eva15
06.02.17, 22:45
Wygląda powoli na to, że na najwyższych piętrach władzy uznano, iż Merklowa zaczyna być kulawą szkapą i jest bardziej obciążeniem niż najpotężniejszą polityk świata, na którą jeszcze tak niedawno kreowali ją Anglosasi ("Fobres"). Mądrzy widzą, że na niej europejski projekt w roli głównej z Niemcami jako krową dojną i spoiwem EU dalej nie ujedzie.
Zaczyna się więc wywracanie brudnych gaci na drugą, lewą stronę, ponoć bardziej czystą.
Zamiast zużytej naszej szkapy wyskakuje niczym królik z kapelusza stary wałach po liftingu, wykreowany nagle na shooting star.
Jewrokomisarz M. Schulz opętany ideą centralistycznego, zamordystycznego państwa EU - ZSRR-bis został ogłoszony zbawicielem SPD, Niemiec i chyba całej Europy. Nagle cała prasa pieje, jaki to wspaniały wódź, geniusz porywający tłumy, nagle sondaże wykazują, jak mu rośnie i rośnie i przerasta już CDU.
Ciekawe, czy ta nowa kreakcja się uda. Szanse, sądząc po zachwycie wszystkich wolnych i demokratycznych mediów są, najwyraźniej przestawiono już wektory.