Dodaj do ulubionych

W Polsce i konserwatyzm zdebilnieje :O)

18.01.17, 22:46
>>
Paweł Rojek, autor książki „Awangardowy konserwatyzm” i szef kolegium redakcyjnego „Pressji”, liczy na rekonstrukcję polskiej idei jako sumy sarmackiego republikanizmu i romantycznego mesjanizmu. Postrzega ją jako alternatywę dla późnej nowoczesności, uznając, że jej fundamentem jest „dążenie do urzeczywistnienia chrześcijaństwa w życiu społecznym, gospodarczym i międzynarodowym”. Pozostaje pytaniem, czy jego wiara, że dziś „polska idea może nie tylko wskrzesić Polskę, ale i zbawić świat”, jest tylko utopijnym marzeniem, czy zamierzoną ideową prowokacją.

W przekonaniu, że na naszych oczach dzieje się apokalipsa, a Zachód wkroczył w fazę ostatecznego upadku, za ideą polskości jako misji i cnoty, której można się nauczyć, postępują kolejni adepci mistycznego nacjonalizmu. Nawołują do fundamentalistycznej rewolucji i wykorzystania porywów ducha po kwietniu 2010 r., by z „polskiej duszy”, która „istnieje w wymiarze wiecznym”, uczynić emanację idei integrującej nasz region, przed którą cywilizacja zachodnia padnie na kolana. Polska humanistyczna, „plagiatowa” kultura, „dotknięta fałszywym wstydem, postawą prostackiego odrzucenia i zakłopotania własnym dziedzictwem”, ustąpi wreszcie miejsca kulturze scalającej polską duszę i chrześcijańską wspólnotę Europy.

Niektórzy z nich liczą na wspomagający ideę ruch intronizacji Chrystusa na króla Polski. Dopiero wtedy, gdy odrzuci się „heretycki symbolizm” i sięgniemy do sedna naszej choroby - „sfałszowanej wolności” - będziemy mogli wyrwać korzenie zatruwającego nas zła. Wówczas dorośniemy do roli prawdziwie wielkich Polaków - konfederatów barskich, którzy rozumieli, że „walczyć i umierać winniśmy tylko w Okopach Świętej Trójcy”. A czas rozbiorów „nie skończy się, dopóki oni nie odniosą zwycięstwa”.>>

wyborcza.pl/magazyn/7,124059,21239908,dobra-zmiana-chca-nam-dac-po-glowie-dyktatura-ewangelii.html
Ba, w Polsce i konserwatyzm zdebilnial.
Obserwuj wątek
    • benek231 Re: W Polsce i konserwatyzm zdebilnieje :O) 18.01.17, 22:48
      Hufce prawdy

      Proponowana przez rząd reforma oświaty nie powinna dziwić w kontekście enuncjacji niektórych konserwatywnych intelektualistów. Skoro państwo jest ciągle „nie nasze”, to problem „przygodności Polski” wymaga rozwiązania przez wyrwanie kraju z rąk „oligarchii III RP”. Dobrze urządzona Rzeczpospolita wymaga stworzenia systemu nauczania prawdy. Wiedza importowana z Zachodu budzi bowiem postrach. Aby uratować dzieci, trzeba w centrum nauki „postawić prawdę wiary”.

      Wspomniany prof. Waśko, sam literaturoznawca, kreujący wizję „Polski po Michniku”, najpierw degraduje wszelkie literackie autorytety (oddawanie hołdu Miłoszowi uznał za bezsensowne, skoro laureat Nobla mówił o Polakach i Polsce głównie to, „co zaczerpnął od zaciętego marksisty Tadeusza Krońskiego”). Liczy na to, że polska młodzież odwróci się od indywidualizmu na rzecz wspólnoty i odnajdzie „starsze i ciekawsze tradycje polityczne przedrozbiorowej Rzeczypospolitej”. Odwieczny Polak, który dwa razy uratował chrześcijańską Europę przed nawałnicą ze Wschodu - w 1683 i 1920 r. - może znów służyć młodemu pokoleniu jako wzór „strażnika bramy” i uratuje nasz kraj przed perspektywą kolejnego rozbioru.

      Odpowiedzialność za prawdę przekazywaną młodemu pokoleniu stanowi wielkie wyzwanie dla ludzi nauki i kultury. Tymczasem rozchodzenie się nauki i polityki w takim wymiarze jak obecnie nie miało po 1989 r. miejsca. Ostatni przykład to tekst dr. Michała Łuczewskiego, autora kilku uznanych publikacji, członka kolegium redakcyjnego „Czterdzieści i Cztery”, związanego z Centrum Myśli Jana Pawła II („Plus Minus”, 15-16 października 2016 r.). Na marginesie przewrotnej analizy „czarnego poniedziałku” forsuje on w efektownym opakowaniu historycznych analogii mniej efektowne kłamstwa. Formułuje bowiem dwie fałszywe tezy na temat chrześcijaństwa. Pierwsza głosi, że to ono uwolniło nas od „dehumanizowania ludzi”. Druga to absurd, gdy za wyróżnik kultury protestanckiej autor uznaje brak prawdziwie rodzinnych więzi oraz równowagi między rolą mężczyzny i kobiety.

      Zamiast argumentów uwadze autora polecam tylko fragment tekstu „Sprawozdania kościelnego z Polski za czerwiec i połowę lipca 1941”, skierowanego do polskiego rządu na wychodźstwie: „Co do sprawy żydowskiej - trzeba to uważać za osobliwe zrządzenie Opatrzności Bożej, że Niemcy, obok mnóstwa krzywd, jakie wyrządzili i wyrządzają naszemu krajowi, pod tym jednym względem dali dobry początek, że pokazali możliwość wyzwolenia polskiego społeczeństwa spod żydowskiej plagi i wytknęli nam drogę, którą, mniej okrutnie oczywiście i mniej brutalnie, ale konsekwentnie iść należy. Jest to wyraźne zrządzenie Boże, że sami okupanci przyłożyli rękę do rozwiązania tej palącej kwestii...”.
      Heros może wszystko

      Konserwatyzm niezbędny jest jako równoważny element debaty publicznej. Wielokrotnie w dziejach naszego kraju wnosił, zwłaszcza do historiografii, rozwagę i umiar. Nowy polski „awangardowy” konserwatyzm ma ciemne oblicze. Jest destrukcyjny, wymierzony ryczałtowo przeciwko wszystkim i wszystkiemu, co stoi na drodze nowej-starej misji Polski. Pełen jest sprzeczności i paradoksów.

      Podczas gdy jedni porównują Polskę po 1989 r. do sytuacji przedrozbiorowej, inni oferują nam Polskę sprzed 1772 r. jako ideał godny wskrzeszenia. Ich wizja niepodległości oznacza ciasny, zamknięty na świat nacjonalizm, z unarodowionym Bogiem jako królem narodu osieroconego po śmierci Jana Pawła II i Lecha Kaczyńskiego. Z jednej strony eksponowana jest potrzeba obudzenia społeczeństwa „zniewolonego przez III RP”, z drugiej zaś zdanie państwa wyłącznie na łaskę Bożą wymusza bierność.

      Konserwatywny projekt narodowego zbawienia przywołuje nie wizję wspólnoty politycznej, lecz wspólnoty czystości moralnej i wiary. Zagospodarowuje odwieczną tęsknotę za harmonią i jednością, oferuje czystą utopię, nie dając do ręki żadnych narzędzi budowy wspólnoty odpowiedzialności. Prawicowa idea posłannictwa nie jest bynajmniej ideą awangardową. Wyprana z całego kontekstu historycznego jest o tyle groźna, że zawiera ogromny potencjał antydemokratyczny i antyliberalny. Odrzuca wolność, tolerancję, prawa człowieka w znaczeniu demokracji pluralistycznej, oferując w zamian wolność szlachecką jako znak markowy Polski.

      Jeśli dodać do tego propozycję „członkostwa buforowego” w Unii autorstwa ministra Szczerskiego, potrzebę analizy sensu cierpienia narodu polskiego w minionych wiekach, traktowanie egzystencji „polskiej duszy w wymiarze wiecznym” i apokaliptyczną wizję dziejów, nie zapewni nam to przywództwa w regionie ani nie rzuci Zachodu na kolana, lecz zepchnie nas w otchłań izolacji nie tylko w Europie.

      Nowy polski nacjonalizm oferowany przez nowe elity jest, uwzględniając cały międzynarodowy kontekst, groźny. Kiedy bowiem rządząca partia oraz jej poplecznicy wymienią już na cokołach wszystkich bohaterów i wykorzystają wzmożenie duchowe „ludu”, uwierzą być może w te słowa: „Bohater to coś cudownego, czego nigdy nie zrozumiemy, coś boskiego... Z natchnionym narodem heros może wszystko” (przeł. Andrzej Kopacki). Taką myśl sformułował niemiecki historyk Rudolf Schulten w przededniu przejęcia władzy przez Hitlera.

      forum.gazeta.pl/forum/s,13,163208167.html?t=1&a=163208167&rep=1&from=11&a=163208167&rep=1&from=11
      *Anna Wolff-Powęska - historyk idei, politolog, pracuje na Uniwersytecie SWPS w Poznaniu.
      • st.lucas Re: W Polsce i konserwatyzm zdebilnieje :O) 19.01.17, 11:43
        Za to w Norwegii kwitnie "naukowość":


        Adiunkt(ka) Fetoreck

        Adiukt czy adiunktka? W Oslo… (raczej w Oślu!);
        Fetoreck nazwisko, praca w Instytucie;
        Ogłasza, że nie ma śladu po naroślu
        W ciała miejscu, które ożywia jej chucie.

        Fetoreck naukowa,
        Naukowy Fetoreck!
        Podpaska jednakowa
        To rzecz i rozporek!

        Radość była wielka w świecie naukowym,
        Bo Gender-Instytut to jedna rodzina…
        Aż nagle Norwegia nie dość postępowym
        Stała się królestwem! A oto przyczyna:

        Fetoreck naukowa…

        Pewien zacofany i ciemny dziennikarz
        Sprawdził instytutu wielkie osiągnięcia.
        „Dwie płcie się nie różnią? – naukowo wykaż!”
        Rzekł do pani adiunkt ten szczyt beztalencia.

        Fetoreck naukowa…

        W dodatku przedstawił różne z Ameryki
        I Wielkiej Brytanii wnioski „naukowe”,
        Które instytutu wyśmiały wyniki…
        (Wyniki, dodajmy, bardzo postępowe!)

        Fetoreck naukowa…

        Bezczelny! Wszak WIARA się Gender należy!
        (Co tam Oxford, Cambridge i inne Harvardy…)
        NIE MA RÓŻNIC PŁCIOWYCH !!! (Spytajcie młodzieży –
        Potwierdzi! gdy wcześniej dostanie koks twardy.)

        Fetoreck naukowa…

        W efekcie tych działań rodem z średniowiecza,
        Norwegia cofnęła się do tej epoki!
        Każdy instytutu wynikom zaprzecza
        I w dodatku spadł nań jeszcze cios głęboki:

        Fetoreck naukowa…

        Dla prac pani adiunkt cofnięto dotacje…
        O Oslo, będziemy nazywać Cię: Oślę!…
        Skąd teraz pieniądze ma wziąć na kurację
        Eksadiunktka, która ma nowe naroślę?!...

        Fetoreck naukowa…

        (autor:klioes)

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka