wykrywacz_klamcow
21.02.17, 09:39
ruska propaganda zaczyna zaciemniać sprawę wzrostu ilości radioaktywnego jodu-131.
Zaczynają akcję dezinformacji tak jak to robili w przypadku awarii elektrowni w Czarnobylu. Próbują zrzucić winę na Ukrainę, bo nie chciała ich paliwa do reaktorów i próbują od dwóch lat zdyskredytować bezpieczeństwo siłowni ukraińskich.
Prawdziwa przyczyna leży jednak w rosji. Po serii zamachów terrorystycznych w Europie Zachodniej finansowanych przez rosję nastąpiła wzgledny spokój. Taka sytuacja jest nie na rękę ruskim planom destabilizacji Zachodu. Kiedyś w związek radziecki planował wykorzystać brudne bomby do ataków na kluczowe miasta Zachodu celem wywołania paniki i ułatwienia przejęcia władzy przez bliskich komunistom polityków. Stare plany kagiebistów zostały odgrzebane i ruscy testują metody produkcji i transportu brudnych bomb na Zachód.
Prawdopodobnie jak zwykle przy ich pijaństwie i niechlujstwie coś musiało pójść nie tak.