marynazmlyna
15.01.17, 18:27
next.gazeta.pl/next/7,151003,21241673,siarczysty-mroz-pomaga-rosji-i-opec-ostre-ciecie-wydobycia.html
"W grudniu 2016 r. doszło do porozumienia między Rosją a państwami OPEC w sprawie ograniczenia wydobycia ropy. Przez pierwsze 6 miesięcy 2017 r. wydobycie ma spaść o 300 tys. baryłek dziennie. Niezależnie od deklaracji politycznych, syberyjski mróz sprawia, że porozumienie jest już częściowo realizowane.
W pierwszych dniach stycznia globalne wydobycie spadło o 100 tys. baryłek dziennie, czyli trzecią część zapowiedzianej do połowy 2017 r. wartości - podaje Reuters.
-60 stopni osłabia metalowe konstrukcje
Nic dziwnego - w ostatnich tygodniach temperatury na Syberii sięgały nawet -60 stopni Celsjusza. Taki mróz jest w stanie osłabić metalowe konstrukcje, zatrzymać dostawy prądu i zatrzymać silniki samochodów, nie wspominając o śmiertelnie niebezpiecznych warunkach dla pracowników. Niemożliwe jest też drążenie nowych szybów na polach naftowych.
- Wszelkie prace zatrzymujemy zwykle przy -48 stopniach,"
Wydobycie ropy spada a ceny ropy ani drgna,co znaczy mniej dochodow ze sprzedazy ropy.