cepekolodziej
14.02.17, 12:10
Ostatnio dodaje się jeszcze - dla wzmocnienia - określenie "piskliwy".
Piskliwy jazgot, to już jest coś. Przeciwnik nie dość że wrzaskliwie ni to szczeka ni bełkoce, to jeszcze czyni to piskliwie - jak jakaś rozhisteryzowana baba w kolejce w mięsnym za póżnego Bieruta.
Były w użyciu jakieś tego typu formulacje w odniesieniu do opozycji lat '80, ale jakoś nie zapamiętałem.
Ktoś wspomoże?