Ty, Jarku, jesteś prostym parobkiem Putina, :O)

11.06.17, 21:00
który destabilizuje nie tylko polskie państwo, ale i Europę.

wyborcza.pl/10,82983,21947170,tak-jestem-agentem-agentem-polskiego-spoleczenstwa-ty-jarku.html
    • wikul Re: Ty, Jarku, jesteś prostym parobkiem Putina, : 11.06.17, 23:23
      polityczek.pl/index.php/uncategorised/4462-karczewski-zaatakowal-frasyniuka-teraz-moze-zalowac-internauci-odpowiedzieli-politykowi-pis
      • benek231 Ty, Jarku, jesteś prostym parobkiem Putina, :O) 12.06.17, 01:39
        Po tych wszystkich wypowiedziach zamieszczono sondaz poparcia dla internautow. W tym momencie jest to 11667 na rzecz, oraz 40 przeciwko. W tej czterdziestce hitlerkow z cala pewnoscia znajduje sie Qwardian, Lont12, Oleg3, Smierducha, Perla i Hymenos. Czyli nasze tylko forum zapewnilo przynajmniej 15% poparcia Karczewskiemu.
    • lont12 Frasyniuk znany z ptasiego móżdżku nie od dzisiaj 12.06.17, 02:45
      o jego możliwościach intelektualnych wypowiadał się jeszcze współlokator z Białołeki ś.p. Mirosław Krupiński w swoich spisanych w Australii wspomnieniach.
      • lont12 poprawka 12.06.17, 07:10
        Nie z Białołęki, ale z zakładu karnego w Łęczycy się znali, nacjonalista ukraiński Frasyniuk i polski patriota Krupiński, któremu groziła kara śmierci za to że stanął na czele strajku w stoczni gdańskiej w grudniu 1981, w odwecie za stan wojenny.

        Gdzieś na przełomie lat 82/83 przywieziono do Łęczycy Władysława Frasyniuka. Przez kilka dni trzymano go oddzielnie a następnie „dokwaterowano” do nas. Było nas już wtedy ponad dziesięciu i od czasu do czasu zmieniano nam strategicznie cele. Po jednej z takich roszad znalazłem sie sam na sam z Frasyniukiem w małej celi z czterema pryczami. Zastanawiałem sie nad celem takiej rozrzutności metrażowej – cele były zwykle przepełnione, a tutaj pomimo dwóch pustych prycz nie dokwaterowano nam nawet wtyczki (byli tacy). Najmniej machiawelicznym wytłumaczeniem mogło być że cela miała dobry podsłuch i chciano posłuchać naszych rozmów.

        Rozbawiony pomyślałem że słuchających spotka raczej zawód bo Frasyniuka za tytana intelektu raczej nie uważałem - przeto szans na ekstrawertyczne dyskusje z mojej strony nie było. W jakimś jednak stopniu sie pomyliłem – Władek miał dziwnie wiele do powiedzenia. Nie mówił wprawdzie własnym językiem tylko cytatami z Michnika, Kuronia & Co, ale mówił zadziwiająco wiele i zadziwiająco płynnie. Wręcz recytował. Nie było w tym „prawie monologu” nic o „Solidarności” członkami KK której obaj byliśmy, ani o sytuacji Polski której wykładnikiem była nasza obecność w Łęczycy. Było natomiast bardzo wiele o strategii dojścia do władzy i o władzy tej przyszlym składzie. A ów referowany skład byl z grubsza taki, jak to dziś bym określił, pomagdalenkowy – czyli Frasyniuka idole, Frasyniuk i ci co z nimi trzymać będą.

        Frasyniuk mówił, a mnie przed oczami rysowała sie scena z Sienkiewiczowego potopu, kiedy to książę Bogusław Kmicicowi o postawie czerwonego sukna referował…

        Do tej pory nie jestem pewien co było powodem tej wylewności. Może wcześniejsza ulotka Grunwaldu, która po storpedowaniu Zjazdu tej organizacji w Grunwaldzie w lipcu 1981 i zapobieżeniu druku materiałów zjazdowych przez Zarząd Regionu Warminsko Mazurskiego, którego byłem wybranym właśnie przewodniczącym, deklarowała mnie Żydem. Może inspiracja Kiszczaka & Co, którzy mogli uważać mnie za kandydata na przyszłego magdalenkowca. Może wreszcie Frasyniukowe mniemanie że nikt okazji przyłączenia sie do przyszłej waadzy sie nie oprze i będzie o jej względy czynem i lojalnością zabiegał. Najbardziej dziś prawdopodobna wydaje mi sie mieszanina wszystkich trzech powodów - bo przecie ktoś musiał nam to tet a’tet w pół pustej celi zorganizować, a mój „wykładowca teorii przyszłej waaadzy” mówił otwarcie jak do swojego.

        A ja go, nieszczęsny, zbyłem jak głupiego dzieciaka i wyśmiałem (nie próbując nawet, z uwagi na spodziewany podsłuch i Frasyniuka własne walory intelektualne, polemizować) wywołując najpierw zdziwienie i konsternację, a następnie wyraźną wrogość. Musi co jakiś plan w stosunku do mnie się wtedy rypnął… Czyj?

        Była jeszcze później jakaś próba z jego strony podsunięcia mi do podpisania deklaracji że „uważam TKK za jedyną siłę przewodnią i reprezentację „Solidarnosci” i społeczeństwa”, a kiedy i to wyśmiałem – zostaliśmy wrogami. Właściwie - Frasyniuk został moim wrogiem, bo ja go po prostu lekceważyłem. Lekceważyłem niesłusznie – jak dowiodła późniejsza Magdalenka, której prescenariusz było mi dane wysłuchać w cztery oczy od Władyslawa Frasyniuka w wiezieniu w Łęczycy na początku roku 1983.


        a trochę dalej:
        Nie wiem czy Frasyniuk już w czerwcu roku 1983, w wiezieniu w Łęczycy, był człowiekiem przejętym gdzieś po drodze przez Kiszczaka i jego służby. Mógł być, mógł nie być. Z pewnoscią był pod kontrolą późniejszych magdalenkowcow, tych ex czerwonych, spoza władz „Solidarnosci” z wyboru – o czym swiadczą jego wypowiedzi w czasie obrad w Magdalence, zarejestrowane w zapisie rozmów okrągłostołowych autorstwa Krzysztofa Dubińskiego “Magdalenka transakcja epoki”. Polecam szczególnie uwadze zawartą tam deklarację Frasyniuka pod adresem Kiszczaka: “dla dobra kraju, dla dobra społeczeństwa które wam nie wierzy i które nie chce was słuchać, staramy sie zapewnić waszą wiarygodność”… (str 29 w/w książki). Mógł być na usługach jednych i drugich, bo w końcu i tak okazało się że było to i jest towarzystwo wzajemnej adoracji.
        • qwardian Re: poprawka 12.06.17, 07:55

          .Jego wypowiedzi w czasie obrad w Magdalence, zarejestrowane w zapisie rozmów okrągłostołowych autorstwa Krzysztofa Dubińskiego “Magdalenka transakcja epoki”. Polecam szczególnie uwadze zawartą tam deklarację Frasyniuka pod adresem Kiszczaka: “dla dobra kraju, dla dobra społeczeństwa które wam nie wierzy i które nie chce was słuchać, staramy sie zapewnić waszą wiarygodność”… (str 29 w/w książki)
          Taki był scenariusz obrad Okrągłego Stołu i jego końcowy rezultat, UB-ekistan III RP...
      • babaobaba Re: Frasyniuk znany z ptasiego móżdżku nie od dzi 12.06.17, 09:20
        lont12 napisał:

        > o jego możliwościach intelektualnych wypowiadał się jeszcze współlokator z Biał
        > ołeki ś.p. Mirosław Krupiński w swoich spisanych w Australii wspomnieniach.

        Możliwości intelektualne oceniającego Władka Frasyniuka - cóż, pewnie, gdyby żył popierałby PiS. To świadczy jak najgorzej o 'możliwościach intelektualnych' nie tylko tego Nieboszczyka ale wszystkich, którzy w PiS i za PiS. Dyskredytujecie człowieka tylko za to, że troszczył się o to by w Polsce nie polała się krew. Jak ten pan był takim patriotą to powinien budować Ojczyznę tu z wszystkimi Polakami a nie bredzić coś w Australii.
        • benek231 Ten Lont12 to tez antydemokratyczne gowno :O) 12.06.17, 20:37
          na ktore mozna tylko napluc.
          Nie znam Krupinskiego, nigdy nie przygladalem sie czlowiekowi, ale - przy calym naleznym mu szacunku - przynajmniej podejrzanie, i zalatujaco, wyglada mi facet ktory wyjechal z kraju by z wygodnych pieleszy, i jako czlowiek z wyzszym wyksztalceniem, krytykowac intelektualne mozliwosci robotnika(!), ktory przy okazji stal sie narodowa legenda, i co najwazniejsze nie wyjezdzal lecz pozostal w Polsce. By dzialac dalej i nadstawiac karku za idealy, z demokracja na czele.

          Lont12 to jakis stary znajomy, bo wskoczyl mi gnojek na plecy natychmiast po pojawieniu sie tu, oraz z zapiekla determinacja.
          • wikul Re: Ten Lont12 to tez antydemokratyczne gowno :O) 12.06.17, 20:41
            benek231 napisał:

            > na ktore mozna tylko napluc.

            Wygasiłem pisowskiego gada i mam spokój.
            • lont12 Re: Ten Lont12 to tez antydemokratyczne gowno :O) 12.06.17, 23:59
              > Wygasiłem pisowskiego gada i mam spokój.

              Takiś bohater?
          • lont12 Re: Ten Lont12 to tez antydemokratyczne gowno :O) 12.06.17, 23:57
            Inżynier Krupiński po wyjściu z więzienia nie mógł znaleźć pracy w Polsce jaruzelskiej, pomimo że był sporym fachowcem. Znalazł ją dopiero w Australii. Wałęsa nigdy mu nie podziękował za to że zastąpił go po 13 grudnia 81, nadstawiając karku na czele strajku w stoczni gdańskiej, jako najwyższy rangą nie-intertnowany działacz Solidarności. Ten strajk to było dużo większe ryzyko utraty życia, niż tamten z sierpnia 80, który był spacerkiem przez park.
          • dachs Lonta12 też uważam za idiotę 12.06.17, 23:59
            benek231 napisał:

            > - przynajmniej podejrzanie, i zalatujaco, wyglada mi facet ktory wyjechal z kraju by z
            > wygodnych pieleszy, i jako czlowiek z wyzszym wyksztalceniem, krytykowac intelektualne
            > mozliwosci robotnika(!), ktory przy okazji stal sie narodowa legenda, i co najwazniejsze
            > nie wyjezdzal lecz pozostal w Polsce.


            Ale nie z tego akurat powodu. Podziwiam Cie Krzysiu, że wytrwałeś - jak ten Frasyniuk - w starym kraju. smile
            • lont12 Re: Lonta12 też uważam za idiotę 13.06.17, 00:00
              wolno ci wink
            • benek231 I ty Szkopie jestes antydemokratyczne :O) 13.06.17, 06:33
              gowno. Juz ci o tym pisalem. Mozliwe, ze nie z uwagi na intencje jestes antydemokratyczne gowno, ale tez cholera cie wie jaki z ciebie (kolejny) przebieraniec. Z cala pewnoscia, natomiast, jestes antydemokratyczne gowno z uwagi na skutki swych dzialan. A te, przynajmniej na tym forum sa zdecydowanie antydemokratyczne, albowiem przytulajac, holubiac i upieszczajac kazda antydemokratyczna swolocz, oraz dbajac o to aby dobrze sie tu czula, doprowadziles do zdominowania tego forum przez antydemokratyczne gowno (Kretyn, Qwardian, Perla, Hymenos, Sz0k, Oleg3, Piq, Smierducha... to tylko ci ktorzy pozostali, a bylo ich znacznie wiecej). I to sa fakty, a nie czcze deklaracje o popieraniu demokracji, ty koscielna k u r w o.

              • lont12 Re: I ty Szkopie jestes antydemokratyczne :O) 13.06.17, 11:54
                więcej pokory, Krzysiobenku, zwłaszcza z twoją niewielką pojemnością intelektualną
    • hymenos Najprostsza metoda zostania agentem społeczeństwa 13.06.17, 14:14
      Żeby naprawdę zostać przedstawicielem przynajmniej części społeczeństwa należy stanąć do wyborów i zdobyć wymagany mandat poselski. W przypadku wyjścia na ulicę w celu zakłócania demonstracji Frasyniuk zgodnie z opisem autora wątku staje się antydemokratycznym gównem z uwagi na skutki swych działań. A te, przynajmniej w ulicznej formie zakłócania demonstracji są zdecydowanie antydemokratyczne i są wielbione przez benek237, albowiem on przytula, hołubi i upieszcza każdą antydemokratyczną swołocz.


      benek231 napisał:

      > który destabilizuje nie tylko polskie państwo, ale i Europę.
      >
      > wyborcza.pl/10,82983,21947170,tak-jestem-agentem-agentem-polskiego-spoleczenstwa-ty-jarku.html
      • wikul Re: Najprostsza metoda zostania agentem społeczeń 13.06.17, 15:51
        hymenos napisał:

        > Żeby naprawdę zostać przedstawicielem przynajmniej części społeczeństwa należy
        > stanąć do wyborów i zdobyć wymagany mandat poselski. ...

        Gdyby Solidarność czekała aż wygra wybory... i tylu innych charyzmatycznych przywódców w innych krajach to byśmy czekali do usranej śmierci.
        • hymenos Re: Najprostsza metoda zostania agentem społeczeń 13.06.17, 16:11
          wikul napisał:

          > Gdyby Solidarność czekała aż wygra wybory... i tylu innych charyzmatycznych prz
          > ywódców w innych krajach to byśmy czekali do usranej śmierci.

          Solidarność za czasów PRL nie miała żadnych szans na wygranie wyborów. Porównujesz nieporównywalne sprawy. W demokratycznym państwie należy budować a nie niszczyć, czego Frasyniuk i większość styropianowców robić nie potrafi. Co by nie gadać o PISiewiczach, wyborów oni nie likwidują.
          • babaobaba Re: Najprostsza metoda zostania agentem społeczeń 13.06.17, 17:14
            To te tłumy agresywnej policji to wynik demokracji? Hitlerowi wybranemu demokratycznie też nie należało się sprzeciwiać. Jak to wychodzi szydło z worka.... Hymenos z pisowskim rozumkiem już nie myśli jak przeciętny człowiek, myśli w sposób specyficzny, charakterystyczny dla pisowskiego tekaemu. I co ty chcesz z pisem budować, kolejne świątynie?

            • hymenos Re: Najprostsza metoda zostania agentem społeczeń 14.06.17, 15:23
              babaobaba napisał:

              > To te tłumy agresywnej policji to wynik demokracji? Hitlerowi wybranemu demokra
              > tycznie też nie należało się sprzeciwiać. Jak to wychodzi szydło z worka.... Hy
              > menos z pisowskim rozumkiem już nie myśli jak przeciętny człowiek, myśli w spos
              > ób specyficzny, charakterystyczny dla pisowskiego tekaemu. I co ty chcesz z pis
              > em budować, kolejne świątynie?
              >

              Kretyńskie porównania. Czy policja wzorem PRL-owskiego MO użyła armatek wodnych i pał lejąc po łbie Władka i jemu podobnych czy też wzorem niemieckiego Gestapo wbiła go w bruk przy pomocy drewnianych pał? W demokracji policja ma wypełniać powierzone jej zadania i tyle. A Władzio, jeśli nie chce odbudowywać komuny po to, by miał co zwalczać, ma do dyspozycji albo wspomniane już wcześniej wybory albo organizację manifestacji z hasłami "miesięcznice to kretyński wymysł Kaczora", "precz z kościołami w Polsce" czy równie kretyńskim "babaobaba może umieszczać swoje plemniki w dziurze, która mu się podoba". Żadna ustawa mu tego nie zabrania, co oznacza tylko tyle, że podstawą działania Frasyniuka było zwyczajne kłamstwo, czego żaden kretyn z numerem bocznym lub bez niego pojąć nie jest w stanie.
          • wikul Re: Najprostsza metoda zostania agentem społeczeń 13.06.17, 17:19
            hymenos napisał:

            > Solidarność za czasów PRL nie miała żadnych szans na wygranie wyborów. Porównuj
            > esz nieporównywalne sprawy. W demokratycznym państwie należy budować a nie nisz
            > czyć, czego Frasyniuk i większość styropianowców robić nie potrafi. Co by nie g
            > adać o PISiewiczach, wyborów oni nie likwidują.

            Zachowujesz się tak jakbyś niczego nie widział i niczego nie słyszał. Polska już nie jest w pełni demokratycznym państwem. Pisowcy kończą właśnie demolowanie demokracji. A co zrobią z wyborami jeszcze nie wiemy. Przeczytaj wywiad z polskim pisarzem. Takich głosów są tysiące.

            Nowy polski Gospodarz, dobry pan, dobrał się do złóż mamony, rzucił ochłap narodowi.

            MICHAŁ NOGAŚ: „Niebotyki”, pana najnowsza książka, zaczyna się od krótkiego opowiadania, w którym pańska matka zmartwychwstaje. Gdyby rzeczywiście tak się stało, co by jej pan powiedział o Polsce współczesnej?
            MARIAN PILOT: Przede wszystkim starałbym się bardzo oględnie uwiadomić mamę, że w toku jest zarządzona odgórnie totalna wyrzynka – i prosić, żeby nie płakała, jeśli się okaże, że zanim dojdziemy do domu, jej ulubiona brzoza zostanie wycięta i wzięta na podpałkę.
            Strach powiedzieć, ale nie tylko tę jedną podpałkę ostatnimi czasy zarządzono odgórnie.
            – Traf chce, że dopiero teraz przeczytałem powieść Michela Houellebecqa „Soumission”. Późno, ale nadspodziewanie na czasie. „Soumission” znaczy: uległość, posłuszeństwo, poddanie się, oddanie pod czyjąś władzę (cytuję ze słownika). O tym właśnie, o oddaniu się pod czyjąś władzę, jest książka: oto w wyborach prezydenckich we Francji zwycięża muzułmanin, który doprowadza do zmiany ustroju na islamski, Francuzi nie przejmują się, potulnie godzą się na wszystko, byle tylko nie musieli doznać uszczerbku materialnego.
            Czytam to ze zgrozą, ze smutkiem obserwuję, że opór przeciwko zmianom, które są obecnie wprowadzane w Polsce z kompletnym brakiem poszanowania konstytucji, jest tak wątły, że jeszcze chwila, a wzorem Houellebecqowych Francuzów zgodzimy się na życie w ustroju. sam nie wiem, jak go należycie nazwać? Klero-faszystowskim? Klero-putinowskim? Przecież wszystko zmierza w takim kierunku. Na końcu tej drogi może być tylko odłączenie od Unii Europejskiej, o takich projektach z otoczenia Naczelnika, czyli Conducatora – to rozkoszny rumuński tytuł – niekiedy się słyszy.
            Z sąsiednim białoruskim kondukatorem Łukaszenką nasi władcy już się skumali, miły człowiek, powiadają; przejmiemy stosowane przez niego miłe zasady ustrojowe i wysoce efektywne metody policyjne, i zafundujemy sobie tu nad Wisłą i Bugonarwią miłą Białoruś-Zachód.
            Zaś naszym miłym, poczciwym niemieckim sąsiadom, zaskoczonym takim obrotem rzeczy, zdumionym, co się stało z zawsze tak dzielnie walczącym o wolność waszą i naszą polskim narodem, nie pozostanie nic innego jak tylko na którymś zachodnim uniwersytecie, najpewniej w Berlinie, otworzyć katedco?
            – Na przykład po to, by rozpoznać wyrafinowane metody przejmowania coraz większej władzy przez obecnego ministra sprawiedliwości. Fakt, że dane mu jest sprawować ten wysoki urząd, będąc jednocześnie prokuratorem generalnym, automatycznie czyni z niego naczelnego w naszym państwie, przepraszam, zamordystę właśnie. Który dopiero co rozbroił Trybunał Konstytucyjny. A za chwilę zyska władzę także nad sądami powszechnymi. Matka Boska Fatimska nasz pobożny naród przed jego potęgą obroni?
            Tym bardziej że w zawody z jednym ministrem idzie drugi, tym razem niezwykle dynamiczny minister obrony – czy, kto wie, może wojny, i to wojny domowej – na gwałt bowiem formuje na stronie dziwne oddziały tzw. terytorialnej obrony – nic innego jak bojowe pogotowie, które będzie mogło zostać z pożytkiem zastosowane w przypadku jakichkolwiek źle przez władze widzianych społecznych poruszeń. Ten minister z kolei napomyka o potrzebie przejęcia przez niego nadzoru nad ochotniczymi strażami pożarnymi. Zamiast śmigłowców – gaz-maski i łopatki saperskie, sikawki zamiast armat. Wszystko, rzecz oczywista, na wypadek, gdyby Ruskie weszły. Pełne pogotowie zamordystyczne.
            Kulturalne też?
            – Na naszych oczach rozwija się kolejna odsłona odwiecznej wojny kulturowej, w której niegdyś po jednej stronie stał XVII-wieczny wyznawca cnót szlacheckich Walerian Nekanda Trepka, zajadły obrońca przywilejów stanowych, chłopożerca, nienawistnik, bezkompromisowy pogromca wszelkich odstępców, autor monumentalnego „Liber chamorum”, w której skrupulatnie odnotowywał wszystkich, którzy ośmielili się dokonać zamachu na szlacheckie przywileje. Po drugiej natomiast stronie XVIII-wieczny już, światowej sławy autor po francusku napisanej wielkiej polskiej powieści „Rękopis znaleziony w Saragossie” – Jan Potocki. Arcy-Sarmata więc i człowiek oświecenia – współtwórca Konstytucji 3 maja, wielki Europejczyk.
            Wojna między obozami prezentowanymi przez te dwie wybitne osobistości z mniejszym lub większym natężeniem toczyła się przez wieki, by wybuchnąć właśnie ze wzmożoną siłą, i nie ma co skrywać – dziś przewaga jest po stronie Waleriana Nekandy.
            „Sarmacja – esencja, fundament albo idiom polskości. daje nam odrębność w ramach europejskiej Christianitas, obdarza własnym obliczem na równi z Francją, Hiszpanią, Niemcami, Włochami, Anglią” i tak dalej – czytam w wydanym niedawno w Poznaniu „Niezbędniku Sarmaty”. Tak na duchu pokrzepieni nasi aktualnie „trzymający władzę” nekandyści czują się w prawie, ba, w obowiązku, tępić mających kosmopolityczne ciągoty przedstawicieli kultury i stawiać na tych, którym bliskie są wartości, jak się to nazywa, rodzime, co w praktyce oznacza – bliskie Kościołowi w jego specyficznie polskim wydaniu Kościoła w gruncie rzeczy państwowego.
            Papież Franciszek jest daleko, na żaden postulowany przez niego ożywczy raban nie ma nad Wisłą najmniejszej szansy, tu mamy katolicki skansen. Tu rządzi i – bądźmy szczerzy – tym krajem współrządzi o. Rydzyk; nie darmo prominenci i rządowi dostojnicy łamią sobie nogi i rozbijają mercedesy, na łeb na szyję pędząc do jednej z głównych dziś sarmackich stolic – Torunia.
            Do bajecznej Saragossy Jana Potockiego stąd daleko, trzeźwo myślący ludzie zdają sobie z tego sprawę, dyskretnie autocenzurują się, sarmatyzują dla niepoznaki. I to bynajmniej nie tylko labilni ludzie kultury. Każdemu przesunąć się odrobinę we właściwą stronę warto.
            Zachowania autocenzuralne, mówi pan.
            – Przysłowie mówi: co Francuz wymyśli, Polak zrobi. To, co francuski pisarz prorokował Francuzom, odrobinę wstydząc się, wytrwale realizujemy nad Wisłą. Przez ostatnie dziesięciolecie wzbogaciliśmy się na tyle, że żal nam ryzykować dobrami, któreśmy zgromadzili. Długie lata, ba, dziesiątki lat, byliśmy społeczeństwem złożonym w większości z ludzi, którzy nie mieli wiele albo nawet zgoła nic do stracenia; strajkując, protestując, mogli zawsze coś zyskać – choćby tylko tytuł bojownika o wolność i demokrację. Już dawno temu powiedział filozof, że byt określa świadomość. Zaś świadomość skłania nas do tego, byśmy się o nasz dostatni już byt zatroszczyli. O kredytach do spłacenia nie zapomnieli, o Egipcie, Ziemi Świętej, do której już wszyscy prócz nas pielgrzymowali.
            A skoro z branży kulturalnej jesteśmy, to nie od rzeczy będzie trzymać rękę na pulsie, orientować się, komu dotacje, stypendia i zamówienia dają, a komu nie. O urzędzie na Mysiej [w Warszawie, w PRL-u siedziba cenzury] już tylko najstarsi pamiętają, dziś takich ekscesów nie ma, narzędzia cenzuralne są inne, bardziej pokrętne, ale równie efektywne, wiadomo, kto trzyma kasę i bez trudu może cię zostawić o suchym pysku. Bądź rozsądny, bądź rozważny. I nie protestuj zbyt głośno przeciwko reformie edukacji. Zreformowana szkoła nauczy twoje dziecko żyć szczęśliwie w zreformowanym przez Sarmatów świecie. ...
            Wkleiłem ile się dało bo jest kłódka
            <a href="
            • lont12 Re: Najprostsza metoda zostania agentem społeczeń 13.06.17, 23:19
              tylko se oka nie wikul z tego zacietrzewienia
            • hymenos Re: Najprostsza metoda zostania agentem społeczeń 14.06.17, 15:35
              wikul napisał:

              > hymenos napisał:
              >
              > > Solidarność za czasów PRL nie miała żadnych szans na wygranie wyborów. Po
              > równuj
              > > esz nieporównywalne sprawy. W demokratycznym państwie należy budować a ni
              > e nisz
              > > czyć, czego Frasyniuk i większość styropianowców robić nie potrafi. Co by
              > nie g
              > > adać o PISiewiczach, wyborów oni nie likwidują.
              >
              > Zachowujesz się tak jakbyś niczego nie widział i niczego nie słyszał. Polska ju
              > ż nie jest w pełni demokratycznym państwem. Pisowcy kończą właśnie demolowanie
              > demokracji. A co zrobią z wyborami jeszcze nie wiemy. Przeczytaj wywiad z pols
              > kim pisarzem. Takich głosów są tysiące.[b]

              Nie znam w pełni demokratycznego państwa, niezależnie od tego co pod takim określeniem by się kryło. Tysiące głosów mówi, że światem rządzą Żydzi, PO to mafia, PiS niszczy demokrację, a w Smoleńsku był zamach. Ten sam poziom argumentacji i uzasadnień. Polską rządzi Rydzyk a problemem pisarza jest to, że stypendia rozdawane są według klucza, który on osobiście nie akceptuje.

        • benek231 Dyskusja z hitlerkami nie ma sensu :O) 13.06.17, 21:47
          Co tu duzo mowic, Wikul surprised)
          benek231 12.06.17, 05:25
          Jesli wladza ustawowo uznaje wyzszosc jednych demonstracji nad innymi to juz przeciwko samemu temu nalezy protestowac. Ja takze nie lubie rowniejszych swin. wink

          forum.gazeta.pl/forum/w,13,164141055,164141055,Historia_sie_powtarza.html#p164145680
          Pozniej przeczytalem
          z Frasyniukiem wywiad, Rozmawiał Jacek Harłukowiczm12 czerwca 2017 | 14:29

          >>Jacek Harłukowicz: Dlaczego zdecydował się pan wziąć udział w blokadzie miesięcznicy smoleńskiej?

          Władysław Frasyniuk: Dlatego, że dwa miesiące temu obecna władza, dla własnego komfortu, wprowadziła prawo zakazujące manifestowania poglądów innych, niż ona sama wyznaje. To jest niezgodne z polską konstytucją.>>

          wroclaw.wyborcza.pl/wroclaw/7,35771,21950156,frasyniuk-do-kaczynskiego-jarek-nie-odpuscimy-ci-rozmowa.html
          Ogolnie, szkoda czasu i zdrowia na to pisiackie antydemokratyczne gowno Hymenosa, ktory nie jest w stanie zrozumiec rzeczy podstawowych, choc ciagle sadzi sie na politologa, historyka, ekonomiste, i tak dalej. Przeciez to glupek, w dodatku.

          Wczesniej ci blokujacy protestowali bez zaklocania przebiegu miesiaczek. Wprowadzone bandyckie prawo nadajace wybranym demonstracjom range "sluszniejszych" stalo sie wyzwaniem do aktywnego wystepowania przeciko nim - do zwalczania ich wszelkimi dostepnymi srodkami. Bo na cos takiego nie wolno sie zgodzic. Nigdy.
          • babaobaba Re: Dyskusja z hitlerkami nie ma sensu :O) 13.06.17, 22:03
            Słusznie prawisz. Mnie szlag trafia kiedy widzę totalne pisowskie dziadostwo. Na obstawę ulicznych "modłów" zwożą policję z całej Polski a brakuje pieniędzy na leki dla ludzi po przeszczepach. Oglądałem dziś w telewizji, oczywiście nie w reżimowej, program o ludziach po przeszczepach - płacili za lek trzy z groszami a teraz muszą płacić tysiąc dwieście. Dobra zmiana - popierajcie PiS czynem umierając przed terminem. Qurde, komuna wróciła i rozgościła się na dobre. sad(
            • lont12 Benek i Baobab 13.06.17, 23:21
              2ch inteligentuff
            • benek231 Re: Dyskusja z hitlerkami nie ma sensu :O) 17.06.17, 05:42
              No przeciez to jest komuna bis - Kaczynski z Piotrowiczem na dowod. A razem z biskupami, ktorzy nimi kreca - klero-faszysci.
      • eva15 Re: Najprostsza metoda zostania agentem społeczeń 13.06.17, 23:11
        Słuszna uwaga. Za komuny nie było wolnych wyborów, teraz już są, więc czemuż Frasyniuk stosuje metody z czasów komuny? Nie wolno mu stworzyć partii, która porwie miliony wyborców?
        • qwardian Re: Najprostsza metoda zostania agentem społeczeń 13.06.17, 23:31
          Do tego potrzebuje milionów murzynów, bo nikogo o zdrowych zmysłach za sobą nie pociągnie. W tym temacie nie ma zagadek, ani wątpliwości...
          • lont12 Re: Najprostsza metoda zostania agentem społeczeń 13.06.17, 23:37
            mógłby pociągnąć za sobą swoich ziomali banderowców, a może i planuje
        • benek231 Ty, hitlercia, nie badz taka madra :O) 13.06.17, 23:32
          PiS wygral w wyborach, i moglby spokojnie sprawowac sobie wladze, gyby postepowal zgodnie z prawem. Jesli jednak PiS obala demokracje, i postepuje niezgodnie z jej zasadami, jesli wyraznie zmierza w kierunku autorytaryzmu to tylko glupi czeka na kolejne wybory. Bo glupi nie zdaje sobie sprawy z tego, ze ten antydemokratyczny PiS, wspierany przez kler, nie dopusci do nastepnych wyborow, badz tak speparuje wszelkie odnosne prawa by nie dac opozycji najmniejszych szans. Tak jak teraz spreparowal prawo do demonstracji, w ramach ktorego od teraz demonstracje PiSu sa sluszniejsze i wazniejsze.

          wyborcza.pl/10,149607,21957450,jak-nie-bedziemy-protestowac-to-znajdziemy-sie-jak-indianie.html#HPw6

          Od rzemyczka do koniczka, z tym ze o rzemyczku mozna juz zapomniec, bo PiS juz chce koniczka wyprowadzac.

          Wiem, ze jako ruska trollcia ustawiona jestes na wspieranie wszystkiego co antydemokratyczne, lub mniej demokratyczne - czy to w Stanach, UK, Francji, Holandii, Niemczech, czy tez w Polsce. Wczesniejsze wystepy zostaly ci starannie zapamietane.
          • lont12 Re: Ty, hitlercia, nie badz taka madra :O) 13.06.17, 23:38
            zapomniałeś dodać: jebać pis
            • pijatyka Re: zapomniałeś dodać 28.08.17, 18:28

              Dobrze, że ty nie zapomniałeś ;->
          • qwardian Re: Ty, hitlercia, nie badz taka madra :O) 14.06.17, 15:34
            Kretynie, sprawowanie władzy odbywa się dzięki procesowi legislacyjnemu, a nie odwrotnie. Sędziowie nie mogą sprawować władzy..
    • pijatyka Re: Ty, Jarku, jesteś prostym parobkiem Putina 02.07.17, 03:15

      Gnomowi padło na mózg już wcześniej, jeszcze przed wyborami w 2005 r.; zapomniał, co sam mówił jeszcze kilka lat wcześniej o swoim nowym koalicjancie


      „Nie mam wątpliwości co do tego, że po naszej stronie działają aktywnie rosyjskie służby specjalne.
      Radio Maryja jest dziś głęboko antyzachodnie, niechętnie nastawione do hierarchii kościelnej, prorosyjskie, wcale nie nieżyczliwe PRL.
      Ma nadajnik na Uralu.
      W Rosji panuje wprawdzie bałagan, ale niektórych rzeczy tam jednak pilnują dość dobrze".
      To nie był jednorazowy eksces.
      Kaczyński – twierdzą jego ówcześni współpracownicy – uważał Rydzyka za postać co najmniej szemraną, o wyraźnych prorosyjskich afiliacjach.
      Sam Rydzyk stwierdził na jednym z zamkniętych spotkań, że Kaczyński podejrzewał go o współpracę z KGB.



      forum.gazeta.pl/forum/w,28,162923596,162923596,29_kwietnia_1998_r_Kaczynski_tak_mowil_o_Radiu_Ma.html
      • benek231 Re: Ty, Jarku, jesteś prostym parobkiem Putina 02.07.17, 08:16
        pijatyka napisała:

        Sam Rydzyk stwierdził na jednym z zamkniętych spotkań, że Kaczyński podejrzewał go o współpracę z KGB.
        ***
        Dobrze pamietam jak Rydzyk przezywal Marie Kaczynska od czarownic. Bo osmielala sie miec wlasne zdanie.
        A tu masz, jej szwagierek zwachal sie z Rydzykiem i "czarownica" zupelnie mu nie przeszkadzala.
        • pijatyka Re: Rydzyk przezywal Marie Kaczynska 29.10.17, 06:46

          W kontekście (świadomego lub nie) robienia dobrze kacapu to akurat drugorzędne...
Pełna wersja