eva15
28.12.16, 14:25
Wariat z młyna nie płakał, ale są tacy, co płakali.
W 1948 r. na ruinach Berlina Chór Aleksandrowa dał koncert ludowych pieśni niemieckich , po niemiecku.
www.youtube.com/watch?v=_43ud0aDNrE
To było niesamowite wydarzenie.Czy możecie sobie wyobrazić, że coś takiego uczyniliby Anglicy czy Amis? Niemcy nigdy tego występu nie zapomnieli, zachowali ten Chór we wdzięcznej pamięci. Zacytuję i przetłumaczę dwa najlepsze wpisy pod filmikiem:
Über wieviel ritterliches Ehrgefühl muß man verfügen um die Volkslieder eines besiegten grausamen Gegners in dessen Hauptstadt - bereits drei Jahre nach dem Krieg (auf dem Gendarmenmarkt) - zu singen. Wieviel Trauer singt auch mit, daß ausgerechnet die so sehr verehrten Deutschen dieser grausame Gegner waren; fast schon als würde der Sänger um Liebe flehen.
Jak wiele honoru rycerskiego trzeba posiadać, by zaśpiewać pieśni ludowe zwyciężonego, okrutnego przeciwnika w jego stolicy - już trzy lata po wojnie (na Placu Zandarmerii).
Ile smutku współbrzmi w tym śpiewie, że akurat ci tak tak adorowani Niemcy byli tym okrutnym przeciwnikiem; brzmi to bez mała tak, jakby pieśniarz błagał o miłość.
Die Russen werden oft als brutal und roh dargestellt, vielleicht zwingen sie die äußeren Umstände manchmal so zu sein. Der verkommene Kommunismus hat noch das Seinige dazu beigetragen. Für mich sind die Russen aber ein großes Kulturvolk, feinsinnig und mit großer Seele. Kaum ein Volk hat so große Weltliteratur hervorgebracht wie sie. Noch nie habe ich "im schönsten Wiesengrunde" so ausdrucks- und gefühlvoll gehört.
Rosjanie są często przedstawiani jako brutalni i nieokrzesani, może czasem zmuszają ich do tego okoliczności zewnętrzne. Niszczycielski komunizm też swoje do tego dołożył.
Dla mnie Rosjanie to naród kultury, subtelny i z wielką duszą. Rzadko który naród wniósł tyle do literatury światowej. Jeszcze nigdy nie słyszałem tak pełnego wyrazu i uczuć wykonania "Im schönsten Wiesengrunde".