polski_francuz
09.12.17, 13:21
czyli co kraj to obyczaj.
W Polsce, na ten przyklad, warto umrzec smiercia gwaltowna u Ruskich. Dawniej mozna byla na ich pomoc liczyc. Teraz trzeba sie uciekac do innym wybiegow. Jak ladowanie na malym rosyjskim lotnisku we mgle. Przydaje sie tez bracholek kombinatorek, ktory umiejetnie to rozegra. I szafa gra - i na Wawelu wyladujesz i cie narod co miesiac bedzie swiecil.
O wiele bardziej cywilizowana droga do bycie bohaterem narodowym jest we Francji. Mozna pic i palic (a nawet od papierochow umrzec), miec wiele zon. Uzywac i naduzywac zycia. Przydaje sie jak sie niezle spiewa i zzyna amerykanskie pomysly.
I tak setki tysiecy przyjada na pogrzeb i prezydent wyglosi mowe.
I badz tu polskim Francuzem (:
PF