Gość: Galba
IP: 213.17.161.*
17.04.02, 09:05
Kim jest autor owych "mocnych kawałków":
---
Polski prezydent i rząd powinny wyraziście potępić Izrael jako agresora, który
nadużywa swojej siły. Jako kraj – terrorystę.
Polska ochotnie wypowiada się przeciw antysemityzmowi. Jest okazja potępienia
jego współczesnego źródła – zbrodniczego nadużywania przez państwo żydowskie
swej przewagi militarnej.
Znacząca część białej, czyli rządzącej, ludności Izraela wywodzi się albo z
ziem dzisiejszej Polski, albo z dawniejszego jej terytorium państwowego. Izrael
to więc część naszej własnej historycznej ciągłości. Czyni to problemy tego
kraju, w tym jego upodlenie naszą – pośrednio – sprawą.
Unia Europejska, do której wstąpić pragniemy, w swej polityce jest coraz
bardziej niechętna agresywności Izraela tworzącej ognisko zapalne w południowym
podbrzuszu Europy. Nie musimy wlec się w ogonie tego procesu dojrzewania Europy
do zrozumienia jej interesu.
Stany Zjednoczone, którym się Polska ohydnie podlizuje, zajmują w sprawie
konfliktu bliskowschodniego postawę obłudną i sprzeczną z głoszonymi przez się
ideami. Faktycznie USA popierają agresora. Czynią tak zresztą zawsze, jeśli
tylko jest on z nimi zaprzyjaźniony. Będąc żandarmem światowego ładu Stany
postępują wedle swoich wewnętrznych interesów. Polityka Busha stwarza dla
Polski okazję do pokazania, że nie jesteśmy amerykańskim lokajem, tylko
rozumnym i krytycznym sprzymierzeńcem.
Polską rządzi lewica. Psim obowiązkiem lewicy jest poprzeć biednych,
prześladowanych, z którymi sympatyzuje wszystko, co w świecie jakkolwiek
lewicowe.
Jako polski korespondent przy armii Izraela obserwowałem na froncie pierwszą
izraelską wojnę napastniczą przeciw Egiptowi w 1956 r. Byłem dumny z tego, że
wówczas moje państwo – Polska – występowała przeciw najeźdźcom. Wolałbym i dziś
nie wstydzić się za swój kraj.
---
Nagród nie przewidziano - sorry.
Galba