Pierwszy krok do wyprowadzki Lecha z Wawelu?

28.07.17, 12:32
IPN zastanawia się nad tym, w jaki sposób przeprowadzić dekomunizację wojskowego cmentarza na Powązkach, gdzie spoczywają m.in. tacy działacze komunistyczni jak Bolesław Bierut czy Julian Marchlewski.

www.wsensie.pl/polska/24343-bieruta-wyprowadzic-najwyzszy-czas-by-zdrajcy-polskiej-racji-stanu-nie-spoczywali-obok-bohaterow
Dla mnie to jakiś poroniony pomysł z tymi ekshumacjami i przeprowadzkami. Traktujmy cmentarze jako miejsce pokazujące naszą historię, gdzie leżą szczątki doczesne różnych ludzi związanych z historią naszego kraju. Takie mieszanie w grobach nie przyniesie nic dobrego. Trzeba będzie powołać jakiś urząd, czy komisje do zbadania zasług, czy tez zdrad nieboszczyka. IPN? W jaki sposób umożliwić obronę oskarżonym i eksmitowanym?
Co zrobić, gdy władza się zmieni ( powiedzmy diametralnie ) i ocena czynów "mieszkańców" cmentarzy również?


Takie mieszanie w grobach upoważnia następna władze do eksmisji pary prezydenckiej z Wawelu. Nikt ich nie będzie uznawał za zdrajców, ale wystarczy przeświadczenie, że jest to miejsce im nienależne, niezasłużone.

Mieszajcie, mieszajcie dalej.



PF nadmienił w swoim wątku o zaskoczeniu z pobytu w Chinach. Może warto od nich się uczyć?

A.
    • qwardian Re: Pierwszy krok do wyprowadzki Lecha z Wawelu? 28.07.17, 13:15
      Będziecie demonstrować w obronie Bieruta?
      • pijatyka Re: demonstrować w obronie Bieruta? 31.10.17, 11:20

        Problem nie w jednym Bierucie (dziś raczej nie zgromadzi już wielu fanów), a w postawieniu sensownej granicy - kto jeszcze godzien, a kto już nie.
    • xiazeluka Re: Pierwszy krok do wyprowadzki Lecha z Wawelu? 28.07.17, 15:57
      "Traktujmy cmentarze jako miejsce pokazujące naszą historię, gdzie leżą szczątki doczesne różnych ludzi związanych z historią naszego kraju."

      www.stefanicki.com/artykuly/globalne/klopotliwy_trup_tyrana.html
      • andrzejg Re: Pierwszy krok do wyprowadzki Lecha z Wawelu? 28.07.17, 17:13
        Ciekawie napisane.

        Czyj grób na powązkach może stać się celem pielgrzymek i kultu?

        Grób na Wawelu jak najbardziej podchodzi pod działanie polityczne opisane w artykule.
        Chciałem na to zwrócić uwagę dając określony tytuł do umieszczonej w poście treści.
        Tworząc określone procedury ułatwiają zadanie następcom. Przecież wiadomo, że opcja polityczna, którą reprezentuje PiS nie będzie rządziła wiecznie.

        A.
        • xiazeluka Re: Pierwszy krok do wyprowadzki Lecha z Wawelu? 28.07.17, 18:56
          Może przyjmiemy na Powązki szczątki tow. Adolfa? Wszak jest "człowiekiem związanym z historią naszego kraju".

          Pewnych trucheł po prostu nie wypada przechowywać w przyzwoitych miejscach. Oczywiście Wawel nie jest miejscem dla Kaczyńskiego (nie dlatego, że z LiN, lecz dlatego, że to urzędas), lecz tym bardziej Powązki nie są odpowiednią lokalizacją dla komuszych gówien.
          • t_ete Re: Pierwszy krok do wyprowadzki Lecha z Wawelu? 29.07.17, 00:17
            Z linkowanego tekstu :

            'Nie grób jednak zdaje się problemem najistotniejszym. Sprawą nadrzędnej wagi jest to, aby razem z dyktatorem pogrzebać jego polityczną strategię i dziedzictwo. Usunięcie tyrana jest łatwiejsze od usunięcia zła, które wyrządził – od wyrównania rachunku krzywd, wykorzenienia w ludziach strachu i nienawiści, od przerzucenia mostów przez przepaści dzielące szczute przeciw sobie społeczności. Jak długo nie uda się przejście od dyktatury do wolności, tak długo zbrodniarze pokroju Saddama czy Miloszevicia będą śmiać się zza grobu. Gdziekolwiek by się on nie znajdował.'

            Madrze powiedziane.

            tete
          • babaobaba Re: Pierwszy krok do wyprowadzki Lecha z Wawelu? 30.08.17, 09:45
            xiazeluka napisała:

            > Może przyjmiemy na Powązki szczątki tow. Adolfa? Wszak jest "człowiekiem związa
            > nym z historią naszego kraju".
            >
            > Pewnych trucheł po prostu nie wypada przechowywać w przyzwoitych miejscach. Ocz
            > ywiście Wawel nie jest miejscem dla Kaczyńskiego (nie dlatego, że z LiN, lecz d
            > latego, że to urzędas), lecz tym bardziej Powązki nie są odpowiednią lokalizacj
            > ą dla komuszych gówien.
            >

            Wszystkiego spodziewać się można po "szlachetnie" urodzonych ale zdumiałem się, że WaszaTakaOwaka kreujesz się na barbarzyńcę. To spore zaskoczenie.

        • maksimum Umyslowo zatrzymales sie na POstkomunie i ani rusz 01.11.17, 03:55
          andrzejg napisał:

          > Przecież wiadomo, że o
          > pcja polityczna, którą reprezentuje PiS nie będzie rządziła wiecznie.

          Widac ze umyslowo zatrzymales sie na POstkomunie i ani rusz.
          Pewno liczysz na to ze PO powroci do wladzy,choc ona traci na popularnosci.

          Zapatrywania spoleczne przesuwaja sie na prawo i nastepnym prezydentem moze zostac np. Ziobro i wtedy wszystkie problemy z sadownictwem beda rozwiazane.



    • benek231 Kaczynski musi wyleciec z Wawelu bez wzgledu :O) 28.07.17, 17:56
      na Bieruta czy Marchlewskiego. On nie zostal tam umieszczony ze powodu zaslug dla Polski, lecz ze wzgledu na zaskarbienie sobie wdziecznosci Jaroslawa, ktoremu kler takze obiecal miejsce na Wawelu, jesli tylko uda mu sie obalic demokracje. Innymi slowy umieszczenie Lecha na Wawelu bylo rozgrywka w ramach realizacji grupowych celow klero-faszystow, a nie narodowych.

      Jesli nie bedzie mozna wyprowadzic Kaczynskiego z nalezytym szacunkiem, w celu godnego pochowku gdzie indziej, to jak najbardziej usprawiedliwionym bedzie zrzucenie go z wawelskiego muru, od strony Wisly. Ale o tym to juz sami klero-faszysci beda musieli zdecydowac, gdy przyjdzie na to czas.

      To ma byc lekcja dla Jaroslawa Kaczynskiego, oraz dla potomnych.
      • pijatyka Re: musi wylecieć bez wzgledu na Bieruta 29.08.17, 00:34

        Owszem - te sprawy mają się nijak do siebie.
    • jenisiej Ja wiem, kiedy nastąpi ta wyprowadzka z Wawelu! 01.11.17, 01:17
      andrzejg napisał (wyróżnienia moje):

      Takie mieszanie w grobach upoważnia następna władze do eksmisji pary prezydenckiej z Wawelu.
      ...
      Tworząc określone procedury ułatwiają zadanie następcom. Przecież wiadomo, że opcja polityczna, którą reprezentuje PiS nie będzie rządziła wiecznie.


      Tak jest - eksmisja nastąpi, gdy władzę przejmie Antychr... ee... AntyPiS, chciałem napisać, i mianuje nowego zarządcę bazyliki wawelskiej - jej proboszcza lub kogoś z jego przełożonych. Nie trać nadziei, historia zna przypadki podobnych relacji państwo-kościół - choćby za wspomnianego Bieruta właśnie, czy też patrona katedry, św. Stanisława.
      ;-(

      PS: Nieśmiało jeszcze przypomnę, że to nie PiS rządził, gdy nastąpiła katastrofa i państwowy pogrzeb. Nie pamiętam też znaczących protestów w sprawie miejsca pochówku - poza garstką dyżurnych oszołomów, rzecz jasna.
      • dachs Re: Ja wiem, kiedy nastąpi ta wyprowadzka z Wawel 01.11.17, 21:32
        jenisiej napisał:


        > Tak jest - eksmisja nastąpi, gdy władzę przejmie Antychr... ee... AntyPiS, chci
        > ałem napisać,


        Oj to dobrze, że tak chciałeś napisać (wyróżnienie moje).
        Choć nie byłbyś, ani pierwszy, ani jedyny, który stawia na równi antychrysta z antypisem,
        (tak robi np. mój kolega ze studiów Staś Małkowski) do Ciebie mi to jakoś nie pasuje.

        > i mianuje nowego zarządcę bazyliki wawelskiej - jej proboszcza lub kogoś z jego przełożonych.

        No to musiałby antychryst objąć jakieś wysokie stanowisko w kościele. Krzyś potwierdzi Ci, że to możliwe.

        > PS: Nieśmiało jeszcze przypomnę, że to nie PiS rządził, gdy nastąpiła katastrof
        > a i państwowy pogrzeb.

        Bo to taka formacja durna była, która zmarłych szanowała, nawet jeśli za życia politycznie byli z nią nie po drodze i nie szydziła z cudzej śmierci, jak szydzą teraz przedstawiciele lepszych Polaków z okazji śmierci Piotra S.

        >Nie pamiętam też znaczących protestów w sprawie miejsca
        > pochówku - poza garstką dyżurnych oszołomów, rzecz jasna.

        Duża garstka owych dyżurnych oszołomów rekrutowała się z prawicy (tej prawdziwej), dla której już Piłsudski był profanacją Wawelu, a Kaczyński tej profanacji ukoronowaniem.
        Jest to także moje zdanie.
        • jenisiej Borsuku, ja się z Tobą zgadzam! Albo i nie zgadzam 02.11.17, 22:44
          dachs napisał:
          Choć nie byłbyś, ani pierwszy, ani jedyny, który stawia na równi antychrysta z antypisem, (tak robi np. mój kolega ze studiów Staś Małkowski)

          Hehe, barwna postać, ładna karta w walce z komuną (wtedy go poznałem - w sensie ja jego, nie on mnie). Ksiądz Stanisław od zawsze był niepokorny i budził skrajne emocje po obu stronach barykady. Musicie się bardzo lubić, skoro piszesz o nim pieszczotliwie per Staś? wink

          ...do Ciebie mi to jakoś nie pasuje.

          Znasz mnie trochę - wiesz, że najbardziej lubię figle - nie awantury.

          No to musiałby antychryst objąć jakieś wysokie stanowisko w kościele. Krzyś potwierdzi Ci, że to możliwe.

          O tym wszak pisałem: dziś kryptami wawelskimi zarządza KK - nie rząd, prezydent, parlament et tutti quanti. Ale historia pokazuje, że bywa(-ło) różnie: kiedy prezydentem RP zostanie Krzyś, a premierem np. Hartman, mianują swego prymasa i zrzucą te trumny do Wisły.

          Ale chwilowo to jest political fiction. Dlatego nie rozumiem nadziei czy obaw Andrzeja G., że następna władza poczuje się zobowiązana i upoważniona do podjęcia tego wyzwania. Kto to miałby być, Andrzeje?

          > Nieśmiało jeszcze przypomnę, że to nie PiS rządził, gdy nastąpiła katastrofa i państwowy pogrzeb.
          - Bo to taka formacja durna była...


          Trudno nie przyznać Ci racji, Borsuku. Ale używasz czasu przeszłego - jesteś już przekonany, że podzielą los UW, Partii X, Samoobrony, Palikotów etc.? Być może - posmotrim, uwidim.

          ... która zmarłych szanowała, nawet jeśli za życia politycznie byli z nią nie po drodze i nie szydziła z cudzej śmierci, jak szydzą teraz przedstawiciele lepszych Polaków z okazji śmierci Piotra S.

          Mógłbym polemizować z obiema tezami, ale nie po to tu zaglądam. Twoje opinie, mój dystans do nich - tyle.

          > Nie pamiętam też znaczących protestów w sprawie miejsca pochówku - poza garstką dyżurnych oszołomów, rzecz jasna.

          Autokorekta: odwołuję oszołomów - to pojęcie chyba jeszcze nie pasuje do wieku pokwitania. A początkiem (i niemal końcem) protestów był flash mob (to już chyba niemodne?) pod oknem kard. Dziwisza. Oczywiście protestom dyskretnie kibicowała niezawodna Gazeta Wybiórcza. Tak czy siak - pamiętam tłumy na ulicach Warszawy, chyba nie w proteście przeciw decyzji krakowskiej kurii.

          Duża garstka owych dyżurnych oszołomów rekrutowała się z prawicy

          Intrygujesz mnie. Jakieś linki czy cóś?

          z prawicy (tej prawdziwej), dla której już Piłsudski był profanacją Wawelu, a Kaczyński tej profanacji ukoronowaniem.
          Jest to także moje zdanie
          .

          Hmm... Daj pomyśleć... Prawdziwa prawica, która nie kocha Piłsudskiego ani braci Kaczyńskich... Jest na arenie trochę planktonu... Wiem! Ruch Narodowy! To Twoi faworyci?

          Aha, byłbym zapomniał: Ty masz szerszy wybór, np. Alternative für Deutschland. Tyle, że oni z Wawelem mają tyle wspólnego, że Wanda nie chciała Waszego ziomka.
          wink
          • pijatyka Re: zrzucą te trumny do Wisły 03.11.17, 07:32

            Żadne takie - wyprowadzka do Warszawy (Bazylika archikatedralna św. Jana Chrzciciela? Powązki? ŚOB?) z całym stosownym ceremoniałem.
          • dachs Borsuku, ja się z Tobą zgadzam! Albo i nie zg 03.11.17, 14:26
            jenisiej napisał:


            > Hehe, barwna postać, ładna karta w walce z komuną (wtedy go poznałem - w sensie
            > ja jego, nie on mnie). Ksiądz Stanisław od zawsze był niepokorny i budził skra
            > jne emocje po obu stronach barykady. Musicie się bardzo lubić, skoro piszesz o
            > nim pieszczotliwie per Staś? wink

            Lubiliśmy się bardzo, od studiów się nie widzieliśmy, poglądy polityczne nam się skrajnie rozeszły, ale wierzę, że w nim nie ma cienia koniunkturalizmu. Zawsze był człowiekiem wielkiej siły charakteru i ogromnej uczciwości. Wszystko co robi i mówi, robi serio. Może nawet ma świadomość, że go instrumentalizują i że gdy im już nie będzie potrzebny, wytrą o niego buty.

            > Trudno nie przyznać Ci racji, Borsuku.
            Bez przesady, Jenisieju, to ironia była.

            > Ale używasz czasu przeszłego - jesteś już przekonany, że podzielą los UW, Partii X, Samoobrony, > Palikotów etc.? Być może - posmotrim, uwidim.

            Nie widzę tu potencjału. Szkoda, początki były niezłe, ale już za bardzo poszli w technologię władzy ze szkodą dla zawartości.

            > Oczywiście protestom dyskretnie kibicowała niezawodna Gazeta Wybiórcza.

            Plus dla Wyborczej. Dyskretne kibicowanie... Ha.
            Ciekawe czy gwiazdy TVP słyszały o czymś takim.

            > Hmm... Daj pomyśleć... Prawdziwa prawica, która nie kocha Piłsudskiego ani brac
            > i Kaczyńskich... Jest na arenie trochę planktonu...

            Plankton, nawet jak nie myśli, czasem ma odruchy w dobrym kierunku.
            Tak jest akurat z Wawelem. To jest miejsce spoczynku królów polskich.
            Tak samo byłbym przeciw, gdyby tam chciano umieścić kogokolwiek z moich ulubionych polityków.

            > Wiem! Ruch Narodowy! To Twoi faworyci?

            Odrzucać własne myśli tylko dlatego, że podzielają je ludzie, których się nie szanuje?
            To bardzo niebezpieczny sposób na życie.

            > Aha, byłbym zapomniał: Ty masz szerszy wybór, np. Alternative für Deutschland.

            A gdzieee tam? Przecież to taki niemiecki PiS.

            > Tyle, że oni z Wawelem mają tyle wspólnego, że Wanda nie chciała Waszego ziomka

            Cholercia, znowu samobójstwo z przyczyn politycznych.
            Żeby się tylko RAZ o tym nie dowiedział.
    • lont12 to porównanie jest chybione 01.11.17, 08:09
      Bierut reprezentował zbrodniczą formację komunistyczną, zdelegalizowaną w końcu nawet w samym ZSRR. Lech Kaczyński był legalnym prezydentem w państwie demokratycznym.
Pełna wersja