Noc poza miastem

24.08.01, 19:25
Miasto smród ropniaków przewalających się tuż obok smród prażonej kukurydzy dwa
kroki dalej nagabują mnie jacyś uliczni handlarze nie wiem nawet o co im chodzi
ten następny wiem zwężone źrenice niepewny chód a mówi że na zupę wątpię ta
kawiarenka na rogu od kiedy stoi chyba od niedawna sułtan nie chyba jej nie
było wystrój ciekawy od drzwi bucha gwar ale nad nim góruje głos jakiegoś
byczka z nim dziewczyna a ten wrzeszczy jakby całemu miastu chciał nie wiem po
co pokazać że ta dziewczyna to jego jego jego karczycho wygolone ciekawe do
kiedy ma przepustkę dziewczyna śliczna co ona w nim widzi bo chyba widzi a co
mnie to zresztą obchodzi towarzycho głównie młodzieżowe ale w kącie jakiś facet
już go na pewno widziałem całkiem miłe wrażenie chyba niezbyt tu pasuje i sam
to widzi czyta nie chyba nie raczej rozwiązuje krzyżówki ha tutaj krzyżówki ale
nie jednak ma widać dość bo wychodzi a ten byczek tokuje dalej moja moja moja
za barem pusto po sali snują się jakieś dziewoje patrzą na chłopaków którzy też
się snują to pewnie kelnerki i kelnerzy a wezmę sobie sam no i co nawet niezły
ten sok choć z kartonu no tak teraz barmanka się obudziła nie nie chcę lodu o
tu w kącie jest trochę luzu w ogóle robi się luz bo towarzycho wychodzi jeszcze
wcześnie pewnie zmienia lokal ale tu nadymili sok skończony i dobrze dalej w
drogę tu dym tylko dym i spleen jakiś jazzowy kawałek nawet nie standard tylko
coś cool brzęk talerzy raczej syk niż brzęk tłumiki wszystko co wywołuje
senność i rozdrażnienie ciekawe że zawsze równocześnie oj mam dość no na ulicy
chłodniej w ogóle już się ochłodziło słońce zaszło ludzie ciągną do jakiegoś
barku też widać ktoś otworzył nowy to chyba ten co stoi za barem barek mustafa
dziwne tam był sułtan tu mustafa jakaś moda na orient czy co ha moje towarzycho
z kawiarenki i byczek niezmordowany ciągnie swoje o nie za duszno i za głośno
choć muzyka tu lepsza a nawet jak nie lepsza to strawniejsza chyba california
blue geografia ameryki kiedyż to było wolałbym raczej san francisco też
kalifornia albo ha wręcz przeciwnie czyli massachusets ale niech tam tylko co
ja w ogóle tu robię no tak chciałem zobaczyć co tu jest no to zobaczyłem facet
przy barze zupełnie zdezorientowany a towarzycho bawi się po pachy cała sala
dla nich resztę gości rozstawia po kątach też chyba niedługo prysną jak ten
facet z kawiarenki ten przy barze mógłby ich trochę utemperować psują mu
interes o nie mam już naprawdę dość to nie dla mnie ciemno już prawie zupełnie
taka pora zmierzch zapada szybko a jeszcze kawał drogi ludzi coraz mniej aut
też jakiś pies pamiętam tu gdzieś trzeba skręcić w ścieżkę między domami prawie
nic już nie widać ale gdzieś tu jest ta siatka ze sterczącymi drutami kiedyś
nie zauważyłem to miałem wielkie el wyszarpane w rękawie i czerwoną kapiącą
krechę na ramieniu no minąłem dalej koleiny ta prawa zawsze była wypełniona
wodą i zawsze latem od kiedy pamiętam wylęgały się w niej kijanki ostrożnie no
wreszcie sucho teraz już tylko w górę i w górę drzewa po obu stronach ścieżki
ledwie widać muszę uważać teraz będzie ten odcinek z wybojami można nieźle
skręcić nogę no zaraz będzie to miejsce gdzie wtedy spotkałem żbika ciekawe
wrażenie co tu robi to spasione kocisko i refleksja że na tej wysokości to nie
może być domowy kot jeszcze chwila no i koniec to tu teraz widzę w dole całe
miasto wolałbym oglądać co innego ale nie ma tego złego patrzę i wiem jak
daleko stąd są te wszystkie byczki co to tylko a niebo całe czarne bez chmur i
gwiazd coraz więcej orion teraz świetnie widać nawet ramiona i nogi nie tylko
pas i miecz siądę sobie tutaj o tak świetnie wiatru prawie nie czuć mech
jeszcze ciepły nagrzany za dnia ten pień za mną też ma kształt jak na
zamówienie można przesiedzieć tu całą noc gwiazdy świecą już tak że prawie
można czytać a jeszcze księżyc po co czytać znam to na pamięć pasuje do
dzisiejszego dnia a zwłaszcza wieczora jak rzadko co no jak to było
aequam memento rebus in arduis
servare mentem non secus in bonis
ab insolenti temperatam
laetitia
i tak dalej reszta nieważna nie gniewaj się mój horacy tak miałeś rację w
ciężkich chwilach należy zachować równowagę ale w dobrych też nie ma powodu do
szału radości byłeś dobrotliwym stoikiem epikurejczykiem trochę radziłeś
przypominałeś zapomnieli cię wolą tracić czas w duchocie i dymie ktoś powie
kawał ryk za chwilę nuda znów ktoś coś powie ryk najwyżej ktoś zacznie
zastanawiać się co dalej jak tak dalej żyć co to za życie i kolejne pyfko jako
odpowiedź może to też metoda sam przecież mówiłeś
tu ne quesieris scire nefas quem mihi quem tibi
finem di dederint leuconoe nec babylonios
temptaris numeros ut melius quidquid erit pati
no jak to będzie
nie pytaj nie godzi się wiedzieć jaki koniec mnie a jaki tobie dadzą bogowie
dziewczyno nie chwytaj się kabały i lepiej zachowaj spokój cokolwiek będzie
właśnie tak cokolwiek będzie patrzmy na to spokojnie przyglądajmy się samym
sobie a czas przyniesie rozwiązanie no nie gniewaj się że przetłumaczyłem
leukonoe jako dziewczyna teraz takich imion nie dają a liczby babilońskie to
przecież kabała cóż innego jednak poszedł a idźże spać skoroś taki i niechaj ci
do snu nucą chóry niebian a może obraził się za to porównanie no tak on klasyk
i rozważania przy piwku to coś nie tak dobrze że wierszy nie zabrał a tam na
dole ciągle się świeci ciągle ktoś się bawi albo myśli że się bawi jak ci z
piosenki kukiza całuj mnie całuj mnie to taka piękna gra no to niech gra kto
takie gry lubi bo ja nie i dlatego tu jestem nie tam czemu ten orion tak się
przesunął i czemu zaczyna być coraz jaśniej nawet nie zauważyłem jak minęła noc
a tak chętnie bym jeszcze ale trzeba iść przecież niedługo ludzie zaczną
wstawać jeszcze ktoś tu przyjdzie a po co mi to swoją drogą gdzie ja jestem tu
chyba jest jakiś inny czas gmt mówi że dopiero nadchodzi wieczór jaki będzie
ten wieczór dla innych nie wiem ja chcę zostać tutaj

    • Gość: witek Re: Droga w Świat IP: *.chello.pl 24.08.01, 20:50
      Ze wzruszeniem Cię przeczytałem. San Francisko uderzyło w strunę, która brzmi
      we mnie całe dorosłe życie. Płynąc do Stanów/''63/ słyszałem tę piosenkę kilka
      razy dziennie przez dwa tygodnie.Ni znudziła mi się "na nigdy". Jechałem do
      Ojca i jego żony- podbijać Świat. Ojciec nie widział mnie 15 lat a odnależliśmy
      się od razu....
      Napisałem coś o tym pobycie w Forum Turystyka/wakacje- USA-Kanada, wątek
      niezwykłe przeżycia.
      Zacząłem pisać do Ciebie od rymowanki "Droga w Świat"

      "I left my heart in San Francisco".
      Melodia ta obiecywała wszystko,
      Na BATOREGO balach, pełnych nowych zdarzeń
      Dla młodego chłopca, w wojażu do marzeń.
      Była to podróż na stałe, na zawsze a skończyła się szybko...

      Wybacz proszę, nie potrafię pisać jak Ty ale musiałem sad
      Pozdrawiam. Witek
    • Gość: Hiacynt Re: Noc poza miastem IP: *.klodzko.sdi.tpnet.pl 24.08.01, 21:25
      Tytuł miriamowski, a to Ty Tyu. Wątek może się ładnie rozrosnąć.
      Noc poza miastem w górach. Nad morzem noc, to też jest piękna noc.
      Ale noc poza miastem w mieście, też może się wydarzyć. To nie paradoks.
      Pozdrawiam
      • tyu Re: Noc poza miastem 24.08.01, 22:31
        Witek odebrał tekst - ze wzruszeniem, Hiacynt - sympatycznie... Jest mi - jak
        na razie - bardzo miło! Ale - co dalej? Tym bardziej, że jest to opowiastka z
        kluczem...
        • Gość: M. Re: Noc poza miastem IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 24.08.01, 22:38
          Po przeczytaniu chcialam Ci napisac, ze to bardzo piekne. Ale jak teraz nam
          mowisz, ze to z kluczem - to wydrukuje i jeszcze raz czytam - do poduszki.
          Pozdrawiam
          M.
        • Gość: iwona a ja inaczej IP: *.lubin.dialog.net.pl 24.08.01, 22:43
          tyu napisał(a):

          > Witek odebrał tekst - ze wzruszeniem, Hiacynt - sympatycznie... Jest mi - jak
          > na razie - bardzo miło! Ale - co dalej? Tym bardziej, że jest to opowiastka z
          > kluczem...

          Pomyślałam - cóż za przemiła prowokacja. I czekam co dalej będzie.
          Hiacynt!! Ty mi nawet nie pisz, że ciekawska jestem.

          pozdrawiam intuicyjnie.iwona

          • Gość: Hiacynt Re: a ja inaczej IP: *.klodzko.sdi.tpnet.pl 24.08.01, 22:57
            Gość portalu: iwona napisał(a):

            > tyu napisał(a):
            >
            > > Witek odebrał tekst - ze wzruszeniem, Hiacynt - sympatycznie... Jest mi -
            > jak
            > > na razie - bardzo miło! Ale - co dalej? Tym bardziej, że jest to opowiastk
            > a z
            > > kluczem...
            >
            > Pomyślałam - cóż za przemiła prowokacja. I czekam co dalej będzie.
            > Hiacynt!! Ty mi nawet nie pisz, że ciekawska jestem.
            >
            > pozdrawiam intuicyjnie.iwona
            >

            Iwonko!
            A mogę napisać, że jesteś miła ???
            Podobnie jak M., przeczytam ponownie, tekst dosyć rozrośnięty.
            EM - jak się do Ciebie zwracać? Ja bym wiele rzeczy wymyślił, czy tego chcesz??
            Pozdrawiam delikatnie - jak to hiacynty potrafią
        • Gość: witek Re: Noc poza miastem________DO________AUTORA__________________ IP: *.chello.pl 25.08.01, 08:53
          tyu napisał(a):

          > Witek odebrał tekst - ze wzruszeniem, Hiacynt - sympatycznie... Jest mi - jak
          > na razie - bardzo miło! Ale - co dalej? Tym bardziej, że jest to opowiastka z
          > kluczem...
          _____________________________________


          Kluczyk znalazłem pod wycieraczką, nie jestem pewien czy wszyskie zamki.
          Pewien, natomiast jestem, że tekst zrobił duże wrażenie. Dla niektórych,
          wrażliwych czytelników przeżyciem chyba nawet jak gdyby jest.

          Pozdrawiam. Witek


          • tyu Re: Noc poza miastem___od_autora_do Witka 25.08.01, 09:04
            Gość portalu: witek napisał(a):

            > tyu napisał(a):
            >
            > > Witek odebrał tekst - ze wzruszeniem, Hiacynt - sympatycznie... Jest mi - jak
            > > na razie - bardzo miło! Ale - co dalej? Tym bardziej, że jest to opowiastka
            > > z kluczem...
            > _____________________________________
            >
            >
            > Kluczyk znalazłem pod wycieraczką, nie jestem pewien czy wszyskie zamki.
            > Pewien, natomiast jestem, że tekst zrobił duże wrażenie. Dla niektórych,
            > wrażliwych czytelników przeżyciem chyba nawet jak gdyby jest.
            >
            > Pozdrawiam. Witek


            Oj, jest! Dla autora też. Ale nie o takie przeżycia przecież chodziło! Wolałbym
            wyłącznie takie, jak te Twoje, a także Hiacynta, Iwony i M(ałgosi) z pierwszej
            chwili.
            Jeśli chcesz porozmawiać o "kluczach", myślach przewodnich i "co autor miał na
            myśli" - jestem do dyspozycji.
            Dziękuję za pozdrowienia i pozdrawiam również.

            • Gość: witek Re: Noc poza miastem___od_autora_do Witka IP: *.chello.pl 25.08.01, 09:13
              tyu napisał(a):

              > Gość portalu: witek napisał(a):
              >
              > > tyu napisał(a):
              > >
              > > > Witek odebrał tekst - ze wzruszeniem, Hiacynt - sympatycznie... Jest
              > mi - jak
              > > > na razie - bardzo miło! Ale - co dalej? Tym bardziej, że jest to opow
              > iastka
              > > > z kluczem...
              > > _____________________________________
              > >
              > >
              > > Kluczyk znalazłem pod wycieraczką, nie jestem pewien czy wszyskie zamki.
              > > Pewien, natomiast jestem, że tekst zrobił duże wrażenie. Dla niektórych,
              > > wrażliwych czytelników przeżyciem chyba nawet jak gdyby jest.
              > >
              > > Pozdrawiam. Witek
              >
              >
              > Oj, jest! Dla autora też. Ale nie o takie przeżycia przecież chodziło! Wolałbym
              >
              > wyłącznie takie, jak te Twoje, a także Hiacynta, Iwony i M(ałgosi) z pierwszej
              > chwili.
              > Jeśli chcesz porozmawiać o "kluczach", myślach przewodnich i "co autor miał na
              > myśli" - jestem do dyspozycji.
              > Dziękuję za pozdrowienia i pozdrawiam również.

              ___________________________

              Drogi Tyu. Pewnie, że chcę. Nie jest łatwo błądzić po zakamarkach myśli i odczuć
              w sytuacji gdy znamy się tak mało. Specjalistą od analizy tekstów literackich
              również nie jestem.
              Pozdrawiam serdecznie i zamieniam się w słuch.
              Witek

              • tyu Re: Noc poza miastem___od_autora_do Witka 25.08.01, 09:55
                Drogi Witku!
                Miało być tak:
                W naszej okolicy powstały ostatnio dwa nowe lokale: Kawiarenka "Sułtan" i Twój
                barek. Towarzystwo w tych lokalach zaczęło jednak trochę nużyć niektórych
                (przykład: wypowiedź Stoika sprzed kilku godzin), w tym mnie. Napisałem coś, co
                miało być żartobliwą prowokacją, łagodną parodią tego "kawiarniano-barkowego
                światka" - nie rezygnując z próby przekazania czegoś więcej, tego co m.in. Ty
                tak wspaniale odebrałeś. Jak parodia, to parodia... są tu m.in.: Ty -
                właściciel barku, Miriam - śliczna dziewczyna, do której nie pasuje "byczek"
                obok, Stoik - dobrze chyba wyczułem jego podejście (skrępowanie, krzyżówki,
                wyjście), no i Perła - ów podgolony byczek na przepustce z wojska... Tyle... a
                co dalej - widziałeś już sam.
                Pozdrawiam ponownie i ciekaw jestem Twojej reakcji.
                • Gość: M. Re: Noc poza miastem___od_autora_do Witka IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 25.08.01, 10:23
                  Chyba sie wcinam, ale z Twojej Tyu wypowiedzi wynika, ze jak najwlasciwiej
                  odebralam "pierwsze czytanie". Nawet ten ciasny bezinterpunkcyjny nastroj jest
                  jak huk obu lokali.
                  wydaje mi sie, ze podobnie jak wielu uczestnikow forum (widac to w
                  wypowiedziach) odczuwam rodzaj znuzenia - jakby wszystko juz bylo, a nikt umie
                  znalezc ( no moze ja przede wszystkim) odskoczni w nowe pasjonujace tematy.
                  Chcialam temat rozwinac ale juz trabia na dole, ze wyjazd za miasto ma
                  nastapic.
                  Pozdrawiam,
                  M.(algosia)
                • Gość: witek Re: Noc poza miastem___od_Witka_________do_______AUTORA_____ IP: *.chello.pl 25.08.01, 10:41
                  tyu napisał(a):

                  > Drogi Witku!
                  > Miało być tak:
                  > W naszej okolicy powstały ostatnio dwa nowe lokale: Kawiarenka "Sułtan" i Twój
                  > barek. Towarzystwo w tych lokalach zaczęło jednak trochę nużyć niektórych
                  > (przykład: wypowiedź Stoika sprzed kilku godzin), w tym mnie. Napisałem coś, co
                  >
                  > miało być żartobliwą prowokacją, łagodną parodią tego "kawiarniano-barkowego
                  > światka" - nie rezygnując z próby przekazania czegoś więcej, tego co m.in. Ty
                  > tak wspaniale odebrałeś. Jak parodia, to parodia... są tu m.in.: Ty -
                  > właściciel barku, Miriam - śliczna dziewczyna, do której nie pasuje "byczek"
                  > obok, Stoik - dobrze chyba wyczułem jego podejście (skrępowanie, krzyżówki,
                  > wyjście), no i Perła - ów podgolony byczek na przepustce z wojska... Tyle... a
                  > co dalej - widziałeś już sam.
                  > Pozdrawiam ponownie i ciekaw jestem Twojej reakcji.
                  _____________________________________

                  Drogi Tyu. To co piszesz powyżej odczytałem poprawnie. Nawet Stoika
                  rozpoznałem/nie byłem oczywiście pewien do końca/.Bardzo lubię Jego obecność i
                  cenię życzliwość. Mam duże kłopoty w Twoim tekście z łaciną, którą znam na
                  poziomie Cześnika, no może Papkina.
                  Przykro mi bardzo, że sytuacja zrobiła się napięta na tyle, że tak wielu ludzi
                  znowu unika miejsca, w którym myślałem, nie wadząc nikomu będę mógł spotykać się
                  w przyjaznej i pełnej troski O WSZYSTKICH, atmosferze.
                  Robiłem, naiwnie wiele żeby nie urazić moich gości(?). W końcu
                  napisałem "Bar...wzięty !" itd.
                  Nie uważam tym razem, że powinienem ponownie wynosić się "precz".
                  Chciało mi się mieć miejsce, gdzie będziemy mogli pożartować przyjażnie/ nawet
                  prozą/ale również porozmawiać o czymś poważniejszym. Popatrz jaka była reakcja na
                  Scana propozycję "Mustafa''s Jazz Band/ nieopatrznie użył imię Mustafa ja tego się
                  spodziewałem i proponowałem Scan & co..../.Twój tekst pokazał, że wielu odbierało
                  sytuację jako co najmniej niestosowną.
                  "Jeśli nie wiesz jak się zachować zachowuj się przyzwoicie" Słonimski.
                  Pozdrawiam Ciebie i innych życzliwych, wirtualnych przyjaciół, w świecie gdzie
                  emocje nie są jednak WIRUALNE.
                  Witek

                  • Gość: Hiacynt do Witka i jego gości IP: *.klodzko.sdi.tpnet.pl 25.08.01, 12:00
                    Gość portalu: witek napisał(a):

                    > "Jeśli nie wiesz jak się zachować zachowuj się przyzwoicie" Słonimski.
                    > Pozdrawiam Ciebie i innych życzliwych, wirtualnych przyjaciół, w świecie gdzie
                    > emocje nie są jednak WIRUALNE.
                    > Witek

                    Witku, gdyby to były tylko emocje.
                    Ten dzień, który był chyba dniem przesilenia zakończył się Twoim - "Bar...
                    wzięty", które to słowa przeoczyłem. Wyczuwałem atmosferę "tego" dnia a właciwie
                    wieczoru, dlatego krążyłem, ale do Ciebie nie zawitałem. A ty stałeś na skraju
                    bankructwa. Nie przeczytałem tych słów, dlatego potem nie rozumiałem co piszesz
                    do mnie.
                    To nie jest kwestia przyzwoitości według mnie, to jest kwestia uczuć.

                    W Kłodzku słońce, objadę kotlinę, rozejrzę się - ale w górach czuć jesień.
                    Miejsca zamieszkania możecie mi pozazdrościć. Może ktoś chce się ze mną o to
                    pokłócić? smile))
                  • tyu Re: Noc poza miastem___od_autora_do_Witka 25.08.01, 14:37
                    Dziękuję Ci za wszelkie miłe słowa, które w tym wątku (i może nie tylko w tym)
                    kierujesz pod moim adresem. Co do łaciny - fragmenty wierszy Horacego są tuż
                    obok niemal wiernie przetłumaczone. Tam, gdzie jest odstępstwo (np. Leukonoe) -
                    jest ono omówione.
                    Pozdrawiam.

                    P.S. Mówisz i inni mówią - o oczyszczającej burzy. Gdybym wiedział, co z tego
                    wyniknie, nigdy bym jej nie prowokował - nawet, jeśli jest "oczyszczająca".
                    Choć może rzeczywiście - NAJGORSZE minęło, bo dziś COŚ się wyjaśniło... Oby.

                    • Gość: witek Re: Noc poza miastem___do_____AUTORA_____________Witek________________ IP: *.chello.pl 25.08.01, 15:07
                      tyu napisał(a):

                      > Dziękuję Ci za wszelkie miłe słowa, które w tym wątku (i może nie tylko w tym)
                      > kierujesz pod moim adresem. Co do łaciny - fragmenty wierszy Horacego są tuż
                      > obok niemal wiernie przetłumaczone. Tam, gdzie jest odstępstwo (np. Leukonoe) -
                      >
                      > jest ono omówione.
                      > Pozdrawiam.
                      >
                      > P.S. Mówisz i inni mówią - o oczyszczającej burzy. Gdybym wiedział, co z tego
                      > wyniknie, nigdy bym jej nie prowokował - nawet, jeśli jest "oczyszczająca".
                      > Choć może rzeczywiście - NAJGORSZE minęło, bo dziś COŚ się wyjaśniło... Oby.

                      _____________________________________________

                      Drogi Tyu. Czuję się tak skrępowany tym, że spotkały Cię nieprzyjemności za
                      to ,że pozwoliłeś sobie na opisanie tej tak nieprzyjemnej atmosfery w
                      obu "lokalach" gdzie zapomniano o GOŚCIACH również tych potencjalnych.
                      Naprawdę starałem się robić wszystko co gospodarz powinien.
                      Poczułem się w końcu bardzo somotny, rozgoryczony i syrasznie ZAWIEDZIONY.
                      To nie znaczy, że bezbronny...
                      Bardzo Ci jestem wdzięczny za to,że wsparłeś mnie moralnie i jeszcze raz
                      przepraszam za kłopot, który wynika z tego że pozwoliłem sobie BYĆ.
                      Taki to chyba los autorów prac, które wstrząsają nie jednym...

                      Pozdrawiam. Witek
                      PS. Dyskusję z Perłą pozwoliłem sobie przenieść do "barku", bo chyba tam na nią
                      miejsce.
                      • tyu Re: Noc poza miastem___do__Witka___autor_____________ 25.08.01, 15:29
                        Absolutnie nie masz powodów do poczucia winy! Ta sprawa, to pechowe nałożenie
                        się kilku przykrych spraw, w tym co najmniej jednego nieporozumienia. Dyskusja
                        na Forum, to "czubek góry lodowej". Ale dziękuję za duchowe wsparcie, w tym
                        momencie bardzo potrzebne i chyba nie tylko mnie - czasami łatwo się jednak
                        mówi "aequam memento rebus in arduis servare mentem..." (tłumaczenie -
                        w "expose") Pozdrawiam - który to już raz?
                        • Gość: witek Re: Noc poza miastem___do__Witka___autor_____________ IP: *.chello.pl 25.08.01, 15:56
                          tyu napisał(a):

                          > Absolutnie nie masz powodów do poczucia winy! Ta sprawa, to pechowe nałożenie
                          > się kilku przykrych spraw, w tym co najmniej jednego nieporozumienia. Dyskusja
                          > na Forum, to "czubek góry lodowej". Ale dziękuję za duchowe wsparcie, w tym
                          > momencie bardzo potrzebne i chyba nie tylko mnie - czasami łatwo się jednak
                          > mówi "aequam memento rebus in arduis servare mentem..." (tłumaczenie -
                          > w "expose") Pozdrawiam - który to już raz?
                          _________________________________________---

                          Teraz i ja powiem coś mądrego co nasunęło mi się przy okazji gorącej dyskusji nie
                          tylko w Twoim wątku.
                          " Amicos cito noli parare,quos autem paraveris, ne reicias."
                          " Maximum remedium irae dilatio est"
                          Jak widzisz i Cześnik coś tam powiedzieć potrafi.
                          /przepraszam, że jeszcze nie tłumaczę ale to zagadka dla Tyu smile/
                          Pozdrawiam, trzymaj się nasz AUTORZE.
                          Witek

                          • tyu Re: Noc poza miastem___do__Witka___autor_____________ 25.08.01, 18:30
                            Dziękuję za "zagadki". Co do ich trafności - święte słowa, szczególnie tej
                            drugiej: gdybyś mi ją podrzucił wczoraj, tuż przed 23:52...
                            • Gość: witek Re: Noc poza miastem___do__AUTORA____wirtualnego_____KRONIKARZA_______ IP: *.chello.pl 25.08.01, 18:59
                              tyu napisał(a):

                              > Dziękuję za "zagadki". Co do ich trafności - święte słowa, szczególnie tej
                              > drugiej: gdybyś mi ją podrzucił wczoraj, tuż przed 23:52...
                              _______________________________________________________--

                              Gdybym Ci je podrzucił nie powstałby pewnie ten wątek, tak jak i "Barek Kara-
                              Mustafa" gdybym też, tę drugą wcześniej przeczytał.
                              Oto rozwiązanie dla młodych, którzy już tylko angielski biegla znają.
                              I.Nie pozyskuj zbyt szybko przyjaciół, a tych, których już pozyskałeś, nie
                              odtrącaj od siebie.
                              II. Najlepszym lekarstwem na gniew jest zwłoka.
                              Pozdrawiam serdecznie. Witek

                              • Gość: Perła Re: EROTYK DO .......................................... IP: *.lublin.cvx.ppp.tpnet.pl 26.08.01, 00:16
                                Gość portalu: witek napisał(a):

                                > tyu napisał(a):
                                >
                                > > Dziękuję za "zagadki". Co do ich trafności - święte słowa, szczególnie tej
                                >
                                > > drugiej: gdybyś mi ją podrzucił wczoraj, tuż przed 23:52...
                                > _______________________________________________________--
                                >
                                > Gdybym Ci je podrzucił nie powstałby pewnie ten wątek, tak jak i "Barek Kara-
                                > Mustafa" gdybym też, tę drugą wcześniej przeczytał.
                                > Oto rozwiązanie dla młodych, którzy już tylko angielski biegla znają.
                                > I.Nie pozyskuj zbyt szybko przyjaciół, a tych, których już pozyskałeś, nie
                                > odtrącaj od siebie.
                                > II. Najlepszym lekarstwem na gniew jest zwłoka.
                                > Pozdrawiam serdecznie. Witek
                                >

                                Jeszcze chwila, jeszcze moment, jeszcze sekunda, ułamki sekund i... dojdzie do
                                tego po czym zwykle zapala się papierosa...
                                • Gość: Perła Re: EROTYK DO...................... suplement IP: *.lublin.cvx.ppp.tpnet.pl 26.08.01, 00:26
                                  Gość portalu: Perła napisał(a):

                                  > Gość portalu: witek napisał(a):
                                  >
                                  > > tyu napisał(a):
                                  > >
                                  > > > Dziękuję za "zagadki". Co do ich trafności - święte słowa, szczególni
                                  > e tej
                                  > >
                                  > > > drugiej: gdybyś mi ją podrzucił wczoraj, tuż przed 23:52...
                                  > > _______________________________________________________--
                                  > >
                                  > > Gdybym Ci je podrzucił nie powstałby pewnie ten wątek, tak jak i "Barek Ka
                                  > ra-
                                  > > Mustafa" gdybym też, tę drugą wcześniej przeczytał.
                                  > > Oto rozwiązanie dla młodych, którzy już tylko angielski biegla znają.
                                  > > I.Nie pozyskuj zbyt szybko przyjaciół, a tych, których już pozyskałeś, nie
                                  >
                                  > > odtrącaj od siebie.
                                  > > II. Najlepszym lekarstwem na gniew jest zwłoka.
                                  > > Pozdrawiam serdecznie. Witek
                                  > >
                                  >
                                  > Jeszcze chwila, jeszcze moment, jeszcze sekunda, ułamki sekund i... dojdzie do
                                  > tego po czym zwykle zapala się papierosa...


                                  Chłopcy, zwani Tyu i Witek. Nie róbcie z a ż e n o w a n i a innym!
                                • tyu PERŁY_ EROTYK_NA _DRZWIACH _LATRYNY. _DO WITKA 28.08.01, 17:51
                                  Gość portalu: Perła napisał(a):

                                  > Gość portalu: witek napisał(a):
                                  >
                                  > > tyu napisał(a):
                                  > >
                                  > > > Dziękuję za "zagadki". Co do ich trafności - święte słowa, szczególnie tej
                                  > > > drugiej: gdybyś mi ją podrzucił wczoraj, tuż przed 23:52...
                                  > > _______________________________________________________--
                                  > >
                                  > > Gdybym Ci je podrzucił nie powstałby pewnie ten wątek, tak jak i "Barek Ka
                                  > > ra-Mustafa" gdybym też, tę drugą wcześniej przeczytał.
                                  > > Oto rozwiązanie dla młodych, którzy już tylko angielski biegla znają.
                                  > > I.Nie pozyskuj zbyt szybko przyjaciół, a tych, których już pozyskałeś, nie
                                  > > odtrącaj od siebie.
                                  > > II. Najlepszym lekarstwem na gniew jest zwłoka.
                                  > > Pozdrawiam serdecznie. Witek
                                  > >
                                  >
                                  > Jeszcze chwila, jeszcze moment, jeszcze sekunda, ułamki sekund i... dojdzie do
                                  > tego po czym zwykle zapala się papierosa...


                                  Witku!
                                  Nie wiem, co się stało z tym człowiekiem (nie wiem też, co prawda, czy jeszcze
                                  mogę użyć określenia "człowiek" na PERŁĘ: CZŁOWIEK - podobno brzmi dumnie!)
                                  Narwańcem to on zawsze był, ale od kiedy polazł w kamasze, to na dodatek
                                  straszliwie schamiał. Chyba, że te jego przepustki były czysto wirtualne. Wtedy -
                                  faktycznie - jest usprawiedliwiony: po takim poście niektórym wszystko się
                                  kojarzy z jednym. Perłom, jak widać, też.
                                  Pozdrawiam.



                      • Gość: Stoik Do Witka o barku IP: *.toya.net.pl 26.08.01, 01:32
                        Drogi Witku,
                        napisałem, że obchodzę Twój barek szerokim łukiem. Teraz myślę sobie, że mogłeś
                        to źle zrozumieć. Byłeś świetnym gospodarzem, powiedziałbym że za dobrym. Stąd
                        taki u Ciebie tłok. Niedawno uparłem się, żeby do Ciebie zajrzeć, czekałem pod
                        drzwiami z 15 minut, i jak się w końcu dostałem, to przy barze stała jakaś
                        nudna para. Dalej już nie mogłem się dopchnąć. Dlatego teraz już tam nie
                        chadzam, czekam, aż założysz jakiś nowy barek, może ze stolikiem dla tych lekko
                        zakłopotanych...
                        Serdecznie pozdrawiam.
                        • Gość: Perła Re: Do Stoika IP: *.lublin.cvx.ppp.tpnet.pl 26.08.01, 01:55
                          Gość portalu: Stoik napisał(a):

                          > Drogi Witku,
                          > napisałem, że obchodzę Twój barek szerokim łukiem. Teraz myślę sobie, że mogłeś
                          >
                          > to źle zrozumieć. Byłeś świetnym gospodarzem, powiedziałbym że za dobrym. Stąd
                          > taki u Ciebie tłok. Niedawno uparłem się, żeby do Ciebie zajrzeć, czekałem pod
                          > drzwiami z 15 minut, i jak się w końcu dostałem, to przy barze stała jakaś
                          > nudna para. Dalej już nie mogłem się dopchnąć. Dlatego teraz już tam nie
                          > chadzam, czekam, aż założysz jakiś nowy barek, może ze stolikiem dla tych lekko
                          >
                          > zakłopotanych...
                          > Serdecznie pozdrawiam.

                          Stoik, dlaczego TAKI facet jak Ty tak nudzi. Ktoś mi mówił na forum, że wart
                          jesteś niepospolitych spraw. Co z Tobą? Czy Ty ciągle w tej smutnej Witkowej
                          kawiarence chcesz być? Czy Ty właśnie nie domyślasz się tego co powinieneś
                          wiedzieć? Z samej intuicji. Pozdrawiam - Perła
                          • Gość: Stoik Do Perły IP: *.toya.net.pl 26.08.01, 02:46
                            > Stoik, dlaczego TAKI facet jak Ty tak nudzi. Ktoś mi mówił na forum, że wart
                            > jesteś niepospolitych spraw. Co z Tobą? Czy Ty ciągle w tej smutnej Witkowej
                            > kawiarence chcesz być? Czy Ty właśnie nie domyślasz się tego co powinieneś
                            > wiedzieć? Z samej intuicji. Pozdrawiam - Perła

                            Droga Perło,
                            jeżeli TAKI facet TAK nudzi, to znaczy, że naprawdę jest TAKI NUDNY. Nie wierz we
                            wszystko, co ludzie mówią sad(
                            Z intuicją u mnie jeszcze gorzej, jak jakiejś pomocnej kobiety obok nie ma, to
                            jestem bezradny. I dlatego ciągle jeszcze jesteś dla mnie zagadką. Ale jakbyś mi
                            wygarnął, to bym wiedział! Nie krępuj się! Prawdę mówiąc, całe to forum zaczęło
                            mnie już trochę nudzić, mimo że tylu tu świetnych ludzi. Na Kraju więcej się
                            zaczęło dziać. Intuicja mi tylko podpowiada, że czekasz na jakąś bombę zegarową.
                            Ale czy tak jest?
                            I tak, cholera, pozdrawiam.
                            • Gość: Perła Re: DO STOIKA ____ i NIE TYLKO IP: *.lublin.cvx.ppp.tpnet.pl 26.08.01, 12:55
                              Drogi Stoiku

                              Ja Tobie akurat nie będę nic wygarniać. Ja Ci powiem. Bo mam już dość
                              pieprzenia kota za pomocą młota. I obłudy. Cóż, Miriam jak Wiesz była dla
                              wszystkich bardzo ciepła. Ponoć Żydówki tak mają. Ale miedzy nami wywiązała
                              się przyjaźń. Niezwykła, jak to Miriam zawsze mówiła. Pisaliśmy do siebie
                              publicznie. No i co z tego. Ważne, że szczerze. Niektórych to oburzało. I nagle
                              Miriam odchodzi z forum. I pisze dlaczego. Że ma dość "różnych" propozycji
                              składanych poza forum. Nie mam zielonego pojęcia kto i w jakiej ilości. Ale
                              znam Miriam i wiem, że to musiała to być fala powodziowa. Taka, że dziewczyna
                              nie wytrzymała. Co z tego wynika? To, że tu na forum, obok nas są różni bardzo
                              grzeczni chłopcy, którzy oburzają się na nas, a poza forum ślinią się. Nasze
                              rozmowy z Miriam powinny dać tym chłopcom coś do myślenia. Niestety nie dały.
                              Czy Ty Stoik naprawdę nie zwróciłeś uwagi na to co Miriam napisała w
                              pożegnalnym wątku? I czy teraz już rozumiesz?

                              pozdrawiam z rosnącą sympatią - Perła
                              • Gość: Stoik Do Perły IP: 10.0.207.* / 212.191.188.* 26.08.01, 21:15
                                Wiesz, jestem w kropce. Rozumiem, że Miriam została bezlitośnie ugodzona, bo
                                nazbyt się odsłoniła. Za dużo o sobie powiedziała. Dlatego staram się sam nie
                                odsłaniać, nie podaję e-maila itp. I tak już dosyć wypaplałem. Ale nie wiem,
                                czy dobrze zrozumiałem Twoje intencje. Czy chcesz, bym zaczął działać? Jeśli
                                chcesz, mogę spróbować, chociaż wynik jest trudny do przewidzenia.
                                Serdecznie pozdrawiam.
                                • Gość: Perłą Re: Do Stoika IP: *.lublin.cvx.ppp.tpnet.pl 26.08.01, 21:24
                                  Gość portalu: Stoik napisał(a):

                                  > Wiesz, jestem w kropce. Rozumiem, że Miriam została bezlitośnie ugodzona, bo
                                  > nazbyt się odsłoniła. Za dużo o sobie powiedziała. Dlatego staram się sam nie
                                  > odsłaniać, nie podaję e-maila itp. I tak już dosyć wypaplałem. Ale nie wiem,
                                  > czy dobrze zrozumiałem Twoje intencje. Czy chcesz, bym zaczął działać? Jeśli
                                  > chcesz, mogę spróbować, chociaż wynik jest trudny do przewidzenia.
                                  > Serdecznie pozdrawiam.

                                  Dziękuję Ci za wyczucie. Nie, nie chcę żebyś zaczął działać. Wiem co chciałeś
                                  przez to powiedzieć. I Ci za to dziękuję. Chciałem tylko żebyś właśnie Ty
                                  zrozumiał Miriam, mnie i to co tu się ostatnio działo.

                                  pozdrawiam - Perła
                                  • Gość: witek Re: Do Stoika___I__INNYCH___KTÓRZY___SIĘ___NA_TYM__ZNAJĄ_ IP: *.chello.pl 26.08.01, 23:00
                                    Gość portalu: Perłą napisał(a):

                                    > Gość portalu: Stoik napisał(a):
                                    >
                                    > > Wiesz, jestem w kropce. Rozumiem, że Miriam została bezlitośnie ugodzona,
                                    > bo
                                    > > nazbyt się odsłoniła. Za dużo o sobie powiedziała. Dlatego staram się sam
                                    > nie
                                    > > odsłaniać, nie podaję e-maila itp. I tak już dosyć wypaplałem. Ale nie wie
                                    > m,
                                    > > czy dobrze zrozumiałem Twoje intencje. Czy chcesz, bym zaczął działać? Jeś
                                    > li
                                    > > chcesz, mogę spróbować, chociaż wynik jest trudny do przewidzenia.
                                    > > Serdecznie pozdrawiam.
                                    >
                                    > Dziękuję Ci za wyczucie. Nie, nie chcę żebyś zaczął działać. Wiem co chciałeś
                                    > przez to powiedzieć. I Ci za to dziękuję. Chciałem tylko żebyś właśnie Ty
                                    > zrozumiał Miriam, mnie i to co tu się ostatnio działo.
                                    >
                                    > pozdrawiam - Perła

                                    ______________________________
                                    Z tego co przeczytałem, z tym "co tu się ostatnio działo" związane są jakieś
                                    inne, nieuczciwe działania poza Forum w stosunku do Miriam.
                                    Jeśli tak jest, to trzeba to dokładnie wyjaśnić, łącznie z drogą oficjalną.
                                    Witek

                        • Gość: witek Re: Do Witka o barku_________Do_________STOIKA____ZAKŁOPOTANEGO_______ IP: *.chello.pl 26.08.01, 09:53
                          Gość portalu: Stoik napisał(a):

                          > Drogi Witku,
                          > napisałem, że obchodzę Twój barek szerokim łukiem. Teraz myślę sobie, że mogłeś
                          >
                          > to źle zrozumieć. Byłeś świetnym gospodarzem, powiedziałbym że za dobrym. Stąd
                          > taki u Ciebie tłok. Niedawno uparłem się, żeby do Ciebie zajrzeć, czekałem pod
                          > drzwiami z 15 minut, i jak się w końcu dostałem, to przy barze stała jakaś
                          > nudna para. Dalej już nie mogłem się dopchnąć. Dlatego teraz już tam nie
                          > chadzam, czekam, aż założysz jakiś nowy barek, może ze stolikiem dla tych lekko
                          >
                          > zakłopotanych...
                          > Serdecznie pozdrawiam.
                          ________________________________________

                          Uff....Przeczytałem wczorajsze wieczorne posty !! Zakłopotanie ?...Może to
                          najlepsze słowo ? Jak widzisz, pewnie bardzo dobrze, że tam nie bywałeś/prawdą
                          jest, że mi Ciebie brakowało, ale rozumiałem..../.
                          Kiedy 19.08. po ouszczeniu kawiarenki, zakładałem z irytacji barek, wiedziałem,
                          że może spotkać mnie ostracyzm. Nie przypuszczałem jednak/ o naiwny!/,
                          że zostanę potraktowany jak każdy apostata, którego wraz z plemieniem jego
                          wyplenić trzeba.
                          Dziękuję za życzliwą ocenę mnie jako gospodarza, chociaż "powiedziałbym, że za
                          dobrym" przypomina mi trochę powiedzenie, żeby się trzymać sfer gastronomicznych,
                          " jajeczko częściowo nieświeże "...wink
                          Nowego, wytwornego lokalu zakładać nie będę. Zdobyłem wiele ciekawych doświadczeń,
                          wcale nie gastronomicznych...
                          " Ne sutor supra crepidam "

                          Pozdrawiam serdecznie. Witek

                          • Gość: Perła Re: DO PANA WITKA___________ IP: *.lublin.cvx.ppp.tpnet.pl 26.08.01, 11:20
                            Panie Witku

                            Zwracam sie do Pana oficjalnie, ponieważ forma "ty" za bardzo ośmiela. I wtedy
                            mógłbym w końcu napisać: przestań smęcić, smętnym tonem i przestań się tu dawać
                            robić w balona. A tak nigdy tego nie napiszę. Napiszę natomiast Panu, że
                            wiadomość o tym, że nie otwiera Pan nowej kawiarni mnie ucieszyła. Pan nie ma
                            głowy do interesów. ZUPEŁNIE. Co do nowych doświadczeń rzekomo tu zdobytych to
                            mam przeciwne zdanie. Żadnych doswiadczeń Pan tu nie zdobył. Wręcz odwrotnie.
                            Po polsku to się nazywa: wystrychnąć kogoś na dudka. O tym wie tylko wąska
                            grupa ludzi. Ale Pan też może wiedzieć. Trzeba tylko przeczytać cztery wątki.
                            Czytać i myśleć, myśleć... Te wątki to: Sułtan, Mustafa, odejście Miriam i ten.

                            Pozdrawiam Pana - Perła
                            • Gość: Perła Re: DO PANA WITKA___________ jeszcze jedno IP: *.lublin.cvx.ppp.tpnet.pl 26.08.01, 13:31
                              Gość portalu: Perła napisał(a):

                              > Panie Witku
                              >
                              > Zwracam sie do Pana oficjalnie, ponieważ forma "ty" za bardzo ośmiela. I wtedy
                              > mógłbym w końcu napisać: przestań smęcić, smętnym tonem i przestań się tu dawać
                              >
                              > robić w balona. A tak nigdy tego nie napiszę. Napiszę natomiast Panu, że
                              > wiadomość o tym, że nie otwiera Pan nowej kawiarni mnie ucieszyła. Pan nie ma
                              > głowy do interesów. ZUPEŁNIE. Co do nowych doświadczeń rzekomo tu zdobytych to
                              > mam przeciwne zdanie. Żadnych doswiadczeń Pan tu nie zdobył. Wręcz odwrotnie.
                              > Po polsku to się nazywa: wystrychnąć kogoś na dudka. O tym wie tylko wąska
                              > grupa ludzi. Ale Pan też może wiedzieć. Trzeba tylko przeczytać cztery wątki.
                              > Czytać i myśleć, myśleć... Te wątki to: Sułtan, Mustafa, odejście Miriam i ten.
                              >
                              > Pozdrawiam Pana - Perła


                              Nie musisz już czytać. W poście "DO STOIKA_____I NIE TYLKO" napisałem wszystko.
                              Jest tam o:
                              przyzwoitości
                              zażenowaniu
                              niezręcznej sytuacji
                              Na przyszłość bądź ostrożniejszy w wydawaniu opini. Szczególnie w internecie.
                              • Gość: iwona ~~~~~~~~do Perły i zainteresowanych~~~~~~~~ IP: *.lubin.dialog.net.pl 26.08.01, 13:46
                                Gość portalu: Perła napisał(a):

                                > Gość portalu: Perła napisał(a):
                                Napiszę natomiast Panu, że
                                > > wiadomość o tym, że nie otwiera Pan nowej kawiarni mnie ucieszyła. Pan nie
                                > ma
                                > > głowy do interesów. ZUPEŁNIE. Co do nowych doświadczeń rzekomo tu zdobytyc
                                > h to
                                > > mam przeciwne zdanie. Żadnych doswiadczeń Pan tu nie zdobył. Wręcz odwrotn
                                > ie.
                                > > Po polsku to się nazywa: wystrychnąć kogoś na dudka. O tym wie tylko wąska
                                >
                                > > grupa ludzi. Ale Pan też może wiedzieć. Trzeba tylko przeczytać cztery wąt
                                > ki.
                                > > Czytać i myśleć, myśleć... Te wątki to: Sułtan, Mustafa, odejście Miriam i
                                > ten.
                                > >
                                > > Pozdrawiam Pana - Perła
                                >
                                >
                                > Nie musisz już czytać. W poście "DO STOIKA_____I NIE TYLKO" napisałem wszystko.
                                >
                                > Jest tam o:
                                > przyzwoitości
                                > zażenowaniu
                                > niezręcznej sytuacji
                                > Na przyszłość bądź ostrożniejszy w wydawaniu opini. Szczególnie w internecie.

                                Posty w tym wątku robią się coraz mniej zrozumiałe. I coraz bardziej pompatyczne.
                                Po co?? Forum to tylko klawiatura, monitor, myszka. Świat prawdziwy jest
                                wazniejszy.

                                iwona

                                • Gość: Perła Re: ~~~~~~~~do Iwony i zainteresowanych~~~~~~~~ IP: *.lublin.cvx.ppp.tpnet.pl 26.08.01, 15:08
                                  Gość portalu: iwona napisał(a):

                                  > Gość portalu: Perła napisał(a):
                                  >
                                  > > Gość portalu: Perła napisał(a):
                                  > Napiszę natomiast Panu, że
                                  > > > wiadomość o tym, że nie otwiera Pan nowej kawiarni mnie ucieszyła. Pa
                                  > n nie
                                  > > ma
                                  > > > głowy do interesów. ZUPEŁNIE. Co do nowych doświadczeń rzekomo tu zdo
                                  > bytyc
                                  > > h to
                                  > > > mam przeciwne zdanie. Żadnych doswiadczeń Pan tu nie zdobył. Wręcz od
                                  > wrotn
                                  > > ie.
                                  > > > Po polsku to się nazywa: wystrychnąć kogoś na dudka. O tym wie tylko
                                  > wąska
                                  > >
                                  > > > grupa ludzi. Ale Pan też może wiedzieć. Trzeba tylko przeczytać czter
                                  > y wąt
                                  > > ki.
                                  > > > Czytać i myśleć, myśleć... Te wątki to: Sułtan, Mustafa, odejście Mir
                                  > iam i
                                  > > ten.
                                  > > >
                                  > > > Pozdrawiam Pana - Perła
                                  > >
                                  > >
                                  > > Nie musisz już czytać. W poście "DO STOIKA_____I NIE TYLKO" napisałem wszy
                                  > stko.
                                  > >
                                  > > Jest tam o:
                                  > > przyzwoitości
                                  > > zażenowaniu
                                  > > niezręcznej sytuacji
                                  > > Na przyszłość bądź ostrożniejszy w wydawaniu opini. Szczególnie w internec
                                  > ie.
                                  >
                                  > Posty w tym wątku robią się coraz mniej zrozumiałe. I coraz bardziej pompatyczn
                                  > e.
                                  > Po co?? Forum to tylko klawiatura, monitor, myszka. Świat prawdziwy jest
                                  > wazniejszy.
                                  >
                                  > iwona
                                  >

                                  Mylisz się. Są coraz bardziej zrozumiałe i coraz mniej pompatyczne. Dlatego, że o
                                  świecie prawdziwym tu jest.

                                  Perła
            • iwonad Re: Noc poza miastem___od____iwony___do___autora 25.08.01, 11:16
              tyu napisał(a):

              >
              >
              > Oj, jest! Dla autora też. Ale nie o takie przeżycia przecież chodziło! Wolałbym
              >
              > wyłącznie takie, jak te Twoje, a także Hiacynta, Iwony i M(ałgosi) z pierwszej
              > chwili.
              > Jeśli chcesz porozmawiać o "kluczach", myślach przewodnich i "co autor miał na
              > myśli" - jestem do dyspozycji.
              > Dziękuję za pozdrowienia i pozdrawiam również.

              Drogi tyu!!

              Moja pierwsza reakcja po przeczytaniu Twojego tekstu nie była taka jak Małgosi,
              Witka i Hiacynta.
              Przeczytaj temat mojego postu. Przeciez pisze tam - "a ja inaczej".
              Napisałam, że Twój post to "przemiła prowokacja". Może zbyt delikatna byłam.
              Wiedziałam, że rozpętasz burzę. Stało się. Twój wybór. Twoje emocje. Tylko czy
              tak się robi??

              pozdrawiam.iwona
              • tyu Re: Noc poza miastem___od____iwony___do___autora 25.08.01, 15:32
                iwonad napisał(a):


                > Drogi tyu!!
                >
                > Moja pierwsza reakcja po przeczytaniu Twojego tekstu nie była taka jak Małgosi,
                > Witka i Hiacynta.
                > Przeczytaj temat mojego postu. Przeciez pisze tam - "a ja inaczej".
                > Napisałam, że Twój post to "przemiła prowokacja". Może zbyt delikatna byłam.
                > Wiedziałam, że rozpętasz burzę. Stało się. Twój wybór. Twoje emocje. Tylko czy
                > tak się robi??
                >
                > pozdrawiam.iwona

                Oj, Iwono! Twoja kobieca intuicja nie zawiodła Cię! I dobrze mi tak: mój wybór i -
                teraz - moje emocje. Oraz pech... choć może jednak okaże się, że nie do końca?
          • Gość: Perła Re: Szczególnie do WITKA to jest IP: *.lublin.cvx.ppp.tpnet.pl 25.08.01, 13:28
            Witaj Witku

            Mam wrażenie od pewnego czasu, że za bardzo niektóre sprawy bierzesz serio.
            Wyluzuj się. Co to słów, które używasz: niestosowność sytuacji, przyzwoitość
            itd. to na forum wszystko jest przyzwoite o ile szczere jest. Gorzej gdy ktoś
            podkreśla tu PUBLICZNIE jaki przyzwoity jest, a poza forum uwielbia NIESTOSOWNE
            SYTUACJE właśnie. Dla podkreślenia, bo jesteś poważny facet, to: nie o Tobie
            piszę bo Cię nie znam, tylko tak ogólnie.

            pozdrawiam - Perła
            • Gość: witek Re: Szczególnie do WITKA to jest________wstępna odpowiedż _______Witka IP: *.chello.pl 25.08.01, 13:55
              Gość portalu: Perła napisał(a):

              > Witaj Witku
              >
              > Mam wrażenie od pewnego czasu, że za bardzo niektóre sprawy bierzesz serio.
              > Wyluzuj się. Co to słów, które używasz: niestosowność sytuacji, przyzwoitość
              > itd. to na forum wszystko jest przyzwoite o ile szczere jest. Gorzej gdy ktoś
              > podkreśla tu PUBLICZNIE jaki przyzwoity jest, a poza forum uwielbia NIESTOSOWNE
              >
              > SYTUACJE właśnie. Dla podkreślenia, bo jesteś poważny facet, to: nie o Tobie
              > piszę bo Cię nie znam, tylko tak ogólnie.
              >
              > pozdrawiam - Perła
              __________________________________
              Witaj. Zapraszam do Barku Kara- Mustafa, gdzie przy zimnym piwie postaram się
              odpowiedzieć Ci tak, żebyśmy zaczęli się wzajem rozumiec i szanować swój sposób
              odbierania, nawet wirtualnej rzeczywistości./chyba lepiej będzie mówić nie w
              wątku Tyu ,któremu dostaje sie nie za swoje sprawy-pozdrawiam Tyu/.
              Daj mi proszę chwilę na rozpakowanie zakupów/w tym piwa/ i zebranie się do
              odpowiedzi.

              Pozdrawiam Witek

              • Gość: Perła Re: Szczególnie do WITKA to jest________wstępna odpowiedż _______Witka IP: *.lublin.cvx.ppp.tpnet.pl 25.08.01, 14:26
                Gość portalu: witek napisał(a):

                > Gość portalu: Perła napisał(a):
                >
                > > Witaj Witku
                > >
                > > Mam wrażenie od pewnego czasu, że za bardzo niektóre sprawy bierzesz serio
                > .
                > > Wyluzuj się. Co to słów, które używasz: niestosowność sytuacji, przyzwoito
                > ść
                > > itd. to na forum wszystko jest przyzwoite o ile szczere jest. Gorzej gdy k
                > toś
                > > podkreśla tu PUBLICZNIE jaki przyzwoity jest, a poza forum uwielbia NIESTO
                > SOWNE
                > >
                > > SYTUACJE właśnie. Dla podkreślenia, bo jesteś poważny facet, to: nie o Tob
                > ie
                > > piszę bo Cię nie znam, tylko tak ogólnie.
                > >
                > > pozdrawiam - Perła
                > __________________________________
                > Witaj. Zapraszam do Barku Kara- Mustafa, gdzie przy zimnym piwie postaram się
                > odpowiedzieć Ci tak, żebyśmy zaczęli się wzajem rozumiec i szanować swój sposób
                >
                > odbierania, nawet wirtualnej rzeczywistości./chyba lepiej będzie mówić nie w
                > wątku Tyu ,któremu dostaje sie nie za swoje sprawy-pozdrawiam Tyu/.
                > Daj mi proszę chwilę na rozpakowanie zakupów/w tym piwa/ i zebranie się do
                > odpowiedzi.
                >
                > Pozdrawiam Witek
                >

                czekam, oczywiście
      • Gość: Miriam Re: Noc poza miastem do Hiacynta IP: *.lodz.cvx.ppp.tpnet.pl 24.08.01, 23:24
        Gość portalu: Hiacynt napisał(a):

        >
        > Noc poza miastem w górach. Nad morzem noc, (...) piękna noc.
        >
        \
        Pozwoliłam sobie na korektę Twych pieknych słów. O tak, Hiacynt, własnie, o to
        chodzi. pozdrawiam Cię Miriam
        • Gość: Hiacynt Re: do Miriam IP: *.klodzko.sdi.tpnet.pl 25.08.01, 00:07
          Gość portalu: Miriam napisał(a):

          > Gość portalu: Hiacynt napisał(a):
          >
          > >
          > > Noc poza miastem w górach. Nad morzem noc, (...) piękna noc.
          > >
          > \
          > Pozwoliłam sobie na korektę Twych pieknych słów. O tak, Hiacynt, własnie, o to
          > chodzi. pozdrawiam Cię Miriam

          Miriam, oczywiście dużo lepiej brzmi.
          Ja - to góry, ale pisząc przypomniałem sobie o morzu - konkretnie o Chałupach.
          Dlatego było "też", ale dla mnie noc to góry. Też, było dla tych co pamiętają
          rozgwieżdzone niebo nad morzem. Nie wiem czy czytałaś Lema "Powrót z gwiazd".
          Jeżeli masz to przeczytaj ostatnie kilka kartek, a zrozumiesz. Lem musiał to
          pisać w Tatrach.
          Twoja ręka ulepszyła to zdanie, ale zmieniła przekaz.
          Pozdrawiam wszystkie nocne Marki
          Noc zmienia nasze dzienne plany
    • Gość: Perła Re: do Autora to jest IP: *.lublin.cvx.ppp.tpnet.pl 24.08.01, 23:04
      Witaj Tyu

      Świetny tekst. To bezkompromisowe odrzucenie wszelkich znaków interpunkcyjnych,
      to chyba od mistrza Prowokata masz (pamiętasz go?). Ale całość przekroczyła swą
      masę krytyczną w momencie gdy użyłeś TYLKO jednej wielkiej litery. Czytałem to
      z bijącym sercem czekając na tą drugą. A Ty mistrzu, nie! Ta uczta musi się
      odbyć w duszy czytelnika. Myślę, że dyskusja o tym co chciałeś przez to
      wyrazić, przekroczy wymiar tego skromnego forum i trafi pod strzechy. Aha, co
      to treści, to też ma swój wymiar. Ciekawe studium opętania zmysłowego. Czekam z
      niecierpliwością na dalsze Twoje wątki.

      Pozdrawiam wyjątkowo serdecznie - Perła
      • Gość: Miriam Re: Do Tyu IP: *.lodz.cvx.ppp.tpnet.pl 24.08.01, 23:21
        Bardzo z Tobą współczuję Tyu. Ten tekst jest sygnałem, że powinniśmy zadbać o
        komfort psychiczny naszego Drogiego Tyu, bo nie jest mu lekko. Ten potok słów
        bezmiernych, pełnych emfazy, wzlotów i upadków, zakrztuszania się spalinami,
        pokasływania, odkasływania, próby pomocy sobie sokiem, podłym okazuje się -
        wreszcie ucieczka... Wielki chaos Tyu, a tu, u nas, za NASZYM miastem - jest
        spokojnie. Spiewa sobie Billie Holiday z Gardenią, sączymy sobie słowa i soki z
        tych słów, bardzo nam to smakuje. Zamyślamy się, mało mówimy. Cudownie jest,
        powietrze pachnie...
        Miejsca o których piszesz. Tak. Niech pomyslę. Niech pozwolę swoim myślom w
        tonacji majorowej uwolnić się, i powiedzieć, że -
        To złe miejsce
        i bardzo dziwię się miłości
        że do tej pory nie rozgięła zwiniętych nóg
        nie zeskoczyła lekko
        i nie poszła.

        Tu za miastem, będzie Jej lepiej. Zrozumieją ją i przyjmą. Dostanie soku
        malinowego i pójdzie spać z nami do łóżka w płatkach i różyczkach.
        Życzymy Ci dobrej, spokojnej i owocnej nocy (pluralis był - konieczny)
        Miriam


        Nie doczytałam do końca - wybacz.
        • Gość: Perła Re: MIRIAM_______________ IP: *.lublin.cvx.ppp.tpnet.pl 24.08.01, 23:31
          Miriam, kochanie czytasz w moich myślach. Wychodziłem zdziwiony, że to robię a
          Ty Najdroższa wyciągnęłaś rękę i powiedziałaś: zostań. Słowa i milczenie z
          ZAPACHU biorą się. Za NASZYM miastem jesteśmy.
          • Gość: Miriam Re: PERŁA_______________ IP: *.lodz.cvx.ppp.tpnet.pl 24.08.01, 23:42
            Gość portalu: Perła napisał(a):

            Miriam, kochanie czytasz w moich myślach. Wychodziłem zdziwiony, że to robię a
            Ty Najdroższa wyciągnęłaś rękę i powiedziałaś: zostań. Słowa i milczenie z
            ZAPACHU biorą się. Za NASZYM miastem jesteśmy.

            Oczywiście Perła, jak zawsze, jak zawsze... Wyjrzelismy z naszego miasta, Tyu
            uprzedził nas o woni która poza nim panuje i wracamy do nas!
            Bardzo serdeczne pozdowienia
            Miriam i Perła
            • Gość: Perła Re: MIRIAM_______________TYU IP: *.lublin.cvx.ppp.tpnet.pl 24.08.01, 23:49
              Gość portalu: Miriam napisał(a):

              > Gość portalu: Perła napisał(a):
              >
              > Miriam, kochanie czytasz w moich myślach. Wychodziłem zdziwiony, że to robię a
              > Ty Najdroższa wyciągnęłaś rękę i powiedziałaś: zostań. Słowa i milczenie z
              > ZAPACHU biorą się. Za NASZYM miastem jesteśmy.
              >
              > Oczywiście Perła, jak zawsze, jak zawsze... Wyjrzelismy z naszego miasta, Tyu
              > uprzedził nas o woni która poza nim panuje i wracamy do nas!
              > Bardzo serdeczne pozdowienia
              > Miriam i Perła


              Miriam, tylko tak, idziemy tam gdzie o pamiętniku hiszpańskim opowiadałaś mi.

              Bardzo serdeczne pozdrowienia dla Ciebie Tyu
              Miriam i Perła
              • tyu Re: Do MIRIAM_I _PERŁY_____TYU 24.08.01, 23:52
                Tak pozdrawiacie i pozdrawiacie... no, dobrze - wzajemnie! Szczęśliwej drogi!
                Mnie tu dobrze.
                • miriamfirst Re: MIRIAM_ do ____TYU 25.08.01, 00:05
                  tyu napisał(a):

                  > Tak pozdrawiacie i pozdrawiacie... no, dobrze - wzajemnie! Szczęśliwej drogi!
                  > Mnie tu dobrze.

                  Otóż wcale nie jest Ci dobrze! I nie zrobiłes tego, co obiecałeś. A jutro, proszę
                  aby niedawnej tradycji stało się zadość. M.
                  • Gość: Stoik Sami znajomi IP: *.toya.net.pl 25.08.01, 00:33
                    Ominąłem kawiarenkę, dużym łukiem obszedłem barek. Zbyt popularne to się stały
                    lokale. Potrzeba świeżego powietrza pognała mnie w ciemną noc. I tu
                    niespodzianka. Tyu, Witek, Miriam, Iwona, Perła, Hiacynt - sami znajomi. Kilku
                    jeszcze brakuje. W nocy ciężko czytać o nocy, choć i w tej literackiej pełno
                    znajomych się poniewiera. Trochę zbyt czarna ta noc... Ale niedługo świt i
                    nawet Miriam co o szabacie z lekka zapomniała ocknie się...
                  • tyu Re: MIRIAM_ do ____TYU 25.08.01, 07:22
                    miriamfirst napisał(a):

                    > tyu napisał(a):
                    >
                    > > Tak pozdrawiacie i pozdrawiacie... no, dobrze - wzajemnie! Szczęśliwej drogi!
                    > > Mnie tu dobrze.
                    >
                    > Otóż wcale nie jest Ci dobrze! I nie zrobiłes tego, co obiecałeś. A jutro, pros
                    > zę aby niedawnej tradycji stało się zadość. M.


                    A wcześniej było tak:
                    Gość portalu: Miriam napisał(a):

                    > Bardzo z Tobą współczuję Tyu. Ten tekst jest sygnałem, że powinniśmy zadbać o
                    > komfort psychiczny naszego Drogiego Tyu, bo nie jest mu lekko. Ten potok słów
                    > bezmiernych, pełnych emfazy, wzlotów i upadków, zakrztuszania się spalinami,
                    > pokasływania, odkasływania, próby pomocy sobie sokiem, podłym okazuje się -
                    > wreszcie ucieczka... Wielki chaos Tyu, a tu, u nas, za NASZYM miastem - jest
                    > spokojnie. Spiewa sobie Billie Holiday z Gardenią, sączymy sobie słowa i soki z
                    > tych słów, bardzo nam to smakuje. Zamyślamy się, mało mówimy. Cudownie jest,
                    > powietrze pachnie...
                    > Miejsca o których piszesz. Tak. Niech pomyslę. Niech pozwolę swoim myślom w
                    > tonacji majorowej uwolnić się, i powiedzieć, że -
                    > To złe miejsce
                    > i bardzo dziwię się miłości
                    > że do tej pory nie rozgięła zwiniętych nóg
                    > nie zeskoczyła lekko
                    > i nie poszła.
                    >
                    > Tu za miastem, będzie Jej lepiej. Zrozumieją ją i przyjmą. Dostanie soku
                    > malinowego i pójdzie spać z nami do łóżka w płatkach i różyczkach.
                    > Życzymy Ci dobrej, spokojnej i owocnej nocy (pluralis był - konieczny)
                    > Miriam
                    >
                    >
                    > Nie doczytałam do końca - wybacz.


                    I ja też wczoraj nie doczytałem (w każdym razie - nie TAK jak powinienem) Twoich
                    słów. Te pierwsze nie były przyjemne - nie wiem za co, zawsze deklarowałem Ci
                    moją ogromną sympatię - ale koniec był taki, jak zawsze Ty - miły i ciepły. Ja...
                    byłem do końca niemiły, mimo tego ciepła.
                    Jeśli "niedawną tradycją" nazywasz moje przeprosiny - masz je już w tej chwili.
                    Jeśli to za mało - a obawiam się, że tak - wyznacz karę. Jakakolwiek będzie -
                    chętnie ją poniosę, byle było jak dawniej.
                    tyu

                    • tyu Re: TYU_DO_MIRIAM ___(TERAZ I WTEDY) 25.08.01, 07:25
                      Pisząc do Ciebie myślałem o treści, nie o nagłówku, chciałem by dotarła jak
                      najszybciej. Stąd w pośpiechu nie zmieniony tytuł. Ma być taki, jak teraz.
                      Przepraszam jeszcze raz i pozdrawiam - jeśli pozwolisz.
      • Gość: Sabina Re: do Autora to jest IP: 144.138.113.* 27.08.01, 11:39
        Ja nie bylabym az tak wyrozumiala!!
        "Po polsku to po prostu niezrozumiale jest. "

        ZWLASZCZA POD STRZECHA , Panie Perla!

        Sabina
    • Gość: Perła Re: do Wszystkich REFLEKSJA jest IP: *.lublin.cvx.ppp.tpnet.pl 25.08.01, 02:15
      Po czym można poznać chama? Po tym, że na początku grzeczny jest. To mądry
      człowiek powiedział i w pamiętniku zapisał - Perła
      • Gość: M. Re: do Wszystkich REFLEKSJA jest IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 25.08.01, 08:38
        Wiesz Perla, poczulam sie dotknieta. Oczywiscie nie znajac Ciebie, nie powinnam
        generalizowac. Natomiast powiem, ze niektore Twoje wypowiedzi wyglaszane sa z
        wdziekiem slonia wskakujacego do malego baseniku, nie baczac na innych sie
        kapiacych.
        Pozdrawiam,
        M.
        • Gość: Perła Re: do M. IP: *.lublin.cvx.ppp.tpnet.pl 25.08.01, 11:04
          Gość portalu: M. napisał(a):

          > Wiesz Perla, poczulam sie dotknieta. Oczywiscie nie znajac Ciebie, nie powinnam
          >
          > generalizowac. Natomiast powiem, ze niektore Twoje wypowiedzi wyglaszane sa z
          > wdziekiem slonia wskakujacego do malego baseniku, nie baczac na innych sie
          > kapiacych.
          > Pozdrawiam,
          > M.

          Witaj Małgorzato

          Nie bardzo rozumiem czym poczułaś się dotknięta. Czasami jest tak, że czytasz i
          nierozumiesz. Bo to zostało napisane dla tych którzy ZROZUMIEJĄ.

          pozdrawiam - Perła

          • Gość: Hiacynt do Perły i M. i do wszystkich którzy na chwilę się oddalili od siebie IP: *.klodzko.sdi.tpnet.pl 25.08.01, 11:25
            Gość portalu: Perła napisał(a):

            > Gość portalu: M. napisał(a):
            >
            > > Wiesz Perla, poczulam sie dotknieta. Oczywiscie nie znajac Ciebie, nie pow
            > innam
            > >
            > > generalizowac. Natomiast powiem, ze niektore Twoje wypowiedzi wyglaszane s
            > a z
            > > wdziekiem slonia wskakujacego do malego baseniku, nie baczac na innych sie
            >
            > > kapiacych.
            > > Pozdrawiam,
            > > M.
            >
            > Witaj Małgorzato
            >
            > Nie bardzo rozumiem czym poczułaś się dotknięta. Czasami jest tak, że czytasz i
            >
            > nierozumiesz. Bo to zostało napisane dla tych którzy ZROZUMIEJĄ.
            >
            > pozdrawiam - Perła

            Jeżeli Perła właściwie zrozumiałeś wypowiedź M. (Małgorzaty), to Twoja odpowiedż
            była takim wskoczeniem do baseniku.
            Chyba, że nie zrozumiałeś, to tym bardziej nie powinieneś tak odpisywać.
            Najważniejsze są intencje. Ja też teraz świadomie wskoczyłem do Twojego baseniku.
            Ale świadomie i celowo. Przepraszam, że może to brzmieć mentorsko.
            Pozdrawiam wszystkich którzy na chwilę się oddalili.
            Na burzę zanosiło się od kilka dni, przyszła bardzo gwałtownie i była gwałtowna.
            Niektórzy z nas nie byli na nią przygotowani, zaskoczeni przemokliśmy do suchej
            nitki. Ale to tylko burza. Wszyscy ją bardzo odczuliśmy. Odeszła i chyba
            oczyściła powietrze.
            Jeszcze raz pozdrawiam wszystkich gości kawiarenki, barku, baletu powojów,
            groszków, róż i wszystkich wątków które są przesiąknięte Miriam.
            Miriam napisała kiedyś prowokująco, o potędze umysłów jakie tutaj spotkała.
            Bardzo się myliła - to jest potęga uczuć, i to uczucia powodują, że tu jesteśmy.
            Rozum też, ale po wtóre.
            • Gość: Perła Re: do Perły i M. i do wszystkich którzy na chwilę się oddalili od sie IP: *.lublin.cvx.ppp.tpnet.pl 25.08.01, 12:23
              Gość portalu: Hiacynt napisał(a):

              > Gość portalu: Perła napisał(a):
              >
              > > Gość portalu: M. napisał(a):
              > >
              > > > Wiesz Perla, poczulam sie dotknieta. Oczywiscie nie znajac Ciebie, ni
              > e pow
              > > innam
              > > >
              > > > generalizowac. Natomiast powiem, ze niektore Twoje wypowiedzi wyglasz
              > ane s
              > > a z
              > > > wdziekiem slonia wskakujacego do malego baseniku, nie baczac na innyc
              > h sie
              > >
              > > > kapiacych.
              > > > Pozdrawiam,
              > > > M.
              > >
              > > Witaj Małgorzato
              > >
              > > Nie bardzo rozumiem czym poczułaś się dotknięta. Czasami jest tak, że czyt
              > asz i
              > >
              > > nierozumiesz. Bo to zostało napisane dla tych którzy ZROZUMIEJĄ.
              > >
              > > pozdrawiam - Perła
              >
              > Jeżeli Perła właściwie zrozumiałeś wypowiedź M. (Małgorzaty), to Twoja odpowied
              > ż
              > była takim wskoczeniem do baseniku.
              > Chyba, że nie zrozumiałeś, to tym bardziej nie powinieneś tak odpisywać.
              > Najważniejsze są intencje. Ja też teraz świadomie wskoczyłem do Twojego basenik
              > u.
              > Ale świadomie i celowo. Przepraszam, że może to brzmieć mentorsko.
              > Pozdrawiam wszystkich którzy na chwilę się oddalili.
              > Na burzę zanosiło się od kilka dni, przyszła bardzo gwałtownie i była gwałtowna
              > .
              > Niektórzy z nas nie byli na nią przygotowani, zaskoczeni przemokliśmy do suchej
              >
              > nitki. Ale to tylko burza. Wszyscy ją bardzo odczuliśmy. Odeszła i chyba
              > oczyściła powietrze.
              > Jeszcze raz pozdrawiam wszystkich gości kawiarenki, barku, baletu powojów,
              > groszków, róż i wszystkich wątków które są przesiąknięte Miriam.
              > Miriam napisała kiedyś prowokująco, o potędze umysłów jakie tutaj spotkała.
              > Bardzo się myliła - to jest potęga uczuć, i to uczucia powodują, że tu jesteśmy
              > .
              > Rozum też, ale po wtóre.


              Witaj Hiacynt

              Nie bardzo wiem o co ta "awantura", ale w jednym masz rację. Burza oczyszcza.

              pozdrawiam - Perła
          • Gość: M. Re: do M. IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 25.08.01, 11:27
            Powiedz to tym, ktorych slon ochlapal albo przygniotl.
            Pozdrawiam
            M.
            • Gość: Perła Re: do M. IP: *.lublin.cvx.ppp.tpnet.pl 25.08.01, 12:20
              Gość portalu: M. napisał(a):

              > Powiedz to tym, ktorych slon ochlapal albo przygniotl.
              > Pozdrawiam
              > M.

              Małgorzato

              Prawdopodobnie nie wyczułem Twoich intencji. Tak jak i Ty nie mogłaś mnie
              zrozumieć bo napisałem to do konkretnej osoby. Tym bardziej Cię przepraszam za
              przykrość, którą Ci sprawiłem.

              Perła
              • Gość: M. Re: do Perly IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 25.08.01, 14:43
                To Ty wybacz staruszce, ze pokasala. Staruszcze, bo tak sie czasem czuje, jak
                nie moge zlapac nastroju mlodzienczego entuzjazmu - I SIE WKURZAM(!). Do etapu
                poblazliwej dojrzalosci jeszcze widac nie doszlam, ponoc nie wszystkim sie to
                udaje do lat poznych.
                Miriam nas zostawila, ja zamiast jechac na lono natury - musze siedziec
                niespodziewanie w Warszawie. Tutaj burza juz byla a ja mam ochote dmuchac w
                niebo, zeby rozpedzic te chmury, ktore zdaja sie krazyc. A moze przejdzie
                bokiem?
                Pozdrawiam,
                M.
      • Gość: witek Re: do Wszystkich REFLEKSJA jest IP: *.chello.pl 25.08.01, 08:40
        Gość portalu: Perła napisał(a):

        > Po czym można poznać chama? Po tym, że na początku grzeczny jest. To mądry
        > człowiek powiedział i w pamiętniku zapisał - Perła
        ________________________________________


        Taak... to chyba prawda jest....
        Witek

        • Gość: Perła Re: do WITKA REFLEKSJA jest IP: *.lublin.cvx.ppp.tpnet.pl 25.08.01, 13:54
          Gość portalu: witek napisał(a):

          > Gość portalu: Perła napisał(a):
          >
          > > Po czym można poznać chama? Po tym, że na początku grzeczny jest. To mądry
          >
          > > człowiek powiedział i w pamiętniku zapisał - Perła
          > ________________________________________
          >
          >
          > Taak... to chyba prawda jest....
          > Witek
          >

          Taaaak, teraz ja powiem. Mam wrażenie Witku, że jesteś bardzo fajny facet.
          Naprawdę! Ale czy Ty wiesz co to naprawdę internet jest? A czy Ty wiesz, co to za
          uczucie spotkać na portalu PRZYZWOITEGO człowieka, a na innym ten sam świnią
          jest? Mnie się to już kilka razy przytrafiło. I niczemu się nie dziwię. A nie,
          dziwię się. Dziwię się NAIWNOŚCI ludzi w internecie. Pamiętaj: nie bądź taki ufny
          dopóki nie porozmawiasz z kimś poza netem. Pamiętaj o tym! Napisałem Ci post,
          powyżej "Szczególnie do WITKA to jest". Przeczytaj i wyciągnij wnioski. A jak
          chcesz w internecie komuś dołożyć to rób to bezpośrednio. Po co tu aluzje?

          pozdrawiam - Perła
    • Gość: Hiacynt Hiacynt ponownie odczytuje "Noc poza miastem" IP: *.klodzko.sdi.tpnet.pl 25.08.01, 22:03
      Pierwsze odczytanie:
      Tytuł miriamowski, a to Ty Tyu. Wątek może się ładnie rozrosnąć.
      Noc poza miastem w górach. Nad morzem noc, to też jest piękna noc.
      Ale noc poza miastem w mieście, też może się wydarzyć. To nie paradoks.

      Ponowne odczytanie, czyli drugie - a właściwie pierwsze.
      Tytułem wstępu:
      Moje życie to książki - kilka tysiący książek przeczytanych.
      Niedawno - czyli kilka lat temu - stwierdziłem, że nie umiem czytać.
      Pierwsze stronice, potem wzrok błądził - zanurzałem się we własnych myślach,
      kartkowałem - odkładałem.
      Kilka dni temu powtórnie sięgnąłem do "Dzienników" Kisiela i czytam:
      "Prof. Kleiner twierdził, że od pewnego wieku nie należy książek czytać, a
      tylko je przeglądać, zakreślając co ważniejsze" - uzyskałem rozgrzeszenie.
      Bardzo uważnie czytam co wszyscy piszecie, gdyż my przecież rozmawiamy.

      Są tacy którzy w głowie
      hodują ogrody
      a włosy ich są ścieżkami
      do miast słonecznych i białych

      łatwo im pisać
      zamykają oczy
      a już z czoła spływają
      ławice obrazów
      (...)
      innym zielony dzwon drzewa
      niebieski dzwan wody
      (...)

      Tak pisze Miriam jak jest w natchnieniu - przepięknie.
      "Noc poza miastem" - tytuł miriamowski, jakby się to czytało...

      Autor Tyu - przebiegłem wzrokiem, ale nie czytałem, napisałem - noc w mieście
      poza miastem. Dopiero teraz przeczytałem - po prostu miałem czas.
      I piszę z zazdrością - jak to się czyta.
      Napisałem z zazdrością bo któż usłyszy jak wypowiadam to zdanie, "jak to się
      czyta"!!! W podobnym klimacie, beznamiętnie mówił Filipski swój więzienny
      monodram.
      A dlaczego tak dobrze się czyta? Gdyż autor rozmawia ze sobą, przeżywa na głos,
      pisze o kluczu ale to tylko dymna zasłona, on tę noc przeżył. Nie wiem jak
      długo trwała - godzinę, dwie ?
      Ale jest jeszcze inny czas - nie do zmierzenia.

      "Rozstanie z forum - Miriam"
      Iwona która obecna była i w "Sułtanie" i u Mustafy napisała "Proszę nie rób
      tego". Ci którzy się z Miriam spotykali w tych naszych przystaniach, gdzie
      zbieraliśmy siły do kolejnych potyczek, napisali to samo.
      "Na burzę zanosiło się od kilka dni, przyszła bardzo gwałtownie i była
      gwałtowna. Niektórzy z nas nie byli na nią przygotowani, zaskoczeni
      przemokliśmy do suchej nitki."
      Witek ciągle obecny - przeczuwał nadejście tej burzy, usiłował jej zapobiec. Ja
      byłem w tych dniach stale obecny - jeżeli nie w środku, to krążyłem w pobliżu.
      Nie będę pisał o swych staraniach, o swym refleksie smile.
      Iwona intuicyjnie to nadciąganie burzy przeczuwała.
      Żeby wiedzieć jak narastało napięcie, trzeba było być z nami.

      Teraz przybyło kilku forumiczów i piszą: "jesteś jedną z ofiar, kanibalizm
      zwyciężył, zwyciężyło chamstwo - a wręcz piszą o szowiniźmie i o zdobywaniu
      pozycji wroga". Czy to tak było??!!
      Kto im odpowie! Czekałem cały dzień i cisza.
      Jest mi bardzo przykro, właśnie ze względu na tych, którzy powinni wyjaśnić.
      TO NIE TAK Będę jeszcze czekał.
      Na koniec. Ja z Tyu prawie nie dyskutuję, ostatnio zaczęliśmy rozmawiać.
      Właśnie dzięki "Sułtanowi" Miriam i Witka "Mustafie". Nasze poglądy są tak
      diametralnie różne, że żadnej dyskusji być nie mogło.
      Jak kiedyś pisał Perła i co do niego napisałem chyba pamięta. Dlatego czułem
      się zobowiązany do skreślenia tych słów. Hiacynt

      ps. Miriam pisała o Mumii z zachwytem - dzisiaj stwierdziłem - Canal +,
      wiadomo, po lewej stronie mają swe francuskie serduszko. Ja jestem Wizja + HBO
      - Koń Trojański Ameryki w Europie i u mnie cóż to leciało?
      "Zmęczenie materiału" - pierwsze słowa rezenzji GW: skutki niebezpiecznej
      rywalizacji dwóch... - ale dalej już się nie zgadza. Canal+Wizja fuzja
      nastąpiła, czy to dla nas nie znak? Pozdrawiam wszyskich bywalców. Witek
      napisał, że chciał byśmy sie polubili. Ponownie się myli. To już dawno
      nastąpiło. Nie ma osoby w naszym gronie której bym nie lubił - a do naszych Pań
      mam słabość. Mam nadzieję, że jeszcze nie raz się spotkamy ....
      Jeżeli kogoś uraziłem to przepraszam.
    • Gość: Perła Re: Noc poza miastem przeczytałem jeszcze raz i wiem IP: *.lublin.cvx.ppp.tpnet.pl 26.08.01, 00:36
      Czy wszystkich tu już popierdoliło na tym forum? Ludzie! To ma być wojna
      polityczna. A niektórzy, że nie, kochajmy się! A jak się ktoś kocha normalnie
      to zaraz że z a ż e n o w a n i e jest. No co to kurwa jest? Luzera trzeba mi.
      To jest KTOŚ. Luka też. Wracaj przyjacielu, bo KURESTWO tu jest.
      • Gość: scan Re: Noc poza miastem przeczytałem jeszcze raz i wiem IP: *.home.net.pl 26.08.01, 00:41
        Na ogół jeszcze forma jest. Nie mówię o klasie.
        • Gość: Perła Re: Do scana IP: *.lublin.cvx.ppp.tpnet.pl 26.08.01, 00:50
          Gość portalu: scan napisał(a):

          > Na ogół jeszcze forma jest. Nie mówię o klasie.

          Przyjacielu, czy mogę tak Cię nazwać? Nie mam ochoty na dywagację. Bo ja, zawsze
          Perłą jestem, pamiętaj! A Perła sama w sobie ma klasę. I Perła, uwierz mi, wie o
          czym pisze.

          • Gość: Scan Re: Do Perły IP: *.home.net.pl 26.08.01, 00:56
            Perło,
            Ja nie wnikam w treść i racje. Tylko w to, że jeden lubi ostrygi w szampanie, a
            drugi mielonego.
            • Gość: Perła Re: Do Scana IP: *.lublin.cvx.ppp.tpnet.pl 26.08.01, 01:03
              Gość portalu: Scan napisał(a):

              > Perło,
              > Ja nie wnikam w treść i racje. Tylko w to, że jeden lubi ostrygi w szampanie, a
              >
              > drugi mielonego.

              Wiesz Scan, czasami mielony taż na stole porzebny jest. Oczywiście w gąszczu
              ostryg w szmpanie. Taki chamski posiłek. Bo wtedy "arystokracja" widzi, że inni
              ludzie są. Normalni, bez pieprzenia o żywych obrazach.

              • Gość: Scan Re: Do Perły IP: *.home.net.pl 26.08.01, 01:10
                Perła, wstecz parę postów pisałeś "bez dywagacji....." Więc bez dywagacji. Bo
                to niczego nie zmieni i nie rozwiąże. Zostańmy przy swoim.
                Ja "Złotego Króla" lubię.
                Pozdrawiam
                Scan
                • Gość: Perła Re: Do Scana IP: *.lublin.cvx.ppp.tpnet.pl 26.08.01, 01:21
                  Gość portalu: Scan napisał(a):

                  > Perła, wstecz parę postów pisałeś "bez dywagacji....." Więc bez dywagacji. Bo
                  > to niczego nie zmieni i nie rozwiąże. Zostańmy przy swoim.
                  > Ja "Złotego Króla" lubię.
                  > Pozdrawiam
                  > Scan

                  A ja Scan, nie wiem dlaczego, bo Cię nie znam, lubię jak piszesz. Cholera, jak
                  mało kto na tym pierdolonym forum, potrafisz rzucać urok na świnie (pamiętasz
                  to?). A właśnie, czy ja muszę zawsze robić to co powinienem? Ja dzisiaj o 9
                  wieczorem spóżniłem się na spotkanie. Czy Ty to rozumiesz? Pozdrawiam - Perła
                  • Gość: Scan Re: Do Perły IP: *.home.net.pl 26.08.01, 01:30
                    Perła, ja Cię nie namawiam do niczego. I nikogo ( z małymi wyjątkami).
                    Na spotkania zawsze przychodziłem wcześniej. Choć głupio było czasami tak.
                    Ale rozumiem spóźnionych.
                    pozdrawiam
                    Scan

                    Gość portalu: Perła napisał(a):

                    > Gość portalu: Scan napisał(a):
                    >
                    > > Perła, wstecz parę postów pisałeś "bez dywagacji....." Więc bez dywagacji.
                    > Bo
                    > > to niczego nie zmieni i nie rozwiąże. Zostańmy przy swoim.
                    > > Ja "Złotego Króla" lubię.
                    > > Pozdrawiam
                    > > Scan
                    >
                    > A ja Scan, nie wiem dlaczego, bo Cię nie znam, lubię jak piszesz. Cholera, jak
                    > mało kto na tym pierdolonym forum, potrafisz rzucać urok na świnie (pamiętasz
                    > to?). A właśnie, czy ja muszę zawsze robić to co powinienem? Ja dzisiaj o 9
                    > wieczorem spóżniłem się na spotkanie. Czy Ty to rozumiesz? Pozdrawiam - Perła

                  • Gość: Scan Re: Do Perły IP: *.home.net.pl 26.08.01, 01:32
                    Uciekło.
                    I jestem poza miastem. Jeszcze parę dni.
                    Scan
                    • Gość: Perła Re: Do Scana IP: *.lublin.cvx.ppp.tpnet.pl 26.08.01, 01:41
                      Gość portalu: Scan napisał(a):

                      > Uciekło.
                      > I jestem poza miastem. Jeszcze parę dni.
                      > Scan

                      A moje miasto usnęło. I dobrze, niech śpi bo jutro wiec Leszka M. tu jest.
                      Koszmar, ale tak trzeba.

                      • Gość: Scan Re: Do Perły IP: *.home.net.pl 26.08.01, 01:46
                        Gość portalu: Perła napisał(a):

                        > Gość portalu: Scan napisał(a):
                        >
                        > > Uciekło.
                        > > I jestem poza miastem. Jeszcze parę dni.
                        > > Scan
                        >
                        > A moje miasto usnęło. I dobrze, niech śpi bo jutro wiec Leszka M. tu jest.
                        > Koszmar, ale tak trzeba.

                        Twoje miasto zawsze wcześnie zasypiało ( na ile je znam). A zakaz
                        sprzedaży "Perły" jutro jest? Jest to koszmar!

    • sceptyk Komentujac 26.08.01, 16:11
      srutu-tu-tu
      peczek drutu.
      • Gość: Perła Re: Komentujac IP: *.lublin.cvx.ppp.tpnet.pl 26.08.01, 17:51
        sceptyk napisał(a):

        > srutu-tu-tu
        > peczek drutu.


        Cóż Sceptyk, komentarz prawidłowy. Ale popatrz co sie na tej LEWICY wyrabia. No
        weźmy na przykład takiego Tyu. Kiedyś ugrzeczniony tak, że aż człowieka skręcało.
        Potem śmielszy w wypowiedziach. Ostatnio bluzgać zaczął, a teraz pisze furiackie
        wątki. Ale to nic, do tej pory zawsze był. A teraz tylko czasami jest. Nie Wiesz
        co z nim? Jakbyś miał jakąś możliwość dotarcia do niego to przypomnij mu, że
        niedługo WYBORY są. Może w tym stanie pójdxie i przez pomyłkę nie odda głosu na
        SLD. Co by dobre było.

        pozdrawiam
        • sceptyk Re: Komentujac 26.08.01, 18:06
          Co z Tyu - nie wiem. Probowalem go nawet ostatnio lekko zaczepic, wskazujac na
          chinskie brzmienie jego nicka. Nie zareagowal. Chyba jakas bialoglowa go
          omotala. ''Lyrycznosc'', z nawet wrecz rzewnosc jego watkow by te podejrzenie
          potwierdzala. A ponadto sa zapewne juz zadufani w sobie liczba spodziewanych
          glosow, ktore disco-polowcy oddadza na nich w wyborach. I traca czujnosc, a
          wraz z nia wole walki.

          pzdr
          • Gość: Perła Re: Komentujac IP: *.lublin.cvx.ppp.tpnet.pl 26.08.01, 19:06
            sceptyk napisał(a):

            > Co z Tyu - nie wiem. Probowalem go nawet ostatnio lekko zaczepic, wskazujac na
            > chinskie brzmienie jego nicka. Nie zareagowal. Chyba jakas bialoglowa go
            > omotala. ''''Lyrycznosc'''', z nawet wrecz rzewnosc jego watkow by te podejrzenie
            > potwierdzala. A ponadto sa zapewne juz zadufani w sobie liczba spodziewanych
            > glosow, ktore disco-polowcy oddadza na nich w wyborach. I traca czujnosc, a
            > wraz z nia wole walki.
            >
            > pzdr

            Tak, to się chyba zgadza. Szkoda Tyu. Była taka fajna paczka: Tyu, Luzer i Al.
            Może się jeszcze chłopcy ockną.
            • Gość: Al Re: Perełce & Tyu IP: 192.168.1.* / *.piwet.pulawy.pl 27.08.01, 09:38
              Witaj
              Chłopcy nie muszą się ocykiwać (???, ocykać, ockiwać -
              sam nie wiem)nie śpią bowiem a czekają na czas
              bardziej polityczny może, choć wszystko inne tez
              czerpać trzeba pełnymi garściami gdy warte( dzieki Tyu
              za tekst- pozdrawiam). Nie sen to nasz lecz złoto-
              milczenie a nie srebro-mowa.
              Uwaga dla Perły: jesteś nierówny jak lubelskie ulice.
              Razi trochę liryzm obok rynsztoka i szczerze mówiąc
              nie potrafie tego zrozumieć: trzymaj fason.
              Chętnie włączę się w wasze dialogi a obecność Luzera
              byłaby dodatkową nagrodą. Pozdrowienia dla wszystkich -
              Al.
              P.S.muszę trochę dojrzec do aktulanego nastroju
              forumowego - nie wiem jeszcze gdzie sobie wymościć.
            • sceptyk Re: Komentujac nadal - do Perly 27.08.01, 10:00
              Oni juz nie maja czasu na spory ideowe na Forum. Stolki dziela. Tyu, slyszalem,
              ma byc dyrektorem Departamentu Interpunkcji w Ministerstwie Kontroli Internetu
              (na ministra jest juz kilku kandydatow, m.in. wlasnie z Forum). Luzer podobno
              przechodzi przeszkolenie w Czerwonce (czy jak tam sie nazywa ten ich osrodek);
              szykuje sie na sekretarza Opola i okolic, a Ala wyslali dla zmylki aby cos
              powiedzial na Forum, ale jak sam widzisz myslami jest juz gdzie indziej.
              Dyskutowac ze spoleczenstwem (czyli z nami) juz nie chca. Ot, typowa dla lewicy
              arogancja wladzy.
              • Gość: Al Re: Komentujac nadal - do Sceptyka IP: 192.168.1.* / *.piwet.pulawy.pl 27.08.01, 10:14
                sceptyk napisał(a):

                > Oni juz nie maja czasu na spory ideowe na Forum.
                Stolki dziela. Tyu, slyszalem,
                >
                > ma byc dyrektorem Departamentu Interpunkcji w
                Ministerstwie Kontroli Internetu
                > (na ministra jest juz kilku kandydatow, m.in. wlasnie
                z Forum). Luzer podobno
                > przechodzi przeszkolenie w Czerwonce (czy jak tam sie
                nazywa ten ich osrodek);
                > szykuje sie na sekretarza Opola i okolic, a Ala
                wyslali dla zmylki aby cos
                > powiedzial na Forum, ale jak sam widzisz myslami jest
                juz gdzie indziej.
                > Dyskutowac ze spoleczenstwem (czyli z nami) juz nie
                chca. Ot, typowa dla lewicy
                >
                > arogancja wladzy.

                Witaj Sceptyku

                Póki co moje manifesty ideologiczne wisza na kołku i
                suszą sie po letnich kapielach. I lepiej może abyś ty
                znalazł sobie jakiś kołeczek na swoje. Bedzie czas na
                wszystko. Nie morduj Tyu-owego nastroju brzydkimi
                słowami:społeczeństwo, sekretarz, arogancja etc. A gdzie
                jestem myslami? - pod wrażeniem niektórych tekstów.
                A swoją drogą żałuję już nastroju mijającego
                bezpowortnie - mógłby trwać. Szkoda, że czas ten beze
                mnie minął na Forum.


    • jacek#jw Re: Noc poza miastem 27.08.01, 02:20
      Witaj Tyu!
      Właśnie wróciłem do śmierdzącego miasta. Tam, gdzie byłem było pięknie, cicho i
      pachnąco. Ot, noc za miastem. Muszę Ci powiedzieć, że nie dla mnie są
      górnolotne teksty odwołujące się do wielkich twórców literatury, pełne aluzji i
      podtekstów. I chociaż wiem, że to dialog między Tobą i Perłą, chociaż jedną
      aluzję o wielkiej literze rozpoznałem, to wpisuję się tu prawem forum, czy
      raczej kaduka. Wpisuję się bo tak się złożyło, że byłem za miastem, widziałem
      piękną noc i tak po prostu chciałem o tym powiedzieć.
      • Gość: Sabina Re: Noc poza miastem IP: 144.138.113.* 27.08.01, 10:57
        Hej, Twoj watek Tyu jest chyba niezly!!!
        Szkoda, ze brak interpunkcji. Przyprawia mnie to o zawrot glowy. Zrezygnowalam
        z czytania po ok 15 linijkach. Przyzwyczailam sie do pewnych regul, jesli
        chodzi o pisanie po polsku.
        Jesli chcesz bez znajow przestankowych, to sprobuj po angielsku. Nie rozumiem,
        dlaczego z takim uporem nie chcesz stosowac przecinkow????!!!!

        Sabian
        • jacek#jw Re: Noc poza miastem 27.08.01, 11:17
          Pewnie to odpowiedź na uwagi Perły(???)
    • Gość: Kora Re: Noc poza miastem - Chlopcy , ___co___Wy___tam ___wachacie___??? IP: *.poleczki.dialup.inetia.pl 27.08.01, 03:03
      Chlopaki !

      Co Wy tam wachacie ?
      Nie tajniaczcie sie tak.

      Jak inaczej wytlumaczyc Wasze przeklinanie (bardzo dziedziuchowate zreszta) na
      Publicznym Forum?

      Przeciez to czytaja tez Ludzie a nie tylko chamy gramotne !!!


      P.S.
      Pewnie wbijano Wam w glowki, czto jest i liudi no jest i czelowieki ...
      No i co Wam chlopaki, po tej wiedzy ?
      Wstyd chlopcy, wstyd i hanba !
      • sceptyk Re: Noc poza miastem - Chlopcy , ___co___Wy___tam ___wachacie___??? 27.08.01, 10:02
        No i doczekalismy sie. Nawet sobie powachac nie mozna. Lewica szaleje.
    • Gość: ewa Re: Noc poza miastem IP: *.tnt1.ladue.mo.da.uu.net 29.08.01, 02:19
      Tyu

      Tekst doskonaly ! tylko po co?

      P.S.Juz koniec wakacji mozna byc znowu razem !!!!


      pozdrawiam

      ewa
      • Gość: tyu Re: Noc poza miastem IP: 157.158.68.* 27.11.01, 16:09
        Dowiedziałem się, że wątek ten jest ostatnio przywoływany na Forum jako coś,
        czego mam się wstydzić. Zastanowiłem się - i rzeczywiście: wstydzę się pewnej
        niekonsekwencji wykazanej podczas pisania. Mianowicie - przeżywając nastroje
        eskapistyczne i marząc o samotności, bodaj na jakiś czas, nie należy zostawiać
        za sobą drogowskazów dla pościgu. A ja to zrobiłem.
        To wszystko. Jeśli kogokolwiek z Czytelników interesowałoby porównanie moich
        tekstów z tego wątku, a szczególnie tekstu rozpoczynającego wątek, z opiniami
        puszczanymi w obieg - ułatwiam mu to.

        • civic_vtec Re: Noc poza miastem 27.11.01, 16:23
          Gość portalu: tyu napisał(a):

          > Dowiedziałem się, że wątek ten jest ostatnio przywoływany na Forum jako coś,
          > czego mam się wstydzić. Zastanowiłem się - i rzeczywiście: wstydzę się pewnej
          > niekonsekwencji wykazanej podczas pisania. Mianowicie - przeżywając nastroje
          > eskapistyczne i marząc o samotności, bodaj na jakiś czas, nie należy zostawiać
          > za sobą drogowskazów dla pościgu. A ja to zrobiłem.
          > To wszystko. Jeśli kogokolwiek z Czytelników interesowałoby porównanie moich
          > tekstów z tego wątku, a szczególnie tekstu rozpoczynającego wątek, z opiniami
          > puszczanymi w obieg - ułatwiam mu to.

          Dziekuję Tyu za ułatwienie smile - niestety za późno. Naszukałem się w archiwum i
          teraz kicham od nadmiaru kurzu wink

          Poczytam i zobaczę czy będę kichał nadal - ale wówczas już na świat cały.

          Pozdrawiam
          Vtec
          • lady_hawk Re: Noc poza miastem 27.11.01, 16:59
            Chce sie powiedziec:
            to byly klimaty!
            Do jutra.
            noc - miasto - snieg - zapomniane pelargonie na balkonie.
            Tylko sztuczne przetzrymaja mroz.
        • Gość: witekjs Re: Noc poza miastem IP: *.chello.pl 28.11.01, 12:10
          Gość portalu: tyu napisał(a):

          > Dowiedziałem się, że wątek ten jest ostatnio przywoływany na Forum jako coś,
          > czego mam się wstydzić. Zastanowiłem się - i rzeczywiście: wstydzę się pewnej
          > niekonsekwencji wykazanej podczas pisania. Mianowicie - przeżywając nastroje
          > eskapistyczne i marząc o samotności, bodaj na jakiś czas, nie należy zostawiać
          > za sobą drogowskazów dla pościgu. A ja to zrobiłem.
          > To wszystko. Jeśli kogokolwiek z Czytelników interesowałoby porównanie moich
          > tekstów z tego wątku, a szczególnie tekstu rozpoczynającego wątek, z opiniami
          > puszczanymi w obieg - ułatwiam mu to.
          _________________________________________
          Drogi Tyu.Dopiero teraz mogłem usiąść przy klawiaturze.Ze zdziwieniem zobaczyłem
          archiwalne wątki/Twój i mój Barek Kara Mustafa/, kiedy to" Witek był jeszcze
          facetem" i nawiązywał pierwsze przyjazne kontakty z Hiacyntem, Stoikiem,Scanem i
          Tobą.Tu też i w Cafe Sułtan wystąpiły moje gwałtowne ataki... zakończone
          odejściem z Cafe i założeniem konkurencyjnego barku, po bankrutstwie którego
          powiedziałem sobie,że nowego wątku nie założę oraz definitywnie lecz poprawnie
          skończyły się moje kontakty z jednym z uczestników Forum.Prawdą jest, że w Forum
          moje dyplomy nie maja żadnej wartości.Nigdy też w najmniejszym stopniu nie
          dawałem do zrozumienia,że mam jakiekolwiek.Jednocześnie ich istnienie,być może
          razem z tym jaki typ charakteru prezentuję, determinowało moje
          postepowanie/czasami nie do końca konsekwentne/.Chciałem być zwykłym Witkiem,
          jednym z wielu forumowiczów.Bardzo trudno,czasami było mi znależć zrozumienie
          nawet wsród tych, z kyórymi czułem sie dobrze i wydawało mi się,że Oni też.Ciągle
          jednak miałem nadzieję, że jest możliwe postępowanie zgodnie z zasadami, które
          niedawno przywołała Tete i że wszyscy mogą to akceptować . Jest mi bardzo
          przykro,że nie ma nikogo w chatce, w której dzięki Carminie,Tete,Abe,Tumisi,Mag i
          wielu Panów, każdy kto chciał mógł rozładować w miły i pogodny sposób swoje
          napięcia i gotować się do mniej lub bardziej powaznych "występów" w innych
          wątkach.Nierzadko spotykamy się w życiu z niechętnym odbiorem.Dziwne jest to,że
          niektórzy ludzie szukaja nas po to aby powiedzieć jak nas nie lubią..Nie wiele
          można zrobić niż to,co proponuje
          Baltasar Gracjan.Nie wiem, czy wiele mocno zranionych osób, będzie mogło prędko
          pozbierać się i wrócić do tych,którzy nie chcą lub nie umieją stale rozmawiać
          publicznie o polityce, gospodarce czy innych bardzo poważnych sprawach.
          Pozdrawiam Ciebie i inne Osoby,które odwiedziły Twój autorski wątek.
          Witek

Inne wątki na temat:
Pełna wersja