benek231
08.12.17, 18:50
w miejsce topornej i tepej Szydlo.
Interesujaca opinia B. Wielinskiego
=======================
Do czego PiS potrzebuje uśmiechu Morawieckiego
Jednym z zadań nowego premiera - w chwili gdy PiS dobija niezależne sądownictwo - ma być gra na czas i mydlenie oczu Europie.
Tym, co mnie najbardziej uderza w komunikacie politbiura PiS uzasadniającym zmianę premiera, jest zdanie o „istotnych przeobrażeniach w sytuacji międzynarodowej” w ostatnich miesiącach. Czy Beata Szydło - mimo społecznego poparcia, dobrych wyników gospodarczych i pełnej dominacji PiS na scenie politycznej - musiała ustąpić miejsca Mateuszowi Morawieckiemu dlatego, że w Niemczech nastąpił po wyborach polityczny klincz? A może z powodu eskalacji konfliktu na Półwyspie Koreańskim?
Nie. Jedyną zasadniczą zmianą zagranicą mającą bezpośredni wpływ na politykę PiS jest utwardzenie stanowiska Unii Europejskiej wobec dokonywanego w Polsce demontażu instytucji demokratycznych. Z Komisji Europejskiej nadeszło już wiele sygnałów, że przejęcie przez PiS sądów będzie przekroczeniem czerwonej linii.
Kaczyński wciśnie gaz
W takiej sytuacji nie dałoby się już uniknąć przegłosowania na szczycie Unii diagnozy, że w Polsce zagrożone są rządy prawa (przed odebraniem Polsce głosu w Radzie Europejskiej broniłby rządu RP opór Węgier). Nie dałoby się też uniknąć procesów przed Europejskim Trybunałem Sprawiedliwości, a w dalszej perspektywie - obcięcia wypłat z unijnej kasy. Rząd PiS mógłby takiemu scenariuszowi zapobiec, naciskając hamulec, do czego Unia wzywa od dwóch lat.
Jednak Jarosław Kaczyński nie zamierza wciskać hamulca, lecz gaz. A jednym z zadań nowego premiera w chwili, gdy PiS dobija niezależne sądownictwo, ma być gra na czas i mydlenie Brukseli oczu.
Zwyczajowo nowych szefów rządu nie krytykuje się zaraz po wyborze. Dostają kredyt zaufania, ruszają w tournée po sąsiednich krajach, dają się poznać, polubić. Jeszcze przed ogłoszeniem decyzji o zmianie szefa gabinetu spekulowano, że Morawiecki już jako premier mógłby polecieć na przyszłotygodniowy szczyt UE w Brukseli. Jeśli zaś nie uda się wypełnić wszystkich konstytucyjnych formalności przed Bożym Narodzeniem, to może zacząć zagraniczne podróże po Święcie Trzech Króli.
Zakładając, że nowy premier będzie miał ów kredyt zaufania, jego partia zyska więcej czasu niż miesiąc, by dokończyć niszczenie niezależnych sądów i zacząć się posługiwać sądownictwem partyjnym.
Morawiecki, czyli „prawo nie jest najważniejsze”
W tej grze na czas z Unią Beata Szydło niewiele by zdziałała. W Europie postrzegano ją jako aroganckiego demagoga wygłaszającego puste formułki, szefową rządu istotnego unijnego państwa, która jednak traktuje politykę zagraniczną jako przedłużenie polityki krajowej. Morawiecki, mający jaki taki dystans do krajowej polityki, może zaś brylować za granicą, pokazując prezentacje o wzroście PKB, spadku bezrobocia czy imperialnych planach polskiej gospodarki. W świecie biznesu wyrobił sobie nazwisko przed 2015 r. Europa spróbuje z nim rozmawiać. A Morawiecki będzie się raczej trzymał zwyczajów dyplomacji, czego Szydło nie umiała. Tego też nauczył się w biznesie.
Czy jednak Europa pozwoli sobie mydlić oczy? Już raz, w 2015 r., uwierzyła, że w Polsce do władzy doszło nowe pokolenie polityków, a Kaczyński usunie się w cień. Do kolejnej zmiany w polskiej polityce podejdzie więc zapewne bez złudzeń. Uśmiech Morawieckiego nie zasłoni skutecznie tego, że w Polsce kończy się epoka rządów prawa, że minister sprawiedliwości będzie władcą nie tylko prokuratorów, lecz także sędziów, a więc będzie miał wpływ na wydawane w naszym kraju wyroki.
W lutym Morawiecki, przyparty do muru w telewizyjnym wywiadzie dla Deutsche Welle, oświadczył - powtarzając maksymę swego ojca - że „prawo nie jest najważniejsze”, że musi ustąpić przed wolą narodu. Słowa te będą mu w nowej roli mocno ciążyć.
wyborcza.pl/7,75968,22755740,do-czego-pis-potrzebuje-usmiechu-morawieckiego.html
Takich spryciulek jak Morawiecki i znacznie lepszych jest w Europie zatrzesienie. Oni moga czasem, co najwyzej udawac, ze daja sie brac na plewy, ale tylko udawac, czasem.
Po milych wstepach beda padac konkretne pytania o konkrety zwiazane z polska praworzadnoscia.