Sprzedam oryginalną gilotynę.

25.02.17, 09:18
Skandaliczna aukcja

Kajdanki Auschwitz WW2 Oświęcim WWII Obóz koncentracyjny RARYTAS 400x50x40 mm. !!! ORYGINAL !!! Wyprzedaż kolekcji! Za dostawę kilku przedmiotów płacisz jeden raz" – zachwala autor aukcji. 


Pytanie: Dlaczego tego typu wyprzedaże określone zostały mianem skandaliczne?
    • lont12 Re: Sprzedam oryginalną gilotynę. 25.02.17, 12:22
      poprawność polityczna doprowadziła do tego że i żyletki są skandaliczne i prawie (a wkrótce prawnie) już je wycofano ze sklepów
    • blueelvic2 Jaki rozum takie zachowanie... 25.02.17, 14:42
      To tylko tyle w tym temacie.
      • hymenos Rozum tu nie ma nic do rzeczy 25.02.17, 22:14
        Dlaczego istnieje jakiś zakaz posiadania pamiątek po holokauście. Dlaczego państwo zmonopolizowało obrót artefaktami. I to jest właśnie skandal.
        • blueelvic2 Prosze wybaczyc, ale zdania nie zmienie... 25.02.17, 22:22
          To jest wylacznie moje osobiste zdanie, do ktorego mam przeciez prawo, czyz nie?

          Jeszcze troche, a bedziemy handlowac zebami ofiar obozow zaglady... Sa rzeczy, ktore nalezy uszanowac, a do takich nalezy rozmiar tragedii tego ludobojstwa.
          • hymenos Re: Prosze wybaczyc, ale zdania nie zmienie... 26.02.17, 11:54
            blueelvic2 napisał(a):

            > To jest wylacznie moje osobiste zdanie, do ktorego mam przeciez prawo, czyz nie
            > ?

            Ja tego absolutnie nie neguję. Empatia ludzi może przybierać różne oblicza, dla pana jest to głupota, która oburza. Dla mnie jest to sprawa obojętna. Każdy ma prawo do głupoty.

            >
            > Jeszcze troche, a bedziemy handlowac zebami ofiar obozow zaglady... Sa rzeczy,
            > ktore nalezy uszanowac, a do takich nalezy rozmiar tragedii tego ludobojstwa.

            Nie mówimy o relikwiach typu paznokcie św. Kolbego czy palec Jana Pawła. Nie widzę związku między chęcią posiadania świadectw zbrodni z brakiem szacunku. Widzę natomiast brak tolerancji wobec ludzkich zachowań, które nam się nie podobają, budzą zdziwienie, uważamy za głupotę.
            • blueelvic2 Przepraszan, ale o glupocie nic nie wspominalem... 26.02.17, 13:47
              To Pan to mowi.

              Jednemu wystarczy ksiazka o wydarzeniach II WW i jakas tam wiedza, ktos inny musi posiadac swiadectwo zbrodni... Dobrze, ze nie chodzi tu o Cyklon B.

              Tolerancja, to rowniez poszanowanie pogladow i dlatego napisalem: jaki rozum takie zachowanie i nic wiecej. Wolno mu.
    • starywro-bel Re: Sprzedam oryginalną gilotynę. 25.02.17, 17:46
      Pare lat wstecz taki jeden pochodzenia handlowego mial na sprzedaz w witrynie antykwariatu w Kanadzie mydlo z Zydow.
      Dostawal upomnienia od organizacji holokaustycznych ale w koncu jakis survivor je kupil bo doszedl do wniosku ze jeszcze ludziska beda dowodzic prawdy a prawda jest ich najwiekszym wrogiem.
    • t_ete Re: Sprzedam oryginalną gilotynę. 25.02.17, 23:59
      hymenos napisał:

      > Pytanie: Dlaczego tego typu wyprzedaże określone zostały mianem skandaliczne?

      Dla mnie to nieludzkie. Cierpienie wystawione na aukcji. Jak mozna tym handlowac ... ?

      Co jeszcze mozna sprzedac ?... plamy krwi z certyfikatem autentycznosci ?

      tete


      • hymenos Re: Sprzedam oryginalną gilotynę. 26.02.17, 11:47
        Myślę, że przesadzasz. Rozumując w ten sposób należałoby wszystkie rzeczy pozostawione przez zmarłych chować razem z nimi. Kto cierpi, gdy wystawia, sprzedaje się łańcuchy, które wiązały niewolników? Każdy artefakt jest jedynie świadectwem historii, nie zawsze pięknej i szlachetnej. Dlaczego więc tylko państwo może zbierać świadectwa takich lub innych zdarzeń i wystawiać je na widok publiczny?
        • t_ete Re: Sprzedam oryginalną gilotynę. 26.02.17, 23:59
          hymenos napisał:

          > Myślę, że przesadzasz. Rozumując w ten sposób należałoby wszystkie rzeczy pozos
          > tawione przez zmarłych chować razem z nimi. Kto cierpi, gdy wystawia, sprzedaje
          > się łańcuchy, które wiązały niewolników? Każdy artefakt jest jedynie świadectw
          > em historii, nie zawsze pięknej i szlachetnej. Dlaczego więc tylko państwo może
          > zbierać świadectwa takich lub innych zdarzeń i wystawiać je na widok publiczny
          > ?

          Pozostawione przez zmarlych ? Nie, pozostawione przez katow.
          Bo to nie sa 'pamiatki po zmarlych', to sa świadectwa mordowanych, dreczonych, torturowanych. To wielka roznica. Dla mnie.

          Wolalabym zeby jednak 'Panstwo' chronilo swiadectwa cierpienia. Aby zaden pokrecony zbok nie zrobil sobie w domu 'wystawki', ktora bedzie dumnie prezentowac gosciom.
          O tu - prosze : garsc zebow ; obok mamy kajdanki - a na scianie patchwork z oswiecimskiego pasiaka.

          tete


          • hymenos Re: Sprzedam oryginalną gilotynę. 27.02.17, 09:31
            t_ete napisała:

            > Pozostawione przez zmarlych ? Nie, pozostawione przez katow.
            > Bo to nie sa 'pamiatki po zmarlych', to sa świadectwa mordowanych, dreczonych,
            > torturowanych. To wielka roznica. Dla mnie.

            Zawsze są dwie strony takich wydarzeń. to sa świadectwa mordowanych, dreczonych, torturowanych.

            >
            > Wolalabym zeby jednak 'Panstwo' chronilo swiadectwa cierpienia. Aby zaden pokre
            > cony zbok nie zrobil sobie w domu 'wystawki', ktora bedzie dumnie prezentowac g
            > osciom.
            > O tu - prosze : garsc zebow ; obok mamy kajdanki - a na scianie patchwork z osw
            > iecimskiego pasiaka.

            Brak zaufania do ludzi przebija się przez Twoje pisanie. A przecież to państwo było promotorem, organizatorem i wykonawcą tych zbrodni. Jaki jest wpływ jednego zboka na historię w porównaniu z państwem? PRL przejęło wiele z metod stosowanych przez faszystowskie Niemcy i nie przeszkodził temu państwu obraz martyrologii, które ono samo stworzyło. Piszesz o zboku, jakby to był pewnik, tymczasem scenariuszy i możliwości jest więcej.

            >
            • xiazeluka Re: Sprzedam oryginalną gilotynę. 27.02.17, 09:54
              "Brak zaufania do ludzi przebija się przez Twoje pisanie."

              O, to to. Tete uważa się za lepszą od ogółu, więc sojusznika szuka w państwie i jego urzędasach.
              • babaobaba Re: Sprzedam oryginalną gilotynę. 02.03.17, 16:27
                Czytając tete masz prawo nabawić się kompleksów smile
                • czuk1 Re: Sprzedam oryginalną gilotynę. 02.03.17, 16:43
                  babaobaba napisał(a): Czytając tete masz prawo nabawić się kompleksów smile

                  Twoje spostrzeżenie jest częściowo trafne.
                  Ja dodałbym, że cała ta dyskusja może być wzorcem dla innych.
                  Mam tu na myśli stronę merytoryczną polemiki - treść , formę i .wartości poznawcze.
            • t_ete Re: Sprzedam oryginalną gilotynę. 27.02.17, 15:48
              hymenos napisał:

              > Brak zaufania do ludzi przebija się przez Twoje pisanie. A przecież to państwo
              > było promotorem, organizatorem i wykonawcą tych zbrodni.

              To prawda. Brak zaufania do ludzi przebija. Kiedys bylo inaczej ...

              Panstwo to ludzie. Wiele od nich zalezy.

              > PRL przejęło wiele z metod stosowanych przez faszystowskie Niemcy i nie przeszkodził temu państwu obraz martyrologii, które ono samo stworzyło.

              Owszem.

              >Piszesz o zboku, jakby to był pewnik, tymczasem scenariuszy i możliwości jest więcej.

              To jedna z ewentualnosci. Moze najgorsza. Napisalam o niej - bo sama mysl mnie mierzi. Nie wykluczam, ze ktos z idealistycznych pobudek - chce wejsc w posiadanie 'pamiatek' by je przed najgorszym uchronic.

              tete
              • oleg3 Z nieposkromionej ciekawoąci: co sądzisz Tete ... 27.02.17, 15:56
                ... o Körperwelten?

                pl.wikipedia.org/wiki/Body_Worlds
                wiadomosci.wp.pl/gid,10736261,kat,1347,title,Ciala-artystycznie-spreparowane,galeria.html?ticaid=118b38
                • t_ete Re: Z nieposkromionej ciekawoąci: co sądzisz Tete 27.02.17, 23:35
                  oleg3 napisał:

                  > ... o Körperwelten?

                  Okropienstwo ... sad

                  Dla mnie - nie do zaakceptowania. Sztuka moze prowokowac, przekraczac granice (takze dobrego smaku), moze sobie artysta tworzyc syntetyczne niby zwloki, jesli chce - ale wypreparowane cialo ?! Nie. Nie moge ...

                  Zreszta ... podobnie reaguje na wypchane ptaki i zwierzeta, na jakies skory z reszta zwierzecej glowy, zwierzece lby i poroza na scianach. Nie.

                  tete

                  ps. nie powinno sie odbierac godnosci po smierci ... ani ludziom ani braciom mniejszym ...
                  • oleg3 Re: Z nieposkromionej ciekawoąci: co sądzisz Tete 28.02.17, 08:54
                    Dzięki.
              • hymenos Re: Sprzedam oryginalną gilotynę. 28.02.17, 12:36
                t_ete napisała:

                > To prawda. Brak zaufania do ludzi przebija. Kiedys bylo inaczej ...
                >
                > Panstwo to ludzie. Wiele od nich zalezy.
                >
                > Owszem.
                >
                > To jedna z ewentualnosci. Moze najgorsza. Napisalam o niej - bo sama mysl mnie
                > mierzi. Nie wykluczam, ze ktos z idealistycznych pobudek - chce wejsc w posiada
                > nie 'pamiatek' by je przed najgorszym uchronic.

                Myślę, że osiągnęliśmy ten minimalny poziom zgodności, po którym nie ma co dalej się spierać.
      • cepekolodziej Re: Sprzedam oryginalną gilotynę. 27.02.17, 09:37
        T_ete,

        zgadzam się w pełni.

        Nie wszystko może być na sprzedaż ---
        • hymenos Re: Sprzedam oryginalną gilotynę. 27.02.17, 09:40
          cepekolodziej napisał:

          > Nie wszystko może być na sprzedaż ---

          A kto o tym zadecyduje, co może a co nie może być na sprzedaż?
          • cepekolodziej Re: Sprzedam oryginalną gilotynę. 27.02.17, 09:46

            > A kto o tym zadecyduje,

            Ty sam.

            Pokładając ufność we własnym człowieczeństwie.

            Trochę to górnolotnie wyrażone, ale o to właśnie chodzi.
            • hymenos Re: Sprzedam oryginalną gilotynę. 27.02.17, 09:55
              Dwie wypowiedzi Twoje to jedna sprzeczność. Ja zadecyduję co zechcę sprzedać i w jakiej aukcji wezmę udział. Wielką rolę odegrają tu emocje. Są rzeczy, które za żadne skarby nie sprzedam, inne nigdy nie uzyskają ceny, która odzwierciedlałaby związane z przedmiotami uczucia. Moje emocje to nie emocje drugiego człowieka i tu widzę sprzeczność z sentencją "nie wszystko może być na sprzedaż". Owszem, nie wszystko ale wyłącznie dla jednostki i nie da się tego uogólnić.
      • czuk1 Re: Sprzedam oryginalną gilotynę. 28.02.17, 09:19
        t_ete napisała: Co jeszcze mozna sprzedac ?... plamy krwi z certyfikatem autentycznosci ?

        Tak. "Sprzedawano" przecież takie "relikwie".



        --
    • qwardian Re: Sprzedam oryginalną gilotynę. 28.02.17, 10:27

      Katolicyzm od początku odrzucał kult śmierci, a konkretnie celtycki kult ściętych głów tak nachalnie obecnie narzucany w formie Halloween, ale obecny również na czapkach SS-manów i wojsk pancernych. Podobne zresztą nosił na rogatywkach Batalion Śmierci Powstańców Wielkopolskich, który potem brał udział w Powstaniu Śląskim. W naszej cywilizacji pewne rekwizyty nie budzą sympatii...
      • hymenos Re: Sprzedam oryginalną gilotynę. 28.02.17, 12:34
        Co masz na myśli pisząc o naszej cywilizacji? Bo nasza kultura pełna jest zapożyczeń czy zaśmieceń tak, że chyba w niej mniej naszości od obcych napływów. Nawet katolicka wiara oparta jest na żydowskich wierzeniach. Nasz jest Swarożyc a nie święty Mikołaj a relikwie, znaczy się doczesne szczątki świętych osób wspierały podboje wojsk polskich setki lat temu i pocieszały po porażkach w bardziej współczesnych światach.
Pełna wersja