cieszy mnie koniec kariery Kijowskiego,...

13.01.17, 18:44
...bo to szemrany typ był od dawna. Ostatnie jaja w sejmie, bez względu na moją ocenę gnojków z PiSu, wykazaly, jakimi pajacami są Petru i Schetyna. Opozycji parlamentarnej w praktyce nie ma, a obciążoną dziedzicznym kretynizmem oraz rosyjską agenturalnością samowładzę szemranej wierchuszki PiSu moze przerwać jedynie bunt wewnętrzny. Chyba że coś się urodzi poza parlamentem w związku z wyborami samorządowymi 2018.

Peło to już ostateczny trup; Schetyna wyprowadzi sztandar. Być może niektórzy dobrzy fachowcy spośród młodych platfusów jeszcze w polityce zaistnieja, ale juz nie w tej partii. Co daj Boże amen.
    • starywro-bel Re: cieszy mnie koniec kariery Kijowskiego,... 13.01.17, 18:53
      Alimenciarz na utrzymaniu zony(SM)bedzie musial sie wziac za prace powazna.
      • qwardian Re: cieszy mnie koniec kariery Kijowskiego,... 13.01.17, 19:26
        Ja to jest, że od pierwszego dnia nazywano go alimenciarzem, a nikt faktycznie nie zainteresował się losem jego dzieci.
    • qwardian Re: cieszy mnie koniec kariery Kijowskiego,... 13.01.17, 19:10

      Gdyby moje dzieci głodowały, albo nie miały tornistra i przyborów szkolnych i byłbym bez pracy, poszedłbym kraść, albo wykupiłbym wysoką polisę ubezpieczeniową i zderzył się czołowo z autobusem. Każdy, bez wyjątku wiedział, że Kijowski miał poważne problemy finansowe i faktycznie zajął się protestem z racji nadmiaru czasu. Moim zdaniem zorganizował i uruchomił całkiem spory społeczny ruch zaczynając od zera, wielu środowisk sprzecznych wzajemnie. Mam żal do członków KOD-u za kompletny brak zainteresowania osobistymi problemami Kijowskiego, tylko wykorzystali jego problemy na kilka tygodni przed wewnętrznymi wyborami. Może wokół niego zebrała się daleko bardziej cyniczna grupka od założyciela KOD-u, której założeniem było przejęcie zorganizowanych struktur zamiast budować je od początku. Dlatego przyglądam się rozgrywkom wewnątrz KOD z niesmakiem, bo moim zdaniem dzieje się wielka niesprawiedliwość.

      Za Schetynę trzymam kciuki, ale obawiam się, że PO się wkrótce podzieli.
      • pro100 Re: cieszy mnie koniec kariery Kijowskiego,... 13.01.17, 19:38
        kijek to zero talentu organizacyjnego (zresztą innych talentów też niewiele. ew. drukowanie faktur?) . jego jedyna robota to "cóś kolorowego się rusza" dla odwrócenia uwagi od rzeczy istotnych. lala w stringach łazi w koło ringu 1,2,3...........
        • qwardian Re: cieszy mnie koniec kariery Kijowskiego,... 13.01.17, 20:09
          Jednak ktoś zamierza zawłaszczyć efekty jego talentu organizacyjnego i to mi przypomina na żywo historię Solidarności 1980 roku. Kijowski to kalka Bolka Wałęsy...
          • pro100 Re: cieszy mnie koniec kariery Kijowskiego,... 13.01.17, 20:14
            niech obecność p dukaczewskiego świadczy o tym kto jest realnym właścicielem
            • qwardian Re: cieszy mnie koniec kariery Kijowskiego,... 13.01.17, 20:27

              Ohh jest tam cała gałązka owocu przekwitającej SB-ecji. Czy oni są autorami nagonki na Kijowskiego?
              • pro100 Re: cieszy mnie koniec kariery Kijowskiego,... 13.01.17, 21:02
                szukanie kijka zastępczego. jako morda się nadawał, ale lepkie łapki i co paszczę otworzy to kanał. łgać ładnie też trzeba umieć.
                • pro100 Re: cieszy mnie koniec kariery Kijowskiego,... 13.01.17, 21:06
                  donaldu czarodzieje ćwiczyli pono 10 lat zanim z towarem do narodu wyszli. na kijka nie ma czasu - szybciej przywali motorem w drzewo niż się czegoś nauczy.
                • qwardian Re: cieszy mnie koniec kariery Kijowskiego,... 13.01.17, 21:08
                  ...zamienił stryjek siekierkę na kijek. Chcesz siekierkę?
                  • pro100 Re: cieszy mnie koniec kariery Kijowskiego,... 14.01.17, 09:43
                    siekierek mam 4 a kijki do pieczenia nad ogniskiem sam sobie wycinam. ciekawostka czy na kod wystrugają nowego czy coś ze starych zasobów.
      • czuk1 Wierchuszka KOD zawodzi. Wybierzcie nowych. 14.01.17, 09:07
        qwardian napisał: .... Mam żal do członków KOD-u za kompletny brak zainteresowania osobistymi problemami Kijowskiego, tylko wykorzystali jego problemy na kilka tygodni przed wewnętrznymi wyborami. Może wokół niego zebrała się daleko bardziej cyniczna grupka od założyciela KOD-u, której założeniem było przejęcie zorganizowanych struktur zamiast budować je od początku. Dlatego przyglądam się rozgrywkom wewnątrz KOD z niesmakiem, bo moim zdaniem dzieje się wielka niesprawiedliwość.
        Teraz widać jacy działacze KOD mają tam władzę. Oczy rozbiegane i nienawistne, miny groźne, informacje niespójne, obciążanie wodza totalne, wybielanie siebie całkowite.
        To towarzystwo, razem z wodzem, trzeba szybko rozgonić. Mamy terenowych działaczy. To oni powinni się zebrać i wybrać nowe władze i powołać nowe struktury.
        KOD - jak ryba, popsuła się od głowy. W naszej regionalnej strukturze "przodkowym"i są ludzie młodzi,bezpartyjni , z autorytetem . Myślę, że siła terenowych struktur, uratuje KOD


        > Za Schetynę trzymam kciuki, ale obawiam się, że PO się wkrótce podzieli.

        Schetyna też już nie daje sobie rady. Chyba faktycznie jest rozbicie wewnętrzne w PO.
        Partia (wg mnie) nie ma szans na odrodzenie. Sama, przy wielkim udziale propagandystów PiS, skazała się na niebyt.
    • monalisa2016 Re: cieszy mnie koniec kariery Kijowskiego,... 13.01.17, 20:49
      Była jedna sprawa w która opozycja wraz z mediami mogli zmusić rząd do dymisji, niestety została ona zamieciona przez rząd, opozycję, media pod dywan.
      Dlaczego, nie domyślacie sie?

      W innych państwach obcy agent w strukturach rządu szczególnie w MSZ gdzie rozgrywają sie strategie międzynarodowe byłby w 100% powodem do dymisji całego rządu, jak widzicie w Polsce przechodzi to bez żadnych konsekwencji czyli jest normalnością.
      Powiedzmy prawdę, ta cała opozycja to figuranci tak jak skaczący przez płot słynny wcześniejszy figurant są / był sterowani z zewnątrz.
      Sprawdza i potwierdza sie to co pisze od lat, z jednej skrajności w drugą, Polska nie może być nigdy wolnym, suwerennym krajem z swojej własnej nieudolności jak i głupoty.
      Tak było od zarań, jest i jak sie nie zmieni generacja polityków, mentalności, partii tak będzie dalej.
      Teraz w to co PO wraz z PiSem wpakowali Polskę za pomocą kłamstw będzie trudno sie z tej sytuacji uwolnić.
      • qwardian Re: cieszy mnie koniec kariery Kijowskiego,... 13.01.17, 21:05
        W Ameryce, żeby załatwić cokolwiek przez Senat, albo Kongres trzeba być obywatelem amerykańskim. Cudzoziemiec w Washingtonie jest postrzegany jako obcy, wróg, albo szpieg i po prostu ignorowany....
        • monalisa2016 Re: cieszy mnie koniec kariery Kijowskiego,... 13.01.17, 21:45
          qwardian ty tylko potwierdziłeś moją wypowiedz przenosząc ją za ocean ale nie wyciągnąłeś z niej wniosków ani z rządu, ani z opozycji, ani z mediów, ani od Tuska. smile
          W innych państwach by huczało i opozycja by robiła z takiego precedensu użytek a tu ucichło wszystko w zamian za to odczekano i wyciągnięto asów przeciw "opozycji" (celowo w łapkach czyli cudzysłowiu).

          Skłócone społeczeństwo jest lekkie do prowadzenia i czerpania z niego zysku a wiecie dlaczego? Ono zajmuje sie sobą i nie ma czasu ani ochoty zajmować sie tym co dzieje sie głębiej i poza jego plecami.
    • cepekolodziej Re: cieszy mnie koniec kariery Kijowskiego,... 13.01.17, 21:32
      Ja tam nic nie wiem o tym Kijowskim- ale gościu mnie nudzi.
      • qwardian Re: cieszy mnie koniec kariery Kijowskiego,... 13.01.17, 21:57

        Każdy kto umieszcza deprecjonujące wpisy o Mateuszu Kijowskim, ojcu czworga dzieci jest agentem rosyjskim, bo Polska Katolicka powinna się opierać na dzietności, a nie szczuciu innych..
        • cepekolodziej Re: cieszy mnie koniec kariery Kijowskiego,... 13.01.17, 22:02
          Ojcowie czwórki dzieci mnie nudzą, właśnie. Co innego, gdyby miał piątkę. Wtedy bym już na pewno wiedział, że to nie pomyłka albo brak forsy na kondony.
        • monalisa2016 Re: cieszy mnie koniec kariery Kijowskiego,... 13.01.17, 22:25
          qwardian napisał:

          >
          > Każdy kto umieszcza deprecjonujące wpisy o Mateuszu Kijowskim, ojcu czworga dzi
          > eci jest agentem rosyjskim, bo Polska Katolicka powinna się opierać na dzietnoś
          > ci, a nie szczuciu innych..
          ......................
          nie rozumie co maja jego dzieci wspólnego z tym tematem, wybacz?
          A tak nawiasem skoro już rozpocząłeś temat rosyjskich agentów, przecież dla większości tu z forum ci którzy krytykują dążenia systemu do wojny z Rosją za pomocą jawnych kłamstw, podpuszczania są dla was ruskimi trollami, agentami albo hitlerkami. smile, smile
    • wkkr Re: cieszy mnie koniec kariery Kijowskiego,... 13.01.17, 22:59
      Gdy coś się kończy, to coś się zaczyna.
      A do realnego buntu to droga daleka i nie ma co jej przyspieszać.
      Najpierw PiS musi się skompromitować a biorąc pod uwagę jakość kard PiS jest to nieuniknione.
      PS
      Bardzo dziwię się prezesowi że nie daje w się wypowiedzieć opozycji w sejmie (wszak przydali by się do wskazania błędów i braków w ustawach) oraz do TK wsadza ludzi skrajnie niekompetentnych (wszak wierni ale kumaci sędziowie byli by kolejnym zabezpieczeniem przed kompromitacją ustawodawczą).
      Należy pamiętać że złe prawo uderza w suwerena a jak on się wqrwi to nie ma zmiłuj.
      • czuk1 Re: cieszy mnie koniec kariery Kijowskiego,... 15.01.17, 12:05
        wkkr napisał: Gdy coś się kończy, to coś się zaczyna.
        > A do realnego buntu to droga daleka i nie ma co jej przyspieszać.
        > Najpierw PiS musi się skompromitować a biorąc pod uwagę jakość kadr PiS jest to
        > nieuniknione.

        Nie wiem dlaczego zgadzam się ciągle z tą "czteroliterówką" -wkkr
        Tu dodałbym.
        Po Kijowskim przyjdzie inny,lepszy. Idea KOD jest aktualna a KK robi mu klientelę.
        W miarę upływu czasu... wyczerpią się możliwości finansowania kolejnych upominków i przywilejów, nieprofesjonalne kadry , ich błędne wizje/decyzje oraz
        zgubne ich skutki.... doprowadzą do końca władz PiS. Ale to za kilka lat....
    • perla piq, brak dobrej opozycji to gorzej od braku 13.01.17, 23:37
      dobrego rządu.
      Opozycja się totalnie skompromitowała a kaczor patrzy na nich na jak robaki do zgniecenia.
      Może to i dobrze.
      Lepiej mieć dyktatora w kraju niż kochasia Petru, przyłataną szczękę Schetyny, czy alimenciarza i faktoringa Kijowskiego.
      Nawet za cenę degrengolady Polaków zasiłkiem 500+.
      Bo pieniędzy się nie dostaje. Pieniądze się zarabia właśnie.
      • monalisa2016 Re: piq, brak dobrej opozycji to gorzej od braku 14.01.17, 00:00
        To nie była żadna opozycja, to była banda sterowanych marionetek które Kaczyński rozegrał, rozpracował tak jak chciał i sobie życzył.
        Polska potrzebuje nowych partii bez starej zdrętwiałej kadry polityków latających pod rozkazy innych.

        Polska powinna być suwerennym niezależnym krajem z zachodnią orientacją żyjącą w zgodzie, współpracująca z sąsiadami jak i innymi państwami ale stało sie to tylko nieosiągalnym marzeniem a nie rzeczywistością.
      • wikul Perła, nie martw się o opozycję, martw się o rząd 14.01.17, 00:23
        O opozycję martwi się już Kaczyński i prawie wszyscy jego akolici. Nawet na tym forum rozczula mnie troska o opozycję. Kaczyńskiemu & Co się nie dziwię, oni już dawno odlecieli w krainę San Escobar zwodzeni słupkami poparcia. Obecna opozycja w Polsce to ani Kijowski ani Schetyna czy Petru. Prawdziwa opozycja to miliony ludzi z których znaczna część potrafi się mobilizować na tak pogardzanych przez was forach społecznościowych, korzystając z własnego czasu i własnych pieniędzy. Oni widzą co z Polską robi Kaczyński i banda idiotów zwana rządem. To nie są pisowscy menele i oportunistyczni serwiliści spotykani na pisowskich partyjnych spędach, przebierający policjantów za aniołów i wycinający własnoręcznie konfetti, to ludzie inteligentni, często gardzący polityką ale zjednoczeni w trosce o przyszłość Polski. Oni prędzej czy później pogonią PiS na śmietnik historii.

        Byłem dzisiaj u lekarza. Nigdy tam nie rozmawiałem o polityce bo nigdy nie wiadomo na jakie poglądy się trafi. Wspomniałem tylko o kolejce 16 karetek pogotowia bo przecież w każdej z nich tkwił pacjent z zagrożonym życiem. Dowiedziałem się że będzie jeszcze gorzej aż do kompletnego paraliżu i totalnego upadku służby zdrowia którą PiS chce zarządzać jak w PRL-u.


        • piq dla piSich największym zagrozeniem,... 14.01.17, 00:32
          ...które zreszta lekceważą, są Milczący. Jak oni się wqrvvią, to dojdzie do wieszania na latarniach i PiSi będą żałować, że byli akurat przy władzy.
          • wikul Re: dla piSich największym zagrozeniem,... 14.01.17, 00:42
            Wielu tych milczących przestało milczeć. Polecam ciekawy artykuł Jacka Parola.

            studioopinii.pl/jacek-parol-polityka-glupcze/
        • wikul Matka Boska przegoniła opozycję z Sejmu! 14.01.17, 00:34
          – Nie byłoby tak skutecznego i szybkiego działania, które zrealizowało kierownictwo PiS, gdyby nie obecność kierownictwa 23 grudnia 2016 roku przed ołtarzem, przed obrazem Matki Boskiej Częstochowskiej – stwierdził minister obrony narodowej. Jak dodał, "nie ma wątpliwości", że wspólna modlitwa była "jednym z wielu skutecznych, decydujących działań", jakie zaowocowały takim finałem wydarzeń w Sejmie. Przypomnijmy, że opozycja odstąpiła od okupacji sali plenarnej.

          – Liczę na to, że nigdy więcej do takich działań w Polsce nie dojdzie, a ludzie, którzy dają temu legitymacje, nie tylko powinni się wstydzić, ale powinni zniknąć jako działacze publiczni – dodał Macierewicz na antenie Telewizji Trwam. ...

          natemat.pl/199079,matka-boska-przegonila-opozycje-z-sejmu-ten-wywod-macierewicza-w-tv-trwam-to-po-prostu-inny-stan-umysłu

          Czy tu można coś komentować? Przecież to stan umysłu rodem z państwa San Escobar.
          • wikul Taka słaba opozycja i tyle strachu! 14.01.17, 00:52
            Ogromne wojska, bitne generały,
            Policje - tajne, widne i dwu-płciowe -
            Przeciwko komuż tak się pojednały?
            - Przeciwko kilku myślom... co nienowe!
            Cyprian Kamil Norwid


            natemat.pl/199085,prawie-7-tysiecy-policjantow-pilnowalo-pustego-sejmu-blaszczak-wydal-na-to-ponad-2-5-miliona
        • monalisa2016 Re: Perła, nie martw się o opozycję, martw się o 14.01.17, 00:52
          wikul napisał:

          > Byłem dzisiaj u lekarza. Nigdy tam nie rozmawiałem o polityce bo nigdy nie wiad
          > omo na jakie poglądy się trafi. Wspomniałem tylko o kolejce 16 karetek pogotowi
          > a bo przecież w każdej z nich tkwił pacjent z zagrożonym życiem. Dowiedziałem s
          > ię że będzie jeszcze gorzej aż do kompletnego paraliżu i totalnego upadku służb
          > y zdrowia którą PiS chce zarządzać jak w PRL-u.
          >>>>>>>>>>>>>>>>>

          Zalezy to od Kaczyńskiego czy od ludzi pracujących w służbie zdrowia?
          Sprawa organizacji a nie rządów!

          Przykład:
          Teraz cos ci powiem, była w odwiedzinach pewna osoba z Polski, przeziębiła sie w czasie podroży, cóż trzeba było jej pomoc ale bez ważnej karty ubezpieczenia musi sie wszystko pacjent prywatnie z własnej kieszeni płacić.

          U nas w Niemczech jak kończy sie termin ważności karty ubezpieczeniowej automatycznie kasa chorych przysyła ci nową z nowym terminem ważności jeszcze przed czasem kończącego sie terminu starej karty.

          Pytałam sie chorej osoby, to żaden u lekarza nie zauważył ze karta jest już ponad rok przeterminowana?
          Dostałam odpowiedz: nie, u nas nie wymagają karty ubezpieczenia

          Wiec pytam sie, jak to wszystko funkcjonuje w Polsce, przecież to sprawa organizacji kasy chorych?
          Dostałam odpowiedz: należy podpisać tylko kartkę ze sie jest ubezpieczonym

          DOBRE co nie?

          Osobę przyłożyła porządnie choroba do łózka trzeba było jej pomoc by rachunki wizyt lekarza były uregulowane, wiec były rozmowy z polska kasą chorych i w końcu uzyskało sie to co potrzeba i git sprawa później grała.

          Czyja to rzecz Kaczyńskiego, rządu czy sprawa odpowiedniej organizacji, samodzielności w urzędach czy w tym wypadku kasie chorych, odpowiedz mi na te pytanie.


          • wikul Re: Perła, nie martw się o opozycję, martw się o 14.01.17, 01:16
            monalisa2016 napisał(a):

            > Zalezy to od Kaczyńskiego czy od ludzi pracujących w służbie zdrowia?
            > Sprawa organizacji a nie rządów!

            Tym razem od Kaczyńskiego. To przecież on o wszystkim decyduje. A wymyślił sobie że NFZ zostanie zlikwidowany, służba zdrowia będzie scentralizowana zarządzana centralnie przez Ministerstwo Zdrowia czyli powrót do PRL-u dodatkowo groźny że dostęp do służby zdrowia będą mieli wszyscy nie tylko ubezpieczeni.
            Nie trzeba mieć specjalnie bujnej wyobraźni by przewidzieć co się stanie za rok.
            • monalisa2016 Re: Perła, nie martw się o opozycję, martw się o 14.01.17, 01:38
              wikul napisał:
              >
              > Tym razem od Kaczyńskiego. To przecież on o wszystkim decyduje. A wymyślił sobi
              > e że NFZ zostanie zlikwidowany, służba zdrowia będzie scentralizowana zarządzan
              > a centralnie przez Ministerstwo Zdrowia czyli powrót do PRL-u dodatkowo groźny
              > że dostęp do służby zdrowia będą mieli wszyscy nie tylko ubezpieczeni.
              > Nie trzeba mieć specjalnie bujnej wyobraźni by przewidzieć co się stanie za rok
              > .
              Nasz służba zdrowia tez jest zarządzana przez ministerstwo, tez jest scentralizowana co ty na to wikul i PRL nie mamy? smile
              • monalisa2016 Re: Perła, nie martw się o opozycję, martw się o 14.01.17, 01:43
                To nie ma tak u nas że każdy sobie rzepkę skrobie, jest ministerstwo które wydaje dyrektywy reszta należy do niższych szczebli które organizują i kontrolują prace w służbie zdrowia jak i w kasach chorych.
                Wiec wytłumacz gdzie widzisz różnicę i nieprawidłowości?
              • wikul Re: Perła, nie martw się o opozycję, martw się o 14.01.17, 01:51
                monalisa2016 napisał(a):

                > Nasz służba zdrowia tez jest zarządzana przez ministerstwo, tez jest scentraliz
                > owana co ty na to wikul i PRL nie mamy? smile

                Nic nie rozumiem, pisałaś o Kasach Chorych. To są kasy czy ich nie ma? Jeżeli są to one są płatnikiem i muszą zmieścić się w budżecie a ministerstwo sprawuje tylko nadzór właścicielski czy inny. W polskim modelu gdzie doszło do ogromnego rozwoju prywatnej służby zdrowia prywatne placówki mogły zawierać kontrakty z NFZ jeżeli mieściły się w kosztach. Teraz nie wiem co będzie z prywatną służbą zdrowia, czy ministerstwo da czy nie da, a jeżeli da to komu a komu nie da. Ciemna magia czyli nikt nic nie wie. Prawdopodobnie prywatna służba zdrowia nie dostanie kontraktów i co wtedy? Strach pomyśleć.
                • monalisa2016 Re: Perła, nie martw się o opozycję, martw się o 14.01.17, 02:08
                  No to co NFZ nie jest kasa chorych, wikul?
                  A co myślisz ze u nas z kontraktami jest inaczej a mimo tego nie jesteśmy w PRL jak twierdzisz i jakoś to u nas funkcjonuje a wiesz dlaczego?
                  Inna mentalność człowieka, inne podejście do rzeczy czy do samego człowieka oraz wszechstronna myśl.
                  • t_ete czy NFZ jest kasa chorych ? 14.01.17, 10:14
                    monalisa2016 napisał(a):

                    > No to co NFZ nie jest kasa chorych, wikul?
                    > A co myślisz ze u nas z kontraktami jest inaczej a mimo tego nie jesteśmy w PRL
                    > jak twierdzisz i jakoś to u nas funkcjonuje a wiesz dlaczego?
                    > Inna mentalność człowieka, inne podejście do rzeczy czy do samego człowieka ora
                    > z wszechstronna myśl.

                    NFZ - w pewnym sensie jest 'kasa chorych'. Poniewaz dysponuje srodkami finansowymi ze skladek na ubezpieczenie zdrowotne ; w ramach posiadanych finansow - zawiera umowy na roznorakie swiadczenia medyczne - ze swiadczeniodawcami (lekarzami rodzinnymi, specjalistami, szpitalami, osrodkami rehabilitacji itd) - ktore to umowy maja zabezpieczyc potrzeby zdrowotne obywateli.
                    Dotychczas - za osoby, ktore nie placa skladek (bezrobotne, zarejestrowane) - placila gmina. I te osoby mialy prawo korzystac ze swiadczen medycznych. Osoby, ktore nie byly zarejestrowane, nie pracowaly - musialy sie same ubezpieczyc - by korzystac ze swiadczen medycznych bez ponoszenia kosztow.
                    W przypadku osoby nieubezpieczonej - np. bezdomnej - za uslugi medyczne - placila gmina.

                    NFZ - jest 'monopolista' bo nie ma innych 'kas chorych', sa jedynie drobne prywatne ubezpieczenia, ktore np. ulatwiaja dostep do lekarzy specjalistow - i obywatel nie ma wyboru tzn. musi placic skladke na NFZ i moze sie ubezpieczyc dodatkowo jesli chce.
                    Politycy nie mieli - i nie maja odwagi - by powiedziec obywatelom, ze skladka zdrowotna w takiej wysokosci wystarcza na okreslony poziom swiadczen. Jest cos za cos. Medycyna jest coraz drozsza. Jesli beda osrodki transplantacyjne, instytuty na poziomie europejskim, wysokospecjalistyczne szpitale - to w innym miejscu bedzie biedniej. Nie da sie z tego portfela zalatwic wszystkich oczekiwan pacjentow - lacznie z refundacja lekow.

                    Brak karty ubezpieczenia - i w zwiazku z tym dokladnego systemu kontroli udzielania swiadczen medycznych - skutkuje 'znikaniem' kasy. Niestety.

                    Teraz - gdy PiS wzial sie za rozmontowanie systemu - trudno przewidziec skutki.

                    tete


          • monalisa2016 Re: Perła, nie martw się o opozycję, martw się o 14.01.17, 01:33
            Najpierw muszę cos skorygować:
            Teraz cos ci powiem, była w odwiedzinach pewna osoba z Polski, przeziębiła sie w czasie podroży, cóż trzeba było jej pomoc ale bez ważnej karty ubezpieczenia musi płacić wszystko pacjent prywatnie z własnej kieszeni.

            Czy rząd jest za wszystko odpowiedzialnym czym go obarczacie, ze służba zdrowia nie funkcjonuje?

            Rząd wydaje dyrektywy od reszty są zrzeszenia (w tym podanym przez mnie jak i przez ciebie przykładzie) kas chorych które opracowują zarysy działalności, reszta konkretnych rzeczy należy do kas chorych.
            Jak oni nie potrafią nic opracować wraz z służbą zdrowia wiec pytam sie za co są oni płaceni?

            To jest sprawa organizacji na niższych szczeblach, jak tu czynnik człowiek bez wizji, bez pomysłu nie potrafi cos zorganizować ani przyjrzeć sie jak funkcjonuje rzecz w innych państwach, nie należy o wszystko obarczać rządu tylko tych którzy sabotują służbę zdrowia w Polsce.

            Nie jedno widziałam w polskich szpitalach i wszędzie zawodził w taki czy inny sposób czynnik człowiek, nie chciałbym być leczona w tym kraju. smile
            • wikul W Polsce nie ma Kas Chorych, ... 14.01.17, 01:41
              W Polsce nie ma Kas Chorych, zlikwidowali je będący wówczas u władzy postkomuniści.
              W ich miejsce Powstał Narodowy Fundusz Ochrony Zdrowia. Teraz ma być zlikwidowany
              a służbą zdrowia (jak już pisałem) ma zarządzać bezpośrednio Ministerstwo Zdrowia. No to kto ma odpowiadać jak biorą to na siebie?
              • monalisa2016 Re: W Polsce nie ma Kas Chorych, ... 14.01.17, 01:46
                wikul napisał:

                > W Polsce nie ma Kas Chorych, zlikwidowali je będący wówczas u władzy postkomuni
                > ści.
                > W ich miejsce Powstał Narodowy Fundusz Ochrony Zdrowia. Teraz ma być zlikwidowa
                > ny
                > a służbą zdrowia (jak już pisałem) ma zarządzać bezpośrednio Ministerstwo Zdrow
                > ia. No to kto ma odpowiadać jak biorą to na siebie?

                Co ty mi bajasz?
                Myślisz ze jak mieszkam poza granicami Polski jestem tak ciemna, człowieku z kim ty sie mierzysz?
                Rozmawiałam zaraz po świętach z polskimi kasami chorych telefonicznie.

                • monalisa2016 Re: W Polsce nie ma Kas Chorych, ... 14.01.17, 02:03
                  Napisze ci jeszcze więcej, każdy oddział kasy chorych jest odpowiedzialny za swoją wizytówkę w internecie i co?
                  Szukasz oddziału kasy chorych, znajdujesz, jest podany numer telefonu i co?
                  Dzwonisz rano, nikt nie odbiera, dzwonisz przed południem tez nic, w południe tak samo, po południu bez zmian, czyżby wszyscy byli na urlopie?
                  Teraz mi powiedz jaki czynnik sabotuje nawet wizytówkę oddziału kasy chorych, nie człowiek z niższego szczebla czy rząd albo ministerstwo?
                  W końcu pytam sie jak pracuje sie w Polsce z klapkami na oczach?
                  • t_ete nie wiem gdzie dzwonilas 14.01.17, 10:17
                    monalisa2016 napisał(a):

                    > Napisze ci jeszcze więcej, każdy oddział kasy chorych jest odpowiedzialny za sw
                    > oją wizytówkę w internecie i co?
                    > Szukasz oddziału kasy chorych, znajdujesz, jest podany numer telefonu i co?
                    > Dzwonisz rano, nikt nie odbiera, dzwonisz przed południem tez nic, w południe t
                    > ak samo, po południu bez zmian, czyżby wszyscy byli na urlopie?
                    > Teraz mi powiedz jaki czynnik sabotuje nawet wizytówkę oddziału kasy chorych, n
                    > ie człowiek z niższego szczebla czy rząd albo ministerstwo?
                    > W końcu pytam sie jak pracuje sie w Polsce z klapkami na oczach?

                    Ja nie mam problemu z dodzwonieniem sie w godzinach urzedowania NFZ.

                    tete



                • wikul Re: W Polsce nie ma Kas Chorych, ... 14.01.17, 02:13
                  monalisa2016 napisał(a):

                  > Co ty mi bajasz?
                  > Myślisz ze jak mieszkam poza granicami Polski jestem tak ciemna, człowieku z ki
                  > m ty sie mierzysz?
                  > Rozmawiałam zaraz po świętach z polskimi kasami chorych telefonicznie.

                  W kampanii wyborczej w roku 2001 Sojusz Lewicy Demokratycznej przedstawił koncepcję zastąpienia 16 regionalnych kas chorych kilkoma rywalizującymi ze sobą funduszami, działającymi na terenie całego kraju, oraz z jedną instytucją nadzorczą regulującą rynek ubezpieczeń zdrowotnych w kraju. Po wygranych przez SLD wyborach ostatecznie koncepcja wolnorynkowa przegrała i postanowiono powołać jeden Narodowy Fundusz Zdrowia z oddziałami regionalnymi (w miejsce starych kas w województwach) i centralą w Warszawie. Pierwotne plany ponownego przywrócenia kontroli ministerstwa nad pieniędzmi ubezpieczonych w NFZ zostały zakwestionowane przez Trybunał Konstytucyjny. Ostatecznie kasy ponownie przestały funkcjonować w roku 2003.

                  www.nfz-warszawa.pl/dla-pacjenta/leczenie-za-granica/europejska-karta-ubezpieczenia-zdrowotnego/

                  Kończę tą "dyskusję" bo się robi bicie piany.
                  • monalisa2016 Re: W Polsce nie ma Kas Chorych, ... 14.01.17, 02:26
                    Co to ma do rzeczy do rzeczywistego stanu, wikul z kim rozmawiasz, czym chcesz usprawiedliwić obecne niedomagania na wszystkich szczeblach?

                    Na to nie ma usprawiedliwienia, faktor człowiek nie nauczył sie jeszcze właściwej organizacji, właściwej pracy, odpowiedzialności za prace tak aby wszystko miało ręce i nogi przez to obarcza sie bo to najwygodniej rządy. FALSCH!!!

                    Kończysz dyskusje z wstydu ponieważ nie masz nic do powiedzenia na ten temat poza bezproduktywnymi rzeczami które nie usprawiedliwiają niczego a szczególnie braku wiedzy.

                    Kaczyński ani PiS nie sa z mojej bajki ale co jest prawda należy głośno powiedzieć bez owijania w bawełnę, ze Polacy nie dorośli jeszcze do czasów jakie od nich powinno sie w zasadzie po tylu latach transformacji wymagać.
                    • t_ete edukacja ... 14.01.17, 10:45
                      monalisa2016 napisał(a):

                      > Kaczyński ani PiS nie sa z mojej bajki ale co jest prawda należy głośno powiedz
                      > ieć bez owijania w bawełnę, ze Polacy nie dorośli jeszcze do czasów jakie od ni
                      > ch powinno sie w zasadzie po tylu latach transformacji wymagać.

                      Polacy moze dorosli by szybciej - ale politykom prosciej manipulowac 'niedoroslymi'. Dlatego zaniedbali edukacje.
                      Nadal wiele osob mowi o 'panstwowej sluzbie zdrowia' (choc taka nie istnieje) - bo nie odrozniaja centralnego systemu ubezpieczen (NFZ) od budzetu panstwa.
                      Nadal latwo przestraszyc Polakow prywatyzacja szpitali (ze beda musieli placic z wlasnej kieszeni w takim szpitalu) - choc juz istnieja takie od lat, maja kontrakty z NFZ - i ludzie lecza sie w nich w ramach ubezpieczenia.
                      Nadal w powszechnej swiadomosci sa 'panstwowe szpitale' - choc wiekszosc z nich nalezy do samorzadow roznych szczebli - i jakosc leczenia w nich - w duzym stopniu zalezy od nadzoru wlasciciela (samorzadu, nie panstwa).
                      Nadal pokazuje sie w TV (takze prywatnej) wielkie oblezone przychodnie, w ktorych trzeba stac w kolejce by 'zapisac sie na termin' - a nie prywatne praktyki lekarza rodzinnego - gdzie mozna zadzownic i umowic sie z lekarzem - lub wrecz - umowic wizyte przez internet.

                      Ludzie 'dojrzewaja' powoli. A politycy wykorzystuja ludzka niewiedze, strach przed zmiana, naiwnosc.

                      Choc wlasciwie - gdyby uznac, ze prawdziwe zmiany w systemie opieki zdrowotnej zaczely sie 17 lat temu - to zrobilismy ogromny krok do przodu. Nie ma zadnego porownania do tego rozpaczliwego 'bajzlu', ktory byl wczesniej.
                      Ale to mogliby powiedziec tylko niezalezni politycznie eksperci.
                      Porownac ilosc i jakosc udzielanych obywatelom swiadczen medycznych - np. w roku 1998 - i aktualnie. Pokazac jak wygladaly wowczas szpitale - i jakie warunki oferuja teraz. Jak wygladala specjalistyczna diagnostyka. W jakich warunkach kobiety rodzily dzieci - i jaka byla szansa pomocy noworodkom w przypadku wad wrodzonych, porodow przedwczesnych itd. Jaka byla smiertelnosc noworodkow ? Jak radzono sobie z zakazeniami wewnatrzszpitalnymi ?
                      W jakich godzinach przecietny pacjent mogl skorzystac z porady lekarza w przychodni ?
                      Jak wygladal standard wyposazenia karetki pogotowia w tamtych czasach - i teraz ?



                      tete


                      • czuk1 Re: edukacja ... 15.01.17, 07:43
                        t_ete napisała: ..." zrobilismy ogromny krok do przodu. Nie ma zadnego
                        > porownania do tego rozpaczliwego 'bajzlu', ktory byl wczesniej.

                        Wszystko to , co piszesz t_ete, potwierdzam jako stały pacjent placówek służby zdrowia (a w latach 90-tych członek rady społecznej szpitala). Nie chcę porównywać szczegółowo. Ogólnie, różnica jak : "niebo i ziemia". Nie zostały jednak wprowadzone standardy organizacji obsługi. Placówki diametralnie różnią się nadal między sobą. Mamy opóźnienia w wprowadzaniu systemów informatycznych. Tzw. prywatne placówki są lokomotywami postępu w obsłudze pacjentów .
                        Dziwię się, że w sposób nieuprawniony, oceny negatywnej polskiej służby zdrowia dokonują tu - z zewnątrz - (burząc obraz rzeczywisty) polskojęzyczni forumowicze.
                        • t_ete Re: edukacja ... 15.01.17, 10:15
                          czuk1 napisał:

                          > Wszystko to , co piszesz t_ete, potwierdzam jako stały pacjent placówek służby
                          > zdrowia (a w latach 90-tych członek rady społecznej szpitala). Nie chcę porówn
                          > ywać szczegółowo. Ogólnie, różnica jak : "niebo i ziemia". Nie zostały jednak
                          > wprowadzone standardy organizacji obsługi.

                          To prawda.
                          Gdy szpitale zaczely podpisywac umowy z firmami zewnetrznymi zajmujacymi sie sprzataniem - 'zniknely' salowe - czyli osoby, ktore wczesniej sprzataly ale tez pomagaly pacjentom lezacym - przy posilku czy w kapieli ; okazalo sie, ze pielegniarki nie sa od 'pielegnacji' (jak sama nazwa wskazuje) ale sa kims w rodzaju asystentki lekarza ... wymog studiow tylko to przypieczetowal ; zwykla 'pielegnacja' pacjenta - niezbedna przeciez - stala sie czyms 'ponizej' poziomu wyksztalcenia.
                          Sadzilam, ze to sytuacja przejsciowa, ze zycie wypelni luke ... pojawily sie pomysly zatrudnienia tzw. asystentek pielegniarskich (osob, ktore ukonczyly kursy). Umowmy sie ... by pomoc pacjentowi zmienic pozycje, nakarmic go, zaprowadzic do toalety czy pomoc sie wykapac - nie trzeba miec tytulu magisterskiego.
                          Niestety.
                          Gdyby porownac niemiecka i polska rzeczywistosc szpitalna - dokladnie widac kogo i czego brakuje. Nie chodzi mi o mozliwosc wyboru potraw ze szpitalnego menu (bo to nie jest najwazniejsze) ale wlasnie o to, ze chory nie ma szansy na pomoc w tak prozaicznych sprawach jak zjedzenie obiadu czy umycie sie.
                          Wiem, ze to tylko jeden z elementow. Ale bardzo dokuczliwy ... przekonalam sie sama, gdy ponad rok temu bylam w szpitalu. Po jednym z zabiegow musialam lezec 'plasko'. Wniesiono obiad. Talerz z makaronem pani postawila na szafce i poszla. I co niby mialam z nim zrobic ?

                          >Placówki diametralnie różnią się nad
                          > al między sobą. Mamy opóźnienia w wprowadzaniu systemów informatycznych. Tzw. p
                          > rywatne placówki są lokomotywami postępu w obsłudze pacjentów .

                          I te roznice nie wynikaja wcale z 'przyczyn obiektywnych' (czyli niezaleznych od tych, ktorzy szpitalami zarzadzaja).

                          > Dziwię się, że w sposób nieuprawniony, oceny negatywnej polskiej służby zdrowia
                          > dokonują tu - z zewnątrz - (burząc obraz rzeczywisty) polskojęzyczni forumowic
                          > ze.

                          Niewiedza Czuku. Przykladem jest Monalisa, ktora zapewne nie miala pojecia, ze istnieje cos takiego jak karta EKUZ i kazdy Polak (jako, ze nie posiada karty ubezpieczenia) podrozujacy na terenie UE - powinien sie w nia zaopatrzec.
                          Zreszta ... wielu Polakow o tym takze nie wie. Ja sama - wielokrotnie, w roznych sytuacjach przekonywalam ludzi wybierajacych sie w podroz by o to zadbali. Dla wielu osob to wciaz NOWOSC, uwazaja, ze zwykle ubezpieczenie - wystarcza.
                          Edukacja ... edukacja ...

                          tete
                          • czuk1 Re: edukacja ... 15.01.17, 11:08
                            t_ete .
                            Mam jechać do Anglii. Sam nie wiedziałem o karcie EKUZ. Rozpowszechniłem Pani informację. Dziękuję bardzo.
                            Znowu , z przyjemnością z Panią zgadzam się.
                            Jednoznacznie potwierdzam, że jakość żywienia i opieki szpitalnej w szpitalach jest zróżnicowana. Dwa szpitale w jednym mieście a potrawy; w jednym (nr 1 w rankingu polskich szpitali) - smaczne i pożywne (tworzone i podawane przy udziale, rozmowie z dietetykiem) też nowoczesne łózka a w drugim - zimne, nie zróżnicowane, sporządzone nieprofesjonalnie, niesmaczne, trzeba mieć swoje sztućce.
                            I spostrzeżenia Twoje dalsze ,pokrywają się z moimi (przekazałem je dyr.szpitala).
                            Panie rozwożą posiłki, stawiają na szafce przy łóżku.... i dalej ....nie ma pomocy personelu
                            przy jedzeniu,uruchamiana jest samopomoc chorych. Jest też wiele innych błędów organizacyjnych (poza niedostateczną troską nad obłożnie chorymi), jak : nadmierna biurokracja;brak pracowników administracyjnych - lekarz sam godzinami wypisuje chorych, wypełniając szczegółową kartę pobytu; ogólnie zła org.pracy w oddziale - przerost zatrudnienia młodych lekarzy, sprowadzeniu ich roli do roli pielęgniarek, duże (nieuzasadnione) zróżnicowanie statusu pielęgniarek.
                            Dodam - jakość obsługi w poradniach poprawił się bardzo. Wymusza je konkurencja i presja
                            pacjentów, wprowadzenie systemów informatycznych,...

                            • t_ete Re: edukacja ... 15.01.17, 11:47
                              czuk1 napisał:

                              > Mam jechać do Anglii. Sam nie wiedziałem o karcie EKUZ. Rozpowszechniłem Pani i
                              > nformację. Dziękuję bardzo.
                              > Znowu , z przyjemnością z Panią zgadzam się.

                              Milo mi. EKUZ daje poczucie bezpieczenstwa ... gdyby cos sie zdarzylo (A kysz!).

                              > Jednoznacznie potwierdzam, że jakość żywienia i opieki szpitalnej w szpitalach
                              > jest zróżnicowana. Dwa szpitale w jednym mieście a potrawy; w jednym (nr
                              > 1 w rankingu polskich szpitali) - smaczne i pożywne (tworzone i podawane prz
                              > y udziale, rozmowie z dietetykiem) też nowoczesne łózka a w drugim - zim
                              > ne, nie zróżnicowane, sporządzone nieprofesjonalnie, niesmaczne, trzeba mieć sw
                              > oje sztućce.

                              W szpitalu, w ktorym bylam (szpital kliniczny) - przezylam ten 'drugi wariant'. Mialam wrazenie, ze znalazlam sie w peerelu - w najgorszej stolowce. Smak zupy ... brr ... przeslodzona herbata 'z wiadra'. Paskudztwo. Blagalam o gorzka herbate, czasem sie udawalo.

                              > I spostrzeżenia Twoje dalsze ,pokrywają się z moimi (przekazałem je dyr.szpital
                              > a).
                              > Panie rozwożą posiłki, stawiają na szafce przy łóżku.... i dalej ....nie ma po
                              > mocy personelu
                              > przy jedzeniu,uruchamiana jest samopomoc chorych.

                              Pomoc wzajemna chorych (gdy ktos jest chodzacy) lub odwiedzajacych rodzin. Problem pojawia sie gdy nikt nie chodzi - i nie ma odwiedzajacych.

                              Jest też wiele innych błędów
                              > organizacyjnych (poza niedostateczną troską nad obłożnie chorymi), jak : nadmie
                              > rna biurokracja;brak pracowników administracyjnych - lekarz sam godzinami wypis
                              > uje chorych, wypełniając szczegółową kartę pobytu; ogólnie zła org.pracy w oddz
                              > iale - przerost zatrudnienia młodych lekarzy, sprowadzeniu ich roli do roli pi
                              > elęgniarek, duże (nieuzasadnione) zróżnicowanie statusu pielęgniarek.

                              Zla organizacje pracy - mozna zmienic. Nie chodzi o jakas rewolucje przeciez. Wiele zalezy od szefa (ordynatora oddzialu - i woli dyrekcji).

                              > Dodam - jakość obsługi w poradniach poprawił się bardzo. Wymusza je konkurencja
                              > i presja
                              > pacjentów, wprowadzenie systemów informatycznych,...

                              To prawda. O prywatnej przychodni medycyny rodzinnej (zapisalam sie tam do lekarza rodzinnego w 1999) - mam jak najlepsze zdanie. Choc przeprowadzilam sie dwukrotnie i dojazd juz nie jest tak dogodny, nie zmienilam lekarza.
                              Gdy w ubieglym roku potrzebowalam w domu (po wyjsciu ze szpitala) - pomocy pielegniarki, bylam zaszokowana jej profesjonalizmem, cierpliwoscia i serdecznoscia.


                              tete
          • t_ete chyba nie rozumiesz ... 14.01.17, 09:44
            monalisa2016 napisał(a):

            > Przykład:
            > Teraz cos ci powiem, była w odwiedzinach pewna osoba z Polski, przeziębiła sie
            > w czasie podroży, cóż trzeba było jej pomoc ale bez ważnej karty ubezpieczenia
            > musi sie wszystko pacjent prywatnie z własnej kieszeni płacić.
            >
            > U nas w Niemczech jak kończy sie termin ważności karty ubezpieczeniowej automat
            > ycznie kasa chorych przysyła ci nową z nowym terminem ważności jeszcze przed cz
            > asem kończącego sie terminu starej karty.
            >
            > Pytałam sie chorej osoby, to żaden u lekarza nie zauważył ze karta jest już pon
            > ad rok przeterminowana?
            > Dostałam odpowiedz: nie, u nas nie wymagają karty ubezpieczenia
            >
            > Wiec pytam sie, jak to wszystko funkcjonuje w Polsce, przecież to sprawa organi
            > zacji kasy chorych?
            > Dostałam odpowiedz: należy podpisać tylko kartkę ze sie jest ubezpieczonym
            >
            > DOBRE co nie?

            Polacy nie maja 'karty ubezpieczenia' poniewaz nie zostala wprowadzona. Przymierzaly sie do tego kolejne rzady od 1999 r. (czyli od wprowadzenia systemu ubezpieczen zdrowotnych) - ale ZADEN - tego nie zrealizowal. Rozpoczeta w 1999 r. przez rzad AWS reforma systemu opieki zdrowotnej - wprowadzila Kasy Chorych i przewidywala w nastepnym okresie wprowadzenie 'karty ubezpieczenia'. Kolejny rzad - SLD - zlikwidowal Kasy Chorych - wprowadzil NFZ (narodowy fundusz zdrowia) instytucje zarzadzana centralnie - z regionalnymi oddzialami we wszystkich wojewodztwach. Kolejne rzady przymierzaly sie do tego by zrobic krok dalej - i umozliwic konkurencje na rynku ubezpieczen zdrowotnych. Oczywiscie za kazdym razem odbywaly sie dyskusje o koniecznosci wprowadzenia kart ubezpieczenia dla obywateli.

            Teraz - nie ma na to szansy - bo aktualnie PiS realizuje 'ubudzetowienie' opieki zdrowotnej. Sa pierwsze kwiatki : czy ktos placi skladke zdrowotna czy nie placi - ma prawo do korzystania z opieki zdrowotnej.
            PiS - w swojej kampanii wyborczej przekonal Polakow, ze maja prawo do 'darmowej opieki zdrowotnej' - niezaleznie od tego czy placa skladke czy nie. I ze kolejki do lekarzy znikna - gdy zamiast NFZ - pieniadze na opieke zdrowotna bedzie dzielic administracja rzadowa (czyli urzedy wojewodzkie). Tak bylo do 1999 r.
            Na marginesie : tylko czlek slaby na umysle moze uwierzyc, ze opieka zdrowotna jest 'darmowa'.

            A co do 'przeziebionej osoby z Polski' : rozsadny Polak, ktory planuje wyjazd poza granice kraju - idzie do najblizszej siedziby NFZ i tam w ciagu kilku minut otrzymuje EKUZ (europejska karte ubezpieczenia zdrowotnego) - wazna na terenie UE. To zainteresowana osoba okresla na jaki okres wyjezdza. Ja zawsze tak robie - gdy planuje wyjazd. Na wszelki wypadek. Jeszcze nigdy nie musialam skorzystac z takiej karty - ale czuje sie z nia bezpieczniej.
            >
            > Osobę przyłożyła porządnie choroba do łózka trzeba było jej pomoc by rachunki w
            > izyt lekarza były uregulowane, wiec były rozmowy z polska kasą chorych i w końc
            > u uzyskało sie to co potrzeba i git sprawa później grała.

            A mozna bylo tego uniknac ... gdyby znajoma miala EKUZ.

            > Czyja to rzecz Kaczyńskiego, rządu czy sprawa odpowiedniej organizacji, samodzi
            > elności w urzędach czy w tym wypadku kasie chorych, odpowiedz mi na te pytanie.

            Brak karty ubezpieczenia w Polsce - to skutek decyzji tych, ktorzy rzadza.
            Skoro pod rzadami PiS system ubezpieczen zdrowotnych 'ewoluuje' w kierunku systemu budzetowego - a nie Kas Chorych - sama odpowiedz sobie na to pytanie.


            W mojej opinii - najwiekszym bledem poprzednich ekip rzadzacych - bylo to, ze nie wprowadzily karty ubezpieczenia zdrowotnego i ze stchorzyly przed konsekwentnym budowaniem systemu opieki zdrowotnej - w ksztalcie, ktory sie sprawdzil w wielu eupejskich krajach.

            Teraz - zgodnie z pomyslem PiS - bedziemy miec jakas dziwaczna hybryde. Na nasze nieszczescie.


            tete



    • lont12 Re: cieszy mnie koniec kariery Kijowskiego,... 14.01.17, 04:21
      wygląda na to że tym ciamajdom Sorosz poskąpił jednak grosza
      • czuk1 trzeba wyrzucić pilnie Kijowskiego,... 14.01.17, 08:43
        lont12 napisał: wygląda na to że tym ciamajdom Sorosz poskąpił jednak grosza

        A cały czas mówiło się, że Soros finansuje wszelkie działania KOD. ;-(

        Mnie zaś smuci, że ten pasożyt psuje nadal opinię Komitetowi Obrony Demokracji.
        Powinien zebrać się organ KOD władny i natychmiast odwołać Kijowskiego, nie czekając na jakiś zjazd. Liczę, że nikt nie zgłosi Kijowskiego; a jeśli zgłosi.... to zagłosuje tylko on i sam Kijowski. Cel i działania KOD są potrzebne i ważne dla utrzymania i naprawy polskiej demokrcji
    • czuk1 Re: cieszy mnie koniec kariery Kijowskiego,... 14.01.17, 08:32
      piq. Piszesz m.in:... Opozycji parlamentarnej w praktyce nie ma, a obciążoną dziedzicznym kretynizmem oraz rosyjską agenturalnością samowładzę szemranej wierchuszki PiSu moze przerwać jedynie bunt wewnętrzny.

      Nie martwmy się. Opozycja parlamentarna to nie osoby Petru i Schetyny... lecz partie .N i PO. Pokazały one praktycznie, że istnieją. Świetnie sobie poradzą - po zmianie liderów - dyskredytując bezprawie i autorytaryzm PiS .Na bunt wewnętrzny w PiS niem co liczyć.
      Faktycznie - chroniczny brak rozsądku w PiS jest już odczuwalny. Przejawia się m.in. w tym , że rządzący nie zauważają, że część polityki zagranicznej sprzyja celom Rosji.
      • lont12 Re: cieszy mnie koniec kariery Kijowskiego,... 14.01.17, 09:50
        Opozycja parlamentarna to nie osoby Petru i Schetyny... lecz partie .N i PO. Pokazały one praktycznie, że istnieją.

        Oj, pokazały. Przede wszystkim pokazały brak kultury politycznej.
        • czuk1 Re: cieszy mnie koniec kariery Kijowskiego,... 14.01.17, 10:13
          lont12 napisał, że PO i .N ... przede wszystkim pokazały brak kultury politycznej.

          Ale też obnażyły podobne (do swoich) cechy PiS + jego determinację w usuwaniu przeciwników na drodze do IV RP. Brakuje mi na tej nocnej drodze oświetlenia "lampami konstytucji".
          • wikul Re: cieszy mnie koniec kariery Kijowskiego,... 14.01.17, 20:00
            Z kim ty rozmawiasz, czuk. Z jełopem dla którego PO i .N nie ma kultury politycznej , natomiast w domyśle ma ją kacza banda na czele z Kaczyńskim, Brudzńskim , Suskim i znanym teraz w całym świecie presidentem San Escobar? To to napisze każdy plugawy tekst na zawołanie. Czy w to wierzy? Musi, co ma zrobić.
            • wikul Platforma odzyskuje poparcie. Gaśnie gwiazda Kukiz 15.01.17, 01:31
              wiadomosci.dziennik.pl/polityka/artykuly/540157,po-pis-nowoczesna-sondaz.html
              • lont12 Re: Platforma odzyskuje poparcie. Gaśnie gwiazda 15.01.17, 01:53
                obywatel piszczyk nie ustaje w fabrykowaniu sondaży...
                • czuk1 Gwiazda J.K. niedługo spadnie... 15.01.17, 07:56
                  lont12 napisał: obywatel piszczyk nie ustaje w fabrykowaniu sondaży...
                  A kim ty jesteś ? sad Sondaż nie jest fabrykowany. Ośmieszasz się.
                  • pro100 Re: Gwiazda J.K. niedługo spadnie... 15.01.17, 08:16
                    palade.pl/
                    wpolityce.pl/polityka/323356-co-nam-mowi-i-czego-nam-nie-mowi-najnowszy-sondaz-osrodka-ibris-skoro-pis-nie-spadlo-to-znaczy-ze-wzroslo-i-to-grubo
                    jednakowoż na mieście różne są już treście
                    • czuk1 Re: Gwiazda J.K. niedługo spadnie... 15.01.17, 08:49
                      pro100
                      Moje "niedługo" to ok.2019 roku.
                      Jeśli wróci na drogę prawa z drogi "ku autorytaryzmowi" ...po drugiej kadencji rządów.
    • lont12 a plan miał taki wielki... 15.01.17, 01:52
      zawrócić Wisłę kijkiem...
      • czuk1 Re: a plan miał taki wielki... 15.01.17, 07:51
        lont12 napisał: zawrócić Wisłę kijkiem...
        To chyba taki był twój plan.
        Pucz,atakiem na demokrację, wykonało PiS.
        Opozycja parlamentarna zaś robi swoje, uprawnione czynności.
    • wkkr Re: cieszy mnie koniec kariery Kijowskiego,... 15.01.17, 21:16
      Tak szybkie wykończenie Kijowskiego świadczy o sile KOD i jest dla tej organizacji korzystne.
      • czuk1 Re: cieszy mnie koniec kariery Kijowskiego,... 15.01.17, 22:56
        wkkr napisał: Tak szybkie wykończenie Kijowskiego świadczy o sile KOD i jest dla tej organizacji korzystne.
        Zgoda. Potrzebna jest jednak ciągłość funkcjonowania stowarzyszenia KOD . Więc konieczne jest natychmiastowe wykluczenie Kijowskiego , pilne odbycie zebrania nadzwyczajnego, wybór nowych władz, zmianę statutu KOD (zwiększenie roli i uprawnień zarządu KOD, kolegialnego podejmowania decyzji, zaostrzenia nadzoru nad finansami).
        • czuk1 Re: cieszy mnie koniec kariery Kijowskiego,... 17.01.17, 17:49

          Nareszcie....
          wyborcza.pl/7,75398,21256765,zarzad-kod-wzywa-kijowskiego-do-ustapienia.html

          Koniec niech niechlubnych działań szefa KOD. Ważna to decyzja. smile
    • benek231 Mysle, ze nie ma sie z czego cieszyc :O) 15.01.17, 21:57
      Bo to w sumie jest smutne, ze dorosli ludzie, bioracy na siebie obowiazek wystepowania w charakterze twarzy ruchow spolecznych, sa zarazem dziecinnie wrecz beztroscy i nieodpowiedzialni.
      Wprawdzie zaraz po ujawnieniu tej calej "afery" wypowiedzialem sie za ustapieniem (odwolaniem) Kijowskiego, niemniej stwierdzic musze przy tym, ze srednia bedzie to satysfakcja, jako ze w aktualnej sytuacji jedyna sila oddzialujaca na klero-faszystow jest wlasnie KOD, ktorego wiarygodnosc jest teraz podwazana. Oczywiscie, jesli marzysz o tym aby Kaczysci poszli za przykladem Erdogana to rozumiem, ze pozycja KODu i jego skutecznosc nie beda przedmiotem twojej troski. Jesli jednakze nie popierasz autorytarnych zakusow klero-faszystow - a sam populizm musi sie wkrotce wypalic - to uznasz, ze musi (powinna) istniec jakas sila, zdolna do hamowania zapedow rzadzacej jaczejki.

      Kijowski pokazal na jaka go stac niefrasobliwosc i musi poniesc konsekwencje tegoz. Przy czym nie nalezy tego postrzegac jako kary dla niego samego, lecz jako kola ratunkowego rzuconego KODowi, dla ktorego Kijowski stal sie niebezpiecznym ciezarem (Kijowski z lodki - KODowi lzej). Bo w tej chwili powininno sie liczyc wylacznie dobro KODu, a o Kijowskiego mniejsza.
Pełna wersja