lubat
15.02.17, 22:03
...dla szaraków, a dla ministrów i prezydentów dymisja i
impiczment
Flynna już to dopadło a Trump ma to przed sobą.
Posłużę się cytatem z prof. Bronisława Łagowskiego (Przegląd, Amerykanie przyszli!):
"Weźmy nieprzebierającą w środkach kampanię oczerniającą Donalda Trumpa, jaka ciągle toczy się w USA. Co jest najcięższym zarzutem? Kontakty z Rosjanami lub ludźmi, którzy się o Rosjan otarli, przypuszczenie, że Trump może złagodzić stosunki z Rosją, że Putin dobrze się o nim wyraził, a on nie potępił Putina. Wszystko to jest przedstawiane jako bratanie się z wrogiem w czasie wojny. Kwalifikuje się do kary za zdradę ojczyzny. Wszystko to razem wzięte znaczy, że siły dziś dominujące w klasie politycznej USA – w rządzie, ale jeszcze bardziej w „klasie imperialnej” - uznają Rosję za głównego wroga, którego należy pomniejszyć do nic nieznaczącego „księstwa moskiewskiego”. "