marynazmlyna
11.02.17, 00:37
warszawskagazeta.pl/kraj/item/4566-jaroslaw-kaczynski-sadownictwo-to-jest-gigantyczny-skandal-wspomnial-tez-o-naszym-dziennikarzu-pawle-miterze
"To ja przypomnę sprawę sędziego Milewskiego i tę sytuację, kiedy z ukaraniem sędziego były bardzo poważne kłopoty i w gruncie rzeczy tak naprawdę go nie ukarano. Natomiast dziennikarz, który dokonał tej prowokacji dziennikarskiej - bardzo dobrego, prospołecznego czynu - został ukarany. Tak to w Polsce wygląda" - odpowiedział stanowczo prezes PiS."
Przed zielonogórskim sądem za sprawę Milewskiego i pracę przy Amber Gold stanął tylko Miter. Został oskarżony między innymi przez samego Mielewskiego, gdzie skompromitowany sędzia jest oskarżycielem posiłkowym, a także przez samego Marcina P., prezesa Amber Gold. Prokuratura, co podkreślał wiele razy Paweł Miter działa w jego przypadku na polityczne zlecenie. - Za każdym razem prokurator Kijowski dawał mi do zrozumienia, że jestem bardzo złym człowiekiem, był bardzo stronniczy, czasem wręcz niebywale chamski, zdarzało się, że kiedy pił kawę z osobą z którą miałem być konfrontowany ja i mój mecenas nie byliśmy wpuszczani do gabinetu prokuratora na zaplanowane wcześniej czynności – mówił w jednym z wywiadów dziennikarz Paweł Miter, który od samego początku interesował się sprawą Amber Gold."