lubat
14.01.17, 11:42
Wczoraj wszystkie niemieckojęzyczne media obiegła wiadomość opatrzona zdjęciem, że M. Le Pen siedziała na holu Trump Tower w towarzystwie kilku osób i cosik tam popijała - kawę lub herbatę.
Odczuwam pewien niedosyt informacji: czy była także w toalecie, nie mówiąc już o tym, czy spotkała się z NIM? I czy np. prosiła go o pożyczkę, by uniezależnić się w tej sprawie od Putina?
M. Le Pen zapewne wyciągnęła wnioski z przygody byłego, chociaż niedoszłego, kandydata na prezia Francji - Dominique Strauss-Kahn'a i zabezpieczyła się należycie przed oskarżeniami o gwałt na kamerdynerze czy kelnerze