marynazmlyna
14.01.17, 04:31
wpolityce.pl/polityka/323277-dno-tuska-jak-spekulant-gra-na-ekonomiczny-krach-w-polsce-na-zalamanie-polskiej-waluty-na-krach-na-gieldzie-na-biede-polakow
"Uporządkujmy fakty.
1. W Polsce rządzi stabilna większość, która nie ma najmniejszego problemu ze stabilnym głosowaniem rządowych ustaw, w tym budżetowej.
2. Prezydentem jest polityk, który wywodzi się z rządzącego środowiska i generalnie wspiera jej działania, także jeśli chodzi o sprawy gospodarcze i budżetowe.
3. Budżet przygotowano na czas i spokojnie, zgodnie z wszelkimi procedurami, przedstawiono parlamentowi.
4. Następnie, pod hasłem obrony mediów i wykluczenia jednego z posłów, opozycja całkowicie i na prawie miesiąc zablokowała głosowania budżetowe w Sali Plenarnej w Sejmie.
5. Wobec użycia przemocy (także przez bojówki zwołane przez KOD pod Sejm), chcąc uniknąć starcia bezpośredniego, Marszałek Sejmu przeniósł obrady do Sali Kolumnowej. Zaproszono tam posłów, budżet przegłosowano."
A co Tusk na to:
„Każdy, kto będzie miał na przykład złą wolę, albo kto będzie chciał bardzo dociekliwie zbadać prawną sytuację Polski z tym właśnie dwuznacznie uchwalonym budżetem, będzie miał mocne argumenty”
Tusk zaczyna bredzic jak PKS (Petru,Kijowski,Schetyna).