Synonim "wyrównywania szans kobiet" to...

06.10.04, 13:04
..."parytety płciowe w parlamencie". Przynajmniej w słowniku feminazistek.
Dowodzi to wyraźnie, że nie są osobami normalnymi.

    • sen.dzia.li Re: Synonim "wyrównywania szans kobiet" to... 06.10.04, 13:19
      nie wszystkie feministki popierają to
    • dokowski Szkoda, że nie piszesz na Feminizmie 06.10.04, 13:40
      xiazeluka napisała:

      > feminazistek

      Tamtejsi mizogini nie odróżniają feminizmu od feminazizmu, najgłupsze baby
      nazywają feministkami.
      • dachs Re: Szkoda, że nie piszesz na Feminizmie 06.10.04, 14:21
        dokowski napisał:
        > Tamtejsi mizogini nie odróżniają feminizmu od feminazizmu, najgłupsze baby
        > nazywają feministkami.


        No, bo madre rzadko feministkami sa smile
        • beemelka Re: Szkoda, że nie piszesz na Feminizmie 06.10.04, 14:25
          dachs napisał:

          > dokowski napisał:
          > > Tamtejsi mizogini nie odróżniają feminizmu od feminazizmu, najgłupsze bab
          > y
          > > nazywają feministkami.
          >
          >
          > No, bo madre rzadko feministkami sa smile

          Znaczy, ze jesli kobieta uwaza, ze powinna byc w sprawach zawodowych, rowno z
          facetem traktowana, to glupia jest?

          sad
          • dachs Re: Szkoda, że nie piszesz na Feminizmie 06.10.04, 14:30

            Glupia jest tylka ta, co nazywa to feminizmem.
            • beemelka Re: Szkoda, że nie piszesz na Feminizmie 06.10.04, 14:34
              dachs napisał:

              >
              > Glupia jest tylka ta, co nazywa to feminizmem.
              >

              Ale w zwiazku z faktem, ze tej rownosci nie ma (qrwa! nie ma!), trzeba to jakos
              nazwac. A jesli chodzi o te nasze feministki, to szczescie wielkie, ze juz nie
              ma pani Szarugi. Nowa szefowa Urzedu, prezentowala sie nieglupio. Juz wole
              dyskusje o parytetach plciowych, niz o gejach.
              • dachs Re: Szkoda, że nie piszesz na Feminizmie 06.10.04, 14:38
                chcesz przez to powiedziec, ze jak Ty i ja bedziemy robic ta sama robote tak
                samo dobrze, to Ty bedziesz mniej zarabiac?
                • beemelka Re: Szkoda, że nie piszesz na Feminizmie 06.10.04, 14:40
                  dachs napisał:

                  > chcesz przez to powiedziec, ze jak Ty i ja bedziemy robic ta sama robote tak
                  > samo dobrze, to Ty bedziesz mniej zarabiac?

                  chce powiedziec, ze jak Ty i ja bedziemy sie o to samo wysokie stanowisko
                  starac, Ty je dostaniesz, nawet majac mniejsze kwalifikacje.

                  • dachs Re: Szkoda, że nie piszesz na Feminizmie 06.10.04, 14:42
                    To juz lece wygryzc Gronkiewicz-Waltz.
                    • beemelka Re: Szkoda, że nie piszesz na Feminizmie 06.10.04, 14:45
                      dachs napisał:

                      > To juz lece wygryzc Gronkiewicz-Waltz.


                      Napisz jeszcze o zabraniu Nobla Sklodowskiej-Curie.
                      • dachs Re: Szkoda, że nie piszesz na Feminizmie 06.10.04, 14:46
                        No widzisz.
                        Jak kobita potrafi, to i ma cos z tego smile
          • andrzejg Re: Szkoda, że nie piszesz na Feminizmie 06.10.04, 14:34
            beemelka napisała:

            >
            > Znaczy, ze jesli kobieta uwaza, ze powinna byc w sprawach zawodowych, rowno z
            > facetem traktowana, to glupia jest?
            >
            > sad

            głupia jest ta,która chce mi narzucić zatrudnienie tak pół na pół,
            a u nich do tego wszystko zmierza,bo jak w Sejmie,to dlaczego nie w zakładach
            pracy?

            A
            • beemelka Re: Szkoda, że nie piszesz na Feminizmie 06.10.04, 14:37
              Moze to byloby jedynie sluszne rozwiazanie (to pol na pol), zeby Was seksisci
              oduczyc lekcewazenia dla kobiet.
              • dachs Re: Szkoda, że nie piszesz na Feminizmie 06.10.04, 14:39
                To nie my lekcewazymy kobiety.
                Mylisz nas z pedalami. smile
              • andrzejg Re: Szkoda, że nie piszesz na Feminizmie 06.10.04, 14:40
                beemelka napisała:

                > Moze to byloby jedynie sluszne rozwiazanie (to pol na pol), zeby Was seksisci
                > oduczyc lekcewazenia dla kobiet.

                a Ty masz te pół na pół?

                Przecież zdajesz sobie sprawę ,że to nierealne.

                A.
                • beemelka Re: Szkoda, że nie piszesz na Feminizmie 06.10.04, 14:43
                  andrzejg napisał:

                  > beemelka napisała:
                  >
                  > > Moze to byloby jedynie sluszne rozwiazanie (to pol na pol), zeby Was seks
                  > isci
                  > > oduczyc lekcewazenia dla kobiet.
                  >
                  > a Ty masz te pół na pół?
                  >
                  > Przecież zdajesz sobie sprawę ,że to nierealne.
                  >
                  > A.


                  Nie do zrealizowania. Ale klopoty zwiazane z wypelnieniem takich zasad, przez
                  rok, czy dwa, oduczyly by na stulecia dyskryminacji.
                  • dachs Re: Szkoda, że nie piszesz na Feminizmie 06.10.04, 14:45
                    Aha, im gorzej tym lepiej?
                    To moze dlatego wszyscy tacy sceptyczni wobec tego feminizmu.
                    • beemelka :)))))) nt 06.10.04, 14:48
                      dachs napisał:

                      > Aha, im gorzej tym lepiej?
                      > To moze dlatego wszyscy tacy sceptyczni wobec tego feminizmu.


                      smile)))
              • xiazeluka Nie wygląda to na dowód wyższości kobiet: 06.10.04, 14:51
                beemelka napisała:

                > Moze to byloby jedynie sluszne rozwiazanie (to pol na pol), zeby Was seksisci
                > oduczyc lekcewazenia dla kobiet.

                Gdyby w wyniku łapanek ulicznych udało się zrealizowac ten postulat, to
                lekceważenie dla kobiet przybrałoby kolosalne rozmiary: przypadkowe baby na
                eksponowanych stanowiskach kompromitowałyby cała płeć w sposób zwielokrotniony.
                • beemelka Re: Nie wygląda to na dowód wyższości kobiet: 06.10.04, 14:56
                  xiazeluka napisała:

                  > beemelka napisała:
                  >
                  > > Moze to byloby jedynie sluszne rozwiazanie (to pol na pol), zeby Was seks
                  > isci
                  > > oduczyc lekcewazenia dla kobiet.
                  >
                  > Gdyby w wyniku łapanek ulicznych udało się zrealizowac ten postulat, to
                  > lekceważenie dla kobiet przybrałoby kolosalne rozmiary: przypadkowe baby na
                  > eksponowanych stanowiskach kompromitowałyby cała płeć w sposób
                  zwielokrotniony.

                  Plec, sama w sobie, nie moze byc skompromitowana. Natura to zalatwila.
                  Natomiast problemy wynikajace z dzialalnosci pan z lapanki, nauczylyby, ze
                  jedne chca i umieja, inne wcale nie chca i nie zagrazaja.
                  • beemelka p.s. 06.10.04, 14:59
                    tylko zmiana proporcji z 95 do 5 na 80 do 20% bylaby ustapieniem z pozycji
                    wysoce uprzywilejowanej, a to niechetnie, prawda panowie?
                    • xiazeluka Re: p.s. 06.10.04, 15:29
                      beemelka napisała:

                      > tylko zmiana proporcji z 95 do 5 na 80 do 20% bylaby ustapieniem z pozycji
                      > wysoce uprzywilejowanej, a to niechetnie, prawda panowie?

                      A jak to się ma do poprzedniej Pani wypowiedzi, w której słusznie zresztą
                      zauważyła Pani, że płeć nie może byc itd.?

                      Mam nadzieję, że nie poczyta Pani za złośliwość życzenia, by udało się Pani
                      uniknąć schwytania podczas łapanek ulicznych?
                  • dachs Re: Nie wygląda to na dowód wyższości kobiet: 06.10.04, 15:00
                    beemelka napisała:

                    > Natomiast problemy wynikajace z dzialalnosci pan z lapanki, nauczylyby, ze
                    > jedne chca i umieja, inne wcale nie chca i nie zagrazaja.

                    Co racja to racja. Ale to juz bylo. Amerykanie juz probowali urzadzac takie
                    lapanki. I nawet cwierci tego co bylo potrzeba nie nalapali.
                • kataryna.kataryna Re: Nie wygląda to na dowód wyższości kobiet: 06.10.04, 19:53
                  xiazeluka napisała:

                  > beemelka napisała:
                  >
                  > > Moze to byloby jedynie sluszne rozwiazanie (to pol na pol), zeby Was seks
                  > isci
                  > > oduczyc lekcewazenia dla kobiet.
                  >
                  > Gdyby w wyniku łapanek ulicznych udało się zrealizowac ten postulat, to
                  > lekceważenie dla kobiet przybrałoby kolosalne rozmiary: przypadkowe baby na
                  > eksponowanych stanowiskach kompromitowałyby cała płeć w sposób
                  zwielokrotniony.



                  Dwa słowa. Anita Błochowiak.
                  • danek4 Re: Nie wygląda to na dowód wyższości kobiet: 06.10.04, 20:07
                    kataryna.kataryna napisała:

                    >
                    > Dwa słowa. Anita Błochowiak.

                    mylisz się Katarzyno
                    Anita Błochowiak jest...żywym dowodem, że coś z tym 'parytetem' płci trzeba
                    jednak uczynić
                    czy akurat zaczynać od Sejmu?
                    wątpię
                    w Sejmie kobiety już nic lepszego-gorszego nie są w stanie pokazać niż już
                    pokazały
              • pan_pndzelek [...] 06.10.04, 23:30
                Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
          • Gość: Mariner Re: Szkoda, że nie piszesz na Feminizmie IP: *.jeleniag.cvx.ppp.tpnet.pl 06.10.04, 21:15
            Nie trzeba być feministką, aby być zwolennikiem równouprawnienia.
            Jeżeli jakiś ruch preferuje połowę ludzkośi to nie może byc mądry.
            M.
            • danek4 Re:czy Luka to kobieta? 06.10.04, 21:35
              sen taki miałam li tylko?
            • Gość: Krzys52 Przeciez Luka to synonim spustoszenia umyslowego IP: *.proxy.aol.com 07.10.04, 03:46
              Nie oczekuj wiec zbyt wiele od narodowo-katolickich kretynow, Marinerze.
    • Gość: Krzys52 [...] IP: *.proxy.aol.com 06.10.04, 15:28
      Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
      • xiazeluka [...] 06.10.04, 15:32
        Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
        • Gość: Krzys52 [...] IP: *.proxy.aol.com 06.10.04, 15:33
          Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
    • Gość: lesio Re: Cale swoje zawodowe zycie IP: *.usouthal.edu 06.10.04, 16:38
      Pracowalem z kobietami i nie zauwazylem, by zarabialy mniej albo mialy mniejszy
      dostep do stanowisk kierowniczych. Nie zauwazylem tez, zeby byly glupsze lub
      madrzejsze od swoich meskich odpowiednikow. Caly problem wyglada na mocno
      wydumany.

      Jedna roznica, ktora ilustruje powyzsza wymiana zlotych mysli miedzy Luka a
      Krzysiem, to fakt, ze kobiety nieco rzadziej sprowadzaja rozmowe do wymiany
      tzw. mocnych slow.
      • xiazeluka [...] 06.10.04, 16:46
        Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
        • dachs Re: Mylisz się w jednym 06.10.04, 16:56
          Tyle ze krowa to zrozumie, a Kretyn52 nie.
          • Gość: lesio Re: Byc moze sie myle, ale IP: *.usouthal.edu 06.10.04, 17:12
            Nie przypominam sobie, by Krzys uzywal takiego jezyka pod moim adesem; rowniez
            Luka, Cees albo Gini - nigdy nie obdarzali mnie epitetami. Byc moze jest to
            wiec wynikiem Waszych wypowiedzi skierowanych do Niego?

            By byc zgodnym z prawda, dodam, ze kilka wiazanek otrzymalem od Watto, co jest
            dla mnie zrozumiale - widywalem juz podobnych pacjentow, a takze (choc nieco
            stonowane)- od bodajze Indrisa, co rowniez mnie nie dziwi, bo widywalem juz
            facetow "spod budki z piwem"...
            • dachs Re: Byc moze sie myle, ale 06.10.04, 18:24
              Alez Lesiu,
              dlaczego mialby ktos Cie obdarzac epitetami.
              Sympatia do Ciebie jest napewno wynikiem Twoich wypowiedzi skierowanych do
              nas smile))
              Ja tam nie mam do Uszatka zadnych pretensji. Niech uzywa sobie czego chce,
              przystojnemu we wszystkim do twarzy.

              A ze do Ceesa sie miarkueje, nie dziwota.
              Cees chlop postawny, mieszka pare kilomterow dalej, moglby wsiasc w auto i
              szybciutko morde obic.
              • xiazeluka Borsuk jak zwykle ma rację 07.10.04, 10:02
                ...o ile się ze mną nie kłóci się ze mną, ofkors.

                dachs napisał:

                > dlaczego mialby ktos Cie obdarzac epitetami.
                > Sympatia do Ciebie jest napewno wynikiem Twoich wypowiedzi skierowanych do
                > nas
            • Gość: Krzys52 Nie Lesiu, nie mylisz sie :)) IP: *.proxy.aol.com 07.10.04, 01:53
              Pewnych zaszlosci odkrecic sie nie da. Tym bardziej, ze w nizej wymienionych
              masz do czynienia z kretynami. A w ogole, to czy ktos inny jak nie debil moze
              prezentowac taka postawe wobec kobiet w polityce jak kretyni Borsuk, Perla,
              Xiakretyn, Gnida i jeszcze kilku.
              Na codzien slinia sie przy wcmokiwaniu sie w damskie raczki, raczunie, ach te
              raczeta, lapinki kochane (mlas, mlas, sirb, siorb) ale gdy przychodzi co do
              czego to Okopy Swietej Trojcy zajmuja kretyni, i dopiero wtedy widac jaki z
              takiego, dajmy na to Borsuka, jest debil. Dla tego idioty prawa kobiet i ich
              pozycja w spoleczenstwie to przedmiot dowcipow, zarcikow i innych krotochwil.
              Co za wstretny typ.

              Ponizej przytoczylem Ci tekst z innego watku skierowany do tego idioty. Mysle,
              ze sporo on wyjasnia na temat wulgaryzmow. Ale to jedynie na marginesie, gdyz
              nie chcialbymrozwadniac interesujacego tematu. Wystarczy ze staraja sie o to
              wymienieni, oraz niejaki Danek4.
              .
              Pozdrawiam
              K.P.



              Re: A jaki to zwiazek?
              Autor: Gość: Krzys52 IP: *.proxy.aol.com
              Data: 04.09.2004 05:16 + dodaj do ulubionych wątków

              skasujcie

              + odpowiedz

              --------------------------------------------------------------------------------
              Ty lepiej nie mysl az tak Folksdojczu, bo sie zmeczysz. Pamietaj tez ze juz raz
              miales przepukline od nadmiernego wysilku, kurwo koscielna, oraz zlodzieju.
              Doprawdy nie rozumiem twojego poruszenia, jako ze ze 'spierdalaj' ty pierwszy
              zwrociles sie do mnie, dajac mi tym samym wolna reke, ty Kasztanie.
              Nie pamietasz? Wszyscy wymienieni ponizej kretyni zwrocili sie do mnie
              ze 'spierdalaj' pierwsi: Xiakretyn, Pollak, Bykk, XXL, Perla, Septyk, Wikul, no
              i oczywiscie ty, sklerozo. Mozna doliczyc do tego Snajpera, Monopola oraz paru
              pomniejszych kretynow, niemniej faktem jest, ze zadnemu z was nie powiedzialem
              pierwszy 'spierdalaj'. Zaczeliscie wy no i tak poszlo...

              No wiec nie mecz sie juz, nie mecz - nie sil na dowcip. Nudny jestes i zalosny.
              Spierdalaj.




              • dachs Alez Uszatku mily 07.10.04, 11:03
                Mow sobie do mnie "spierdalaj" ile tylko chcesz. W porownaniu z Twoim
                codziennym slownikiem, to i tak brzmi jak szczebiot dzieci w przedszkolu.
                Ja sie o to wcale nie obrazam. Ja Ci tylko zwracalem uwage na kolejny blad
                logiczny.
                Napisales "s..j do faterlandu", a ja w faterlandzie juz dawno jestem.
                Gdybys myslal, to bys wiedzial.
                Ale to chyba Twoj glowny problem jest, jakby powiedzial Perla. smile

                moje najserdeczniejsze i tak dalej


                borsuk
        • perla Kretyn52 być może tez feministką jest 06.10.04, 17:36
          jeżeli on w tym układzie z Murzynem za panią robi, to być może, iż szajba
          całkiem mu odbiła i na zebrania feministek biega właśnie.
          • Gość: . [...] IP: *.acn.waw.pl 06.10.04, 18:37
            Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
        • sceptyk Jasne, ze tak 06.10.04, 21:09
          xiazeluka napisała:

          > oczekujemy w rezultacie od niego takiego samego
          > zachowania, jak od kopniętej w odwłok krowy - ma się przesunąć w inne miejsce.

          I to w podskokach. Tak jak ciele. Ciele52.

          Panie wybacza - i ja sie z tym zgadzam - bo wszak wizja podskakujacego Kretyna
          do estetycznych nie nalezy. Ale czasem trzeba smialo prawdzie spojrzec w oczy.
          Chocby nie wiem jak obrzydliwa byla.
    • danek4 Re: Synonim "wyrównywania szans kobiet" to... 06.10.04, 19:23
      xiazeluka napisała:

      > ..."parytety płciowe w parlamencie". Przynajmniej w słowniku feminazistek.
      > Dowodzi to wyraźnie, że nie są osobami normalnymi.
      >

      Panie Luka
      a może bezpieczniej podyskutować o "parytetach płciowych w alkowie"?
      a potem kontynuować tę dyskusje o parytetach przy porannym omlecie a dokończyc
      te "parytety" przy lodach na deser?
      dzieci chyba mogą też się przyłączyć ....do tych lodów oczywiście
    • gretshen Mozg przecietnego mezczyzny jest mniejszy od 06.10.04, 20:54
      mozgu przecietnej kobiety, i to jest fakt - ktorego piekna ilustracja jest
      wypowiedz Luki chocby. Dla towarzystwa dodalabym X-ce pana Dachs czy Perla -
      posiadaczy mozgow podobnej wielkosci (ponizej przecietnej).


      xiazeluka napisała:

      > ..."parytety płciowe w parlamencie". Przynajmniej w słowniku feminazistek.
      > Dowodzi to wyraźnie, że nie są osobami normalnymi.
      >


      Wiem Luka, ze jestes bardzo smieszny gosc - wszyscy to wiedza. Ale nie
      przesadzaj moze. smile

      Kobiety to ponad polowa ludnosci Polski. Czy to dziwne, lub smieszne, ze
      najlepszym tego odzwierciedleniem bylaby dla wielu odpowiednia proporcja kobiet
      w parlamencie? Ja uwazam, ze jedynie ktos mocno niedorozwiniety moze sie
      dziwowac takiemu podejsciu.
      Czy jest to mozliwe, oraz kiedy - nie jest tak znow istotne. Kobiety nie
      domagaja sie przydzialow (puli) miejsc parlamentarnych przynaleznych plci.
      Jednakowoz "parytet plciowy w parlamencie" jest terminem nawiazujacym do
      idealu, o ktorym wspomnialam, prosze matolka.

      Gdy sufrazystki domagaly sie prawa glosu tacy panowie jak wy - panie Luka,
      Borsuk, Perla... rzucali w nie kamieniami, opluwali oraz wyzywali od
      najgorszych. Tacy panowie jak wy (a moze to wy byliscie...) zachowywali sie
      podobnie gdy kobiety walczyly o mozliwosc zarobkowania i uniezaleznienia sie od
      swych panow i wladcow. Wy, panowie, zakute lby jestescie po prostu. Z mozgami w
      srodku wielkosci ziarnka pieprzu.
      • kataryna.kataryna Re: Mozg przecietnego mezczyzny jest mniejszy od 06.10.04, 21:06
        gretshen napisała:

        Kobiety nie
        > domagaja sie przydzialow (puli) miejsc parlamentarnych przynaleznych plci.


        Domagają się natomiast ustawowego wymuszenia na partiach politycznych
        zapewnienia każdej z płci minimum 40% miejsc na liście wyborczej, i
        umieszczania kobiet i mężczyzn naprzemiennie.
        • danek4 Re: Mozg przecietnego mezczyzny jest mniejszy od 06.10.04, 21:14
          kataryna.kataryna napisała:

          >
          >
          > Domagają się natomiast ustawowego wymuszenia na partiach politycznych
          > zapewnienia każdej z płci minimum 40% miejsc na liście wyborczej, i
          > umieszczania kobiet i mężczyzn naprzemiennie.

          NAPRAWDĘ ???
          są az takie głupie?

          ZGROZA!!!!
          może niech najpierw wzorem mężczyzn założą partię polityczną tylko dla kobiet
          i ...zobaczymy kto w niej rządzi smile))
          a raczej nie kto a co smile
          • kataryna.kataryna Re: Mozg przecietnego mezczyzny jest mniejszy od 06.10.04, 21:50
            danek4 napisała:

            > kataryna.kataryna napisała:
            >
            > >
            > >
            > > Domagają się natomiast ustawowego wymuszenia na partiach politycznych
            > > zapewnienia każdej z płci minimum 40% miejsc na liście wyborczej, i
            > > umieszczania kobiet i mężczyzn naprzemiennie.
            >
            > NAPRAWDĘ ???
            > są az takie głupie?


            Naprawdę.
            A żeby dopełnić obrazu powiem, że jeden artykuł projektu ustawy brzmi, że od
            kiedyś tam "udział przedstawicieli każdej z płci ma wynosić co najmniej 50%".
            Cud matematyczny, dwie płcie i każda "co najmniej" połowę miejsc.

            • danek4 Re: nie dosć, że macica rzadzi brzuchem to.... 06.10.04, 22:04
              kataryna.kataryna napisała:

              > Naprawdę.
              > A żeby dopełnić obrazu powiem, że jeden artykuł projektu ustawy brzmi, że od
              > kiedyś tam "udział przedstawicieli każdej z płci ma wynosić co najmniej 50%".
              > Cud matematyczny, dwie płcie i każda "co najmniej" połowę miejsc.
              >

              chce być wyniesiona do ....laski...marszałkowskiej?
              co sie porobiło na tym świecie....
              a ponoć to Bóg stworzył kobietę
              chyba mu sie te połowki też pomyliły jak w tym cudzie matematycznym
        • cyrik Re: Mozg przecietnego mezczyzny jest mniejszy od 06.10.04, 21:14
          Szczerze mówiąc to dla mnie to nie ma różnicy.

          Może dlatego że jestem męszczyzną smile
          • danek4 Re: Mozg przecietnego mezczyzny jest mniejszy od 06.10.04, 21:26
            cyrik napisał:

            > Szczerze mówiąc to dla mnie to nie ma różnicy.
            >
            > Może dlatego że jestem męszczyzną smile

            szczerze mówiac to dla mnie też TO nie ma różnicy, bo nie w wadze mózgu lezy
            jego siła, chyba, ze ta waga mózgu przekłada się na siłę mięśni i wtedy ...nie
            jest mi to obojętne...bo jestem kobieta smile
        • gretshen Re: Mozg przecietnego mezczyzny jest mniejszy od 06.10.04, 23:06
          kataryna.kataryna napisała:

          > gretshen napisała:
          >
          > Kobiety nie
          > > domagaja sie przydzialow (puli) miejsc parlamentarnych przynaleznych plci
          > .
          >
          >
          > Domagają się natomiast ustawowego wymuszenia na partiach politycznych
          > zapewnienia każdej z płci minimum 40% miejsc na liście wyborczej, i
          > umieszczania kobiet i mężczyzn naprzemiennie.


          Czy jest w tym cos niewlasciwego?
          Czy jest to zabronione prawem, na przyklad?
          Czy partie musza przystawac na to?
          Czy ty jestes kobieta?
          • kataryna.kataryna Re: Mozg przecietnego mezczyzny jest mniejszy od 08.10.04, 16:35
            gretshen napisała:

            > kataryna.kataryna napisała:
            >
            > > gretshen napisała:
            > >
            > > Kobiety nie
            > > > domagaja sie przydzialow (puli) miejsc parlamentarnych przynaleznyc
            > h plci
            > > .
            > >
            > >
            > > Domagają się natomiast ustawowego wymuszenia na partiach politycznych
            > > zapewnienia każdej z płci minimum 40% miejsc na liście wyborczej, i
            > > umieszczania kobiet i mężczyzn naprzemiennie.
            >
            >
            > Czy jest w tym cos niewlasciwego?



            Owszem, jest. Dlaczego ustawa ma narzucać kogo i w jakiej kolejności wystawi
            partia? O kandydatach powinna decydować wyłącznie partia, a o tym kto zostanie
            wybrany wyłącznie wyborcy. Parytet doprowadzi do kuriozalnych sytuacji bo jeśli
            kiedyś powstanie Partia Kobiet Polskich, będzie musiała 40% miejsc oddać
            facetom.



            > Czy jest to zabronione prawem, na przyklad?



            Na razie na szczęście nie jest to nakazane.



            > Czy partie musza przystawac na to?



            Jeśli ustawa przejdzie, listy niespełniające wymogu po prostu nie będą
            rejestrowane.


            > Czy ty jestes kobieta?


            Jesli miarą kobiecości jest stosunek do pomysłu parytetów, to Ty Krzysiu musisz
            być kobietą.
            • gretshen O! kolejna dotknieta obsesja Krzysia52 :) 08.10.04, 20:54
              a nie widze w tym nic zlego. Zwlascza jesli sie w nim zakochalas smile

              kataryna.kataryna napisała:

              > gretshen napisała:
              >
              > > kataryna.kataryna napisała:
              > >
              > > > gretshen napisała:
              > > >
              Kobiety nie domagaja sie przydzialow (puli) miejsc parlamentarnych
              przynaleznych plci
              > > > .
              Domagają się natomiast ustawowego wymuszenia na partiach politycznych
              zapewnienia każdej z płci minimum 40% miejsc na liście wyborczej, i
              umieszczania kobiet i mężczyzn naprzemiennie.
              > >
              > >
              Czy jest w tym cos niewlasciwego?
              >
              >
              >
              Owszem, jest. Dlaczego ustawa ma narzucać kogo i w jakiej kolejności wystawi
              partia? O kandydatach powinna decydować wyłącznie partia, a o tym kto zostanie
              wybrany wyłącznie wyborcy. Parytet doprowadzi do kuriozalnych sytuacji bo jeśli
              kiedyś powstanie Partia Kobiet Polskich, będzie musiała 40% miejsc oddać
              facetom.
              >
              ..
              Nie badz taka w goracej wodzie... Aby ustawa mogla cos narzucac to najpierw
              musi stac sie ustawa. A jeszcze wczesniej musi wylonic sie wiekszosc, ktora ten
              projekt poprze. Jak sadzisz, czy aktualne partie polityczne zgodza sie na to?
              >
              > > Czy jest to zabronione prawem, na przyklad?
              >
              >Na razie na szczęście nie jest to nakazane.
              >
              >
              Mowa byla o domaganiu sie takiej ustawy - czy domaganie sie jest zabronione
              prawem?
              >
              > > Czy partie musza przystawac na to?
              >
              >
              >
              > Jeśli ustawa przejdzie, listy niespełniające wymogu po prostu nie będą
              > rejestrowane.

              W dalszym ciagu mowa jest o domaganiu sie, projekcie, oraz zgodzie partii
              politycznych na proponowane zmiany. Czy masz tez nadzieje zabronic tamtym
              kobietom domagania sie tych parytetow? Dlatego pytalam czy jestes kobieta.
              Kobieta zrozumialaby natychmiast... smile
              >
              >
              > > Czy ty jestes kobieta?
              >
              >
              > Jesli miarą kobiecości jest stosunek do pomysłu parytetów, to Ty Krzysiu
              musisz być kobietą.

              Proponuje bys zwrocila sie do Krzysia w osobnym poscie. Kto wie, nie widze
              powodow bys mogla nie miec szans smile)
        • Gość: Krzys52 Czy glosowal ktos na Kataryne nieobecna na liscie? IP: *.proxy.aol.com 07.10.04, 04:03
          "Domagają się natomiast ustawowego wymuszenia na partiach politycznych
          zapewnienia każdej z płci minimum 40% miejsc na liście wyborczej, i
          umieszczania kobiet i mężczyzn naprzemiennie."

          ;;;
          A widzisz! smile Nie glosowal.

          Pewnie dlatego w kobiet widocznosci upatruja feministki srodka realizacji swych
          celow. Jesli w tradycyjnym spoleczenstwie polityka nie jest miejscem kobiety
          (kto to widzial i kto to slyszal?) to najpierw nalezy przerwac ten zaklety krag
          niemoznosci i wciskac w nurt polityki kobiety - w sposob niekoniecznie
          konwencjonalny. Z czasem, gdy przyjmie sie juz kobieta w polityce, nie bedzie
          potrzeby siegania po tego rodzaju srodki. Najtrudniejsze jest przelamywanie
          zatechlej skorupy uprzedzen i tradycji, co bynajmniej nie jest rownoznaczne z
          nowych rozwiazan narzucaniem.
          .
          K.P.



          • Gość: Krzys52 Przygwozdzona niemilym argumentem Katarynka, po IP: *.proxy.aol.com 07.10.04, 15:36
            prostu znika. Jak pamietam to nigdy nie byla w stanie dokonac przewartosciowan.
            Do tego wymagana zdolnosc bycia krytycznym, takze wobec siebie. A Katarynka -
            ot tepy leb narodowo-katolicki. Jeszcze jedna trajkotka narodowa, po prostu.

            Xiakretyn to chociaz piane z pyska toczy, pluje, gryzie, wierzga, rekordy
            ekwilibrystyczne bije - i za Chiny nie ustapi. A ta po prostu znika...
            • kataryna.kataryna Re: Przygwozdzona niemilym argumentem Katarynka, 08.10.04, 16:37
              Gość portalu: Krzys52 napisał(a):

              > prostu znika. Jak pamietam to nigdy nie byla w stanie dokonac
              przewartosciowan.
              >
              > Do tego wymagana zdolnosc bycia krytycznym, takze wobec siebie. A Katarynka -
              > ot tepy leb narodowo-katolicki. Jeszcze jedna trajkotka narodowa, po prostu.
              >
              > Xiakretyn to chociaz piane z pyska toczy, pluje, gryzie, wierzga, rekordy
              > ekwilibrystyczne bije - i za Chiny nie ustapi. A ta po prostu znika...



              Jest też mniej krzysiocentryczne wytłumaczenie mojego milczenia.
              • Gość: Krzys52 Re: Przygwozdzona niemilym argumentem Katarynka, IP: *.proxy.aol.com 10.10.04, 06:55
                > prostu znika. Jak pamietam to nigdy nie byla w stanie dokonac
                przewartosciowan.
                >
                > Do tego wymagana zdolnosc bycia krytycznym, takze wobec siebie. A Katarynka -
                > ot tepy leb narodowo-katolicki. Jeszcze jedna trajkotka narodowa, po prostu.
                >
                > Xiakretyn to chociaz piane z pyska toczy, pluje, gryzie, wierzga, rekordy
                > ekwilibrystyczne bije - i za Chiny nie ustapi. A ta po prostu znika...



                Jest też mniej krzysiocentryczne wytłumaczenie mojego milczenia.

                ;;
                Prawda!! jestes przeciez skromna surprised))


          • kataryna.kataryna Re: Czy glosowal ktos na Kataryne nieobecna na li 08.10.04, 16:46
            Gość portalu: Krzys52 napisał(a):

            > "Domagają się natomiast ustawowego wymuszenia na partiach politycznych
            > zapewnienia każdej z płci minimum 40% miejsc na liście wyborczej, i
            > umieszczania kobiet i mężczyzn naprzemiennie."
            >
            > ;;;
            > A widzisz! smile Nie glosowal.


            Genialne.

            Właściwym byłoby raczej pytanie, czy gdybym chciała znaleźć się na liście,
            natrafiłabym na jakieś przeskzody nie do pokonania, które usunąc może tylko
            ustawa wymuszająca na partiach wsadzanie mnie na listę? Nie, czego najlepszym
            dowodem jest to, że jakieś kobiety na listy trafiają i nawet ktoś na nie
            głosuje. A o ile wiem najwięcej procentowo kobiet jest w skrajnie
            antyfeministycznych partiach, podczas gdy u postępowej lewicy z tym cienko.


            > Pewnie dlatego w kobiet widocznosci upatruja feministki srodka realizacji
            swych
            >
            > celow. Jesli w tradycyjnym spoleczenstwie polityka nie jest miejscem kobiety
            > (kto to widzial i kto to slyszal?) to najpierw nalezy przerwac ten zaklety
            krag
            >
            > niemoznosci i wciskac w nurt polityki kobiety - w sposob niekoniecznie
            > konwencjonalny. Z czasem, gdy przyjmie sie juz kobieta w polityce, nie bedzie
            > potrzeby siegania po tego rodzaju srodki. Najtrudniejsze jest przelamywanie
            > zatechlej skorupy uprzedzen i tradycji, co bynajmniej nie jest rownoznaczne z
            > nowych rozwiazan narzucaniem.




            A dlaczego ktoś ma za partię decydować kogo wystawić?
            I czy naprawdę kobietom zależy, żeby partie je wstawiały dla picu? Bo tak się
            to skończy, partie będą i tak wystawiały kogo chcą, upychając tam gdzie trzeba
            jakimiś nic nieznaczącymi kobietami, na które nikt nie zagłosuje.

            PS. Trzeba jeszcze popracować nad tym, żeby wyborca zechciał na taką upchniętą
            na liście kobitę głosować.


            • Gość: Krzys52 Re: Czy glosowal ktos na Kataryne nieobecna na li IP: *.proxy.aol.com 10.10.04, 07:18
              Gość portalu: Krzys52 napisał(a):

              > "Domagają się natomiast ustawowego wymuszenia na partiach politycznych
              > zapewnienia każdej z płci minimum 40% miejsc na liście wyborczej, i
              > umieszczania kobiet i mężczyzn naprzemiennie."
              >
              > ;;;
              > A widzisz! smile Nie glosowal.


              Genialne.

              Właściwym byłoby raczej pytanie, czy gdybym chciała znaleźć się na liście,
              natrafiłabym na jakieś przeskzody nie do pokonania, które usunąc może tylko
              ustawa wymuszająca na partiach wsadzanie mnie na listę? Nie, czego najlepszym
              dowodem jest to, że jakieś kobiety na listy trafiają i nawet ktoś na nie
              głosuje. A o ile wiem najwięcej procentowo kobiet jest w skrajnie
              antyfeministycznych partiach, podczas gdy u postępowej lewicy z tym cienko.


              ...Pewnie dlatego w kobiet widocznosci upatruja feministki srodka realizacji
              swych celow. Jesli w tradycyjnym spoleczenstwie polityka nie jest miejscem
              kobiety (kto to widzial i kto to slyszal?) to najpierw nalezy przerwac ten
              zaklety krag niemoznosci i wciskac w nurt polityki kobiety - w sposob
              niekoniecznie konwencjonalny. Z czasem, gdy przyjmie sie juz kobieta w
              polityce, nie bedzie potrzeby siegania po tego rodzaju srodki. Najtrudniejsze
              jest przelamywanie zatechlej skorupy uprzedzen i tradycji, co bynajmniej nie
              jest rownoznaczne z nowych rozwiazan narzucaniem.


              A dlaczego ktoś ma za partię decydować kogo wystawić?
              I czy naprawdę kobietom zależy, żeby partie je wstawiały dla picu? Bo tak się
              to skończy, partie będą i tak wystawiały kogo chcą, upychając tam gdzie trzeba
              jakimiś nic nieznaczącymi kobietami, na które nikt nie zagłosuje.

              PS. Trzeba jeszcze popracować nad tym, żeby wyborca zechciał na taką upchniętą
              na liście kobitę głosować.

              ;;;;;;

              Katarynko,
              sadze, ze do tej pory wszystko zostalo juz powiedziane - wszystko co mogloby
              dopomoc Ci w zrozumieniu problemu.
              Specjalnie dla Ciebie postaram sie jeszcze raz. smile) Zatem nie jest zabronione
              prawem by feministki czy ktokolwiek inny mogl starac sie o przepchniecie ustawy
              nakazujacej parytety plciowe na listach wyborczych. Te panie nie przystawiaja
              nikomu dubeltowki do glowy lecz propaguja konkretna idee i szukaja dla niej
              poparcia. Czy doprawdy tak trudno to zrozumiec...

              Jedzmy dalej, bo oto feministki czy nie maja prawo robic to co robia bez
              wzgledu na twoja opinie na ten temat. Ty mozesz sobie miec opinie rozglaszac ja
              ale twoja opinia, jaka by ona nie byla, nie podwazy nawet odrobine ich prawa do
              przepychania odnosnego projektu.

              Jesli im sie uda, to natychmiast znajdziesz odpowiedz na jedno ze swych pytan,
              powyzej ( "A dlaczego ktoś ma za partię decydować kogo wystawić?"), a bedzie
              ona brzmiala: "bo takie jest teraz prawo". Kropka.

              Zwroc uwage na to, ze to hipotetyczne prawo zaistniec moze wylacznie z udzialem
              tych samych partii o ktore tak sie teraz martwisz. Nawet gdy te same partie
              beda w opozycji do projektu a wygra wiekszosc zlozona z jego zwolennikow.

              Cala ta przepychanka, zas, nazywa sie Katarynko procesem politycznym, ktory
              zdecyduje na rzecz, badz przeciw projektowi - bez wzgledu na Twoja opinie, i
              bez wzgledu na racje ktore za ta opinia stoja. Bo Tobie wydawac sie moze
              wprawdzie, ze to Ty masz niezbita racje, ale tak naprawde w demokracji
              nieomylny jest proces. Co ciekawe, gdy czas pokaze, ze postawiono na wadliwe
              rozwiazanie to w wyniku tego samego procesu zostanie ono uniewaznione i
              zastapione nowym. Jesli tylko znajdzie ono wystarczajaca wiekszosc zwolennikow.
              .
              K.P.




              • danek4 Re: Czy glosowal ktos na Kataryne nieobecna na li 10.10.04, 07:52
                Gość portalu: Krzys52 napisał(a):

                > ...Pewnie dlatego w kobiet widocznosci upatruja feministki srodka realizacji
                > swych celow. Jesli w tradycyjnym spoleczenstwie polityka nie jest miejscem
                > kobiety (kto to widzial i kto to slyszal?) to najpierw nalezy przerwac ten
                > zaklety krag niemoznosci i wciskac w nurt polityki kobiety - w sposob
                > niekoniecznie konwencjonalny. Z czasem, gdy przyjmie sie juz kobieta w
                > polityce, nie bedzie potrzeby siegania po tego rodzaju srodki. Najtrudniejsze
                > jest przelamywanie zatechlej skorupy uprzedzen i tradycji, co bynajmniej nie
                > jest rownoznaczne z nowych rozwiazan narzucaniem.
                >
                ------
      • danek4 Re: Mozg przecietnego mezczyzny jest mniejszy od 06.10.04, 21:11
        gretshen napisała:

        "Gdy sufrazystki domagaly sie prawa glosu tacy panowie jak wy - panie Luka,
        Borsuk, Perla... rzucali w nie kamieniami, opluwali oraz wyzywali od
        najgorszych. Tacy panowie jak wy (a moze to wy byliscie...) zachowywali sie
        podobnie gdy kobiety walczyly o mozliwosc zarobkowania i uniezaleznienia sie od
        swych panow i wladcow. Wy, panowie, zakute lby jestescie po prostu. Z mozgami w
        srodku wielkosci ziarnka pieprzu."

        Droga kolezanko Gretshen
        Pozwolę sobie się z kolezanką nie zgodzić. Po pierwsze naukowo zważono, ze mózg
        przecieynego meżczyzny jest cięższy od mózgu przecietnej kobiety.Co do
        wielkosci to naukowo potwierdzonych pomiarów nie znam i nie wiem czy mierzony
        był, ten mózg, po powierzchi fałd czy według jeszcze innych kryteriów.
        Po drugie, kiedy sufrażystki sciągały gorsety to ani Luki ani Borsuka ani Perły
        przy tym nie było. Luki to nie jestem pewna, ale Borsuka i Perły to na pewno
        nie było przy tym zdejmowaniu tych gorsetów. A może tamtych gorsetów?
        O jakich gorsetach my tu rozprawiamy?
        Bo zdaje się moda na gorsety powróciła.
        Po trzecie to...jedna baba drugiej babie jest najwiekszym wrogiem jesli chodzi
        o te "parytety" płciowe o czym moglismy się niejednokrotnie przekonać w walkach
        o parytety płciowe na forum.
        Chyba jeszcze ten ostatni parytet nie został rozstrzygniety-no zależy dla kogo
        nie rozstrzygnięty

        diękuję



      • xiazeluka Gretschen52 nie odrobiła lekcji 07.10.04, 09:57
        Mózg mężczyzny jest o ok. 10% cięższy od mózgu kobiety, natomiast wymiar zależy
        od budowy ciała; przyjmuje się, że waga mózgu powinna wynosić 1/40 masy ciała.
        U Pani występuje w tym względzie niestety anomalia, zatem i wyciąganie błędnych
        wniosków nie jest rzeczą budzącą zdumienie.

        Pani podwójne kalectwo - niedorozwój mózgu połączony z przyjmowanieniem do
        wiadomości przez jego resztówki informacji na odwrót (słyszy Pani: "mózg
        mężczyzny jest cięższy od kobiecego", zapamiętuje Pani: "Mózg kobiety jest
        wiekszy") uniemozliwia Pani zrozumienie, że dowodem równouprawnienia NIE jest
        administracyjnie ustalona kwotowość.

        I tak dalej: skoro kobiety to ponad połowa ludności, to dlaczego nie wybierają
        kobiet, kiedy maja okazję podczas wyborów? Tutaj dodatkowo myli Pani przyczyny
        ze skutkami: reprezentacja kobiet (blondynów, filatelistów, onanistów) w
        parlamencie to efekt decyzji wyborców. Wyborców, którzy powinni kierować się
        podczas głosowania merytoryczną, a nie płciową oceną kandydata. Tylko ktoś
        mocno niedorozwinięty moze proponować parytet płciowy, nijak się mający do
        fachowości posła in spe.

        Czasów sufrażystek nie pamiętam, ale wierzę na słowo, że była Pani naocznym
        świadkiem ich walki. Zapewne wspomnienie młodości jest powodem głoszenia przez
        Panią wiedzy na poziomie XIX wieku.

        Pozostaje mi tylko wznieść okrzyk na Pani cześć:

        Dwieście lat niech żyje nam!
        • danek4 Re: Gretschen52 nie odrobiła lekcji 07.10.04, 10:05
          xiazeluka napisała:

          > Mózg mężczyzny jest o ok. 10% cięższy od mózgu kobiety, natomiast wymiar
          zależy
          >
          > od budowy ciała; przyjmuje się, że waga mózgu powinna wynosić 1/40 masy
          ciała.
          > U Pani występuje w tym względzie niestety anomalia, zatem i wyciąganie
          błędnych
          >
          > wniosków nie jest rzeczą budzącą zdumienie.
          >

          no to Panie Luko pozostając w obrzarze parytetów płciowych proponuję dla
          wyrównania szans do utrzymania tego stosunku 1/40 w organie mózg, aby kobietom
          do parlamentu pomierzyć nogi tak aby ten stosunek zachować dla równości już bez
          parytetu

          zgoda?
          • xiazeluka Nareszcie coś rozsądnego 07.10.04, 10:15
            Kryterium ładnych nóg zapewni kobietom parytet 120-procentowy, co najmniej.
            Tylko dlaczego miałoby to być rozwiązanie w wyborach do parlamentu??? W ławach
            poselskich nóg nie widać... Wybieg dla modelek to znacznie lepsza lokalizacja.

            Ale, ale... przecież to wyważanie otwartych drzwi!
            • danek4 Re: Nareszcie coś rozsądnego 07.10.04, 10:30
              xiazeluka napisała:

              > Kryterium ładnych nóg zapewni kobietom parytet 120-procentowy, co najmniej.
              > Tylko dlaczego miałoby to być rozwiązanie w wyborach do parlamentu??? W
              ławach
              > poselskich nóg nie widać... Wybieg dla modelek to znacznie lepsza
              lokalizacja.
              >
              > Ale, ale... przecież to wyważanie otwartych drzwi!

              Luka!!!
              rozczarowałeś mnie sad
              taki logik a liczyć nie potrafii?
              nogi zobaczył (tylko na obrazku) i już głowe do liczenia stracił
              czy ja pisałam o ładnych nogach?
              ja pisałam o proporcji czegos tam do czegos tam co ma ponoć się jak 1/40
              i dałam propozycję, ze najłatwiej wyrównać te parytetowe szanse zaczynajac od
              nóg czyli...np. uciąć jeden palec na początek, a potem...itd az dojdziemy do
              wymaganego wyniku 1/40
              • xiazeluka Re: Nareszcie coś rozsądnego 07.10.04, 10:43
                danek4 napisała:

                > taki logik a liczyć nie potrafii?

                Jedno z drugim nie musi mieć związku.

                > nogi zobaczył (tylko na obrazku) i już głowe do liczenia stracił
                > czy ja pisałam o ładnych nogach?

                A warto pisać o brzydkich??? Teraz Pani mnie rozczarowała.

                > uciąć jeden palec na początek, a potem...itd az dojdziemy do
                > wymaganego wyniku 1/40

                Mam lepszą, jako że prostsza, mniej kłopotliwą propozycję - proszę poddać sie
                zabiegowi lobotomii. Na jedno wyjdzie, a ile czasu zaoszczędzimy...
                • danek4 Re: Nareszcie coś rozsądnego 07.10.04, 10:46
                  xiazeluka napisała:

                  >
                  > Mam lepszą, jako że prostsza, mniej kłopotliwą propozycję - proszę poddać sie
                  > zabiegowi lobotomii. Na jedno wyjdzie, a ile czasu zaoszczędzimy...

                  brzydki dowcip?
                  lobotomia jest chyba droższym zabiegiem
                  ale dla niektórych gotowa jestem ponieść te koszty
                  • xiazeluka Re: Nareszcie coś rozsądnego 07.10.04, 10:59
                    danek4 napisała:

                    > ale dla niektórych gotowa jestem ponieść te koszty

                    W takim razie nie zatrzymuję Pani. Życzę miłego dnia.
        • Gość: Krzys52 Wiekszy mozg kobiety jest tu skrotem, ty debilu IP: *.proxy.aol.com 07.10.04, 15:24
          gdyby mialo chodzic jedynie o wielkosc to nalezaloby eksponowac kaszalota.
          Oczywiscie, ze chodzi o wage w sptosunku do calkowitej wagi ciala, panie
          mondralinski.

          Czym natomiast kierowac sie beda wyborcy pozostaw osle wyborcom. Feministkom
          chodzi o to by wyborcy dysponowali listami na ktorych sa kobiety - a to im
          wolno. Nie jest zabronione prawem wywieranie naciskow, czy uzywanie innych drog
          wplywu na partie polityczne, w tym zakresie. Po prostu feministki, obok
          mezczyzn, takze chcialyby miec cos do powiedzenia. Na listach kandydatow nie
          pojawia sie kobiety, ot tak z niczego - zakuta szowinistyczna palko. Nalezy je
          tam umiescic a do tego nie jest wymagane glosowanie elektoratu, osle.

          Lubisz pasozytowanie? Chlopaczkow? Zostan ksiedzem.
          Awersje do kobiet i trzesionke przed ich wladza juz masz, paranoiku.

          Nasepluniles, nasepluniles, zaplules, jak jakis Korwin Mikie, no i wykazales
          jedynie, to, ze jestes becwal - po raz kolejny. Gamoniu.
          • xiazeluka Skrótem do czego, Kretynie52? 07.10.04, 15:39
            Od kiedy to pomylenie wyrazów nazywa się robieniem skrótów?

            I nie kłam, że chodzi o obecność kobiet na listach wyborczych, feminazistki
            domagają się 50% miejsc w parlamencie. I sam zostaw wyborców w spokoju,
            zboczeńcu, gdyby elektorzy podzielali twoje kretyńskie poglądy, to oddawaliby
            głosy na kobiety, których na listach wyborczych jest więcej niz w ławach
            poselskich. Nie było chyba partii, która nie wystawiłaby kandydatek.

            Lubisz czarnych bokserów? To sobie lub, ale nie twierdź, że to normalne. Rzucił
            cię któryś ostatnio, żes taki nerwowy?
            • Gość: Krzys52 Ciesze sie Debiluluko, ze nie masz juz obiekcji IP: *.proxy.aol.com 07.10.04, 15:45
              co do proporcjonalnie wiekszego mozgu kobiety.

              Zatem
              spierdalaj.
              • xiazeluka A skąd żeś to wziął, kretynie52? 07.10.04, 16:09
                Gość portalu: Krzys52 napisał(a):

                > co do proporcjonalnie wiekszego mozgu kobiety.

                Kobiety są mniejsze, mają lżejsze mózgi, które w dodatku funkcjonuja inaczej,
                niz u mężczyzn... Jak się wyciaga tak wdzięcznie i lekko idiotyczne wnioski,
                napisz, kretynku52, ładnie proszę. Czy to dlatego, że po kilkunastu latach
                zabawiania się z murzynami doszedłeś do wniosku, ze jesteś kobietą?

                Odpowiedz, a zaraz potem spierdalaj z FA, kretynie52.
        • gretshen Ty masz powazne problemy emocjonalnej natury 07.10.04, 18:39
          ale obiecuje, ze bede rozmawiala z toba jak tylko wyleczysz sie. Co to oznacza?
          Udaj sie do psychiatry chlopcze. Wierz mi - to jest dobra rada smile
      • prawdziwy.tebe Mozg przecietnego mezczyzny jest mniejszy - bzdura 07.10.04, 10:17

        > mozgu przecietnej kobiety, i to jest fakt - ktorego piekna ilustracja jest
        > wypowiedz Luki chocby. Dla towarzystwa dodalabym X-ce pana Dachs czy Perla -
        > posiadaczy mozgow podobnej wielkosci (ponizej przecietnej).

        jest wiekszy (w zaleznosci od zrodla, ma nawet do paru miliardow neuronow
        wiecej). co niewiele zmienia (nie liczy sie ilosc, lecz struktura calosci),
        ale jesli juz o tym wspominamy, to trzymajmy sie faktow.
      • Gość: Mariner Re: Mozg przecietnego mezczyzny jest mniejszy od IP: *.jeleniag.cvx.ppp.tpnet.pl 08.10.04, 19:40
        Kiedyś próbowałem troche działać w jednej z partii. Na spotkania przychodziło
        mniej więcej 10-15% kobiet. Nie ważne z jakiego powodu. Uważam, że parytet
        powinien uwzględniać stopień zainteresowania i aktywności, a nie działać
        automatyczne pół na pół.
        Nie chciał bym np lecieć samolotem zaprojektowanym przez biuro konstrukcyjne w
        którym dobrano projektantów w/g kryterium płci.
        Zreszta wszelkie parytety są zwalczaniem dyskryminacji poprzez stosowanie
        dyskryminacji. Jak ja kogoś chcę zatrudnić to interesuje mnie tylko przydatność
        i dyspozycyjność pracownika, a nie jego płeć. Będę protestował, jak mi ktoś
        narzuci jakiekolwiek inne kryterium doboru.
        M.



    • danek4 czy Luka jest kobietą? 06.10.04, 21:37
      xiazeluka napisała:

      > ..."parytety płciowe w parlamencie". Przynajmniej w słowniku feminazistek.
      > Dowodzi to wyraźnie, że nie są osobami normalnymi.
      >

      sen taki miałam li tylko?
    • danek4 Re: Czy luka jest kobietą czy tylko xieciem? 06.10.04, 21:43
      xiazeluka napisała:

      > ..."parytety płciowe w parlamencie".
      • Gość: Feminazistka Re: Czy luka jest kobietą czy tylko xieciem? IP: *.upc.chello.be 06.10.04, 22:32
        A jutro sobie zazycza parytetow w kopalniach i w cementowniach.
        To ja dziekuje.
        A jak oni sobie mysla z wyborami?Jak zaglosuje na mezczyzne to i tak jakas
        Jaruge czy Berger wsadza?
        • Gość: # Temat na północ w sam raz dla panów... IP: *.finemedia.pl 06.10.04, 23:13
          Otóż ponieważ polityków mężczyzn reprezentujacych ich płeć jest wiecej niż
          polityczek kobiet a zaś reprezentowanych przez nie kobiet jest więcej niż
          odpowiednio mężczyzn reprezentacja takowa liczbowo jest oczywiscie jak
          najbardziej niereprezentatywna.

          Ale jest trudność logiczna bo rozważmy
          1# - gdyby wybierac z równych ilości po połowie kandytatów i kandydatek
          (co nie jest sprawiedliwe bo kobiet jest więcej i dłużej zyją)
          to nie ma zadnej pewności, że zbiorą połowicznie symmetrycznie głosy.
          Jesli np. mezczyzni zbiorą 75% a kobiety 25% głosów to każda posłanka
          bedzie trzy razy gorszą reprezentantką od posła.
          I media beda miały uzywanie jak naa blondynkach.

          2# jesli kandydatek zas bedzie wiecej niz kandydatów to wejdzie wiekszy
          procent mezczyzn z puli kandydató niz kobiet z puli kandydatek i te dopiero
          beda zdyskryminowane jak nie przymierzajac Isaury.
          3#gdy mezczyzni zbiora 25% a kobiety 75% beda jeszce bardziej zdyskryminowane
          bo parytet ograniczy je do 50% a miały 75%!!!

          Widac jak na dłoni po krótkiej analizie, że lepiej jest tak jak jest
          bo moze wejsc nawet 99% kobitek, gdyby sie postarały... ale jak to takiej babie
          jak ta co ugania się tylko za Nurnim po całym FA wytłumaczyc.
          Moze sie nie zna na logice i analizie procentami?
    • danek4 Re: Synonim "wyrównywania szans kobiet" to... 07.10.04, 07:22
      rewolucja w polskiej kulturze nie tylko i nie przede wszystkim parlamentarnej.

      czy w historii Polski była jakakolwiek kobieta na stanowisku królewsko-
      książęcym która miałaby bezpośredni wpływ na politykę nie tylko poprzez alkowę?

      a w innych krajach europejskich takie kobiety bywały

      no i z czym Panie Polki chcecie startować do władzy?
      tylko z parytetem na płeć?
      w alkowach nie radzicie sobie z tym parytetem płciowym?
      • Gość: # "Płeć mózgu" rozstrzyga spór/nt IP: *.finemedia.pl 07.10.04, 10:56
    • cyrik co do tego mozgu 07.10.04, 15:33
      Chcialem tylko powiedziec ze moge odrazu przyznac sie ze mam mniejszy mozg od
      kobiet ooooooooo malutki on 1/4 mniejszy ale najwyrazniej wykorzystuje wiecej
      niz tylko 5-10% jego zawartosci ja wykorzystuje 60% jego zawartosci. smile
      • danek4 Re: co do tego mozgu 07.10.04, 18:26
        cyrik napisał:

        > Chcialem tylko powiedziec ze moge odrazu przyznac sie ze mam mniejszy mozg od
        > kobiet ooooooooo malutki on 1/4 mniejszy ale najwyrazniej wykorzystuje wiecej
        > niz tylko 5-10% jego zawartosci ja wykorzystuje 60% jego zawartosci. smile

        to i tak pozostajesz lepszy niż ja
        bo ja ponoć wykorzystuję na myślenie około 30%
        pozostałe 70% pozostawiam sobie na inne przyjemności smile))
    • pro100 jak już 50% kowali będzie kobietami to można i za 08.10.04, 13:23
      inne zawody się wziąć. Przedszkolanki itp., ale nie wszystko na raz, po
      plasterku panie feministki i naczfemdok.
      • hasz0 Zmaskulinizować pielęgniarstwo przedszkoleniarstwo 08.10.04, 13:29
        • pro100 Re: Zmaskulinizować pielęgniarstwo przedszkolenia 08.10.04, 13:41
          wszysko można, byle wolno i z ostrożna. No a takie np nurkowanie za glonami
          jadalnymi w Japoni w 100% sfeminizowane - jak mogli do tego dopuścić!
      • danek4 Re: jak już 50% kowali będzie kobietami to można 08.10.04, 17:29
        pro100 napisał:

        > inne zawody się wziąć. Przedszkolanki itp., ale nie wszystko na raz, po
        > plasterku panie feministki i naczfemdok.

        niech najpierw choć jedna kobieta zostanie kowalem
        może w jej ślady już następna nie bedzie chciała iść jak zobaczy...
        jej ciało po 8 godzinach walenia młotem w kawał żelaza smile
      • Gość: Krzys52 Ty najwyrazniej analfabeta jestes, chlopcze :(( IP: *.proxy.aol.com 11.10.04, 06:16
        Tym feministkom nie chodzi o to by byc kowalami lecz o zapewnienie miejsc
        kobietom na listach wyborczych.
        Zaszczytna prace kowala pozostawiaja tobie, wiec kup sobie jakies ciezarki i
        zacznij trenowac... Najlepiej z Xiakretynem bo on jest wybitny fizyczniak, wiec
        bedzie wam razniej.
        • pro100 [...] 11.10.04, 07:20
          Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
          • Gość: Krzys52 A ty jestes po prostu menda - pro100 spod pachy IP: *.proxy.aol.com 11.10.04, 15:10
            Mnie twoje opinie na ten temat nie interesuja absolutnie - jestes przeciez
            glupi.
            Chodzilo mi jedynie o to, ze przy okazji jestes analfabeta (co nie jest tak
            czestym zjawiskiem), bo tu nie o listy z kowalami chodzi lecz listy z
            politykami.
            Czy ty masz rodzicow alkoholikow?
    • Gość: Marirne Re: Synonim "wyrównywania szans kobiet" to... IP: *.szczecin.cvx.ppp.tpnet.pl 11.10.04, 08:03
      Dowcip rysunkowy rze starego "Playboya":

      Demonstrują feministki. Mają różne transparenty, palą biustonosze i tak dalej.
      Rysownik przedstawił je jako mało atrakcyjne kobiety, jak to w karykaturze.
      Przed domkiem stoi śliczna dziewczyna w przeźroczystym penuarze i mówi:
      "A ja nie odczuwam dominacji mężczyzn."
      M.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja