czuk1
18.01.17, 08:40
" A skoro Taurydy uderzają w naszą atmosferę, powodując zjawiska meteorów, można się także spodziewać kolizji z większym ciałem.
Tym bardziej że katastrofa tunguska, którą spowodował obiekt o rozmiarach 50-100 metrów, pokazuje wyraźnie, iż to się zdarza.
Wnioski dla naszej cywilizacji nie są więc optymistyczne. W dużym kompleksie Taurydów znajduje się wąski strumień kosmicznych ciał, z których największe, w przypadku ich zderzenia z Ziemią, mogą spowodować katastrofę w skali całego kontynentu.
Co więcej, strumień ten nie ma tendencji do rozbiegania się z czasem, lecz jest stabilnie utrzymywany przez rezonans z orbitą Jowisza.
Niepokojących wieści nie koniec. W 2019 roku dojdzie do kolejnego spotkania Ziemi ze strumieniem rezonansowym. Tym razem będzie to spotkanie dzienne, na przełomie czerwca i lipca, czyli dokładnie takie, podczas którego pojawiła się katastrofa tunguska
Jakby tego było mało, będzie to spotkanie jeszcze bliższe niż podczas bardzo wysokich i obfitych w bolidy lat 2005 i 2015..."
*Arkadiusz Olech jest profesorem w Centrum Astronomicznym im. M. Kopernika PAN w Warszawie
Prawdopodobieństwo uratowania się - co niektórych Ziemian - powiększa się .... bo morza, oceany, góry i Syberia zajmują dużą część globu.

.

.,

Ni się śmiać, ni płakać. Niektórym wystarczy modlitwa.