eva15
11.01.17, 16:42
Patrząc na całą nagonkę elit, mediów i służb na Trumpa trudno nie odnieść wrażenia, że rządąc będzie miał tak samo pod górkę jak w POlsce PiS. PiS niby wygrał wybory, ale jego władza jest cały czas podważana, wyszydzana, blokowana i torpedowana.
To co dzieje się obecnie w Sejmie to czyste warholstwo przypominające polskie XVIII-wieczne liberum veto - blokada najwyższego organu władzy i praktycznie paraliż państwa.
Wiele wskazuje na to, że Trump będzie miał podobnie. Jeszcze nie zaczął a już jest konfrontowany z tak wielkim i silnym blokiem sprzeciwu, że jego pole manewru może być coraz mniejsze. Widać to dobrze na przykładzie stosunków z Rosją.
Obama mnoży przed odejściem sankcje, które trudno będzie Trumpowi usunąć, bo tym samym potwierdziłby, że chodzi na pasku Rosji, że to Rosja go wybrała i Kreml ma przeciw niemu obciążające materiały (to najnowsza, dzisiejsza "wrzutka" służb).
Czyli już na wstępie są podejmowane próby zmuszenia Trumpa do trzymania ostrego kursu wobec Rosji jako dowodu na to, że jest od niej niezależny i Moskwa nie ma na niego żadnych kwitów. Mocno to perfidne, ale może być skuteczne.