xiazeluka
02.02.17, 15:59
Pisowskie bajki o zamachu w Smoleńsku wszyscy znamy - nie raz i nie dwa uprzyjemniały nam dzień swoim surrealistycznym humorem (sztuczna mgła, dwa wybuchy, fałszowanie rejestratorów, maskirowka i takie tam). Peło i Salon bezlitośnie wyszydzały te łatwe do wyszydzenia banialuki.
Obecnie mamy zwrot o 180 stopni - teraz Peło i Salon połyka słowa w pośpiechu, aby wyrzucić z siebie jak najwięcej groteskowych żartów w obronie Bolka. Zarówno jakość argumentacji jak i zaangażowanie jest identyczne z jakością argumentacji i zaangażowania tropicieli smoleńskiego zamachu.
Jedni i drudzy są siebie warci.