piq
10.03.17, 00:33
...którą przeprowadzało PiS. Merkel jest najbardziej i konsekwentnie antyrosyjskim szefem rządu w UE i tylko dzięki niej UE utrzymuje sankcje przeciwko Rosji. PiS konsekwentnie atakuje Merkel gdzie tylko może. Akcja przeciwko Tuskowi była skierowana de facto przeciwko Merkel, miała zgromadzić kilka rządów i osłabić pozycję Angeli Obodrytki.
Okazało się, że nawet "międzymorze" oraz niezainteresowana i mająca się wstrzymać UK, która jednak jest programowo w złych stosunkach z Rosją, znakomicie rozczytali, o co chodzi, i wypięło się na rosyjskiego agenta Jarosława Kaczyńskiego i jego kremlowskiego szefa.
Merkel wyszła ze szczytu wręcz wzmocniona. I bardzo dobrze.