benek231
28.11.17, 02:39
www.tokfm.pl/Tokfm/7,103085,22705253,zyjemy-w-kulturze-gwaltu-juz-zaczelo-sie-linczowanie-ofiar.html#BoxNewsLink&a=66&c=96
Wiadomo juz, ze chodzi o wyjscie z szaf kilku kobiet i ujawnienie nieprzyjemnych faktow dot. 2 pracownikow Wyborczej, i Krytyki Politycznej. No coz, nie ma najmniejszego znaczenia czy napastnikiem jest prawicowiec, lewicowiec, ksiadz czy ateista. Seksualny drapieznik, swinia, czy cham jest nim bez wzgledu na swiatopoglad i przynaleznosc grupowa. Przynajmniej dla mnie - ateisty i bezboznika.
W innym watku na ten sam temat Oleg3, z poparciem kolegow, probowal wyzyc sie na lewicowcach, bo wiadomo jak hipokryta to tylko lewicowy, a najlepiej feminista. No bo wiadomo feminizm sluzy takiemu wylacznie po to by wejsc w srodowisko kobiet po to by, jako zaufany czlowiek, mogl zaliczac kobitki ... jedna po drugiej, i tak dalej. Innymi slowy nie ma swini jak lewicowy feminista - gloszacy jedno a czyniacy co innego. Zupelnie jakby nie bylo nic wiadomo o ksiedzu ktory glosi potrzebe ochrony dziatek naszych kochanych, by nastepnie...
Lub o poboznym prawicowcu, ktory takze nie przepusci okazji, gdy mu sie trafi, choc na codzien glosi koniecznosc zycia w zgodzie z Pismem, Przykazaniami, oraz Katechizmem.
No ale skoro trafila sie taka gratka, jak slepej kurze arbuz, to niezbednie nalezy wykorzystac ja przeciwko lewicowcom. Gdybym byl lewicowcem to pewnie bronilbym swoich tak jak prawuski to czynia. Mianowicie zapewnialbym, ze tamtych dwoch panow to z cala pewnoscia nie lewicowcy, gdyz... prawdziwy lewicowiec tak nie postepuje.
Przeciwko czemu osobiscie nie mialbym nic, gdyz nie mam zwyczaju stawania w obronie przeroznych swintuchow i chamow, gdyby nie nagminna obrona takowych przez prawuskow, gdy tylko napastnik wywodzil sie z kregow koscielnych. Wtedy bardzo predko wychodzilo im, ze dana pani czy panienka mogla nie pic i nie prowokowac, mogla nie szlajac sie po knajpach oraz prywatnych apartamentach oskarzanych pozniej facetow, czy tez mogla od razu isc na policje (jesli stala sie ofiara przemocy) a nie "chwalic" sie tym publicznie dopiero po roku, badz po latach.
W tym przypadku naszym prawuskom zupelnie zapomnialo sie o tym, ze jako znani juz mizogini takze stawac powinni po stronie oskarzanych mezczyzn, gdyz sytuacja az prosi sie o to wlasnie (pijane baby same poszly na chate, a po roku zachowuja sie jak byłe dziewice).
Proponuje zajrzec do watku AndrzejaG, gdyz dalej nie ma potrzeby szukac przykladow hipokryzji Olega czy Kretyna - choc wiem, ze jest ich dalej cale mnostwo.
"Droga Kallko. Czytaj mnie może staranniej, a już szczególnie zwracaj uwagę na kontekst. Tete, twoja siostra po jajnikach, zarzuciła mężczyznom instrumentalne traktowanie kobiet. Zwróciłem uwagę, że kobiety traktują mężczyzn jeszcze bardziej instrumentalnie. Idealizujecie własną płeć zrzucając wszystko co złe na samców. W rzeczy samej obie płcie prowadzą grę o seks, żarcie i przekazywanie genów. Mężczyźni mają swoje strategie, kobiety swoje. Jednak to mężczyźni muszą się dostosować do kobiecej strategii, a nie odwrotnie. Jak wam się kiedyś uda pozbawić mężczyzn zdolności do stosowania samodzielnych strategii seksualnych - nastąpi zagłada gatunku. Nie uratuje was nawet in vitro, bo zabraknie dawców nasienia - mężczyźni (o ile będą) nie będą produkować nasienia, a zamrożone kiedyś się wyczerpie."
"Masowość nagłych wynurzeń kobiet skarżących się na niegdysiejsze molestowanie każe jednak mieć na uwadze tzw. syndrom fałszywej pamięci. Znany jest psychologom i zdarzało się im wykrywać, że wystąpił niegdyś podczas swoistej fali ujawniania molestowania doznawanego rzekomo w dzieciństwie przez najbliższych." - troskliwy teraz o kobiety mizogin, Oleg3, ktorego jest tam wiecej.
"Nawiasem pisząc mieszanie polityki do seksu dowodzi całkowitego, samobójczego odlotu światowego lewactwa. Oraz dowodzi, że moda jest silniejsza od przyzwoitości i naturalnego wstydu. Bo w historyjki lafirynd, że niby były lata temu masowo molestowane, to bek owiec, a nie fakty. Szczególnie, że 99% tych lafirynd nie miało nigdy nic przeciwko bieganiu na golasa po planie filmowym, pieprzeniu się na lewo i prawo czy demonstrowania swoich kształtów w wydawnictwach d l a p a n ó w."
"Dekolt, mini i obcisła sukienka nie odziera tabu z zachęcającej tajemnicy. To elementy odwiecznej gry.
Bieganie na golasa po planie filmowym, by się bezwstydnie ukazać milionom samców na całym świecie, wyklucza późniejsze żale o "molestowanie". - a teraz byl to troskliwy o kobiety mizogin, Kretyn, ktorego takze jest tam wiecej.
forum.gazeta.pl/forum/w,13,165027949,165027949,To_jakas_epidemia.html
No coz, prosze antydemokratycznego gowna, znow daliscie dupy tak, ze lepiej nie mozna bylo.

)))