blueelvic2
22.11.17, 23:39
z akceptacja mojej osoby na tym forum, proponowalem tobie juz kilka razy unikanie czytania moich watkow i komentarzy. Ale jestes uparty i nie dajesz mi spokoju.
Pragniesz publicznej egzekucji mojej ksywki? Dobrze. Dopowiedz wiec to, czego nie zdazyles do tej pory powiedziec.
Poniewaz ponaglasz mnie do dalszej dyskusji, to pozwole sobie rozpoczac tak:
Wielki specjalista z zakresu psychiatry Dyer powiedzial: Gdy osadzasz innych, to nie pokazujesz jakimi oni sa, pokazujesz jakim ty jestes.
Zas profesor Gottman opracowal wlasna metode mowiaca o czym wlasciwie swiadczy sposob krytyki i powiada, ze skutecznosc tej metody siega 90%.
Oto ona:
Krytyka jest destrukcyjna dla szeroko pojetych relacji jezeli:
- koncentruje sie na osobowosci i charakterze, a nie na okreslonym zachowaniu ( w tym przypadku tresc watku).
- ma na celu ponizeniu drugiej osoby
- celem krytyki jest odegranie sie i odreagowanie
- krytykujaca osoba nie jest nastawiona na poprawe relacji
Nie bede wskazywal palcem, ktore z wymienionych relacji paauja idealnie do ciebie.
No i teraz Dachs powiem cos, co od dluzszego czasu chcialem tobie powiedziec: Osadzanie mnie ( innych internautow rowniez) jest dla ciebie forma terapii, oczyszczenie wlasnego wnetrza. To po prostu tandetny i brudny sposob na odwrocenie uwagi od tego, co tak naprawde siedzi w twojej psychice. Odwraczasz uwage od wlasnych niedoskonalosci, ograniczen i byc moze lekow.
Dlaczego nie wezmiesz sie w garsc, dlaczego nie zaczniesz pracowac nad soba, a wybierasz droge latwiejsza i przerzucasz wlasne wady na barki innych? Powiem tobie dlaczego,... w tym krotkim momencie, w tej jednej chwili po prostu czujesz sie lepszy.
Ciag dalszy za chwile.