nikt nie miał noża?

20.10.17, 22:32
www.tvn24.pl/stalowa-wola-atak-nozownika,783176,s.html
Dźgał w plecy, bo nóż jest cichy. Na razie jedna osoba nie żyje, dwie są w stanie krytycznym. Należy jednak wprowadzić ten zakaz swobodnego dostępu do noży, o który ludzie mający w poszanowaniu bezpieczeństwo tak bardzo się starają.

Ach, zapomniałem, jeszcze do płynów łatwopalnych. Jest niedopuszczalne, żeby można było sobie ot tak kupić benzynę, oblać się i podpalić.
    • wikul Re: nikt nie miał noża? 21.10.17, 00:24
      Gdzie jest Błaszczak który jeszcze nie tak dawno zapewniał że Polska to wyjątkowo bezpieczny kraj. Gdzie są dziennikarze którzy by wyliczyli mu te wszystkie napaści na obcokrajowców i tubylców w tramwajach, autobusach czy ulicach.
    • gosc88 Nikt nie miał noża, giwery czy ... bomby ?? 21.10.17, 05:18
      Wieloma narzedziami mozna zabic. Im narzedzie do zabijania jest bardziej wydajne tym ostrzejszym restrykcjom powinien podlegac jego nabycie/zakup.

      P.S. To tylko taka dygresja na wstepie.
    • andrzejg Re: nikt nie miał noża? 21.10.17, 08:41
      Jakby miał spluwę , to byłoby więcej ofiar. Nie sądzisz?
      Nawet jakby ktoś w końcu go ustrzelił, bo zapobiegawczo chodzi zawsze i wszędzie ze swoją bronią.

      Ciekawe dlaczego nie skombinował sobie spluwy? Nie mógł, bo nie ma ogólnego dostępu?
      Nie przeczuwał, że dostanie napadu szału i będzie chciał zabijać?

      A.
      • xiazeluka Re: nikt nie miał noża? 21.10.17, 10:21
        Jakby nożownik miał spluwę (a raczej by nie miał - bo był na żółtych papierach), to za równie prawdopodobne można byłoby przyjąć, że inni też by mieli. A więc ofiar byłoby mniej.

        Dlaczego nie skombinował spluwy? A po co, skoro odniósł sukces mierzony zawartością magazynka standardowego pistoletu?

        Mła podawał dane policji, które jasno wskazywały, że istnieje co najmniej ośmiokrotnie większe prawdopodobieństwo stania się ofiarą napadu przy użyciu niebezpiecznego przedmiotu niż broni palnej (bez rozróżnienia na posiadaną legalnie i nielegalnie). A Ty nadal tkwisz w nieprzytomnym marksistowskim uporze, nawet jeśli fakty dowodzą, że powinieneś bardziej się bać nożowników niż rewolwerowców.
        • pijatyka Re: inni też by mieli 23.10.17, 04:02

          Aha. Jak w Vegas?...
          • xiazeluka Re: inni też by mieli 23.10.17, 10:04
            Mła podawał dane policji, które jasno wskazywały, że istnieje co najmniej ośmiokrotnie większe prawdopodobieństwo stania się ofiarą napadu przy użyciu niebezpiecznego przedmiotu niż broni palnej (bez rozróżnienia na posiadaną legalnie i nielegalnie).
            • pijatyka Re: większe prawdopodobieństwo stania się ofiarą 23.10.17, 22:19

              Więc walnięty Lła opowiada się za zmianą tych niesłusznych proporcji i szybkim dogonieniem Ameryki także w tej dziedzinie.
      • qwardian Re: nikt nie miał noża? 21.10.17, 14:19
        wiadomosci.gazeta.pl/wiadomosci/7,114881,22543565,corka-ukrainskiego-oligarchy-rozjechala-5-osob-uniknie-kary.html

        Olena skasowała pięć osób i nie potrzebowała do tego pistoletu. Serce, nie rozum nakazywał by mi ustalić salomonowy wyrok. Przykucie na łańcuchu w domu i urodzenie przynajmniej piątki dzieci...
      • piq udowodnij to, chłopcze, zamiast pierniczyć bzdety 22.10.17, 00:35
        ...widziałem, jak na zawodach do nieruchomego celu, koła o średnicy około 1 m z odległości 10 metrów ludzie nie mogli trafić, bo broń wymaga umiejętności. Poza tym spluwę słychać, noża nie. Przestań mieć rojenia rodem z filmów ze szwarcenegrem, gdy z trzymanego jedną ręką erkaemu zabija 300 ludzi. A w ogóle to przestań robić ciastka i nimi handlować, bo zabijasz ludzi wywołując cukrzycę i otyłość. Więcej ludzi na 1000 wrocławian umrze od twoich ciastek niż od postrzałów z broni.
        • andrzejg piquś 22.10.17, 09:31
          Nie bądź taki ograniczony w swojej wyobraźni. Przecież gość mający broń umiałby się z nią obchodzić. Nie trafia do celu? Cóż z tego? Kula leci dalej, to nie nóz, i jest szansa, że w końcu trafi i to niekoniecznie w ścianę. Skoro nożem zabił jedną osobę ( nie wiem czy zmarł jeszcze ktoś) i ranił kilka, to pistoletem zabiłby też co najmniej jedną, a na następne miałby duże szanse.

          Załóżmy ,że był tam piquś ze swoim pistolecikiem i do tego jakiś inny człek, który chodzi ze spluwą na codzień. Na odgłos wystrzału oboje wyciagacie broń...będziesz pewny, że strzelasz do właściwego człowieka? Będziesz czekał na kolejny strzał, aby nabrać pewności ( kolejna ofiara), czy strzelasz do pierwszego z brzegu faceta z bronią?

          Zacznij pisać książki
          • piq gość mający nielegalną broń... 22.10.17, 16:07
            ...nie ma gdzie za bardzo się nauczyć, jak się z nią obchodzić, chłopczyku. Kombinujesz i zmyślasz. Broń do celnego strzelania wymaga umiejętności, koncentracji i opanowania. Idź na strzelnicę i spróbuj, chłopczyku, zamiast pitolić bez sensu.
            • andrzejg Re: gość mający nielegalną broń... 22.10.17, 18:04
              Nie mówię o nielegalnej broni, tylko o przypadku powszechnego dostępu do broni , o który tak zacięcie walczysz.
              Gość ma broń, mają broń co niektórzy goście supermarketu. Uważasz, że byłoby mniej ofiar niż przy ataku nożem?
              • piq powszechny dostęp do broni, chłopcze,... 22.10.17, 22:48
                ...nie oznacza dostępu do broni dla każdego. Może najpierw się doinformuj, o czym właściwie pieprzysz, a potem dopiero pieprz, ale już z jakimś śładem wiedzy w głowie.
                • andrzejg skup się piquś 23.10.17, 04:07
                  postawiłem tezę, że facet mając broń ustrzeliłby więcej osób niż z użyciem noża. Koniec kropka.

                  Nieistotnym jest czy w tym przypadku ma on broń legalnie , czy nielegalnie.
                  Powszechny dostęp do broni zmieniłby sytuację o tyle , że byłaby większa szansa, aby znalazł się tam ktoś inny z bronią.

                  Twój argument, że gość nie trafiłby jest godny pożałowania.

                  A.
                  • xiazeluka Re: skup się piquś 23.10.17, 10:03
                    Facet z nożem "ustrzelił" tyle samo ludzi co teoretyczny facet ze standardowym pistoletem o magazynku jednorzędowym. Czyli 8.

                    Biorąc pod uwagę fakt, że strzelanie i dźganie nożem to inny sposób oddziaływania na ofiarę (z broni palnej trzeba trafić, dźgnięcie automatycznie powoduje ranę), wynik nożownika jest więc lepszy od teoretycznego faceta ze standardowym pistoletem o magazynku jednorzędowym.

                    Przy okazji Mła chciałby rozstrzygnąć nasuwającą się kwestię techniczną: umiesz strzelać? Strzelałeś kiedykolwiek z broni palnej?
                  • piq skup się, cukrzyku,... 23.10.17, 14:20
                    ...a ja stawiam tezę, że Ziemia jest prostopadłościenna i ma dziurkę przez środek. Udowodniłeś tę swoją tezę, czy czekasz, aż zrobi to ktoś, kto poważnie traktuje siebie, temat i ludzi zamiast ich truć cukrem, tłuszczem i bredniami?

                    Mój argument, że gość z nielegalną spluwą (czyli gorzej wyszkolony) miałby kłopot z trafieniem, nie jest godny pożałowania, chłopczyku, tak sądzą tylko klitusie bajdusie nie mający nigdy styczności ze strzelaniem z broni palnej. Oto protokół z zawodów z października tego roku. Polecam wyniki z konkurencji pcz20d, bo ta konkurencja to "normalna" broń, czyli centralnego zapłonu, w większości 9 mm. Startują ludzie już z bronią obeznani (muszą mieć min. 6 startów rocznie, by zachować pozwolenie), strzela się do nieruchomego celu z odległości 25 m. Wynik 140 pkt oznacza, że (średnio) trafia się w cel wielkości ludzkiej głowy. 120 pkt to wynik przyzwoity, czyli trafia się od czasu do czasu. Połowa stawki ma poniżej tego wyniku, a ćwierć poniżej 100 pkt. Naści, czytaj protokół nr 2:
                    www.mzss.krakow.pl/uploads/zawody/2017/2017-10-10_13-14-46_arsenal171001.pdf

                    Powtarzam - to są strzelcy, członkowie klubów, posiadacze licencji zawodniczej grupy powszechnej.

                    Widać po tobie, że bredzisz o rzeczach, o których nie masz pojęcia, z pewnością siebie 5-latka zmyśłającego bajkę o potworach. Nigdy nie miałeś w ręku niczego, co strzela. Rusz dupę, idź na strzelnicę:
                    strzelnice.firearms.pl/category/dolnoslaskie/strzelnice-wroclaw/
                    ...weź sobie na przykład to plastikowe góvvno klocka (glocka) 17, bo podobno lekkie i przyjazne dla amatora (choć nienawidzę tego czegoś i nigdy z tego nie srzelałem) i instruktora, spróbuj, a potem się wymądrzaj, zabójco milionów z użyciem powszechnego dostępu do ciastek, czyli poprzez otyłość i cukrzycę.
                    • babaobaba Re: skup się, cukrzyku,... 23.10.17, 16:00
                      Chcącemu nie dzieje się krzywda. To w kontekście "zabójcy milionów z użyciem powszechnego dostępu do ciastek, czyli poprzez otyłość i cukrzycę." Widzę, że w swojej zapalczywości ignorujesz logikę: nikt nie idzie do cukierni aby zarobić nożem czy z broni palnej.

                      • piq logika wymaga dyscypliny intelektualnej,... 23.10.17, 17:01
                        ...do cukierni idzie się zarobić śmiercionośnym ciastkiem z kremem, a na strzelnicę nie idzie się zarobić z broni palnej. Czyli ciastkarnia jest znacznie bardziej groźna dla zdrowia i życia niż strzelnica.
                        • babaobaba Re: logika wymaga dyscypliny intelektualnej,... 23.10.17, 17:24
                          piq napisał:

                          > ...do cukierni idzie się zarobić śmiercionośnym ciastkiem z kremem, a na
                          > strzelnicę nie idzie się zarobić z broni palnej. Czyli ciastkarnia jest
                          > znacznie bardziej groźna dla zdrowia i życia niż strzelnica.

                          Trzymajmy się kontekstu bo trafimy na manowce. Andrzej pisał o nożowniku w galerii handlowej. Zginęła pani, która weszła do galerii po ciastka. Po uderzeniu nożem zmarła prawie natychmiast - jedząc ciastka (z umiarem) mogłaby żyć jeszcze wiele lat. Czy dowiodłem, że jedzenie ciastek w pewnych sytuacjach jest mniej niebezpieczne dla zdrowia i życia niż otrzymanie ciosu nożem czy kulą z broni palnej?
                          PS. Znane są przypadki śmiertelnych zejść na strzelnicach - to ktoś popełni samobójstwo to zastrzeli instruktora....

                          • piq nie pisałem o tej szczególnej pani,... 23.10.17, 19:54
                            ...tylko o praktyce Andrzeja polegającej na wabieniu ludzi na rózne sposoby, żeby pochłaniali tłuszcz i cukier w jego ciastkach. Mogą dostać z tego powodu cukrzycy i zostać kalekami lub nawet umrzeć. Nawiasem: cukier uzależnia, gdyż jego spożywanie podnosi produkcję insuliny przez organizm, zatem niektórzy trują się nałogowo - i cukiernik Andrzej poprzez swoją działalność gospodarczo-piekarską naraża wszystkich swoich klientów na utratę zdrowia i życia. Gdyż dostęp do ciastek jest powszechny i dla każdego.

                            Jednocześnie ten sam zbrodniarz cukierniczy i insulinowy zabójca Andrzej nie chce powszechnego, lecz nie dla każdego, dostępu do broni palnej, bo to może spowodować u niektórych ludzi utratę zdrowia lub nawet życia.

                            Jeśli Andrzej rzuci swój zawód, zamknie firmę i przestanie truć ludzi sacharozą i tłuszczami wielonasyconymi, to będzie miał moralne prawo protestowania przeciwko szerokiemu dostępowi do broni palnej. Jeśli nie - staje się czymś w rodzaju masowego truciciela, który protestuje przeciwko dostępowi wszystkich do zapałek, bo ktoś może być podpalaczem.

                            Teraz jasne?
                        • andrzejg powiedz co bierzesz, też chciałbym mieć taki odlot 23.10.17, 19:29
                          Przykład z cukiernią jest totalnie idiotyczny. Ja robię ciastka , aby zarobić. Fakt, ake klient te ciastka kupuje dobrowolnie. Twoja logika jest taka, że w tym supermarkecie facet powinien sobie spacerować z nożem, a ofiary same na niego się nadziewać.

                          To co bierzesz?
                          • piq przykład z cukiernią jest szalenie trafny,... 23.10.17, 20:08
                            ...producenci broni i amunicji też robią, co robią, bo chcą zarobić. Ich produkty również kupuje się dobrowolnie. Moja logika jest taka, że jesteś hipokrytą: twoje ciastka zabijają niektórych ludzi, ale jesteś zwolennikiem powszechnego dostępu ludzi do ciastek. Broń także zabija niektórych ludzi, ale jesteś zwolennikiem zamknięcia lub ograniczenia dostępu do niej w imię "bezpieczeństwa" i "ewentualnych(!) ofiar".

                            Twoje ciastka zabijają twoich niektórych klientów tak, jakbyś miał spluwę, tylko ukradkiem i - jak napisałeś usprawiedliwiając swoją zbrodniczość - "kupują je dobrowolnie" przychodząc do twojej ciastkarni. Przecież nie po to, żebyś ich zabijał, ale to robisz. Identycznie jest z ofiarami strzelanin - przychodzą gdzieś nie po to, żeby ktoś ich zabił, ale ktoś ich zabija. To jest moralna schizofrenia i eleganckie lewicowe zakłamanie z twojej strony. Mamy do czynienia z kalizmem Andrzeja: "jeśli ktoś zabija ludzi z pistoletu, to jest wstrętny i on, i pistolet, a jeśli ktoś zabija ludzi z ciastek, to oni sami są wstrętni, a ciastka są przecież takie super, że nie wiem".

                            Nie muszę niczego brać, Andrzeju, żeby być blyskotliwym i inteligentnym dyskutantem. Zatem nie licz na to, że podam ci nazwę magicznego środka, po którego zażyciu mógłbyś mieć szanse mnie zniszczyć.
                            • andrzejg Re: przykład z cukiernią jest szalenie trafny,... 23.10.17, 20:33
                              LOgikę masz totalnie porąbana, albo na siłę chcesz coś udowodnić. Ponadto masz jakieś chore podejście do dyskusji.
                              Piquś. O jakiej chęci zniszczenia piszesz? Totalnie odlatujesz.

                              Twoja logika jest do doopy.

                              Powyżej już Ci napisałem i to powinno Ci wystarczyć. Dodam jedynie, że według Twojej logiki klijent podchodzi do gościa, któy zainwestował w nóż, płaci mu za mozliwość dzgnięcia się i robi to.

                              Wobec tego, samopochwały o swojej błyskotliwości i inteligencji schowaj do sejfu razem ze swoją spluwą.

                              Jak tam krach na giełdzie piquś?
                              Będzie niedługo?
                              • andrzejg jeszcze dopowiem 23.10.17, 21:01
                                o trafności Twojej argumentacji.

                                Mamy producenta ciastek i producenta broni. Obydwoje chcą zarobić. Jak do tej pory nadążasz?

                                Przychodzi klient do jednego i drugiego. Jeden kupuje giwerę, a drugi ciastka. Obydwoje dostają szału. Jeden wyciąga spluwę i strzela do przypadkowych ludzi, a drugi rzuca w nich ciastkami...

                                Rozumiesz już swój błąd myślowy?

                                Przy ciastkach, czekoladkach, tłustych golonkach i innych mamy do czynienia z dobrowolnością kupna i zażywania śmiercionośnych środków. Możemy rónież dobrowolnie kupić giwerę i strzelić sobie w łeb...

                                Tylko ,że ja nie chcę rozszerzenia praw posiadania broni nie ze względu na możliwość popełniania samobójstw. NIe chcę, ponieważ bronią palną można skuteczniej zabijać niż nożem, a co dopiero mówić o ciastkach. Jakbyś dostał tortem w głowę, to chyba musiałaby to być mrożonka, aby Cię zabiła

                                To są adekwatne porównania.

                                A.
                                • piq otóż nie, dziecko złociutkie,... 23.10.17, 21:23
                                  ...producent broni i amunicji sprzedaje spluwę i naboje, czyli środek niszczenia zdrowia i życia, jeśli niecnie użyty, ale uprawnionym osobom, a ty sprzedajesz ciastka z kremem, czyli środek niszczenia zdrowia i życia, jeśli źle użyty, wszystkim, w tym dzieciom, stukniętym, uzależnionym i nieodpowiedzialnym; twoje świństwa podają dzieciom rodzice, przyjaciołom przyjaciele i kontrahentom kontrahenci, ukradkiem odbierając im zdrowie i życie.

                                  Nie masz zatem moralnego prawa występować przeciwko powszechnemu dostępowi do broni, skoro sam jesteś za powszechnym dostępem do ciastek (bo z tego żyjesz, żerując na słabościach, uzależnieniach i niewiedzy swoich klientów) i tym bardziej, skoro sam jesteś producentem trujących słodyczy z wielonasyconymi tłuszczami w środku.
                              • piq ciasteczkowy zabójco, naści tu jeszcze raz... 23.10.17, 21:14
                                ...wykład logiki:
                                =Mamy do czynienia z kalizmem Andrzeja: "jeśli ktoś zabija ludzi z pistoletu, to jest wstrętny i on, i pistolet, a jeśli ktoś zabija ludzi z ciastek, to oni sami są wstrętni, a ciastka są przecież takie super, że nie wiem".=

                                Przeczytaj to jeszcze raz ze zrozumieniem, insulinowy zbrodniarzu.
                                • t_ete zlinczowac Lidl i Biedronke ? 23.10.17, 23:50
                                  piq napisał:

                                  > ...wykład logiki:
                                  > =Mamy do czynienia z kalizmem Andrzeja: "jeśli ktoś zabija ludzi z pistoletu, t
                                  > o jest wstrętny i on, i pistolet, a jeśli ktoś zabija ludzi z ciastek, to oni s
                                  > ami są wstrętni, a ciastka są przecież takie super, że nie wiem".=

                                  "Aż 285 ml zł miesięcznie na słodycze, przekąski i napoje wydają polskie dzieciaki. To dużo, biorąc pod uwagę, że to do nich należy decyzja, po który produkt z półki sięgną ostatecznie."

                                  next.gazeta.pl/next/7,151003,22551497,dzieci-wydaja-285-mln-zl-miesiecznie-na-slodycze-i-napoje-maja.html#MTstream
                                  ................ a moze rodzicow ?

                                  Piq, przeciez zdajesz sobie sprawe, ze okazjonalne ciastko 'od Andrzeja' (nawet z kremem) to szkoda dla organizmu minimalna w porownaniu do litrow coli i slodkich przekasek spozywanych non-stop przez mlodych.

                                  W restauracjach obserwuje pokolenia 'rodzicielskie', ktore popijaja cole - 'do obiadu'. Ich dzieci maja fantastyczne wzorce. Forsa na batoniki - to prostsze niz kanapki i owoce - na 'drugie sniadanie'. A producenci 'pozywnych' sniadan zadbali by platki/muesli wzbogacic czekolada i cukrem.

                                  Rodzice sa rownie szkodliwi jak facet z giwera ? wink

                                  tete
                                  • andrzejg Re: zlinczowac Lidl i Biedronke ? 24.10.17, 04:04
                                    piquś się rozkręcił.
                                    Sam paraduje ze spluwą po Krakowie i w odruchu dobroczynności chce, aby każdy tak mógł ...no prawie każdy, bo ograniczenia dopuszcza.
                                    • xiazeluka Re: zlinczowac Lidl i Biedronke ? 24.10.17, 11:06
                                      "Sam paraduje ze spluwą po Krakowie..."

                                      ...i ilu przechodniów dotąd zabił? Mła się raczej nie pomyli, kiedy napisze, że ani jednego.

                                      A ilu ludzi straciło zdrowie i życie zajadając się Twoimi ciasteczkami? Sam przecież przyznałeś, że im więcej Twoich ofiar, tym pełniejsze Twoje kieszenie. Z pełną premedytacją uprawiasz skrytobójstwo z niskiej żądzy zysku. Podobnie jak diler narkotykowy starasz się uzależnić od swoich trucizn jak największą klientelę.

                                      Piq nosi ze sobą ciastko o natychmiastowej sile rażenia - ale dotąd nikogo nim nie nakarmił.
                                      Ty wpychasz klientom, w tym nieletnim dzieciom (w sensie nie zmuszasz przemocą, lecz uśmiechając się miło zachęcasz) ciastka o właściwościach trutki na szczury - czyli działającej powoli w długim czasie. Masz na sumieniu setki ofiar, piq - ani jednej.
                                • andrzejg Re: ciasteczkowy zabójco, naści tu jeszcze raz... 24.10.17, 04:01
                                  Aleś się piqus rozkręcił.Rajcuje cie to?

                                  Ty sobie jeszcze raz przeczytaj ze zrozumieniem.

                                  A.
                                  • piq widzę, zabójco dzieci, że wypierasz swoją winę... 24.10.17, 17:08
                                    ...ze świadomości jako producent ciastek z kremem przerzucając ją - jakże niesprawiedliwie - na tych, którzy nie zabili ani jednego dziecka, choć mają w domu sterty spluw i wiadra amunicji. Zamknij zakład i zaprzestań swojej zbrodniczej działalności, to będę poważnie traktował twoje pouczenia. W przeciwnym razie jako hipokryta nie masz żadnej moralnej ani merytorycznej siły rażenia.
                                    • andrzejg Re: widzę, zabójco dzieci, że wypierasz swoją win 24.10.17, 17:37
                                      Jednak jesteś idiotą.

                                      Cześć. Gadaj sobie z luką. Jesteście siebie warci.
                                      • pro100 Re: widzę, zabójco dzieci, że wypierasz swoją win 24.10.17, 19:34
                                        po co wasze swary gupie, wnet i tak zginiemy w zupie
                                        slideplayer.com/slide/7242879/
                                      • xiazeluka Re: widzę, zabójco dzieci, że wypierasz swoją win 25.10.17, 11:08
                                        Morderca stchórzył i uciekł.
    • xiazeluka Re: większe prawdopodobieństwo stania się ofiarą 25.10.17, 11:06
      Opowiedz wszystkim historie kilkunastu tegorocznych masakr dokonanych przez polskie gangi przy użyciu broni palnej. Ile trupów padło, bo Mła nie dosłyszał...?
Pełna wersja