Nie życzę Ziemkiewiczowi, by ktokolwiek ...

02.11.17, 17:55
... znęcał się nad nim, jak on znęcał się nad Piotrem S.

Ziemkiewicz i Pobłocka pokazują, jak może wyglądać zabijanie śmiechem. Padają oszczerstwa i zdania karygodne, słychać nawet, że wrogie ośrodki mogą dobić spalonego człowieka w szpitalu, żeby im to do narracji pasowało ...

wyborcza.pl/7,75968,22592567,nie-zycze-ziemkiewiczowi-by-ktokolwiek-znecal-sie-nad-nim.html

Proponuję przenieść dyskusję o Ziemkiewiczu z wątku o śmierci Pietrzaka.
    • dachs Re: Nie życzę Ziemkiewiczowi, by ktokolwiek ... 02.11.17, 18:03
      wikul napisał:

      > Proponuję przenieść dyskusję o Ziemkiewiczu z wątku o śmierci Pietrzaka.

      Nie da się. W wątku o śmierci Pietrzaka jest dyskusja o marinerze4.
      • xiazeluka Re: obejrzyj 02.11.17, 18:51
        Mła obejrzał i nie rozumie, skąd te pretensje pod adresem RAZ.
        • oleg3 Re: obejrzyj 02.11.17, 18:53
          to tak jak ja
      • dachs obejrzałe 03.11.17, 13:40
        Oparzenie to chyba najbardziej bolesne uszkodzenie ciała. Sama myśl o śmierci w płomieniach budzi w nas grozę.
        Trzeba ogromnej desperacji, by zadawać sobie tyle bólu, dla uświadomienia innym, że coś jest nie w porządku i to bardzo nie w porządku.

        Tak zdesperowany był np. Ryszard Siwiec. Też oblał się czymś łatwopalnym, też rozrzucił ulotki, też po kilku dniach ciężkich męczarni zmarł w szpitalu.
        Jego śmierć została kompletnie przemilczana. Nie było dziennikarzy, którzy opowiadali by z wdziękiem pod czyim wpływem dokonał tego czynu. To nie znaczy, że nie znaleźli by się chętni. Dla prasy oficjalnej wydarzenia po prostu miało nie być. Po kraju i tak się rozeszło i trzeba było rozpowszechniać wersję, że Siwiec był niezrównoważony psychicznie, a w ogóle alkoholik. Ale to robiło SB.

        Niezrównoważony psychicznie był także dla władz Jan Palach, który podpalił się w parę miesięcy po Siwcu, z tego samego powodu. W ogóle w Czechosłowacji takich niezrównoważonych było więcej, bo bo Palachu była cała seria samospaleń.
        Wszyscy spaleńcy byli pod wpływem imperialistycznej propagandy amerykańskiej, bo wiadomo przecież, że spaleniec własnego rozumu mieć nie może.
        Dziś jakieś oszołomy stawiają im pomniki.

        RAZ ma prawo tych rzeczy nie pamiętać, był wtedy malutki i kto wie, jakie ślady na psychice dziecka może zostawić, obiektywnie atrakcyjny, obraz palącego się człowieka.
        Ale teraz już jest dużym i, ponoć, oczytanym chłopcem i nawet jeśli obraz płonącej sylwetki pobudza go do kalamburów (których nam łaskawie oszczędził) z lektury powinien wiedzieć, do jakich wzorców sięga, sprowadzając dramatyczny protest człowieka do zaburzeń psychicznych.

        Obejrzałem zalinkowaną rozmowę i jedyne co można RAZowi na plus zaliczyć, to to, że gdy już sobie pożartował, a pani Pobłocka powiedziała szczerze „troszkę się pośmialiśmy z tego samospalenia” Ziemkiewicz przytomnie zaprzeczył.
        • dachs obejrzałem 03.11.17, 13:41
          oczywiście. Mam nowy komputer i zjada mi literki.
          • wikul Re: obejrzałem 03.11.17, 13:59
            polityczek.pl/uncategorised/5874-w-republice-zartowali-z-podpalenia-piotra-s-prof-gadacz-tv-republika-to-najglebsze-i-najbardziej-rozlegle-polskie-szambo
        • oleg3 Protestuję Borsuku 03.11.17, 14:10
          przeciwko stawianiu samobójczej śmierci Piotra Szczęsnego na tej samej płaszczyźnie co tragiczne i bohaterskie gesty Palucha i Siwca. Kontekst! Kontekst jest inny. Dla mnie czyn Piotra jest szantażem: z powodu jego czynu mam bez zastrzeżeń przyjąć jego sposób widzenia świata. A ty Borsuku - muszę to napisać - jawisz się jako pomocnik szantażysty.
          • dachs Re: Protestuję Borsuku 03.11.17, 14:37
            oleg3 napisał:

            > przeciwko stawianiu samobójczej śmierci Piotra Szczęsnego na tej samej płaszczy
            > źnie co tragiczne i bohaterskie gesty Palucha i Siwca. Kontekst! Kontekst jest
            > inny.

            Jaki kontekst jest inny?
            Protest przeciw polityce na którą się nie wyraża zgody. To jest ten sam kontekst.


            > Dla mnie czyn Piotra jest szantażem: z powodu jego czynu mam bez zastrzeż
            > eń przyjąć jego sposób widzenia świata.

            Czy Palach wierzył, że komuniści zmienią politykę?
            Jeżeli wierzył, to szantażował, jeżeli nie wierzył, to przynajmniej wierzył, że poruszy sumienia ludzi.
            Czy znasz motywy i myśli Piotra Szczęsnego?
            A między przyjęciem bez zastrzeżeń czyjegoś widzenia świata, a, bez zastrzeżeń, jego odrzuceniem istnieje przestrzeń dla refleksji.

            > A ty Borsuku - muszę to napisać - jawisz się jako pomocnik szantażysty.

            Jakoś z tym muszę żyć. Gdybym choć miał nadzieję, że ten szantaż kogoś obejdzie.
            • qwardian Re: Protestuję Borsuku 03.11.17, 14:42
              dachs napisał:

              Czy znasz motywy i myśli Piotra Szczęsnego?


              Gdyby ktokolwiek znał przed jego podjęciem decyzji, należało go przywiązać do łóżka, Borsuku. Masz inny pomysł?
            • oleg3 Re: Protestuję Borsuku 03.11.17, 14:46
              > Jaki kontekst jest inny?
              > Protest przeciw polityce na którą się nie wyraża zgody. To jest ten sam kontekst.

              Nie Borsuku. W 2017 wystarczy ruszyć dupę i przyłożyć się do przegrania przez PiS wyborów w 2019. W 1968 nie można było wziąć udziału w grze wyborczej. Inne różnice z tego wynikają. Można demonstrować, gardłować, pisać i wydawać. Można w TV mówić co się chce (o ile właściciel/redaktor pozwoli).

              Zacytuję ci fragment listu Piotra Szczęsnego
              > widzę rzeczywistość w bardziej czarnych barwach niż większość »normalnych« ludzi
              wyborcza.pl/duzyformat/7,127290,22571979,samospalenie-w-warszawie-uslyszcie-moj-krzyk-o-piotrze-s.html
              To, co na pewno jest związane z moją chorobą, to problemy ze snem i łaknieniem, zmniejszenie energii, tendencja do odkładania wszystkiego na później (prokrastynacja) i że widzę rzeczywistość w bardziej czarnych barwach niż większość »normalnych« ludzi. Ale w tej sytuacji to nawet dobrze, bo potrafię dostrzec bardzo niepokojące sygnały wcześniej niż inni i silniej na nie reagować. I może też łatwiej mi poświęcić swoje życie, chociaż zapewniam, że wcale nie tak łatwo.
            • xiazeluka Re: Protestuję Borsuku 03.11.17, 14:53
              Antypisizm to jednostka chorobowa. Inaczej tego Twojego ahistorycznego bełkotu nie da się wytłumaczyć, Borsuku.

              Dla Palacha i Siwca samospalenie było aktem rozpaczy - w żaden inny normalny sposób nie mogli wyrazić swojego głębokiego sprzeciwu wobec poczynań komunistów. Nie było wolnych mediów, dziennikarzy na każdym roku, internetu, swobody wyrażania swoich opinii. Panował komunizm.

              Obecnie mamy demotfukrację. Każdy, np. ów Piotr S., może pójść do telewizji czy radia i paplać do woli. Może rozrzucać w miejscach publicznych ulotki, obwieszać się transparentami, tworzyć profile we wszystkich internetach - i żadne SB mu krzywdy nie zrobi, nie spałuje, nie zamknie w więźniu, nie wyrzuci z pracy z wilczym biletem. Można swoimi problemami próbować zainteresować cały świat.

              Porównywanie Palacha i Siwca z Piotrem S. jest głęboko niemoralne i haniebne intelektualnie.
              • babaobaba Re: Protestuję Borsuku 03.11.17, 19:24
                xiazeluka napisała:

                > Antypisizm to jednostka chorobowa.

                Hmm... jako "zwolennik" LiN jakoś dotąd nie zachorowałeś. Szczepiony? wink
                • xiazeluka Re: Protestuję Borsuku 03.11.17, 20:09
                  Mła trzyma się z dala od bolszewii narodowej z Lin, jak i bolszewii internacjonalistycznej z Peło.
                • wikul Re: Protestuję Borsuku 03.11.17, 23:17
                  babaobaba napisał:

                  Ręce opadają. Jak czytam tych znafców od wszystkiego a więc i o samospaleniach to rzygać się chce. "Mądrości" z Błaszczaka czy Pięty.
                  Świetnie sytuację z samospaleniami w Czechosłowacji opisała Agnieszka Holland, reżyserka i aktorka która wykształciła się w Pradze i jak mało kto w Polsce zna realia i motywy ówczesnych samopodpaleń. Nakręciła zresztą mini-serial o samopodpaleniu Palacha Gorejący krzew. W "Gorejącym krzewie" Holland wróciła do lat swojej młodości spędzonej w praskiej szkole filmowej FAMU, a jej serial naznaczony jest przez osobiste emocje i wspomnienia. Widać je zwłaszcza w sposobie rekonstruowania rzeczywistości końca lat 60-tych.
                  culture.pl/pl/tworca/agnieszka-holland
                  oko.press/agnieszka-holland-o-samospaleniu-piotra-ogien-niszczy-tez-oswietla-gniew/
        • xiazeluka Re: obejrzałe 03.11.17, 14:54
          Konkrety Mła prosi, a nie czcze paramoralne figury retoryczne.
          • dachs Re: obejrzałe 03.11.17, 18:21
            xiazeluka napisała:

            > Konkrety Mła prosi, a nie czcze paramoralne figury retoryczne.

            xiazeluka napisała:

            > Konkrety Mła prosi, a nie czcze paramoralne figury retoryczne.

            A które one są, te figury paramoralne?
            Też bym chętnie u Ciebie jakiś konkret przeczytał. Bo poza bardzo konkretnymi zachwytami nad każdym pierdem RAZ-a, jakoś konkretów mało.
            A z tą ahistorycznością to jest tak, że żaden ze spaleńców *) niczego nie osiągnął, niczego nie zmienił, wszystkich ich jurnalia zbliżona do rządu mianowała wariatami i za każdym stała nadzieja na zmianę sytuacji, konkretny ból i rozpacz.
            W jednym się mogę z RAZ-em zgodzić: człowiek który wierzył, że ruszy sumieniami (lub zaszantażuje, jak chce Oleg) Ziobry, Macierewicza, Błaszczaka, Piotrowicza nie mógł być w pełni zrównoważony.
            My wiemy, że to nie jest możliwe.

            *) to nie ja, to RAZ.
            • xiazeluka Re: obejrzałe 03.11.17, 20:13
              "Też bym chętnie u Ciebie jakiś konkret przeczytał. Bo poza bardzo konkretnymi zachwytami nad każdym pierdem RAZ-a, jakoś konkretów mało."

              Jeśli czegoś nie rozumiesz lub Ci brakuje - pytaj. W tym jednak przypadku Ty miałeś pretensje pod adresem RAZa, połączone z porozumiewawczym cmokaniem i przewracaniem oczami, że to niby takie oczywiste. Mła usiłuje więc wyciągnąć od Ciebie o co dokładnie Ci się rozchodzi. Nie strzelaj fochów, tylko mów. Albo milcz, skoro nie masz nic do powiedzenia.

              Ahistoryczne jest porównywanie spaleńców z okresu komuny ze spaleńcami z okresu demotfukracji - w sensie swobody doboru sposób i metod protestu. W prl nie miałeś możliwości wypłakiwać się w rękaw red. Lisa i być gwiazdą TVN. Znaj proporcjum, mocium panie.
              • qwardian Re: obejrzałe 03.11.17, 20:52
                xiazeluka napisała:

                Albo milcz, skoro nie masz nic do powiedzenia.


                Między słowem, a milczeniem jest pasja, irytacja i wzburzenie. To są emocje, które kierują Borsukiem. Wszystko szło tak pięknie ładnie, a tu ofiara ucieka i nie ma obiadku, moim zdaniem frustracja całkiem zrozumiała..
                • institoris2 Re: obejrzałe 03.11.17, 22:26
                  niestety, ale coraz bardziej staje sie widoczna frustracja wsrod tzw. totalnej opozycji.
                  Powodowanie sie frustracja to nie jest najlepszy sposob na uprawianie polityki i powoli mam obawy, ze mozemy miec do czynienia z prowokowaniem wydarzen, ktore moga doprowadzic do rzeczywistej destabilizacji panstwa i dobrze by bylo, zeby ten czy inny frustrat uswiadomil sobie, ze to on moze byc pierwsza ofiara tej destabilizacji.

                  qwardian napisał:

                  > Między słowem, a milczeniem jest pasja, irytacja i wzburzenie. To są emocje, k
                  > tóre kierują Borsukiem. Wszystko szło tak pięknie ładnie, a tu ofiara ucieka i
                  > nie ma obiadku, moim zdaniem frustracja całkiem zrozumiała..
                  >
                • dachs Re: obejrzałe 04.11.17, 13:21
                  qwardian napisał:


                  > Między słowem, a milczeniem jest pasja, irytacja i wzburzenie. To są emocje, które kierują
                  > Borsukiem.

                  Nareszcie wiem, co mną kieruje. Dzięki. smile

                  > Wszystko szło tak pięknie ładnie, a tu ofiara ucieka i nie ma obiadku, moim zdaniem frustracja > całkiem zrozumiała..

                  Czy masz na myśli frustrację Ziemkiewicza po tym, jak wykpiony przez niego poparzony człowiek, zanim został dobity w szpitalu przez opozycję, sam z siebie umarł?
                  Nie sądzę, żeby stać go było na taką refleksję.
            • ada08 Re: obejrzałe 04.11.17, 07:32
              dachs napisał:

              > .
              > W jednym się mogę z RAZ-em zgodzić: człowiek który wierzył, że ruszy sumieniami
              > (lub zaszantażuje, jak chce Oleg) Ziobry, Macierewicza, Błaszczaka, Piotrowicz
              > a nie mógł być w pełni zrównoważony.
              > My wiemy, że to nie jest możliwe.
              >
              Ależ on wcale w to nie wierzył i nie było jego zamiarem ruszanie sumieniami jakiegoś tam Ziobry czy Macierewicza. Zamysł jego był o wiele bardziej ambitny: przebudzić uśpione sumienie społeczeństwa, pisze o tym w swoim liście do narodu. Bohater romantyczny jak się patrzy: szlachetny, wrażliwy, samotnie rzucający wyzwanie Złu i składający siebie patetycznie w niepotrzebnej ofierze.
              a.
              • dachs Re: obejrzałe 04.11.17, 13:03
                ada08 napisała:

                > Ależ on wcale w to nie wierzył i nie było jego zamiarem ruszanie sumieniami jak
                > iegoś tam Ziobry czy Macierewicza. Zamysł jego był o wiele bardziej ambitny: pr
                > zebudzić uśpione sumienie społeczeństwa, pisze o tym w swoim liście do narodu.
                > Bohater romantyczny jak się patrzy: szlachetny, wrażliwy, samotnie rzucający wy
                > zwanie Złu i składający siebie patetycznie w niepotrzebnej ofierze.

                Też tak to widzę, ale chciałem osłodzić mojemu zaprzyjaźnionemu Xsięciu krytykę jedynego człowieka, wobec którego jego skądinąd bystry umysł i ostry osąd zawodzą na całej linii.
                Inaczej nie mogę sobie sobie wytłumaczyć, jak człowiek z dobrego domu może nie reagować na dowcipy, w rodzaju "spaleniec", "pewnie go w szpitalu dobiją" nie mówiąc o ocenianiu jego równowagi psychicznej na podstawie poglądów politycznych.
                Ja mam na takie zachowania stare sprawdzone słowo: "chamstwo".
                • xiazeluka Re: obejrzałe 06.11.17, 10:20
                  Tu masz, Borsuku, ściek z Hartmanna:

                  hartman.blog.polityka.pl/2017/10/19/podziekowanie-dla-samobojcy/

                  Kpiące słowa RAZa to doprawdy kołysanka dla grzecznych dzieci w porównaniu z ulewaniami intelektualisty. I potwierdzenie, że jego kpiny - skierowane pod adresem takich różnych chamów Hartmannów, którzy są niewątpliwie współodpowiedzialni za tragedię, a nie samego samobójcy - są jak najbardziej słuszne.

                  A że tego nie widzisz lub nie chcesz zobaczyć - to niestety sobie wystawiasz świadectwo.
                  • dachs Re: obejrzałe 09.11.17, 14:30
                    xiazeluka napisała:

                    > Kpiące słowa RAZa to doprawdy kołysanka dla grzecznych dzieci w porównaniu z ul
                    > ewaniami intelektualisty.

                    Poza jednym zdaniem:
                    "Ta śmierć (pytacie, czy na nią czekam? I tak, i nie…) będzie (byłaby) w historii reżimu Kaczyńskiego cezurą."
                    które jest w wytłuszczeniu rzeczywiście skandalicznie szczere, za to fałszywe w kwestii cezury nie widzę tam nic co byłoby porównywalne z ulewaniami RAZ-a.
                    A ja generalnie Hartmanna bardzo nie lubię.

                    > I potwierdzenie, że jego kpiny - skierowane pod adresem takich różnych chamów Hartmannów,

                    Musisz sobie zadać trochę więcej trudu, by mnie dłużej przekonać, że słowo "spaleniec" było wyrazem dezaprobaty dla tekstu Hartmanna.


                    > którzy są niewątpliwie współodpowiedzialni za tragedię, ....

                    Przypisywanie komuś, że pod wpływem Hartmanna może popełnić samobójstwo jest najwyższym dowartościowaniem Hartmanna, z jakim się kiedykolwiek spotkałem.
                    >
                    > A że tego nie widzisz lub nie chcesz zobaczyć - to niestety sobie wystawiasz św
                    > iadectwo.

                    Ja sobie, proszę Xięcia, wystawiam tu świadectwo już od 15 lat.
                    I jak długo dla socjalistów pobożnych będę komuchem, a dla socjalistów bezbożnych hitlerkiem będę się tej metody dawania świadectwa trzymał. smile
                    • xiazeluka Re: obejrzałe 09.11.17, 15:39
                      "nie widzę tam nic co byłoby porównywalne z ulewaniami RAZ-a. "

                      Mła także.

                      "Musisz sobie zadać trochę więcej trudu, by mnie dłużej przekonać, że słowo "spaleniec" było wyrazem dezaprobaty dla tekstu Hartmanna."

                      Słowo "spaleniec" nie występuje w słowniku języka polskiego. Korpus językowy wskazuje tylko jedno odniesienie, do książki fantazy, w której znaczenie "spaleńca" jest neutralne. Na jakiej więc podstawie twierdzisz, że "spaleniec" ma wydźwięk pejoratywny?

                      Oczywiście możesz powiedzieć, że nie o słowo, lecz o muzykę idzie. Tyle, że Mła woli ciężką muzykę od hartmannowej hipokryzji i jadowitej propagandy. Bo nie ulega wątpliwości, że spaleniec zaczadził się patetycznymi ulewaniami różnych hartmannów, a nie wiejską prostotą RAZa. I to właśnie RAZ zdecydowanie potępił, choć Ty wolisz upajać się "spaleńcem", że niby taki niedostatecznie comme il faut.

                      "Przypisywanie komuś, że pod wpływem Hartmanna może popełnić samobójstwo jest najwyższym dowartościowaniem Hartmanna, z jakim się kiedykolwiek spotkałem."

                      Mowa była o onych, a nie jednym z tych onych. Bzdety, które spaleniec wydrukował i rozrzucił niczym konfetti, to przecież kalka propagandy pojebanej opozycji. Wygląda na to, że uwierzył w to, co wydrukował, a wydrukował to, co mu hartmanno-gebelsy sączyły od miesięcy. Przecież w tym liście nie ma śladu własnego zdania.

                      "I jak długo dla socjalistów pobożnych będę komuchem, a dla socjalistów bezbożnych hitlerkiem będę się tej metody dawania świadectwa trzymał. "

                      Przecież nie o to chodzi. Gdybyś flekował jednych i drugich (bo jest za co), to miałbyś prawo dawać świadectwo jak ci łysi z najnowszego Mad Maxa. A Ty okopałeś się po jednej ze stron frontu.
            • oleg3 Re: obejrzałe 04.11.17, 09:57
              dachs napisał:

              > W jednym się mogę z RAZ-em zgodzić: człowiek który wierzył, że ruszy sumieniami
              > (lub zaszantażuje, jak chce Oleg) Ziobry, Macierewicza, Błaszczaka, Piotrowicza
              > nie mógł być w pełni zrównoważony.

              Dobrodusznie zakładam Borsuku, że - choć przeczytałeś mój post - potraktowałeś mnie jak brzęczącą muchę i nie w głowie Ci jakieś manipulacje. Ja napisałem o szantażowaniu mnie, ergo ogółu współobywateli, nie o szantażowaniu polityków. Szantażowanie polityków nie wywołuje we mnie moralnej odrazy, bo jest sednem polityki. Wojna jak, pisał klasyk pruskiego militaryzmu, jest tylko przedłużeniem polityki.
              • dachs szantażu ciągle nie widzę, bo 04.11.17, 13:13
                oleg3 napisał:


                > Dobrodusznie zakładam Borsuku, że - choć przeczytałeś mój post - potraktowałeś
                > mnie jak brzęczącą muchę i nie w głowie Ci jakieś manipulacje. Ja napisałem o
                > szantażowaniu mnie, ergo ogółu współobywateli, nie o szantażowaniu polityków.

                czym by Cię mógł zaszantażować? Jeszcze raz spalić się nie może.
                Niewątpliwie chciał wpłynąć na Twój sposób postrzegania świata.
                Ale to chce wielu. Choć w mniej dramatyczny sposób.
                Domyślam się, że na Twój sposób myślenia nie wpłynął. Na mój też nie.
                Ale jego ofiara może nie była tak całkowicie bezsensowna, bo najwyraźniej władza uważa, że na innych ludzi może mieć wpływ.
                Bo po co, inaczej, robili by z niego sprawdzonym SB-ckim sposobem wariata?
                • oleg3 Re: szantażu ciągle nie widzę, bo 04.11.17, 13:31
                  dachs napisał:

                  > Bo po co, inaczej, robili by z niego sprawdzonym SB-ckim sposobem wariata?

                  Tutaj koniecznie musisz dostarczyć dowodów na postawioną tezę. Zwracam twoją uwagę na banalny fakt, że osoba chora na depresję wariatem - w sensie medycznym - i - mam nadzieję społecznym - nie jest. Sam Piotr S. opisuje swoją chorobę w manifeście/liście konportowanym m.in. przez GW. Agora robi z niego wariata w interesie PiSu?
                  • dachs Re: szantażu ciągle nie widzę, bo 04.11.17, 13:39
                    oleg3 napisał:


                    > Tutaj koniecznie musisz dostarczyć dowodów na postawioną tezę. Zwracam twoją uw
                    > agę na banalny fakt, że osoba chora na depresję wariatem - w sensie medycznym -
                    > i - mam nadzieję społecznym - nie jest. Sam Piotr S. opisuje swoją chorobę w
                    > manifeście/liście konportowanym m.in. przez GW. Agora robi z niego wariata w in
                    > teresie PiSu?

                    Agora publikuje to, co Piotr S. napisał, także fragmenty o depresji. Bez manipulacji, uczciwie.
                    Natomiast Ziemkiewicz wybija tę chorobę na plan pierwszy i czyni z niego człowieka niezdolnego do własnej refleksji.
                    Posłuchaj jeszcze raz uważnie. Mniej więcej od 3-ej minuty.
                    • oleg3 Re: szantażu ciągle nie widzę, bo 04.11.17, 14:04
                      > czyni z niego człowieka niezdolnego do własnej refleksji

                      Miałeś Borsuku dostarczyć dowodów na to, że władza SB-eckim sposobem robi z Piotra S. wariata. A ty piszesz mi, że - zdaniem RAZ-a- Piotr S. był niezdolny do własnej refleksji. Mamy tu na forum mnóstwo osobników niezdolnych do własnej refleksji. Są to , twoim zdaniem - wariaci?
                    • institoris2 przyznaje, ze troche sie juz w tym wszystkim 04.11.17, 14:16
                      pogubilem.
                      Jesli rzad robi z nieszczesnego czlowieka wariata, to chcialbym zobaczyc oswiadczenie rzadu. Rzecznika tegoz, albo pani Premier.
                      Z tego co wiem, to pan Ziemkiewicz nie jest upowazniony do wypowiadania sie w imieniu rzadu. Byc moze moja wiedza jest juz nieaktualna i jest inaczej.
                      Powody dla ktorych pan Szczesny targnal sie na swoje zycie sa znane, bo zostawil przeciez po sobie manifest.
                      Dla czesci publiki (dla mnie tez), sa one absurdalne, dla czesci wrecz przeciwnie- racjonalne, a desperacki akt byl forma protestu. I tyle.

                      • oleg3 Re: przyznaje, ze troche sie juz w tym wszystkim 04.11.17, 14:30
                        Ciekaw jestem czy Borsuk jest w stanie podać jeden jedyny przykład "własnej refleksji" tego nieszczęśnika? Czy jakiś punkt, jakieś zdanie z jego (Piotra S.) manifestów i upublicznionych listów quasi-prywatnych wychodzi poza propagandę "by było tak jak było"?
                        • institoris2 Re: przyznaje, ze troche sie juz w tym wszystkim 04.11.17, 14:46
                          trudno wyrokowac Olegu jakie byly (jesli oczywiscie byly) wlasne refleksje pana Szczesnego.
                          Znamy tylko to, co zdecydowal sie upublicznic, a to rzeczywiscie przypomina polityczny manifest naszej opozycji totalnej.
                          Ja przykladowo mam go bardziej za ofiare indokrynacji niz szalenstwa.


                          • oleg3 Re: przyznaje, ze troche sie juz w tym wszystkim 04.11.17, 14:53
                            institoris2 napisał(a):

                            > Ja przykladowo mam go bardziej za ofiare indokrynacji niz szalenstwa.

                            To tak jak ja i - z tego co publicznie prezentuje - Ziemkiewicz. Jego choroba ma takie znaczenie, że osoby cierpiące na depresję są pesymistami, widzą przyszłość w czarnych barwach. Zwróć jeszcze uwagę na jego zajęcie: szkolił samorządowców. Jego poziom życia, perspektywy życiowe i zawodowe były ściśle związane z podziałem politycznych łupów.

                            wyborcza.pl/7,134835,22584200,piotr-s-1963-29-10-2017.html
                            W latach 80. Piotr studiował chemię na UJ. W stanie wojennym roznosił ulotki, chodził na demonstracje. Po studiach zaczął robić doktorat, ale zajął się prywatnym biznesem, później szkoleniami, między innymi dla wójtów i burmistrzów, bibliotekarek, kół gospodyń. Był współautorem książki o przejrzystości samorządów.
                            • lont12 Re: przyznaje, ze troche sie juz w tym wszystkim 04.11.17, 20:42
                              "przejrzystość samorządów"... no cóż, zamiast konkretnymi chemicznymi reakcjami zajął się przelewaniem z pustego w próżne... i jak tu się dziwić że skończyło się to depresją
                            • institoris2 Re: przyznaje, ze troche sie juz w tym wszystkim 05.11.17, 00:36
                              oleg3 napisał:


                              > Zwróć jeszcze uwagę na jego zajęcie: szkolił samorządow
                              > ców. Jego poziom życia, perspektywy życiowe i zawodowe były ściśle związane z p
                              > odziałem politycznych łupów.

                              mnie linki w Wyborczej sie nie otwieraja, placic niby mam..

                              Tego oczywiscie wykluczyc nie mozna, bo przeciez kazdy demokratycznie wybrany przedstawiciel z odrobina wladzy ciagnie za soba glodna trzodke, ktora jakos tam trzeba nakarmic. Jak sam przybledy nie pogna, to zawsze moze zadzwonic ktos madrzejszy i zasugerowac, zeby wylal, w tym wypadku peowskiego pacholka, a on mu na to miejsce podesle fachowca nie gorszego, ale za to czlowieka pewnego i poukladanego jak sie nalezy.
                              Namnozylo sie w Polsce tego demokratycznego badziewia, a im dalej w Europe, tym gorzej.
                              A jak nie w Europe tylko z PiSem, to tez gorzej.
                        • dachs Re: przyznaje, ze troche sie juz w tym wszystkim 04.11.17, 15:01
                          oleg3 napisał:

                          > Ciekaw jestem czy Borsuk jest w stanie podać jeden jedyny przykład "własnej ref
                          > leksji" tego nieszczęśnika? Czy jakiś punkt, jakieś zdanie z jego (Piotra S.) m
                          > anifestów i upublicznionych listów quasi-prywatnych wychodzi poza propagandę "b
                          > y było tak jak było"?

                          Wśród zwolenników rządu mnóstwo jest ludzi, którzy "z siebie" zgadzają się z programem i czynami PiSu.
                          Dlaczego nie ma takich być wśród opozycji?
                      • dachs Re: przyznaje, ze troche sie juz w tym wszystkim 04.11.17, 15:12
                        institoris2 napisał(a):

                        > Z tego co wiem, to pan Ziemkiewicz nie jest upowazniony do wypowiadania sie w i
                        > mieniu rzadu.

                        Święta racja. Jest w takim stopniu nieupoważniony, jak TVN do wypowiadania się w imieniu opozycji.
                        Tylko ta praktyka... sad
                        • wikul "Propaganda" 04.11.17, 18:12
                          Czy ktoś z tutejszych pisich "mędrców czyta takie teksty?

                          weekend.gazeta.pl/weekend/1,152121,22130519,prof-marek-safjan-musialem-trzy-razy-powtarzac-co-robi-pis.html#MT

                          Czy ogląda takie zachowanie Policji?

                          wyborcza.pl/10,82983,22582086,znicze-pod-palacem-kultury-warszawiacy-upamietnili-zmarlego.html
                          • oleg3 Re: "Propaganda" 04.11.17, 20:09
                            wikul napisał:

                            > Czy ktoś z tutejszych pisich "mędrców czyta takie teksty?

                            Może bym się skusił, gdyby peowski głupek napisał choć jeden akapit od siebie.
                          • institoris2 Re: "Propaganda" 05.11.17, 00:55
                            wikul napisał:

                            > Czy ktoś z tutejszych pisich "mędrców czyta takie teksty?

                            ja, wyobraz sobie swiatly europejczyku, ten tekst czytalem juz jakis czas temu.
                            Szczegolnie spodobal mi sie ten fragment:

                            "- To, co musi, a przynajmniej powinno się kiedyś wreszcie w Polsce wydarzyć, to gruntowna edukacja obywatelska. Do tej pory jej nie było. Mam o to pretensje do własnego pokolenia. Budowaliśmy wspaniałe instytucje i rozwiązania demokratyczne, które podobały się wszystkim w Europie i były wzorem dla Europy Wschodniej. Tylko, że to była dekoracja, w której funkcjonowaliśmy - na przykład my, prawnicy - a społeczeństwo wcale nie było przekonane, że to było takie dobre. Gdzieś popełniliśmy błąd.

                            Gdzie?

                            - Nie zauważyliśmy tego, że nie wystarczy stworzyć instytucje demokratycznego państwa, trzeba jeszcze pokazać ludziom, po co one są. Nauczyć ich, jak się za pomocą tych instytucji bronić. Jak korzystać ze swoich praw. Tego zabrakło. Przy czym to nie jest tak, że Konstytucja okazała się słaba i wadliwa. Żadne społeczeństwo nie będzie miało demokracji, jeżeli samo nie uświadomi sobie swojej potrzeby wolności. Co z tego, że w Polsce mamy - bo mamy - silne, sprawne rozwiązania instytucjonalne i prawne, skoro wszystkie padają przy aprobacie lub bierności społeczeństwa..."

                            to tak jak z komunizmem, system byl cacy, tylko ludzie nie dorosli, albo towarzysze za malo sie starali na polu uswiadamiania mas.

                            A tak na powaznie, lektura sklonila mnie do sprawdzenia w jaki sposob wybierani sa sedziowie w innych krajach, szczegolnie w "starej Europie" i porownania tego do pisowskiego zamachu stanu. Rezultaty byly dosc zadziwiajace, a najbardziej utkwila mi w glowie wypowiedz jakiegos niemieckiego konstytucjonisty: gdyby nie to, ze jestesmy tzw. czlonkiem-zalozycielem EU, to pewnie Komisja Europejska wszczelaby wobec nas procedure, gdybysmy teraz mieli wchodzic do EU, to byloby to niemozliwe.
                        • institoris2 Re: przyznaje, ze troche sie juz w tym wszystkim 04.11.17, 18:29
                          dachs napisał:

                          > Święta racja. Jest w takim stopniu nieupoważniony, jak TVN do wypowiadania się
                          > w imieniu opozycji.

                          to sie ciesze, ze sie zgadzamy, a nawet dodam, ze przerzucanie sie oczywistosciami, nie wydaje mi sie najszczesliwsza forma dyskusji.
                          Wyrazilem jedynie swoje zagubienie, ze zarzucasz rzadowi stosowanie SB-ckich metod poprzez poprzez osmieszanie ofiary samogwaltu, a powolujesz sie przy tym na wypowiedzi pana Ziemkiewicza.
                          Stwierdzenie, ze "sie w tym wszystkim pogubilem" nie bylo wezwaniem do wyjasnien, ale skoro uznales za stosowne, to tym wieksza moja wdziecznosc.
                          I to tym wieksza (wdziecznosc), bo w koncu pojalem o co chodzi, a to za sprawa przywolania przez Ciebie stacji TVN.
    • lont12 teraz twoja kolej Wikul 04.11.17, 08:32
      żebyś sobie coś na znak protestu wikuł
      • qwardian Re: teraz twoja kolej Wikul 04.11.17, 22:16
        Jedyną osobą, która ma kompetencję do rzetelnej i profesjonalnej oceny pacjenta, Piotra S, ma jego doktor.
    • lont12 jest też inna tragiczna ofiara PiSu 05.11.17, 00:45
      to Krzysiobenek, którego dopadły diabełki
Pełna wersja