Nie wiem, o co chodzi ---

09.03.17, 19:34

Tak ze dwa lata temu słyszało się zewsząd, że to stanowisko Tuska - to nic nieznaczące coś tam, otrzymane na odczepnego od Niemiec.

Takie tam potrząsanie dzwonkiem i przywoływanie spóźnialskich.

A teraz?

Nagle - stanowisko ogromnej wagi. Nie można dopuścić, żeby je zajmował ktoś, komu nie daliśmy tzw. placetu.

Ja tam tej zmienności nie rozumiem.
Pełna wersja