Wrog Polakow gorszy od Grossa :O)

10.07.17, 14:50
>>Kto mordował?

– Trzeba obalić mit, że za mordami stali chłopi, niepiśmienny lud, jakaś tłuszcza. Milicję, która inspirowała i realizowała mordy, tworzyła lokalna prawicowa elita: lekarze, przedsiębiorcy, przedwojenni policjanci. Osoby, które miały w miejscowości szacunek i posłuch. W Rajgrodzie szefem został L., nauczyciel greki, który po kolejnych morderstwach relaksował się albo dyskusjami z proboszczem, albo okładaniem w papier ukochanych książek o historii starożytności. W Brańsku – przedwojenny lider lokalnego PSL, w Szczuczynie – dyrektor szkoły.

Po książce Grossa na głównych prowodyrów w Jedwabnem wyrośli bracia Laudańscy, przedstawieni jako prymitywne bestie. Tymczasem Laudańscy to właśnie przykład lokalnej elity: mają wspólne zdjęcie z biskupem łomżyńskim, co świadczy o ich pozycji społecznej. Działacze Stronnictwa Narodowego. Prowadzili firmę budowlaną, stawiali szkoły, kościoły. Kiedy w Jedwabnem szukano stodoły do spalenia Żydów, zaproponowali, że temu, kto się zgodzi udostępnić swoją, dostarczą drewno na nową. Co zresztą zrobili.>>

www.newsweek.pl/wiedza/historia/pogrom-w-jedwabnem-i-inne-pogromy-zydow-lopata-sztacheta-kijem,artykuly,412940,1.html?src=HP_Magazine
Wyglada na to, ze to czego dowiedzialem sie o tamtych wydarzeniach w latach 2001-2010 to byla lagodna wersja...

A tu w miejsce Grossa masz teraz babo... Miroslawa Tryczyka
    • benek231 Re: Wrog Polakow gorszy od Grossa :O) 10.07.17, 20:50
      76. rocznica mordu w Jedwabnem. Po raz pierwszy za zbrodnię przeprasza katolicki biskup


      "Dziś wystarczy w internetowe wyszukiwarki wpisać słowo „Jedwabne”, by z ekranu popłynął antysemicki ściek. To ciemna strona sporu o to, czy Polacy powinni brać na siebie odpowiedzialność za Holocaust. Wśród nich są obrońcy „narodu wiecznej ofiary”, którzy uważają, że Polacy mordujący Żydów z tego narodu się wykluczyli. Dlatego łatwo wtedy powiedzieć – jak minister edukacji Anna Zalewska – że w Kielcach czy Jedwabnem nie mordowali Polacy, ale antysemici."

      "W przemówieniu biskupa Markowskiego znalazły się słowa modlitwy za ofiary, ale także za grzeszników: „Kościół opłakuje tych wszystkich, którzy doznali tutaj kaźni, bólu, poniżenia i upokorzenia, którzy tutaj w sposób niespodziewany spotkali śmierć, która ich tutaj nie powinna spotkać, ale jednocześnie Kościół ogarnia z wielkim bólem tych synów narodu polskiego, szczególnie tych katolików, którzy brali udział w tej kaźni, którzy bezpośrednio przyczynili się do tego bólu, upokorzenia i wreszcie do śmierci. Jak czas pokazuje, kiedy serce ludzkie ogarnia zło i nienawiść, kiedy paraliżuje ona człowieka wewnętrznie, prowadzi ku śmierci: prowadzi ku śmierci fizycznej dotyczącej ofiar i prowadzi do śmierci duchowej, która dotyka oprawców”.

      "To słowa szczególnie ważne. Przypominają, że w Jedwabnem zagłada spotkała także nauczanie Kościoła. Że społeczeństwo może składać się nie tylko z ofiar, ale także zbrodniarzy, że nie można żyć jedynie w glorii własnego męczeństwa i chwały, ale powinno się wziąć odpowiedzialność za przeszłość, choćby poprzez modlitewne wspomnienie grzeszników."

      wyborcza.pl/7,75968,22078044,76-rocznica-mordu-w-jedwabnem-po-raz-pierwszy-za-zbrodnie.html
      No nie wiem, cos wyglada mi na to, ze pewnie biskup wydebil spora kase za mowke, ktora wlasnie palnal. Jakos nie mam zaufania do szczerosci intencji i dzialan podejmowanych przez biskupow popierajacych ONR, MW czy PiS. Uwazam, ze nawet w religii nie powinno byc akceptacji "houdinizmu" az tak sliskiego.
      • xiazeluka Re: Wrog Polakow gorszy od Grossa :O) 10.07.17, 21:25
        Towarzysz Tyczyk to znany antypolonista bez wykształcenia historycznego, który naczytał się akt sądowych i bezmyślnie je powiela. O jego przygorowaniu merytorycznym świadczy np. "po 17 września wstępowali do AK" czy "po wojnie władze walczyły z pamięcią ", co jest postawieniem znaku równości między władzami II RP i komunistycznej bandyterki. No i te milicje hulające swobodnie miesiącami na bliższym i dalszym zapleczu frontu...
        • xiazeluka Re: Wrog Polakow gorszy od Grossa :O) 11.07.17, 11:08
          Recenzje tego szitu:

          histmag.org/Miroslaw-Tryczyk-Miasta-smierci-Sasiedzkie-pogromy-Zydow-recenzja-12290

          www.mysl-polska.pl/668

          pamiec.pl/pa/tylko-u-nas/15362,PSEUDONAUKOWO-O-POGROMACH-recenzja-dr-Marcina-Urynowicza.html
          • pijatyka Re: "Myśl Polska" 04.08.17, 15:08

            To dopiero szit LOL
            • benek231 Kretyn to znany naziolek, teraz na uslugach PiS:O) 04.08.17, 21:10
              Facet nienawidzi wszystko co sie rusza. Za wyjatkiem swojego zlodziejskiego kosciolka. Wyglada mi na jakas nienawistna niemote przygwozdzona do swojego fotela na kolkach, ktorej ksiazki historyczne zastapily myslenie.
              • xiazeluka Re: Kretyn to znany naziolek, teraz na uslugach P 05.08.17, 11:38
                No i co z tymi Twoimi sołtysimi wąsiskami, Kretynie52? Japońscy turyści nadal cykają Ci zdjęcia, bo czegoś podobnie obciachowego w życiu nie widzieli?
            • xiazeluka Re: "Myśl Polska" 05.08.17, 11:35
              Może być i "trybuna Ludu", jeśli zarzuty uzasadnione.
          • eres2 Re: Wrog Polakow ... 09.08.17, 00:12
            Są i inne komentarze, np. autora Natan: Widzę, że komentarze zostały zdominowane przez osoby, które albo książki nie czytały, albo żyją mitami o szlachetnych Polakach niezdolnych do jakichkolwiek zbrodni. Największa wartość książki Tryczyka polega właśnie na cytowaniu relacji i dokumentów, które są jednoznaczne: to Polacy najczęściej samodzielnie i z własnej inicjatywy mordowali Żydów ze zwykłej chciwości i nienawiści, będącej efektem przedwojennej propagandy endecji i księży. Wystarczy poczytać przedwojenne gazety katolickie. Inną przyczyną zbrodni było - tylko częściowo prawdziwe - obciążanie Żydów odpowiedzialnością za represje sowieckie. Fakty są jednoznaczne i żadne święte oburzenie ich nie zmieni.
            • xiazeluka Re: Wrog Polakow ... 10.08.17, 09:39
              "Największa wartość książki Tryczyka polega właśnie na cytowaniu relacji i dokumentów"

              To nie jest żadna wartość. Samo cytowanie, bez kontekstu, interpretacji i komentarza, nic nie znaczy. Tego tow. Tryczyk nie rozumie, tego także Ty nie rozumiesz - od lat wklejasz bezmyślnie obszerne ciągi znaków, których nie potrafisz zinterpretować. Towarzysz Tryczyk mógłby wydać tom "Zbiór dokumentów sądowych powiatu krośnieńskiego z lat XX-YY" i na jedno by wyszło. Zbiór dokumentów jest bazą wyjściową, a nie wnioskiem końcowym.

              "Jak przystało na Twój wrodzony takt i kulturę uznałeś, że oplucie dra Mirosława Tryczyka, zdyskwalifikuję autora i jego publikację."

              Nie, głuptasie. Mła wskazał, że tow. Tryczyk jest zaangażowany politycznie, nie ma wykształcenia kierunkowego, nie ma warsztatu historyka, w związku z czym jego arcydzieła są wątpliwej jakości merytorycznej, co zresztą potwierdzili recenzenci. Czego bowiem wymagać o komucha, filozofa i poety...

              Palikociarz towarzysz Tryczyk jest znany a hołdu poddańczego wobec ubeka Baumanna, wygwizdanego podczas wykładu. Gwiżdżących tow. Tryczyk określił jako "neonazistów", w swoim liście stawiał przy okazji zarzuty Kościołowi za poczynania sprzed 500 lat, jakby miały one jakiś związek z biografią sturmbannfuehrera Baumanna. Podziw dla plagiatora Baumanna i niechęć do środowisk nielewicowych jest dobrym tropem, jak Mła mniema.

              Tak więc, jak widzisz, to nie jest "oplucie", Mła ma uzasadnione zarzuty wobec tego towarzysza.
        • eres2 Re: Wrog Polakow ... 09.08.17, 00:07
          Jak przystało na Twój wrodzony takt i kulturę uznałeś, że oplucie dra Mirosława Tryczyka, zdyskwalifikuję autora i jego publikację. Natomiast sugerowanie peerelowskiej proweniencji autora - „Towarzysz”(sic!) – jest prymitywną podłością.

          „lubimyczytać” o autorze, Mirosławie Tryczyku (rocznik 1977): doktor nauk humanistycznych, pracownik naukowy Wyższej Szkoły Zarządzania „Edukacja” i Dolnośląskiej Szkoły Wyższej we Wrocławiu. Laureat wielu prestiżowych nagród, w tym nagrody dla najlepszych absolwentów uczelni wyższych w VI konkursie pod patronatem Procter&Gamble Polska. Autor artykułów i tekstów filozoficznych, poświęconych problematyce słowiańskiej myśli społeczno-politycznej, sztuce ikony, etyce.
    • benek231 Re: Wrog Polakow gorszy od Grossa :O) 11.07.17, 22:28
      Tryczyk napomyka o niedokladnosci Grossa, jesli idzie o zaangazowanie lokalnych ludnosci, ale sporo na ten wlasnie temat napisala B. Egelking, A.Biknot czy J. Grabowski. Choc przyznam, ze w szczegolach jest Tryczyk lepszy.
      • maksimum Re: Wrog Polakow gorszy od Grossa :O) 05.08.17, 07:44
        Nie wiem benek o co ci chodzi,przeciez Grossowi udowodniono wielkie niescislosci.
      • wikul Re: Wrog Polakow gorszy od Grossa :O) 07.08.17, 00:07
        www.facebook.com/photo.php?fbid=1096755363794508&set=a.167359693400751.40925.100003801655098&type=3&theater
        • benek231 Re: Wrog Polakow gorszy od Grossa :O) 07.08.17, 00:57
          wikul napisał:

          > www.facebook.com/photo.php?fbid=1096755363794508&set=a.167359693400751.40925.100003801655098&type=3&theater
          ***
          Bardzo dobra ilustracja tego poboznego dranstwa. Przez wiele lat udawalo sie im wmawiac naiwnym, ze ich postepowanie bylo i poprawne i uczciwe. Kiedys takze na tym poboznym forum napisalem, ze nie mam zamiaru tolerowac okladajacych mnie krzyzem po lbie. Krzyza takze, w takich okolicznosciach. Zgadnij czy posluchali...

          Swoja droga, w kwestiach zwiazanych z mordowaniem Zydow przez Polakow mamy okazje obserwowac pokrewne zjawisko. Mianowicie prawicowi historyczni badacze udawali jak tylko mogli, iz przesladowania Zydow mialy miejsce (np. historyk Strzembosz). I dopiero po publikacjach Grabowskiego, Engelking, czy Grossa, zaczynali wymadrzac sie na temat warsztatow tych pisarzy, oraz wybrzydzac na nie.
          Mieli okazje napisac te same historie jako pierwsi, lecz woleli brac udzial w zamaskowywaniu wstydiwych spraw i zbrodni. I teraz raptem odzywaja sie w takich milosnicy prawdy oraz metodologiczni purytanie. Tylo dlaczego wczesniejzatajali skoro nic wstydliwego tam nie bylo?

          W sumie to dobrze, ze krytykuja. Bo w wyniku tych tarc, sporow, poszukiwan i redefiniowania, bedziemy moze meli mozliwosc znalezienia sie jeszcze blizej prawdy. A jak nie my to kolejne pokolenie.

    • eres2 Laudańscy, świetlany klan jedwabieńskich (cz. l) 08.08.17, 20:56
      „prawdziwych” Polaków

      Benek: Po książce Grossa na głównych prowodyrów w Jedwabnem wyrośli bracia
      Laudańscy, przedstawieni jako prymitywne bestie.
      eres: Niegdyś na forach jawiły się wypowiedzi sławiące "patriotyzm" tych osławionych jedwabian. Patriotyzm? O owych - pożal się Boże - patriotach zdań więc kilka.
      Bracia Laudańscy otrzymali już w domu rodzinnym staranne wychowanie "patriotyczne": Ojciec Laudańskich, CZESŁAW, był lokalnym działaczem Stronnictwa Narodowego. To on przewodził akcji bojkotu żydowskiej nauczycielki w Jedwabnem; dzieci wychodziły z klasy, gdy wchodziła pani Hackerowa, aż kuratorium w końcu ją odwołało.
      Z zeznań ZYGMUNTA, 16 stycznia 1949 r.: "Tak, brałem udział w mordowaniu Żydów w Jedwabnem. [...]. Przyszedł do mnie jakiś człowiek z jedwabnego i powiedział do mnie, że wzywa mnie burmistrz m. Jedwabne, żeby iść zaganiać Żydów na rynek. Kiedy ja zaszedłem, to już było na rynku nazganianych około tysiąca pięćset osób narodowości żydowskiej zegananych przez ludność polską. Wtedy burmistrz Karolak powiedział do mnie, żebym ja pilnował, żeby Żydzi nie uciekali z rynku, i ja pilnowałem, żeby Żydzi nie uciekali. Żydzi nosili po rynku pomnik Lenina, później wszystkich Żydów z pomnikiem pognaliśmy za miasto do stodoły Śleszyńskiego Bronisława, tam, gdzie oni zostali spaleni".
      Z zeznań JERZEGO, 16 stycznia 1949 r.: "Ja w tym czasie również brałem udział w spędzaniu Żydów na rynek, z kalinowskim Eugeniuszem [...] nakazaliśmy (iść na rynek) około osiem osób narodowości żydowskiej. Kiedy my już powracaliśmy z powrotem po zagnaniu wszystkich, to już Żydzi nosili pomnik Lenina po rynku ze śpiewami, śpiewali >>przez nas wojna<<, kto im nakazał śpiewać, tego ja nie wiem, a my, Polacy, pilnowaliśmy, żeby Żydzi nie pouciekali. Zaznaczam, że przy tym chodzili i Niemcy. Później Karolak Marian, burmistrz m. Jedwabnego, wydał nam rozkaz wszystkich Żydów znajdujących się na rynku zagnać do stodoły Śleszyńskiego Bronisława, co i my uczyniliśmy. Przygnaliśmy Żydów pod stodołę i kazali wchodzić, co i Żydzi byli zmuszeni wchodzić, po wejściu do stodoły zamknęli stodołę i podpalili, kto podpalał, tego ja nie widziałem, po podpaleniu ja poszedłem do domu, a Żydzi spalili się, wszystkich Żydów było więcej jak tysiąc".
      Laudańskich obciążały nie tylko ich własne zeznania, ale również zeznania świadków i wspólników oskarżonych. Bronisława Kalinowska świadek: "Ludność miejscowa przystąpiła do mordowania Żydów, tak jak oni znęcali się nad Żydami, to nie można było patrzeć na to. Ja stałam na Przytulskiej, to leciał ulicą Laudański Jerzy, zam. Jedwabne, który to powiedział, że już dwóch czy trzech Żydów zabił, był bardzo zdenerwowany i poleciał dalej".
      Julia Sokołowska, świadek: "Laudański Jerzy brał udział w mordowaniu Żydów z gumą, zaganiał na rynek, bił Żydów oraz zaganiał do stodoły, tam, gdzie zostali w/w Żydzi spaleni. Zaznaczam, że Laudański był pierwszym szucmanem w m. Jedwabne. Widziałam, jak w/w bił Żydówkę w chlewni".
      Antoni Niebrzydowski, podejrzany: "Laudański Jurek (Jerzy) i Zygmunt byli z gumami w ręku i bili Żydów".
      KAZIMIERZ Laudański przyznaje, że zaraz po wyjściu Sowietów dochodziło do samosądów na Żydach: "Było dużo zemsty, ale kogo załatwiali? Samosądy, lincze odbywały się na szpiclach i komunistach. Ci oberwali. [...] Nasi działali w samoobronie, jak we wszystkich powstaniach, których się nie wstydzimy. A gdzie drwa rąbią, tam wióry lecą. A że tam byli ludzie niewykształceni, wielu mogło przez takich niewinnie zginąć. Ale komuniści polscy i żydowscy nie powinni byli współpracować z NKWD. Za zdradę płaci się gardłem (pokazuje ręką gest poderżnięcia gardła)". I dalej wobec dziennikarza: "Żydzi w Jedwabnem, czy byliby wtedy spaleni, czy nie, ich los był i tak przeznaczony. Niemcy by ich prędzej czy później wybili. Sprawa taka mała, a wlepia się w nią Polaków - i akurat moich braci. My darowaliśmy gestapo, darowaliśmy NKWD, a tu mały spór między Żydami i Polakami i nikt nie daruje?"
      ZYGMUNT Laudański o ukrywaniu się w czasach sowieckiej okupacji: "Dziadowskie życie. Już wolałem napisać do Stalina. Jakby była sytuacja odwrotna, to bym pisał do Hitlera i Hitlera bym chwalił. To przecież jasne. [...] Ostro pisałem, że Stalin nas oswobodził od kapitalistów i faszystów, a ja chwytam nie za broń, tylko za pióro, stojąc na gruncie konstytucji. Zacząłem tak: >>Polski naród jest bardzo wdzięczny Armii Czerwonej za wyzwolenie od faszyzmu i kapitalizmu i za to, że ten majątek będzie nasz wspólny...". O tym liście pisał ZYGMUNT Laudański w lipcu 1949 r., z więzienia w Ostrołęce, w podaniu do Ministra Bezpieczeństwa (pisownia oryginału): "... w tym czasie nie udałem się do band, jakie tworzyły się w tym czasie na naszym terenie, a udałem się z prośbą do generalisimusa Stalina, którą skierowaną przez prokóraturę Moskiewską ul. Puszkina15 do N.K.W.D. w Jedwabnem z nakazem ścisłego zaopatrzenia. Po zbadaniu mię i przeprowadzeniu śledztwa w terenie okazało się, iż niesłusznie byłem naruszony i ze zwrotem strat zostałem uwolniony od skrywania przed wysiedleniem. Po obserwacji mych zapatrywań N.K.W.D. w Jedwabnem pozwało mię do współpracy w likwidowaniu zła antyradzieckiego. Wtęczas nawiązałem kontakt z N.K.W.D. w Jedwabnem (pseud. nie podaję). W czasie mego kontaktu, aby praca była skuteczna i nie dać się zdradzić reakcji, zwieżchnictwo moje nakazywało mi, abym przyjął pozycję antyradziecką...".
      Dalej opowiada ZYGMUNT Laudański: "Oni moje pismo odesłali z Moskwy do N.K.W.D. w Jedwabnem [...]. W maju 1941 r. zgłosiłem się do NKWD, żeby ojcu przekazali ten list do Stalina do podpisu. Przychodzę, a szef mówi: >>Bandyty ubiły naszego dobrego pracownika<<. Akurat w Jedwabnem zabili zastępcę szefa NKWD Szewielewa. Mówię: >>Żałko<<. A on na to: >>Żebyś ty chciał, to byś mógł nam pomóc. żeby wykryć bandytę<<. Pytam: >>Jak?<<. A on: >>Znasz ludzi. Zobaczysz świeże twarze, które się kręcą, zawiadomisz<<. Pytam: >>Jak?<<. A on: >>U nas na posterunku jest skrytka pocztowa. Włóż kartkę i podpisz, ale nie swoim nazwiskiem, tylko Popow<<. Mówię: >>charaszo, na pewno się skontaktuję<<. [...] Ten fortel mi się dobrze udał. Dostałem odpowiedzi i od Kalinina i od Stalina [...] Ale zaraz wybuchła wojna.
      Po wejściu Niemców i ustanowieniu posterunku niemieckiej żandarmerii, JERZY Laudański podjął w niej pracę. Na rozprawie w 1949 r. przyznał się i obciążył swego brata Zygmunta, że zrobił to na jego polecenie.
      • eres2 Laudańscy, świetlany klan jedwabieńskich (cz. ll) 08.08.17, 20:59
        KAZIMIERZ Laudański (wobec dziennikarza): "Zostałem sekretarzem gminy Biała Piska, potem inspektorem powiatowym dalej prezesem Samopomocy Chłopskiej. Dali mi pierwszy samochód w mieście. Zakładałem spółdzielczość. Wzywałem matki i żony i wygłaszałem im: >>Kobiety, wojny nie będzie, Ameryka za słaba, Ruskich się nie wygoni, trzeba się wziąć do pracy<<". Kazimierz działał w rozlicznych partyjnych przybudówkach, był m.in. sekretarzem Powiatowego Komitetu Obrońców Pokoju i przewodniczącym Powiatowego Komitetu Odbudowy Warszawy.
        ZYGMUNT Laudański: "U nas, w Jedwabnem, były dwie partyzantki - AK i NSZ. Jedni myśleli, że jestem w AK, drudzy, że w NSZ, a ja nigdzie nie należałem". W więzieniu ZYGMUNT Laudański wielokrotnie przedstawiał swój powojenny życiorys: "Wyjechałem na Ziemie Odzyskane m. Biała, aby tam spokojnie od band reakcyjnych, które na naszym terenie grasowały, mógł pracować dla dobra państwa i utrzymania rodziny. [...] Wstąpiłem do PPR w Białej i do dnia zatrzymania mnie przez U.B.P. byłem czł. PZPR i byłem opiekunem koła partyjnego po Zjednoczeniu partii, czł. egzekutywy" (podanie do Ministerstwa Sprawiedliwości U.B.P. w Warszawie, 4.7.1949 r.); "Jako były członek PZPR i opiekun koła partyjnego do dni ostatnich w ostatnim miejscu zamieszkania, który na własnych zebraniach szerzyłem hasło sprawiedliwości społecznej, jaka istnieje w dzisiejszej rzeczywistości, szukam jej i chciałbym doznać tego i przetrzeć oczy reakcji, która cieszy się z takich wypadków, kiedy robotnik współpracuje z jego ustrojem i wpada do więzienia" (podanie do Sądu Najwyższego w W-wie, 8.11.1949 r.).
        KAZIMIERZOWI Laudańskiemu aresztowanie braci nie przeszkodziło w karierze zawodowej i politycznej. Dalej pełnił funkcję sekretarza gminy i udzielał się politycznie. KAZIMIERZ wspomina: "Na rocznicę śmierci Stalina zebrali u nas w Białej gromadę ludzi. A ja wstaję i chwalę wielkiego Stalina: >>Wielki Stalin był wodzem. Zwycięski naród polski mu tego nie zapomni. Nie umarł bezpotomnie. On namawiał nas do krytyki i samokrytyki. Gdy Stalin, by dziś was zapytał, co wy robicie dla narodu polskiego, to jak spojrzelibyście mu w oczy? Wskazywałem - tu bałagan i tam bałagan. Pokazałem pieść. UB i partia klaskała, ale sal też była ze mną, bo wiedziała, że zrobiłem parodię".
        JERZY Laudański pisze w roku 1956 z więzienia w Sieradzu do ministra sprawiedliwości: "Ja w tak młodym wieku życia padłem ofiarą spuścizny sanacyjnej, gdyż wówczas wychowywano młodzież tylko i wyłącznie w duchu nacjonalistycznym. Tym bardziej że w czasie mojego dorastania i kształtowania się na przyszłego obywatela swej ojczyzny, to w owym czasie były najbardziej wzmożone walki antyżydowskie. Najprzeróżniejszymi hasłami antyżydowskimi karmiono ludzi i młodzież. [...] po wyzwoleniu nas przez armię radziecką w 1945 roku nie poszedłem śladami tych, którzy wówczas gardzili zniszczoną swoją Ojczyzną, a upodobali sobie lekkie życie zachodnie, by w późniejszym czasie przybyć, ale jako szpieg czy inny dywersant. [...] Obecnie, mając taką naukę życiową to w zupełności daje mi dowód, przez kogo ja, młody człowiek, muszę tak cierpieć: przez faszyzm, kapitalizm, sanację z jej spuścizną, te czynniki zrobiły ze mnie ofiarę tak długo cierpiącą w więzieniu".
        KAZIMIERZ Laudański w liście do Michnika pisał o sobie i braciach: "Jak cały naród, cierpieliśmy za Niemców, za Sowietów i za PRL". W innym wywiadzie opowiadał, że był urzędnikiem niemieckiej administracji pracującym w machinie zagłady Żydów. Zatrudnił się u okupanta, pracował w niemieckiej żandarmerii, był referentem w gminie Poręba nad Bugiem, która wchodziła w skład niemieckiego protektoratu. Twierdził, że był po wojnie przesłuchiwany "w sprawie Żydów z Poręby nad Bugiem". W tejże rozmowie z dziennikarzem KAZIMIERZ Laudański stwierdza: "My, bracia, jesteśmy narodowcy, ale głosujemy na Kwaśniewskiego. W Radiu Maryja, gdzie słucham wykładów, jak mówią, że prezydent to pijak, morderca i pornografista, to we mnie się wszystko buntuje, bo, jak to się mówi, porządek musi być, Ordnung muss sein".
        • xiazeluka Re: Laudańscy, świetlany klan jedwabieńskich (cz. 10.08.17, 09:43
          Po co bezmyślnie kserujesz te wypracowania tow. Bikont? Co z tego wynika? Po przeklejaniem artykułów umiesz cokolwiek sensownego z nich wywnioskować?
    • czuk1 Re: Wrog Polakow gorszy od Grossa :O) 29.01.18, 04:10
      Nawiązując do zaognienia stosunków polsko-izraelskich przez ostatnią ustawą "historyczną"
      (sprzed kilku dni) nasuwa się pytanie - w jakim celu teraz zmieniona została o IPN. Przecież istniej w identycznym brzmieniu. W latach 2005-07 partia Kaczyńskiego rządziła w koalicji z Samoobroną i LPR, uzupełniła ustawę o IPN o artykuł: „Kto publicznie pomawia Naród Polski o udział, organizowanie lub odpowiedzialność za zbrodnie komunistyczne lub nazistowskie, podlega karze pozbawienia do lat 3".
      • benek231 Re: Wrog Polakow gorszy od Grossa :O) 29.01.18, 04:50
        Czychnowski z Wyborczej uwaza, ze tak naprawde to nie wiadomo po jaka cholere wymyslili te ustawe.


        >>Wydaje się, że główny ciężar nowego prawa dotyczy kwestii nieszczęsnego sformułowania „polskie obozy śmierci", którego użycie ma być ścigane i karane. Określenie to pojawia się wyłącznie w mediach zagranicznych. Polska walczy z tym bardzo intensywnie przez dyplomatyczne i obywatelskie interwencje. Rząd uznał, że jest to „nie dość skuteczne". Uznał w dużym stopniu niesłusznie, bo pojęcie to pojawia się coraz rzadziej. Na dodatek za granicą to polskie prawo nie może obowiązywać. Wprawdzie w nowelizacji czytamy, że „ustawę stosuje się do obywatela polskiego oraz cudzoziemca”, ale jest to przepis martwy. Ściganie poza Polską cudzoziemca (lub zagranicznego medium) za „polskie obozy” byłoby możliwe tylko wtedy, gdyby taki przepis obowiązywał w kodeksach karnych innych krajów. Inaczej, mimo wystąpienia przez prokuraturę o pomoc prawną czy przez ministra sprawiedliwości o „przekazanie ścigania” do Polski, żaden kraj nie wyda nam swojego obywatela ani nie udzieli pomocy w jego przesłuchaniu.>>

        wyborcza.pl/7,75968,22954801,po-co-pis-owi-awantura-z-izraelem-przepisy-ustawy-o-ipn-to.html
        Wedlug mnie tak wlasnie wyglada to na pierwszy rzut oka - niewinnie. Problem w tym jak to niewinne prawo bedzie wykorzystywane w przyszlosci, oraz przeciwko komu. Bo przeciez, skoro juz z nich tacy aptekarze, wystarczylo napisac, ze nazywanie niemieckich obozow na terenach polskich (koncentracyjnych i obozow zaglady) "polskimi obozami koncentracyjnymi (zaglady) podlega karze pozbawienia wolnosci do lat 3. Niebezpieczna jest jednakze ta cala sciema, ktora bedzie, gdyz moze byc, wykorzystywana przeciwko takim badaczom jak Gross, czy zwyklym obywatelom, ktorzy powtarzaja za Grossem. Bo ta ich pieprzona polityka historyczna nie akceptuje Polakow w charakterze katow, a klero-faszysci sa historii inzynierami, a do spolki z klerem inzynierami dusz. Co oznacza, ze na niebosklonie - ku ktoremu godnie krocza, z Kaczorem podtrzymywanym pod lokcie - widnieje jedynie jedna sluszna wersja historii, a komu zle temu w leb.
        Nie tworzy sie prawa ktore - poprzez luki i niedomowienia - moze sluzyc jako podstawa do bandyckich nagonek. I prawnik Kaczynski z prawnikiem Piotrowiczem powinien o tym doskonale wiedziec, czyli nie probowac zastawiania "sprytnych" zasadzek.

        • xiazeluka Re: Wrog Polakow gorszy od Grossa :O) 29.01.18, 07:13
          A gdzie byłeś, Kretynie52, gdy Mła wskazywał od razu po uchwaleniu art. 55 ustawy o IPN, że to skandal, Ty totalitarne demotfukratyczne gowno?
          • benek231 Znow klamiesz Kretyn :O) 31.01.18, 06:05
            Nie ty mowiles lecz Piq, w watku Sz0ka, a ty tylko przytaknales, a wczesniej mowiles tylko o "polskich obozach". Natomiast Piq dostrzegl, iz problem jest kompleksowy i najbardziej dotyczy wolnosci slowa, w ogole.

            Nie podsuwaj wiec moze lapiny, na trzeci raz.
            • xiazeluka Re: Znow klamiesz Kretyn :O) 31.01.18, 08:00
              Masz demencję, Kretynie52, skoro nie pamiętasz, co się tutaj pisało parę lat temu. Mła wielokrotnie krytykował art. 55 ustawy o IPN od momentu jego uchwalenia, wskazując, że narusza on podstawowe wolności człowieka. Tobie ten faszyzm się podobał, bo podobnych zastrzeżeń z Twojej strony Mła sobie nie przypomina. No ale przecież od totalitarnego demotfukratycznego gowna nie sposób wymagać obrony wolności słowa.

              W wątku autorstwa Kretyna52 ("Cos dla tutejszych aler-prawicowcow surprised)") Mła wspomniał o "faszystowskim art. 55 usyway o IPN", co posiadacz najbardziej obciachowych wąsisk na świecie skomentował "Ja rutynowo nawet nie spojrzalem na to co ten narwany glupek Kretyn nasmarowal". Czyli nie wiesz, ale bredzisz. To znaczy, że kłamiesz. A kłamiesz na tyle często, że nie jest dziwnym, że skłamałeś i teraz.
          • czuk1 Re: Wrog Polakow gorszy od Grossa :O) 31.01.18, 12:13
            xiazeluka napisała: A gdzie byłeś, Kretynie52, gdy Mła wskazywał od razu po uchwaleniu art. 55 ustawy o IPN, że to skandal, Ty totalitarne demotfukratyczne gowno?

            Ciągle nasuwa się pytanie, po co ta ustawa. Przecież już w projekcie ustawy w 2013 roku konkretnie określono karę więzienia do 3 lat za przypisywanie narodowi polskiemu zbrodni na na Żydach w polskich obozach. Wystarczyło ten jednozdaniowy art. ustawy teraz przyjąć.
            A te (obecne) pisowskie wypociny nie zostały przez inteligentnych forumowiczów zauważone? Na tym oświeconym forum..... ? Przecież uwagi (6 szt) biura legislacyjnego wnoszone do projektu wskazują jak niski poziom wiedzy prawniczej , znajomości języka polskiego, podstawowych zasad dyplomacji - prezentuje autor ustawy. I kurcze ,to nieuctwo musiało wyjść teraz na światło dzienne.... wink. Facet nie użył w swoim projekcie słowa wytrycha - "polskie obozy" . Jak mętnie mówi.... tak mętnie pisze. A posłowie PiS ....jak stado baranów,.... coś takiego przegłosowuje.
            Do tego, nie było w interesie polskim (po nagłośnieniu reperacji należnych nam od Niemiec)
            uruchamianie zmysłu handlowego nacji żyjących na terenach polskich. Trzeba teraz jeść te żabę. Trzeba od bezczelnego niedouka słuchać (ze wstydem), że ustawa jest szczytem doskonałości prawniczej.




            • benek231 Gnoj Kretyn to przeciez naziol, Czuku :O) 31.01.18, 16:29
              Jeszcze niedawno dzielnie walczyl przeciwko wszelkim zbrodniom popelnianym na Zydach przez Polakow. Ba, on kwestionowal komory gazowe i udowadnial, ze to lipa. Aktualnie nie odezwal sie by podkreslic, iz zakwestionowano prawo do wypowiadania sie na temat mordowania przez Polakow Zydow, lecz operowal skandalem i ogolnikami - generalnie w obronie wolnosci slowa. Bo on nie przyjmuje do wiadomosci tych roznych Jedwabnych i Kielc. Przy czym - nie miej watpliwosci - jemu chodzilo glownie o jego wolnosc do kwestionowania Zaglady, oraz komor gazowych. O wolnosc do klepania wszystkiego co glupi rozum na jezyk przyniesie. Przeciwko czemu nic osobiscie nie mam, ale to trzeba o Kretynie wiedziec.

              Kretyn to rasistowskie, antysemickie i antydemokratyczne gowno.
              • xiazeluka Re: Gnoj Kretyn to przeciez naziol, Czuku :O) 31.01.18, 17:33
                A oto i totalitarne antydemotfukratyczne gó... w akcji - nie podoba mu się wolność klepania wszystkiego co głupi rozum na język przyniesie. Chciałby karać ludzi za to, że mówią, gestapowiec52.
              • czuk1 Re: Gnoj Kretyn to przeciez naziol, Czuku :O) 02.02.18, 14:13
                Benek231. Z kim się tu zadajemy!!!! .sad wink
                Szybko zaśmierdzę się - chyba - tą atmosferą, tym pisowskim smogiem.
                Tak miałem raz w PRL-u , po obejrzeniu (z ciekawości) nowej pegeerowskiej chlewni w gm. Biszcza). Ubranie było tylko do prania i potrzebne były dwie kolejne kąpiele.
Pełna wersja