marynazmlyna
24.01.17, 01:40
next.gazeta.pl/next/7,151245,21281619,morawiecki-chcac-rewidowac-dane-o-pkb-niszczy-wiarygodnosc.html#Czolka3Img
"Od kilku dni trwa festiwal wypowiedzi wicepremiera Morawieckiego o tym, że Polska w poprzednich latach rozwijała się wolniej niż sugerują oficjalne statystyki. Wzrost PKB miał być sztucznie zawyżony przez fikcyjny eksport towarów, związany z działalnością różnych mafii wyłudzających VAT. Tyle, że w działalności takich mafii mamy nie tylko eksport, ale też import. Dla PKB to ma kluczowe znaczenie."
Co by bylo gdyby wiadomosci o slabym rozwoju gospodarczym Polski dotarly do Kowalskiego przed wyborami w 2015r.
No,wiadomo,ze nikt nie zaglosowalby na PO/PSL.
No wiec trzeba bylo podpompowac statystyki by PO wygladala na powazna partie.
Ostatnio PKK zwalnia,mimo ze produkcja i zatrudnienie rosnie.
PIS wzial sie za ostro za kanciarzy wyludzajacych VAT na szeroka skale,mimo ze przemieszczenia towarow nie bylo.
Gdyby pozwolili im dalej kantowac,to PKB rosl by szybko i Kowalski mialby powod do zadowolenia.
"Karuzela się kręci w kółko, ponieważ po fikcyjnym eksporcie następuje fikcyjny import, towar wraca do kraju i można wszystko zacząć jeszcze raz, po to aby wyłudzić kolejną kasę od państwa. To jest sedno tego procederu i właśnie dlatego nazywa się to karuzelą, a nie huśtawką, zjeżdżalnią, czy innym lodowiskiem."