Konstytucja

17.12.17, 16:31
Wczoraj zamiescilam w watku '13 grudnia' cytat z prof. Strzembosza

"Jeżeli ta konstytucja była zła, to nie trzeba było na nią przysięgać i to mówiąc "tak mi dopomóż Bóg". Myślę, że dla pana prezydenta i dla mnie te słowa wiele znaczą - mówił prof. Adam Strzembosz."

Zarzucono wypowiedzi zacnego profesora - brak logiki. A mnie - poniewaz bronilam logiki profesorskiej - glupote.

Co tu jest nielogicznego ?

1. Pan Prezydent zlozyl przysiege, ze bedzie przestrzegal Konstytucji. 'Tak mi dopomoz Bog'.

2. W Konstytucji jest zapis precyzujacy w jaki sposob mozna ja zmienic. To art 235. Co oznacza, ze Konstytucje mozna zmienic - ale trzeba spelnic okreslone w niej warunki.

3. Jesli chce sie zmienic Konstytucje - nalezy postepowac zgodnie z art.235.

4. Jesli Prezydent zaakceptuje ustawe, ktora narusza zapisy konstytucyjne (a glosowana jest w sejmie zwykla wiekszoscia glosow - czyli inaczej niz w art.235) zlamie wlasne slubowanie.

5. "Jeżeli ta konstytucja była zła, to nie trzeba było na nią przysięgać
i to mówiąc "tak mi dopomóż Bóg" - oznacza, ze jesli Prezydent planowal zmiane Konstytucji uznajac ja za zla w wielu punktach i jednoczesnie nie zamierzal przestrzegac jej zapisow (wlacznie z tymi, ktore umozliwiaja jej zmiane - patrz art.235) - nie powinien byl skladac takiego slubowania.

Moze ktos zechce wlaczyc sie do rozmowy ? Bo ja juz z sil opadlam.
Bylabym wdzieczna za wyjasnienie - w czym przejawia sie moj 'brak logiki'.


tete
    • polski_francuz Tête 17.12.17, 16:44
      jestes logiczna. Tylko, ze starasz sie przekonywac zwykla logika ludzi, ktorzy nie kieruja sie zwykla logika i zwyklymi zasadami. Oni stosuja Inversed Polish Logic (IPL), ktora mowi zgrubsza, ze to ja mam racje cokolwiek nie powiesz.

      Jesli moge Ci cos doradzic to idz na spacer dotlen szare komorki i spusc troche z ambicji. Nie przekonasz nieprzekonywalnych.

      PF
      • xiazeluka Re: Tête 17.12.17, 19:17
        Polski_pajac napisał : jesteś logiczna, ponieważ jesteś logiczna. Tete, unikaj przyjaciół, są gorsi od wrogów.
    • qwardian Re: Konstytucja 17.12.17, 17:07

      Jeżeli Konstytucja została złamana przy rechocie posłów Platformy w lipcu 2015 roku..
      niezalezna.pl/73277-platforma-zlamala-konstytucje-powolujac-sedziow-tk-ta-ekspertyza-nie-pozostawia-zludzen
      Jeżeli Konstytucja nie obroniła 40 tysięcy ludzi, których jak w czasie okupacji wygoniono z domów na ulicę w warunkach metod, których nie stosowało nawet gestapo.

      To ma Pani gotową odpowiedź na nurtujące ją pytania...
      • t_ete Re: Konstytucja 17.12.17, 17:41
        qwardian napisał:

        > To ma Pani gotową odpowiedź na nurtujące ją pytania...

        Prof. Strzembosz jest nielogiczny czy logiczny ?
        Moj wywod broniacy logiki Profesora jest logiczny czy logiki pozbawiony ?

        Takie bylo pytanie. Jesli nie ma Pan ochoty na nie odpowiadac, prosze nie meczyc klawiatury.

        tete
        • qwardian Re: Konstytucja 17.12.17, 18:01
          A ja wolę posługiwać się Twoją logiką Tete, Francy, Krzysia i Wikula. A jak przyjdzie moment, żeby posłużyć się logiką Strzembosza, to będzie we właściwym momencie...
          • t_ete Re: Konstytucja 17.12.17, 18:08
            qwardian napisał:

            > A ja wolę posługiwać się Twoją logiką Tete, Francy, Krzysia i Wikula. A jak prz
            > yjdzie moment, żeby posłużyć się logiką Strzembosza, to będzie we właściwym mom
            > encie...

            Ja wiem, ze to trudne pytanie. Dla Ciebie - pewnie - szczegolnie.

            tete


            • qwardian Re: Konstytucja 17.12.17, 20:12
              A co myślisz Tete o posługiwaniu się logiką Kulsona, bo ja sobie myślę, że jest odpowiednia na obecną opozycję. W podwórkowym slangu poznańskim frajer-pompka, fujara to gość do oskubania i co Ty na to...
        • monalisa2016 Re: Konstytucja 17.12.17, 20:58
          t_ete napisała:
          > Prof. Strzembosz jest nielogiczny czy logiczny ?
          > Moj wywod broniacy logiki Profesora jest logiczny czy logiki pozbawiony ?
          >
          Całkowicie pozbawiony logiki zarzut Strzembosza tytułującego sie tytułem profesora jak i tete powielającej bez przerwy ten cytat!!!
          • qwardian Re: Konstytucja 17.12.17, 21:50

            Krótko podsumowując Liso ja mam w d.. konstytucję i Strzembosza, tylko przestrzegam dziesięcio-przykazaniowy dekalog ze względów praktycznych, bo nie chcę po śmierci trafić do Piekła i gotować się w beczce ze smołą...
            • babaobaba Re: Konstytucja 19.12.17, 16:37
              qwardian napisał:

              >
              > Krótko podsumowując Liso ja mam w d.. konstytucję i Strzembosza, tylko przestrz
              > egam dziesięcio-przykazaniowy dekalog ze względów praktycznych, bo nie chcę po
              > śmierci trafić do Piekła i gotować się w beczce ze smołą...
              >
              I tak tam trafisz, ponieważ twój katolicyzm jest zaledwie deklaratywny a z tego co piszesz wynika, że z nauką Kościoła mocno się rozmijasz. Pamiętaj, że kiedy staniesz przed Stwórcą to nawet świadectwo twojego biskupa może okazać się nic nie warte, qwardianie.



    • felusiak1 Re: Konstytucja 17.12.17, 17:08
      Ustawy głosowane są zwykłą większością, jedynie ustawa zmieniająca konstytucję wymaga 2/3.
      Wydaje się, że jesteś na bakier z logiką. To, że prezydent chce zmienić konstytucję nie oznacza, że zamierzał nie przestrzegać obowiązujacego tekstu. Sam fakt, ze podjął kroki aby konstytucję zmienić oznacza, ze przestrzega. Nie przestrzegałby gdyby zlekceważył.
      • felusiak1 I jeszcze jedno 17.12.17, 17:13
        Prezydent rutynowo podpisuje ustawy, które mogą okazać się niezgodne z konstytucją.
        Od oceniania zgodności macie Trybunał Konstytucyjny. A ten ocenia ustawy a nie projekty ustaw.
        • wikul Re: I jeszcze jedno 17.12.17, 17:25
          felusiak1 napisał:

          > Prezydent rutynowo podpisuje ustawy, które mogą okazać się niezgodne z konstytu
          > cją.
          > Od oceniania zgodności macie Trybunał Konstytucyjny. A ten ocenia ustawy a nie
          > projekty ustaw.

          Słuchać hadko, Adrian podpisuje rutynowo, prezydent ma wybór. Myślałem że jesteś mądrzejszy.
          pl.wikipedia.org/wiki/Weto_ustawodawcze
          • felusiak1 Re: I jeszcze jedno 17.12.17, 17:37
            widzę, że ty też na bakier z logiką jesteś. Prezydent nie ocenia konstytucyjności ustawy, którą podpisuje. Zatem zdarza się, że podpisuje ustawy, które potem okazują się być niekonstytucyjne. To jest w odpowiedzi na punkt 4. wpisu inicjujacego watek.

            Nie watpisz, ze wiem iż prezydent może ustawę zawetować i jego weto może zostać obalone przez sejm.



            • wikul Re: I jeszcze jedno 17.12.17, 17:43
              felusiak1 napisał:

              > widzę, że ty też na bakier z logiką jesteś. Prezydent nie ocenia konstytucyjnoś
              > ci ustawy, którą podpisuje. Zatem zdarza się, że podpisuje ustawy, które potem
              > okazują się być niekonstytucyjne. To jest w odpowiedzi na punkt 4. wpisu inicju
              > jacego watek.
              >
              > Nie watpisz, ze wiem iż prezydent może ustawę zawetować i jego weto może zostać
              > obalone przez sejm.

              Im mniej wiesz tym bardziej się mądrzysz i brniesz. Od czego prezydent ma Kancelarię i tabuny pracowników? Po co piszą dla niego ekspertyzy? Dla zabawy? A może dla zarobku?

              oko.press/kancelaria-dudy-nie-chce-ujawnic-nazwisk-ekspertow-prawnikow/
              • felusiak1 Re: I jeszcze jedno 17.12.17, 21:53
                drogi chłopcze, tak się sklada, że ty nie potrafisz operować w abstrakcie i oddzielić rzeczy legalnych od rzeczy politycznych. wgryzasz się w legalizmy, a bo ma kancelarię, a bo ma ekspertów i może zasiegnąć opinii i tratata.
                Otóż prezydent może ale nie musi zasiegać opinii ekspertów. Prezydent może podpisać ustawę i czekać aż zostanie zaskarzona do TK przez opozycje. To jest czysta chociaż obrzydliwa polityka. P O L I T Y K A.
                • monalisa2016 Re: I jeszcze jedno 17.12.17, 22:15
                  felusiak1 napisał:
                  Prezydent może podp
                  > isać ustawę i czekać aż zostanie zaskarzona do TK przez opozycje. To jest czyst
                  > a chociaż obrzydliwa polityka. P O L I T Y K A.
                  ..........................
                  Feluś a kto kieruje ustawę sprzeczna z konstytucją do TK? smile
                  Czyżby nie prezydent?
                  ...................
                  A tak nawiasem i przy okazji, kiedy mogą czynniki społeczne zaskarżyć/pozwać ustawę do TK?
                  • felusiak1 Re: I jeszcze jedno 18.12.17, 00:29
                    Prawo do wystąpienia ze skargą konstytucyjną [...] przysługuje każdemu, czyje konstytucyjne wolności lub prawa zostały naruszone.
                    • monalisa2016 Re: I jeszcze jedno 18.12.17, 00:57
                      felusiak1 napisał:

                      > Prawo do wystąpienia ze skargą konstytucyjną [...] przysługuje każdemu, czyje k
                      > onstytucyjne wolności lub prawa zostały naruszone.
                      ...............
                      Naturalnie każdy obywatel państwa ma prawo zawetować przed TK ustawę skoro widzi ze ustawa nie jest zgodna z Konstytucją.
                • wikul Re: I jeszcze jedno 17.12.17, 22:30
                  felusiak1 napisał:

                  > drogi chłopcze, tak się sklada, że ty nie potrafisz operować w abstrakcie i odd
                  > zielić rzeczy legalnych od rzeczy politycznych. wgryzasz się w legalizmy, a bo
                  > ma kancelarię, a bo ma ekspertów i może zasiegnąć opinii i tratata.
                  > Otóż prezydent może ale nie musi zasiegać opinii ekspertów. Prezydent może podp
                  > isać ustawę i czekać aż zostanie zaskarzona do TK przez opozycje. To jest czyst
                  > a chociaż obrzydliwa polityka. P O L I T Y K A.

                  Pomyliłeś chyba fora biedaku mysląc że jesteś na f.Filozofia a brak ci klasy żeby przyznać się do konfabulacyjnego bełkotu. Do usranej śmierci będziesz dowodził że białe nie jest białe bo może również być czarne. Nie ze mną takie numery, felusiak.
                  I daruj sobie ten protekcjonalny ton bo przy nim już całkiem wychodzisz na idiotę.
                  • felusiak1 Re: I jeszcze jedno 18.12.17, 00:25
                    bycie idiotą w twoich oczach jest nobilitujace.
                    • wikul Re: I jeszcze jedno 18.12.17, 20:38
                      felusiak1 napisał:

                      > bycie idiotą w twoich oczach jest nobilitujace.


                      Nie zaskoczyłeś mnie. Im więcej się kompromitujesz i wychodzisz na idiotę tym bardziej cię to cieszy. Weź coś ciężkiego w rękę i pie...ij się z całej siły w ten głupi łeb.
            • monalisa2016 Re: I jeszcze jedno 17.12.17, 20:54
              felusiak1 napisał:

              > widzę, że ty też na bakier z logiką jesteś. Prezydent nie ocenia konstytucyjnoś
              > ci ustawy, którą podpisuje. Zatem zdarza się, że podpisuje ustawy, które potem
              > okazują się być niekonstytucyjne. To jest w odpowiedzi na punkt 4. wpisu inicju
              > jacego watek.
              >
              > Nie watpisz, ze wiem iż prezydent może ustawę zawetować i jego weto może zostać
              > obalone przez sejm.
              >
              >
              Nie bardzo Feluś, tu zegary tykają inaczej, my jesteśmy w Europie. Obowiązkiem prezydenta jest sprawdzenie przedłożonej do podpisu ustawy na zgodności (kompatibel) z Konstytucją, do tego ma każdy prezydent sztab ludzi którzy sie tym zajmują.

              Ale tete chodzi o ten cytat który jest dla niej jak i dla profesorka niezbyt zrozumiały:
              ............
              "Jeżeli ta konstytucja była zła, to nie trzeba było na nią przysięgać i to mówiąc "tak mi dopomóż Bóg". Myślę, że dla pana prezydenta i dla mnie te słowa wiele znaczą - mówił prof. Adam Strzembosz."
              ............
              Idąc śladem myśli wypowiedzi niefortunnego profesorka jak i powielającej ciągle cytat tete, przyszły prezydent najpierw musi zmienić Konstytucje, potem starać sie o prezydenturę by przysięgać na właściwą Konstytucje, w przeciwnym wypadku (cytat) "Jeżeli ta konstytucja była zła, to nie trzeba było na nią przysięgać i to mówiąc "tak mi dopomóż Bóg"

              Gdzie tu logika, pytam sie po raz który tete!

              Zeby cos zmienić trzeba mieć potrzebne do tego warunki, wniesiony do Sejmu projekt ustawy albo władzę.
              Zeby zdobyć władzę trzeba na cos przysięgać (w wypadku prezydenta) a potem wnieść projekt ustawy .... itd dalszego ciągu sprawy, w końcowym efekcie podpisać albo nie ustawę albo nową Konstytucję.

              • t_ete czytac Konstytucje 18.12.17, 00:29
                monalisa2016 napisał(a):

                > Idąc śladem myśli wypowiedzi niefortunnego profesorka jak i powielającej ciągle
                > cytat tete, przyszły prezydent najpierw musi zmienić Konstytucje, po
                > tem starać sie o prezydenturę by przysięgać na właściwą Konstytucje
                , w prze
                > ciwnym wypadku (cytat) "Jeżeli ta konstytucja była zła, to nie trzeba było na n
                > ią przysięgać i to mówiąc "tak mi dopomóż Bóg"
                >
                > Gdzie tu logika, pytam sie po raz który tete!

                Bidulka smile
                Ta Konstytucja (zla czy dobra) zawiera zapis dotyczacy mozliwosci jej zmiany (art.235). Potrzeba jednak 3/5 sejmowej wiekszosci by to uczynic.

                Pan Prezydent mogl ze spokojnym sumieniem przysiegac na Konstytucje 'Tak mi dopomoz Bog'. Jednak w chwili, gdy ustawa sejmowa naruszajaca Konstytucje przechodzi tzw. zwykla wiekszoscia glosow - nie powinien owej ustawy podpisac. Bo to wlasnie jest niezgodne z Konstytucja. Brak odpowiedniej wiekszosci parlamentarnej - wyklucza mozliwosc zmiany Konstytucji.

                tete
                • monalisa2016 Re: czytac Konstytucje 18.12.17, 01:03
                  t_ete napisała:

                  > Bidulka smile
                  > Ta Konstytucja (zla czy dobra) zawiera zapis dotyczacy mozliwosci jej zmiany
                  >
                  (art.235). Potrzeba jednak 3/5 sejmowej wiekszosci by to uczynic.
                  >
                  > Pan Prezydent mogl ze spokojnym sumieniem przysiegac na Konstytucje 'Tak mi dop
                  > omoz Bog'. Jednak w chwili, gdy ustawa sejmowa naruszajaca Konstytucje przechod
                  > zi tzw. zwykla wiekszoscia glosow - nie powinien owej ustawy podpisac. Bo to wl
                  > asnie jest niezgodne z Konstytucja. Brak odpowiedniej wiekszosci parlamentarnej
                  > - wyklucza mozliwosc zmiany Konstytucji.
                  >
                  > tete
                  O czym ty znowu tu piszesz, znowu zbaczasz z tematu by usprawiedliwić brak logiki w cytacie który w temacie przytoczyłaś i który powielasz? Co ma artykuł 235 z Konstytucji wspólnego z tematem wątka który sama otworzyłaś? Kobieto nie potrafisz sie choc raz skupić i trzymać tematu który sama nam tu po raz drugi narzuciłaś?
                  • t_ete kabaret 18.12.17, 01:12
                    monalisa2016 napisał(a):

                    > O czym ty znowu tu piszesz, znowu zbaczasz z tematu by usprawiedliwić brak logi
                    > ki w cytacie który w temacie przytoczyłaś i który powielasz? Co ma artykuł 235
                    > z Konstytucji wspólnego z tematem wątka który sama otworzyłaś? Kobieto nie potr
                    > afisz sie choc raz skupić i trzymać tematu który sama nam tu po raz drugi narzu
                    > ciłaś?

                    Art.235 Konstytucji pozwala na zmiane Konstytucji.
                    Mozesz wiec wywalic do smieci swoje teksty - jak to Prezydent nie mogl przysiegac na 'zla' Konstytucje, ze musialby najpierw miec 'dobra' Konstytucje by na nia przysiegac itd.

                    Wystarczy przeczytac. Nic wiecej.

                    Acha. Potrzeba wiekszosci 3/5 w Sejmie by zmienic zapisy Konstytucji. Taki drobiazg.

                    tete
                    • monalisa2016 Re: kabaret 18.12.17, 01:20
                      t_ete napisała:

                      > Art.235 Konstytucji pozwala na zmiane Konstytucji.
                      > Mozesz wiec wywalic do smieci swoje teksty - jak to Prezydent nie mogl przysieg
                      > ac na 'zla' Konstytucje, ze musialby najpierw miec 'dobra' Konstytucje by na ni
                      > a przysiegac itd.
                      >
                      > Wystarczy przeczytac. Nic wiecej.
                      >
                      > Acha. Potrzeba wiekszosci 3/5 w Sejmie by zmienic zapisy Konstytucji. Taki drob
                      > iazg.
                      >
                      > tete
                      .......................
                      tete ty dalej nie podążasz za tym co sama nam tu napisałaś i zacytowałaś.
        • oleg3 Re: I jeszcze jedno 17.12.17, 17:29
          www.google.pl/search?q=TK+SPRZECZNOSC+Z+KONSTYTUCJA&source=lnt&tbs=cdr%3A1%2Ccd_min%3A1%2F1%2F2011%2Ccd_max%3A12%2F31%2F2014&tbm=
        • t_ete Re: I jeszcze jedno 17.12.17, 17:53
          felusiak1 napisał:

          > Prezydent rutynowo podpisuje ustawy, które mogą okazać się niezgodne z konstytu
          > cją.

          Na temat ustaw sadowniczych jest glosno od lipca. To wowczas pojawilo sie prezydenckie veto. Nie ma wiec mowy o 'rutynowosci'.

          > Od oceniania zgodności macie Trybunał Konstytucyjny. A ten ocenia ustawy a nie
          > projekty ustaw.

          Jasne. Oczywiscie - teoretycznie rzecz biorac. Ale w watku chodzilo o logike (czy tez jej brak) w cyt. prof. Strzembosza.

          tete
      • t_ete Re: Konstytucja 17.12.17, 17:46
        felusiak1 napisał:

        > Ustawy głosowane są zwykłą większością, jedynie ustawa zmieniająca konstytucję
        > wymaga 2/3.
        > Wydaje się, że jesteś na bakier z logiką.

        Wlasnie o tym pisalam. Czyli albo razem jestesmy na bakier z logika - albo mam racje smile

        >To, że prezydent chce zmienić konstyt
        > ucję nie oznacza, że zamierzał nie przestrzegać obowiązujacego tekstu. Sam fakt
        > , ze podjął kroki aby konstytucję zmienić oznacza, ze przestrzega. Nie przestrz
        > egałby gdyby zlekceważył.

        Zaraz zaraz. Jesli Prezydent podpisze ustawe, ktora przeszla zwykla wiekszoscia glosow w Sejmie - a narusza Konstytucje - to przestrzega Konstytucji czy ja lekcewazy ?

        tete
        • felusiak1 Re: Konstytucja 17.12.17, 18:07
          Ustawy w Sejmie zawsze przechodzą zwykła wiekszościa głosów. Nie ma wymogu 2/3. Dodatkowo pomijasz quorum, które wynosi połową posłów, zatem 2/3 połowy posłów to tylko 154 głosy a nie 230.
          Prezydent niejednokrotnie albo wrecz rutynowo podpisuje ustawy, któr potem okazują się być niezgodne z konstytucją ale prezydent nie ma obowiazku determinacji zgodności z konstytucją. Od tego jest Trybunał Konstytucyjny.
          Pomijasz politykę. Jeśli sejmowa wiekszość i prezydent są z tej samej partii to ryzyko weta niemal nie istnieje. Jeśli są z przeciwnych partii ryzyko weta jest niemal stuprocentowe. W obu przypadkach nie ma mowy o lekcewazeniu konstytucji.
          • t_ete Re: Konstytucja 17.12.17, 18:24
            felusiak1 napisał:

            > Ustawy w Sejmie zawsze przechodzą zwykła wiekszościa głosów. Nie ma wymogu 2/3.
            > Dodatkowo pomijasz quorum, które wynosi połową posłów, zatem 2/3 połowy posłów
            > to tylko 154 głosy a nie 230.
            > Prezydent niejednokrotnie albo wrecz rutynowo podpisuje ustawy, któr potem okaz
            > ują się być niezgodne z konstytucją ale prezydent nie ma obowiazku determinacji
            > zgodności z konstytucją. Od tego jest Trybunał Konstytucyjny.
            > Pomijasz politykę. Jeśli sejmowa wiekszość i prezydent są z tej samej partii to
            > ryzyko weta niemal nie istnieje. Jeśli są z przeciwnych partii ryzyko weta jes
            > t niemal stuprocentowe. W obu przypadkach nie ma mowy o lekcewazeniu konstytucj
            > i.

            No to jeszcze raz. To nie jest rutynowy podpis. Temat jest 'mielony' od lipca. Wtedy pojawilo sie prezydenckie weto.
            O niekonstytujnosci niektorych zapisow ustawy - informuje biuro legislacyjne sejmu i senatu. A nawet - o ironio - pani posel z partii rzadzacej (politycznie glosuje na 'tak') oraz nieliczni senatorowie reprezentujacy rzadzaca partie (wstrzymuja sie od glosu).

            Nie pomijam polityki. Przeciez zdaje sobie sprawe z pozycji PAD.

            Trudno mi sie zgodzic ze stwierdzeniem, ze Prezydent nie ma obowiazku 'determinacji
            zgodności z konstytucją'. Wszak to on ma najwiekszy mandat (czyt.zaufanie wyborcow) - zostal wybrany bezposrednio przez wiekszosc uczestniczacych w wyborach.
            No i przysiegal 'Tak mi dopomoz Bog'.

            A prezydenckie weto 'podyktowane politycznie' (gdy oboz rzadzacy ma przeciwne barwy polityczne) wcale nie musi wynikac z niezgodnosci jakiejs ustawy z konstytucja. Moze byc ustawa z konstytucja zgodna - ale Prezydent moze w inny sposob uzasadnic dlaczego ja odrzuca. Ale to nie ten temat.

            tete
            • felusiak1 Re: Konstytucja 17.12.17, 18:41
              Czy możesz wskazać na zapis w konstytucji narzucajacy prezydentowi zbadanie ustawy pod katem zgodności z konstytucją? Nie moiżesz. Ciągle odnosisz rzeczy do moralności i etyki zamiast uznać, że jest to czysta polityka gdzie pojecie moralności i etyki nie wystepuje. Pisałem ci, ze politycy nie mają sumienia i duszy. Oni operują w innych realiach.
              • t_ete Re: Konstytucja 17.12.17, 18:57
                felusiak1 napisał:

                > Czy możesz wskazać na zapis w konstytucji narzucajacy prezydentowi zbadanie ust
                > awy pod katem zgodności z konstytucją? Nie moiżesz.

                A rozum nie wskazuje na to ? Do czego Prezydentowi biuro prawne ? Jakim cudem moze wypelniac swoja role ? A prezydencka inicjatywa ustawodawca - czy bylaby mozliwa bez pomocy prawnej ? Tylko od Prezydenta zalezy czy zechce zaczerpnac opinii najbardziej wybitnych konstytucjonalistow. Tym bardziej w kwestii bardzo waznych ustaw o sadownictwie, w sprawie ktorych od miesiecy toczy sie dyskusja.


                Ciągle odnosisz rzeczy do m
                > oralności i etyki zamiast uznać, że jest to czysta polityka gdzie pojecie moral
                > ności i etyki nie wystepuje. Pisałem ci, ze politycy nie mają sumienia i duszy.
                > Oni operują w innych realiach.

                Odnosze sie do moralnosci i etyki - poniewaz to wlasnie stalo sie tematem watku. A raczej slowa prof. Strzembosza.

                "Jeżeli ta konstytucja była zła, to nie trzeba było na nią przysięgać i to mówiąc "tak mi dopomóż Bóg". Myślę, że dla pana prezydenta i dla mnie te słowa wiele znaczą - mówił prof. Adam Strzembosz."

                Zarzut 'nielogicznosci' (jakoby prof.Strzembosz byl nielogiczny) - to takze temat watku.
                I ja zadnej 'nielogicznosci' w slowach Profesora nie dostrzegam.

                Skoro przysiega sie na Konstytucje - powinno sie respektowac jej zapisy.

                tete
          • wikul Re: Konstytucja 17.12.17, 18:35
            felusiak1 napisał:

            > Ustawy w Sejmie zawsze przechodzą zwykła wiekszościa głosów. Nie ma wymogu 2/3.
            > Dodatkowo pomijasz quorum, które wynosi połową posłów, zatem 2/3 połowy posłów
            > to tylko 154 głosy a nie 230. ...


            Znów się mądrzysz. Ręce i majtki opadają.

            pl.wikipedia.org/wiki/Większość_kwalifikowana
            • felusiak1 Re: Konstytucja 17.12.17, 18:43
              wikuł, idź do doopy.
              • wikul Re: Konstytucja 17.12.17, 19:02
                felusiak1 napisał:

                > wikuł, idź do doopy.


                No, nareszcie godny ciebie argument. Ale lepiej do qrwy nędzy zacznij od początku.

                www.bryk.pl/wypracowania/pozostale/politologia/24005-badanie-konstytucyjnosci-ustaw.html
                sciaga.pl/tekst/48215-49-badanie_konstytucyjnosci_ustaw
                • felusiak1 z naszej partii 17.12.17, 19:56
                  argument jest bardzo prosty ale ty tego nie chcesz pojąć lub nie jesteś w stanie.
                  nasz prezydent z naszej partii nie zawetuje naszej ustawy a także nie prześle do TK aby zbadać konstytucyjność. Tak mógłby postapić prezydent z nie naszej partii.
                  • wikul Daj sobie spokój ... 17.12.17, 20:47
                    felusiak1 napisał:

                    > argument jest bardzo prosty ale ty tego nie chcesz pojąć lub nie jesteś w stanie.
                    > nasz prezydent z naszej partii nie zawetuje n
                    > aszej
                    ustawy a także nie prześle do TK aby zbadać konstytucyjność. Tak
                    > mógłby postapić prezydent z nie naszej partii.

                    Daj sobie spokój z tym bełkotem nie na temat.
                    • felusiak1 Re: Daj sobie spokój ... 17.12.17, 21:46
                      jak to nie na temat. ty zacząłeś a ja ci zgrabnie wytłumaczyłem. nic nie poradzę na to, ze nie rozumiesz prostej koncepcji. wklejasz wikipedię na potwierdzenie swojej racji. byłoby dobrze abyś przeczytał to co wklejasz i postarał się zrozumieć co tam jest napisane.
    • pro100 Re: Konstytucja 17.12.17, 17:12
      gdyby nie przysięgał to by znaczyło że zamierzał strzelić focha z nie zmieniać konstyt. . przysięga jest warunkiem koniecznym aczkolwiek nie wystarczającym do realizacji zamierzenia.
      • t_ete Re: Konstytucja 17.12.17, 17:48
        pro100 napisał:

        > gdyby nie przysięgał to by znaczyło że zamierzał strzelić focha z nie zmieniać
        > konstyt. . przysięga jest warunkiem koniecznym aczkolwiek nie wystarczającym do
        > realizacji zamierzenia.

        Bardzo ladnie Prezydent przysiegal. Wazne by Konstytucji przestrzegal. A zmienic ja mozna - w zgodzie z nia.

        tete
    • wikul Re: Konstytucja 17.12.17, 17:30
      Tete, szkoda słów. Widzisz jaki tu jest poziom. Im mniej wie tym głośniej gardłuje.
      • felusiak1 Re: Konstytucja 17.12.17, 17:51
        Faktycznie poziom jest do doopy poczynając od poczatku. Wpis zakładajacy watek jest do doopy. Raz, ze nie jest precyzyjny, dwa, jest nielogiczny. A potem ty pouczasz o prezydenckim weto jakby to miało znaczenie w kontekście wpisu etete.

        Sejm uchwala ustawę: wszystkie parowozy w Polsce maja być czerwone. Prezydent wetuje gdyż lubi kolor niebieski. Sejm nie bedąc w stanie obalić prezydenckiego weta uchwala nową ustawę nakazujacą pomalowanie wszystkich parowozów na zielono. Prezydent podpisuje. Trybunał Konstytucyjny orzeka iż ustawa jest niekonstytucyjna gdyż dyskryminuje daltonistów. Sejm uchwala nową ustawę. Teraz wszystkie parowozy bedą szare. Prezydent podpisuje. TK wyrokuje iż jest w zgodzie z konstytucją. Teraz wszyscy są niezadowoleni. Na ulicach protesty. Kazda grupa propaguje swój kolor we wszystkich możliwych odcieniach. A przecież można było nie uchwalać ustawy. Parowozy przecież były szare. To znaczy były czarne ale pokryte szarym brudem i nikomu to nie przeszkadzało.
        • t_ete Re: Konstytucja 17.12.17, 18:04
          felusiak1 napisał:

          > Faktycznie poziom jest do doopy poczynając od poczatku. Wpis zakładajacy watek
          > jest do doopy. Raz, ze nie jest precyzyjny, dwa, jest nielogiczny. A potem ty p
          > ouczasz o prezydenckim weto jakby to miało znaczenie w kontekście wpisu etete.
          >
          > Sejm uchwala ustawę: wszystkie parowozy w Polsce maja być czerwone. Prezydent w
          > etuje gdyż lubi kolor niebieski. Sejm nie bedąc w stanie obalić prezydenckiego
          > weta uchwala nową ustawę nakazujacą pomalowanie wszystkich parowozów na zielono
          > . Prezydent podpisuje. Trybunał Konstytucyjny orzeka iż ustawa jest niekonstytu
          > cyjna gdyż dyskryminuje daltonistów. Sejm uchwala nową ustawę. Teraz wszystkie
          > parowozy bedą szare. Prezydent podpisuje. TK wyrokuje iż jest w zgodzie z konst
          > ytucją. Teraz wszyscy są niezadowoleni. Na ulicach protesty. Kazda grupa propag
          > uje swój kolor we wszystkich możliwych odcieniach. A przecież można było nie uc
          > hwalać ustawy. Parowozy przecież były szare. To znaczy były czarne ale pokryte
          > szarym brudem i nikomu to nie przeszkadzało.

          Przyklad zgrabny - ale nijak sie ma do tematu.
          Konstytucja zawiera zapis, ze wszystkie parowozy musza byc czerwone. Prezydentowi sie to nie podoba - ale sklada slubowanie. Jednakowoz Konstytucja przewiduje, ze mozna uchwalic inny kolor parowozow - ale do tego potrzeba 3/5 glosow w sejmie. Partia rzadzaca nie posiada takiej wiekszosci - ale posiada wole zmiany z koloru czerwonego - na zielony. Zwykla wiekszoscia przeglosowuje ustawe zmieniajaca obowiazkowy (konstytucyjny) kolor parowozow - na zielony.

          Prezydent moze zawetowac ustawe niekonstytucyjna - wszak przysiegal. Sejm nie odrzuci prezydenckiego veto - bo musialby miec 3/5. I bedzie ten cholerny czerwony kolor.

          Moze jednak Prezydent ja podpisac - udajac, ze nie wie, ze to niekonstytucyjna droga. Ale co z prezydenckim sumieniem - i slubowaniem 'Tak mi dopomoz Bog' ?

          tete
          • felusiak1 Re: Konstytucja 17.12.17, 18:22
            Jest rzeczą niedorzeczną pisać o sumieniu polityków. Oni nie mają sumienia i wątpię aby mieli duszę.
            Oczywiście, ze prezydent może podpisać ustawę o zmianie koloru wiedząc iż jest niekonstytucyjna i zostanie wkrótce obalona przez trybunał. To jest akt polityczny a ty doszukujesz się w tym moralności. "Tak mi dopomóż Bóg" jest nic nie znaczacą formułą wypowiadaną podczas zaprzysiezenia.

            Dodam jeszcze, ze nie żyję polska codziennościa, nazwiska polityków nic mi nie mówia, nie wiem który jest w pisie, który w po a który w kukizie, zandbergu czy w nowoczesnej albo w lepperze. Ale powiem ci, że ci, którzy byli u władzy i goraco popierali coś czego nie zrealizowali stają się zacietymi przeciwnikami jeśli realizują to ich przeciwnicy będący u władzy.
            • t_ete Re: Konstytucja 17.12.17, 18:46
              felusiak1 napisał:

              > Jest rzeczą niedorzeczną pisać o sumieniu polityków. Oni nie mają sumienia i wą
              > tpię aby mieli duszę.

              Ja moge tak myslec. Ale politycy partii rzadzacej tak czesto mowia, ze sa katolikami ; podkreslaja znaczenie wlasnej wiary, obecnosc Boga w ich zyciu, publicznie sie modla, uczestnicza w uroczystosciach religijnych ... Ostatnio uwalili projekt uchwaly sejmowej dotyczacy jubileuszu reformacji. Wiesz dlaczego ? Na mownice wyszla pani posel Siarkowska (dawniej Kukiz-15, obecnie PiS) i powiedziala : „Uważam, że radosne świętowanie wydarzeń, które podzieliły Kościół, to niedobry pomysł. Dziękuję”.
              I koniec.
              Katolicka wiekszosc sejmowa pokazala luteranom gdzie ich ma.

              > Oczywiście, ze prezydent może podpisać ustawę o zmianie koloru wiedząc iż jest
              > niekonstytucyjna i zostanie wkrótce obalona przez trybunał. To jest akt polityc
              > zny a ty doszukujesz się w tym moralności. "Tak mi dopomóż Bóg" jest nic nie zn
              > aczacą formułą wypowiadaną podczas zaprzysiezenia.

              Klopot w tym, ze dla katolika, ktory czesto podkresla jak zarliwie jest wierzacy - 'Tak mi dopomoz Bog' nie jest nic nie znaczaca formula. A moze raczej ... nie powinno byc 'nic nie znaczaca formula' ?

              > Ale powiem ci, że ci, którzy byli u władzy i go
              > raco popierali coś czego nie zrealizowali stają się zacietymi przeciwnikami jeś
              > li realizują to ich przeciwnicy będący u władzy.

              Moze tak byc. Ale chocby partie opozycyjne na rzesach stanely - to w Sejmie nie sa w stanie zatrzymac PiS-u. PiS moze przeglosowac co chce. Nawet 'grzecznosciowa' Uchwale 500 lecia reformacji - moze uwalic. Ot - tak. Zeby bylo 'jak my chcemy'. Co tam jacys luteranie ...

              tete


              • felusiak1 Re: Konstytucja 17.12.17, 19:49
                W Polsce jest system parlamentarny a to oznacza, ze parlamentarna wiekszość sprawuje także władzę wykonawczą a prezydent jest dekoracyjnym figurantem. Zatem PiS mający sejmową wiekszość posiada władzę ustawodawczą, wykonawczą i dysponuje podpisem prezydenta. Byłoby znacznie lepiej gdyby prezydentem był ktoś z opozycyjnej partii. PiS nie ma 3/5 w Sejmie.
                Ponadto w Polsce jest zbyt dużo partii o podobnych profilach, które nie są w stanie stworzyć koherentnej koalicji.

                • t_ete Re: Konstytucja 18.12.17, 00:47
                  felusiak1 napisał:

                  > W Polsce jest system parlamentarny a to oznacza, ze parlamentarna wiekszość spr
                  > awuje także władzę wykonawczą a prezydent jest dekoracyjnym figurantem. Zatem P
                  > iS mający sejmową wiekszość posiada władzę ustawodawczą, wykonawczą i dysponuje
                  > podpisem prezydenta.

                  Tak. Pod warunkiem respektowania zapisow Konstytucji.
                  'Dekoracyjny figurant' - czyli Prezydent moze jednak zawetowac. Wiem, ze ma dysonans. Politycznie bliska wiekszosc sejmowa. Ale z drugiej strony - jest straznikiem Konstytucji. To zobowiazujace.

                  >Byłoby znacznie lepiej gdyby prezydentem był ktoś z opozy
                  > cyjnej partii. PiS nie ma 3/5 w Sejmie.

                  Mysle, ze byloby to ulatwienie dla PiS. Fantastyczna mozliwosc 'zwalenia' na 'obcego politycznie Prezydenta' - niektorych niepowodzen. Spojrzcie - my chcemy tak dobrze ludziom zrobic - a Prezydent blokuje wink

                  Z drugiej strony - to 'normalna' polityczna gra. Kazdy wykorzystalby taka sytuacje.

                  > Ponadto w Polsce jest zbyt dużo partii o podobnych profilach, które nie są w st
                  > anie stworzyć koherentnej koalicji.

                  Nie wiem ktore partie masz na mysli. Opozycyjne ?
                  Bo rzadzace utworzyly wczesniej koalicje - i wygraly wybory.

                  tete
                  • monalisa2016 Re: Konstytucja 18.12.17, 01:07
                    t_ete napisała:

                    Ale z drugiej strony - jest straznikiem Konstytucji. To zobowiazujace.
                    ..........................
                    Znowu sie uczę cos nowego na polskim forum od znawców polskiego prawa, prezydent jest strażnikiem (cytat tete) konstytucji?????

                    Strażnikiem (jak to nazywasz) Konstytucji jest TK!
    • xiazeluka Re: Konstytucja 17.12.17, 19:24
      Kolega pro100 wyjaśnił w czym rzecz. Jak widzisz można zrozumieć o co chodzi.

      Jeszcze raz : profesorek jest nielogiczna, ponieważ prezydent nie mógłby zmienić złej konstytucji, gdyby najpierw na nią nie przysiągł . A profesorek to właśnie w swojej wypowiedzi wykluczył.
      Już jasne?

      A pkt. 5 to Twoja konfabulacja bazująca na niedopuszczalnej (z braku dowodów ) interpretacji rozszerzającej.
      • t_ete Re: Konstytucja 18.12.17, 00:09
        xiazeluka napisała:

        > Jeszcze raz : profesorek jest nielogiczna, ponieważ prezydent nie mógłby zmien
        > ić złej konstytucji, gdyby najpierw na nią nie przysiągł . A profesorek to właś
        > nie w swojej wypowiedzi wykluczył.
        > Już jasne?

        Nie jest jasne smile Prof.Strzembosz niczego nie wykluczyl.

        Prezydent moze przysiac na zla Konstytucje i zmienic zla Konstytucje. Ale tylko zgodnie z Konstytucja. Artykul 235 - przywolalam. Tzn. wiekszosc sejmowa moze to uczynic. A Prezydent zaakceptowac podpisem.

        Gdyby nie istnial taki zapis, gdyby Konstytucja byla 'niezmienialna' w sposob cywilizowany, praktykowany w demokracjach - to faktycznie pozostalaby tylko ulica albo jakis 'przewrot wojskowy'. Ale on istnieje. Potrzeba stosownej wiekszosci parlamentarnej - uzyskanej w wyborach lub 'dogadanej' w sejmie.

        > A pkt. 5 to Twoja konfabulacja bazująca na niedopuszczalnej (z braku dowodów )
        > interpretacji rozszerzającej.

        Zauwazyles slowo 'jesli' ?
        Ja nie wiem co myslal PAD przysiegajac na Konstytucje i wypowiadajac 'Tak mi dopomoz Bog'. Nie mam zielonego pojecia czy uwazal, ze przysiega na fatalna Konstytucje, ktora nalezy zmienic ? Czy na przyzwoita Konstytucje, ktora daje szanse na wprowadzenie lepszego ustawodawstwa niz za rzadow PO/PSL ?
        Wynik wyborow parlamentarnych okreslil mozliwosci.

        tete
        • xiazeluka Re: Konstytucja 18.12.17, 16:50
          "Prezydent moze przysiac na zla Konstytucje i zmienic zla Konstytucje."

          Stop. O to właśnie chodzi. Reszta Twojej niezwykłej historii jest zbędna.

          "Ja nie wiem"

          Nie wiesz, ale nie omieszkałaś zamieścić paru obelg. Po co?
          • t_ete koniecznie 18.12.17, 18:11
            xiazeluka napisała:

            > Nie wiesz, ale nie omieszkałaś zamieścić paru obelg. Po co?

            Cytat prosze (z tymi obelgami) - ale calym zdaniem, bez wycinanek.

            tete
            • xiazeluka Re: koniecznie 18.12.17, 19:41
              "oznacza, ze jesli Prezydent planowal zmiane Konstytucji uznajac ja za zla w wielu punktach i jednoczesnie nie zamierzal przestrzegac jej zapisow"

              Tłumaczenie:

              oznacza, ze jeśli tete planowała podjąć pieniądze z bankomatu, ale ponieważ była niezadowolona z limitu dziennego, jednocześnie zamierzała rozwalić urządzenie i dokonać rabunku.
              • t_ete stek obelg ;))) 18.12.17, 22:30
                xiazeluka napisała:

                > "oznacza, ze jesli Prezydent planowal zmiane Konstytucji uznajac ja za zla w wi
                > elu punktach i jednoczesnie nie zamierzal przestrzegac jej zapisow"

                Jednak wyciales. Obelgi w calosci :

                "Jeżeli ta konstytucja była zła, to nie trzeba było na nią przysięgać
                i to mówiąc "tak mi dopomóż Bóg"
                - oznacza, ze jesli Prezydent planowal zmiane Konstytucji uznajac ja za zla w wielu punktach i jednoczesnie nie zamierzal przestrzegac jej zapisow (wlacznie z tymi, ktore umozliwiaja jej zmiane - patrz art.235) - nie powinien byl skladac takiego slubowania.


                > Tłumaczenie:

                > oznacza, ze jeśli tete planowała podjąć pieniądze z bankomatu, ale ponieważ był
                > a niezadowolona z limitu dziennego, jednocześnie zamierzała rozwalić urządzenie
                > i dokonać rabunku.

                A wczesniej publicznie - w mediach - oswiadczyla, ze wystarczy jej limit dzienny ? Przylapal ja ktos - jak wyposazona w odpowiedni sprzet - dlubala w bankomacie ?

                smile tete











                • xiazeluka Re: stek obelg ;))) 19.12.17, 15:56
                  A co Mła wyciął takiego, co zmienia tłumaczenie?
                  • t_ete Re: stek obelg ;))) 19.12.17, 18:03
                    xiazeluka napisała:

                    > A co Mła wyciął takiego, co zmienia tłumaczenie?

                    O zapisie w Konstytucji, zgodnie z ktorym mozna ja zmienic. Poniewaz ten zapis daje szanse na szczerosc przysiegi (takze wtedy gdy chcemy Konstytucje zmienic) - pod warunkiem, ze sie dotrzyma warunkow zmiany.

                    tete
                    • xiazeluka Re: stek obelg ;))) 19.12.17, 21:32
                      Ratunku... Spójrz na wpis Mła z 18.12.17, 16:50.
                      • t_ete Re: stek obelg ;))) 19.12.17, 21:44
                        xiazeluka napisała:

                        > Ratunku... Spójrz na wpis Mła z 18.12.17, 16:50.

                        Spojrzalam.

                        tete
                        • xiazeluka Re: stek obelg ;))) 20.12.17, 11:21
                          Świetnie. Teraz wyciągnij wreszcie wnioski.
    • monalisa2016 Re: Konstytucja 17.12.17, 21:09
      t_ete napisała:

      > Wczoraj zamiescilam w watku '13 grudnia' cytat z prof. Strzembosza
      >
      > "Jeżeli ta konstytucja była zła, to nie trzeba było na nią przysięgać i to m
      > ówiąc "tak mi dopomóż Bóg". Myślę, że dla pana prezydenta i dla mnie te słowa w
      > iele znaczą - mówił prof. Adam Strzembosz."


      > Co tu jest nielogicznego ?
      >
      Tete, nielogiczna jest wypowiedz niefortunnego profesorka tytułującego sie mianem profesora, nie logiczna jest twoja obrona jego slow, patrz tok kolejności wydarzen by można było cos zmienić w parlamencie czy choćby Konstytucje, żeby cos zmienić trzeba mieć do tego władze, by zdobyć władze trzeba na cos przysięgać a potem starać sie o zmiany, dotyczy to prezydenta, premiera jak i posłów. Ale ty tete za najprostszą logiką nie podążasz, naturalnie twój ulubiony profesorek to ten sam kaliber. smile
    • monalisa2016 Re: Konstytucja 17.12.17, 21:24
      Zenada, niesamowity odlot od rzeczywistości, a tym totalny brak znajomości jak działa państwowość i to jest polska opozycja która szykuje się obecnie do obalenia rządu?
      Boże miej w opiece rozumy tych ludzi a szczególnie Polskę przed takimi ludźmi i taką opozycją!!!
    • institoris2 wypowiedz pana Strzebosza 17.12.17, 22:54
      jest przede wszystkim skandaliczna, a co za tym idzie kwestie logiki mozna tu smialo pominac.

      O ile sie nie myle, to formulka "tak mi dopomoz Bog" nie jest obligatoryjna i przysiegajacy moze jej uzyc lub zaniechac.
      Prof. Strzebosz w dyskusje prawno- polityczna miesza tu kwestie wiary przysiegajacego, co z punktu prawnego nie ma zadnego znaczenia i pan Strzebosz jako prawnik, doskonale o tym wie. Przysiega zlozona na Konstytucje ma taka sama wage bez wzgledu na to, czy przysiegajacy uzyl dodatkowo formulki o Bogu lub jej zaniechal.
      W tym konkretnym przypadku, bo tak mu oczywiscie z roznych wzgledow pasowalo, przysiega pana Dudy, ktory powolal sie na Boga, mialaby miec szczegolna wage i podlegala dodatkowo moralnej ocenie, albo inaczej pan Duda poddany jest dodatkowo moralnej ocenie tylko z tego wzgledu, ze jest chrzesjaninem.
      Taka przykladowo pani Seneszyn juz takiej ocenie poddana byc by nie mogla...

      Jednym slowem to zwykla manipulacja i nie ma tu wiekszego znaczenia, ze pan Strzebosz powoluje sie przy tym na swoja wiare.
      Przy okazji, nie mam pojecia co by sie stalo, gdyby pan Duda odmowil przysiegi na obowiazujaca Konstytucje; tego pan Strzebosz w swoim "chrzesjanskim" oburzeniu niestety nie wyjasnil...

      No i troche sie dziwie, ze forumowe postepaki nie krytykuja prof. Strzebosza za ten oczywisty atak na laickosc Panstwa.



      t_ete napisała:

      > Wczoraj zamiescilam w watku '13 grudnia' cytat z prof. Strzembosza
      >
      > "Jeżeli ta konstytucja była zła, to nie trzeba było na nią przysięgać i to m
      > ówiąc "tak mi dopomóż Bóg". Myślę, że dla pana prezydenta i dla mnie te słowa w
      > iele znaczą - mówił prof. Adam Strzembosz."

      >
      • monalisa2016 Re: wypowiedz pana Strzebosza 17.12.17, 23:15
        Ale Institoris2 skoro przytoczony przez tete cytat odpowiada rzeczywistości wypowiedzi pana Strzembosza, pan profesor Strzembosz pozbawiony jest logiki toku wydarzen w tym cytacie "Jeżeli ta konstytucja była zła, to nie trzeba było na nią przysięgać ..." ten cytat dyskwalifikuje tytuł profesora jak i prawnika.
      • qwardian Re: wypowiedz pana Strzebosza 17.12.17, 23:16

        institoris2 napisał(a):

        > Prof. Strzebosz w dyskusje prawno- polityczna miesza tu kwestie wiary przysiega
        > jacego, co z punktu prawnego nie ma zadnego znaczenia i pan Strzebosz jako praw
        > nik, doskonale o tym wie.


        Z punktu prawnego nie ma żadnego znaczenia, ale dla mnie jako katolika jest oczywistym nadużyciem majestatu Boga. Takie sformułowanie nie przeszłoby przez moje gardło, żeby uwiarygodnić masoński śmieć, mniej istotny niż rolka papieru toaletowego. Ja płacę z własnej kieszeni za ochronę mojego mienia, którego nietykalność gwarantuje mi tzw. obsrana Konstytucja.
        • t_ete Re: wypowiedz pana Strzebosza 17.12.17, 23:28
          qwardian napisał:

          > Z punktu prawnego nie ma żadnego znaczenia, ale dla mnie jako katolika jest ocz
          > ywistym nadużyciem majestatu Boga. Takie sformułowanie nie przeszłoby przez moj
          > e gardło, żeby uwiarygodnić masoński śmieć, mniej istotny niż rolka papieru toa
          > letowego.

          Doczekalam sie. Dzieki Qwardianie.

          tete
          • monalisa2016 Re: wypowiedz pana Strzebosza 17.12.17, 23:35
            t_ete napisała:

            > Doczekalam sie. Dzieki Qwardianie.
            >
            > tete
            ...............
            Czego sie doczekałaś tete?
            Durnego wylewu emocji?
            • t_ete Re: wypowiedz pana Strzebosza 18.12.17, 00:31
              monalisa2016 napisał(a):

              > Czego sie doczekałaś tete?
              > Durnego wylewu emocji?

              Qwardian stanal w prawdzie. I to mnie cieszy.

              tete
        • monalisa2016 Re: wypowiedz pana Strzebosza 17.12.17, 23:33
          qwardian napisał:

          > Z punktu prawnego nie ma żadnego znaczenia, ale dla mnie jako katolika jest ocz
          > ywistym nadużyciem majestatu Boga. Takie sformułowanie nie przeszłoby przez moj
          > e gardło, żeby uwiarygodnić masoński śmieć, mniej istotny niż rolka papieru toa
          > letowego. Ja płacę z własnej kieszeni za ochronę mojego mienia, którego nietyka
          > lność gwarantuje mi tzw. obsrana Konstytucja.
          >
          Uuuuppps?
          A co to za wylew emocji qwardian?
          Państwowość reguluje prawo, a Konstytucja jest jego wykładnikiem.
          • qwardian Re: wypowiedz pana Strzebosza 18.12.17, 00:22

            Liso, zapisy prawa świeckiego legalizują zamordowanie Ciebie już na etapie życia, którego nie możesz ogarnąć oczyma...
            • monalisa2016 Re: wypowiedz pana Strzebosza 18.12.17, 01:17
              qwardian napisał:

              >
              > Liso, zapisy prawa świeckiego legalizują zamordowanie Ciebie już na etapie życi
              > a, którego nie możesz ogarnąć oczyma...
              >>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>
              O co ci chodzi? Podaj artykuł albo paragraf z Konstytucji, po prostu oświeć.
              Pytam sie was umiecie trzymać sie tematu wątka czy tylko wątek albo dyskusja służą wam dla wylądowania waszych spotęgowanych emocji?

              A tak nawiasem info.
              Konstytucja jest wykładnikiem prawa praworządnego państwa, powinna być od czasu do czasu dostosowywana do potrzeb czasu jak i rozwijającej sie państwowości.
      • t_ete Re: wypowiedz pana Strzebosza 17.12.17, 23:52
        institoris2 napisał(a):

        > O ile sie nie myle, to formulka "tak mi dopomoz Bog" nie jest obligatoryjna i p
        > rzysiegajacy moze jej uzyc lub zaniechac.

        Zartujesz sobie ? Zdeklarowany katolik mialby pominac 'tak mi dopomoz Bog' ?

        > Prof. Strzebosz w dyskusje prawno- polityczna miesza tu kwestie wiary przysiega
        > jacego, co z punktu prawnego nie ma zadnego znaczenia i pan Strzebosz jako praw
        > nik, doskonale o tym wie. Przysiega zlozona na Konstytucje ma taka sama wage be
        > z wzgledu na to, czy przysiegajacy uzyl dodatkowo formulki o Bogu lub jej zanie
        > chal.

        Ale Prezydent uzyl. I na kazdym kroku, z pelna powaga podkresla swoja religijnosc.

        > W tym konkretnym przypadku, bo tak mu oczywiscie z roznych wzgledow pasowalo, p
        > rzysiega pana Dudy, ktory powolal sie na Boga, mialaby miec szczegolna wage i p
        > odlegala dodatkowo moralnej ocenie, albo inaczej pan Duda poddany jest dodatkow
        > o moralnej ocenie tylko z tego wzgledu, ze jest chrzesjaninem.

        A nie podlega moralnej ocenie ? Dlaczego ?
        Jest katolikiem. Chrzescijanin to pojemniejsze okreslenie.

        > Taka przykladowo pani Seneszyn juz takiej ocenie poddana byc by nie mogla...

        Pani Senyszyn nie jest Prezydentem. Z tego co pamietam - nie aspirowala.
        Watpie tez - by jako posel - wypowiadala formule 'Tak mi dopomoz Bog'.
        Nie bardzo to do niej 'pasuje'.

        > Jednym slowem to zwykla manipulacja i nie ma tu wiekszego znaczenia, ze pan Str
        > zebosz powoluje sie przy tym na swoja wiare.
        > Przy okazji, nie mam pojecia co by sie stalo, gdyby pan Duda odmowil przysiegi
        > na obowiazujaca Konstytucje; tego pan Strzebosz w swoim "chrzesjanskim" oburze
        > niu niestety nie wyjasnil...

        A dlaczego Andrzej Duda mialby odmowic przysiegi ? Z jakiego powodu ?

        > No i troche sie dziwie, ze forumowe postepaki nie krytykuja prof. Strzebosza za
        > ten oczywisty atak na laickosc Panstwa.

        Przysiega 'Tak mi dopomoz Bog' - to zwyczaj. Dla jednych to wazne (dla wierzacych), dla innych - bez znaczenia. Ot formula.
        Dlaczego krytykowac prof.Strzembosza, ze przypomnial przysiege ? Wszak Prezydent ja skladal. I raczej - nie jest to dla Prezydenta Andrzeja Dudy - formula bez wiekszego znaczenia.

        tete
    • jenisiej Uważałem, że rację ma Tete i prof. Strzembosz: 18.12.17, 00:45
      Jeżeli prezydent elekt ma zastrzeżenia do obowiązującej ustawy zasadniczej, nie może przysięgać, że dochowa jej wierności. Powinien ustąpić miejsca następnemu kandydatowi (zapomniałem, kto to był) i cierpliwie poczekać na kolejną okazję - kiedy parlament uchwali konstytucję w kształcie w pełni mu odpowiadającym.
      • jenisiej Tak uważałem... 18.12.17, 00:46
        ...póki ktoś mi nie pokazał tego zdjęcia - podobno z uroczystości zaprzysiężenia:

        https://www.investingadvicewatchdog.com/images/broker-crossed.jpg

        Sądzę, że to wyjaśnia decyzję Andrzeja Dudy o przyjęciu urzędu i zarazem czyni niniejszy wątek bezprzedmiotowym.

        Takie jest moje zdanie i ja się z nim bez zastrzeżeń zgadzam.
        • t_ete Re: Tak uważałem... 18.12.17, 01:05
          jenisiej napisał:

          > Sądzę, że to wyjaśnia decyzję Andrzeja Dudy o przyjęciu urzędu i zarazem czyni
          > niniejszy wątek bezprzedmiotowym.

          Skoro kamery maja byc obecne w lokalach wyborczych - moze i powinny takze 'obejmowac' tyly przysiegajacych na Konstytucje ?

          > Takie jest moje zdanie i ja się z nim bez zastrzeżeń zgadzam.

          Absolutnie. Mlynarski.

          tete
      • t_ete Re: Uważałem, że rację ma Tete i prof. Strzembosz 18.12.17, 01:00
        jenisiej napisał:

        > Jeżeli prezydent elekt ma zastrzeżenia do obowiązującej ustawy zasadniczej, nie
        > może przysięgać, że dochowa jej wierności. Powinien ustąpić miejsca następnemu
        > kandydatowi (zapomniałem, kto to był) i cierpliwie poczekać na kolejną okazję
        > - kiedy parlament uchwali konstytucję w kształcie w pełni mu odpowiadającym.
        >

        smile)))))))))))))))))) Monty Python.

        Ale dlaczego nie moze dochowac wiernosci Konstytucji, ktora mozna zmienic ? Konstytucja to przeciez dokladnie okresla. Wystarczy osiagnac stosowna wiekszosc w sejmie. Przekonac do zmiany konstytucyjnych zapisow - opozycje. Albo poczekac do nastepnych wyborow parlamentarnych. Przy aktualnych sondazach dla PiS - to calkiem realne.


        tete
        • jenisiej Tete, to jest niemoralne! 18.12.17, 17:21
          t_ete napisała:
          Ale dlaczego nie moze dochowac wiernosci Konstytucji, ktora mozna zmienic ?

          Nie wiem, czy byłaś/jesteś/będziesz w związku partnerskim? Nawet, jeśli nie, potrafisz chyba ogarnąć wyobraźnią taką sytuację:

          Twój(-oja) partner(-ka) przysięga dochowanie Ci wierności (że Cię nie opuści aż do śmierci) - z pełną świadomością, że w zasadzie to jemu/jej niezupełnie pasujesz i w sprzyjających okolicznościach zmieni Cię na nowszy model. Czy to jest uczciwe i akceptowalne przez Ciebie?

          No, chyba, że te skrzyżowane palce byłyby grane. Wówczas OK.
          • t_ete Re: Tete, to jest niemoralne! 18.12.17, 18:56
            jenisiej napisał:

            > Nie wiem, czy byłaś/jesteś/będziesz w związku partnerskim? Nawet, jeśli nie, po
            > trafisz chyba ogarnąć wyobraźnią taką sytuację:

            > Twój(-oja) partner(-ka) przysięga dochowanie Ci wierności (że Cię nie opuści
            > aż do śmierci)
            - z pełną świadomością, że w zasadzie to jemu/jej niezupełn
            > ie pasujesz i w sprzyjających okolicznościach zmieni Cię na nowszy model. Czy t
            > o jest uczciwe i akceptowalne przez Ciebie?

            > No, chyba, że te skrzyżowane palce byłyby grane. Wówczas OK.

            Oczywiscie, ze potrafie sobie wyobrazic - ze takie historie sie zdarzaja.
            Ale to strasznie niedojrzale. Przysiegac i kombinowac jednoczesnie ? Przysiega sie 'dla swietego spokoju' - bo on/ona tego oczekuje ?

            Statystycznie - jaki procent - swiadomie to robi ? Nie sadze by duzy. Wydaje mi sie, ze ludzie skladajac sobie malzenska przysiege - jednak czynia to w 'dobrej wierze'. Co dzieje sie pozniej - po latach kilku, kilkunastu - to inna sprawa.

            Moze wiec lepiej sobie darowac - gdy nie ma sie wiary w sens przysiegi ? Nie przysiegac ('ze az do smierci', 'w zdrowiu i w chorobie' - i takie tam). Zamiast krzyzowac chytrze paluchy - zdobyc sie na szczerosc. Wobec partnera/partnerki. Rodziny. Wobec siebie.

            A los czasem plata figle - i zwiazek nieformalny - nagradza niezwykla trwaloscia.

            tete




      • monalisa2016 Re: Uważałem, że rację ma Tete i prof. Strzembosz 18.12.17, 01:11
        jenisiej napisał:

        > Jeżeli prezydent elekt ma zastrzeżenia do obowiązującej ustawy zasadniczej, nie
        > może przysięgać, że dochowa jej wierności. Powinien ustąpić miejsca następnemu
        > kandydatowi (zapomniałem, kto to był) i cierpliwie poczekać na kolejną okazję
        > - kiedy parlament uchwali konstytucję w kształcie w pełni mu odpowiadającym.
        >
        Większej durnoty nie czytałam w życiu, jesteście tak na prawdę tacy tępi?
        Wiec napisz nam po co sa wtedy w takim wypadku wybory prezydenta po to ignorować w tym wypadku wolę narodu?
      • xiazeluka Re: Uważałem, że rację ma Tete i prof. Strzembosz 18.12.17, 08:51
        "Jeżeli prezydent elekt ma zastrzeżenia do obowiązującej ustawy zasadniczej, nie może przysięgać, że dochowa jej wierności."

        Jeżeli prezydent elekt ma zastrzeżenia do obowiązującej ustawy zasadniczej, może przysięgać, że dochowa jej wierności do czasu, aż ją przy wsparciu Zejmu zmieni.

        "Powinien ustąpić miejsca następnemu kandydatowi (zapomniałem, kto to był) i cierpliwie poczekać na kolejną okazję "

        Jeżeli prezydent elekt ma zastrzeżenia do obowiązującej ustawy zasadniczej, to stając się prezydentem zyskuje okazję do jej zmiany, zamiast tę okazję tracić być może na zawsze. To byłoby zaniechanie, na które nie może sobie pozwolić, widząc jakość obowiązującej ustawy zasadniczej.

        Zgodnie z reklamą zamieszczoną w stopce, Mła poprosi dla odmiany o jakiś inteligentny tekst.
        • sz0k oj luka, luka, starzejesz się 18.12.17, 10:12
          Tak wielkiej aronii jeniego nie zauważyć...
          • xiazeluka Re: oj luka, luka, starzejesz się 18.12.17, 17:49
            Bardzo możliwe. Mła strzeli sobie w głowę z łuku.
    • felusiak1 wikul wziął mnie za propisowca 18.12.17, 01:05
      którym nie jestem. Nie mam żadnego stosunku do polskiej sceny politycznej. Mieszkam zbyt daleko i polski tygiel jest dla mnie egzotyczny. Nie głosuję też w polskich wyborach gdyż głosując za granicą wybierałbym nie ponosząc konsekwencji wyboru.

      zatem, szanowny panie wikul, zabrałem głos starając się wskazać zagubionym antypisowcom jak pan, że sikają na złe drzewa. Zatem jeszcze raz, aby pan zrozumiał w co pis gra. PiS przegłosowuje ustawę z defektem doskonale o tym wiedząc. Prezydent też wie, że ma defekt ale podpisuje gdyż może bo nie ponosi za to konsekwencji. Ustawa zostaje ogłoszona i wchodzi w życie stając się obowiązujacym prawem. Rzecz jasna zostaje zaskarzona do TK ale do czasu werdyktu pozostaje w mocy a to może trwać miesiacami. Pan, panie wikul demonstruje swoje niezadowolenie pod sejmem ale generalnie z punktu widzenia PiSu jest pan bezsilny.
      I to, proszę pana jest polityka. W złym gatunku ale polityka. PiS nie ma 2/3 bo dopiero wtedy dałby się we znaki.
      Zatem zamiast osikiwać złe drzewa należy zbudować opozycję.
      Dziekuję.
    • oleg3 Spełnam prośbę Tete 18.12.17, 09:57
      t_ete napisała:

      >Moze ktos zechce wlaczyc sie do rozmowy ? Bo ja juz z sil opadlam.
      > Bylabym wdzieczna za wyjasnienie - w czym przejawia sie moj 'brak logiki'.

      > "Jeżeli ta konstytucja była zła, to nie trzeba było na nią przysięgać i to
      > mówiąc "tak mi dopomóż Bóg". Myślę, że dla pana prezydenta i dla mnie te słowa
      > wiele znaczą - mówił prof. Adam Strzembosz."


      Na początek zajmijmy się hipokryzją samego sędziego. Sędzia (a pan prof. jest sędzią w stanie spoczynku) nie może należeć do partii politycznej, związku zawodowego ani prowadzić działalności publicznej nie dającej się pogodzić z zasadami niezależności sądów i niezawisłości sędziów (art. 178 ust. 3 Konstytucji RP). A u nas sędziowie robią za liderów opozycji i pouczają prezydenta co Mu wolno.

      Dalej prezydent RP obejmując urząd przysięga nie tylko wierność Konstytucji.

      Cytat
      "Obejmując z woli Narodu urząd Prezydenta Rzeczypospolitej Polskiej, uroczyście przysięgam, że dochowam wierności postanowieniom Konstytucji, będę strzegł niezłomnie godności Narodu, niepodległości i bezpieczeństwa Państwa, a dobro Ojczyzny oraz pomyślność obywateli będą dla mnie zawsze najwyższym nakazem". Przysięga może być złożona z dodaniem zdania "Tak mi dopomóż Bóg".


      Wymienione w rocie przysięgi wartości mogą być ze sobą "w konkurencji" i prezydent musi wybierać: pomyślność obywateli (najwyższy nakaz obok dobra Ojczyzny) czy wierność postanowieniom Konstytucji, których interpretacja bywa zmienna w czasie i przestrzeni (politycznej). Gdybyśmy przyjęli za dobrą monetę ad hoc sformułowane zalecenie lidera opozycji, udającego sędziego, musielibyśmy uznać, że zapisy Konstytucji są jasne, klarowne i nie podlegające interpretacji (panuje pełna zgoda co do ich rozumienia). Wtedy niepotrzebny byłby Trybunał Konstytucyjny i - w zasadzie - wszyscy prawnicy, którzy wszak potrafią wywieść z Konstytucji wszystko!
      • oleg3 Re: Spełnam prośbę Tete - P.S. 18.12.17, 10:23
        Jeszcze taki drobiazg, charakteryzujący "logikę" prof. Strzembosza.

        > nie trzeba było na nią (Konstytucję) przysięgać

        Nikt w Polsce nie przysięga na Konstytucję! Nie sądzę, by na świecie było inaczej. Można przysięgać na Biblię, na Ewangelię (pewnie na Koran, Księgę Mormona, ... ). Na Konstytucję przysięgać nie można. Przynajmniej na razie. Nie wykluczam, że Konstytucja z 1997 r. może w przyszłości zostać świętą księgą w Kościele AntyPisa. Wtedy wyznawcy AntyPisa będą mogli przysięgać na Konstytucję.
        • wikul Re: Spełnam prośbę Tete - P.S. 18.12.17, 17:18
          oleg3 napisał:

          > Nikt w Polsce nie przysięga na Konstytucję! Nie sądzę, by na świecie było inacz
          > ej. Można przysięgać na Biblię, na Ewangelię (pewnie na Koran, Księgę Mormona,
          > ... ). Na Konstytucję przysięgać nie można. Przynajmniej na razie. Nie wyklucza
          > m, że Konstytucja z 1997 r. może w przyszłości zostać świętą księgą w Kościele
          > AntyPisa. Wtedy wyznawcy AntyPisa będą mogli przysięgać na Konstytucję.


          Konstytucja, na którą przysięgę złoży A. Duda

          niezalezna.pl/69288-konstytucja-na-ktora-przysiege-zlozy-a-duda
          • oleg3 Re: Spełnam prośbę Tete - P.S. 18.12.17, 18:08
            Przypuszczam Wikul, że nie jesteś w stanie uchwycić różnicy:
            - Strzembosz mówi o przysiędze "na Konstytucję" (oczywiste nawiązanie do przysięgi na Ewangelię czy Biblię)
            - link mówi o egzemplarzu Konstytucji, na którym prezydent-elekt złoży przysięgę. Konstytucja nie jest tu rozumiana jaki święta księga.
            • oleg3 Re: Spełnam prośbę Tete - P.S. 18.12.17, 18:55
              Na wypadek (niewykluczony), gdyby kto chciał się czegoś nauczyć o przysiędze prezydenckiej wklejam link

              www.marszalek.com.pl/przegladprawakonstytucyjnego/ppk10/09.pdf
              Dalsze rozważania poprzedzi drobna uwaga terminologiczna i konceptualna.
              Zakresem opracowania objęto przysięgę prezydenta RP sensu largo,
              czyli właściwą religijną – w sensie brzmienia roty – przysięgę oraz świeckie
              w  swej wymowie ślubowanie. Dystynkcja na ślubowanie i  przysięgę zale-
              ży od treści składanego przyrzeczenia, a nie nazwy, którą posłużył się prawodawca
              do określenia charakteryzowanej instytucji. W języku potocznym
              oba terminy zwykło się jednak traktować jako synonimy5'

              Wymóg zaprzysiężenia prezydenta nawiązywał do przysięgi monarchy
              z czasów I RP. Władca składał przysięgę na Ewangelię w trakcie uroczysto-
              ści koronacyjnych. Przysięgę odbierał prymas, który także namaszczał kró-
              la olejami świętymi i  koronował go. Monarcha w  formie przysięgi zobowiązywał
              się zachować wszystkie prawa i przywileje nadane przez swoich
              poprzedników10.
      • oleg3 Re: Spełnam prośbę Tete 18.12.17, 17:36
        oleg3 napisał:

        > prawnicy, którzy wszak potrafią wywieść z Konstytucji wszystko!

        Jest sobie takie postanowienie Konstytucji
        Cytat
        Art. 18. Zasada ochrony rodziny
        Dz.U.1997.78.483 - Konstytucja Rzeczypospolitej Polskiej z dnia 2 kwietnia 1997 r.
        Małżeństwo jako związek kobiety i mężczyzny, rodzina, macierzyństwo i rodzicielstwo znajdują się pod ochroną i opieką Rzeczypospolitej Polskiej.


        Z tego by wynikało, że na podstawie doktryny Strzembosz-Tete zwolennicy "małżeństw jednopłciowych" są wykluczeni z Urzędu Prezydenta RP. Straszna homofobia! Spoko, od czego są prawnicy. Interpretacja jakoby Konstytucja dopuszczała jedynie małżeństwo kobiety i mężczyzny, a nie 2 kobiet, 2 mężczyzn czy 3 kobiet i 1 mężczyzny jest oczywiście błędna.
        Biedroń może spokojnie złożyć przysięgę na (jak to określa Strzembosz) Konstytucję.



        Cytat
        Wiele osób uważa, że wynika z niego, iż według konstytucji małżeństwem jest związek kobiety i mężczyzny i nie można wprowadzić do naszego porządku prawnego małżeństw jednopłciowych, gdyż byłoby to sprzeczne z ustawą zasadniczą.
        Łętowska podkreśliła, że artykuł 18 ma chronić rodzinę, a nie sugerować, że zakazane są inne związki małżeńskie niż związek kobiety i mężczyzny.

        www.rp.pl/Rodzina/309129963-Nie-trzeba-zmieniac-konstytucji-by-wprowadzic-malzenstwa-jednoplciowe.html
    • andrzejg Pkt 1-4 OK 18.12.17, 11:03
      > 5. "Jeżeli ta konstytucja była zła, to nie trzeba było na nią przysięgać i to mówiąc "tak mi dopomóż Bóg"

      Niekoniecznie. Mógł przysięgać z zamiarem zmiany, ale pod warunkiem spełnienia pkt1-4
    • t_ete Rada WPiA Uniwersytetu Jagiellońskiego apeluje 18.12.17, 19:07
      t_ete napisała:

      > 1. Pan Prezydent zlozyl przysiege, ze bedzie przestrzegal Konstytucji. 'Tak mi
      > dopomoz Bog'.

      "Nieuzasadnione niczym usunięcie części sędziów Sądu Najwyższego przez obniżenie ich wieku emerytalnego, wprowadzenie nadzwyczajnego środka zaskarżenia prawomocnych orzeczeń, który ma być rozpatrywany z udziałem ławników obsadzanych w procedurze politycznej, reforma postępowań dyscyplinarnych, która stwarza możliwości nacisku na sędziów, poddanie Krajowej Rady Sądownictwa bezpośredniemu wpływowi polityków, nie są sposobami naprawienia sądownictwa, natomiast niszczą największe jego wartości, jakimi są niezależność sądów i sędziowska niezawisłość

      - czytamy w uchwale. Jak dodają członkowie rady wydziału, "rozwiązania te są sprzeczne z obowiązującą Konstytucją RP".

      "Wzywamy Pana Prezydenta Rzeczypospolitej, członka wspólnoty akademickiej Uniwersytetu Jagiellońskiego, aby nie dopuścił do wejścia w życie uchwalonych ustaw. Wzywamy Pana Prezydenta, aby w tej trudnej chwili wypełnił swoją powinność strażnika Konstytucji i dotrzymał złożonej Narodowi przysięgi prezydenckiej"

      Za przyjęciem uchwały głosowało 67 członków Rady, przeciwko było 6, a 8 wstrzymało się od głosu.

      tete
      • oleg3 Re: Rada WPiA Uniwersytetu Jagiellońskiego apeluj 18.12.17, 19:33
        t_ete napisała:


        > 1. Pan Prezydent zlozyl przysiege, ze bedzie przestrzegal Konstytucji. 'Tak mi
        > dopomoz Bog'.

        Kłamiesz Tete! Gdyby Andrzej Duda złożył przysięgę o treści, którą mu imputujesz nie byłby prezydentem RP.
        • wikul Re: Rada WPiA Uniwersytetu Jagiellońskiego apeluj 18.12.17, 21:40
          oleg3 napisał:

          > t_ete napisała:
          >
          >
          > > 1. Pan Prezydent zlozyl przysiege, ze bedzie przestrzegal Konstytucji. '
          > Tak mi
          > > dopomoz Bog'.
          >
          > Kłamiesz Tete! Gdyby Andrzej Duda złożył przysięgę o treści, którą mu imputujes
          > z nie byłby prezydentem RP.


          Mylisz adresata i zarzucasz kłamstwo. Nieźle.
          Może jednak skup się na tym co postanowiła Rada WPiA Uniwersytetu Jagiellońskiego bo to jest tu najważniejsze.
          • oleg3 Re: Rada WPiA Uniwersytetu Jagiellońskiego apeluj 19.12.17, 07:49
            wikul napisał:


            > Może jednak skup się na tym co postanowiła Rada WPiA Uniwersytetu Jagiellońs
            > kiego bo to jest tu najważniejsze.


            W którym art. Konstytucja nadaje kompetencje Wydziałowi Prawa UJ? A muszą to być kompetencje daleko idące skoro postanowienia Rady Wydziału są (cytuję Wikula) najważniejsze.
            • wikul Re: Rada WPiA Uniwersytetu Jagiellońskiego apeluj 19.12.17, 18:15
              oleg3 napisał:

              > > Może jednak skup się na tym co postanowiła Rada WPiA Uniwersytetu Jagi
              > ellońs
              > > kiego bo to jest tu najważniejsze.

              >
              > W którym art. Konstytucja nadaje kompetencje Wydziałowi Prawa UJ? A muszą to by
              > ć kompetencje daleko idące skoro postanowienia Rady Wydziału są (cytuję Wikula)
              > najważniejsze.


              A w którym to art. konstytucji jest mowa żeby być uczciwym i przyzwoitym? Ludziom klasy Hamerlińskiego czy Strzebosza to jest niepotrzebne.
              • oleg3 Re: Rada WPiA Uniwersytetu Jagiellońskiego apeluj 19.12.17, 18:32
                Potrafisz pierdnąć na temat? Nie dyskutujemy o "uczciwości i przyzwoitości" tylko o Konstytucji, jej rozumieniu, stosowaniu i przestrzeganiu przez prez. RP.
        • t_ete wykrzykniki 18.12.17, 22:02
          oleg3 napisał:

          > Kłamiesz Tete! Gdyby Andrzej Duda złożył przysięgę o treści, którą mu imputujes
          > z nie byłby prezydentem RP.

          Potraktowales tekst przysiegi prezydenckiej szerzej - za co dziekuje. Ja uzylam dosc niechlujnego skrotu.

          Ale wykrzykniki nie pomoga.

          "Obejmując z woli Narodu urząd Prezydenta Rzeczypospolitej Polskiej, uroczyście przysięgam, że dochowam wierności postanowieniom Konstytucji, będę strzegł niezłomnie godności Narodu, niepodległości i bezpieczeństwa Państwa, a dobro Ojczyzny oraz pomyślność obywateli będą dla mnie zawsze najwyższym nakazem".


          PAD zlamie Konstytucje by dotrzymac przysiegi ?

          tete
          • monalisa2016 Re: wykrzykniki 19.12.17, 00:28
            t_ete napisała:

            > "Obejmując z woli Narodu urząd Prezydenta Rzeczypospolitej Polskiej, uroczyś
            > cie przysięgam, że dochowam wierności postanowieniom Konstytucji, będę strzegł
            > niezłomnie godności Narodu, niepodległości i bezpieczeństwa Państwa, a dobro Oj
            > czyzny oraz pomyślność obywateli będą dla mnie zawsze najwyższym nakazem".
            >

            >
            > PAD zlamie Konstytucje by dotrzymac przysiegi ?
            >
            > tete


            Cytujesz tekst który dyktuje panu Dudzie pani Kidawa-Błońska, w jakim celu?
            Przecież prezydent-elekt, wideo powie prawdę:
            www.youtube.com/watch?v=rk2VxfCauqw
            • monalisa2016 Re: wykrzykniki 19.12.17, 00:37
              Nie wiem, ale w Sejmie nie widziało sie żadnej Konstytucji na którą miałby według tete jak i profesora Strzembosza składać przysięgę wybrany w wolnych wyborach przyszły prezydent Polski.
              Nie wiem czy tete wraz z profesorem widziali inny film jak ten poniżej?
              www.youtube.com/watch?v=rk2VxfCauqw
              • monalisa2016 Re: wykrzykniki 19.12.17, 00:38
                monalisa2016 koryguje:


                > Nie wiem czy tete wraz z profesorem widzieli inny film jak ten poniżej?
                > www.youtube.com/watch?v=rk2VxfCauqw
                • monalisa2016 Re: wykrzykniki 19.12.17, 00:49
                  Cytat z powyższego postu założycielki wątka:

                  "Jeżeli ta konstytucja była zła, to nie trzeba było na nią przysięgać i to mówiąc "tak mi dopomóż Bóg". Myślę, że dla pana prezydenta i dla mnie te słowa wiele znaczą - mówił prof. Adam Strzembosz."

                  Nie wiem kto z nich widział białe myszki, tete czy prof. Strzembosz twierdząc ze Prezydent Duda przysięgał na Konstytucję?

                  Jak widać przysięgał przed Zgromadzeniem Narodowym w obecności wielu gości bez trzymania reki na Konstytucji. smile
          • oleg3 Re: wykrzykniki 19.12.17, 07:59
            Napisz ty mi lepiej Tete czy zwolennik "małżeństw jednopłciowych" może "przysięgać na Konstytucję" (oczywiście bez "Tak mi dopomóż Bóg")? Szerzej pisałem o tym parę czy paręnaście postów poniżej.

            P.S.
            Nie ekscytuj się tak uchwałą RWPiA UJ.
            • t_ete Re: wykrzykniki 19.12.17, 12:54
              oleg3 napisał:

              > Napisz ty mi lepiej Tete czy zwolennik "małżeństw jednopłciowych" może "przysię
              > gać na Konstytucję" (oczywiście bez "Tak mi dopomóż Bóg")? Szerzej pisałem o t
              > ym parę czy paręnaście postów poniżej.

              Moze - skoro zostanie wybrany Prezydentem. Dlaczego nie ?

              Przeciwnicy twierdza, ze Konstytucja to wyklucza. Zwolennicy uwazaja, ze nie. A wszystko z powodu 'przecinka'.

              Dlatego zdaniem 'zwolennika' - dobrze byloby wprowadzic do Konstytucji taki zapis, ktory rzecz by precyzowal. Ale zeby tego dokonac ...... trzeba miec wole wiekszosci. Albo w wyborach parlamentarnych, albo porozumienie co do tego zapisu roznych partii - w Sejmie. I tak - zgodnie z Konstytucja mozna postapic.

              Jesli zas owej wiekszosci nie osiagnie sie w wyborach, ani nie namowi do poparcia zapisu - pokloconych z soba partii, nie pozostaje nic innego - tylko odpuscic.

              Prezydent, dla ktorego to 'byc lub nie byc' - moze albo to uznac, albo abdykowac z urzedu.

              tete

              > Nie ekscytuj się tak uchwałą RWPiA UJ.

              Zaraz tam 'ekscytuje'...Uchwala jest 'w temacie' watku. Nie sadze by cokolwiek zmienila. Ale dobrze, ze profesorski glos sie pojawil.
              • oleg3 Re: wykrzykniki 19.12.17, 13:22
                t_ete napisała:

                > oleg3 napisał:

                > > Napisz ty mi lepiej Tete czy zwolennik "małżeństw jednopłciowych" może "przysięgać
                > > na Konstytucję" (oczywiście bez "Tak mi dopomóż Bóg")?

                t_ete napisała:
                > Moze - skoro zostanie wybrany Prezydentem. Dlaczego nie ?

                > Przeciwnicy twierdza, ze Konstytucja to wyklucza. Zwolennicy uwazaja, ze nie. A
                > wszystko z powodu 'przecinka'.


                Pewnie nawet nie zauważyłaś jak się ośmieszyłaś i zdezawuowałaś samą siebie i prof. Strzembosza. Nie będę ci tego wyjaśniał, bo to syzyfowa praca.
                • t_ete uwaga 19.12.17, 18:35
                  oleg3 napisał:

                  > Pewnie nawet nie zauważyłaś jak się ośmieszyłaś i zdezawuowałaś samą siebie i p
                  > rof. Strzembosza. Nie będę ci tego wyjaśniał, bo to syzyfowa praca.

                  Nie Oleg. Jezeli ktokolwiek 'dezawuuje' prof. Strzembosza - to niektorzy dyskutanci. Ty takze.
                  Jedni sie z niego nasmiewaja, Ty wytykasz, ze uzyl skrotu 'przysiegi na Konstytucje'.

                  Coz to zmienia ? Tak czy siak - Prezydent przysiagl, ze dochowa wiernosci Konstytucji i dodal 'Tak mi dopomoz Bog'.

                  tete






                  • oleg3 Re: uwaga 19.12.17, 19:27
                    Widzę, że muszę ci Tete wyłożyć łopatologicznie.


                    Wariant A
                    Prezydent-elekt Marek Jurek przysięga "na Konstytucję." Miesiąc po zaprzysiężeniu wetuje ustawę wprowadzającą "małżeństwo jednopłciowe" jako niezgodną z Konstytucją.

                    Wariant B
                    Prezydent-elekt Robert Biedroń przysięga "na Konstytucję." Miesiąc po zaprzysiężeniu podpisuje ustawę wprowadzającą "małżeństwo jednopłciowe". Na zarzuty odpowiada, że ustawa jest zgodną z Konstytucją.

                    Przy znanych i opisanych w tym wątku założeniach (doktryna Strzembosz-Tete i uwagi olega) jasne jest, że ż a d e n z nich nie podeptał przysięgi i nie złamał Konstytucji. Oczywiście dobrej Konstytucji, bo wszak na "złą" przysięgać nie wolno.

                    Czy już jesteś dostatecznie oświecona i ośmieszona?
                    • t_ete I po coz ten upor ? 19.12.17, 22:32
                      oleg3 napisał:

                      > Wariant A
                      > Prezydent-elekt Marek Jurek przysięga "na Konstytucję." Miesiąc po zaprzysięże
                      > niu wetuje ustawę wprowadzającą "małżeństwo jednopłciowe" jako niezgodną z Kons
                      > tytucją.

                      A sejm odpuszcza gdy inicjatorzy owej ustawy nie maja odpowiedniej wiekszosci. Lub odrzuca prezydenckie veto. Bo jak napisalam z tysiac razy wczesniej - zeby bylo to mozliwe - potrzeba wymaganej przez Konstytucje wiekszosci. Art.235. Prezydent (takze Sejm czy Senat) moze zazadac przeprowadzenia referendum poniewaz sprawa dotyczy Rozdzialu I.

                      Twoj przyklad jest 'od czapy'. Nie jest chyba mozliwe by 'suweren' wybral na Prezydenta Marka Jurka. A nastepnie w wyborach parlamentarnych postawil na partie Razem.

                      > Wariant B
                      > Prezydent-elekt Robert Biedroń przysięga "na Konstytucję." Miesiąc po zaprzysi
                      > ężeniu podpisuje ustawę wprowadzającą "małżeństwo jednopłciowe". Na zarzuty odp
                      > owiada, że ustawa jest zgodną z Konstytucją.

                      Jesli ustawa uzyskala ... Art.235.

                      > Przy znanych i opisanych w tym wątku założeniach (doktryna Strzembosz-Tete i uw
                      > agi olega) jasne jest, że ż a d e n z nich nie podeptał przysięgi i nie złamał
                      > Konstytucji. Oczywiście dobrej Konstytucji, bo wszak na "złą" przysięgać nie wo
                      > lno.

                      Wyglupiasz sie czy serio ? Bo jesli serio - to nie jest zdeptaniem przysiegi realizacja konstytucyjnej zmiany - zgodnie z wola 'suwerena' - ale i w zgodzie z Konstytucja.


                      ZMIANA KONSTYTUCJI

                      Art. 235.

                      Projekt ustawy o zmianie Konstytucji może przedłożyć co najmniej 1/5 ustawowej liczby posłów, Senat lub Prezydent Rzeczypospolitej.

                      Zmiana Konstytucji następuje w drodze ustawy uchwalonej w jednakowym brzmieniu przez Sejm i następnie w terminie nie dłuższym niż 60 dni przez Senat.

                      Pierwsze czytanie projektu ustawy o zmianie Konstytucji może odbyć się nie wcześniej niż trzydziestego dnia od dnia przedłożenia Sejmowi projektu ustawy.

                      Ustawę o zmianie Konstytucji uchwala Sejm większością co najmniej 2/3 głosów w obecności co najmniej połowy ustawowej liczby posłów oraz Senat bezwzględną większością głosów w obecności co najmniej połowy ustawowej liczby senatorów.

                      Uchwalenie przez Sejm ustawy zmieniającej przepisy rozdziałów I, II lub XII Konstytucji może odbyć się nie wcześniej niż sześćdziesiątego dnia po pierwszym czytaniu projektu tej ustawy.

                      Jeżeli ustawa o zmianie Konstytucji dotyczy przepisów rozdziału I, II lub XII, podmioty określone w ust. 1 mogą zażądać, w terminie 45 dni od dnia uchwalenia ustawy przez Senat, przeprowadzenia referendum zatwierdzającego. Z wnioskiem w tej sprawie podmioty te zwracają się do Marszałka Sejmu, który zarządza niezwłocznie przeprowadzenie referendum w ciągu 60 dni od dnia złożenia wniosku. Zmiana Konstytucji zostaje przyjęta, jeżeli za tą zmianą opowiedziała się większość głosujących.

                      Po zakończeniu postępowania określonego w ust. 4 i 6 Marszałek Sejmu przedstawia Prezydentowi Rzeczypospolitej uchwaloną ustawę do podpisu. Prezydent Rzeczypospolitej podpisuje ustawę w ciągu 21 dni od dnia przedstawienia i zarządza jej ogłoszenie w Dzienniku Ustaw Rzeczypospolitej Polskiej.

                      > Czy już jesteś dostatecznie oświecona i ośmieszona?

                      Osmieszyles mnie ?
                      W tych swoich przykladach ? Zartujesz sobie.


                      tete
                      • oleg3 Re: I po coz ten upor ? 20.12.17, 07:23
                        Tee ja się nie wygłupiam. Zgodnie z twoim stanowiskiem (doktryna Strzembosz-Tete) oraz już istniejącą interpretacją zapisu Konstytucji o małżeństwie (prof. Ewa Łętowska) prez. Biedroń podpisując ustawę o "małżeństwach jednopłciowych" nie łamie Konstytucji. Tyle są warte twoje (i prof. Strzembosza) zarzuty wobec Dudy i tyle jest warta (w sensie merytorycznym) nasza Konstytucja. Można z niej wywieść wszystko. Została tak zaprojektowana i tak napisana, by każda aktualna większość sejmowa mogła obchodzić konstytucyjne zapisy.
                        • t_ete Re: I po coz ten upor ? 20.12.17, 08:17
                          oleg3 napisał:

                          >Tyle są warte twoje (i prof. Strzembosza) zarzuty wobec Dud
                          > y i tyle jest warta (w sensie merytorycznym) nasza Konstytucja. Można z niej wy
                          > wieść wszystko. Została tak zaprojektowana i tak napisana, by każda aktualna wi
                          > ększość sejmowa mogła obchodzić konstytucyjne zapisy.
                          >



                          Mogla obchodzic ???

                          Aktualna wiekszosc sejmowa to robi. Nie majac konstytucyjnej wiekszosci.
                          Ale to nie jest 'wina' Konstytucji.

                          Prezydent moze - a raczej powinien zawetowac niekonstytucyjna ustawe. 'Wg Strzembosza' (i mnie) powinien to zrobic.
                          Ale jest 'zakladnikiem' pewnego partyjnego ukladu, ktory ponad prawo stawia cel 'zbudowania Rzeczpospolitej od nowa' ( chocby i ze sponiewieraniem prawa). Choc nie bardzo wiadomo co dokladnie to znaczy - i jaka czesc 'suwerena' sie z tym utozsamia. Bo w wyborach - Zjednoczona Prawica konstytucyjnej wiekszosci nie otrzymala.

                          A Pan Prezydent - ktory wczesniej o pomyslach referendalnych mowil - teraz chyba zupelnie z nich zrezygnowal.

                          tete


                          • oleg3 Re: I po coz ten upor ? 20.12.17, 09:37
                            W Polsce, Tete, interpretacja Konstytucji ma wyłącznie charakter p o l i t y c z n y. W innych krajach ważne są też aspekty prawne. W Polsce są bez znaczenia.
                            • oleg3 En passant 20.12.17, 10:23
                              ... według sędziów TK, art. 197 Konstytucji mówiący o tym, że organizację i tryb postępowania przed Trybunałem określa ustawa sejmu, sprzeczny jest z art. 195 mówiącym, o tym że sędziowie są niezawiśli i podlegają tylko Konstytucji.

                              W logice dowodzi się twierdzenia, że ze sprzecznego zbioru zdań da się wyprowadzić logicznie dowolne inne zdanie, bez względu na to czy jest ono prawdziwe czy fałszywe. Uzasadnienie wczorajszego wyroku jest więc jednocześnie uzasadnieniem tezy, że członkowie TK są obecnie w stanie wyprowadzić z przepisów Konstytucji każde twierdzenie. Na przykład, mogą udowodnić, że Trybunał Konstytucyjny jest najwyższym organem Rzeczpospolitej, lub że Unia Europejska odleciała w Kosmos. Jeśli Konstytucja jest sprzeczna, to powyższe twierdzenia (i każde inne) wynikają logicznie z zapisów tejże Konstytucji.

                              www.salon24.pl/u/janmak/701148,czy-komisja-wenecka-i-trybunal-konstytucyjny-respektuja-prawa-logiki
              • monalisa2016 Re: wykrzykniki 19.12.17, 13:27
                Tete gdzie twoja i Strzembosza Konstytucja podczas przysięgi Prezydenta Dudy w Sejmie przed Zgromadzeniem Narodowym i zaproszonymi gośćmi? smile
                Nie zabierzesz głosu w tej sprawie?
                • monalisa2016 Re: wykrzykniki 19.12.17, 15:22
                  Pan Strzembosz powinien wiedzieć ze od czasów Lecha Walesy (1991 rok) przysięga prezydencka nie jest na Konstytucję tylko przed Zgromadzeniem Narodowym.
                  Gdzie był pan autorytet tety przez tyle lat ze do niego nie dotarło to jeszcze?

                  www.youtube.com/watch?v=KiHLsMc0cnw
                  www.youtube.com/watch?v=WjgO1100jS8
                  www.youtube.com/watch?v=cDtQrbHPwbs
    • sz0k przysięgać "na Konstytucję" czyli 19.12.17, 10:01
      wyznawcy mzimu "dupokracji" mają swoją "świętą księgę". Muahahahaha, życie przebiło kabaret.
      • sz0k So help me KOD and all democrats. Amen. n/txt 19.12.17, 10:48
        sz0k napisał:

        > wyznawcy mzimu "dupokracji" mają swoją "świętą księgę". Muahahahaha, życie prze
        > biło kabaret.
        >
        • wikul Re: So help me KOD and all democrats. Amen. 19.12.17, 18:19
          sz0k napisał:

          > sz0k napisał:
          >
          > > wyznawcy mzimu "dupokracji" mają swoją "świętą księgę". Muahahahaha, życi
          > e prze
          > > biło kabaret.
          > >


          Idź do kibla i zobacz czy cię tam nie ma, domorosły zdewociały "mędrcu".
          A Bogiem pewnie gębę wycierasz codziennie od rana do wieczora
          • babaobaba Re: So help me KOD and all democrats. Amen. 20.12.17, 10:31
            ... jak, nie przymierzając, senator Piejak? wink
      • oleg3 To się dzieje 20.12.17, 12:29
        sz0k napisał:

        > wyznawcy mzimu "dupokracji" mają swoją "świętą księgę". Muahahahaha, życie przebiło kabaret.

        Usypiam Helenkę, lat 4. Odłożyłam na półkę Konstytucję, o której wcześniej jej mówiłam. Po czym słyszę: Mamaaa, gdzie jest ta książka o Polsce? 😉 ✌️🇵🇱, #KONSTYTUCJA
        22:08 - 18.12.2017

        dorzeczy.pl/kraj/50806/Usypialam-Helenke-lat-4-KONSTYTUCJA-hitem-na-Twitterze.html
        • oleg3 Re: To się dzieje 20.12.17, 12:33
          twitter.com/KrocpokZboj/status/943367952648343552/photo/1?ref_src=twsrc%5Etfw&ref_url=https%3A%2F%2Fwww.dorzeczy.pl%2Fkraj%2F50806%2Fusypialam-helenke-lat-4-konstytucja-hitem-na-twitterze.html
        • sz0k Re: To się dzieje 20.12.17, 13:24
          oleg3 napisał:

          > sz0k napisał:
          >
          > > wyznawcy mzimu "dupokracji" mają swoją "świętą księgę". Muahahahaha, życi
          > e przebiło kabaret.
          >
          > Usypiam Helenkę, lat 4.

          Każda metoda na usypianie dziecka jest dobra. Mam nadzieję, że jak dziecko nieco podrośnie, dajmy na to skończy 6 lat, to mamcia pójdzie o krok dalej i zacznie czytać wszystkie encykli... tefuuu... oczywiście chciałem napisać ustawy. Szybki i twardy sen murowany.
    • bibobobo Re: Konstytucja 26.12.17, 12:04
      Zapraszam na moją stronę antypis.beepworld.pl tylko tu.
      Dowiesz się jakie zagrożenie może cię spotkać ze strony
      Facebooka. To nie jest żart sprawdzaj regularnie bądź
      na bieżąco.
Pełna wersja