lont12 09.12.17, 09:54 twierdzi że nie chce mieć niczego do czynienia z głupotą i serwilizmem... 2 lata temu kupiłem mu w prezencie 10 bitkoinów -- Odpowiedz Link Zgłoś czytaj wygodnie posty
kalllka Re: mój syn odmawia pójścia na studia 09.12.17, 11:30 A co maja do nauki twojego syna, bitcoiny, loncie? Bo temat bardziej, czym skorupko za młodu... tym na starość.., niż pieniężny? Odpowiedz Link Zgłoś
piq młodzi Ozi nie chcą iść na studia, bo i tak... 09.12.17, 16:26 ...będą sobie bezpiecznie i bez kłopotów żyli jak pączki w maśle, bo państwo jest bogate i opiekuńcze, a roboty dla średnio wykształconego personelu nie brakuje. Ciekawe, jak długo to potrwa, bo z dochodzących mnie wieści wynika, że jakość pracy ludzi i firm w Australii jest beznadziejna, w Polsce zupełnie nie do pomyślenia. Przynajmniej w budownictwie. Ale mnie to nie dziwi, bo widziałem w Londynie ekipę brytyjską (nazwisko na wanie było irlandzkie) kładącą bruk pod moim hotelem (dzielnica zabytkowa, więc i bruk zabytkowy pewnie miał być). Byłem tam ponad tydzień, a oni położyli może z 5 metrów nawierzchni na połowie pasa ruchu. Polacy w Polsce skończyliby całą tę robotę (do niedalekiego końca ulicy) przez ten czas, a pewnie i szybciej. Odpowiedz Link Zgłoś
polski_francuz Re: młodzi Ozi nie chcą iść na studia, bo i tak.. 09.12.17, 17:18 " że jakość pracy ludzi i firm w Australii jest beznadziejna" Z moich doswiadczen powiem ze nie jakos, ale wydajnosc jest slaba. Pracuja ile pracuja i nie ma jak ich "przycisnac" by zrobili wiecej. Stad zreszta, ich bezlitosna polityka emigracyjna. Wiekszosc imigrantow pracuje o wiele wydajniej niz rodowici. PF Odpowiedz Link Zgłoś
starywro-bel Re: młodzi Ozi nie chcą iść na studia, bo i tak.. 09.12.17, 17:44 Co ty znowu kadzisz? W Niemczech nowym wartosciowym obywatelom nie chce sie zgiac aby podniesc cena bo maja social w skrzynce pocztowej na wysokosci oczu. Moze by Australia podeslala troche tych wydajnych Niemcom. Odpowiedz Link Zgłoś
ada08 Re: młodzi Ozi nie chcą iść na studia, bo i tak.. 10.12.17, 09:10 piq napisal > 5 metrów nawierzchni na połowie pasa ruchu. Polacy w Polsce skończyliby całą tę > robotę (do niedalekiego końca ulicy) przez ten czas, a pewnie i szybciej. Mój znajomy mechanik samochodowy pojechał do pracy do Norwegii. Na początek dali mu do zrobienia rozrząd i powiedzieli, że ma na to pięć dni. On to zrobił, bez pośpiechu, w dwa i pół dnia. Za to dostał ochrzan i pouczenie, że jeśli na robotę wyznaczono mu pięć dni to ma ją wykonać w pięć dni, a nie w dwa i pół. I teraz tak robi. Może my powinniśmy pracować tak jak oni, to stalibyśmy się tacy bogaci jak oni a. Odpowiedz Link Zgłoś
lont12 Re: młodzi Ozi nie chcą iść na studia, bo i tak.. 10.12.17, 20:44 za szybka praca zagraża bezpieczeństwu - safety first - a jak chcesz szybko pracować, to emigruj do Chin Odpowiedz Link Zgłoś
benek231 Pewnie trzezwo ocenia swoje sily i szanse :O) 09.12.17, 18:41 szczegolnie gdy poszedl w tate... Odpowiedz Link Zgłoś
maksimum Re: mój syn odmawia pójścia na studia 09.12.17, 19:07 lont12 napisał: > twierdzi że nie chce mieć niczego do czynienia z głupotą i serwilizmem... 2 lat > a temu kupiłem mu w prezencie 10 bitkoinów -- Odpowiedz Link Zgłoś
lont12 Re: mój syn odmawia pójścia na studia 10.12.17, 20:42 Te czasy kiedy trzeba było mieć głowę na studia to inna epoka była. Dziś wystarczy pojemna kieszeń żeby się oszukiwać. Odpowiedz Link Zgłoś
maksimum Re: mój syn odmawia pójścia na studia 10.12.17, 21:09 lont12 napisał: > Te czasy kiedy trzeba było mieć głowę na studia to inna epoka była. Dziś wystar > czy pojemna kieszeń żeby się oszukiwać. ------------ W Europie tak ,ale nie w USA. Musisz miec najpierw bardzo dobry SAT oraz dobre stopnie z przedmiotow,ktore chcesz studiowac. Wymagane jest rowniez dodatkowe SAT z najwazniejszych przedmiotow. Maksymalne SAT tj 2.400 pkt i tylko 150 osob z 1,5 mln zdajacych je ma. Srednia krajowa tj 1,5 tys. Moje dzieci mialy po 2.200 pkt. co jest w 1% najwyzszych. Odpowiedz Link Zgłoś
lont12 Re: mój syn odmawia pójścia na studia 10.12.17, 21:12 z tego co piszesz to wynika że w USA w dalszym ciągu biją Murzynów Odpowiedz Link Zgłoś
maksimum Re: mój syn odmawia pójścia na studia 10.12.17, 21:34 lont12 napisał: > z tego co piszesz to wynika że w USA w dalszym ciągu biją Murzynów Niestety tak,chociaz jest specjalna pula dla tych ,ktorym wiatr w oczy wieje i maja pod gorke do szkoly i na ta pule sie zalapuja kolorowi. Moj syn dostal sie na NYU z 2,200 pkt i dostal 40% scholarship ale z nim studiowala czarna,ktora miala 1,700 SAT ,chociaz srednia na przyjecie jest 1,860. Odpowiedz Link Zgłoś
maksimum SAT. 10.12.17, 21:48 en.wikipedia.org/wiki/SAT Oryginalnie SAT skladalo sie z 2 czesci po 800 pkt kazda i wtedy max score byl 1,600. Pozniej skladal sie z 3 czesci po 800 pkt: 1-math,2-reading(logical resoning) 3-writing. Czesto uniwersytety nie braly tego 3-ciego pod uwage i widze ze teraz powrocono do 2-czesciowego SAT. blog.prepscholar.com/celebrity-sat-scores-kesha-bill-gates-and-more Odpowiedz Link Zgłoś
lont12 Re: SAT. 10.12.17, 22:02 "3-writing" wycofano, no widzisz nawet w USA jest coś nie tak, a mój syn najlepszy jest właśnie z "writing", zaznaczam "creative writing" Odpowiedz Link Zgłoś
maksimum Re: SAT. 10.12.17, 22:10 lont12 napisał: > "3-writing" wycofano, no widzisz nawet w USA jest coś nie tak, a mój syn najlep > szy jest właśnie z "writing", zaznaczam "creative writing" Wiele uczelni,szczegolnie tych dobrych,ktore wybieraja w kandydatach jak w ulegalach nie bralo 3-writing pod uwage i dlatego to zniesci. Takie SAT trwa okolo 4 godzin,to przy takiej nerwowce mozna sie niezle spocic. Dzieki temu SAT trwa teraz 3 godziny zamiast 4. Widzialem ze moj syn po SAT byl kompletnie wyczerpany. To 3-writing to wlasnie bylo creative writing i trzeba bylo uzywac bardzo duzo slow,ktorych nie ma w potocznym jezyku. PS.Namow syna na SAT. Odpowiedz Link Zgłoś
maksimum SAT: G.W Bush 1.206. B.Clinton-1.032. 11.12.17, 06:52 blog.prepscholar.com/celebrity-sat-scores-kesha-bill-gates-and-more Srednia krajowa tj 1.080pkt i GW Bush jest duzo powyzej sredniej krajowej a ten lewicowy tlumok B.Clinton jest ponizej sredniej krajowej,ale komuchy polskie go uwielbiaja a nienawidza madrzejszego GW Busha. Odpowiedz Link Zgłoś
lont12 Re: SAT. 11.12.17, 08:20 Mój syn co 2 lata poddawany był krajowym testom NAPLAN na których deklasował swoich rówieśników, ale nie wolno było o tym mówić głośno. Na lekcje uczęszczał rzadko. W środy do szkoły wogle nie chodził, żeby uniknąć American Football. Sport w australijskich szkołach jest najważniejszy i ci co są dobrzy ze sportu są szkolnymi bohaterami, a ci którzy są dobrzy w nauce pozostają w cieniu, nie nagłaśnia się ich, żeby dodatkowo nie peszyć tych co sobie w nauce nie dają rady. Każde dziecko tutaj wie że złoty medal olimpijski to dużo więcej niż nagroda nobla. Właściwie to uniwersytety należałoby zamknąć, bo dla ogromnej większości absolwentów i tak nie ma pracy w Australii. Australia żyje z tego co wykopie z ziemi, a do tego nie trzeba wielkiego wykształcenia. Wszystkie maszyny są z importu i jedynie trzeba im robić serwis. W tym roku zmontowano tu ostatni samochód i więcej już się montować nie będzie. Odpowiedz Link Zgłoś
polski_francuz Re: SAT. 13.12.17, 09:34 Ano wlasnie. Perspektywa jest emigracja do Stanow. Ale Stany tez cienko przeda. Moze Aussis stana sie prowincja Chin? Albo Lazurowym Wybrzezem Japonii? Ale zyje sie u was przyjemnie, nie powiem. PF Odpowiedz Link Zgłoś
lont12 Re: SAT. 13.12.17, 10:17 > Ale zyje sie u was przyjemnie, nie powiem. Fakt, tylko jak długo jeszcze? No i co z tymi co znajdują przyjemność nie tam gdzie jest dzisiejszy krótkowzroczny mainstream? Mój syn gdzieś około 12 roku życia zauważył że więcej mu daje myszkowanie za wiedzą w internecie, niż chodzenie do szkoły. W rezultacie czego opuścił kilka najważniejszych lekcji w szkole, podczas których pokazywano dzieciom jak się zakłada kondona. Od tego momentu zaczął tracić kontakt z rówieśnikami, z którymi wcześniej świetnie mu się żyło. Odpowiedz Link Zgłoś
maksimum Re: SAT. 10.12.17, 22:02 Przy okazji SAT mam ciekawostke,ze kumpel mojego syna,Sean, z ktorym zna sie od szczeniecych lat,bo razem byli w junior high(gimnazjum) a pozniej w HS(liceum) dostal na SAT 2,350 ale dla zartow powiedzial,ze oczekiwal wiecej i pojdzie jeszcze raz zdawac. Wszyscy mysleli ze zartuje,a on rzeczywiscie poszedl i nastepny napisal na 2.400 pkt. Z tym,ze Sean nie mial tak dobrych stopni jak moj syn i nie mogl sie zalapac na NYU free ride(full scholarship) bo jego rodzine nie stac bylo na placenie za studia,wiec poszedl na jakas gorsza uczelnie,ktora gwarantowala mu free ride z zamieszkaniem i wyzywieniem. Sean oryginalnie poszedl do innego liceum niz moj syn,ale tam zwyzywal kolorowych i go mieli wyrzucac,albo bal sie wrocic ze go natluka. On zdal egzamin do tego liceum co moj syn,ale matka poslala go gdzie indziej. Rozroba w szkole mu sie przydala,bo przeniosl sie do liceum mojego syna. Kumpel mojej corki,Lucian napisal SAT na 2,370 pkt ale nie poszedl sie poprawiac i tak zostalo. Dlaczego o tym pisze. Z tymi ludzmi sie calkiem inaczej rozmawia. Oni w wieku 17 lat rozmawiaja jak dorosli,jakby byli co najmniej 2 lata starsi.Inny zasob slow ,inny logical reasoning. Pelna kontrola nad emocjami. Odpowiedz Link Zgłoś
qwardian Re: mój syn odmawia pójścia na studia 09.12.17, 19:21 W mojej branży najlepszą pracę miał geolog i geodeta jednocześnie. Dodaj do tego uprawnienia na diamante drilling i masz karierę gwarantowaną na wszystkich kontynentach w poważnych spółkach, które są wypłacalne. Jednak bym starał się wpłynąć... Odpowiedz Link Zgłoś
lont12 Re: mój syn odmawia pójścia na studia 10.12.17, 20:54 Problem w tym że szkoły australijskie nie przedstawiają dla niego żadnego autorytetu. Jego uniwersytetem jest Internet. Całą noc studiuje w Internecie, a później śpi do południa. Ostatnie 2 lata High School robił metodą korespondencyjną, bo chodzenie do szkoły uważał za stratę czasu. Uczył się sam i nauczył się przy okazji grać i komponować na pianinie oraz języka niemieckiego, z racji swojego szacunku dla kanclerza Bismarcka. Odpowiedz Link Zgłoś