institoris2
12.11.17, 14:10
jak co roku pod pretekstem uczczenia rocznicy odzyskania panstwowosci przez Polske, zorganizowane bandy patriotow, a w rzczywistosci mieszanka kibolsko-nacjonalistyczna, odbyly tzw. Marsze Niepodleglosci.
Bilans jest tragiczny, i, jak donosi Gazeta Wyborcza, odbil sie on szerokim echem w "swiatowej prasie", przynoszac Polsce niebywale szkody wizerunkowe.
Doszlo do licznych, nacjonalistycznych w tle prowokacji, naliczono kilkanascie rasistowskich banerow, a agresja faszystow dotknela tym razem przede wszystkim protestujace kobiety, z ktorych przynajmniej dwie zblugane zostaly jako ku....
Wszystko to przy mniej lub bardziej oficjalnym poparciu rzadzacych kryptofaszystow z partii PiS.
Wyglada na to, ze to takze kobiety stanowia wiekszosc wsrod zatrzymanych przez policje.
Swoja droga, to dosc dziwne zjawisko, ze w antyfaszystowskich protestach uczestnicza glownie kobiety, to kobiety sa widoczne na pierwszej linii i to kobiety sa najbardziej narazone na agresje. Jakby ktos typowal potencjalne ofiary, preferujac tu tzw. "slabsza plec"
To, ze nie doszlo do przelewu polskiej krwi zawdzieczac mozemy jedynie odpowiedzialnosci kontrdemonstrantow i deeskalujacej kampanii w odpowiedzialnych mediach, takich jak GW i podobne.
Czy tak bedzie w przyszlosci nalezy watpic, szczegolnie jesli wezmiemy pod uwage sklonnosc do stosowania przemocy, jaka niewatpliwie charakteryzuja sie wszelkiego rodzaju narodowcy.