benek231
11.11.17, 00:53
"Minister zastosował obrzydliwą metodę: doprowadził do przewlekłości postępowań nie ogłaszając etatów. Obciąża za to prezesów sądów, żeby móc ich swobodnie wymieniać, a jednocześnie chce przygotować sobie zasób kadrowy z asesorów, którzy będą mu wszystko zawdzięczali. A asesorzy mają wszystko zawdzięczać swojej wiedzy i dobremu prawu, bo oni mają być asesorami państwa, a nie ministra Ziobry
- przypomniał sędzia Żurek."
www.tokfm.pl/Tokfm/7,103454,22621778,sedzia-zurek-zdradza-prawdziwe-intencje-ziobry-ws-asesorow.html
Sedzia Zurek potwierdzil poprawnosc moich przypuszczen.
Swoja droga jesli prawo mowi, ze asesorzy musza! dostarczyc wyniki odpowiednich badan lekarskich to ich zasranym obowiazkiem jest dostarczenie tych dokumentow.
Gdybym to ja, zwykly obywatel, mial zlozyc w ministerstwie Ziobry jakis nic nie znaczacy swistek to nie mialbym najmniejszych szans na pozytywne zalatwienie swojej sprawy bez tego swistka. Tymczasem faszysci Kaczynskiego usiluja bagatelizowac znacznie potrzeby psychologicznych badan przyszlych sedziow, z ktorych czesc z cala pewnoscia moze okazac sie nieprzydatnymi z powodu jakichs zaburzen osobowosciowych, czy odchylen psychicznych (najleprzym przykladem sam Ziobro).
A ja z cala pewnoscia nie chcialbym stawac przed sedzia czubkiem, ktory wyrokowac bedzie glownie w oparciu o wlasny poglad na kolor wlosow podsadnego.