benek231
27.08.17, 00:40
Na razie klero-faszysci kopali pod zasadami ustrojowymi i wlasnie wpadli w swoj wlasny dolek.
Ale uciesza sie z tego jeszcze bardziej gdy straca wladze.
>>Niepostrzeżenie w ciągu tego lata przeszliśmy z systemu parlamentarno-gabinetowego do systemu prezydenckiego. Dokonało się to za sprawą PiS, który w początkowym okresie kadencji, walcząc z władzą sądowniczą dopuścił do zmiany sposobu interpretacji Konstytucji. Przez ostanie dwadzieścia lat Konstytucję interpretowano w ten sposób, że zapisy mówiące o Prezydencie RP, że coś robi na wniosek innego organu oznaczają, że robić to musi. Tak interpretowano np. art. 179 Konstytucji, który mówi: "Sędziowie są powoływani przez Prezydenta Rzeczypospolitej na wniosek Krajowej Rady Sądowniczej na czas nieoznaczony". Oznaczał on przymus dla Prezydenta, aby powołał sędziego wskazanego przez KRS. PiS tymczasem poparł Prezydenta, który odmawiał powołania poszczególnych sędziów i tym samym dokonał innej interpretacji Konstytucji. Jeszcze bardziej oczywisty obowiązek ustawowy przyjęcia przysięgi od wybranych przez Sejm RP członków TK wyinterpretowano jako uprawnienie do odmowy takiej czynności, pozbawiając tym samym Sejm prawa do wyłącznego wskazywania sędziego TK. I to oczywiście PiS też poparł. Jakże się cieszyli posłowie PiS i J. Kaczyński, gdy w ten sposób mogli ograniczyć organy konstytucyjne, których składy nie zostały przez nich wybrane (TK i KRS). Tymczasem nie zauważyli, że oznacza to prawo dla Prezydenta do dokonywania identycznej interpretacji innych przepisów Konstytucji. >>
natemat.pl/215957,pis-stracilo-wladze-w-polsce-kaczynski-moze-najwyzej-prosic-pana-prezydenta-o-dokonanie-okreslonych-zmian