hymenos
16.11.16, 20:22
Czuk1 napisał: Co raz bardziej dochodzę do wniosku, że obecnie funkcjonująca w Polsce demokracja ma już charakter rządów autorytarnych , nie liczących się z prawem, opozycją i społeczeństwem.Opiera się na podtrzymywaniu podziału obywateli na 1 i 2 sort , bezprawiu , stosowaniu haseł socjalnych i demagogicznych .
To jego subiektywna ocena polskiej rzeczywistości, które jest sprzeczna z jego wizją (ja nazwałem to ideologią) demokracji liberalno-republikańskiej. Tymczasem nie wdając się w dyskusję na ile jest przesadzona powyższa opinia, w dużej mierze kształtowana przez media przyjazne opozycji, po roku rządów PiS mamy sytuację taką, że PiS ma większe poparcie społeczne niż wszystkie ugrupowania opozycyjne razem wzięte. Oznacza to, że jeśli nic się nie zmieni, to w przyszłych wyborach uzyska większość umożliwiającą zmianę konstytucji bez udziału opozycji parlamentarnej. I to jest prawdziwe oblicze demokracji.
Warto zastanowić w tym miejscu skąd bierze się tak duże poparcie dla PiS. Wyborcom nie szkodzą pisiewicze, misiewicze, oskarżenia o łamanie konstytucji czy o autorytarność. Piszę wyborcom, bo poparcie dla partii przekroczyło już dawno pułap tzw. twardego elektoratu PiS. Moim zdaniem i nie tylko moim (podobne opinie słyszałem w wywiadach różnych polityków i komentatorów) wpływ ma na to ma kilka czynników:
Bardzo duży wzrost wydatków socjalnych.
Zdecydowane stanowisko przeciwne imigracji. Tu powtórzę jedną z zasłyszanych opinii, te dwie pozycje zapewniłyby wygraną wyborczą dla partii z taką propozycją w każdym kraju w UE. To jest trend ogólno europejski.
Trzymanie się programu wyborczego. Tego nie robiła żadna z dotychczasowych wygranych partii. Zwykle zwyciężała pragmatyka.
Wbrew temu co twierdzi się o geniuszu Kaczyńskiego bliżej mu do przeciętnego obywatela niż do kogoś kto z charyzmą potrafi rządzić nie tylko partią a z tylnego krzesła rządem i prezydentem. Zbierając wokół podobnych ludzi stworzył grupę, która wycinała wszystkich, którzy zbytnio wystawali ponad przeciętność, o bardzo dużym poziomie jednomyślności. Z punktu widzenia wyborcy PiS to partia swojaków, którzy są tacy jak my i nie mają nic wspólnego z dotychczasowymi elitami państwa.
Czyli jak nie nadejdzie katastrofa, PiS będzie rządził co najmniej 8 lat. Niestety katastrofa będzie nieszczęściem dla wszystkich.