oleg3
11.12.17, 18:26
polegała na :
- degradacji premiera na wicepremiera bez teki
- awansie wicepremiera (tego ood 2-ch ministerstw) na premiera.
Skład rządu nie uległ najmniejszej zmianie! To chyba niezwykła rekonstrukcja, niespotykana w historii (nie licząc rządów koalicji równorzędnych partii, które z góry umawiały się na zamianę w połowie kadencji).
Trochę mnie to śmieszy, trochę dziwi.