Ks. Jacek Miedler vs ks. Wojciech Lemanski ...

14.10.17, 19:39
Po ktorej stronie jest Bog?

Ludzie powiadaja, ze z wiara to jest tak: albo sie wierzy, albo nie.

Moim skromnym zdaniem po wielu rozwazaniach mozna byloby pokusic sie o refleksje, ze religia to nieprzejednany zandarm, ktory stoi na strazy prawa, jakim jest etyka.

Etyka - sakrum i profanum.

Kowalski jedzie na zakupy w niedziele, pije wodke i zre schaboszczaka w piatek... Mahomet ma piec zon, trzy dostaja lanie wieczorem za grzeszki popelnione w ciagu dnia, a dwie ida z nim do lozka, zeby potege Islamu budowac.

Kogo sw. Piotr wpusci za brame do raju?

O Wojtyle mozemy powiedzec wiele zlego, ... Jedno zas pozostanie poza wszelka dyskusja: JPII promowal etyke jak nikt inny.

Wiec jeszcze raz: Po ktorej stronie bedzie Bog w "pojedynku" Miedler vs Lemanski?
    • oleg3 Re: Ks. Jacek Miedler vs ks. Wojciech Lemanski .. 14.10.17, 20:04
      Obaj są suspendowani.
      www.idziemy.pl/kosciol/suspensa-interdykt-i-inne/
      • blueelvic2 Tak, wiem o tym, ale... 14.10.17, 20:40
        w rozwazaniach swoich zakladalem, ze decyzje profanum nie maja racji w konfrontacji z sacrum.

        Czy przypadkiem to nie jest tak, ze sacrum religijne albo zanika albo ulega zasadniczym deformacjom?

      • blueelvic2 Czy sadzisz oleg, ze suspendowanie .. 15.10.17, 02:19
        ksiezy nie pozwala Bogu miec wlasnego zdania?
        • blueelvic2 Tak jak przypuszczalem - cisza ... 15.10.17, 15:07
          Musze przyznac oleg, ze twoj wpis byl zrobil wielkie wrazenie.

          • blueelvic2 Errata: 15.10.17, 15:11
            Skreslic: "byl"... Bo naprawde nie byl odkrywczy, ale rzeczywiscie zrobil wrazenie.
          • wikul Lepiej uważaj na siebie ... 17.10.17, 12:35
            https://scontent-waw1-1.xx.fbcdn.net/v/t1.0-9/22491705_1930011580358876_2356114362591862284_n.jpg?oh=366aded4edf1c2c13c9f02cd17642f42&oe=5A6CC489
            • blueelvic2 Strach sie bac ... 17.10.17, 13:40
              To co powyzej, to reklama odwiecznej polskiej glupoty. Przyznc trzeba, ze calkiem udana.
        • oleg3 Re: Czy sadzisz oleg, ze suspendowanie .. 17.10.17, 14:46
          blueelvic2 napisał(a):

          > ksiezy nie pozwala Bogu miec wlasnego zdania?

          Jest taki problem, że nie czuję się upoważniony do występowania w imieniu Boga. Jestem oczywiście arogantem, ale nie prorokiem!
          • blueelvic2 Nie, nie jestes prorokiem ... 18.10.17, 00:39
            Bardzo ciekawy komentarz. Watek "ruszyl" z miejsca.

            Jest taki problem, że nie czuję się upoważniony do występowania w imieniu Boga.

            Ja rowniez nie jestem upowazniony. Byc moze jedynie upowaznieni byli: Mojzesz, Budda, Jezus, Mahomet... Chociaz i to watpliwe.

            Czy zatem kardynalowie, biskupi, czy tez ksieza maja upowaznienie Boga, zeby w jego imieniu przemawiac i decydowac?
            • oleg3 Re: Nie, nie jestes prorokiem ... 18.10.17, 13:23
              blueelvic2 napisał(a):


              > Ja rowniez nie jestem upowazniony.

              Ty masz znacznie większe ambicje. Chcesz Boga sądzić! To jest oczywiście blużnierstwo, co pewnie nie ma dla ciebie znaczenia. Jest to też logiczny absurd, niezależnie od tego, czy wierzysz w Jego istnienie.


              > Byc moze jedynie upowaznieni byli: Mojzesz, Budda, Jezus, Mahomet... Chociaz i to watpliwe.

              A jakiego to Boga Budda był prorokiem? Jak może być prorokiem Boga ktoś, kto głosi, że Boga nie ma?


              > Czy zatem kardynalowie, biskupi, czy tez ksieza maja upowaznienie Boga, zeby w
              > jego imieniu przemawiac i decydowac?

              Chcesz pogadać o doktrynie katolickiej? Eeee - nie sądzę! Pożartować , namieszać, potrollować!
              • blueelvic2 Pochylam glowe nad twoim komentarzem... 18.10.17, 15:40
                Ty masz znacznie większe ambicje.

                O moich ambicjch sie nie wypowiadaj, bo nie masz o nich pojeciach. Podobnia jak ja o Twoich.

                Chcesz Boga sądzić!

                Sadzic? Z czego wnosisz, ze Boga osadzam? A moze go zwyczajnie tylko szukam. Piszesz nieprawde. Dla ciekawosci zapytam: Z jakiej pozycji oceniasz moje bluznierstwo?

                To jest oczywiście blużnierstwo, co pewnie nie ma dla ciebie znaczenia.

                Szukanie prawdy nazywasz bluznierstwem? Nie bluznie przeciw Stworcy tego wszechswiata, nie bluznie przeciw milosci. nie bluznie przeciwko dobru oraz nie bluznie przeciwko bliznim...

                Nie jestem ksiedzem pedofilem, ktory wskazuje droge do Boga... Sa prawdy, ktore szanuje i nie nazywaj ich bluznierstwami.

                Jest to też logiczny absurd, niezależnie od tego, czy wierzysz w Jego istnienie.

                Co konkretnie nazywasz logicznym absurdem? Czy mozesz to wyjasnic?

                A jakiego to Boga Budda był prorokiem? Jak może być prorokiem Boga ktoś, kto głosi, że Boga nie ma?

                Bog, Absolut, Jedyna Prawda.... No, teraz to przesadziles na potege. Buddyzm nie wyklucza Boga i warto o tym pamietac. Masz jakies doswiadczenia na ten temat, bo ja je mam. Mieszkam w srodowisku multikulturalnym, rozmawiam z ludzmi, ktorych religia jest buddyzm...

                Prowadzilem dlugie rozmowy z mnichami buddyjskimi i zeby bylo ciekawiej, rozmawialem z nimi w Jerozolimie, a dokladnie w Ogrodzie Oliwnym.

                Chcesz pogadać o doktrynie katolickiej? Eeee - nie sądzę! Pożartować , namieszać, potrollować!

                Czy chce pogadac o doktrynie katolickiej? Moglbym sprobowac, wie z gory niczego nie przesadzaj.

                Pozartowac - tak. Namieszac - czasami tak, kaze mieszanie wnosi cos nowego i po to jest wlasnie miedzy innymi to forum - wymiana pogladow.

                Potrollowac? Nie wazne co myslisz olek, twoje opinia jest tyle samo warta, co moja opinia o twoim ego.

                • blueelvic2 Ps. Za Wikipedia (zeby nie szukac daleko)... 18.10.17, 15:49
                  Buddyzm – jest religią (lub systemem filozoficzno-etycznym), w której pojęcie Boga osobowego odgrywa drugorzędne (bądź nawet żadne) znaczenie, zaś ostatecznym celem wszystkich buddystów jest osiągnięcie oświecenia i wyzwolenie z kręgu kolejnych wcieleń

                  Byddyzm Boga nie wyklucza.
                  • oleg3 Re: Ps. Za Wikipedia (zeby nie szukac daleko)... 18.10.17, 16:12
                    blueelvic2 napisał(a):

                    > Byddyzm Boga nie wyklucza.

                    Ściśle biorąc mówiliśmy o Buddzie nie o buddyzmie.
                    • blueelvic2 Oleg, prosze szanuj swoje wlasne slowa... 18.10.17, 22:24
                      Przeciez wyraznie napisales:

                      Jak może być prorokiem Boga ktoś, kto głosi, że Boga nie ma?

                      Czyli tak: Budda glosi, ze Boga nie ma (podejrzewam, ze masz w zanadrzu jego cytaty), a buddyzm Boga dopuszcza, chociaz to nie ma wiekszego znaczenia dla przeslania Buddy.

                      Czy zauwazyles, ze w tym miejscu spotykasz sie ze swoim logicznym absurdzie? Nie szukaj u mnie tego, co sam nosisz w glowie.
                      • oleg3 Re: Oleg, prosze szanuj swoje wlasne slowa... 19.10.17, 06:59
                        Proroctwo Buddy wygląda (według ciebie ) mniej więcej tak. Jestem prorokiem Absolutu, którego istnieniu nie przeczę, i który być może istnieje, choć zasadniczo mam go w doopie.
                        • blueelvic2 Robisz sie smieszny oleg... 19.10.17, 14:36
                          i zaczynasz uciekac w krzaki.

                          Teraz krok po kroku. Napisalem:

                          Ja rowniez nie jestem upowazniony. Byc moze jedynie upowaznieni byli: Mojzesz, Budda, Jezus, Mahomet... Chociaz i to watpliwe.


                          Kompletnie zapomniales o moich slowach: Byc moze.... oraz Chociaz i w to watpie?

                          To bardzo nieladny zwyczaj manipulowania wypowiedziami adwersarza. Swiadczy on wylacznie (nie sadze, ze to przeoczenie) o twojej zlej woli.


                          W nastepnym komentarzu napisales:

                          A jakiego to Boga Budda był prorokiem? Jak może być prorokiem Boga ktoś, kto głosi, że Boga nie ma?



                          Nie potrafisz udokumentowac slow Buddy, ... bo nigdzie ich nie znajdziesz. Po co wiec podnosic takie argumenty? Dlatego, ze sa one twoim wymyslem? Odlot.

                          Buddyzm nie wyklucza Boga i warto o tym raz na zawsze pamietac. Bog nie jest dla nich wazny,... ale buddysci wyznaja wiare w istnienie istot nadprzyrodzone - np. dewy.


                          Kolejny zmanipulowany przez ciebie komentarz:


                          Proroctwo Buddy wygląda (według ciebie ) mniej więcej tak. Jestem prorokiem Absolutu, którego istnieniu nie przeczę, i który być może istnieje, choć zasadniczo mam go w doopie.


                          Wedlug ciebie? Oleg, masz problem z mysleniem? To twoje slowa i twoje przemyslenia i nie wkladaj mi w usta swich wlasnych slow.

                          Badz bardziej rycerski prosze.
                          • oleg3 Re: Robisz sie smieszny oleg... 19.10.17, 14:55
                            Ośmieszaj się dalej, jeżeli chcesz. Budda nigdy nie głosił, że wypowiada się w imieniu jakiegoś Boga. Dodatkowo oszukujesz cytatami. Jeżeli zaczniemy od:
                            oleg - "Jest taki problem, że nie czuję się upoważniony do występowania w imieniu Boga",
                            twoje: Ja rowniez nie jestem upowazniony. Byc moze jedynie upowaznieni byli: Mojzesz, Budda, Jezus, Mahomet... Chociaz i to watpliwe.
                            brzmi cokolwiek inaczej niż sugerujesz. By nie przedłużać odpowiedz na poniższe pytanie. Tylko bez krętactwa!

                            W imieniu jakiego Boga wypowiadał się Budda?
                            • blueelvic2 . 19.10.17, 16:24
                              Budda nigdy nie głosił, że wypowiada się w imieniu jakiegoś Boga.

                              ... ani jego istnieniu nie zaprzeczal. Jezeli tak - to prosze wskazac to miejsce. Krotko i na temat. Zaczynasz nudzic.

                              Chociaz i to watpliwe... brzmi cokolwiek inaczej niż sugerujesz.

                              A co ja sugeruje? Czy potrafisz czytac ze zrozumieniem? Mam szalone watpliwosci. Naisz jak ty to odbierasz.


                              W imieniu jakiego Boga wypowiadał się Budda? oraz By nie przedłużać odpowiedz na poniższe pytanie. Tylko bez krętactwa!

                              A to juz jest wielkie chamstwo. Tak zwyczajne chamstwo. Po raz drugi wkladasz mi w usta cos czego nie powiedzialem.

                              To ty mnie powiedz manipulancie: Na jakiej podstawie twierdzisz i zadajesz te bzdurne pytanie?
                              • oleg3 Zacznijmy od początku 19.10.17, 16:48
                                Mamy poniższy dialog. Kto w tym dialogu ma rację?

                                oleg - Jest taki problem, że nie czuję się upoważniony do występowania w imieniu Boga. Jestem oczywiście arogantem, ale nie prorokiem!

                                blueelvic2 - Ja rowniez nie jestem upowazniony. Byc moze jedynie upowaznieni byli: Mojzesz, Budda, Jezus, Mahomet... Chociaz i to watpliwe.

                                oleg - A jakiego to Boga Budda był prorokiem? Jak może być prorokiem Boga ktoś, kto głosi, że Boga nie ma?

                                blueelvic2 - Bog, Absolut, Jedyna Prawda.... No, teraz to przesadziles na potege. Buddyzm nie wyklucza Boga i warto o tym pamietac. Masz jakies doswiadczenia na ten temat, bo ja je mam. Mieszkam w srodowisku multikulturalnym, rozmawiam z ludzmi, ktorych religia jest buddyzm...

                                Napiszmi proszę w jaki to Absolut wierzył Budda! Oczywiście jeżeli chcesz możesz dalej się ośmieszać. Ludzie (niektórzy) tak mają. Chlapnąłeś bez namysłu, mleko się rozlało. Tylko po co się upierać przy ewidentnej głupocie. Każdy może coś chlapnąć, nie jest to tragedią. Będziesz do końca świata (i 1 dzień dłużej) utrzymywał, że Budda był prorokiem Boga osobowego, bo przecież o takiego chodzi w kontekście Mojżesza, Jezusa, Mahometa.



                                P.S.
                                Przypuszczam, ze to mój ostatni post w tym wątku.
                                • blueelvic2 A wiec zacznijmy od początku... 19.10.17, 23:40
                                  Oto watek otwarcia:

                                  forum.gazeta.pl/forum/w,13,164903072,164903072,Ks_Jacek_Miedler_vs_ks_Wojciech_Lemanski_.html
                                  Jeden ksiadz jest siewca nienawisci, a drugi wiernym sluga Jezusowego: Miluj blizniego swego jak siebie samego

                                  Administracja koscielna nalozyla suspense na obu, co niezmienia faktu, ze postepowanie ich jest wynikiem ich wlasnych przemyslen, ktore maja okreslony skutek etyczny.

                                  W zwiazku z czym zadalem pytanie (patrz watek otwarcia).

                                  Ty wyskoczyles niczym Filip z konopii i dajesz mi link czym jest suspensa... Typowa przyglupawa zlosliwosc. Nalezalo pisac na temat, albo milczec. Zrobiles inaczej.

                                  Przemilczalem.

                                  Odpisalem:

                                  Tak, wiem o tym ...w rozwazaniach swoich zakladalem, ze decyzje profanum nie maja racji w konfrontacji z sacrum.

                                  Czy przypadkiem to nie jest tak, ze sacrum religijne albo zanika albo ulega zasadniczym deformacjom?



                                  Przejrzyste tekst dla kazdego. Sadzilem, ze nawet babcia Kozlowska, ktora 5 klas Szkoly Powszechnej skonczyla "chwyci" o co chodzi.

                                  Milczales ... i musialem ciebie pogonic. Dlatego napisalem nastepny komentarz.

                                  Czy sadzisz oleg, ze suspendowanie ..ksiezy nie pozwala Bogu miec wlasnego zdania?

                                  Po dwoch dniach intensywnego myslenia odpisales to:


                                  Jest taki problem, że nie czuję się upoważniony do występowania w imieniu Boga. Jestem oczywiście arogantem, ale nie prorokiem!

                                  Jasna doopa, to ty potrzebujesz upowaznienie od Boga, zeby wyrazic swoje odczucia na temat ludzkich zachowan?

                                  Gdyby to napisl niegramontny i podstarzaly moher, to i owszem... Ale ty, w dobie wszechpoteznego internetu? Czy mozesz zdradzic czlowieku ile lat do szkoly chodziles? Nie wliczaj tylko sluzby wojskowej...

                                  Upowaznienie od Boga. W tym miejscu powinienem skonczyc ta zalsna dyskusje, bo juz wiadomo bylo, iz mam do czynienia z gamoniem.

                                  Reszta postow z mojej i twojej strony odbiega zasadniczo od watku otwarcia.

                                  Jeszcze jedno na zakonczenie. Mam zdzblo wiedzy o buddyzmie, natomiast ty w tym temacie jestes kompletnie zielonym bolkiem. Co wykazales swoimi komentarzami.

                                  Zebys mial o czym myslec.

                                  W samym srodku okregu znajduje sie symbol niewiedzy, symbol zadzy oraz symbol zlosci i gniewu.

                                  Jezeli wiesz o czym mowa ( a przypomne, ze rozmawiamy o buddyzmie), to wszystkie twoje durnowate komentarze na temat buddyzmu sa osmieszone w srodkowym okregu.

                                  ****

                                  Napiszmi proszę w jaki to Absolut wierzył Budda! Oczywiście jeżeli chcesz możesz dalej się ośmieszać. Ludzie (niektórzy) tak mają. Chlapnąłeś bez namysłu, mleko się rozlało. Tylko po co się upierać przy ewidentnej głupocie. Każdy może coś chlapnąć, nie jest to tragedią.
                                  Będziesz do końca świata (i 1 dzień dłużej) utrzymywał, że Budda był prorokiem Boga osobowego, bo przecież o takiego chodzi w kontekście Mojżesza, Jezusa, Mahometa.



                                  Jezeli nie jestes glupcem, a takie zapewne masz mniemanie o sobie, to zacytujesz fragment, w ktorym stwierdzam, ze Budda wierzy w Absolut oraz to, ze Budda byl prorokiem Boga osobowego.

                                  Na podstawie twoich wpisow stwierdzam, ze jestes zwyczajnym manipulantem albo ... masz klopot za swoja osobowoscia.




                                  • oleg3 Re: A wiec zacznijmy od początku... 20.10.17, 17:48
                                    Koniecznie chcesz dostać cios miłosierdzia. No cóż ... . Chcącemu nie dzieje się krzywda. Zaczniemy od tego zdania:

                                    Czy sadzisz oleg, ze suspendowanie ..ksiezy nie pozwala Bogu miec wlasnego zdania?

                                    Teraz możemy przejść do Buddy. Dla wszystkich, z wyjątkiem ciebie, jest oczywiste, że w nauczaniu Buddy nie ma miejsca dla Boga osobowego. I nic ci nie pomogą bajdurzenia o tym, że Budda wierzył w Absolut, Zasadę wszechrzeczy czy podobne rozumienie Boga. Jasne jest przecież, że własne zdanie może mieć wyłącznie osoba, w szczególności osoba boska. Nie jest możliwe, by własne zdanie miała jakakolwiek Zasada.

                  • oleg3 Re: Ps. Za Wikipedia (zeby nie szukac daleko)... 18.10.17, 16:23
                    blueelvic2 napisał(a):

                    > Buddyzm – jest religią (lub systemem filozoficzno-etycznym), w której pojęci
                    > e Boga osobowego odgrywa drugorzędne (bądź nawet żadne) znaczenie, zaś ostatecz
                    > nym celem wszystkich buddystów jest osiągnięcie oświecenia i wyzwolenie z kręgu
                    > kolejnych wcieleń

                    >
                    > Byddyzm Boga nie wyklucza.


                    Z tego samego źródła

                    Cytat
                    Brahma, choć Budda nie przeczy jego istnieniu, nie jest uważany przez Buddę za władcę, wszechwiedzącego, wszechmocnego Boga-Stworzyciela. Brahma, tak jak inne dewy, podlega procesowi zmian, upadku i śmierci. W cyklu narodzin i śmierci (samsarze). Zamiast wierzyć w takiego Boga, który według wierzeń buddystów, w rzeczywistości sam nie może uchronić się od ułudy i śmierci, ludzie mądrzy powinni oddać się praktyce Dharmy (prawdy duchowej) nauczanej przez Buddę, w której właściwy pogląd, właściwe myślenie, właściwa mowa, właściwe działanie, właściwe życie, właściwy wysiłek, właściwa uwaga i właściwa medytacja są najważniejsze i prowadzą do duchowego wyzwolenia.
                    • blueelvic2 Re: Ps. Za Wikipedia (zeby nie szukac daleko)... 18.10.17, 22:40
                      Brahma, choć Budda nie przeczy jego istnieniu, nie jest uważany przez Buddę za władcę, wszechwiedzącego, wszechmocnego Boga-Stworzyciela....

                      Czyli Budda nie przeczy ... Dalsza czesc twojego cytatu znam doskonale z innych zrodel i one w tym watku sa bezprzedmiotowe. Nie rozmawiamy przeciez o budduzmie, bo i watek nie jest o nim.

                      Cale Lubini bylo zroszone pachnaca woda i obsypane niebianskimi kwiatami, a na wszystkich drzewach byly, o dziwo, i kwiaty i liscie i owoce.(...) Pod drzewem tym odpoczywala tez matka poprzedniego Buddy i ... Pochylilo sie przed majestatem bodhisattwy i pozdrowila ja. Krolowa Maja wyciagnela swoja prawa dlon...

                      Tak, krolowa patrzyla w niebo pelna wdziecznosci...Wyszedl z jej rawego boku i byl w pelni swiadomy i pozbawiony sladow matczynego lona.

                      Gdybym chcial dyskutowac o buddyzmie, to wlasnie tak rozpoczalbym watek o nim.

                • oleg3 Re: Pochylam glowe nad twoim komentarzem... 18.10.17, 16:13
                  >> Jest to też logiczny absurd, niezależnie od tego, czy wierzysz w Jego istnienie.

                  > Co konkretnie nazywasz logicznym absurdem? Czy mozesz to wyjasnic?

                  Znajdź sobie atrybuty Boga!
                  • blueelvic2 Nie musze szukac, bo je znam... 18.10.17, 22:48
                    Od siebie moge dorzucic jeszcze pare innych: Bog jest obojnakiem, nie ma stalego miejsca zamieszkania. Pozywieniem jego jest prawda i milosc,... a kalkulacje ludzi na jego temat ma zwyczajnie w ... nosie.
    • babaobaba Re: Ks. Jacek Miedler vs ks. Wojciech Lemanski .. 17.10.17, 16:52
      Założę się, że Bóg jest po stronie ks. Lemańskiego - tylko z kim? smile

      www.newsweek.pl/polska/spoleczenstwo/ksiadz-wojciech-lemanski-kaplan-odsuniety-od-kosciola,artykuly,408663,1.html

      Nie do pomyślenia jest by Bóg był po stronie biskupa, który ma niewyjaśnione sprawy z "posługi" w Rwandzie czy wzięcie pod swoje skrzydła księdza pedofila. Ten stary satyr powinien już pójść na emeryturę. Słusznie ks. Lemiański zauważył, że polski kościół ma szansę na poprawę kiedy starą gwardię kapłanów powoła do siebie Bóg.

      Zostaje Międlar - cóż, to albo człowiek chory i jako siewca nienawiści nie powinien być księdzem albo jako bandzior tym bardziej nie powinien księdzem być. W przypadku ks, Miedlara suspensa jest przez mnie całkowicie aprobowana.

      • blueelvic2 Rowniez sadze, ze Bog po stronie Lemanskiego .. 18.10.17, 02:57
        Swiat i czlowiek stworzeni zostali z boskiej dobroci ... Nienawisc to dziecko zla.
Pełna wersja