Panie Dachs, poniwaznie masz problem ...

22.11.17, 23:39
z akceptacja mojej osoby na tym forum, proponowalem tobie juz kilka razy unikanie czytania moich watkow i komentarzy. Ale jestes uparty i nie dajesz mi spokoju.


Pragniesz publicznej egzekucji mojej ksywki? Dobrze. Dopowiedz wiec to, czego nie zdazyles do tej pory powiedziec.

Poniewaz ponaglasz mnie do dalszej dyskusji, to pozwole sobie rozpoczac tak:


Wielki specjalista z zakresu psychiatry Dyer powiedzial: Gdy osadzasz innych, to nie pokazujesz jakimi oni sa, pokazujesz jakim ty jestes.


Zas profesor Gottman opracowal wlasna metode mowiaca o czym wlasciwie swiadczy sposob krytyki i powiada, ze skutecznosc tej metody siega 90%.

Oto ona:

Krytyka jest destrukcyjna dla szeroko pojetych relacji jezeli:

- koncentruje sie na osobowosci i charakterze, a nie na okreslonym zachowaniu ( w tym przypadku tresc watku).

- ma na celu ponizeniu drugiej osoby

- celem krytyki jest odegranie sie i odreagowanie


- krytykujaca osoba nie jest nastawiona na poprawe relacji

Nie bede wskazywal palcem, ktore z wymienionych relacji paauja idealnie do ciebie.

No i teraz Dachs powiem cos, co od dluzszego czasu chcialem tobie powiedziec: Osadzanie mnie ( innych internautow rowniez) jest dla ciebie forma terapii, oczyszczenie wlasnego wnetrza. To po prostu tandetny i brudny sposob na odwrocenie uwagi od tego, co tak naprawde siedzi w twojej psychice. Odwraczasz uwage od wlasnych niedoskonalosci, ograniczen i byc moze lekow.

Dlaczego nie wezmiesz sie w garsc, dlaczego nie zaczniesz pracowac nad soba, a wybierasz droge latwiejsza i przerzucasz wlasne wady na barki innych? Powiem tobie dlaczego,... w tym krotkim momencie, w tej jednej chwili po prostu czujesz sie lepszy.

Ciag dalszy za chwile.
    • blueelvic2 Errata - Poniewaz masz problem... 22.11.17, 23:40
      Sorry.
    • blueelvic2 Panie Dachs (2) ... 22.11.17, 23:44
      Slodki rewanz zaplanowales...

      Twoim celem krytyki jest odegranie sie i odreagowanie. Za co? Ty wiesz za co. Nie witales mnie zbyt serdecznie na tym forum i doskonale to pamietasz. Odpisywalem tobie zawsze adekwatnie i to ciebie boli i to pamietasz. To wylacznie twoja sprawa, ...ktora niczym drzazga w doopie siedzi.

      Nie sadze, ze staniesz sie przez to idealny i nieomylny, chociaz tak naprawde ty w to wierzysz, a twoje ego obija sie glowa po suficie.

      Twoje bledy dziwnie zniknely , nie widzisz u siebie zadnych wad, za to ... wszystkie je ma twoj wyimagowany, lub nie, przeciwnik. Na zasadzie kontrastu poprawiasz wlasne samopoczucie i wpadasz w blogi nastroj krytykowania.
    • blueelvic2 Panie Dachs (3)... 22.11.17, 23:57
      Do meritum.

      Oto watek, ktory wzbudzil borsukowe demony:

      forum.gazeta.pl/forum/w,13,165093162,165093162,NYT_o_Polsce_.html
      Twoje posty w moim watku nie byly merytorczyne. Do dyskusji wkroczyles w miejscu, ktore wydalo sie tobie swietna okazja oby "wyszlifowac" swoj dowcip. Nie wazne co powiedzial poprzednik, do ktorego skierowales swoj komentarz, a ktoremu odpowiedzialem adekwatnie do jego intencjii ... Bo niby po co, prawda? Wazne ,zeby mnie dolozyc, uragac mojej osobistej godnosci.

      Sprawdz dobrze tym razrm kto do koga pisal i o czym pisal. Chcesz zebym odplacal tobie tym samym?

      Czy wy (institoris2 + ty ) chodzicie w parze? Czy jestes jego adwokatem, czy raczej "dyszlem" ? Takie wlasnie wrazenie moglaby odnies osoba postronna.

      • dachs O początku awantury aktualnej 23.11.17, 20:26
        trzeba będzie porozbijać odpowiedź na poszczególne tematy.

        blueelvic2 napisał(a):

        > Do meritum.
        >
        > Oto watek, ktory wzbudzil borsukowe demony:
        >
        > forum.gazeta.pl/forum/w,13,165093162,165093162,NYT_o_Polsce_.html

        > Twoje posty w moim watku nie byly merytorczyne. Do dyskusji wkroczyles w miejsc
        > u, ktore wydalo sie tobie swietna okazja oby "wyszlifowac" swoj dowcip. Nie waz
        > ne co powiedzial poprzednik, do ktorego skierowales swoj komentarz, a ktoremu o
        > dpowiedzialem adekwatnie do jego intencjii ... Bo niby po co, prawda? Wazne ,ze
        > by mnie dolozyc, uragac mojej osobistej godnosci.
        >
        > Sprawdz dobrze tym razrm kto do koga pisal i o czym pisal. Chcesz zebym odplaca
        > l tobie tym samym?

        Sprawdziłem, oto wynik inspekcji.

        Mottto:

        „PS. Zasze, absolutnie zawsze, pisze adekwatnie do poprzednika.”
        /blueelvic2/

        Zacznijmy od tego, że nie „zasze”. smile
        A początek wziął się tego, że napisałeś:

        > Gramatyczny przyglupie, popraw ten ...
        > swoj wiejski belkot, a pozniej sprobuj jeszcze raz.

        Adresowałeś to do Institorisa, który przedtem zwrócił się do Ciebie w te słowa:
        "przyzwalac, to mozesz mentalny bolszewiku najwyzej swojemu psu, zeby przykladowo zezral ochlap, ktory mu rzuciles. I to pod warunkiem, ze wczesniej za niego zaplaciles."

        zgodziłem się z Tobą, gdyż (tu cytat),
        „Istotnie nie wynika z tego jednoznacznie, czy blueelvic ma zapłacić za ochłap, czy za psa.”

        Dalsza dyskusja wykazała, że chodziło Ci wcale nie o bolesną niejednoznaczność zdania Institorisa, a o ewidentną literówkę w słówku
        „zezral”, w miejsce „zeżarł”.

        Ponieważ wyż. wspomniany popełnił jeszcze jedną literówkę, postanowiłeś i tę mu wypomnieć.

        „zezral ... ... i masz zamir pozostac.”

        Ale Institoris2 wcale nie napisał „zamir”. Institoris2 napisał „zamair”.
        Powiedz blueelvicu jaki miałeś cel, fałszując tak jaskrawie jego wpis?
        Przypadek? Nie sądzę.
    • blueelvic2 Panie Dachs (4)... 23.11.17, 00:15
      Nie jestem bolszewikiem, bo i ty nie jestes pedalem... Kapujesz? Chociaz moge sie mylic.

      Zapominasz kolego, ze ja mam dosc ostry jezyk... Ale przeciwnie do ciebie, to ja pisze zawsze adekwatnie do poprzednika i o tym glosno przy kazdej okazji informuje. A wiec...

      Nie jestem bolszewikiem, nie mam psa, a gdybym nawet go mial, to kupilbym mu karme, a nie jakis "ochlap". Psa rowniez nie ukradlem i zeby wszystko bylo jasne ochlapu rowniez nie.

      Prosilo sie o odpowiedz z przytupem, prawda? No tak, ale poniewaz jestem czlowiekiem ukladnym po prostu zaniechalem "bokserskiej" polemiki.

      Teraz o znakach diakrytycznych slow kilka.

      Czy uzywam takich lub innych znakow diakrytycznych, to wylacznie moja sprawe i powtorze jeszcze raz, co juz dwa razy tobie powiedzialem: Skoro masz problem z moimi znakami diakrytycznymi, to badz uprzejmy nie czytaj moich postow.

      Nie wierz jaki komputer posiadam i jak praktycznie wyglada w nim proba uzywania innych znakow niz angielskie. Zas zawile niuansy jezyka polskiego nie maja absolutnie nic z wyborem odpowiadajacych znakow.

      Woloc Tomku w swoim domku. Z drugiej strony komentuje i pisze do ludzi inteligentnych, a oni nie maja podobnych problemow i zero kompleksow. Madrzy ludzie potrafia i ja w to wierze.
    • blueelvic2 Panie Dachs (5) ... 23.11.17, 00:35
      Konczac poprzednia mysl dopowiem jeszcze to:

      A wiec, negowanie mojego wyboru znakow diakrytycznych jest mi niemile, powoduje dyskomfort i ma znamiona pogardy co do mojego wybory komputera i formy pisania.

      Nie mieszkam rowniez w studenckiej kawiarence w Missisauga, to zwyczajne pomowienie, ktore w swoim zamiarze ma mnie zdyskredytowac. Bledne zalozenie, z ktorym mam prawo sie poczuc urazony.

      A teraz cos, co stawia twoja osobowosc pod pregiezem...

      Nie jestem rowniez homoseksualista jak sugerujesz... Mam rodzine i dzieci... Poszeles za daleko. To gruby i ponury zart, ktory nie smieszy, a zwyczajnie obraza.

      Nie komentuje tego dalej...

      O kawie slow kilka.

      Lubie kawe, bo to przeciez nic zlego. Wypijam trzy kubki do godziny 2:00 PM. Czarna, goraca kawa nie tylko dobrze wplywa na moje cisnienie, ale rowniez na moje samopoczucie. Obojetne jest czy bede w ksiegarni Chapter (tu sa rowniez kawiarenki), czy w mallu na zakupach, czy tez w Uniwersytecie, do ktorego mi przyszlo wpasc cos zalatwic - zwyczajnie wypijam sobie kawe i nie widze w tym nic nadzwyczajnego.

      Ty jestes inny. Byc moze nie pijesz kawy, nie znasz jej dobrotliwego wplywu na samopoczucie, moze oszczedzasz forse i sobie zalujesz ... Nie wiem. Wiem jednak, ze tylko czlowiek wybitnie zlosliwy i nieprzychylny bedzie sobie robil z tego jakies niesmaczne zarty, czy inne aluzje.

      Nabijanie sie wiec z moich przyzwyczajen ma znamiona cynicznej obelgi. Tak to odczywam i wolno mi tak.

      Zostalem obrazonu przez institorisa i odpowiedzialem mu adekwatnie do sutuacji. Co bylo pomiedzy nim a mna, to nie twoja powinna byc sprawa.

      Weszles w ten temat celowo, bo szukales rewanzu za to, co bylo przed miesiacami (sprawdz archiwum). Znalazles okazje i postanowiles mnie przylozyc.

      Mozesz mnie nie lubic, to twoj przywilej, ale prosze zapamietac, ze zawsze bede odpisywal adekwatnie do przedmowcy.

      Zostalem obrazony.

      Zarzucasz mi, ze sie przed toba chowam? Hahaha... Zarty sobie stroisz? Znowu zwyczajne pomowienie. Czy sadzisz, ze nie mam nic innego do roboty, tylko tobie odpisywac? Kim tu jestes i dlaczego przeklamujesz?

      Nie jestem tchorzem i potrafie bronic swoich wypowiedzi, wiec prosze przestac mnie obrazac.

      Dla mnie obelga = zniewaga = obraza. Amen.

      Obraza slowna, to nic innego jak przypisanie danej osobie cech negatywnych i ty to wlasnie robisz. Robisz to w sposob prymitywny, w ktorym na poparcie swoich tez powolujesz sie na niezwiazane z tematem opinie lub zachowanie swego adwersarza. Prawo Godwina.

      Zniewazanie, to nie tylko uzywanie slow obelzywych, ale to rowniez formulowanie zarzutow osmieszajacych postawionych w formie nieracjonalizowanej.
      • dachs Jak się nie tłumaczyć z pederastii 23.11.17, 22:02
        blueelvic2 napisał(a):

        > Nie jestem rowniez homoseksualista jak sugerujesz... Mam rodzine i dzieci... Po
        > szeles za daleko. To gruby i ponury zart, ktory nie smieszy, a zwyczajnie obraza.

        Wierzę Ci. Mówisz, że nie jesteś, to nie jesteś.
        Ale fakt, że masz rodzinę i dzieci nie jest wcale na to dowodem.
        Nawet nie masz pojęcia jak wielu pederastów ma rodzinę i dzieci, jak wielu żeni się by ukryć te swoje skłonności.
        Mówi mi to nie tylko moja "zmeczona i starcza inteligencja" *), ale i wieloletnie doświadczenie, ten przywilej starości.
        Doświadczenie to mówi mi także, że rzadko dojrzałych panów, mających żonę i dzieci, spotyka w studenckich kawiarenkach. Albo ich to już interesuje, albo nie mają czasu, a najczęściej jedno i drugie.
        Ja Ci oczywiście wierzę, Twoje słowo mi wystarczy, ale nie osłabiaj jego wagi niepoważnymi argumentami.


        *) to pewnie napisałeś, by mi zademonstrować jak ważne jest dla Ciebie unikanie "ponizenia drugiej osoby"
      • dachs O znakach diakrytycznych 23.11.17, 22:19
        blueelvic2 napisał(a):

        > Konczac poprzednia mysl dopowiem jeszcze to:
        >
        > A wiec, negowanie mojego wyboru znakow diakrytycznych jest mi niemile, powoduje
        > dyskomfort i ma znamiona pogardy co do mojego wybory komputera i formy pisania

        Miało spowodować dyskomfort i nakłonić do ich używania.
        Nie bez przerwy. Taki okrutny nie jestem.
        Przynajmniej w tych postach gdy piszesz na temat języka polskiego, a adwersarzom zarzucasz gramatyczne nieuctwo.
        Wtedy - tak mi się wydaje - to absolutne minimum szacunku dla, bronionego przed profanami, języka polskiego, było wskazane. Nie sądzisz?

        Twoim komputerem nie gardzę, wręcz przeciwnie podziwiam go. To pewnie wspaniała, szybka i wydajna maszyna, która stoi w Twoim biurze. Zapewne jest zaprojektowana do specjalnych algorytmów (może chemia?) i polskie znaki diakrytyczne są na niej nie do napisania.
        Ale....
        to by znaczyło, że piszesz w czasie pracy, że wykorzystujesz służbowy komputer do prywatnych celów. Nie potępiam Cę za to, wielu pracodawców nie ma nic przeciwko temu, ale chciałem tylko na taką możliwość wskazać.
      • dachs O kawie i jajach na miękko 23.11.17, 22:27
        blueelvic2 napisał(a):


        > Lubie kawe, bo to przeciez nic zlego. Wypijam trzy kubki do godziny 2:00 PM. Cz
        > arna, goraca kawa nie tylko dobrze wplywa na moje cisnienie, ale rowniez na moj
        > e samopoczucie.

        I tu jesteś mi bratem. Wprawdzie młodszym, bo ja kubków nie liczę, a piję kawę także wieczorem.
        Różnimy się tylko tym, że ja jej nie piję w studenckiej kawiarence, dyskutując o wypowiedziach Grossa
        Ale skoro się tak odkrywasz, to i ja się odkryję: jajko na miękko rozbijam zawsze z węższego końca.

        > Nabijanie sie wiec z moich przyzwyczajen ma znamiona cynicznej obelgi. Tak to o
        > dczywam i wolno mi tak.

        Fakt, ale jeżeli jajko rozbijasz z końca grubszego, pominę to milczeniem.
        Przyrzekam.
        Dla mnie też: tolerancja przede wszystkim.
      • dachs O unikaniu merytorycznej dyskusji 23.11.17, 22:41
        W innym wątku
        blueelvic2 napisał(a):

        >> Czy zabrales glos w temacie watku otwarcia? Nie.

        > No nie zabrałem.
        > A wiesz dlaczego? Bo mnie nie interesuje co jeden nacjonalista mówi o innych nacjonalistach.
        A teraz możesz całkiem merytorycznie rzucić się na mnie o tego nacjonalistę.
        Isn't it a good deal?
        • blueelvic2 Zanim odpisze, to chcialem ... 24.11.17, 01:56
          o cos zapytac.

          Wymienialem z toba bardzo wiele postow, zwlaszcza w poczatkowym okresie mojego pobytu na tym forum. W toku wymiany pogladow powiedzialem nieopatrznie co nieco o sobie. W zwiazku z czym mam kilka pytan:

          Czy ciagle pamietasz jaki mam zawod?

          Podalem tobie swoje prawdziwe imie, przypominasz je sobie?

          Czy pamietasz ktory raz jestem zonaty?

          Jestes bardzo oczytany - rozmawialosmy o tym. Zachwycales sie rowniez moja ulubiona ksiazka. Pamietasz jej tytul?

          Chce aby forma mojej odpowiedzi byla bardziej poprawna.
          • dachs O! gracie sobie? To dobrze. 25.11.17, 13:09
            blueelvic2 napisał(a):


            > Czy ciagle pamietasz jaki mam zawod?
            > Podalem tobie swoje prawdziwe imie, przypominasz je sobie?
            > Czy pamietasz ktory raz jestem zonaty?
            > Jestes bardzo oczytany - rozmawialosmy o tym. Zachwycales sie rowniez moja ulub
            > iona ksiazka. Pamietasz jej tytul?

            4 x NIE.
            To nie są dla mnie istotne wiadomości. Choć to z książką powinienem pamiętać.
            Ale, możesz mi to opowiedzieć kiedyś przy wódeczce, jak odwiedzisz siostrę w Hannoverze.
            Bo to akurat zostało mi w pamięci, jako coś co nas łączy.
            smile
            • blueelvic2 Byc moze i opowiem, do wiosny wszak... 25.11.17, 14:47
              tylko 5-6 miesiecy. Milo spedzalem czas w restauracji Gondel. Dobre jedzenie i mila atmosfera, a i ceny niezbyt wygorowane. Kto wie?
    • blueelvic2 Panie Dachs (6)... 23.11.17, 00:50
      Na zakonczenie powtorze to, co juz raz w innym miejscu tobie powiedzialem:


      Gdy brakuje ratio recta, czyli prostego zdrowego rozsądku, podstawowych wartosci moralnych, a czasem pewnie i rownowagi psychicznej - w miejsce rzeczowej dyskusji natychmiast pojawia sie ponizanie innych, agresja, wysmiewanie oraz lekcewazenie drugiego.

      Pisze te slowa, tak mi sie wydaje, do czlowieka wyksztalconego i przekonanego co do wlasnej wartosci intelektualnej. A wiec dlaczego to robisz? W imie jakich wartosci podejmujesz ta kompromitujaca wymiane zdan? Czyzbys w ten sposob rozladowywal swoj wlasny stan emocjonalny?

      Pisalem i pisze swoje komentarze adekwatnie do przedmowcy i chyba tylko ten jest wyjatkiem, poniewaz uwazam, ze internauta, ktory obraza, wysmiewa i upokarza tylko dlatego, ze jest anonimowy nie ma prawa, by jego wpisy byly uszanowane. Amen.

      To wszysyko co mialem Panu do przekazania.


      PS. Zasze, absolutnie zawsze, pisze adekwatnie do poprzednika.
    • institoris2 no no no, ale sie narobilo 23.11.17, 02:42
      przypomne, ze zaczelo sie od mojego wpisu:

      "przyzwalac, to mozesz mentalny bolszewiku najwyzej swojemu psu, zeby przykladowo zezral ochlap, ktory mu rzuciles. I to pod warunkiem, ze wczesniej za niego zaplaciles."

      ktory byl opowiedzia na post kolegi blueelvic2,ktory napisał:

      " to nie Gross organizowal ten marsz... To nie Gross dal przyzwolenie tym kibolsk
      im osilkom na osmieszanie Polski na arenie miedzynarodowej."

      czym kolega blueelvic2 poczul sie osobiscie dotkniety, by nie powiedziec obrazony i zareagowal seria wpisow majacych byc "adekwatna odpowiedzia", a w gruncie rzeczy byla to seria rynsztokowych skojarzen kolegi blueelvic2 w moim kierunku.
      (przy okazji, nie poczulem sie w zaden sposob ta tworczoscia obrazony, bo takie posty jedynie mnie smiesza).

      Szkoda, ze koilega blueelvic2 zamiast reagowac kopaniem na slepo nie zastanowil sie chwile, czy nazwanie go "mentalnym bolszewikiem" nie bylo przypadkiem zasadne.
      Zatrzymajmy sie chwile przy tym poscie:

      " to nie Gross organizowal ten marsz... To nie Gross dal przyzwolenie tym kibolsk
      im osilkom na osmieszanie Polski na arenie miedzynarodowej."

      wynika z tego jednoznacznie, ze dla kolegi blueelvic2 wszelkie dzialania nie wynikaja z wolnej woli, a sa jedynie efektem czyjegos pozwolenia. Czlowiek sam z siebie nie moze przykladowo wziasc flagi, albo namalowac jakis plakat i pojsc z tym na demonstracje, nie, do tego potrzebne jest mu czyjes "przyzwolenie".
      Widac, ze kolega blueelvic2 wolnosc wyboru ma za nic, wiecej jeszcze takiej wolnosci nie uznaje. Mozna by to smialo okreslic jako "mentalne niewolnictwo", choc sam uzylem tu okreslenia "mentalny bolszewik", a to dlatego, ze w poscie otwierajacym watek kolega blueelvic2 wydal z siebie cos nastepujacego:
      "Odnosze wrazenie, ze reakcja PISu jest zawsze spozniona. Mleko sie wylalo i dopiero ...
      Piatek ostro mowil o agentach rzadzacych Polska. Czy to naprawde tylko bajki?"

      czyli, ze okreslil dokladnie kto tu jest tym wydajacym przyzwolenie- rzadzaca mafia, a taki system to juz inaczej nazwac sie nie godzi, jak bolszewia. Stad wzial sie "mentalny bolszewik".
      Czy to okreslenie bylo zasadne, czy nie, moznaby dyskutowac.

      Teraz porownania do psa z mojego postu, ktore rowniez urazilo kolege blueelvic2:

      mialo to na celu uswiadomic kolege blueelvic2, ze odbieranie ludziom wolego wyboru sprowadza ich do poziomu psa, ktoremu rzuca sie ochlap. Tego kolega blueelvic2 oczywiscie (i tez) nie zrozumial, bo wolal sie obrazic.
      I to by bylo na tyle, bo przyznaje, tlumaczyc oczywistosci, to zajecie nader nudne i wiecej w tym temacie nie mam zamiaru sie wypowiadac.





      • blueelvic2 Hmmm... 23.11.17, 03:19
        Przezwolenie na marsz wydaly wladze. Widocznie ktos prosil i otrzymal pozwolenie.

        Zaczynasz wiwijac wolna wola, piszesz nie na temat ... Przestan mataczyc.

        wynika z tego jednoznacznie, ze dla kolegi blueelvic2 wszelkie dzialania nie wy
        > nikaja z wolnej woli, a sa jedynie efektem czyjegos pozwolenia.


        Dalej guzik wiesz co blueelvic sadzi na temat wolnej woli i zaczynasz obrzydliwie klamac i krecic.

        Blueelvic napisalem, do piq w tym watku:

        forum.gazeta.pl/forum/w,13,165074817,165074817,Loch_za_krytyke_Jasnie_Oswieconego_Sadu.html#p165080072


        Motywacja, to jakby zlepek dwoch slow pajacu: motyw + akcja... Czyli innymi slowy, aby podjac jakiekolwiek dzialanie, trzeba po prostu miec cel.


        Czytelne wypowiedz? Wiec nie zawraca glowy tandetna analiza. Trzymaj sie faktow.

        Czy wczesniej nazwalem ciebie bolszewikiem? Czy pisalem, ze masz osobowosc czy tez mentalnosc bolszewicka?

        Oczywiscie, ze nie.

        Cala reszta, to sprowokowana przez ciebie niepotrzebna wymiana zdan. Kropka.

        Pies? Mnie guzik obchodzi jaki miales cel piszac o tym. Ludzie mysla zanim cos napisza. Ty robisz odwrotnie. Daruj sobie.

        Zalecam czytac watki ze zrozumieniem, a jezeli chcesz cos napisac, to niech to bedzie merytoryczne i transparentne.

        Cala reszta twojej dedukcji, przemyslen ndaje sie zwyczajnie do kosza.

        Zapamietaj dobrze: Nie obrazaj, nie bedziesz obrazany.

        Milych snow.











        • pro100 Re: Hmmm... 23.11.17, 11:06
          odnowa buffet w duhu svientym rejestruje + wojewoda na most. jak w dupiu mieli imprimatur ryżego tak i wdupiu mają imprimatur kaczora
    • benek231 Re: Panie Dachs, poniwaznie masz problem ... 23.11.17, 03:16
      " to nie Gross organizowal ten marsz... To nie Gross dal przyzwolenie tym kibolsk
      im osilkom na osmieszanie Polski na arenie miedzynarodowej."


      wynika z tego jednoznacznie, ze dla kolegi blueelvic2 wszelkie dzialania nie wynikaja z wolnej woli, a sa jedynie efektem czyjegos pozwolenia. Czlowiek sam z siebie nie moze przykladowo wziasc flagi, albo namalowac jakis plakat i pojsc z tym na demonstracje, nie, do tego potrzebne jest mu czyjes "przyzwolenie".
      ***
      Nie, matole. Z tego co napisal Blueelvic2 wynika, ze to nie Gross organizowal tamten marsz, oraz ze Gross nie byl w jakikolwiek sposob zaangazowany w organizowanie Marszu przez faszystow i naziolkow - bez wzgledu na to czy potrzebowali oni czyjejkolwiek zgody, czy tez nie potrzebowali.

      Gdybys hitlerku mniej trenowal przysiady, musztre, oraz hajlowanie, to moze mialbys wiecej czasu na cwiczenia logiczne, intelektualna fajtlapo.
      • blueelvic2 Po prostu zalosna ta jego logika... 23.11.17, 03:25
        Pusci taki baka, a pozniej zawile i dlugo tlumaczy co bylo tak naprawde jego zamiarem.
        • xiazeluka Re: Po prostu zalosna ta jego logika... 23.11.17, 10:49
          Dawno już na Akwanecie nikt się tak donośnie nie rozpłakał jak Ty, Kolego blueelvic2.
          • blueelvic2 Jestem na Akwanecie zbyt krotko,... 23.11.17, 15:25
            zeby oceniac. Z drugiej strony, oceny ludzi bioracych udzial w ponizaniu innych mnie nie obchodza.

            W moim przekonaniu jest to protes przeciw agresywnym zachowaniom. Wiem, ze sa ludzie, ktorym plujac w oczy powiedza, ze to tylko deszcz ...

            Sam jestem przykladem, do czego prowadzi agresywna wymiana zdan. Zwyczajnie nie pozostaje dluzny. Sam sie o tym przekonales.

            Czy to normalne? Nie, nie i jeszcze raz nie.

            Ludzie watki pisza... i spodziewaja sie merytorycznych odpowiedzi. Rozpoczynanie polemiki od: pajcu, polglowku, kretynie, bolszewiku, pedale... zawsze prowadzic bedzie do konfliktow.

            Pisalem i pisac zawsze bede adekwatnie do przedmowcy, wiec pohamujcie swoje emocje, uprzedzenia i wroccie do normalnosci. Mona czytac i wymieniac poglady, ale mozna rowniez odejsc na bok.

            Ze wzgledow higienicznych nie czytam wszystkich i wszystkiego i zyczylbym rozgoraczkowanym glowom robic to samo.

            To tylko tyle Mla.
            • xiazeluka Re: Jestem na Akwanecie zbyt krotko,... 23.11.17, 16:05
              Jak to mówią w WOT lub CS: go play tetris albo dont cry kid albo uninstall.
              • blueelvic2 Hahaha,... 24.11.17, 03:26
                Nie mam wiedzy jak mowia tam czy siam, ale wierze w twoje doswiadczenia, ktore nie sa z mojej bajki. Co innego szachy, o ktorych mowia, ze to gra krolewska. Szachy to klasyka, bo rozwija procesy myslowe... i nie tylko.

                A propos Mla. Co bys powiedzia na taka prawdziwa partie szachow? Po co zawracac sobie doope mlodziezowymi grami...Zostaw to swinstwo i siadaj do jednej partii.

                Jako pomowiony wybieram biale. Ustawilem piony i jestem gotowy.

                Rozpoczynam:

                1. pion D2 na D4

                Teraz twoja kolej


                • xiazeluka Re: Hahaha,... 24.11.17, 09:34
                  1. ...Sf6
                  • blueelvic2 Re: Hahaha,... 24.11.17, 15:41
                    2. d4- d5
                    • xiazeluka Re: Hahaha,... 24.11.17, 16:01
                      2. ...c5
                      • blueelvic2 Re: Hahaha,... 24.11.17, 23:51
                        Chyba sie pomyliles. Czy moze powtorzyc swoj drugi ruch?
                        • xiazeluka Re: Hahaha,... 25.11.17, 00:52
                          Niczego Mła nie pomylił. Mła rusza się 2. ...c7-c5.

                          Zapisuj posunięcia, bo tu jakieś sku...ele z sekatorami po forum biegają i wycinają masowo wątki.
                          • blueelvic2 Re: Hahaha,... 25.11.17, 01:11
                            Przepraszam, to ja pomylilem skoczki. Na swojej szachownicy postawilem czarnego S na c6. Trudno, ... musze pomyslec.
                            • blueelvic2 Re: Hahaha,... 25.11.17, 01:12
                              c2 - c4
                              • xiazeluka Re: Hahaha,... 25.11.17, 11:36
                                3. ...b7-b5
                                • blueelvic2 Re: Hahaha,... 25.11.17, 14:12
                                  e2-e3
                                  • xiazeluka Re: Hahaha,... 25.11.17, 18:01
                                    4. ...bc4
                                    • blueelvic2 Re: Hahaha,... 25.11.17, 19:04
                                      Sb1 - c3
                                      • xiazeluka Re: Hahaha,... 25.11.17, 21:26
                                        5. ...Gc8-a6
                                        • blueelvic2 Re: Hahaha,... 25.11.17, 21:47
                                          Hd1 - f3
                                          • xiazeluka Re: Hahaha,... 25.11.17, 22:11
                                            6. ...d7-d6
                                            • blueelvic2 Re: Hahaha,... 25.11.17, 22:14
                                              e3 - e4
                                              • xiazeluka Re: Hahaha,... 26.11.17, 02:57
                                                7. ...g7-g6
                                                • blueelvic2 Re: Hahaha,... 26.11.17, 03:17
                                                  g2 - g4
                                                  • xiazeluka Re: Hahaha,... 26.11.17, 22:23
                                                    8. ...Gg7
                                                  • blueelvic2 Re: Hahaha,... 27.11.17, 01:14
                                                    Gc1 - d2
                                                  • xiazeluka Re: Hahaha,... 27.11.17, 07:55
                                                    9. ...Sbd7
                                                  • pro100 Re: Hahaha,... 27.11.17, 09:58
                                                    jak tańczący z brzytwą wpadnie na pomysł, że gadacie po zagranicznemu .....................
                                                  • kalllka Re: Hahaha,... 27.11.17, 10:02
                                                    ...tańczący z brzytwa ockhama..
                                                  • pro100 Re: Hahaha,... 27.11.17, 10:25
                                                    brzytwa to przez wrodzoną delikatność. raczej rąbie toporem watki do korzenia. tańczący z toporem - żadnej finezji ino durnota.
                                                  • xiazeluka Re: Hahaha,... 27.11.17, 11:58
                                                    Jak te mendy pokroją nam wątek, to odtworzymy partię z pamięci.
                                                  • blueelvic2 Re: Hahaha,... 27.11.17, 12:54
                                                    Sc3 - d1
                                                  • xiazeluka Re: Hahaha,... 27.11.17, 13:12
                                                    10. ...0-0
                                                  • blueelvic2 Re: Hahaha,... 27.11.17, 13:57
                                                    Gc1 - d3
                                                  • blueelvic2 Re: Hahaha,... 27.11.17, 14:00
                                                    Gd2 - c3 Pomylka zapisu, a nie ruchu.
                                                  • xiazeluka Re: Hahaha,... 27.11.17, 15:01
                                                    11. ...Se5
                                                  • blueelvic2 Re: Hahaha,... 27.11.17, 15:59
                                                    Gc3smirke5
                                                  • xiazeluka Re: Hahaha,... 27.11.17, 16:02
                                                    12. ...de5
                                                  • blueelvic2 Re: Hahaha,... 27.11.17, 22:52
                                                    Sd1 - c3
                                                  • xiazeluka Re: Hahaha,... 28.11.17, 07:59
                                                    13. ...Wb8
                                                  • blueelvic2 Re: Hahaha,... 28.11.17, 13:16
                                                    Na swojej szachownicy mam na na b8 czarnego skoczka?
                                                  • xiazeluka Re: Hahaha,... 28.11.17, 13:39
                                                    Przeoczyłeś 9. ...Sbd7 (27.11.17, 07:55)
                                                  • blueelvic2 Re: Hahaha,... 28.11.17, 14:30
                                                    Poprawilem.

                                                    Wa1 - b1
                                                  • xiazeluka Re: Hahaha,... 28.11.17, 18:00
                                                    14. ...Ha5
                                                  • blueelvic2 Re: Hahaha,... 29.11.17, 00:48
                                                    Gf1 - d2
                                                  • blueelvic2 Re: Hahaha,... 29.11.17, 00:50
                                                    Sorry, sorry... Gf1 - e2
                                                  • xiazeluka Re: Hahaha,... 29.11.17, 12:27
                                                    15. ...S:e4
                                                  • blueelvic2 Re: Hahaha,... 29.11.17, 13:37
                                                    H : Se4
                                                  • xiazeluka Re: Hahaha,... 29.11.17, 13:42
                                                    16. ...W:b2
                                                  • blueelvic2 Re: Hahaha,... 29.11.17, 14:20
                                                    Wb1 - c1
                                                  • xiazeluka Re: Hahaha,... 29.11.17, 14:45
                                                    17. ...Gh6
                                                  • blueelvic2 Re: Hahaha,... 29.11.17, 15:13
                                                    Wc1 - c2
                                                  • xiazeluka Re: Hahaha,... 29.11.17, 16:19
                                                    18. ...f7-f5
                                                  • blueelvic2 Re: Hahaha,... 29.11.17, 23:07
                                                    H6 - szach
                                                  • blueelvic2 Re: Hahaha,... 29.11.17, 23:08
                                                    He6 - szach
                                                  • xiazeluka Re: Hahaha,... 29.11.17, 23:37
                                                    A jakim cudem, skoro na e5 stoi piórek Mła?
                                                  • xiazeluka Re: Hahaha,... 29.11.17, 23:38
                                                    Pionek, a nie piórek, oczywiście.
                                                  • blueelvic2 Re: Hahaha,... 30.11.17, 00:18
                                                    b4 : f5
                                                  • xiazeluka Re: Hahaha,... 30.11.17, 10:51
                                                    Tekst linka

                                                    Tak wygląda pozycja po 18 posunięciu czarnych. Mógłbyś wskazać poprawnie swój 19 ruch?
                                                  • blueelvic2 Re: Hahaha... 30.11.17, 13:43
                                                    Nie poprawiasz mego samopoczucia Mla... Wrecz odwrotnie.

                                                    Od kilku dni przegrywam z wirusem, ktory upodobal sobie moje gardlo i nos, walcze z toba ze skutkiem jak w zalaczonym linku... Przegrywam. Przgrywam z wizja wspolczesnego swiata i jego narzedziami, przegrywam nawet ze smakiem owocow, ktore juz nie sa takie same jak kiedys. Z czasem tez przegrywam... Moze jeszcze winiarnie i wino, ... ale do rzeczy.

                                                    Nie wiem czy to pomoze, ale moj 19 ruch jest taki:

                                                    G4 : f5
                                                  • xiazeluka Re: Hahaha... 30.11.17, 13:47
                                                    20. ...gf5

                                                    Mogłeś powiedzieć, że jesteś chory, zagralibyśmy za parę dni.
                                                  • blueelvic2 Re: Hahaha... 30.11.17, 14:39
                                                    O nie... Kiedy rozpoczynalem gre bylem zdrowy, a po drugie choroba bylaby tandetna wymowka.

                                                    Przegrac, tez nalezy z honorem... Zreszta w szachach nie ma przegranych - sam udzial w grze jest pewnego rodzaju zwyciestwem.

                                                    Za chwile ruch 20
                                                  • blueelvic2 Re: Hahaha... 30.11.17, 14:49
                                                    Ke1 - d1
                                                  • xiazeluka Re: Hahaha... 30.11.17, 15:31
                                                    Naprawdę?

                                                    20. ...fe5
                                                  • blueelvic2 Re: Hahaha... 30.11.17, 16:20
                                                    Chyba niedokladnie odczytuje twoje posuniecia... gf5, fe5 i cos tam jeszcze. Jestem amatorem i nie mam doswiadczenia. Swoje ruchy, mimo pomylek w zapisie, staralem sie pisac przejrzyscie...
                                                    Wa1 - b1, Gc1 - d2, ...

                                                    "gf5" ? Jestem samoukiem i amatorem. W wirtualnej przestrzeni gram po raz pierwszy

                                                    W zwiazku z powyzszym, i nie tylko, oddaje swoja partie i gratuluje zwyciestwa.
                                                  • xiazeluka Re: Hahaha... 30.11.17, 17:12
                                                    Zapis uproszczony to np. fg5, szybszy i równie czytelny jak rozwlekłe f6 bije na g5.

                                                    Oczywiście Mła chętnie da rewanż jak tylko wyzdrowiejesz.

                                                    Swoją drogą - co planowałeś grając Hf3 i g4?
    • czuk1 Re: Panie Dachs, poniwaznie masz problem ... 28.11.17, 08:45
      Spór jest stary i częsty. Nie mnie jest wchodzić do sporu i rozsądzać , kto ma rację. Jedno jest pewne. Na forach funkcjonują ludzie którzy naruszają zasady współżycia społecznego . Pomijam ich wredne charaktery i brak kultury. U najemników rosyjskich służb propagandowych wyćwiczone są metody erystyczne ; wg instrukcji jak zwalczać przeciwnika. I poza tym są postaci forumowe które (nie koniecznie świadomie i systemowo) stosują jednak te naukowe metody. Przypomnę może; porównajmy chwyty i zachowania naszych kilku bywalców.... do zachowań i taktyki zawodowych "erystów", do metod erystycznych niedozwolonych w prowadzeniu rożnego rodzaju polemik:

      Metody erystyczne (według Schopenhauera)
      Oto skrót sposobów nieuczciwej dyskusji (dialektyki erystycznej):
      Uogólnienie (instantia) – rozszerzanie wypowiedzi przeciwnika poza jej normalne granice (bardziej ogólnikowe twierdzenie łatwiej zaatakować).
      Zastosowanie homonimii do jakiegoś słowa użytego przez przeciwnika, by rozszerzyć jego wypowiedź i wtedy ją obalić.
      Przyjęcie twierdzenia powiedzianego w sensie relatywnym jako powiedziane absolutnie lub ujęcie go pod innym kątem i w ten sposób jego obalenie (relative – absolute).
      Podawanie rozproszonych przesłanek (także błędnych), tak by przeciwnik nie zorientował się, do czego zmierzamy. Kiedy przeciwnik już zaakceptuje wszystko co potrzebne, zrobienie z nich wniosku przez niego niespodziewanego.
      Ukryta petitio principii: zakładanie tego, czego chcemy dowieść, używając na początku zmienionych nazw lub posługując się na początku ogólnikami, które łatwiej zaakceptować.
      Zadawanie wielu pytań naraz i obszernie, ukrywając to, na czym zależy nam w odpowiedziach przeciwnika – trudno mu wtedy zorientować się w biegu rozumowania i przeoczy nasze ewentualne błędy i braki we wnioskowaniu.
      Wyprowadzenie przeciwnika dyskusji z równowagi (przez bezczelne zachowanie względem niego, im bardziej subtelne i trudne do wykrycia przez obserwatorów dyskusji, tym lepiej), gdyż zdenerwowany nie będzie w stanie wszystkiego przemyśleć i dopilnować, a także straci pewność siebie.
      Pomieszanie kolejności wnioskowania (zadając pytania w niewłaściwej kolejności), tak że przeciwnik pogubi się w wywodzie.
      Zadawanie pytań do poszczególnych przypadków, na które przeciwnik prawidłowo odpowie i następnie, bez pytania go, założenie, że zgodził się z tezą, która potwierdzałyby te przypadki (choć wcale nie musi ona koniecznie z nich wynikać).
      Wybieranie słów/porównań które będą nam pasowały, np. kiedy przeciwnik proponuje jakąś zmianę, nazwać ją złośliwie "nowinką" i przeciwstawić "zastanemu porządkowi", natomiast kiedy od nas wychodzi taka propozycja, przeciwstawiamy ją "zacofaniu". Innymi słowy - nadawanie nazwy pozytywne lub negatywne w zależności od potrzeby.
      Zaproponowanie przeciwnikowi wyboru między proponowaną przez nas tezą a przejaskrawioną antytezą. (Szare obok białego wydaje się czarnym, a obok czarnego wydaje się białym).
      Triumfalne ogłoszenie, że się czegoś dowiodło, choć wcale z dyskusji tak nie wynika (często skutkuje przy nieśmiałym przeciwniku).
      Przedstawienie przeciwnikowi jakiekolwiek słuszne, choć nie oczywiste, stwierdzenie. Jeśli odrzuci (przez podejrzliwość) – wykazujemy, że jest słuszne i triumfujemy; jeśli przyjmie – mamy plus, bo zgodził się z naszym twierdzeniem.
      Argumentum ad hominem lub ex concessis: Szukanie w wypowiedzi przeciwnika sprzeczności z akceptowaną przez niego szkołą, grupą, do której należy lub sposobem postępowania, np.: "I ty, Polak, mówisz takie rzeczy!?".
      Kiedy przeciwnik postawił mocny kontrargument, wykorzystać podwójne znaczenie tego, co powiedzieliśmy, mimo że początkowo nie o to znaczenie nam chodziło.
      Mutatio controversiae: Widząc, że przeciwnik podąża argumentacją, którą nas pobije, wytrącić go z biegu, zmienić temat, odwrócić uwagę.
      Kiedy przeciwnik żąda konkretnych argumentów przeciw jego twierdzeniu, a ich nie znajdujemy, uciec się do ogólników powiązanych z jego tezą i później je podważyć argumentując choćby omylnością ludzkiej wiedzy.
      Fallacia non causae ut casae: Potraktować uzgodnione wspólnie przesłanki jako dowód naszej tezy, choć brakuje wśród nich jeszcze kilku, których nie przyjęły obydwie strony.
      Kiedy przeciwnik użył argumentu tego typu, o jakich piszemy (nieuczciwych), lepiej jest nie tyle wykazać jego pozorność, ale użyć podobnego argumentu, który postawi przeciwnika w gorszej pozycji niż gdybyśmy wykazali pozorność jego argumentu.
      Podać to, do czego przekonuje nas przeciwnik, za petitio principii, kiedy przekonuje nas do czegoś wątpliwego, spornego. Wydaje się to wtedy bardzo prawdopodobnym dla słuchaczy, bo widzą w tym także problem tak jak w głównym problemie dyskusji. Opierać się tak długo argumentacji przeciwnika, nie uznając jej, aż rozszerzy je poza granice prawdy, tak że łatwo obalimy taki argument. Powstaje wtedy wrażenie, że obaliliśmy główny argument.
      Argumentum ad auditorem – zwracać się bezpośrednio do audytorium, zamiast do oponenta. Zamiast odpowiadać racjonalnie na zarzuty stawiane przez rozmówcę, w sposób populistyczny, odwoływać się do gustów i upodobań słuchaczy. Pozyskanie audytorium ma na celu wywarcie presji na oponencie, który nie będzie miał śmiałości przeciwstawić się opiniom grona słuchaczy.
      Dywersja: Widząc, że zaczynamy przegrywać, rozpoczynamy mówić zupełnie o czymś innym, jak gdyby to było argumentem przeciwnym (bezczelne, kiedy nie dotyczy to w ogóle tematu dyskusji).
      Argumentum ad verecundiam: Używać zamiast argumentów odwołań do autorytetów, szczególnie tych, które są powszechnie szanowane, w razie potrzeby przekręcając lub fałszując cytaty. Słabość: Jeśli przeciwnik jest dobrze zorientowany, może to wykazać lub podać inny autorytet mający inne zdanie w tej kwestii.
      Przyklejanie etykietki – Kiedy twierdzenie przeciwnika podobne jest do jakiejś herezji, błędnej nauki, ktoś może przyczepić mu etykietkę nazywając ją spirytualizmem, idealizmem itp.
      Powiedzieć, że w teorii to ładnie wygląda, ale praktyka pokazuje inaczej. (Jak gdyby teoria czegoś nie uwzględniała).
      Zadać pytanie związane z tematem, na które przeciwnik nie będzie w stanie odpowiedzieć i w ten sposób, pokazując jego niekompetencję, przekonać wszystkich, że to my mamy rację.
      Argumentum ab utili: Zadziałać na wolę, a nie na rozum – kiedy uda nam się przekonać, że korzystniej dla wszystkich (a przynajmniej słuchaczy, zwolenników), żebyśmy przyjęli nasze rozwiązanie (choćby było ono zupełnie błędne), będą chcieli bardziej przychylić się do naszej argumentacji.
      Sprawić przez potok bezsensownych słów (pozornie wyglądający dobrze, z poważną miną), że przeciwnik pogubi się, uznając je za najważniejszy argument tezy. Działa szczególnie wtedy, gdy przeciwnik udaje, że wszystko zrozumiał.
      Jeśli przeciwnik ma rację, ale użył błędnej argumentacji, obalić argument, uznając, że obaliliśmy całą tezę. Jest to jedna z najpowszechniej używanych metod erystycznych.
      Metoda ironicznej niekompetencji- Granie głupa: Jeśli przeciw racjom wysuniętym przez przeciwnika nic nie potrafimy znaleźć, z subtelną ironią należy ogłosić swoją niekompetencję: "To, co pan mówi, daleko wykracza poza granice mojej ubogiej pojętności, nie wykluczam przeto, iż ma pan rację, zrozumieć tego jednak nie potrafię". Jeśli wśród słuchaczy cieszymy się jakimś uznaniem, delikatnie dajemy im do zrozumienia, iż oponent plecie bzdury. Z chwytu tego można korzystać tylko w tych warunkach, gdy pewni jesteśmy, że słuchacze mają nas w wyższym poważaniu niż przeciwnika, np. gdy dochodzi do sporu między profesorem a studentem. Oparcia szuka się we własnym autorytecie, nie w racjach.
      Argument ostatni – ad personam: Widząc
Pełna wersja