Kto by się spodziewał że Szyszki zaatakują drzewa

20.02.17, 11:43
Głosowałem na PIS.
Maciarewisz mie boli.
Ale Jan Sku...syn Szyszko sprawił ze predzej zagłosuje na Państwo Islamskie niz na PIS.
Doprawdy nie pojmuje jakim trzeba być sku...elem aby z taką nienawiscia i determinacją zwalczac wszelką przyrode, w zwierzetach widzieć jedynie ruchomy cel dla emocjonelnych niedorozwojów ktorzy niepowodzenia zyciowe odreagowywują strzelajac do zajecy saren itp, natomiast lasy to jedynie drewno i nic wiecej.Ten gnoj ministrem srodowiska, to jak skrajny pedofil rzecznikiem do spraw dzieci.
kalfas2
    • wikul Re: Kto by się spodziewał że Szyszki zaatakują dr 20.02.17, 12:00
      Link:

      deser.gazeta.pl/deser/56,111858,21394465,minister-szyszko-pozwolil-wycinac-drzewa-komentarze-sa,,2.html

      Polecam komentarze.
    • qwardian Re: Kto by się spodziewał że Szyszki zaatakują dr 20.02.17, 12:27
      Wy z Państwa Islamskiego jesteście bardziej zabawni niż ruskie..
      • wikul Re: Kto by się spodziewał że Szyszki zaatakują dr 20.02.17, 12:55
        qwardian napisał:

        > Wy z Państwa Islamskiego jesteście bardziej zabawni niż ruskie..

        Przyznaj się w końcu, co ty bierzesz?
        • wkkr Re: Kto by się spodziewał że Szyszki zaatakują dr 20.02.17, 13:01
          wikul napisał:

          > qwardian napisał:
          >
          > > Wy z Państwa Islamskiego jesteście bardziej zabawni niż ruskie..
          >
          > Przyznaj się w końcu, co ty bierzesz?
          On nic nie bierze i na tym polega problem.
          • wikul Re: Kto by się spodziewał że Szyszki zaatakują dr 20.02.17, 13:19
            wkkr napisał:

            > On nic nie bierze i na tym polega problem.

            Nie wierzę, normalny człowiek nie może tak bredzić. Chyba że jest wyznawcą Macierewicza.
            • blueelvic2 Zaloze sie bierze i lyka... 20.02.17, 15:13
              Hostia tez jest narkotykiem dla niektorych.
            • wkkr Re: Kto by się spodziewał że Szyszki zaatakują dr 24.02.17, 07:35
              Normalny człowiek nie musi niczego brać.
              PS
              Ja mam nadciśnienie, więc biorę leki obniżające ciśnienie.
              Macierewicz też powinien coś brać na swoja przypadłość...
    • blueelvic2 Ten problem, to typowa glupota po polsku... 20.02.17, 15:20
      Bylejakoscsmile) Nasza, kochana polska, bylejakosc.

      Organizacja i lot do Smolenska - wypadek Dudy, Macierewicza i Szydlo -.... no i wycinka po polsku.

      wiadomosci.gazeta.pl/wiadomosci/7,114883,21391876,szokujaca-wycinka-drzew-w-warszawie-policja-tlumaczyla-ludziom.html
      Kiedy komuna sie walila sadzilem, ze po dwoch pokoleniach Polska bedzie na podobe zachodnich demokracji. Bylem optymista... Wszystko wskazuje na to, ze minie pare kolejnych pokolen.
      • babaobaba Re: Ten problem, to typowa glupota po polsku... 20.02.17, 16:08
        Polska miała szansę, ale kiedy coś idzie w dobrym kierunku zawsze znajdą się niezadowoleni. I wgrali. Do władzy dostali się najgorsi z możliwych. Po czynach ich poznajemy wiec nie ma wątpliwości. Trzeba zaciskać zęby z bezsilnej wściekłości i trwać.
    • xiazeluka Słuchajcie no, komuchy 20.02.17, 16:53
      Prywatny właściciel może dysponować swoją własnością w dowolny sposób. Jeśli ma ochotę wyciąć drzewa na swojej ziemi, to je wycina. A Wam, komuchom, nic do tego.

      Jeśli Wam się nie podoba, że na jakimś placu wycięto drzewa, to odkupcie ten plac od właściciela i zasadźcie tam puszczę albo dżunglę.

      Zrozumieliście, towarzysze?
      • blueelvic2 Wlasciciel wszystko moze... 20.02.17, 17:36
        A co, a jak!

        Oto, polska przyglupawa wykladnia w pelnej krasie, ktora ma tyle zwiazku z logika, co soltys z Wachocka z Harvardem.


        opolelubelskie.naszemiasto.pl/artykul/radecznica-wyglodzone-zwierzeta-u-48-latka,936259,art,t,id,tm.html
        • xiazeluka Re: Wlasciciel wszystko moze... 20.02.17, 17:49
          Nie wypowiadaj się o logice, przybłędo. Z daleka widać, że się nie znacie.
          • blueelvic2 No prosze... 20.02.17, 17:54
            Ze swoim "tworczym" wpisem wygladasz jak zwykly osiol na parkurze. Tak trzymaj.
            • xiazeluka Re: No prosze... 20.02.17, 18:25
              Wpis nie był twórczy, lecz korygujący, cudaku.
              • blueelvic2 No prosze... 20.02.17, 18:31
                Alleluja.
      • wikul Re: Słuchajcie no, komuchy 20.02.17, 17:59
        xiazeluka napisała:

        > Prywatny właściciel może dysponować swoją własnością w dowolny sposób.

        Życzę ci sąsiada który dla zysku lub z innych względów gromadzi na sąsiedniej posesji substancje niebezpieczne, śmierdzące i trujące. Albo w bloku "kolekcjonera" znoszącemu do mieszkania wszystko co uzna za przydatne.
        • qwardian Re: Słuchajcie no, komuchy 20.02.17, 18:10
          Nie wpuszczamy do siebie łajzy z Półwyspu Arabskiego, ani żadnego śmiecia z Afryki, stąd nie musimy się obawiać, że sąsiad nas wysadzi w powietrze. U siebie wyciąłem bezwartościowe drzewa i posadziłem pięć razy więcej, nie oglądając się na komuchowe przepisy...
        • blueelvic2 Sa ludzi odporni na estetyke otoczenia... 20.02.17, 18:20

          Po co komus drzewa, zielen, kwiatki... Sa ludzie, ktorym wychodek za chalupa nie przeszkadza, chociaz smrodek po wsi sobie biega.

          Ciekawa architektura, aranzacja otoczenia jak rowniez mile sasiedztwo tworzy piekno i niepowtarzalna estetyke przestrzeni miejskiej. Trzeba miec totalny balagan w skrzynce na kable, zeby takie bzdury jak powyzej pisac







        • xiazeluka Re: Słuchajcie no, komuchy 20.02.17, 18:26
          Drzewa nie trują i nie śmierdzą. Jak zwykle masz denne skojarzenia.
      • babaobaba Re: Słuchajcie no, komuchy 20.02.17, 18:15
        Cóż to za aspołeczny bełkot? Towarzysze? - to komplement. Do tej pory myślałem, że komuch to ktoś zły a tu widać jak na dłoni, ze są głupsi od komuchów. Wyciąć wszystkie drzewa, właściciel - złodziej pojedzie pooddychać świeżym powietrzem za granicę a miejscowi niech oddychają smogiem. W Warszawie wycinaja stare drzewa, które przetrwały powstanie. To zbrodnia.
        Przyroda jest wszystkich.
        • xiazeluka Re: Słuchajcie no, komuchy 20.02.17, 18:29
          Tak, towarzyszu komuchu, właściciel ma prawo dysponować swoją własnością. A wyzywanie właściciela od złodzieja wyraźnie dowodzi, że jak każdy naziolek uważasz cudze za swoje. Prywatne drzewa należą do właściciela, a nie "do wszystkich". Bo chyba ci "wszyscy" nie płacą właścicielowi za tlen, który produkują jego drzewa?

          Nie dość, że jesteście nazikomunistami, to w dodatku jesteście złodziejami.
          • babaobaba Re: Słuchajcie no, komuchy 20.02.17, 18:35
            Już wiesz dlaczego czasem wybuchają rewolucje? Powietrze, którym oddychasz też ma własciciela czy jest bezpańskie?
            Czy czystość powietrza zależy od drzew czy nie? Kumasz czaczę czyś kretynka?
            • xiazeluka Re: Słuchajcie no, komuchy 20.02.17, 18:38
              Za mało macie powietrza, towarzyszu? To zasadźcie na swojej ziemi 1000 drzew. A od cudzej ziemi się odczepcie, złodziejski nazikomunisto.
              • babaobaba Re: Słuchajcie no, komuchy 20.02.17, 19:06
                Powietrze, którym oddychasz będzie wtedy moje, będziesz je kradł czy zapłacisz dobrowolnie za nie, frajerze? Coś mi zalatujesz korwinizmem - nazizmem, ale może się mylę? Taki aspołeczny typ podchodzi mi pod upeerowskie mrzonki.

                • xiazeluka Re: Słuchajcie no, komuchy 20.02.17, 19:48
                  A płaciłeś do tej pory, złodziejski nazikomunisto, właścicielom drzew za powietrze, którym bez potrzeby oddychasz? I czym byś oddychał, gdyby właściciel niczego na swojej działce nie zasadził?

                  Co za arogancki złodziej.
                  • babaobaba Re: Słuchajcie no, komuchy 21.02.17, 15:43
                    Powietrze jest własnością wszystkich i zaden bogaty palant nie bedzie mi go wydzielał. Drzewa, poza szkółkami czy hodowlami są własnościa społeczenstwa a nie złodziei, którzy podstępem często wchodzą w posiadanie działek nigdy im nie należnych. Już wiem kim jestes jeżeli bronisz złodziejskich metod pod płaszczykiem poszanowania własnosci. Własne to masz gacie.
                    • xiazeluka Re: Słuchajcie no, komuchy 21.02.17, 16:40
                      Towarzyszu złodzieju, oddajcie Mła wszystkie swoje pieniądze, które przecież nie są Wasze, lecz są własnością społeczeństwa. No, szybko.

                      Drzewo, które Mła sobie zasadził w ogrodzie, należy do Mła. A nie do jakiegoś społeczeństwa ogólnie czy do Was, złodzieju nazikomunistyczny, szczególnie. I Mła może to drzewo wyciąć w dowolnej chwili, ponieważ jest to własność Mła.

                      Jeżeli twierdzicie inaczej, to płaćcie Mła za to, że owo Wasze drzewo zajmuje prywatny teren Mła.

                      Wyglądacie Mła na przegranego mieszkańca walącej się rudery komunalnej, który własność ziemską widzi jedynie w doniczce z kaktusem.
                      • babaobaba Re: Słuchajcie no, komuchy 21.02.17, 18:01
                        Nie masz racji, nie pisałem nic o pieniądzach. Uroiłeś sobie i jojczysz. Powietrze jest wszystkich a powietrze to tlen, który wydzielają rośliny. Wszystkich, którzy uważają inaczej powinno się posadzić. W Brazylii bogacze wykupują ogromne połacie lasu deszczowego, wycinają las by posiać trawę, na której pasą się krowy mięsne, by bogacze mogli żreć steki i rzeczywiście niedługo nie będzie czym oddychać biorąc pod uwagę także fakt, iż krówki wydzielają ogromne ilości CO2. Też napiszesz, że ich puszcza i mogą sobie robić co chcą? Nigdy, posadzić o chlebie i wodzie i spokój.
                        • xiazeluka Re: Słuchajcie no, komuchy 21.02.17, 19:38
                          Towarzyszu ujemnomózgu, idąc tropem takiej logiki powinniście skazać na więzienie wszystkich, którzy drzew na swoich parcelach nie sadzą. No i trzeba mieć naprawdę nie po kolei w wydmuszce, by zrównywać skwer czy parę drzew w ogrodzie z połaciami puszczy, które państwo sprzedaje "bogaczom".

                          Mła przejeżdżał dwa dni temu drogą przez las. Po obu stronach hektary wyrąbanego boru. Wsadźcie do pudła nadleśniczego, załogę tartaku i użytkowników desek. O ile nie udusicie się z braku tlenu.

                          Ile drzew i krzaków zasadziliście, towarzyszu złodzieju? Mła nie pomyli się, jeśli odpowie za Was "zero". Bo jesteście gołodupcem, czym cuchnie z daleka. Zawiść i nienawiść do bogatszych wyłazi z każdego Waszego postu.

                          Mła zasadził, w przeciwieństwie do Was, kilkanaście drzew. I je sobie co jakiś czas wycina. Bo rosną za gęsto, bo potrzebna choinka, bo kaprys inny. Wyobraźmy sobie, że Mła jednak tych drzew nie posadził i na swojej ziemi zasiał jedynie trawę. Wy byście chcieli Mła wsadzić za to, że Mła zasiał trawę - prawda, stalinowcu?
    • babaobaba Re: Kto by się spodziewał że Szyszki zaatakują dr 20.02.17, 19:44
      Rzeczywiście, można zachodzić w głowę o co chodzi. O pieniądze, jak zwykle. Własciciele tlenu wycinają drzewa na potęgę w obawie, że barbarzyńskie prawo zostanie zmienione. Chodzi o fakty dokonane. Łatwiej bedzie sprzedac działkę, np. w centrum Warszawy kiedy nie ma na niej drzew. W swoim zapale wycinkowym wycięto także dwustuletnie dęby. Kurde, czy Unia wreszcie odetnie idiotom dopływ gotówki czy czeka na rewolucję?
      • xiazeluka Re: Kto by się spodziewał że Szyszki zaatakują dr 20.02.17, 19:50
        Od dzisiaj masz zakaz:

        a) malowania swojego mieszkania
        b) zakładania dżinsów i sztruksów
        c) robienia siusiu na stojąco
        d) wieszania obrazów na ścianach

        oraz nakaz:

        d) pomalowania drzwi wejściowych na zielono
        e) zakupu odświeżacza powietrza
        f) wyhodowania drzewka w doniczce na balkonie.

        Jak Ci się podoba nowy regulamin, niewolniku?
        • wikul Tego już było za wiele nawet dla Kaczyńskiego ... 20.02.17, 21:43
          ... który zapowiedział zmianę dopiero co wprowadzonych przepisów.
          • xiazeluka Re: Tego już było za wiele nawet dla Kaczyńskiego 21.02.17, 08:56
            Nic dziwnego - przecież to komuchów, dla którego najważniejsze jest państwo.
          • babaobaba Re: Tego już było za wiele nawet dla Kaczyńskiego 21.02.17, 10:21
            No własnie, właściciele sie spieszą by wyciąć co się da - działka bez drzew ma wiekszą wartość. Zastanawiam sie jednak czy kaczor z szyszką nie zabawiają sie w dobrego i złego policjanta. Po nich wszystkiego mozna się spodziewać.

            Wikul napisał:

            • czuk1 Re: Tego już było za wiele nawet dla Kaczyńskiego 21.02.17, 11:36
              Pół roku temu , wyciąłem - za zezwoleniem Wójta, piękną jodłę która zasłaniała dom, część nieruchomości i zasłaniała by przyszłe baterie słoneczne. To pozwolenie miało dla mnie znaczenie moralne, bo utwierdzało mnie w przekonaniu, że podjąłem racjonalną decyzję. Głupio teraz bez tego drzewa .... ale mam wspólnika w podjęciu decyzji i trochę mi lżej.
              • xiazeluka Re: Tego już było za wiele nawet dla Kaczyńskiego 21.02.17, 12:39
                Posłuszny niewolnik.
        • babaobaba Re: Kto by się spodziewał że Szyszki zaatakują dr 21.02.17, 10:15
          Niewolniku, powiadasz. Niewolnik jest posłuszny ja takich panów kopię w tyłek. Jesteście zdolni tylko do niegodziwości. Zachecacie komune do powrotu.
          • xiazeluka Re: Kto by się spodziewał że Szyszki zaatakują dr 21.02.17, 11:25
            Towarzyszu, jesteście mentalnie niewolnikiem i komunistą - uważacie bowiem, że cudze jest wspólne, a państwo może dyktować Wam określone postępowanie odnośnie Waszej własności. Wy jesteście komuną, złodzieju.
            • babaobaba Re: Kto by się spodziewał że Szyszki zaatakują dr 21.02.17, 19:58
              xiazeluka napisała:

              > Towarzyszu, jesteście mentalnie niewolnikiem i komunistą - uważacie bowiem, że
              > cudze jest wspólne, a państwo może dyktować Wam określone postępowanie odnośni
              > e Waszej własności. Wy jesteście komuną, złodzieju.
              >
              Te, kabareciarz, powinieneś być odseparowany od społeczeństwa, szkodniku.

              • xiazeluka Re: Kto by się spodziewał że Szyszki zaatakują dr 21.02.17, 20:40
                Baobab, wyprowadź się do Korei Północnej. Tam kochają takich jak Wy.
                • babaobaba Re: Kto by się spodziewał że Szyszki zaatakują dr 21.02.17, 21:26
                  Kobito, oxujałas? To miejsce idealne dla ciebie. Jako kacyk decydowałabyś o wszystkim. To zdecydowanie twoje klimaty - nieliczenie się z potrzebami społeczeństwa. Popatrz jaka śmieszna jesteś: to nie ważne czyje co je ważne to je co je moje, czyli nawet gdyby to się wszystkim nie podobało to zabiorę sobie drzewa do grobu bo są moje. Drzewo rośnie kilkadziesiąt a nawet kilkaset lat i jednym kaprysem własciciela ma iść pod piłę. Predzej własciciel na szubiennicę iść powinien. Walory widokowe, nieważne, przyrodnicze - gdyby to był ostatni okaz na świecie - nieważne, piły i siekiery. Kim Ir Barbarzyńca - proszę wyprowadzić się do Korei PN tam potrzebują takich geniuszy.
                  • xiazeluka Re: Kto by się spodziewał że Szyszki zaatakują dr 22.02.17, 15:14
                    Towarzyszu złodzieju nazikomunistyczny, nienawiść do własności prywatnej jest dobrze w KRLD widziana - pasujecie więc tam jak ulał.

                    Mła powtórzy: Mła zasadził sobie drzewo na własnym terenie i za własne pieniądze i jest jego właścicielem. Co oznacza, że może to drzewo w każdej chwili wyciąć, ponieważ na tym polega dysponowanie własnością - i nie ma znaczenia, czego owa własność dotyczy. Gdyby chodziło nie o drzewo a niskopienny agrest, to byście pisali to samo? Jako nazikomuch oczywiście tego nie rozumiecie, a jako złodziej - nie doceniacie. Macie mentalność ścierwa okradającego niewidomych żebraków.
                    • babaobaba Re: Kto by się spodziewał że Szyszki zaatakują dr 22.02.17, 16:17
                      Mła, co to jest? Piszesz z Tworek? Wycięto dwustuletnie drzewa, nikt tak długo nie zyje. Mentalność ścierwa - komediantsmile
                      • xiazeluka Re: Kto by się spodziewał że Szyszki zaatakują dr 23.02.17, 16:42
                        Jeśli Mła kupi sobie na aukcji tysiącletnią chińską wazę i rzuci nią potem o ścianę, to nadal nie będzie to Wasza sprawa, złodzieju nazikomunistytczny.
                        • babaobaba Re: Kto by się spodziewał że Szyszki zaatakują dr 25.02.17, 20:35
                          Mieszkańcy jeleniogórskiego osiedla „Park Sudecki” obronili przed pilarzami niewielki zagajnik, który rośnie tuż obok ich domów. Ludzie wyszli i nie pozwolili kontynuować wyrębu. Drwalom udało się jednak wyciąć kilkanaście dorodnych drzew. Na miejscu interweniowała policja.
                          jeleniagora.naszemiasto.pl/artykul/jelenia-gora-mieszkancy-obronili-drzewa-konserwator,4022344,artgal,t,id,tm.html

                          I to jest metoda - kosy na sztorc i pokazać panom gdzie ich miejsce.
                          • xiazeluka Re: Kto by się spodziewał że Szyszki zaatakują dr 26.02.17, 21:33
                            Złodziej, komunista, bandyta i analfabeta funkcjonalny:

                            "Teren znajduje się bowiem pod ochroną konserwatora zabytków, a w takim przypadku zezwolenie na wycinkę jest konieczne. "
                            • babaobaba Re: Kto by się spodziewał że Szyszki zaatakują dr 27.02.17, 11:49
                              Nie będzie mi jakiś 'konserwator' zawracał gitary. Cóż to za własność zależna od widzimisie jakiegoś urzedasa smile

                              Juz mogę tylko z ciebie kpić. Przy okazji dowiedziałes sie, ze twoja własnośc wcale nie jest taka twoja.
                              • xiazeluka Re: Kto by się spodziewał że Szyszki zaatakują dr 27.02.17, 12:26
                                To prawda, ale nie dotycząca bezpośrednio tematu. A Ty, analfabeto, chciałeś zabłysnąć "w temacie".
    • czuk1 Re: Kto by się spodziewał że Szyszki zaatakują dr 21.02.17, 09:29
      Mengele leczący środowisko z flory i fauny .... jest w Polsce Ministrem.
      Dobry przykład polityki kadrowej Kaczyńskiego.
      • qwardian Re: Kto by się spodziewał że Szyszki zaatakują dr 21.02.17, 12:35
        Moja własność, moje drzewo, mój brzuch...
        • wtop.ek Re: Kto by się spodziewał że Szyszki zaatakują dr 21.02.17, 20:46
          mój mój mój mój....mój sssskarrrrb....

          www.youtube.com/watch?v=Iz-8CSa9xj8
    • qqazz To się fachowo nazywa obłędem udzielonym 21.02.17, 10:04
      Niby nic ci nie dolega po prostu wmówiono Ci że coś jest straszliwym zagrożeniem i wielkim problemem, Ty w to uwierzyłeś i zachowujesz się stosownie do tej sytuacji.


      pozdrawiam
        • wikul Polskie drzewa biorą odwet 21.02.17, 13:22
          www.facebook.com/photo.php?fbid=405688076433424&set=gm.404469889893889&type=3&theater
        • xiazeluka Re: Każdy fundamentalizm jest głupotą ... 21.02.17, 16:41
          Mowa jest o własności prywatnej, Kserokopiarko, a nie fundamentalizmie. Chyba, że zakres własności Twojej szczoteczki do sztucznej szczęki jest zagadnieniem fundamentalistycznym.
          • wikul Re: Każdy fundamentalizm jest głupotą ... 21.02.17, 21:28
            banialuka napisała:

            > Mowa jest o własności prywatnej, ...

            Jak zwykle kiedy ci to pasuje to zawężasz pojęcia, jak nie pasuje to poszerzasz.
            Pozdrowienia od Gawła, twojego lustrzanego odbicia, właściciela mieszkania, w których robi sobie co chce.
            • xiazeluka Re: Każdy fundamentalizm jest głupotą ... 22.02.17, 15:17
              Jak zwykle niczego nie rozumiesz, no ale czego wymagać od urządzenia elektrycznego.

              Twierdzisz, że drzewo Mła, zasadzone przez Mła i rosnące na Mła działce - nie jest własnością Mła?
              • wikul Re: Każdy fundamentalizm jest głupotą ... 22.02.17, 22:02
                banialuka napisała:

                Nie, twierdzę że każdy fundamentalizm jest głupotą. Co czytać nie umiesz?
                Co oni tam w Tworkach z tobą zrobili. Nawet języka zapominasz albo zniekształcasz.
                Dają ci tam elektrowstrząsy czy co?
                • xiazeluka Re: Każdy fundamentalizm jest głupotą ... 23.02.17, 16:43
                  A co nazywasz fundamentalizmem w tym wątku? Które stanowisko?
            • czuk1 Re: Każdy fundamentalizm jest głupotą ... 27.02.17, 11:46
              wikul napisał:
              Jak zwykle kiedy ci to pasuje to zawężasz pojęcia, jak nie pasuje to poszerzasz
              > Pozdrowienia od Gawła, twojego lustrzanego odbicia, właściciela mieszkania, w k
              > tórych robi sobie co chce.

              Toż to ... anarchista. Nawet w gronie forumowiczów bruździ.
              • xiazeluka Re: Każdy fundamentalizm jest głupotą ... 27.02.17, 12:28
                Jeśli usiłujesz opisać Mła, czubku nr 1, to zapamiętaj sobie (zapisz, wyryj gwoździem na czole), że Mła jest konserwatywnym liberałem (we współczesnej nowomowie: libertarianinem).

                I bez tych ormowskich prowokacji, towarzyszu.
                • wikul Re: Każdy fundamentalizm jest głupotą ... 03.03.17, 15:28
                  baniauka napisała:

                  > Jeśli usiłujesz opisać Mła, czubku nr 1, to zapamiętaj sobie (zapisz, wyryj gwo
                  > ździem na czole), że Mła jest konserwatywnym liberałem (we współczesnej nowomow
                  > ie: libertarianinem).

                  Libertarianie są zwolennikami leseferyzmu i własności prywatnej. Do leseferyzmu odwoływał się m.in. Benito Mussolini i utworzony przez niego w 1922 roku rząd, po umocnieniu dyktatorskiej władzy w 1925 roku odstąpił od liberalizmu gospodarczego.

                  Nie szczycisz się że Mussolini podzielał twoje poglądy? No proszę, jak blisko faszyzmu był tutejszy dziewietnastowieczny libertarianin Banialuka z Aquanetu.
          • wikul Re: Każdy fundamentalizm jest głupotą ... 03.03.17, 14:49
            banialuka napisała:

            > Mowa jest o własności prywatnej, ...

            Dałem ci, dziewietnastowieczny egoisto, dziecięcy przykład "działalności" Gawła który "robi co chce" w swoim mieszkaniu. W odpowiedzi otrzymałem obelgi i brednie o szczotece do sztucznej szczęki.

            Fundamentalizm – rygorystyczne trzymanie się zasad i norm wyznaczonych przez daną religię (fundamentalizm religijny), doktrynę polityczną (fundamentalizm polityczny) lub ideologię (np. fundamentalizm „światopoglądu naukowego” w komunizmie).

            Nawet ledwo rozgarnięty Wolak zorientował by się że jesteś fundamentalistą.
          • wikul Re: Każdy fundamentalizm jest głupotą ... 03.03.17, 14:55
            banialuka napisała:

            > Mowa jest o własności prywatnej, a nie fundamentalizmie ...

            Fundamentalizm – rygorystyczne trzymanie się zasad i norm wyznaczonych przez daną religię (fundamentalizm religijny), doktrynę polityczną (fundamentalizm polityczny) lub ideologię (np. fundamentalizm „światopoglądu naukowego” w komunizmie).

            Jesteś klinicznym przykładem antyspołecznego fundamentalisty.
    • andrzejg Re: Kto by się spodziewał że Szyszki zaatakują dr 21.02.17, 19:22
      "czasami interes społeczny ważniejszy jest od prawa..."
      No to czekam na zdecydowanie działanie władz. Mandaty, sprawy karne, policja nad ranem?
      • czuk1 Re: Kto by się spodziewał że Szyszki zaatakują dr 21.02.17, 19:32
        Nie znam tej ustawy. Można było takową uchwalić; ale powinna :
        - upraszczać procedury zezwoleń na wycięcie drzew,
        - określić jakie drzewa i miejsca ich posadzenia , podlegają ochronie i zezwoleniom
        Ludzie szybko zorientowali się, że od nich - jako właścicieli drzew i terenów zalesionych - wyłącznie zależą decyzji o
        lub wycięciu drzew. I ruszała narodowa wycinka. Od dziś zostanie przyspieszona, bo zapowiedziano poprawienie ustawy.
        • xiazeluka Re: Kto by się spodziewał że Szyszki zaatakują dr 21.02.17, 19:40
          "ale powinna :
          - upraszczać procedury zezwoleń na wycięcie drzew"

          Towarzyszu, poproście Waaaadzem o to, by uprościła procedury zezwoleń na gotowanie jajek na twardo.
      • babaobaba Re: Kto by się spodziewał że Szyszki zaatakują dr 21.02.17, 19:56
        Swoich nie będą karać. Nawet już zapowiedziano, ze ustawę poprawią ale Szyszko zostanie. Arogancja.
    • benek231 Bydle Kaczor struga teraz glupa, bo przeciez :O) 21.02.17, 21:20
      ten Szyszko to nie odwazylby sie pierdnac bez jego zezwolenia. Zatem za wszystko odpowiedzialnosc ponosi rzad, na czele z Kaczynskim.

      Za komuny wlasciciel musial pol zycia spedzac w urzedach by pozwolili mu wyciac pare drzew z jego wlasnej dzialki lesnej, badz posesji. Teraz przegieli w druga strone - na hulaj dusza.

      Moja sasiadka zdecydowala o wycieciu kilku duzych drzew owocowych. Najpierw musiala zglosic to w administracji oraz postawic tablice informujaca sasiadow, na wypadek ewentualnych zastrzezen. Bo gdy wprowadzala sie do swego aktualnego domu to wspomniane drzewa owocowe najwyrazniej nie przeszkadzaly jej. Bo gdyby przeszkadzaly to nikt nie zmuszal jej do kupowania tej dzialki, w owczesnym stanie. W trzecim roku zamieszkiwania w nowym domu, po dwoch miesiacach formalnie wymaganego oczekiwania, drzewa zostaly sciete - najwyrazniej nikt nie mial zastrzezen.
      W opisanym przypadku sprawa byla dosc prosta. Ale moglo sie tez stac, ze chcialaby usunac jakis bardzo rzadko spotykany gatunek i wtedy moglaby miec problemy. Bo np. ja, jako sasiad takze moglbym miec zastrzezenia. Bo np. moglem nabyc aktualny dom takze pod wplywem tego pieknego drzewa sasiadow, za oknami. Moglby to byc takze gatunek chroniony, zatem nie tylko wlasciciel dzialki powinien miec wylacznosc decydowania. Czyli dobrze sie stalo, ze istnieje jakas kontrola wycinkowych poczynan wlascicieli drzew, pomimo tego, ze ta kontrola prawie zawsze wydaje odpowiednie zezwolenie.


      ---------------------
      benek231 napisał: Szkop to najbardziej wredne i tchorzliwe koscielne bydle.
      • benek231 PS...Swoja droga istnieje powazny problem :O) 24.02.17, 22:58
        Gdyz istotnie rzady daja sobie zbyt duzo do powiedzenia w naszej prywatnej domenie.

        Bo jesli posadzilem sobie drzewo, bez ubiegania sie o zezwolenie na sadzenie, to i moja decyzja o jego scieciu, zasadniczo, nie powinna byc podwazana. Zwlaszcza, ze sadzac to drzewo "widzialem" je raczej jako co najwyzej 5cio metrowy swierk, z galeziami od czubka do ziemi, a nie 30to metrowego giganta, ktorego jedynie pien widzialbym, i ktory zupelnie nie pasowalby do wizualizacji mojej posiadlosci. A czy ja nie mam prawa hodowac sobie swierkow ktore nie beda wyzsze niz 6 metrow? Przeciez po 5 latach od posadzenia moglbym posadzic obok kolejny swierk. ktoremu pozwolilbym rosnac do wysokosci 5-6metrow, przy czym ten pierwszy scialbym odpowiednio wczesniej. Albo moglbym chciec miec wylacznie swierk 15-25metrow wysoki. Tymczasem prawo robi mi gest Kozakiewicza, i stwierdza, ze skoro byles taki glupi by sadzic drzewo to teraz cierp. Bo zasadzone drzewo jest jak dziecko poczete - znaczy swiete i nienaruszalne.
        Nie wiem, moze po 10 latach zrobiloby mi sie zal tego pierwszego swierka i zmienilbym swoj oryginalny plan. Ale tez uwazam, ze decyzja w tym wzgledzie musi nalezec do mnie.

        Dlatego uwazam, ze istniejace prawo winno zostac zmodyfikowane.

        >
        Drzewa w miejscach publicznych to nieco inna historia.
    • t_ete No dobrze ... 21.02.17, 23:39
      wikul napisał:

      > Głosowałem na PIS.
      > Maciarewisz mie boli.
      > Ale Jan Sku...syn Szyszko sprawił ze predzej zagłosuje na Państwo Islamskie niz
      > na PIS.

      ............. potrafie sobie wyobrazic, ze ktos w Polsce - od kilku pokolen posiada dom z ogrodem, duzym ogrodem ... prawie parkiem ; zalozmy, ze to mozliwe ... dom jest w dobrym stanie a park wokol ? po prostu bajkowy ; pechowo - w aktualnym pokoleniu - ten piekny obiekt z drzewami wokol - dziedziczy 'czarna owca', ktora ma w nosie spuscizne i nie zamierza kontynuowac ani dbalosci o rodzinna wille ani o dume przodkow - czyli ogrod ... ; postanawia sprzedac i wyemigrowac ; chetny kupiec jest na dzialke ale ogrod mu przeszkadza ... w szczegolnosci drzewa ogromne co to ze 200 lat maja ; szczesliwie nowa ustawa zwalnia 'czarna owce' z mitregi staran o wycinke drzew ; rach ciach ciach ..... juz po drzewach !
      ..............pusty plac ;moze powstanie apartamentowiec z metrowym trawnikiem ? super !

      Ale drzewa nie odrosna.

      Podobno decyduje ten kto posadzil drzewa ? Kto w Szczecinie ma decydowac o wycinaniu 100-letnich drzew na prywatnych dzialkach ? Byly wlasciciel (przed 1945) ?
      Jego spadkobiercy ?

      Wprowadzajac jakas ustawe - mozna niby zakladac, ze ludzie sa rozsadni i wykorzystaja ja madrze. Ze nie zniszcza, nie zrujnuja, nie zniwecza.

      Chcialabym wierzyc, ze tak bedzie. Ze czlowiek w kazdej sytuacji skorzysta ze swojej wolnosci ...............rozsadnie.

      Pewnie sa tacy ludzie. Ale to nie jest wiekszosc ...Moze kiedys ... ?


      tete




      • babaobaba Re: No dobrze ... 22.02.17, 09:48
        Witam w gronie komunistów wink
        • t_ete Nic nowego ... 22.02.17, 10:08
          babaobaba napisał(a):

          > Witam w gronie komunistów wink

          'Etykietowanie' to popularna rozrywka na forum. Wyrazasz poglad - bach ! Dostajesz naklejke.
          Ja raczej tego nie robie - w mysl : 'nie rob drugiemu co tobie niemile'. Prosta zasada ulatwiajaca zycie. W realu czesciej stosowana niz w necie wink

          tete


          • czuk1 Re: Nic nowego ... 22.02.17, 11:08
            Etykietki daje J.K. dzieląc Poalków na sorty.
            Ale na forum takie BEZMYŚLNIE NADANE przydomki są bezsensowne. Tym bardziej kiedy człowieka się nie zna , kiedy jego zdanie na jeden określony temat ....to nie może upoważniać do nazywania go np. gejem, komunistą, nazistą , towarzyszem,...

            protestuję...
          • xiazeluka Re: Nic nowego ... 22.02.17, 15:21
            Towarzyszko tete, Wy także macie problem z uznaniem, że rzeczy cudze nie należą do Was?
            • t_ete Re: Nic nowego ... 22.02.17, 20:33
              xiazeluka napisała:

              > Towarzyszko tete, Wy także macie problem z uznaniem, że rzeczy cudze nie należą
              > do Was?
              >

              Nie mam z tym zadnego problemu.

              Mam natomiast pewien klopot z ludzmi, ktorzy wyznajac zasade 'wolnoc tomku w swoim domku' potrafia spaskudzic zycie otoczeniu.
              Prywatny teren nie jest inna planeta.

              tete








              • xiazeluka Re: Nic nowego ... 23.02.17, 16:47
                Własność polega na tym, że się nią swobodnie zarządza. A nie na tym, że obcy ludzie nieproszeni udzielają zaleceń, jak ze swojej własności należy korzystać, towarzyszko.

                Zamieńcie sobie "drzewo" na "altanę" i przepiszcie swoje zdanie na nowo. Może wówczas zobaczycie jak ono jest absurdalne, towarzyszko komunistko.
                • t_ete Re: Nic nowego ... 24.02.17, 01:13
                  xiazeluka napisała:

                  > Własność polega na tym, że się nią swobodnie zarządza. A nie na tym, że obcy lu
                  > dzie nieproszeni udzielają zaleceń, jak ze swojej własności należy korzystać, t
                  > owarzyszko.

                  'Swobodne zarzadzanie' ograniczaja pewne przepisy. One chronia takze Ciebie Xiaze. Facet z dzialki graniczacej z Twoja - nie moze wystawic budowlanej makabryly, ktora pozbawi Cie dziennego swiatla.

                  > Zamieńcie sobie "drzewo" na "altanę" i przepiszcie swoje zdanie na nowo. Może w
                  > ówczas zobaczycie jak ono jest absurdalne, towarzyszko komunistko.

                  O absurdach moglibysmy podyskutowac - gdybys Xiaze wybudowal 10 lat temu dom z widokiem na zielony zadrzewiony skwer - a obudzil sie 10 dni temu z widokiem na pusty plac (z perspektywa zgrabnej hali produkcyjnej w niedalekiej przyszlosci).

                  tete


                  • xiazeluka Re: Nic nowego ... 24.02.17, 09:56
                    Jeśli facet z sąsiedniej działki postawi masywny blok zasłaniający Mła całe słońce - to wtedy dochodzi do, powiedzmy, straty Mła. Jeśli jednak facet wytnie swoje drzewo, to jaką Mła ma stratę? Zastosowała towarzyszka niewłaściwą analogię. Trzymajmy się może drzewa i altany, tak na początek.

                    Mła posiada włości graniczące z lasem. Bardzo przyjemna okolica. Las jest leśniczego. Kawałek dalej las jest prywatny i zgodnie z planem zagospodarowania przeznaczony jest pod działki leśno-budowlane. A to oznacza masową wycinkę tej części lasu. Kiedyś do niej dojdzie. Zdaniem towarzyszki wówczas Mła będzie wył z żalu i zalewał się krwawymi łzami? Bardzo możliwe. Ale to nie zmienia istoty rzeczy - las jest prywatny i właściciel może swobodnie tym lasem dysponować.

                    Towarzyszce się nie podoba, że właściciele swobodnie zarządzają swoją własnością w postaci lasu. Zechce towarzyszka poinformować Mła, gdzie, na jakich przedmiotach przebiega granica swobodnego użytku i nieswobodnego? Cudze drzewa towarzyszka uznaje za swoje, to już wiemy. A cudze krzaki owocowe? Altanki? Ozdoby fasady? Kolor dachówki? Zasłony w oknach? No, co jeszcze należy do agresywnej towarzyszki?
                    • t_ete Re: Nic nowego ... 24.02.17, 10:42
                      xiazeluka napisała:

                      > Jeśli facet z sąsiedniej działki postawi masywny blok zasłaniający Mła całe sło
                      > ńce - to wtedy dochodzi do, powiedzmy, straty Mła. Jeśli jednak facet wytnie sw
                      > oje drzewo, to jaką Mła ma stratę? Zastosowała towarzyszka niewłaściwą analogię
                      > . Trzymajmy się może drzewa i altany, tak na początek.

                      Jedno drzewo, ktore ktos wytnie na swojej dzialce problemem pewnie nie jest. Problemem jest gdy posiadacz zadrzewionej dzialki (dotychczasowej oazy zieleni) w miescie - 'przygotuje' ja do zbycia poprzez usuniecie drzew.

                      To jeden z przykladow szczecinskiej wycinki :

                      szczecin.wyborcza.pl/szczecin/7,34939,21412403,masowa-wycinka-drzew-w-centrum-szczecina-widok-jak-po-katastrofie.html#BoxLokSznImg
                      > Mła posiada włości graniczące z lasem. Bardzo przyjemna okolica. Las jest leśni
                      > czego. Kawałek dalej las jest prywatny i zgodnie z planem zagospodarowania prze
                      > znaczony jest pod działki leśno-budowlane. A to oznacza masową wycinkę tej częś
                      > ci lasu. Kiedyś do niej dojdzie. Zdaniem towarzyszki wówczas Mła będzie wył z ż
                      > alu i zalewał się krwawymi łzami? Bardzo możliwe. Ale to nie zmienia istoty rze
                      > czy - las jest prywatny i właściciel może swobodnie tym lasem dysponować.

                      Nie zycze Xieciu zle.
                      Okreslenie 'dzialki lesno-budowlane' nie tchna groza. Mam nadzieje, ze nie zabetonuja wszystkiego i pozostawia troche drzew.

                      > Towarzyszce się nie podoba, że właściciele swobodnie zarządzają swoją własności
                      > ą w postaci lasu. Zechce towarzyszka poinformować Mła, gdzie, na jakich przedmi
                      > otach przebiega granica swobodnego użytku i nieswobodnego?

                      Granica rozsadku i poszanowania przyrody.


                      Cudze drzewa towarzy
                      > szka uznaje za swoje, to już wiemy. A cudze krzaki owocowe? Altanki? Ozdoby fas
                      > ady? Kolor dachówki? Zasłony w oknach? No, co jeszcze należy do agresywnej towa
                      > rzyszki?

                      Nie uznaje 'cudzego' za 'swoje'.
                      Zna Xiaze ludzi, ktorzy na wspolnym terenie sadza drzewa, kwiaty, dbaja o nie ? Robia to dla siebie - ale i inni moga sie tym cieszyc. Na tym to rowniez polega.
                      Niektorzy. Bo oczywiscie istnieje taka czesc spoleczenstwa, ktora ma gdzies estetyke, szacunek dla natury.

                      Jezeli ktokolwiek tu jest agresywny - to z pewnoscia nie ja ....

                      tete
                      • xiazeluka Re: Nic nowego ... 24.02.17, 18:27
                        "Jedno drzewo, ktore ktos wytnie na swojej dzialce problemem pewnie nie jest."

                        A od ilu drzew ten socjalistyczny problem nabrzmiewa? Jakim algorytmem towarzyszka go wyliczy? Nie wystarcza konstatacja "to, co właściciel robi ze swoją działką, to jego sprawa"?

                        " Problemem jest gdy posiadacz zadrzewionej dzialki (dotychczasowej oazy zieleni) w miescie - 'przygotuje' ja do zbycia poprzez usuniecie drzew. "

                        Znowu kolejny socjalistyczny "problem": właściciel chce zrobić ze swoją własnością coś po uważaniu. Komunistów zawsze to rozjusza.
                        Jeśli tow. tete widzi tu jakiś problem, to niech odkupi od właściciela ten teren i się tamtejszą zielenią zaopiekuje. Będzie ekologicznie i uczciwie.

                        "Okreslenie 'dzialki lesno-budowlane' nie tchna groza. Mam nadzieje, ze nie zabetonuja wszystkiego i pozostawia troche drzew. "

                        Tak się jakoś składa, że okoliczny teren przed przeznaczeniem go na działki składał się z bezleśnych i bezkrzewowych użytków V kategorii. Obecnie, po pojawieniu się prywatnych właścicieli działek, teren kipi zielenią. Żaden urzędnik czy komunista nikogo nie zmuszał do zadrzewiania, a tym bardziej w tym nie uczestniczył, a jednak lumpenproletariat wielkomiejski uzurpuje sobie prawo do dyktowania owym właścicielom jak mają dysponować swoją botaniką. Buta i bezczelność.

                        "Granica rozsadku i poszanowania przyrody. "

                        Wykręty. Konkretnie Mła poprosi.

                        " ktorzy na wspolnym terenie"

                        Nie rozprawiamy o wspólnym terenie, lecz prywatnym. A zatem, jaką towarzyszka da odpowiedź?
        • czuk1 Re: No dobrze ... 24.02.17, 22:57
          Idziesz do komunii ? smile
    • babaobaba Re: Kto by się spodziewał że Szyszki zaatakują dr 22.02.17, 19:36
      NA SZYSZKĘ

      Czarnoleska lipo, dziękuj Panu Bogu,
      że w niebie zakwitasz i nie wchłaniasz smogu.
      Bóg, szumem twych liści śpi ukołysany
      i nie wie, co czyni Szyszko rozpasany.

      Piękna fraszka do rozpowszechnienia.

      • babaobaba Lud tu na poezję nieczuły 23.02.17, 08:44
        Niestety sad

        Czarnoleska lipo, dziękuj Panu Bogu,
        > że w niebie zakwitasz i nie wchłaniasz smogu.
        > Bóg, szumem twych liści śpi ukołysany
        > i nie wie, co czyni Szyszko rozpasany.
        >

    • institoris2 taka to juz dziwna zaleznosc 22.02.17, 20:01
      a moze i nie dziwna, ze im bardziej jeden z drugim gardluje za ochrona srodowiska i tego tam..klimatu, to z drugiej strony zagorzale broni prawa kobiet do "wlasnego brzucha". Wycinac drzewa, to jest niemalze zbrodnia przeciw ludzkosci, wymagajaca penalizacji, a wycinac nie narodzone dzieci, to jedynie korzystanie z wlasnych praw. Droga od skrajnego pseudo indywidualizmu/liberalizmu do totalitaryzmu, jak widac, nie taka znow dluga.
      • t_ete Re: taka to juz dziwna zaleznosc 22.02.17, 20:37
        institoris2 napisał(a):

        > a moze i nie dziwna, ze im bardziej jeden z drugim gardluje za ochrona srodowis
        > ka i tego tam..klimatu, to z drugiej strony zagorzale broni prawa kobiet do "wl
        > asnego brzucha". Wycinac drzewa, to jest niemalze zbrodnia przeciw ludzkosci, w
        > ymagajaca penalizacji, a wycinac nie narodzone dzieci, to jedynie korzystanie z
        > wlasnych praw. Droga od skrajnego pseudo indywidualizmu/liberalizmu do totalit
        > aryzmu, jak widac, nie taka znow dluga.

        Jeden i drugi domaga sie dowolnosci w wycinaniu drzew na swoim terenie - a nie pozwala by tabletka 'On Ella' byla dostepna bez recepty ... Jak to nazwac ?

        tete
        • institoris2 Re: taka to juz dziwna zaleznosc 23.02.17, 02:23
          Nie wiem Tete jak to nazwac, z tej prostej przyczyny, ze takiej zaleznosci jakos nie udalo mi sie zaobserwowac.
          Jesli natomiast mowimy o jednostkach, to wcale mnie to nie dziwi, jeden ma tak inny inaczej...
          Na pociche pozwole sobie zacytowac Wikipedie:

          "Od czasów prehistorycznych w wyniku procesów cywilizacyjnych i ekspansji człowieka obszary leśne stopniowo zmniejszały się. Znaczne przyspieszenie kurczenia się lasów (wylesianie) nastąpiło w XIX i XX wieku. Jeszcze pod koniec XVIII wieku lesistość Polski wynosiła ok. 40% (w ówczesnych granicach), ale po II wojnie światowej w 1946 wynosiła ona tylko 20,8%.

          Gospodarka leśna w latach 1946–1970, polegająca w znacznym stopniu na zalesianiu (głównie plantacjami sosnowymi) zwiększyła lesistość Polski do 28%. W stanie na 31 grudnia 2013 obszary leśne zajmowały 9177,2 tys. ha, co stanowiło 29,4% powierzchni kraju[1]. Od końca II wojny światowej zasoby leśne Polski systematycznie się powiększają. Zgodnie z Narodowym Programem Zwiększania Lesistości w 2020 roku lasy mają stanowić 30% powierzchni kraju, a w 2050 – 33%.

          Czyli ogolnie tragedii nie ma, powierzchnia lasow w Polsce sie zwieksza, a dzieci mamy coraz mniej.
          • t_ete Re: taka to juz dziwna zaleznosc 23.02.17, 15:34
            institoris2 napisał(a):

            > Nie wiem Tete jak to nazwac, z tej prostej przyczyny, ze takiej zaleznosci jako
            > s nie udalo mi sie zaobserwowac.

            Napisalam przekornie. Nie ma w tym zadnej zaleznosci. W Polsce obserwujemy mase 'paradoksow' smile

            Mamy przedziwny podzial. Na myslacych slusznie (popierajacych calosciowo lub w wiekszosci - 'linie polityczna' rzadzacych) i krytyczna wobec owej 'linii' reszte, ktora skrotowo okresla sie najczesciej - 'lewactwem'. Czym jest 'lewactwo' ... ? Trudno powiedziec, tzn. ja nie wiem.
            Zabawne bywaja polemiki pro-PiS-owskich konserwatystow (tak o sobie mowia i mysla) z anty-PiS-owskimi liberalami (tak o sobie mowia i mysla), w ktorych to wymianach zdan 'konserwatysci' krytykuja prywatyzacje np. zakladow opieki zdrowotnej - wyzywajac 'liberalow' (ktorzy taka prywatyzacje popieraja) od 'lewactwa'. Paradoks.

            > Czyli ogolnie tragedii nie ma, powierzchnia lasow w Polsce sie zwieksza, a dzie
            > ci mamy coraz mniej.

            I bardzo dobrze z lasami. Problem w tym, zeby oazy zieleni istnialy rowniez w miastach, zebysmy sie nie zabetonowali na amen.
            Z dziecmi gorzej.
            Logika podpowiada, ze dodatek 'prodzietny' (czyli zacheta szczegolnie dla mlodych malzenstw, ktore maja czesto trudna sytuacje finansowa, mieszkaniowa) powienien byc przede wszystkim na PIERWSZE dziecko (najwyzszy), na kolejne - moze byc juz nizszy itd.
            Tymczasem 500+ wspiera raczej rodziny wielodzietne (od drugiego dziecka), czesto takie, ktore sa i tak dosc zamozne.

            Nie zacheca sie do macierzynstwa/tacierzynstwa - ograniczeniami w dostepie do antykoncepcji czy wprowadzaniem zakazu aborcji. To nie tak.
            Mlodzi, ktorzy maja poczucie bezpieczenstwa (praca, mieszkanie plus zacheta w postaci dodatku na dziecko, bezplatny zlobek itd) czesciej decyduja sie na dzieci, nie odwlekaja tej decyzji - az ich sytuacja stanie sie bardziej stabilna.

            tete
            • xiazeluka Re: taka to juz dziwna zaleznosc 23.02.17, 16:52
              "Paradoks"

              Jaki znowu paradoks? To jest bardzo proste: Twoja własność prywatna należy jedynie do Ciebie. Nie ma znaczenia, czy chodzi o drzewo czy o paczkę gwoździ.

              Jeśli uważasz, że drzewa Mła nie należą do Mła, lecz także do Ciebie, to płać Mła za ich dzierżawę.
              • t_ete Re: taka to juz dziwna zaleznosc 24.02.17, 00:53
                xiazeluka napisała:

                > "Paradoks"
                >
                > Jaki znowu paradoks? To jest bardzo proste: Twoja własność prywatna należy jedy
                > nie do Ciebie. Nie ma znaczenia, czy chodzi o drzewo czy o paczkę gwoździ.
                >
                > Jeśli uważasz, że drzewa Mła nie należą do Mła, lecz także do Ciebie, to płać M
                > ła za ich dzierżawę.

                Uspokoj sie Xiaze z tymi drzewami.
                Nie czepiam sie Twojej prywatnej dzialki, na ktorej sadziles drzewa.

                Mieszkam w centrum. W poblizu rosly sobie 'poniemieckie' drzewa. Na terenie 'nalezacym' do sasiedzkiej wspolnoty. Wiekszosc wycieto w styczniu. Zapytalam - dlaczego ? Odpowiedziano, ze stare byly, korzenie wrastaly (w co ?) i takie tam ble ble ble.
                Zaloze sie ze chodzi o kolejne miejsca parkingowe, ktore mozna wynajac chetnym - kasujac miesieczna oplate. Wspolnota jest mala, teren wokol budynku - spory, a po wycieciu drzew - jeszcze wiekszy. Tak z 10 miejsc parkingowych ekstra.

                Szkoda drzew.


                tete
                • xiazeluka Re: taka to juz dziwna zaleznosc 24.02.17, 09:58
                  Drzew szkoda, z tym można się zgodzić. Ale jeszcze bardziej szkoda, że większość Polaków ma - jak towarzyszka - mentalność komunistyczną.

                  Tak przy okazji - ile drzew towarzyszka zasadziła?
                  • t_ete Re: taka to juz dziwna zaleznosc 24.02.17, 10:26
                    xiazeluka napisała:


                    > Tak przy okazji - ile drzew towarzyszka zasadziła?

                    Sama ? Nie. Ale pomagalam. Rosnie nadal przepiekna wierzba i spory dab. Maja prawie 40 lat. To juz cudzy ogrod, nie moj. Ale mysle, ze wlasciciel nie zechce ich usunac bo pieknie 'odgradzaja' dom od ulicznego szumu.
                    Niestety - topole wokol szkoly, ktore sadzilismy jako dzieci - zostaly kilkanascie lat temu wyciete. Podobno alergie 'wygraly' z topolowym puchem.

                    tete
                    • xiazeluka Re: taka to juz dziwna zaleznosc 24.02.17, 18:19
                      Czyli jak z aborcją: najwięcej wrzeszczą ci, których ona nie dotyczy.
                      • t_ete drzewa 27.02.17, 00:37
                        xiazeluka napisała:

                        > Czyli jak z aborcją: najwięcej wrzeszczą ci, których ona nie dotyczy.

                        Nie bardzo rozumiem. Zapytales - ile drzew zasadzilam. Odpowiedzialam.
                        Te, ktore sadzilam z Rodzicami - rosna. Inne, sadzone z wspolnie z uczniami z mojej szkoly - zostaly wyciete.

                        O co chodzi z aborcja ???

                        tete

                        • xiazeluka Re: drzewa 27.02.17, 09:58
                          O to, że sama nie będąc właścicielką drzew uzurpujesz sobie prawo do wydawania poleceń tym, którzy drzewa posiadają. Jak przy aborcji: najwięcej wrzeszczą ci, którzy uniknęli wyskrobania.
                          • t_ete Twoje pytanie 27.02.17, 16:24
                            xiazeluka napisała:

                            > O to, że sama nie będąc właścicielką drzew uzurpujesz sobie prawo do wydawania
                            > poleceń tym, którzy drzewa posiadają. Jak przy aborcji: najwięcej wrzeszczą ci,
                            > którzy uniknęli wyskrobania.
                            >

                            Twoje pytanie "Tak przy okazji - ile drzew towarzyszka zasadziła?" - dlaczego je zadales Xiaze ? Moze spodziewales sie, ze odpowiem 'ani jednego' ?

                            Zadaj takie pytanie tym, ktorzy drzewa wycinaja. Szczegolnie tym, ktorzy - wyglada na to - maja uklad z deweloperami.

                            wyborcza.pl/7,75398,21412403,masowa-wycinka-drzew-w-centrum-szczecina-widok-jak-po-katastrofie.html
                            tete


                            • xiazeluka Re: Twoje pytanie 28.02.17, 10:36
                              Tak, takiej odpowiedzi Mła się spodziewał - i taka w zasadzie padła. Te, które zasadziłaś, nigdy nie należały do Ciebie. A zatem nie dbasz o drzewa, nie przycinasz gałęzi, nie grabisz liści, nie bielisz pnia, nie wydajesz swoich pieniędzy etc. - w związku z tym nie masz prawa oceniać tych, którzy swoje drzewa wycinają.
            • institoris2 Re: taka to juz dziwna zaleznosc 25.02.17, 03:42
              t_ete napisała:

              > Mamy przedziwny podzial. Na myslacych slusznie (popierajacych calosciowo lub w
              > wiekszosci - 'linie polityczna' rzadzacych) i krytyczna wobec owej 'linii' resz
              > te, ktora skrotowo okresla sie najczesciej - 'lewactwem'. Czym jest 'lewactwo'
              > ... ? Trudno powiedziec, tzn. ja nie wiem.
              > Zabawne bywaja polemiki pro-PiS-owskich konserwatystow (tak o sobie mowia i mys
              > la) z anty-PiS-owskimi liberalami (tak o sobie mowia i mysla), w ktorych to wym
              > ianach zdan 'konserwatysci' krytykuja prywatyzacje np. zakladow opieki zdrowotn
              > ej - wyzywajac 'liberalow' (ktorzy taka prywatyzacje popieraja) od 'lewactwa'.
              > Paradoks.
              ten podzial przebiega troche inaczej, ale akurat ten watek nie o tym, weic sobie odpuszcze.

              > I bardzo dobrze z lasami. Problem w tym, zeby oazy zieleni istnialy rowniez w m
              > iastach, zebysmy sie nie zabetonowali na amen.

              doswiadczenie uczy, ze zabetonowac miast an amen sie nie da. Juz chocby dlatego, ze przykladowo Ty drzew u siebie nie bedziesz wycinac, podobna deklaracje skladal tu Luka, ze o wycinaniu nie mysli, a nawet wprost przeciwnie. Uwierz mi prosze na slowo, ze takich fantykow zieleni jest calkiem sporo, sam nawet w zeszlym roku posadzilem kilkanascie dzwew i kilkaset krzakow.
              Wiecej zaufania do wspolobywateli, a mniej regulacji prawnych, jeszcze zadnemu panstwu czy spolecznosci nie zaszkodzilo; ja wiem, ze to jest skrajnie liberalny postulat i przykladowo dla religiantow spod znaku ochrony srodowiska nie do zaakceptowania.
              Oczywiscie, ze sa i zwolennicy parkingow zamiast dzewek, jesli robia to na swoim terenie, to ich sprawa, choc z drugiej strony nie bardzo to pojmuje, bo poprzez wyciecie drzew z zamiana na parking obnizaja standart swojego zycia jak i wartosc swojej nieruchomosci. Czy akurat dochody z parkingu te straty wyrownuja, kazdy musi sobie sam policzyc.

              > Z dziecmi gorzej.
              > Logika podpowiada, ze dodatek 'prodzietny' (czyli zacheta szczegolnie dla mlody
              > ch malzenstw, ktore maja czesto trudna sytuacje finansowa, mieszkaniowa) powien
              > ien byc przede wszystkim na PIERWSZE dziecko (najwyzszy), na kolejne - moze byc
              > juz nizszy itd.
              > Tymczasem 500+ wspiera raczej rodziny wielodzietne (od drugiego dziecka), czest
              > o takie, ktore sa i tak dosc zamozne.
              >
              > Nie zacheca sie do macierzynstwa/tacierzynstwa - ograniczeniami w dostepie do a
              > ntykoncepcji czy wprowadzaniem zakazu aborcji. To nie tak.
              > Mlodzi, ktorzy maja poczucie bezpieczenstwa (praca, mieszkanie plus zacheta w p
              > ostaci dodatku na dziecko, bezplatny zlobek itd) czesciej decyduja sie na dziec
              > i, nie odwlekaja tej decyzji - az ich sytuacja stanie sie bardziej stabilna.

              A nie masz wrazenia Tete, ze poruszasz sie w zamknietym kregu, w obrebie spolecznego modelu, ktory czesciowo sam sie uksztaltowal, a czesciowo zostal nam narzucony?
              Charakterystyczna cecha tego modelu jest konsekwentne przejmowanie przez panstwo funkcji, ktore wczesniej spelniala rodzina.
              Dla przykladu: w przeszlosci wielodzietnosc byla konieczna jako socjalne zabezpieczenie wlasnej starosci, dzieci przejmowaly opieke nad nad rodzicami, im wiecej dzieci, tym mniejsze obciazenie poszczegolnych dzieci, tym wiesze bezpieczenstwo socjalne dla rodzicow.
              Model ten zastapilismy modelem emerytalnym i to zastapilismy w momencie, gdzie o demografii nikt powaznie nie myslal, bo wydawalo sie, ze przyrost naturalny, to cos danego na zawsze.
              kazdy, kto w miare sprawnie potrafi poslugiwac sie kalkulatorem, nie bedzie mial problemu, by stwierdzic, ze system ten juz w niedalekiej przyszlosci okaze sie najwiekszym oszustwem w dziejach ludzkosci (ale to juz inny temat).
              Czyli, ze zamienilismy mala ubezpieczalnie na bezosobowego giganta, co z jednej strony spowodowalo koniecznosc wprowadznia rozlicznych regulacji prawnych i zatrudnienie rzeszy urzednikow zarzadzajacych systemem (koszty), a z drugiej stworzylo szereg mozliwosci zerowania na tym systemie, "legalnych" i nielegalnych (znowu koszty).
              Umniejszenie roli rodziny w spoleczenstwie jest tutaj ewidentne.
              Pytanie, czy wprowdzenie systemu rentalnego nie zaczelo ujemnie stymulowac dzietnosci?
              Twierze, ze tak, choc zadnych liczb przytoczyc nie potrafie, natomiast nie jest tajemnica, ze wszedzie tam, gdzie system emerytalny nie istnieje, problemy ujemnej demografii rowniez nie.

              Kolejny temat z obrebu "zamknietego kregu":

              To nie jest tak, ze bezpieczenstwo socjalne stymuluje dodatnio dzietnosc, zauwaz, ze model wyjsciowy jest zupelnie inny. Przez ostanie kilkadziesiat lat, gdzie problem sie pojawil, bezpieczenstwo socjalne, czy zamoznosc spoleczenstwa stale sie poprawiala.
              Za czasow wielodzietnosci nie mielismy w ogole zlobkow, prawie w ogole przedszkoli, powierzchnia mieszkaniowa na osobe byla znacznie mniejsza, opieka zdrowotna niedostepna, albo na niskim poziomie (pomijajac juz poziom medycyny) itd. itd.
              Obawiam sie, ze wraz ze wzrostem "ulatwien" dla rodzicow nie doczekamy sie zwiekszenia ilosci dzieci, a jedynie tego, ze dziecko coraz bardziej bedzie wlasnoscia panstwa, a coraz mniej rodzicow.
              No bo czemu nie wprowadzic calodziennych zlobkow, czemu nie wprowadzic noclegowni dla dzieci, panstwowych nianiek przyslugujacych na czas urlopu rodzicow.
              W konsekwencji zakonczy sie tym, ze ciaza bedzie sie w calosci odbywac w probowce, a socjalnie zabezpieczeni rodzice (albo rodzic), bez grozby zawalenia kariery zawodowej, w dniu odlaczenia dziecka od przyrzadow, bedza mogli wydac urodzinowe megaparty.
              Przerysowane?
              • t_ete Re: taka to juz dziwna zaleznosc 27.02.17, 00:32
                institoris2 napisał(a):

                > Wiecej zaufania do wspolobywateli, a mniej regulacji prawnych, jeszcze zadnemu
                > panstwu czy spolecznosci nie zaszkodzilo; ja wiem, ze to jest skrajnie liberaln
                > y postulat i przykladowo dla religiantow spod znaku ochrony srodowiska nie do z
                > aakceptowania.

                Chcialabym miec wiecej zaufania do wspolobywateli. Ale nie mam. Gdy widze w jaki sposob ludzie traktuja swoje 'otoczenie'.

                > Czy akurat dochody z parkingu te straty wyrownuja, kazdy musi sobie sam policzyc.

                Marzyciel smile Oni sobie policzyli. I wyszlo im zeby drzewa wyciac. Stracili wszyscy (i oni, i ci, ktorzy mieszkaja wokol) - po pol tony tlenu rocznie na kazde drzewo. Razem 3,5 tony.

                > A nie masz wrazenia Tete, ze poruszasz sie w zamknietym kregu, w obrebie spolec
                > znego modelu, ktory czesciowo sam sie uksztaltowal, a czesciowo zostal nam narz
                > ucony?
                > Charakterystyczna cecha tego modelu jest konsekwentne przejmowanie przez panstw
                > o funkcji, ktore wczesniej spelniala rodzina.

                Masz racje. Ale jesli w ogole Panstwo ma czynic cokolwiek - niech robi to rozwazniej.

                > Obawiam sie, ze wraz ze wzrostem "ulatwien" dla rodzicow nie doczekamy sie zwie
                > kszenia ilosci dzieci, a jedynie tego, ze dziecko coraz bardziej bedzie wlasnos
                > cia panstwa, a coraz mniej rodzicow.

                Za kazdym razem - gdy rozpoczyna sie dyskusja o tym dlaczego polscy emigranci w UE czesciej decyduja sie na dzieci - mam watpliwosci czy jest to jakos zalezne od roznorakiej 'pomocy panstwa' - czy zalezy jednak przede wszystkim od poczucia bezpieczenstwa zwiazanego z zatrudnieniem, wynagrodzeniem ... a moze od jednego i drugiego ?

                > No bo czemu nie wprowadzic calodziennych zlobkow, czemu nie wprowadzic noclegow
                > ni dla dzieci, panstwowych nianiek przyslugujacych na czas urlopu rodzicow.
                > W konsekwencji zakonczy sie tym, ze ciaza bedzie sie w calosci odbywac w probow
                > ce, a socjalnie zabezpieczeni rodzice (albo rodzic), bez grozby zawalenia karie
                > ry zawodowej, w dniu odlaczenia dziecka od przyrzadow, bedza mogli wydac urodzi
                > nowe megaparty.
                > Przerysowane?

                Mocno przerysowane. Wieje groza ...


                tete
                • kalllka Re: taka to juz dziwna zaleznosc 27.02.17, 13:02
                  Myśle,ze przeczys, niejaki, sobie samej tetetko; nie mając zaufania do współobywateli a jednoczesnie chcąc opieki [bezosobowego?] państwa..
                  przynajmniej tak zrozumiałam, z porozrywanego przez odpowiedzi na poszczególne cytaty, ogólny zamysł twojego postu.
                  Pewnie wynika to [...] z faktu, ze jesteś/ my / wraz z JK/ z pokolenia 'walczącego o pokój'
                  Pokolenia zmagającego się z własnym niedowartościowaniem, wynikającym głównie z socjalistycznego systemu myślenia.
                  Pokolenia wytresowanego w używaniu kija /restrykcji i kar, miast prawa.
                  do myślenia, zmian- indywidualnych wyborów- tworzących spójna społeczność.

                  PS mnie np do szału doprowadza gdy jakaś urzędniczyna z szamerunkiem,twierdzi ze 'architektura zewnętrzna' (!) / tu okna/ nie może być.. indywidualnie zmieniana w związku z czym nijak nie da się wymienić/
                  na nowe powiększając zabezpieczając ościeża./ bo to indywidualne i pewnie zakopianskie widzibialemisie indifferent
                  • t_ete Re: taka to juz dziwna zaleznosc 27.02.17, 16:51
                    kalllka napisała:

                    > Myśle,ze przeczys, niejaki, sobie samej tetetko; nie mając zaufania do współ
                    > obywateli a jednoczesnie chcąc opieki [bezosobowego?] państwa..

                    Czy ja chce 'opieki panstwa' ? Nie przesadnie. Ale zdaje sie, ze suweren takie ma zyczenie.
                    Napisalam, ze skoro panstwo rzadzone przez PiS 'postawilo sobie za cel poprawe dzietnosci' - i uznalo, ze narzedziem do tego bedzie 500+ z jednej strony a z drugiej - mnozenie zakazow i nakazow (w sprawach antykoncepcji, edukacji seksualnej i aborcji) - to moim zdaniem nie osiagnie celu.
                    Dlatego napisalam o Polakach emigrujacych, ktorzy decyduja sie na liczniejsze potomstwo z powodu poczucia bezpieczenstwa (praca, mieszkanie, opieka zdrowotna, szkoly itd) a nie tylko dlatego, ze istnieje 'dodatek na dziecko'. Choc ten - takze jest wazny.

                    > Pokolenia zmagającego się z własnym niedowartościowaniem, wynikającym głównie
                    > z socjalistycznego systemu myślenia.
                    > Pokolenia wytresowanego w używaniu kija /restrykcji i kar, miast prawa.
                    > do myślenia, zmian- indywidualnych wyborów- tworzących spójna społeczność.

                    Hmmm ... myslisz ? A tak sie zmagalam - tu na forum - z przeciwnikami prywatyzacji opieki zdrowotnej ... smile Gdybym wystapila z takimi argumentami na jakiejs 'trybunie' w czasie ostatniej kampanii wyborczej - PiS-owcy by mnie zgnilymi jajkami obrzucili ....wyklinajac za .... 'liberalizm' wink

                    > PS mnie np do szału doprowadza gdy jakaś urzędniczyna z szamerunkiem,twierdzi
                    > ze 'architektura zewnętrzna' (!) / tu okna/ nie może być.. indywidualnie zmi
                    > eniana w związku z czym nijak nie da się wymienić/
                    > na nowe powiększając zabezpieczając ościeża./ bo to indywidualne i pewnie zako
                    > pianskie widzibialemisie indifferent

                    Jest klopot.
                    Mnie troche scigali bo oskrobalam z bialej farby stare poniemieckie okna.... i sie roznily od innych. Po kilku latach wymienilam je na nowe - juz biale. Ale nie dlatego ze sie ugielam. Biale popularne byly tansze niz drewniane. Taka prawda.

                    tete

                    • kalllka Re: taka to juz dziwna zaleznosc 27.02.17, 16:59
                      O to to, teteindifferent
                      Właśnie o to mi chodzi,ze marszałek koniew/pan Kaczyński nieodmiennie mi na myśl., przy tym piwnicznym hymnie,przychodzi/ nie umi inaczej jak tylko tego co go w socjalistycznej szkole nauczyli.
                      Ale uważam tez, patrząc na to co wokół mnie, a jest to angielskie wokół,ze bardzo potrzeba zmian. A te [..] zaczynaja się od myślenia w unnym 'języku' ..
      • benek231 Sam jestes dziwny :O) 22.02.17, 20:37
        Znam szereg osob przeciwnych prawom kobiet do aborcji a jednoczesnie troszczacych sie o przyrode, oraz przejmujacych zanieczyszczeniem powierza wraz innymi problemami ekologicznymi. Na tym forum nalezy do tych osob Tete, a i twoj zlodziejski kosciolek zwalcza prawa kobiet, jednoczesnie deklarujac sie jako obronca przyrody.

        Czyli tak jakby sie zgadzalo, ze "droga do totalitaryzmu, jak widac, nie taka znow dluga."

        Ogolnie witam kolejnego koscielnego poyeba, Institorisa2.
        • institoris2 Re: Sam jestes dziwny :O) 23.02.17, 02:27
          ja tam Krzysiu nauczylem sie jednego, ze jak ktos za duzo gledzi o ekologii, prawach zwierzat i tym podobnych bzdetach, to z gory wiem, ze chce dobrac sie do mojej kieszeni i za moja forse zbawiac ludzkosc.
          Na tym forum tez sie czegos nauczylem, a mianowicie, ze zawsze mozna oczekiwac od Ciebie milego slowa.
          • t_ete Re: Sam jestes dziwny :O) 23.02.17, 15:43
            institoris2 napisał(a):

            > ja tam Krzysiu nauczylem sie jednego, ze jak ktos za duzo gledzi o ekologii, pr
            > awach zwierzat i tym podobnych bzdetach, to z gory wiem, ze chce dobrac sie do
            > mojej kieszeni i za moja forse zbawiac ludzkosc.

            Ponad dwudziestoletnie 'gledzenie' o prawach zwierzat zaskutkowalo tym, ze ludzie zaczeli wrazliwiej odnosic sie do zwierzakow, reagowac na ich katowanie. Wymiar sprawiedliwosci mniej lekcewazaco postepuje w przypadkach tortur zadawanych zwierzetom.
            To ogromna zmiana. Na lepsze.

            tete

            ps. w moim odczuciu kary za bestialskie traktowanie zwierzat powinny byc bardziej surowe ;
            przyjmuje do wiadomosci, ze zwierzeta sa transportowane do rzezni - ale zeby w trakcie transportu lamac im nogi ...........
            • babaobaba Re: Sam jestes dziwny :O) 23.02.17, 18:15
              No co Ty, tete, taka xiazeluka to by potraktowała psa łopatą i półprzytomnego zakopała zywcem. Ostatecznie to jest jej pies i jak uzurpujesz sobie do niego jakies prawa to mu zapłać, złodziejko i komunistko. Taki to umysł prymitywny i po chłopsku pazerny na pieniadze.

              • benek231 Re: Sam jestes dziwny :O) 23.02.17, 20:10
                babaobaba napisał(a):

                Taki to umysł prymitywny i po chłopsku pazerny na pieniadze.
                ****

                Czyżbyś sugerował, że Kretyn jest słoik(?)
                • babaobaba Re: Sam jestes dziwny :O) 23.02.17, 21:57
                  To mozliwe. Maniery ma jak chłop z okolic na południe od Otwockasmile
                  Kretyn? - to ona jest chłop?!!! To jakiś zbok co sie przebiera w babskie reformy.

                  xiazeluka napisała: smile Ale numer, gra konspiratorasmile Pewnie z Kaczorem był w podziemiu smile smile smile

                  • czuk1 Dziwny ? to jakiś zbok. 28.02.17, 08:18
                    Nie czytam teraz "jego" idiotyzmów, mam go zbanowanego. Ale podpisuję się pod takimi ocenami:

                    " To jakiś zbok co sie przebiera w babskie reformy. "
                    • xiazeluka Re: Dziwny ? to jakiś zbok. 28.02.17, 10:33
                      Ormowiec się na Mła obraził. Dowcip tygodnia.
                    • babaobaba Re: Dziwny ? to jakiś zbok. 28.02.17, 10:57
                      Ja go nie zabanuję. Skąd w dzisiejszych czasach wziąć takiego komika jak ta Luka? Naucz się cenic dobrą rozrywkę nawet kiedy jest w złym guście.smile

                      Ściskam dłoń.
                  • xiazeluka Re: Sam jestes dziwny :O) 28.02.17, 10:33
                    Baobab, ależ z Ciebie oferma: "napisała" to wytwór automatu, który bezmyślnie przepisuje płeć z profilu. Mła sobie ustawił nie tylko fałszywą płeć, lecz i datę urodzenia - bo tak.

                    Co nie zmienia faktu, że tylko osoba upośledzona przez tyle czasu nie zdołała rozpoznać płci rozmówcy. Taka jest właśnie jakość Twojego rozumienia słowa pisanego.
                    • babaobaba Re: Sam jestes dziwny :O) 28.02.17, 11:01
                      Konspirator za dychę smile Dawno zostałeś rozszyfrowany ale ja uwielbiam zabawę z przebierańcami i nie mogłem sobie odmówić. Przy okazji zapytam czy znasz jakiś inne zabawne sztuczki i co to jest 'mła' dla mnie to jak mgła, w której zabrakło jednej literki. smile
                      • xiazeluka Re: Sam jestes dziwny :O) 28.02.17, 13:49
                        Baobab Kluzo po kilku miesiącach intensywnego śledztwa odkrył to, co nie było zakryte. Drzwi też nigdy normalnie nie otwierasz, lecz je wyważasz?

                        Mła to Mła. Niejasne nadal? No to przystąp do kolejnego śledztwa, nadęspektorze.
                  • xiazeluka Re: Sam jestes dziwny :O) 28.02.17, 13:51
                    A są męskie reformy, analfabeto?
                    • babaobaba Re: Sam jestes dziwny :O) 28.02.17, 15:23
                      xiazeluka napisała:

                      > A są męskie reformy, analfabeto?

                      Są. Np. reforma Grabskiego, no chyba, że Grabski był mła smile

                      A może wolisz jakieś wcześniejsze? - proszę bardzo - reformy Klejstenesa.

                      Wolałem mieć pewność, że nie pomylisz, panienko. A w temacie wąteczka odnotujmy, że jakiś właściciel co to nie orał i nie siał pozbawia warszawiaków kolejnych porcji tlenu. No bo on kupił i jest jego, scoorwiel.
                      • xiazeluka Re: Sam jestes dziwny :O) 28.02.17, 19:23
                        Czyli w reformy Grabskiego można się przebrać? Tak jak w babskie reformy? Baobab, jesteś partnerem do przekomarzania co najwyżej dla przydrożnej pokrzywy. Nawet kot Mła byłby Tobą rozczarowany.

                        Ty też nie siejesz i nie troszczysz się o cudze drzewa, więc nie dysponuj cudzą własnością, złodzieju. Żresz cudzy tlen za darmo.
                        • babaobaba Re: Sam jestes dziwny :O) 28.02.17, 21:09
                          Gdzieś napisałem, że można się przebrać? Proszę o linka.
                          • xiazeluka Re: Sam jestes dziwny :O) 03.03.17, 09:50
                            "To jakiś zbok co sie przebiera w babskie reformy."

                            forum.gazeta.pl/forum/w,13,163425973,163425973,Kto_by_sie_spodziewal_ze_Szyszki_zaatakuja_drzewa.html?p=163451268

                            Nie panujesz nad tym, co tu piszesz, analfabeto.
                            • babaobaba Re: Sam jestes dziwny :O) 03.03.17, 09:58
                              Czytaj ze zrozumieniem, panienko w reformach. W damskie można sie przebierac a ty piszesz, że są tylko damskie to ci udowodniłem, że nie tylko. Oczywista oczywistość, ze w te męskie przebierac się nie mozna. Gdybys była 'menszczyznom' to bys wiedziała.
              • xiazeluka Re: Sam jestes dziwny :O) 23.02.17, 20:20
                Baobab, pieścisz w myślach obraz katowania psa łopatą i zakopywania go żywcem (Ty, bo Mła przecież nie dał powodu do takich skojarzeń). Weź silniejsze środki otumaniające, psychopato, bo jeszcze pies pomyli Ci się z człowiekiem.
                • babaobaba Re: Sam jestes dziwny :O) 23.02.17, 21:53
                  Nic z tych rzeczy, proszę Pani. Własność to własność. Właściciel może z nią zrobić co zechce, prawda? No to ci smarkata babo pokazałem, ze nie. I nie myśl sobie, ze stosując maniery z magla skłonisz mnie do uznania twoich racji. Dałaś doopy i dalsza z tobą dyskusja w tej sprawie niczego już nie wniesie.
                  • xiazeluka Re: Sam jestes dziwny :O) 24.02.17, 10:01
                    Baobab, pomyliłeś psa z workiem brukwi. Normalni ludzie nie katują istot żywych. Ponadto własność i empatia to inne porządki. Jako psychopata nie widzisz tu różnicy.
      • czuk1 próbujesz narzucić władzę boską ? 24.02.17, 09:03
        institoris2 napisał(a): a moze i nie dziwna, ze im bardziej jeden z drugim gardluje za ochrona srodowiska i tego tam..klimatu, to z drugiej strony zagorzale broni prawa kobiet do "wlasnego brzucha". Wycinac drzewa, to jest niemalze zbrodnia przeciw ludzkosci, wymagajaca penalizacji, a wycinac nie narodzone dzieci, to jedynie korzystanie z wlasnych praw. Droga od skrajnego pseudo indywidualizmu/liberalizmu do totalitaryzmu, jak widac, nie taka znow dluga.

        A ty nie szukasz żadnych dróg . Tobie wystarczą klapki na oczy . I pogląd skostniały , zakonserwowany pogląd religijny , narzucany do ścisłego stosowania przez zróżnicowaną światopoglądowo ludzkość ?! Zostałeś w tyle.... wiek za murzynami.

        Nie zauważasz, że kobieta własnym brzuchem nie wchodzi w Twoje prawa ? A więc jest to jej brzuch faktycznie, ; bez cudzysłowowa ?
        Prawo własności żyjącego w jakimś państwie można i ogranicza się prawem państwowym, w interesie narodu, który to państwo dla siebie urządza ?!! Nie rozumiesz tego ?
        • xiazeluka Re: próbujesz narzucić władzę boską ? 24.02.17, 10:04
          "Brzuch kobiety" to nic innego jak żywa istota, różna od owej kobiety. A więc kobieta dokonując morderstwa tej istoty wchodzi jednak w cudze prawa. To rozumieją nawet Murzyni, ale do czuba1 jeszcze cgyba nie dotarło.
        • institoris2 Re: próbujesz narzucić władzę boską ? 25.02.17, 03:52
          przepraszam, ale nie zrozumialem o co chodzi, wiec wstrzymam sie z odpowiedzia, a jedynie pozwole sobie na sugestie, zeby postepowac podobnie.
          I jedna uwaga, stwierdzenie, ze ktos zostal w tyle za murzynami, jest na wskros rasistowskie, bo zawiera w sobie negatywna ocene czarnej rasy, jako calosci.
          Uzycie takiego zwrotu calkowicie kompromitaje kazdego postempaka.
          Mnie osobiscie w niczym nie przeszkadza...
          • czuk1 Re: próbujesz narzucić władzę boską ? 27.02.17, 16:00
            institoris2 napisał(a): I jedna uwaga, stwierdzenie, ze ktos zostal w tyle za murzynami, jest na wskros rasistowskie, bo zawiera w sobie negatywna ocene czarnej rasy, jako calosci.
            > Uzycie takiego zwrotu calkowicie kompromitaje kazdego postempaka. Mnie osobiscie w niczym nie przeszkadza...


            Nie jesteś z Polski ? Nie znasz przysłowia ... stosowanego od wieków u nas ? Ono nie dyskredytuje murzynów tylko nas , bo mówimy dosłownie : Jesteś wiek za murzynami. Czyli co, oni
            są na przodzie. Co w tym rasistowskiego ? Zastanów się
            A w ogóle pisz jakiego "postempaka" chcesz skompromitować.
            Zainteresował mnie ten wpis, bo ja (akurat nie tu) użyłem w sieci tego przysłowia, ale na myśl mi nie przyszło obrażać murzynów.
            • institoris2 Re: próbujesz narzucić władzę boską ? 28.02.17, 01:05
              rozumiem, chciales obrazic jedynie mnie, a ze przy okazji dostalo sie Murzynom, po prostu przoczyles.
              Przy okazji, na jakim etapie rozwoju umiejscawiasz siebie, przed, za (o ile lat?), czy moze na rowni z Murzynami?
              • czuk1 próbujesz robić wodę z mózgu ? 03.03.17, 06:38
                institoris2 napisał(a): rozumiem, chciales obrazic jedynie mnie, a ze przy okazji dostalo sie Murzynom, po prostu przoczyles.
                Ciebie to trzeba omijać z daleka... jak złego psa.
                Co ty wypisujesz. Jeśli leczysz się ... co cię usprawiedliwiam.
                Ja, nic nikomu nie narzucam, standardowo wypowiadam swoje zdanie .
                Do boga mam daleko. Ty zaś, swoją (rzekomą) obrazę przeze mnie wynajdujesz w chorym mózgu. Wyjaśniłem ci ...zastosowane przysłowie, którego treść dobrze świadczy o Murzynach, też o ich etapie rozwoju. A jak jest w Polsce widzimy.

                I dalej wypisujesz to swoje, ni w pięć ni w dziewięć ....
                > Przy okazji, na jakim etapie rozwoju umiejscawiasz siebie, przed, za (o ile lat ?), czy moze na rowni z Murzynami?
                Pisz nt. treści wpisu. Nie opisuj mnie.


                • czuk1 Re: próbujesz robić wodę z mózgu ? 03.03.17, 07:05
                  institoris2 .
                  Porada : Uznajesz czuka za gó.... Depczesz go. Co masz z tego ? Tylko smród.
                  Po co ci ... to.
                  • czuk1 Re: próbujesz robić wodę z mózgu ? 03.03.17, 07:38

                    Przypomniałem sobie ... co jak takiego złego napisałem nt. Murzynów i institorisa2
                    Czytam. Faktycznie. Obraziłem Cię fachuro. P r z e p r a s z a m bardzo.

                    Swoją wiedzą o perspektywach energetycznych świata ... wykazałeś, że jesteś
                    kilka wieków do przodu... głupio mi. wink
                    • czuk1 Re: próbujesz robić wodę z mózgu ? 03.03.17, 07:57
                      Dziękuję też za wycieczkę na EL Hierro.
                      Bez kosztową. Bardzo atrakcyjną. smile
                      • xiazeluka Re: próbujesz robić wodę z mózgu ? 03.03.17, 09:51
                        Ormowiec dostał czkawki mózgu.
    • benek231 W Stanach opozycja grylowalaby te Szyszke przez:O) 24.02.17, 19:33
      przynajmniej pol roku, a w Polsce - juz widze - im przechodzi. Istotnie ta opozycja jest do dupy.
      Wie Kaczor co robi piorac was po pyskach i plujac w nie. Bo moze sobie na to pozwolic.

      Media jak to media, pisza o tym co dzien niesie, czyli zyja najnowsza informacja. Opozycja przestaje grylowac Szyszke to i zainteresowanie prasy nim, oraz bandycka polityka pisu, spada. Ale od tego ma byc opozycja by taki wlasnie temat reanimowac tak dlugo jak tylko sie da.
      banda lapserdakow.
    • babaobaba Chcesz mieć drzewo? 25.02.17, 19:11
      - posadź szyszkę.
    • wkkr Re: Kto by się spodziewał że Szyszki zaatakują dr 25.02.17, 19:33
      Za dwa tygodnie, gdy kolesie związani ze SKOKAMI wyczyszcza działki zostanie przywrócony stan poprzedni.
      Co ma zostać wycięte, zostanie wycięte i wszyscy będą zadowoleni.
      Przyzwyczajcie się do takiego działania prawa.
      Prawo bedzie bardzo dynamicznie zmieniane w zależności od potrzeb kolegów posłów i posłanek PiS.
      ===============================
      Nie zdziwię się gdy np. za jakiś czas na okres np, 24 godzi zostanie zniesione cło na import samochodów i akurat w tym czasie jakiś pismen sprowadzi kilkaset samochodów.
      Oczywiście takie zmiany będą uchwalane i publikowane na krótko przed wejście w życie, tak by tylko wiedzących o nich wcześniej mogli się przygotować.
      Ja już maiłem okazję uczestniczyć w przetargu który był tak pomyślany, że wyrobić się z terminami mógł tylko ten kto przynajmniej 3 miesiące wcześniej wiedział o tym że taki przetarg będzie.
      Posłowie PiS udowodnili że jak siechce to wszystko można zrobić i nie ma takiego prawa którego nie da się uchwalić.
      • benek231 Niedawno wypuscili 30letnie obligacje panstwowe:O) 26.02.17, 07:43
        4%owe - takze dla przyjaciol kroliczka. Choc glownie dla bankow zagranicznych, dla ktorych to jest nie lada gratka. Potrzebna jest kasa na obiecanki. Dywidendy wyplacac beda 2 pokolenia, wlacznie z dzisiejszym podatnikiem.


        benek231 napisał: Szkop to najbardziej wredne i tchorzliwe koscielne bydle.
        • wikul Próba podsumowania wątku ... 07.03.17, 16:26
          Słuchajcie no, komuchy
          Prywatny właściciel może dysponować swoją własnością w dowolny sposób. Jeśli ma ochotę wyciąć drzewa na swojej ziemi, to je wycina. A Wam, komuchom, nic do tego.
          Jeśli Wam się nie podoba, że na jakimś placu wycięto drzewa, to odkupcie ten plac od właściciela i zasadźcie tam puszczę albo dżunglę.
          Zrozumieliście, towarzysze?
          Nie wypowiadaj się o logice, przybłędo. Z daleka widać, że się nie znac
          Wpis nie był twórczy, lecz korygujący, cudaku.
          Drzewa nie trują i nie śmierdzą. Jak zwykle masz denne skojarzenia.
          Tak, towarzyszu komuchu, właściciel ma prawo dysponować swoją własnością. A wyzywanie właściciela od złodzieja wyraźnie dowodzi, że jak każdy naziolek uważasz cudze za swoje. Prywatne drzewa należą do właściciela, a nie "do wszystkich". Bo chyba ci "wszyscy" nie płacą właścicielowi za tlen, który produkują jego drzewa?
          Nie dość, że jesteście nazikomunistami, to w dodatku jesteście złodziejami.
          Za mało macie powietrza, towarzyszu? To zasadźcie na swojej ziemi 1000 drzew. A od cudzej ziemi się odczepcie, złodziejski nazikomunisto.
          A płaciłeś do tej pory, złodziejski nazikomunisto, właścicielom drzew za powietrze, którym bez potrzeby oddychasz? I czym byś oddychał, gdyby właściciel niczego na swojej działce nie zasadził?
          Co za arogancki złodziej.
          Towarzyszu złodzieju, oddajcie Mła wszystkie swoje pieniądze, które przecież nie są Wasze, lecz są własnością społeczeństwa. No, szybko.
          Drzewo, które Mła sobie zasadził w ogrodzie, należy do Mła. A nie do jakiegoś społeczeństwa ogólnie czy do Was, złodzieju nazikomunistyczny, szczególnie. I Mła może to drzewo wyciąć w dowolnej chwili, ponieważ jest to własność Mła.
          Jeżeli twierdzicie inaczej, to płaćcie Mła za to, że owo Wasze drzewo zajmuje prywatny teren Mła.
          Wyglądacie Mła na przegranego mieszkańca walącej się rudery komunalnej, który własność ziemską widzi jedynie w doniczce z kaktusem.
          Towarzyszu ujemnomózgu, idąc tropem takiej logiki powinniście skazać na więzienie wszystkich, którzy drzew na swoich parcelach nie sadzą. No i trzeba mieć naprawdę nie po kolei w wydmuszce, by zrównywać skwer czy parę drzew w ogrodzie z połaciami puszczy, które państwo sprzedaje "bogaczom".
          Mła przejeżdżał dwa dni temu drogą przez las. Po obu stronach hektary wyrąbanego boru. Wsadźcie do pudła nadleśniczego, załogę tartaku i użytkowników desek. O ile nie udusicie się z braku tlenu.
          Ile drzew i krzaków zasadziliście, towarzyszu złodzieju? Mła nie pomyli się, jeśli odpowie za Was "zero". Bo jesteście gołodupcem, czym cuchnie z daleka. Zawiść i nienawiść do bogatszych wyłazi z każdego Waszego postu.
          Mła zasadził, w przeciwieństwie do Was, kilkanaście drzew. I je sobie co jakiś czas wycina. Bo rosną za gęsto, bo potrzebna choinka, bo kaprys inny. Wyobraźmy sobie, że Mła jednak tych drzew nie posadził i na swojej ziemi zasiał jedynie trawę. Wy byście chcieli Mła wsadzić za to, że Mła zasiał trawę - prawda, stalinowcu?
          Jak Ci się podoba nowy regulamin, niewolniku?
          Posłuszny niewolnik.
          Towarzyszu, jesteście mentalnie niewolnikiem i komunistą - uważacie bowiem, że cudze jest wspólne, a państwo może dyktować Wam określone postępowanie odnośnie Waszej własności. Wy jesteście komuną, złodzieju.
          Baobab, wyprowadź się do Korei Północnej. Tam kochają takich jak Wy.
          Towarzyszu złodzieju nazikomunistyczny, nienawiść do własności prywatnej jest dobrze w KRLD widziana - pasujecie więc tam jak ulał.
          Mła powtórzy: Mła zasadził sobie drzewo na własnym terenie i za własne pieniądze i jest jego właścicielem. Co oznacza, że może to drzewo w każdej chwili wyciąć, ponieważ na tym polega dysponowanie własnością - i nie ma znaczenia, czego owa własność dotyczy. Gdyby chodziło nie o drzewo a niskopienny agrest, to byście pisali to samo? Jako nazikomuch oczywiście tego nie rozumiecie, a jako złodziej - nie doceniacie. Macie mentalność ścierwa okradającego niewidomych żebraków.
          Jeśli Mła kupi sobie na aukcji tysiącletnią chińską wazę i rzuci nią potem o ścianę, to nadal nie będzie to Wasza sprawa, złodzieju nazikomunistytczny.
          Złodziej, komunista, bandyta i analfabeta funkcjonalny:
          To prawda, ale nie dotycząca bezpośrednio tematu. A Ty, analfabeto, chciałeś zabłysnąć "w temacie".
          Jeśli usiłujesz opisać Mła, czubku nr 1, to zapamiętaj sobie (zapisz, wyryj gwoździem na czole), że Mła jest konserwatywnym liberałem (we współczesnej nowomowie: libertarianinem).
          Towarzyszu, poproście Waaaadzem o to, by uprościła procedury zezwoleń na gotowanie jajek na twardo.
          Towarzyszko tete,
          Wy także macie problem z uznaniem, że rzeczy cudze nie należą do Was?
          Własność polega na tym, że się nią swobodnie zarządza. A nie na tym, że obcy ludzie nieproszeni udzielają zaleceń, jak ze swojej własności należy korzystać, towarzyszko.
          Zamieńcie sobie "drzewo" na "altanę" i przepiszcie swoje zdanie na nowo. Może wówczas zobaczycie jak ono jest absurdalne, towarzyszko komunistko.
          Towarzyszce się nie podoba, że właściciele swobodnie zarządzają swoją własnością w postaci lasu. Zechce towarzyszka poinformować Mła, gdzie, na jakich przedmiotach przebiega granica swobodnego użytku i nieswobodnego? Cudze drzewa towarzyszka uznaje za swoje, to już wiemy. A cudze krzaki owocowe? Altanki? Ozdoby fasady? Kolor dachówki? Zasłony w oknach? No, co jeszcze należy do agresywnej towarzyszki?
          Taka to już dziwna zalezność
          Drzew szkoda, z tym można się zgodzić. Ale jeszcze bardziej szkoda, że większość Polaków ma - jak towarzyszka - mentalność komunistyczną.
          Tak przy okazji - ile drzew towarzyszka zasadziła?
          Dziwny ? to jakiś zbok.
          Ormowiec się na Mła obraził. Dowcip tygodnia.
          Baobab, ależ z Ciebie oferma: "napisała" to wytwór automatu, który bezmyślnie przepisuje płeć z profilu. Mła sobie ustawił nie tylko fałszywą płeć, lecz i datę urodzenia - bo tak.
          Co nie zmienia faktu, że tylko osoba upośledzona przez tyle czasu nie zdołała rozpoznać płci rozmówcy. Taka jest właśnie jakość Twojego rozumienia słowa pisanego.
          Baobab Kluzo po kilku miesiącach intensywnego śledztwa odkrył to, co nie było zakryte. Drzwi też nigdy normalnie nie otwierasz, lecz je wyważasz?
          Mła to Mła. Niejasne nadal? No to przystąp do kolejnego śledztwa, nadęspektorze.
          A są męskie reformy, analfabeto?
          Ty też nie siejesz i nie troszczysz się o cudze drzewa, więc nie dysponuj cudzą własnością, złodzieju. Żresz cudzy tlen za darmo.
          Nie panujesz nad tym, co tu piszesz, analfabeto.
          Baobab, pieścisz w myślach obraz katowania psa łopatą i zakopywania go żywcem (Ty, bo Mła przecież nie dał powodu do takich skojarzeń). Weź silniejsze środki otumaniające, psychopato, bo jeszcze pies pomyli Ci się z człowiekiem.
          Baobab, pomyliłeś psa z workiem brukwi. Normalni ludzie nie katują istot żywych. Ponadto własność i empatia to inne porządki. Jako psychopata nie widzisz tu różnicy.
          "Brzuch kobiety" to nic innego jak żywa istota, różna od owej kobiety. A więc kobieta dokonując morderstwa tej istoty wchodzi jednak w cudze prawa. To rozumieją nawet Murzyni, ale do czuba1 jeszcze chyba nie dotarło.
          Ormowiec dostał czkawki mózgu.
Pełna wersja