t_ete
11.07.17, 12:01
szczecin.wyborcza.pl/szczecin/7,34939,22076150,jest-ich-w-szczecinie-ponad-26-tysiecy-z-mysla-o-ukraincach.html#BoxLokSznLink
"Suszony leszcz, słonina w przyprawach, czekoladowe cukierki Krasny Mak - to smaki za którymi tęsknią pracujący w Polsce Ukraińcy. Oferować je będzie powstający właśnie w Szczecinie sklep "Ukrainoczka".
Otwiera go mieszkająca od sześciu lat w Gorzowie obywatelka Ukrainy Iryna Primieczajewa. Do Gorzowa przyjechała po wyjściu za mąż za obywatela Polski, który pochodzi z zachodniej Syberii.
– To będzie mój drugi sklep, pierwszy otworzyłam w maju tego roku w Gorzowie, gdzie mieszkam razem z mężem – opowiada Iryna Primieczajewa. – Podczas uruchamiania sklepu spotkałam się z bardzo dużą życzliwością i pomocą ze strony wszystkich urzędów.(...)
W Szczecinie na koniec ubiegłego roku liczba pracowników zza wschodniej granicy liczyła 26 tysięcy, w regionie oficjalnie pracowało 55 tysięcy. W zdecydowanej większości byli to obywatele Ukrainy. Liczba pracowników cały czas rośnie."
Polacy w GB otwierali sklepy z polskimi produktami. Teraz Ukraincy w Polsce.
Bede miala szanse na sprobowanie jak smakuje suszony leszcz. Bardzo jestem ciekawa.
tete