lubat
17.01.17, 15:22
Naprawdę nie wiedziałem o tym, chociaż sądziłem, że dużo wiem!
Jak donosi dzisiejsza szwajcarska prasa, większość przestrzeni powietrznej nad Japonią kontrolują do tej pory Amerykanie. Rząd japoński, który z taką determinacją walczy o zwrot Kuryli i jakiejś wysepki we władaniu Korei Płd. nie zająknie się nawet słowem na temat przywrócenia suwerenności nad własnym niebem. Chociaż niezupełnie! Wg artykułu jakiś japoński polityk kiedyś wykrztusił prośbę o zwiększenie swobody nad Tokio, ale został szybko ustawiony do pionu.
Prowadzi to do znaczących komplikacji w ruchu lotniczym Japonii. Na lotniskach Tokio samoloty zaraz po starcie muszą gwałtownie robić zakręt, by nie wlecieć w "amerykańską" przestrzeń powietrzną.
Teraz z okazji Olimpiady w Tokio w 2020 Wuj Sam okazał łaskę: samoloty startujące z lotnisk w tym mieście będą mogły przelatywać nad "amerykańską" strefą powietrzną. I niech ktoś powie, że są źli
blog.tagesanzeiger.ch/welttheater/index.php/38307/die-verbotene-luft-ueber-tokio/