To jakaś epidemia

07.11.17, 21:30
wsensie.pl/bez-komentarza/25746-shaded-otrzymala-niemoralna-propozycje-mialam-wypic-z-nim-butelke-szampana-nago-w-jego-prywatnej-saunie
Kolejna kobieta pisze o niemoralnych propozycjach, czy też molestowaniu. Być może nie zauważyłbym tego, gdyby nie moja siostrzenica, która na FB również wyszła ze swoimi złymi wspomnieniami z lat szkolnych. Potem w gazecie czytam tytuł o Welman....

To jakaś moda, czy sposób na pochwalenie się?
Czy kobiety, które nie były obiektem niewybrednych żartów nie czują się gorsze?

Wytłumaczy mi ktoś, o co chodzi z tą epidemią wynurzeń nie prowadzących do niczego?
Żeby jeszcze za tym szły działania mające ukarać winowajców. A tu nic.

A.
    • institoris2 Re: To jakaś epidemia 07.11.17, 22:33
      andrzejg napisał:


      > Wytłumaczy mi ktoś, o co chodzi z tą epidemią wynurzeń nie prowadzących do nicz
      > ego?
      > Żeby jeszcze za tym szły działania mające ukarać winowajców. A tu nic.

      czy Ty Andrzej naprawde tak naiwny jestes?
      To jeden z elementow budowy nowego, szczesliwego i sprawiedliwego swiata.
      • andrzejg Re: To jakaś epidemia 08.11.17, 08:30
        To myślisz, że one są sterowane celem budowy czegoś tam?
    • polski_francuz Sinusoida 07.11.17, 22:48
      przeszla na druga strone. I kobiety sie dowartosciowuja. Wlasnie tymi metoo czy czyms podobnym. Po prawdzie, silne kobiety sie nie dawaly, porzadni mezczyzni nie dawali powodow. Jak byli przystojni to nie mieli powodow, jak mieli matki ktore szanowali (jak ja) to by im to do glowy nie przyszlo.

      Oddalamy sie od idealu, ktorym jest to, ze sie ocenia ludzi po tym czego dokonali. Ani zanim przestaniemy w ludziach widziec wpierw kobiety i mezczyzn to jeszcze troche wody uplynie.

      BTW, chyba wpadne do Wroclawia w marcu czy cos. Ten tort lodowy, co to mialem sprobowac jeszcze jest czy juz go zjadles?

      W koncu, miales racje co do PiSu. Popatrz co ten szmaciarz zoliborski zrobil z tego forum...

      Pozdro

      PF
      • andrzejg Re: Sinusoida 08.11.17, 08:33
        Takie dziwne to dowartościowanie.

        Pomiędzy 3 III i 11 III mam zaplanowany krótki urlop, a poza tym terminem cały czas jestem.
        Tort lodowy zroisz sobie sam. Przemyśl smak, może się uda znaleźć do tego surowce.

        A.
    • t_ete Re: To jakaś epidemia 08.11.17, 00:01
      andrzejg napisał:

      > To jakaś moda, czy sposób na pochwalenie się?
      > Czy kobiety, które nie były obiektem niewybrednych żartów nie czują się gorsze?
      > Wytłumaczy mi ktoś, o co chodzi z tą epidemią wynurzeń nie prowadzących do nicz
      > ego?
      > Żeby jeszcze za tym szły działania mające ukarać winowajców. A tu nic.

      FB, Twitter ... to narzedzia 'epidemiczne' (w pewnym sensie). Mysle, ze po aferze hollywoodzkiej - kobiety na calym swiecie uznaly, ze czas 'wygarnac'. No i robia to.

      Pochwalenie sie ?
      Ze byly 'obiektami' chamskich zachowan mezczyzn? Ze traktowano je jak 'kawal miesa' ?
      Przeciez to obrzydliwe i ponizajace.

      I niestety, jakos wpisane w 'polskie klimaty' - skoro uznales, ze tego typu zachowania - kobiety powinny traktowac jak komplement.

      Ukarac winowajcow ? Dobry pomysl.
      Czy wiesz jak trudne sa sprawy o molestowanie seksualne w Polsce ? Pewnie nie wiesz. Prawie bez szans. Poza tym - jest wstyd i strach.
      Wszak 'polskie klimaty' przesadzaja o tym, ze skoro facet 'poklepal' - to ona wczesniej go zachecala.
      No i ten - maz. Co on powie - gdy zona sie poskarzy, ze szef ja molestuje ? Zaufa jej ? Czy zacznie podejrzewac, ze .... ?

      tete

      • andrzejg Re: To jakaś epidemia 08.11.17, 08:40
        Źle mnie zrozumiałaś. NIe uważam, że tego typu zaczepki kobiety mają traktować jak komplement. Welman spodobała mi się w jej reakcji, bo w odpowiedzi na obmacywanie chwyciła gościa za jaja ( jej słowa). Gość odpuścił od razu, ale ona jeszcze mu przez jakiś czas poprzekręcała....ku pamięci.

        Rozumiem reakcje kobiet , które oskarżają Polańskiego. Tam nie ma użalania się nad sobą, tylko zgloszenie faktu i działanie. A tu (pod linkiem powyżej) cóz mamy. "Miałam niemoralną propozycję..." ja to napisałbym inaczej. " nie jestem gorsza od innych, też miałam niemoralną propozycję".

        Albo się chwalisz i dowartościowujesz, albo działasz, bo czujesz się mocno pokrzywdzona.
        • t_ete Re: To jakaś epidemia 08.11.17, 09:09
          andrzejg napisał:

          > Źle mnie zrozumiałaś.

          Ciesze sie. I przepraszam.

          >Welman spodobała mi się w jej reakcji, bo w odpowiedzi na obmac
          > ywanie chwyciła gościa za jaja ( jej słowa). Gość odpuścił od razu, ale ona jes
          > zcze mu przez jakiś czas poprzekręcała....ku pamięci.

          Swietna reakcja. Tyle, ze kobiety z 'zaskoczenia' reaguja roznie. Czasem 'kula sie w sobie'.
          To takze kwestia wychowania, doswiadczen, okolicznosci, zaleznosci. Wellman obcego faceta 'zlapala za jaja' - ale czy postapilaby tak samo z superszefem ? Moze wybieglaby i trzasnela drzwiami ? Moze wykrzyczala przy swiadkach ? A moze zatkaloby ja z oburzenia i poplakalaby sie pozniej w damskiej toalecie ?

          > Rozumiem reakcje kobiet , które oskarżają Polańskiego. Tam nie ma użalania się
          > nad sobą, tylko zgloszenie faktu i działanie.

          A czytales o jakiejs glosnej sprawie o molestowanie w Polsce ? wink

          > Albo się chwalisz i dowartościowujesz, albo działasz, bo czujesz się mocno pokr
          > zywdzona.

          'Chwalisz i dowartosciowujesz' ??? Blagam, Andrzej ...

          Ja to czytam jak akt babskiej solidarnosci. 'Ja tez' (nie jestes w tym sama). Ale nie jest wykluczone, ze niektore z tych kobiet kiedys nie przywiazywaly specjalnej wagi do faktu 'niemoralnej propozycji' uznajac, ze ... tak juz jest - lub ... faceci to swinie ... czy cos w tym sensie.
          Co oznacza pogodzenie sie ... i to oczywiscie bylo i jest zle. Bo pogodzenie sie - jest przyzwoleniem.

          tete
        • pro100 Re: To jakaś epidemia 09.11.17, 08:03
          o żesz!
          sytuacja teoretyczna:

          palnę po kielichu
          ma pani najzgrabniejszy tyłeczek w układzie słnecznym
          to jestem
          1 molestant pospolity
          2 cham pospolity
          3 koneser damskich wdzięków co nie oparł się konieczności głośnego wyrażenia zachwytu
          4 wszystko powyższe w zależności od kontekstu
          • czuk1 Re: To jakaś epidemia 09.11.17, 08:13
            Oczywiście, że trójka.
            I co tego ?
            Większość kobiet i niedaj bóg przełożony twój - kobieta uznają - pro100 to molestant pospolity i zaleci = konic z takimi numerami panie pro100, jeśli nie chcesz pan z roboty wylecieć.
            • pro100 Re: To jakaś epidemia 09.11.17, 08:50
              idzie o to panie czuk że obie pcie w najlepsze manipulują drugą dla uzyskania własnych celów. z obserwacji własnych twierdzę, że zdecydowanie bardziej zaawansowane w tych gierkach są kobiety. a metoo do to dodatkowy młot pneumatyczny w rękach fachowców.
            • pro100 Re: To jakaś epidemia 09.11.17, 12:21
              w pracy to osobna historia, faceta na dywanik w cztery oczy, może i grubsze słowo polecieć. a z kobitami to dokładnie odwrotnie. a jak drugi raz z tym samym podpadnie wywalić taką z roboty jak najszybciej.
          • t_ete Re: To jakaś epidemia 09.11.17, 08:18
            pro100 napisał:

            > o żesz!
            > sytuacja teoretyczna:
            >
            > palnę po kielichu
            > ma pani najzgrabniejszy tyłeczek w układzie słnecznym
            > to jestem
            > 1 molestant pospolity
            > 2 cham pospolity
            > 3 koneser damskich wdzięków co nie oparł się konieczności głośnego wyrażenia za
            > chwytu
            > 4 wszystko powyższe w zależności od kontekstu

            Sytuacja teoretyczna :

            Twoja zona/corka - siedzi sobie w kinie ; obcy facet pakuje jej lape pod spodniczke ; ona zrywa sie oburzona, zniesmaczona i zmierza do wyjscia, facet podaza za nia ; zona/corka wskazuje faceta obsludze kina i mowi, ze facet ja molestowal ; obsluga chichocze i mruga do faceta a facet wzrusza ramionami.

            Czegos nie zrozumiales ?

            tete
            • pro100 Re: To jakaś epidemia 09.11.17, 08:45
              twoja sytuacja - jak jestem walę w ryja
              moja sytuacja - jak twoja reakcja?
              • t_ete Re: To jakaś epidemia 09.11.17, 10:05
                pro100 napisał:

                > twoja sytuacja - jak jestem walę w ryja

                Nie chodzilo o to - jaka bylaby Twoja reakcja gdybys byl swiadkiem opisanej przeze mnie sytuacji. Opisalam przyklad, w ktorym kobieta/dziewczyna jest narazona na meskie 'reczne' wybryki, ktore w odroznieniu od slownych - nie moga byc traktowane jak 'dyskusyjne'. Opisalam rowniez lekcewazaco-upupiajaca kobiete - reakcje otoczenia (a to sie czesto zdarza).

                I to jest faktyczny - a nie wydumany - problem.

                > moja sytuacja - jak twoja reakcja?

                To zalezy od czlowieka. Jednemu wystarczy powiedziec - 'dosc, nie zycze sobie' - i on to przyjmie do wiadomosci a nawet przeprosi. I nie robilabym z tego sprawy.
                Ale tak postapi czlek w miare inteligentny, w miare wychowany, o pewnej wrazliwosci.
                Inny - nawet obsztorcowany - poczyta to sobie za 'kokieterie', uzna za zabawne i bedzie dalej prowadzil gre pt. 'polowanie na myszke'. Z facetami typu 'macho' - nie ma przepros. To on jest 'krolem swiata' (a 'baby sa glupie') i kazda powinna byc szczesliwa, ze on sie nia interesuje. Z takiej postawy moze byc tylko klopot.

                Podsumowujac : 'nie' ze strony kobiety - jako reakcja na slowne (czy inne) zaczepki - powinno konczyc sprawe. A jesli facet nie przyjmuje tego do wiadomosci - powinien poniesc konsekwencje.

                tete

                ps. przez dlugi czas bylam ofiara stalkingu - dosc dawno temu, zanim zdecydowano sie penalizowac stalking ; wyobraz sobie jak sie czulam w rozmowie z policjantem - gdy on sugerowal, ze przeciez nic sie zlego nie dzieje, facet mowi mi mile slowa, deklaruje uczucie ... a ze 30 sms-ow dziennie, no coz ...
                • pro100 Re: To jakaś epidemia 09.11.17, 11:23
                  idzie o to tete gdzie jest granica między komplementem a już niekomplementem. kobiety jak koty, potrzebują pogłaskania inaczej dziczeją, się zapuszczają, w dresach jak za przeproszeniem, niemki. z tymi tam reżyserami to też nie tak prosto. nie mówi mu kandydatka do roli - jesteś łysiejaca pokraka i patrzyć na ciebie nie mogę ale od koleżanek wiem, że jak dam to szanse na rolę rosną. (a za 10 lat wyrzygam ci to w ramach metoo). manipulo leci na pełen gaz.
                  • t_ete Re: To jakaś epidemia 09.11.17, 16:19
                    pro100 napisał:

                    > idzie o to tete gdzie jest granica między komplementem a już niekomplementem.

                    Latwiej dostrzec taka granice - gdy sie kogos choc troche zna. Sa dziewczyny-twardzielki, i one sa dosc odborne nawet na grubsze zarty. Pytanie - czy naprawde je lubia ?

                    Tak jak napisalam wczesniej. Inteligencja, wychowanie plus wrazliwosc. Lepiej nie szarzowac.

                    >kobiety jak koty, potrzebują pogłaskania inaczej dziczeją, się zapuszczają

                    Zgadzam sie. Komplementy sa mile. Ale trzeba znac granice osoby, ktora sie komplementuje.

                    >manipulo leci na pełen gaz

                    Zdarza sie rowniez. Ale to bardzo skomplikowany temat. Mam wrazenie, ze panowie na forum cokolwiek go upraszczaja : w ryj lub jak Wellman.

                    tete
                • pro100 Re: To jakaś epidemia 11.11.17, 12:18
                  Inny - nawet obsztorcowany - poczyta to sobie za 'kokieterie', uzna za zabawne
                  > i bedzie dalej prowadzil gre pt. 'polowanie na myszke'. Z facetami typu 'macho'
                  > - nie ma przepros. To on jest 'krolem swiata' (a 'baby sa glupie') i kazda pow
                  > inna byc szczesliwa, ze on sie nia interesuje. Z takiej postawy moze byc tylko
                  > klopot.
                  >
                  mieszasz różne porządki. to co opisujesz to nie machismo tylko gó...arstwo. i to niezależnie od wieku metrykalnego gó...arza.
                  • t_ete Re: To jakaś epidemia 11.11.17, 19:19
                    pro100 napisał:

                    > mieszasz różne porządki. to co opisujesz to nie machismo tylko gó...arstwo. i t
                    > o niezależnie od wieku metrykalnego gó...arza.

                    Nazwij to sobie jak chcesz - ale taka moim zdaniem jest 'pra-przyczyna' meskich zachowan w kategorii 'molestowanie seksualne'. Produkt pt. 'chamowaty macho'.
                    Rozsadny, dojrzaly, w miare dobrze wychowany mezczyzna nie bedzie przeciez 'nastawal' na kobiete wbrew jej woli, przy wyraznym jej sprzeciwie. A sprzeciw przyjmie do wiadomosci - i nie bedzie latal z jezorem i dorabial jej feministyczne rogi oraz plotkowal, ze brzydula itd.

                    Te kpinki w watku o calowaniu raczek .......... wkurza mnie to.

                    tete

                    • pro100 Re: To jakaś epidemia 11.11.17, 20:44
                      macho wynika m.in z tego
                      pl.wikipedia.org/wiki/Wojna_paragwajska
                      "Ludność Paragwaju zmalała z ponad 500 tysięcy do 221 tysięcy. Wśród nich było 28 700 mężczyzn, 106 tys. kobiet i 86 tys. dzieci"
                      odpowiedzialność i pokora
                      kobieta pierwsza sakramentalna - la propia - gdzie ty kajus tam ja kaja - dzieci dziedziczą
                      kobieta druga - la segunda - oficjalna na utrzymaniu wraz dziećmi obcymi i własnymi - może odejść kiedy chce - dzieci nie dziedziczą
                      kobieta "trzecia" - la otra utrzymywana incydentalnie, zamienna
                      odpowiedzialność macho - faceta za całość tego co ma pod opieką
                      pokora kobiet szansą na przeżycie ich i ich dzieci
                      ergo - pisanie maczo jakiśc durnowatych typkach to obraza tego pojęcia

                      • t_ete Re: To jakaś epidemia 11.11.17, 23:39
                        pro100 napisał:

                        > ergo - pisanie maczo jakiśc durnowatych typkach to obraza tego pojęcia

                        "Machismo (z hiszp. - macho - dosłownie samiec, ale też mężczyzna albo męski) – postawa przypisywana w szczególności mężczyznom bądź od nich wywodzony, oznaczająca silne wewnętrzne poczucie męskości oraz dumy i jej okazywanie na zewnątrz, często przesadne. Prawdziwi machistas uważają, że miejsce kobiety jest w domu i akcentują przewagę mężczyzn nad kobietami. Postępowanie takie często bywa uzasadnieniem przemocy domowej, a zachowania mieszczące się w pojęciu machista przejawiają się w instrumentalnym traktowaniu kobiet.

                        W Meksyku nazwanie mężczyzny słowem machista ma pozytywne konotacje i jest tam uważane za dowód uznania, podobnie jest w wielu krajach Ameryki Środkowej i Południowej.

                        Poza krajami Ameryki Łacińskiej postawa machismo jest akceptowana, a nawet uznawana za pożądaną w takich krajach jak np. Korea, Rosja czy państwa muzułmańskie.

                        pl.wikipedia.org/wiki/Machismo
                        Instrumentalne traktowanie kobiet. W tym rzecz.

                        tete

                        • pro100 Re: To jakaś epidemia 12.11.17, 10:37
                          pytanie do idiotopedii - czemu tygrys ma futro w żółtopomarańczowe w czarne pręgi? bo wygarbowane prezentuje się pięknie na ścianie.
                          odpowiedź na machismo pisali metrosex wypierdek z nazifeministką
                          logiczna odpowiedź mniej wiecej taka: bo w danych warunkach (niedobór facetów) jest optymalna strategia na przetrwanie i odbudowę populacji. gdyby samiczki nie preferowały postawy macho to to po kilku miesiącach ostatnich macho byśmy oglądali w rezerwatach.
                          • kalllka Re: To jakaś epidemia 12.11.17, 22:55
                            Hmm, tygrys bengalski umaszczenie ma dużo bardziej niż syberyjski; Gatunek, po prostu adaptuje się do warunków naturalnych. Podobnie było z małpa która w wyniku ewolucji /jak mawia mój znajomy- spotkania z Bogiem/ dostosowała do warunków.
                            Męskość w odmiennych warunkach jest odmiennie wyrażana i odmiennie odczytywana...
                            Moim zdaniem, czy męskość jest postrzegana jako maczyzm /negatywnie/ zależy od stopnia geograficznego ergo podziału ról społecznych i tradycyjnej roli mężczyzny.
                            Zupełnie wiec nie zgadzam z opinia olega , który używając typowego instrumentu myślowego, skrótu- wysyła, faceta w skórze... na mamuty!
                            Tym samym, umożliwiajac -kochaneczkowi-mysliweczkowi bez zastanowienia odstrzelac stare baby /w ich okresie ochronnym!/
                            • oleg3 Re: To jakaś epidemia 13.11.17, 09:16
                              kalllka napisała:


                              > Zupełnie wiec nie zgadzam z opinia olega , który używając typowego instrumentu
                              > myślowego, skrótu- wysyła, faceta w skórze... na mamuty!
                              > Tym samym, umożliwiajac -kochaneczkowi-mysliweczkowi bez zastanowienia odstrzelac
                              > stare baby /w ich okresie ochronnym!/

                              Droga Kallko. Czytaj mnie może staranniej, a już szczególnie zwracaj uwagę na kontekst. Tete, twoja siostra po jajnikach, zarzuciła mężczyznom instrumentalne traktowanie kobiet. Zwróciłem uwagę, że kobiety traktują mężczyzn jeszcze bardziej instrumentalnie. Idealizujecie własną płeć zrzucając wszystko co złe na samców. W rzeczy samej obie płcie prowadzą grę o seks, żarcie i przekazywanie genów. Mężczyźni mają swoje strategie, kobiety swoje. Jednak to mężczyźni muszą się dostosować do kobiecej strategii, a nie odwrotnie. Jak wam się kiedyś uda pozbawić mężczyzn zdolności do stosowania samodzielnych strategii seksualnych - nastąpi zagłada gatunku. Nie uratuje was nawet in vitro, bo zabraknie dawców nasienia - mężczyźni (o ile będą) nie będą produkować nasienia, a zamrożone kiedyś się wyczerpie.
                              • oleg3 Re: To jakaś epidemia 13.11.17, 09:39
                                Nauka ustaliła drogie panie, że

                                Kobiety wolą władzę i pieniądze przez ewolucję
                              • t_ete Re: To jakaś epidemia 13.11.17, 09:51
                                oleg3 napisał:

                                > Zwróciłem uwagę, że kobiety traktują mężczyzn jeszcze bardz
                                > iej instrumentalnie. Idealizujecie własną płeć zrzucając wszystko co złe na sam
                                > ców.

                                Dyskutujesz z czyms - co mi przypisujesz. Moze to i wygodne ale nie bardzo uczciwe wobec rozmowcy.
                                Naprawde nie rozumiesz, ze w swiecie mezczyzn istnieja osobniki, ktore traktuja kobiety jak potencjalna seksualna zdobycz ? Ze traktuja je prostacko - z braku wychowania/oglady czy niedostatkow intelektualnych ? Ze nie rozumieja - odmowy ?
                                Istnieja.
                                Ale to nie znaczy, ze wszyscy faceci tacy sa. Na szczescie.

                                >Mężczyźni mają swoje strategie, kobiety swoje. Jednak to mężczyźni muszą się
                                > dostosować do kobiecej strategii, a nie odwrotnie.

                                Ja nie pisalam o 'strategii'. Pisalam o chamskich zachowaniach wobec kobiet.
                                Dostrzegasz w tym strategie ? W 'poklepywaniu' dziewczyny w autobusie ?

                                >Jak wam się kiedyś uda pozbawić mężczyzn zdolności do stosowania samodzielnych strategii seksualnych - nastąpi zagłada gatunku.

                                Poplakalam sie................ wink))) 'Seksmisja'.

                                Nie uratuje was nawet in vitro, bo zabraknie dawców nasie
                                > nia - mężczyźni (o ile będą) nie będą produkować nasienia, a zamrożone kiedyś s
                                > ię wyczerpie.

                                Bez Maksa i Alberta - wyginiecie jak mamuty wink)))

                                tete
                                • pro100 Re: To jakaś epidemia 13.11.17, 10:24
                                  uwzięłaś się by prezentować odchyły psychiczne, mentalny prymitywizm czy na końcu kompletną dupowatość jako coś powszechnego godnego krucjaty feministycznej. stawiałbym raczej na psychiatryczne oddziały czy domy opieki społecznej.
                                  • t_ete Re: To jakaś epidemia 13.11.17, 12:01
                                    pro100 napisał:

                                    > uwzięłaś się by prezentować odchyły psychiczne, mentalny prymitywizm czy na koń
                                    > cu kompletną dupowatość jako coś powszechnego godnego krucjaty feministycznej.
                                    > stawiałbym raczej na psychiatryczne oddziały czy domy opieki społecznej.

                                    Chcialbys wink Takie zachowania bywaja akceptowane lub bagatelizowane. Penalizowane rzadko (to osobny temat).

                                    tete
                                • oleg3 Re: To jakaś epidemia 13.11.17, 11:05
                                  t_ete napisała:


                                  > Naprawde nie rozumiesz, ze w swiecie mezczyzn istnieja osobniki, ktore
                                  > traktuja kobiety jak potencjalna seksualna zdobycz ? Ze traktuja je prostacko -
                                  > z braku wychowania/oglady czy niedostatkow intelektualnych ? Ze nie rozumieja -
                                  > odmowy ?
                                  > Istnieja.

                                  Naprawdę nie rozumiesz, że w świecie kobiet istnieją osobniki, którym imponuje każdy objaw zainteresowania samca? Nie wiesz, że w świecie kobiet istnieją osobniki, które zrobią absolutnie wszystko dla mięsa (oppps kariery). Na szczęście nie wszystkie są takie.
                                  • t_ete Re: To jakaś epidemia 13.11.17, 12:11
                                    oleg3 napisał:

                                    > Naprawdę nie rozumiesz, że w świecie kobiet istnieją osobniki, którym imponuje
                                    > każdy objaw zainteresowania samca? Nie wiesz, że w świecie kobiet istnieją osob
                                    > niki, które zrobią absolutnie wszystko dla mięsa (oppps kariery). Na szczęście
                                    > nie wszystkie są takie.

                                    Dlaczego przypuszczasz, ze tego nie rozumiem ? Oczywiscie, ze rozumiem.

                                    Dlatego na (ironiczno-sarkastyczne) pytanie Pro100 - jakie komplementy sa 'dozwolone' by nie skutkowaly oskarzeniem o molestowanie - odpowiedzialam, ze trzeba znac 'granice' konkretnej osoby.
                                    Bo komplementy moga byc mile - ale niektore (dla niektorych) - ryzykowne.

                                    W miare madry i w miare wychowany osobnik meski - potrafi to ogarnac. Burak nie bardzo.

                                    I tyle.

                                    tete

                                    ps. zeby nie bylo : wsrod kobiet istnieja chamidla, pustaki i cyt. Dziewonskiego : 'kretinki' ;
                        • oleg3 Re: To jakaś epidemia 12.11.17, 15:52
                          t_ete napisała:

                          > Instrumentalne traktowanie kobiet. W tym rzecz.

                          Mężczyźni, Tete, nie są w stanie dorównać kobietom w instrumentalnym traktowaniu osobników płci przeciwnej. Biologia, ewolucja, geny. Tak przynajmniej twierdzi nauka. Kobieta da dupy każdemu myśliwemu, który ma mięso. Jak ten łowczy straci zdolność przynoszenia mięsa staje się dla kobiety powietrzem.
                    • pro100 Re: To jakaś epidemia 13.11.17, 16:44
                      >Nazwij to sobie jak chcesz - ale taka moim zdaniem jest 'pra-przyczyna' meskich zachowan w kategorii 'molestowanie >seksualne'. Produkt pt. 'chamowaty macho'.
                      nie ma czegoś takiego - albo kompletny dureń co nie docenia walorów napalonej kobiety, albo coś z psychiką nie teges (do psychiatryka)

                      >Rozsadny, dojrzaly, w miare dobrze wychowany mezczyzna nie bedzie przeciez 'nastawal' na kobiete wbrew jej woli, przy >wyraznym jej sprzeciwie.
                      istotne manipulando to przy tej sytuacji - nie dziecinnie nastawać a dać kobiecie do zrozumienia, że jak daleko by się nie posunęła to w dowolnym momencie może się wycofać a przyjmiesz to zawsze ze spokojem i godnością. nawet jak cię zaprosi na kawę i podaje ją wyłącznie w peniuarze - zimna krew, niech się dalej stara. na ogól działa. jest to odwołanie do ciekawskości - czy naprawdę? a co jakbym np ......? albo nawet ......?

                      > A sprzeciw przyjmie do wiadomosci -
                      z tym jęzorem to z autentico? wydaje się że aż takich debili być nie może!
                      >i nie bedzie latal z jezorem i dorabial jej feministyczne rogi oraz plotkowal, ze brzydula itd.
                      • czuk1 Re: To jakaś epidemia 13.11.17, 19:07
                        Nie dlatego podniosłem wpis , by zaistnieć ale po to by uściślić przekazane wcześniej zdanie nt. narastania zjawiska molestowania i gwałtów.
                        Wg mnie. Są dwa powody :

                        1. Zjawisko molestowania i gwałtów prawdopodobnie od kilkudziesięciu lat wzrasta. Wynika z rosnącej swobody obyczajów i zachowań. Zycie seksualne człowieka przestało ograniczać się do rozrodu , wyszło z alkowy , z małżeńskiego łoża. Sex i życie seksualne zostały wyzwolone , wyszły na ulice, do miejsc pracy i na uczelnie. Mniejsze znaczenie religii w życiu społecznym tez ma wpływ na rozluźnienie moralności. Wzrost znaczenia seksu i wolnej miłości widzimy obserwując życie kolejnych pokoleń. I są one powszechnie akceptowalne. A jeśli tak, to i skala wynaturzeń tego zjawiska musi być większa. Nie da się ukryć. To nie jest epidemia lecz obraz rzeczywisty zjawiska związanego z rozluźnieniem obyczajów.
                        Mamy trwałe zjawisko prostytucji, gejów i lesbijek. Ma miejsce rozpowszechnienie pornografii. Rośnie powszechność życia w nieformalnych związkach,.... Ostatnio dowiaduję się , że w Polsce jak grzyby po deszczu powstają miejsca uprawiania seksu grupowego w specjalnie tworzonych klubach i w przedsiębiorstwach rozrywkowych. Dla mnie to jest dowód na rozluźnienie obyczajów. Przy takiej akceptacji rozluźnienia moralności molestowanie i gwałty stają składnikiem nowej, rozwijającej się cywilizacji zachodniej.

                        2. Poza tym powodem zwiększenia częstości informacji o molestowaniu i gwałtach jest specjalne zainteresowanie mediów, zainteresowanie o charakterze biznesowym. Obserwujemy zapotrzebowanie na rewelacje z życia towarzyskiego. Dobrze sprzedają się one w mediach. Dlatego dziennikarze wychodzą naprzeciw zapotrzebowaniu czytelników. Wyszukują odpowiednie sytuacje i przypadki. Docierają do źródeł informacji ... głównie z wokand sądowych.. Źródła informacji o gwałtach, molestowaniu, gejach, lesbijkach stają się też bardziej dostępne bo informatorzy często sami są zainteresowani dodatkowym zarobkiem. Nic dziwnego , że media kupują łatwo cały temat od zainteresowanych popularnością.

                        Wg mnie , są dwie główne przyczyny nasilenia informacji o molestowaniu i gwałtach.:
                        - faktyczny wzrost zjawiska - które trzeba zbadać i określić jego skalę - wywołany zmianami
                        cywilizacyjnymi.
                        - nasilenie informacji medialnych o zjawisku które miało zawsze miejsce ale teraz media
                        specjalnie nim się zajmują , jako odzew na zapotrzebowanie czytelników na tego typu
                        informacje.
                      • t_ete Re: To jakaś epidemia 14.11.17, 23:43
                        pro100 napisał:

                        > nie ma czegoś takiego - albo kompletny dureń co nie docenia walorów napalonej k
                        > obiety, albo coś z psychiką nie teges (do psychiatryka)

                        Nie da sie tego az tak uproscic. Ale rozumiem Twoje intencje. W dobrym sensie.

                        > z tym jęzorem to z autentico? wydaje się że aż takich debili być nie może!
                        > >i nie bedzie latal z jezorem i dorabial jej feministyczne rogi oraz plotk
                        > owal, ze brzydula itd.

                        Alez sa. Poniewaz mnie nie chciala - niech sczeznie. Zdarza sie.

                        tete
                        • pro100 Re: To jakaś epidemia 15.11.17, 20:18
                          Alez sa. Poniewaz mnie nie chciala - niech sczeznie. Zdarza sie.

                          tete

                          ale to już patologia, do leczenia w zakładzie zamknietym. potem masz - zabił i i sie powiesił bo go nie chciała. taka reakcja nie powinna się zdarzyć nawet u małolata co to wpadł w "otchłań rozpaczy" z powodu.....
              • ada08 Re: To jakaś epidemia 09.11.17, 13:46
                pro100 napisał:

                > twoja sytuacja - jak jestem walę w ryja

                wujek dobra rada.
                A powiedz nam, wujku, ile razy byłeś w takiej sytuacji, że nagle (w kolejce, w tłoku itp) nagle poczułeś, że obca łapa obmacuje twój tyłek? Jak sie wtedy czułeś? Podobało się?
                A jeśli się nie podobało, to ile razy walnąłeś w ryja? I czy zawsze miałeś taką możliwość i zawsze wiedziałeś kogo walnąć? Bardzom ciekawa.
                a.
                • pro100 Re: To jakaś epidemia 09.11.17, 14:17
                  dawno temu w pociągu jakiś pedał kiedyś próbował. oberwał w ryja. ostatnie dzieści nie jeżdżę w tłoku. może za skrótowo podałem -gdybym obecny przy sytuacji co opisała tete - walę w ryja. sprawa ewidentna, jakbyś pojechała pieprzowym po ryju to masz u mnie połówkę tegorocznej nalewki.to tyle co do twojego zapytania.
                  ale generalnie idzie mi o co innego
                • wikul Re: To jakaś epidemia 10.11.17, 10:38
                  ada08 napisała:

                  > pro100 napisał:
                  >
                  > > twoja sytuacja - jak jestem walę w ryja
                  >
                  > wujek dobra rada.
                  > A powiedz nam, wujku, ile razy byłeś w takiej sytuacji, że nagle (w kolejce, w
                  > tłoku itp) nagle poczułeś, że obca łapa obmacuje twój tyłek? Jak sie wtedy czuł
                  > eś? Podobało się?
                  > A jeśli się nie podobało, to ile razy walnąłeś w ryja? I czy zawsze miałeś taką
                  > możliwość i zawsze wiedziałeś kogo walnąć? Bardzom ciekawa.
                  > a.


                  Przepraszam że się wtrącam. Młodzi mężczyźni są często atakowani przez homoseksualistów mniej lub bardziej natarczywie, zwłaszcza w szaletach miejskich. Miałem takie przypadki ale podniesienie ręki na dorosłego w czasach kiedy ja byłem b.młody było nie do pomyślenia. Zresztą, co może zrobić kilkunastoletnie pachole dorosłemu drabowi?
                • dachs Re: To jakaś epidemia 11.11.17, 16:02
                  ada08 napisała:

                  > wujek dobra rada.
                  > A powiedz nam, wujku, ile razy byłeś w takiej sytuacji, że nagle (w kolejce, w
                  > tłoku itp) nagle poczułeś, że obca łapa obmacuje twój tyłek? Jak sie wtedy czuł
                  > eś? Podobało się?
                  > A jeśli się nie podobało, to ile razy walnąłeś w ryja? I czy zawsze miałeś taką
                  > możliwość i zawsze wiedziałeś kogo walnąć? Bardzom ciekawa.

                  Ado, to już jest całkiem inna historia, jak mawiał Kipling.
                  Rzecz nie jest w tym, że prześladowali.
                  Pacholęciem będąc, przyciągałem do siebie pedalstwo jak miód muchy. Czułem się z tym raczej źle i w zależności od okoliczności, albo wiałem, albo dawałem po mordzie.
                  Kiedyś, w autobusie nie mogąc ani zwiać, ani dać po mordzie, zdjąłem ze swojego uda rękę sąsiada, z jego głowy kapelusz, przykryłem mu rękę kapeluszem i opowiedziałem, co mu zrobie, gdy rękę spod kapelusz wysunie. Poskutkowało
                  Inna sprawa, że byłem już wtedy wyrośniętym pacholęciem.
                  Ale nie mam o to do niego pretensji. On od tego był pedał, żeby mnie nagabywać, a ja od tego żeby się nie dać.
                  Martwi mnie inna sprawa, jedyny prominent, jaki mnie nagabywał dawno już nie żyje.
                  I kogo ja teraz oskarżę, jak się dowartościuję? sad
                  • sz0k o kurde ale "ciekawy" wątek się zrobił... 14.11.17, 23:15
                    Normalnie Aquanetowe #me2... Jeszcze ktoś ma jakieś story?
            • czuk1 Re: To jakaś epidemia 09.11.17, 08:54
              t_ete napisała:

              > pro100 napisał:
              > > palnę po kielichu
              > > ma pani najzgrabniejszy tyłeczek w układzie słnecznym

              > > to jestem
              > > 1 molestant pospolity
              > > 2 cham pospolity
              > > 3 koneser damskich wdzięków co nie oparł się konieczności głośnego wyrażenia za
              > > chwytu
              > > 4 wszystko powyższe w zależności od kontekstu

              > Czegoś nie zrozumiales ?

              Po co /na jakie podstawie ćwiczysz na nas (czytających) te warianty określeń.
              Nie moja wina, że piszesz niejasno.

              Opis sytuacji zmusza do domyślności i do własnego opisu sytuacji.
              Jeśli jesteś z nagą panią i mówisz jej jaka jest najpiękniejsza - to jesteś skuteczny podrywacz.
              Ale .... jeśli nie spełnisz jej oczekiwań - pani może cię uczciwie nazwać - "molestantem pospolitym".



          • kalllka Re: To jakaś epidemia 09.11.17, 10:00
            Obstawiam czwarte.
            Tyle, ze ujelabym to delikatniej
            Różnimy się pro, tzn płcie się różnią sposobem przetwarzania tej samej informacji.
            My, z reguły reagując spontanicznie- rameagujemu poprawnie.
            zaś mężczyznom, z reguły, na wyważenie jakości potrzeba więcej czasu.
            Choć oczywiście i wśród nas, zdarzają się babookmioty.
            • pro100 Re: To jakaś epidemia 09.11.17, 11:58

              > Obstawiam czwarte.
              > Tyle, ze ujelabym to delikatniej

              znaczy z tym układem słonecznym to przegięcie?

              > Różnimy się pro, tzn płcie się różnią sposobem przetwarzania tej samej informa
              > cji.
              > My, z reguły reagując spontanicznie- rameagujemu poprawnie.

              tzn że co? jedna drugiej opowiada że heniek to ciacho?

              > zaś mężczyznom, z reguły, na wyważenie jakości potrzeba więcej czasu.

              na skutek politpoprawności zmierza wszystko do modelu szwedzkiego

              > Choć oczywiście i wśród nas, zdarzają się babookmioty.



              • kalllka Re: To jakaś epidemia 09.11.17, 21:02

                1/.. no i to duże.
                Jak znajdziesz gdzieś poza układem “dupę”do porównania to zgodze sie,ze nie przesadziłeś ze swoim poczuciem humoru /wszystko jedno, przed czy po kielichu/

                2/ ... nie ma takiego Henryka, który mógłby byc “ciachem”
                I juz tak między nami, sto
                przykład z plotkujacymi między sobą kobitkami, jakoś nie przystaje do opisywanej w wątku sytuacji. Żadna z nas, z reguły, nie gwiżdże na na widok najprzystojniejszego gościa. Żadna z nas, z reguły, nie opisuje męskiej ślicznotki publicznie /np w barze/ nawet delikatnie. Żadna tez z nas, tez z reguły, nie wali na odlew w ryj za ewidentnie chamska odżywkę, choćby z powodu leku, przed zadufanym w sobie, serwującym komplement, chamem. Tak zostałyśmy wychowane: bać się, milczeć i znosić..komplementy.
                Wiec, być może, powtarzam- być może, cala ta fala oskarżeń to efekt- wieloletnich zaniedbań we właściwej komunikacji, w języku, w relacjach. Wina języka pełnego kompleksów, podtekstów, wulgaryzmów i przemocy. Języka w “polityce”, w pracy i w domu.
                Na koniec, myśle ze żaden to szwedzki czy angielski me_too. Polska specjalnością od zawsze było zdeklasowac..
                Na wejście, szarmancko całować rękę / czy przepuścić starsza osobę w drzwiach/ aby w następnym słowie kogoś zje_ bać za np. “niemęska” jazde-dać świadectwo.
                I jeszcze, mieszkam wtarczajaco długo za granica by widzieć, ze szybko potrafimy się zmienić, dostosować do logicznych reguł. Tym szybciej gdy się nas uczciwie i właściwie /słownie/ potraktuje.


                • arceszk Re: To jakaś epidemia 09.11.17, 21:18
                  > w języku, w relacjach. Wina języka ---

                  Tak. Dziękuję.
                • pro100 Re: To jakaś epidemia 09.11.17, 21:53
                  nigdy nie mówię fałszywych komplementów. problem taki, że kobieta kobiecie nie wybaczy komplementu dla zalet fizycznych wygłoszony do innej w jej obecności. bezpiecznie można o np biżuterii czy fasonie ciucha, za pierwsze zagryzą. ergo o najzgrabniejszym ........ publicznie nie bo zagryzą a tego nie chcemy, w cztery oczy problem jak wyjaśnić że to czysto platoniczny zachwyt nad DOSKONAŁOŚCIĄ formy a nie propozycja, bo może być przyjęta i mamy problem lub nie przyjęta i mamy problem.
                  a to z tym polska a zagranica to bym nie przesadzał. synuś idzie coś załatwić np w urzędzie a synowa z boku jak kura. i potem się żali - tato jak to jest ja idę to mnie babsko odsyła 3 razy a to a to siamto tracę trzy dni potem dwa tygodnie na kwit a ten pójdzie załatwi w 20 minut i jeszcze baba poleci do kierownictwa od razu po podpis i wygląda jakby mu za chwile do łózka wskoczyła. i wsio ryba czy to pl, gb czy ie. no i co biduli powiedzieć jak zazdrosność ją zżera??
                  • andrzejg Re: To jakaś epidemia 10.11.17, 08:28
                    Podszkol synową, że do urzędniczki idzie mężczyzna, a do urzędnika kobieta.
                    Szanse na załatwienie sprawy niewspółmiernie wzrastają.
                    • pro100 Re: To jakaś epidemia 10.11.17, 11:09
                      wytłumaczyć to by się i dało jakby nigdy tego swojego w akcji nie widziała. a teraz jakby nie poszła to cierpienia 4 razy gorsze bo wyobraźnia pracuje.
                • oleg3 Re: To jakaś epidemia 10.11.17, 09:20
                  > Żadna z nas, z reguły, nie opisuje męskiej ślicznotki publicznie /np w barze/

                  Idealizujesz własną płeć, kalllko! Ale niech ci tam. W czasach, kiedy Postęp dopiero startował, mężczyźni mieli prawo do własnego towarzystwa i kobiety nie musiały wysłuchiwać co ONI gadają w swoich klubach, pubach i barach. Teraz tzw. kluby są terenem łowów seksualnych. Winni są oczywiście mężczyźni, bo jeszcze żadna kobieta nie była winna czemukolwiek.
                  • kalllka Re: To jakaś epidemia 11.11.17, 10:48
                    Pisząc o męskich barach, klubach czy pubach, miałeś chyba na myśli zachodnia tradycje. Angielskie kluby dla dżentelmenów czy amerykańskie golfowe...
                    W PRL, które zrobiło z kobiet baby na traktory i zmarnowało przedwojenna kindersztubę u mężczyzn, tylko jedno znane mi miejsce dawało odpór chamstwu i kreowalo wizerunek kulturalnego Polaka; dawny krakowski Przekrój.
                    To na kulturze wypowiedzi Przekroju wzorowala się żurnalia /jak mawiał jaceq/ zez stolicy. A ‘cmok -nonsens’ byl najbardziej kreatywna /skuteczna/ akcja ‘propagandowa’....
                    Ale do tego trzeba byc skrupulatnym wizjonerem na miarę Eilego i umieć skupić na ludziach ich dążeniach, kreatywności..
                    I o to chodzi w całej tej polskiej aferze z metoo’; nie o molestowanie, mobbing, czy różnice w postępowaniu, ze względu na płeć ale o zastraszający brak wiedzy i niski poziom kultury /słowa/ u tych którzy ja reprezentują.


                • wikul Re: To jakaś epidemia 10.11.17, 10:47
                  kalllka napisała:

                  > Żadna z nas, z reguły, nie opisuje męskiej ślicznotki public
                  > znie /np w barze/ nawet delikatnie. Żadna tez z nas, tez z reguły, nie wali n
                  > a odlew w ryj za ewidentnie chamska odżywkę, choćby z powodu leku, przed zadufa
                  > nym w sobie, serwującym komplement,

                  Przepraszam, ale nie masz pojęcia o współczesnych relacjach damsko - męskich w barach, klubach itp. A często, bardzo często są one takie jak na tym pierwszym z brzegu filmiku.

    • oleg3 Trzeźwy głos 08.11.17, 08:50
      i to lewaka.

      Dotychczas uważano i wielu obserwatorów i komentatorów (a zwłaszcza obserwatorek i komentatorek) sugerowało, że przemoc wobec kobiet to specyfika grup i środowisk konserwatywnych i niskostatusowych, w których funkcjonuje tradycyjny, by nie powiedzieć staroświecki, model relacji interseksualnych, z dominującą pozycją mężczyzny i podrzędną kobiety.

      Masowość nagłych wynurzeń kobiet skarżących się na niegdysiejsze molestowanie każe jednak mieć na uwadze tzw. syndrom fałszywej pamięci. Znany jest psychologom i zdarzało się im wykrywać, że wystąpił niegdyś podczas swoistej fali ujawniania molestowania doznawanego rzekomo w dzieciństwie przez najbliższych. W niektórych przypadkach były to fałszywe wspomnienia i oskarżenia oparte na sugestii, wywoływanej właśnie owa falą intymnych wynurzeń. Potrzeba także precyzyjniejszego rozumienia pojęć i interpretowania konkretnych sytuacji, by uniknąć przypisywania złych czy podłych intencji mężczyznom całującym koleżanki w policzek czy rękę albo prawiącym im komplementy (niekiedy może niezbyt wyszukane, ale to kwestia braku finezji, a nie norm czy hamulców). To niekoniecznie wstępne fazy molestowania, choć takt i dobre maniery są zawsze pożądane

      Czytaj więcej na fakty.interia.pl/opinie/majcherek/news-krzywda-i-pamiec,nId,2459341#utm_source=paste&utm_medium=paste&utm_campaign=chrome
    • czuk1 Re: To jakaś epidemia 08.11.17, 09:25
      andrzejg napisał: To jakaś moda, czy sposób na pochwalenie się? Czy kobiety, które nie były obiektem niewybrednych żartów nie czują się gorsze? Wytłumaczy mi ktoś, o co chodzi z tą epidemią wynurzeń nie prowadzących do niczego? Żeby jeszcze za tym szły działania mające ukarać winowajców. A tu nic.

      Wg mnie. Są dwa powody :
      1. Zjawisko molestowania i gwałtów prawdopodobnie od kilkudziesięciu lat wzrasta. Wynika z rosnącej swobody obyczajów i zachowań. Zycie seksualne człowieka przestało ograniczać się do
      rozrodu , wyszło z alkowy , z małżeńskiego łoża. Sex i życie seksualne zostały wyzwolone , wyszły na ulice, do miejsc pracy i na uczelnie. Mniejsze znaczenie religii w życiu społecznym tez ma wpływ na rozluźnienie moralności. Wzrost znaczenia seksu i wolnej miłości widzimy obserwując życie kolejnych pokoleń. I jest on powszechnie akceptowalny .
      A jeśli tak, to i skala wynaturzeń tego zjawiska musi być większa. Nie da się ukryć. To nie jest epidemia lecz obraz rzeczywisty zjawiska związanego z rozluźnieniem obyczajów.
      2. Poza tym mamy zjawisko wtórne. O charakterze biznesowym. Obserwujemy zapotrzebowanie na rewelacje z życia towarzyskiego. Dobrze sprzedają się w mediach. Dziennikarze wychodzą temu na przeciw. Wyszukują odpowiednie sytuacje. Docierają do źródeł informacji ... głównie z wokand sądowych. Kupują też cały temat od zainteresowanych popularnością. Niektóre źródła informacji o gwałtach, molestowaniu, gejach , lesbijkach też stają się bardziej dostępne bo zainteresowane są dodatkowym zarobkiem.

    • oleg3 MeToo po polsku 08.11.17, 20:21
      Rudnicki nie jest Ziemkiewiczem

      Mam dwie uwagi do całej historii:
      1) U nas ważniejsze jest kto niż co
      2) Feministki mylą pospolite chamstwo z gwałtem/molestowaniem.
    • arceszk Re: To jakaś epidemia 08.11.17, 21:26
      [Być może już to ---]

      W lustrze

      Kobusa spotkałem przez przypadek, po niemal pięćdziesięciu latach.

      Przyjechałem właśnie do N. coś załatwić, nieprzyjemne przedpogrzebowe
      sprawy. Było zimno, mżyło. Wstąpiłem do „Przekąski” na jednego, raczej
      głębszego.

      W barze nie było o tej porze dnia gości. W lustrze przy szatni
      dostrzegłem odbicie siedzącego przy narożnym stoliku mężczyzny. Wydał
      mi się dziwnie znajomy. On też wpatrywał się w moje odbicie, jakby
      mnie rozpoznawał. Stanąłem przy jego stoliku, spytałem, czy się skądś
      nie znamy. Przedstawił się – Kobus, chyba mieszkaliśmy kiedyś po
      sąsiedzku w akademiku? Razem na wojsku?

      Teraz już skojarzyłem. Łysina, lekko obwisłe policzki, na dłoniach
      siatka zmarszczek, ale – głos, to wciąż był ten Kobus, założyciel
      studenckiego radia, to on puszczał ze zdobytych jakimś sposobem płyt
      Presleya, Paula Ankę i Brendę Lee. Wygłaszał niekonsultowane z nikim
      komentarze; przepowiadano mu, że podpadnie.

      Zamówiliśmy po setce. Trochę wspomnień, patrzyliśmy na siebie z
      niedowierzaniem. Uświadomiłem sobie, że widziałem go parę razy w
      telewizji, wśród innych gadających głów, ale nie pamiętałem, o czym
      wtedy mówiono. Spytałem o rodzinę, nie chciałem od razu pytać, co
      teraz robi.

      – Rodzina ? No, miałem przez kilka lat dziewczynę, ale mnie rzuciła.
      Chyba nawet ją znałeś. Studiowała geografię. Kochała taniec i góry. Z
      tych, co to im trudniej, tym lepiej. Potem nic. Jakoś nie wyszło.

      Przez kilka chwil wpatrywał się w płyn w kieliszku. Zaczął nagle mówić o psach.
      – Wiesz, widuję często przed osiedlowym sklepem psy. Różne rasy, różny
      wiek. W lecie zieją otwartymi paszczami, w zimie kulą się, przestępują
      ostrożnie z łapy na łapę. Potrącane przez wchodzących i wychodzących
      klientów nie warczą, usuwają się kornie na bok. Żaden nie próbuje
      wejść do środka – zatrzymuje je próg, nieprzekraczalna granica.
      Czekają, wiernie.

      Zamilkł. Nie przerywałem mu. Odstawił kieliszek. Spojrzał na zegarek i wstał.

      – Tak. No, dobrze się gadało. Na mnie już czas – powiedział.

      Podszedłem z nim do szatni. Nakładając kurtkę, dodał:

      – Nigdy nie zdarłem ubrania z żadnej kobiety.

      Zamówiłem jeszcze jedną wódkę. Przymglone okno odbijało niewyraźny kontur.

      Jego – czy mój?
      • andrzejg Re: To jakaś epidemia 09.11.17, 10:20
        "zdarłem"
        to słowo niesie ze sobą przemoc, to chyba dobrze, że nigdy się nie zdarzyło.
        Czygość ma z tego powodu jakieś problemy ze sobą? Każdy powiniene jednak zedrzeć?
        • czuk1 Re: To jakaś epidemia 09.11.17, 10:27
          Zamąciłyście Panie tym wątkiem. Naprawdę.... nie wiadomo o co chodzi.
          • andrzejg Re: To jakaś epidemia 09.11.17, 16:50
            Nie chodziło mi o przypadki molestowania fizycznego, tylko o .... słowne i tą dziwną modę chwalenia się nimi. Opowiadanie o faktycznym molestowaniu wymaga dalszego działania w prokuraturze, albo przez jedną stronę, albo przez drugą. Czy chwalenie się niemoralnymi propozycjami i to jedna przez drugą, na wyścigi, nie jest komiczne? Nie służy zaspokojeniu swojego ego?
        • oleg3 Re: To jakaś epidemia 09.11.17, 14:03
          andrzejg napisał:

          > "zdarłem"
          > to słowo niesie ze sobą przemoc, to chyba dobrze, że nigdy się nie zdarzyło.

          Przemoc! Oczywiście. Zdarł z niej płaszcz i zmusił ją by go przykuła kajdankami do łóżka. Wykorzystywał ją przez wiele godzin. Rano udała się na policję. Nie było problemu z aresztowaniem. Dalej był skuty.
          • andrzejg Re: To jakaś epidemia 09.11.17, 16:52
            Zadzieranie ubrania można rozszerzyć o inne części garderoby i dla mni wiąże się z przemocą. No, ale każdy ma swoje doświadczenia
            • wikul Re: To jakaś epidemia 10.11.17, 11:00
              Nie wiem jak to nazwać, ale przypominanie sobie po latach o molestowaniu dorosłych osób jest co najmniej podejrzane. Mam wrażenie że panie takie "molestowanie" wliczały w koszty robienia kariery. Mówiło się że droga do kariery prowadzi przez łóżko reżysera.
              Ciekawy jestem gdyby teraz aktorzy zaczęli sobie przypominać które aktorki ich molestowały gdy byli młodzi. Ale wszystko przed nami.

              www.plotek.pl/plotek/7,154063,22626694,szok-mariah-carey-oskarzona-o-molestowanie-seksualne-pozwal.html#Czolka3Img
              • wikul Re: To jakaś epidemia 11.11.17, 15:26
                No to teraz sport.

                Kolejna afera w FIFA? Jedna z najlepszych piłkarek oskarża Seppa Blattera o molestowanie

                www.sport.pl/pilka/7,64946,22630997,kolejna-afera-w-fifa-jedna-z-najlepszych-pilkarek-oskarza-seppa.html#BoxSportCz
      • arceszk Zaraz zaraz 13.11.17, 11:54

        W swoim mikro tekście odwołałem się nie do molestowania, chamskiego sięgania pod spódniczkę, itp.

        Nie. Człowiek, z którym rozmawiałem, nie okazał odwagi w relacji z kobietami. Z kobietami - które chciałyby mieć dowód mocnej namiętności, żeby móc się ostatecznie zaangażować.

        Może to kwestia różnicy pokoleń. Ja mam już siedemdziesiątkę piątkę. W moim świecie, w literaturze, którą przeżywałem, kobiety zdobywano. Mocne gesty, wśród nich obnażanie, gwałtowne, osoby 'kochanej-bez-pamięci'.

        Kobiety tych moich czasów chciały być zdobywane.

        Sam nie odważyłem się zdobyć w taki sposób żadnej. Nigdy nie ujawniłem tego, co we mnie było.

        Może to i lepiej. Ale jednak, po dziś dzień, pamiętam osoby, od których dzielił mnie tylko ten gest - unaoczniający namiętność i siłę.

        Nieraz żałuję.
        • oleg3 Re: Zaraz zaraz 13.11.17, 13:03
          Napisałeś Cepku coś mądrego. I nie jest to raczej kwestia różnicy wieku. Jesteśmy z Andrzejem równolatkami. 60-tka na karku. Idzie o złe odczytanie tego "zdarcia" przez Andrzeja. To ma być chwila zapomnienia, zakołysania się świata. Niepowstrzymany czyn zmieniający bieg naszego życia. Do tego trzeba mieć jaja, a feministki kastrują nas od dziesięcioleci. I już mało mężczyzn to przeżyje . I mało kobiet.
          • institoris2 Re: Zaraz zaraz 13.11.17, 13:10
            idac dalej, ta skastrowana wiekszosc, to kim bedzie?
            • oleg3 Re: Zaraz zaraz 13.11.17, 13:15
              Feministami.
            • sz0k Re: Zaraz zaraz 14.11.17, 22:44
              institoris2 napisał(a):

              > idac dalej, ta skastrowana wiekszosc, to kim bedzie?

              To pewnie ta "trzecia płeć".
          • arceszk Re: Zaraz zaraz 15.11.17, 20:37
            Mnie nie z-kastrowały żadne feministki.

            Sam. Przez się.

            I przyzwolenie na życiową bylejakość. Jak te psy, nie przekraczające progu sklepu.
            • arceszk Re: Zaraz zaraz 15.11.17, 20:46
              A te kobity?

              One też nie przekroczyły progu. Teraz skarżą się na nieistniejącą smycz.

              Mogły się dać zgwałcić/zmolestować wiedzą o kwarkach, o rozpłodzie świń, o staro-koreańskiej poezji.

              Wolały pałętać się po przestrzeni pozbawionej cech. W której redukowano je do żeńskich genitaliów.

              To one wolały.
              • arceszk Re: Zaraz zaraz 16.11.17, 12:38
                To jak?

                Żadna z Pań nie protestuje?
            • pro100 Re: Zaraz zaraz 15.11.17, 21:24
              nie pękaj chłopie, w następnym życiu bądź macho. honor i omijanie dorocio welmanowopodobnych.
              • arceszk Re: Zaraz zaraz 15.11.17, 21:25
                No -
    • benek231 Re: To jakaś epidemia 12.11.17, 03:34
      " To jakaś moda, czy sposób na pochwalenie się?"
      ***
      Jesli to moda to niewatpliwie dosc swoista. Bo kobiety molestowane 30 lat temu maja teraz po 45 lat i sa bardziej otwarte, odwazne, mniej wstydliwe oraz bojazliwe, a wiec to wlasnie teraz stac je na odwage i wyjscie przed oczy opinii publicznej. Z powodow oczywistych bylo to kiedys, po prostu, niemozliwe. Do tego zmienil sie nieco klimat i takich mizoginicznych debili jak np. Kretyn jest zdecydowanie mniej, czyli znacznie trudniej jest im wdeptac dana kobiete w glebe, ponizyc ja i spowodowac, ze natychmiast pozaluje chwilowej odwagi i szczerosci. Co nie pozostanie bez wplywu na inne potencjalnie chetne do wyzalania sie.
      • xiazeluka Re: To jakaś epidemia 13.11.17, 09:23
        Kretynie52, a kiedy Ty dokonasz komingałtu i opowiesz, jak 88 lat temu byłeś molestowany przez kościelnego? Trochę podrosłeś, nie boisz się dowodzić publicznie swojego kretynizmu, wszyscy więc czekamy na tę wstrząsającą historię.

        Nawiasem pisząc mieszanie polityki do seksu dowodzi całkowitego, samobójczego odlotu światowego lewactwa. Oraz dowodzi, że moda jest silniejsza od przyzwoitości i naturalnego wstydu. Bo w historyjki lafirynd, że niby były lata temu masowo molestowane, to bek owiec, a nie fakty. Szczególnie, że 99% tych lafirynd nie miało nigdy nic przeciwko bieganiu na golasa po planie filmowym, pieprzeniu się na lewo i prawo czy demonstrowania swoich kształtów w wydawnictwach d l a
        p a n ó w. Oczywiście panów heteroseksualnych - to wyjaśnienie dla Kretyna52, który ma podobny, lecz odmienny target.
        • t_ete Re: To jakaś epidemia 13.11.17, 10:01
          xiazeluka napisała:

          >Szczególnie, że 99% tych lafirynd niemiało nigdy nic przeciwko bieganiu na golasa po planie filmowym, pieprzeniu się na lewo i prawo czy demonstrowania swoich kształtów w wydawnictwach d l a p a n ó w.

          Zapachnialo 'Samoobrona' : "jak można zgwałcić prostytutkę ?".

          Skoro ktos 'biega na golasa' po planie filmowym ........
          Idzmy dalej ...........a moze za duze dekolty nosi, albo za krotkie spodnice, albo zbyt obcisle ubrania, albo styl bycia ma swobodny ?

          Zenada Xiaze.

          tete

          • xiazeluka Re: To jakaś epidemia 13.11.17, 11:23
            Dekolt, mini i obcisła sukienka nie odziera tabu z zachęcającej tajemnicy. To elementy odwiecznej gry.

            Bieganie na golasa po planie filmowym, by się bezwstydnie ukazać milionom samców na całym świecie, wyklucza późniejsze żale o "molestowanie".

            Żenujące są Twoje porównania.
          • oleg3 Re: To jakaś epidemia 13.11.17, 11:25
            t_ete napisała:

            > Zapachnialo 'Samoobrona' : "jak można zgwałcić prostytutkę ?".

            > Zenada Xiaze.


            A jak tam było Tete z konkurencją w biegu do łóżka tego producenta filmowego? Udział w wyścigu był przymusowy? Panie pozwalały się wyprzedzać czy rwały kłaki z głów rywalek? Zwyciężczynie, teraz syte chwały, na tle Oskarów będących nagrodą za dotarcie do łóżka producenta, opowiadają we łzach o przymusowym seksie. Hipokryzje bluzga z ekranu!
            • institoris2 nasladowanie Hollywodzkich celebrytek 13.11.17, 11:41
              to niewatpliwie najlepszy sposob na ochrone kobiet przed molestowaniem przez chamow.
              Juz sobie wyobrazam, jak to pani Jadzia po 30 latach wywiesza na gazetce w urzedzie gminy historie o tym, jak to byly soltys ja seksualnie wykorzystal w zamian za obietnice objecia odpowiedzialnego stanowiska w gminie.

              oleg3 napisał:


              > A jak tam było Tete z konkurencją w biegu do łóżka tego producenta filmowego? U
              > dział w wyścigu był przymusowy? Panie pozwalały się wyprzedzać czy rwały kłaki
              > z głów rywalek? Zwyciężczynie, teraz syte chwały, na tle Oskarów będących nagro
              > dą za dotarcie do łóżka producenta, opowiadają we łzach o przymusowym seksie. H
              > ipokryzje bluzga z ekranu!
              >
              >
      • oleg3 Re: To jakaś epidemia 13.11.17, 13:38
        benek231 napisał:

        > maja teraz po 45 lat i sa bardziej otwarte, odwazne, mniej wstydliwe oraz bojazliwe

        No przecież! Wreszcie wyzwoliły się spod wpływu biskupa i proboszcza. Kto tam jest, w Holiłud, proboszczem, a kto biskupem? Presja patriarchalnego zaścianka osłabła? Jak to widać z Oregonu?
        • benek231 Ty hitlerku Oleg3 jak glupi byles tak glupi :O) 13.11.17, 16:21
          pozostales. Tule, ze nawet bardziej.

          Won ty antydemokratyczne gowno.
          • oleg3 Re: Ty hitlerku Oleg3 jak glupi byles tak glupi : 13.11.17, 16:28
            I znowu nie masz nic do powiedzenia. A mądrzy ludzie pytają. Jak to się stało, że ogniskiem przemocy seksualnej nie jest patriarchalno-religijny zaścianek tylko jądro Postępu. Pełne wyzwolonych od religijnych i patriarchalnych przesądów kobiet i mężczyzn niosących ogarek oświaty? Może źródłem przemocy seksualnej nie jest ten kościółek? Inne pytanie natury obyczajowej. To bzykanie się każdego z każdym nie jest w oczywisty sposób dobre? Pruderia w jądrze Postępu? Zgroza!
    • benek231 Oskarzac vs. ujawniac :O) 14.11.17, 22:31
      Czyli subtelna dychotomia, czasem, wymagajaca wyjasnienia i uscislenia.

      W lokalnych mediach slysze i czytam, ze publicznie wychodzace kobiety "oskarzaja" tego i owego o seksualne molestowanie, ktore mialo miec miejsce 30, czy 40 lat temu. Jednoczesnie nie slyszalem by ktoras z tych kobiet skierowala sprawe do sadu, w celu udowodnienia swych racji oraz ukarania danego "oskarzonego". Czyzby nie zalezalo im na tym?

      Ujawnienie faktu niekoniecznie musi oznaczac oskarzanie. Po prostu ujawniam cos, nie liczac na nic wiecej. Przypuszczalnie z tym wlasnie mamy do czynienia z kobietami wychodzacymi ze swych szaf. One najwyrazniej nie maja ochoty na udowadnianie czegokolwiek, gdyz wiedza swoje i wystarcza im publiczne zrzucenie tego ciezaru. Bez wzgledu na konsekwencje w postaci spraw o znieslawienie, oraz mozliwych odszkodowan.

      Moja znajoma zwierzyla sie nam niedawno, ze doswiadczyla proby molestowania w 1960r., w jej pierwszym miejscu pracy. Szef dopadl ja za regalami archiwum, ale udalo sie jej wyrwac i uciec. Ze swoim problemem przyszla do ojca, ktory poradzil jej by natychmiast zmienila miejsce pracy. Gdyby, jak mowila, ojciec byl wtedy zdrowy to z cala pewnoscia udalby sie do tego biura o obilby szefowi morde. Bo tylko to pozostawalo by uzyskac satysfakcje. Legalnie nie miala szans na wygrana. Jej ojciec najwyrazniej wiedzial o tym.

      Znajoma opowiedziala nam o tym wlasnie na fali tych wszystkich spraw, o ktorych zrobilo sie tak glosno. Dusila to w sobie przez 57 lat.

      Faceci ktorych niegdysiejsze zachowania zostaly ostatnio ujawnione maja teraz do zgryzienia niemily w smaku orzeszek. A juz nawet nie pamietali o istnieniu tych nastolatek. Zatem moze i dobrze, ze ktos im w koncu przypomnial. Ku przestrodze innym.
      • xiazeluka Re: Oskarzac vs. ujawniac :O) 14.11.17, 23:43
        No, Kretynie52, cały Akwanet czeka w napięciu na Twoje story sprzed 88 lat.
    • benek231 Jest jeszcze taka oto mozliwosc, ze :O) 15.11.17, 01:46
      kazdy z tych starszych facetow chcial sprawdzic czy poprzez wspolzycie z malolatka takze stanie sie ojcem Jezusa. Po prostu poczciwi i religijni ludzie, liczacy na spowodowanie cudu kolejnego nadejscia.
    • xiazeluka Re: To jakaś epidemia 15.11.17, 09:21
      A oto i kolejny przykład "molestowania":

      www.plotek.pl/plotek/7,154063,22644222,skandal-w-austriackim-top-model-podczas-sesji-obcy-mezczyzni.html#Prze

      Kiedy laski zakończą karierę (tzn. nikt nie będzie chciał ich fotografować), na wyścigi zaczną przypominać sobie o tych gwałtach.
    • pro100 moze pozytywy? 16.11.17, 21:02
      a wy to takie a wy jeszcze bardziej było na kopy. np cenię imienne i bezimienne za zrobienie ze szczuna (poznańskie!) o bladym pojęciu o seksie faceta co zdaje sobie sprawę, że seks to wisienka na torcie a czasami i sam tort musi wystarczyć. szacun i pozdrowienia dla łodzianek.
Pełna wersja