K.Modzelewski krytycznie o osiagnieciach PiS :O)

19.07.17, 08:40
Karol Modzelewski: Kaczyński niszczy wszelkie mechanizmy, które wolne wybory mogły gwarantować
Paweł Wroński
19 lipca 2017 | 06:00
PAWEŁ WROŃSKI: Kiedy PiS przeprowadza „reformę” sądów, coraz częściej pojawiają się porównania z PRL, w której sędziowie byli zależni od ministra sprawiedliwości. To słuszna analogia czy przesada?
KAROL MODZELEWSKI: W świetle tych ustaw sędziowie na wielu etapach mogą być jeszcze bardziej uzależnieni od ministra sprawiedliwości niż w PRL.

Chichot historii?
– Tylko z kogo się ta historia śmieje? Z nas się chyba śmieje. I niestety ma rację.

Co takiego zrobiliśmy, że po 27 latach wolności władza może w ogóle wpaść na podobny pomysł jak ustawy PiS o sądach?
– Zapomnieliśmy, że demokracja jest krucha. Ona jest silna poparciem obywateli. Demokracja nie może istnieć bez demokratów i jeśli nie ma powszechnej zgody co do obowiązujących w niej reguł, to demokracja może upaść.

Już upadła?
– Mam wrażenie, że właśnie obserwujemy ten upadek. To proces, który rozpoczął się od wyborczego zwycięstwa PiS w 2015 r. A tym, co go wywołało, było społeczne przekonanie, że demokracja przekształca się w oligarchię. Staje się fasadą, za którą kryją się elity ekonomiczne i polityczne, i że one nie dbają o dobro obywateli. Oraz przekonanie, że w ramach demokracji nie ma sposobu, by rozwiązać problemy ludzi. Szczególnie, by bronić ludzi poszkodowanych. Tych, którzy czują się pominięci.

Z tego samego poczucia zawodu wyrósł faszyzm włoski i hitlerowski. Oczywiście nie porównuję PiS do jakiegokolwiek faszyzmu, ale analizuję proces upadku demokracji. Chodzi o mechanizm społeczny. W Polsce było to uczucie frustracji ludzi, którzy w wyniku przemian uznali, że znaleźli się za burtą.

I PiS tych ludzi przekonał programem 500 plus, a raczej przeświadczeniem, że władza wreszcie coś ludziom zaoferowała.
– Prawda. Jestem ogromnym zwolennikiem 500 plus, które zmniejszyło olbrzymie obszary biedy w Polsce. Uważam, że ten program nie zachwiał finansami publicznymi.
Ludzie mówią: „Władza nam daje”. Tylko władza nic nie daje, bo to są nasze podatki.
– Skoro to nasze podatki, to dlaczego poprzednia władza „nie dawała”?

W końcu także w czasach dyktatury ludzie mogli żyć, cieszyć się, uznawać, że żyją w opiekuńczym ustroju.
– Tak, np. we Włoszech wiele zdobyczy socjalnych obowiązujących do dziś pochodzi z okresu faszyzmu. I to szczególnie z tego czasu, kiedy istniała tzw. republika Sal? – czyli Repubblica Sociale Italiana, republika socjalna. Tylko musimy pamiętać, że wszystkie dyktatury kończą się knutem, a ludzie nie dostrzegają tego, jak ten knut jest pleciony na ich plecy.

Czy widzi pan model wyjścia z tej sytuacji prawnej, zakładając, że po wolnych wyborach inna siła dochodzi do władzy.
– Dlaczego pan to zakłada?

Choćby dlatego, że prezes PiS Jarosław Kaczyński zapowiedział, że mimo zmian w Sądzie Najwyższym – orzekającym o ważności wyborów – w Polsce odbędą się „normalne wybory”.
– Słusznie pan wnioskuje, bo obecnie jedynie prezes Kaczyński jest zdolny to obiecać. Szczególnie że niszczy wszelkie inne mechanizmy, które wolne wybory mogły gwarantować.
Naiwnie czepiam się tej obietnicy.
– Której prezes Kaczyński z pewnością dotrzyma, jeśli będzie to w interesie jego partii.

A jeśli urodzi się polityczna siła, która będzie w stanie z nim wygrać...
– On nie dopuści, aby się taka siła narodziła. Już dysponuje instrumentami, które pozwolą mu do tego nie dopuścić.

Rozważmy taką sytuację: odbywają się wybory, wygrywa opozycja. Co ma zrobić – demontować to, co stworzył PiS, czy stanąć przed pokusą, by wykorzystać utworzony przez PiS model prawny, np. przeciwko PiS.
– Jeśli taki zwycięzca będzie korzystał z instrumentarium stworzonego przez PiS, to – obojętnie, co będzie głosił – sam stanie się jak PiS. Wtedy już nigdy nie wyjdziemy z dyktatury. Będą się tylko zmieniać ekipy.

Co zrobić, by takiej pokusy nie było?
– To zależy od ruchu obywatelskiego, od jego siły oporu. Od jego zwartości, rozumu zbiorowego. Nie ma innego sposobu, by się oprzeć dyktaturze. U nas sytuacja jest szczególnie trudna z tego powodu, że nastąpił kryzys przywództwa w jedynej sile, która ma społeczne zakorzenienie, czyli w Komitecie Obrony Demokracji. Fenomen polegał na tym, że KOD powstał na ogromnym wzajemnym zaufaniu. Na tym, co jest w Polsce najbardziej deficytowe. Złowrogim elementem naszej sytuacji jest wzajemna nieufność. Właśnie dlatego tak bolesny jest kryzys związany z Mateuszem Kijowskim.

Jeśli uda się odbudować to wzajemne zaufanie wielotysięcznej rzeszy ludzi, to społeczeństwo będzie w stanie stawić opór dyktaturze policyjnej. Bo to, co obserwujemy dziś, jest tylko ustawowym domykaniem pewnego ciągu technologicznego, który rozpoczął się od ataku na Trybunał Konstytucyjny. Były też ustawa o prokuraturze, ustawy policyjne, a teraz są dotyczące sądownictwa. Ja wówczas krakałem i mam głupie uczucie, że krakałem słusznie.

PRL był taką dyktaturą, że można było cokolwiek załatwić, kierując się nie do opanowanych przez partię instytucji, ale do samej partii. Pan zasłynął z listów do partii. Czy szykuje pan już pióro?
– Kiedy pisałem list do partii z Jackiem Kuroniem, tośmy się z nią rozstawali. Przygotowaliśmy list-manifest, a władza nas od razu złapała. Ja wtedy nie wierzyłem, że pisząc petycję do władzy i partii, cokolwiek osiągnę. Obecnie takiej łaski wiary także nie mam.

wyborcza.pl/7,75398,22112931,karol-modzelewski-kaczynski-niszczy-wszelkie-mechanizmy-ktore.html
    • lont12 no i co z tego? 19.07.17, 09:51
      Karol już tak ma... jakby nie było były członek PZPR
      • pijatyka Re: były członek PZPR 15.08.17, 16:26

        ...a potem przez długie lata dysydent i opozycjonista - któremu dawne członkostwo w komuszej partii lepiej niż innym pomaga rozpoznać powracające obecnie dawne mechanizmy działania władzy i jej retorykę.
        • maksimum Re: były członek PZPR 15.08.17, 16:59
          pijatyka napisała:

          > ...a potem przez długie lata dysydent i opozycjonista

          Taki sam "geniusz" jak i Kuron.


          >- któremu dawne członkost
          > wo w komuszej partii lepiej niż innym pomaga rozpoznać powracające obecnie dawn
          > e mechanizmy działania władzy i jej retorykę.

          Nic z tych rzeczy.
          Pomaga co najwyzej komuchom jak benek zrobic "golodupki chop do kupki".
          Zjednoczmy sie komuchy bo PIS nas wykonczy.
          • benek231 Ty jestes mentalny komuch, Maksiu :O) 15.08.17, 18:57
            i pewnie tez byles w PZPR, jak a gnida Piotrowicz.

            Mowisz, ze nie komuch tylko faszysta? Co za roznica - takie samo antydemokratyczne gowno jestes. Takze ten drugi gnojek.
    • benek231 Re: K.Modzelewski krytycznie o osiagnieciach PiS 20.07.17, 07:40
      >>
      Rozważmy taką sytuację: odbywają się wybory, wygrywa opozycja. Co ma zrobić – demontować to, co stworzył PiS, czy stanąć przed pokusą, by wykorzystać utworzony przez PiS model prawny, np. przeciwko PiS.
      – Jeśli taki zwycięzca będzie korzystał z instrumentarium stworzonego przez PiS, to – obojętnie, co będzie głosił – sam stanie się jak PiS. Wtedy już nigdy nie wyjdziemy z dyktatury. Będą się tylko zmieniać ekipy.>>

      Ciekawe spojrzenie, tylko oprocz samozaparcia istnieja jeszcze rozne inne czynniki, na czele z ekonomicznym. Jesli wiec Polska nie dostanie funduszy z Unii, badz wyleci z niej na zbity pysk, i bedzie miala jeszcze mniej, to ekipa po ekipie bedzie na kolanach chodzila do Brukseli, zamiast do Czestochowy, zapewniajac o wielkiej milosci Polakow do demokracji - milosci, ktora wlasnie znow cudownie sie odrodzila.

      • lont12 co za problem? 20.07.17, 10:50
        Projekt PISu jest bardziej liberalny od aktualnie obowiązującego prawa w RFN. Protesty w Polsce są inspirowane przez lewackich dziennikarzy oraz światek "artystyczny", który nie może się pogodzić z tym że PiS, postępując zgodnie z zasadami kapitalizmu, nie udziela im mecenatu państwowego, tak jak to mieli za PRLu. Masy inteligenckie w Polsce są dziś generalnie ogłupione. Dużo lepiej projekty PiSu oceniają ludzie t.zw. prości. Ci się nie mylą, bo kierują się sercem, podobnie jak pan Kaczyński.
        • dachs Re: co za problem? 15.08.17, 23:50
          lont12 napisał:

          > Projekt PISu jest bardziej liberalny od aktualnie obowiązującego prawa w RFN.

          Nie jestem taki pewien, ale nawet jeśli, to nie da się przenieść przepisów jeden do jednego na każdy teren.
          Nie bez przyczyny Amerykanie bardzo starannie obmyślali konstytucję dla powojennych Niemiec, zamiast narzucić im po prostu swoją. Przecież w USA funkcjonuje całkiem nieźle.

          > Protesty w Polsce są inspirowane przez lewackich dziennikarzy oraz światek "arty
          > styczny", który nie może się pogodzić z tym że PiS, postępując zgodnie z zasada
          > mi kapitalizmu, nie udziela im mecenatu państwowego, tak jak to mieli za PRLu.

          PiS nie postępuje zgodnie z zasadami kapitalizmu.
          Mecenat państwowy ma się dobrze, tylko kto inny korzysta.
          Ciekawe, jak długo PiS pojedzie na artystach w rodzaju Pietrzaka i Rosiewicza?


          > Masy inteligenckie w Polsce są dziś generalnie ogłupione. Dużo lepiej projekty
          > PiSu oceniają ludzie t.zw. prości. Ci się nie mylą, bo kierują się sercem, podo
          > bnie jak pan Kaczyński.

          Ludzie prości nie darmo są zwani ludźmi prostymi, a elity nie bez powodu elitami.
    • pijatyka Re: Karol Modzelewski 24.11.17, 02:12

      Najlepsze życzenia, Panie Profesorze!



Pełna wersja