czuk1
13.09.17, 07:36
Nie wiem czy się nie mylę ale zauważam, że w Polsce dokonuje się transformacja ustrojowa ale też zmiana strategii gospodarczej.... w kierunku społecznej gospodarki rynkowej. Sądzę to na podstawie zwiększonej troski władz o sprawy socjalne. W tym przekonaniu utwierdził mnie prof. Kołodko, który pozytywnie ocenia politykę Wicepremiera Morawieckiego ... ale ostrzega jedynie przed wzrostem zadłużenia.
Ideę zmian jak na tacy podaje James K. Galbraith w atrakcyjnej książce o Grecji , pt. "Witamy w zatrutym kielichu". Mogę podejrzewać, że rządowi ekonomiści postawili sobie zalecenia autora jako cele polskiej polityki gospodarczej.
Przepisałem (z ebooka) interesujące zalecania tego ekonomisty:
Otóż..."celem polityki gospodarczej nie może być zadowolenie bogów obligacji, jest nim bowiem zapewnienie ludziom szans w sferze ekonomicznej, co osiąga się przez pełne zatrudnienie, dostęp do edukacji i opieki zdrowotnej, a także godziwe świadczenia emerytalne, a poza tym także rozwiązywanie w szerokim zakresie ogólniejszych problemów związanych z ochroną środowiska i energetyką. Należy liczyć na to, że właściwi ludzie sobie to uświadomią. Jeśli to nie nastąpi, udręka będzie trwać jeszcze wiele lat. ..."
....Mnie taki kierunek polityki gospodarczej przekonuje. Uważam, że nie było by to złe dla Polski....