Raptem kapociorze zaczeli lubic demokracje :O)

22.11.17, 06:31
Stanisław Gądecki
Niech nas wszystkich ogarnie duch życzliwości i przebaczenia [GŁOS KOŚCIOŁA]

Po czym wyglosil byl Goclowski homilie, ktora jest przekladem z "polskiego na nasze" - wykladem o demokracji, ktora lubic powinnismy gdyz jest "nasza" choc zawziecie zwalczana od lat byla przez ten sam kler gdy prezentowano ja w "polskiej" wersji.

wyborcza.pl/7,75968,22677883,niech-nas-wszystkich-ogarnie-duch-zyczliwosci-i-przebaczenia.html
Ciekawe co ta banda knuje, bo raptem zaczela im sie podowac ta sama liberalna demokracja, na ktora od lat szczuli antydemokratyczne gowno - od PiSu po naziolow. Przeciwko ktorej grzmieli ze wszystkich ambon...

Jak dla mnie zachapali co tylko mogli, demokracje pomogli zniszczyc, a teraz zaczynaja strugac glupow, czyli jak zwykle co zlego to nie oni.

Jesli o mnie idzie to ostatnim razem przewidzialem nawolywanie do tej narodowej zgody kilka miesiecy temu, za linkiem.

forum.gazeta.pl/forum/w,13,164529084,164529084,Czas_uderzyc_piescia_w_stol.html#p164537153
Teraz nie bedzie oczywiscie ich wina, ze te demokracje tak cholernie trudno na powrot skleic, pomimo tego ze caly kler jest za, a nawet sluzy wytycznymi w postaci homilii Goclowskiego. No ale coz mozna poradzic na tych narodowcow i innych antydemokratow, skoro nie chca sluchac glosu kk...
    • benek231 Re: Raptem kapociorze zaczeli lubic demokracje :O 22.11.17, 22:53
      "Nie może zaś demokracja sprzyjać powstawaniu wąskich grup kierowniczych, które dla własnych partykularnych korzyści albo dla celów ideologicznych przywłaszczają sobie władzę w państwie.

      Autentyczna demokracja możliwa jest tylko w państwie prawnym i w oparciu o poprawną koncepcję osoby ludzkiej."
      *
      Innymi slowy, takze kk nie akceptuje obecnie ideologi faszystowskiej (pisiackiej) oraz wykorzystywania demokracji do ustanowienia danej ideologii ideologia panstwowa. Dotyczy to takze ideologii katolickiej.
      *
      >
      >
      "Dlatego jest wskazane, by każda władza była równoważona przez inne władze i inne zakresy kompetencji, które by ją utrzymywały we właściwych granicach („Centesimus annus”, 44). Według katolickiej nauki społecznej organizacja społeczeństwa winna być zatem oparta na równowadze władz, czyli na braku dominacji jednej władzy nad drugą. Władze te winny być niezależne wobec siebie, winny się dopełniać, hamować i kontrolować. „Jest wskazane, by każda władza była równoważona przez inne władze i inne zakresy kompetencji, które by ją utrzymywały we właściwych granicach. Na tym właśnie polega zasada »państwa praworządnego«, w którym najwyższą władzę ma prawo, a nie samowola ludzi” (KNSK, 408)."
      *
      Z czego wynika, ze - wobec powyzszego - kk nie moze zaakceptowac aktualnie istniejacego porzadku systemowego, albowiem trojpodzial wladzy jest pozorny, a wladza sadownicza podporzadkowana jest pozostalym.
      *
    • benek231 Re: Raptem kapociorze zaczeli lubic demokracje :O 25.11.17, 16:51
      "W społeczeństwach o wyjątkowym przywiązaniu do wolności osobistej pluralizm – obok tolerancji – urasta do najwyższej wartości. Liberalnie nachylone prawodawstwo zezwala obywatelom żyć zgodnie z własnymi przekonaniami i według własnego sumienia, nie narażając się na interwencję państwa. Dotyczy to przede wszystkim wolności obyczajowej. W mniejszym stopniu odnosi się to do wolności gospodarczej, gdzie obowiązują ścisłe regulacje prawne.

      Cechą charakterystyczną społeczeństwa demokratycznego jest funkcjonowanie obok siebie różnych światopoglądów, religii, sposobów na samorealizację jednostek, poglądów politycznych, systemów wartości itd. Współczesna przestrzeń społeczna naznaczona jest pluralizmem stale powiększającym zakres swego oddziaływania i obejmującym coraz to nowe obszary ludzkiej obecności."

      (podkreslenie liberalnego pierwiastka moje Benek231)

      Jeszcze troche a polski kler katolicki zacznie glosic, ze liberalizm jest dzieckiem katolicyzmu, przy czym powola sie na stosowny wewnetrzny dokument, ale nic to - na razie dobrze jest. smile
      • benek231 Re: Raptem kapociorze zaczeli lubic demokracje :O 25.11.17, 21:37
        >>
        4. Wartości
        Gdy chrześcijaństwo stanowiło w Europie religię dominującą, ono samo dostarczało owych wartości. Ten czas jednak minął. I dzisiaj, pozbawieni tego wspólnego fundamentu wartości powszechnych, czujemy, jak nasze społeczeństwa duchowo się kruszą. Coraz mniej jest wartości, które nas łączą, a coraz więcej, które nas dzielą. Czy zatem skazani jesteśmy na świat, w którym jedyne, co nas będzie łączyło, to kodeks ruchu drogowego? Bo przecież nawet zapisy Powszechnej Deklaracji Praw Człowieka nie dla każdego brzmią tak samo.

        Stąd prawdziwa demokracja domaga się przyjęcia z przekonaniem wartości inspirujących procedury demokratyczne: godności każdej osoby ludzkiej, poszanowania praw człowieka, uznania dobra wspólnego za cel i kryterium porządkujące życie polityczne. Jeśli nie ma generalnej jednomyślności co do tych wartości, zatraca się znaczenie demokracji, a jej stabilność staje pod znakiem zapytania.

        Jeśli pozbawi się demokrację aksjologicznych fundamentów, sama z siebie nie jest w stanie zagwarantować rządów prawa ani szeroko rozumianej wolności. Jeśli pozbawi się demokrację aksjologicznych fundamentów, istnieje niebezpieczeństwo, że – zgodnie z procedurami demokratycznymi – państwo cieszące się wolnością z czasem przyjmie charakter totalitarny, w którym całkowitą władzę sprawować będzie wąska grupa wybranych przez naród oligarchów.

        Pośród tych wartości inspirujących procedury demokratyczne na pierwszym miejscu znajduje się poszanowanie godności osoby ludzkiej. Poszanowanie to oznacza, że osoba zawsze winna być celem, nigdy środkiem do celu. Demokratyczne rządy opierają się przede wszystkim na osobie ludzkiej, na jej otwarciu się na drugiego, na jej rzeczywistej transcendencji wobec społeczności politycznej. To znaczy, że osoba – choć zawsze włączona we wspólnotę – nie jest nigdy tylko częścią grup społecznych, z których nie mogłaby się wydobyć albo w których by „się roztapiała”.>>

        No prosze, i wcale nie twierdzi zgnilek, ze to musza byc wartosci katolickie. Choc przy tym wlasnie upierali sie ci obludnicy przez ostatnie cwiercwiecze.
    • benek231 Re: Raptem kapociorze zaczeli lubic demokracje :O 26.11.17, 15:20
      >>
      Laickość
      Zasada laickości, czyli świeckości. Ta zasada powinna być właściwa nie tylko demokracji, ale w ogóle wszelkim dobrym rządom politycznym. „Oddajcie cesarzowi, co należy do cezara, a Bogu to, co należy do Boga”. Laickość pojmowana jako autonomia sfery obywatelskiej i politycznej w stosunku do sfery religijnej i kościelnej – ale nie w odniesieniu do zasad moralnych – jest wartością przyswojoną już i uznaną przez Kościół, należącą do dziedzictwa wypracowanego przez cywilizację. Jan Paweł II wielokrotnie przestrzegał przed niebezpieczeństwami, jakie stwarza jakakolwiek forma mieszania sfery religii i sfery polityki.

      „Bardzo trudne są sytuacje, w których norma o charakterze czysto religijnym staje się prawem państwowym lub jest tak traktowana, bez uwzględniania różnicy między funkcją religii a funkcją wspólnoty politycznej. Utożsamienie prawa religijnego z prawem państwowym może prowadzić do całkowitego zniesienia wolności religijnej, a nawet ograniczyć czy zlikwidować inne niezbywalne prawa ludzkie”.

      Wszyscy wierzący są w pełni świadomi, że sprawy ściśle religijne (wyznawanie wiary, akty kultu i sprawowanie sakramentów, uprawianie nauk teologicznych, wzajemne relacje między władzami kościelnymi i wiernymi itp.) nie leżą w gestii państwa, które nie może w nie ingerować, nie wolno mu też w żaden sposób ich nakazywać lub zakazywać, chyba że ze względu na uzasadnione wymogi porządku publicznego.

      Uznanie praw obywatelskich i politycznych oraz przyznawanie świadczeń społecznych nie może być uzależnione od przekonań religijnych obywateli lub spełniania przez nich określonych praktyk natury religijnej. Zasada zdrowej laickości zakłada poszanowanie wszystkich wyznań religijnych przez państwo, „które zapewnia wspólnotom wierzących swobodę sprawowania kultu i prowadzenia działalności o charakterze duchowym, kulturalnym i charytatywnym”. W społeczeństwie pluralistycznym laickość umożliwia spotkanie różnych tradycji religijnych z narodem (por. Kongregacja Nauki Wiary, nota doktrynalna o niektórych aspektach działalności i postępowania katolików w życiu politycznym, 5).>>

      Wprawdzie, Gadecki przezul liberalna doktryne panstwa, w ktorej panstwo jest neutralne i bezstronne, a nastepnie wyplul ja pod nazwa laickosci, niemniej z grubsza o to wlasnie chodzi: by w panstwie mogla funkcjonowac roznorodnosc, przy czym panstwo wino byc przyjazne w stosunku do niej, neutralne, i bezstonne.
      W wydaniu Gadeckiego troche wyglada mi to na "oprzyrzadowanie do mlotka" czy inne "wymyslanie prochu", ale najwyrazniej polski kk musi zaprezentowac siebie, jako tego kto to wszystko sam wymyslil, po swojemu - choc inni wymyslili wczesniej, a kk zwalczal przez ponad 200 lat.
      • benek231 Re: Raptem kapociorze zaczeli lubic demokracje :O 27.11.17, 06:22
        Zgodność porządku prawnego z prawem moralnym.

        Zdrowa demokracja zakłada zgodność porządku prawnego z prawem moralnym. „We współczesnej kulturze demokratycznej – uczy encyklika „Evangelium vitae” – szeroko rozpowszechnił się pogląd, wedle którego porządek prawny społeczeństwa powinien ograniczać się do utrwalania i przyswajania sobie przekonań większości i w konsekwencji winien być zbudowany wyłącznie na tym, co większość obywateli stosuje i uznaje za moralne.
        ***
        No ale tutaj zapedzil sie nieco klecha, gdyz wartosci i demokratyczny porzadek ksztaltowal sie nie inaczej, jak wlasnie poprzez ciagla konfrontacje praw z tym co uznawane bylo za prawo moralne.
        Innymi slowy to co katabas srwierdzil o wiekszosciowym decydowaniu co moralne a co nie jest po prostu klamstwem. Ma tez na celu ustawienie takiego np. kk w roli wyroczni orzekajacej na tej plaszczyznie. By rola kk byla podobna do roli TK na gruncie zgodnosci z konstytucja, tyle, ze w tym przypadku chodzilo by o zgodnosc z "prawem moralnym". Co w praktyce oznaczaloby "okolosystemowy", czyli nie formalnie nieobecny w systemie, znaczacy wplyw kk na tworzenie praw.

        Zastanawia mnie tez zbieznosc tych "odkrywczych" wynurzen Goclowskiego z klero-faszystowskim skokiem na sadownictwo.
        • benek231 Raptem kapociorze zaczeli lubic demokracje :O- err 29.11.17, 02:08
          Jest napisane:

          'Co w praktyce oznaczaloby "okolosystemowy", czyli nie formalnie nieobecny w systemie, znaczacy wplyw kk na tworzenie praw'

          Powinno byc:

          'Co w praktyce oznaczaloby "okolosystemowy", czyli formalnie nieobecny w systemie, znaczacy wplyw kk na tworzenie praw.
Pełna wersja