Chwała feministkom! - Magdalena Środa :O)

08.03.17, 18:39
>>
Przez setki lat w męskim, mizoginicznym dyskursie kobiety traktowane były nie tylko jako gorsze, ale także jako niebezpieczne. Bernard ze Sienny radził "zabijać kobiety ciężką pracą domową, bo tylko to może zmniejszyć ich szkodliwość".

Od Arystotelesa do co najmniej św. Tomasza sądzono, że kobieta jest „uszkodzonym, skarlałym samcem” lub „niepłodnym mężczyzną” (płód znajdował się w nasieniu, kobieta była tylko glebą, która go przyjmuje).

Teologowie zastanawiali się, czy kobieta w ogóle ma duszę. Potem uznali, że ma, ale otrzymuje ją znacznie później niż chłopiec. Jej „menstruacja dowodzi, że nie została stworzona na podobieństwo Boga”, z tego powodu Odo z Cluny uważał, że „kobieta to zwykły worek łajna”. Jej ewentualna „godność wypływa nie z niej samej, ale z męża”. Kobiety są gorsze i słabe. Św. Augustyn, mimo że w kobietach cenił wyłącznie dziewictwo, pisał, że „nie wyobraża sobie, by kobieta była stworzona w innym celu niż rodzenie”.

Wiek XV nazywał kobiety „okresowymi muszkami”, bo miały kruchą budowę ciała i młodo umierały z powodu licznych porodów. Luter dorzucał, że „jeśli kobiety umierają po porodach, to nic w tym złego: niech umierają, byle rodziły, po to są, mają służyć małżeństwu lub prostytucji”.

Jean-Jacques Rousseau, ten od tezy, że „wszyscy ludzie rodzą się wolni i równi”, twierdził, że kobiety nie mogą być obywatelkami, bo szkodzą demokracji. A ich najważniejszym zadaniem jest pachnieć.

Przez setki lat w męskim, mizoginicznym dyskursie kobiety traktowane były nie tylko jako gorsze, ale także jako niebezpieczne.

Bernard ze Sienny radził „zabijać kobiety ciężką pracą domową, bo tylko to może zmniejszyć ich szkodliwość”. Schopenhauer uważał, że „są mniej sumienne, mniej uczciwe oraz że kłamstwo jest ich właściwym żywiołem”. Freud współczuł „zazdrości kobiet o penisa” i ubolewał nad ich niedorozwiniętym zmysłem moralnym.

Gdy Mary Wollstonecraft, jedna z pierwszych feministek, domagała się prawa do edukacji, pewien uznany filozof z Oksfordu napisał broszurę, w której dowodził, że edukacja dla kobiet jest równie niedorzeczna jak równe prawa ludzi i zwierząt.

Gdy Maria Skłodowska-Curie przyjechała do Paryża, słowo „studentka” znaczyło „kochanka studenta”. O kobietach, które pragnęły wówczas studiować, uczeni z Harvardu pisali, że narażają się na bezpłodność. Przez dwa tysiące lat kobiety nie miały dostępu do kultury, nauki, w ogóle do przestrzeni publicznej.

Kodeks Napoleona obowiązujący od 1803 r. we Francji stwierdzał, że kobieta jest „wieczyście dziecięca”, więc nie może mieć żadnych praw, nawet prawa do wychowywania dzieci po śmierci męża. Jeszcze wcześniej Deklaracja Praw Człowieka i Obywatela wykluczyła kobietę jako beneficjentkę praw obywatelskich (prócz „przywileju” zgilotynowania, gdy będzie się ich domagać).

Pius XII w deklaracji z 1941 r. twierdził, że „kobiety nie powinny słuchać zwodniczych głosów sugerujących im, że są równe. Sam Bóg pragnął zależności kobiet”.

Jan Paweł II w jednym tylko dokumencie podziękował feministkom, bo wiedział (?), że to nie Historia, Natura, Bóg czy mężczyźni spowodowali to, że kobiety mogą mieć dziś prawa, decydować o sobie, pełnić publiczne funkcje. To sufrażystki i feministki! Chwała im więc!

Niech jednak nie składają broni. Świat roi się od mizoginistów u władzy, którzy nadal pragną poddaństwa kobiet.>>

Takze na tym forum jest paru mizoginow. Tak sie sklada, ze to sami zafajdani koscielni prawicowcy. A ich zlodziejski kosciolek twierdzi, ze z przemoca wobec kobiet nie ma nic wspolnego. Ciekawe...
    • benek231 Re: Chwała feministkom! - Magdalena Środa :O) 08.03.17, 21:58
      >>Gdy Mary Wollstonecraft, jedna z pierwszych feministek, domagała się prawa do edukacji, pewien uznany filozof z Oksfordu napisał broszurę, w której dowodził, że edukacja dla kobiet jest równie niedorzeczna jak równe prawa ludzi i zwierząt.>>
      **
      Gdyby nie informacja o autorze powyzszej opinii to przekonany bylbym, ze to ktorys z filozofow PiS, czy tez od J*M - ktorys z tych naszych chlopskich, koscielnych, filozofow, ktorych ci u nasz w Polszcze bez liku.
Pełna wersja