benek231
11.12.17, 05:14
>>Jako minister – Mateusz Morawiecki nie ujawniał się ze swoim marzeniem rechrystianizacji Europy. Ale z pewnością już je w sobie nosił. Teraz jednak – będąc świeżo desygnowanym premierem – nabrał odwagi.
(...)
„Marzyciel” Morawiecki już kiedyś podzielił się ze światem inną interesującą refleksją.
W rozmowie z dziennikarzem Deutsche Welle przeprowadzonej w lutym tego roku, przekonywał, że prawo, nawet w kraju demokratycznym, nie jest najważniejsze. Są sytuacje, kiedy ktoś prawu nie podlega. Kto? Jakie to sytuacje? Będą o tym decydować ci, którzy stanowią prawo.
W świetle tej myśli marzenie Morawieckiego aby rechrystianizować Polskę i Europę, jest bardziej zrozumiałe. I łączy się gładko z wcześniejszym poglądem na prawo.
Gdy premier ważnego kraju europejskiego marzy publicznie, że chce więcej Boga w Polsce i w Europie, to wysyła przyzwalający sygnał społeczeństwu. Suweren wtedy pragnie urzeczywistnić jego słowa. Oczywiście, pod warunkiem, że marzy również o tym samym. A marzy. Kościół również. Część Polaków jednak nie doświadcza tego marzenia.
I wszystko się zgadza. Właśnie oni będą przedmiotem rechrystianizacji.>>
(...)
studioopinii.pl/archiwa/183792
Teraz zaczynam rozumiec zachowanie takiego np. Qwardiana, przypominajace mi zataczajacego sie Zombie, ktory sobie tylko znanym instynktem wietrzy zywe mieso i krew, a choc nie ma juz oczu i tak zmierza do celu.
Poczatkowo zrzucilem to wrazenie na gnijacy czy tez przegnily juz mozg naszego poboznego kolegi, tymczasem chyba jednak istotnie szykuje sie w Polsce jatka. Nawet Piq czuje to w powietrzu.
Wszyscy ci niespelnieni kiedys, jak Kaczynski, Piotrowicz, czy Qwardian, koniecznie musza nadrobic zaleglosci i krwia zamazac karty swoich niechlubnych zyciorysow. Stad ta zadza krwi. Gdy juz nie bedzie tych ktorzy moga przyponiec Kaczynskiemu jak to chowal sie u mamy pod spodnica, czy prokuratorowi Piotrowiczowi jego nadgorliwych niegodziwosci, to wowczas beda mogli odetchnac pelnymi plucami i poczuc sie jak kompletnie oczyszczeni.
Najwiecej ludzi wymordowali, w imie religii, ci dobrzy ludzie.