dokowski
06.10.04, 14:30
... bezprawia. Władze miasta szykują się bez skrępowania do ataku na legalną
imprezę bicia rekordu w seksie. Kaczor prawdopodobnie znów złamie prawo, tak
jak to zrobił w sprawie parady gejów.
Jak widać w Polsce rządzą brutalnie fanatycy religijni, Pamiętacie jak sędzia-
fanatyk skazał artystkę za męskie genitalia? Dodajmy do tego bezkarny terror
LPR i ich Wszechbydlaków, dodajmy do tego hołd lenny, jaki Kwach i Miller
musieli złożyć w Watykanie po wybraniu ich na władców Polski, a mamy nowe PRL
z Kościołem w miejcu Partii.
Największym zdrajcą wolności, prawa i demokracji okazuje się jednak Kaczor,
paradoksalnie szef parti która nazywa się Prawo i Sprawiedliwość. Kaczor w
żywe oczy urąga prawu, to najdziwniejszy paradoks polskiej sceny politycznej.