Matieriewicz pójdzie siedzieć, chyba że...

28.12.17, 19:29
...wcześniej umrze. Obserwuję wykonanie budżetów MON w ostatich latach i wnioskuję, że tawariszcz Anton Sztirlic będzie jak Al Capone: zamkną go nie za zdradę i wysługiwanie się Rosji, tylko za haniebne gospodarowanie budżetem MON, jak Ala zamknęli nie za zabójstwa i gangsterkę, tylko za podatki.
    • czuk1 Re: Matieriewicz pójdzie siedzieć, chyba że... 28.12.17, 21:13
      Wydana została gruba forsa a o nowej broni ni widu, ni słychu. Mamy obietnice odkładane w czasie. wink
      • babaobaba Re: Matieriewicz pójdzie siedzieć, chyba że... 29.12.17, 09:50
        Naszą bronią będzie dyplomacja. Zakupiono bez przetargu samoloty dla VIP ale co tam przetarg, przecież mieliśmy "naszego człowieka" w Boeingu to pewnie po znajomości dostał dobrą cenę.

        • babaobaba Re: Matieriewicz pójdzie siedzieć, chyba że... 29.12.17, 21:24
          Niedyskrecja Macierewicza może kosztować MON miliardy. Kluczowy przetarg zagrożony.

          MON jest na prostej drodze aby zaliczyć kolejną spektakularną wpadkę. Po zaporowej cenie kontraktu na „Patrioty” kolejny strategiczny przetarg, tym razem na system artylerii rakietowej “Homar”, może zostać zagrożony przez twarde warunki amerykańskich negocjatorów. Ministerstwo winą próbuje obarczyć zagraniczne koncerny zbrojeniowe. Jednak przyczyny za ten stan rzeczy nie można tak łatwo zrzucić, ponieważ negocjatorzy wykorzystują po prostu bezwzględnie sytuację, do której w swojej arogancji doprowadził Antoni Macierewicz.

          Artyleria rakietowa “Homar” miała stać się jednym z głównych elementów zdolności obronnych w konflikcie na lądzie. Kluczowym problemem technicznym rozmów jest docieranie się stron w podziale obowiązków pomiędzy Polską Grupę Zbrojeniową a dostawcą – Lockheed Martin. PGZ chciałaby, aby jak najwięcej zadań wykonali Amerykanie, w tym integrację systemów wyrzutni złożonych z polskich i zagranicznych komponentów. Kością niezgody szczególnie istotną okazał się jednak transfer technologii. Chcieliśmy dostępu nie tylko do pocisków o zasięgu 300 i 80 km, ale także zaawansowanych technologii naprowadzania i korygowania lotu. To ostatnie Amerykanie kategorycznie wykluczają, a i pociski są sprawą otwartą.
          Zatem gdzie leży śmiertelny grzech ministra?
          Antoni Macierewicz zrobił to, co jest kategorycznie zabronione w czasie zarówno wojny jak i negocjacji – pokazał drugiej stronie słabość. Aby zbudować silną pozycję negocjacyjną konieczne jest udowodnienie, że nie jest się zdanym na jednego oferenta, że to producent musi zabiegać o kontrakt, a nie MON o względy producenta. Pokazanie negocjatorom koncernu, że resortowi desperacko zależy na konkretnie ich sprzęcie jest prostą drogą do pojawiania się zaporowych warunków jakie właśnie widzimy.
          Polski rząd podczas wizyty Donalda Trumpa w Polsce zadeklarował bowiem, że wybierzemy produkt Lockheed Martin. Z tej deklaracji teraz politycznie trudno się MON wycofać, a negocjatorzy koncernu poczuli wręcz krew i podbili stawkę. Nie pomagały w tym megalomańskie polskie deklaracje o zakupie od razu 160 wyrzutni.
          Jest to powtórka scenariusza z “Patriotami”. MON tez przechwalał się miesiącami jak to sprawa jest prawie dograna, a wyrzutnie stały się narzędziem propagandy władzy. Amerykanie zorientowali się, ze rząd zabrnął we własnych zapowiedziach tak daleko, że ciężko będzie zrobić krok w tył, stąd pojawiła się zaporowa kwota 10,5 mld dolarów za dwie wyrzutnie.
          Macierewicz niczym po blamażu przetargu na śmigłowce deklaruje, że nie jesteśmy skazani na Amerykanów, ponieważ rozmawiamy też z koncernem zbrojeniowym Roketsan z Turcji oraz IMI i IAI z Izraela. Jednak w obliczu obietnic na szczytach władzy jest to tylko gra dla mediów. Rząd pokazał bowiem, że zbrojenia są elementem nie tylko gry obronnej, ale także polityki wewnętrznej. Amerykanie liczą teraz, że wizerunek wewnętrzny, czyli sukces “epokowych” zamówień będzie dla władzy tak cenny, że zdecydują się na zakup nawet po na niekorzystnych ekonomicznie warunkach. Jest to tym bardziej prawdopodobne tak długo, jak ministrem pozostaje Antoni Macierewicz, który potrzebuje sukcesu jak powietrza.
          Robienie z obronności narzędzia propagandy i polityczna niedyskrecja po raz kolejny mogą okazać się dla naszego kraju bardzo kosztowne.
          Źródło: money.pl

          =====================
          I to jest rzeczywiście powód by Macierewicza zmienić. Nowy minister miałby szanse zmienić podejście "naszych amerykańskich przyjaciół" do cen na zastawy Patriot czy Homar, staremu nie wypada się wycofać.

    • qwardian Re: Matieriewicz pójdzie siedzieć, chyba że... 29.12.17, 21:57
      Antoni Macierewicz był wielokrotnie aresztowany w swoim życiu...
      • dachs Re: Matieriewicz pójdzie siedzieć, chyba że... 30.12.17, 00:02
        qwardian napisał:

        > Antoni Macierewicz był wielokrotnie aresztowany w swoim życiu...

        O raz za mało.
        • maksimum Re: Matieriewicz pójdzie siedzieć, chyba że... 30.12.17, 05:35
          dachs napisał:

          > qwardian napisał:
          >
          > > Antoni Macierewicz był wielokrotnie aresztowany w swoim życiu...
          >
          > O raz za mało.

          A co ty ,ruska szujo porabiasz na tym forum,jesli mozna zapytac?
          >
          >
          >
          • piq jeżeli nie chcesz, żałosna ruska dziwko męska,... 30.12.17, 06:12
            ...skończyć utopiona w kaczym góvvnie pod jakimś płotem, to ani mi się waż odzywać w wątku przeze mnie założonym - chyba że z przykładną pokorą wobec Polaków oraz ludzi mądrzejszych.
            • maksimum kupa kretynow na ruskim zoldzie 30.12.17, 07:09
              tu pisze. najwiekszy kretyn to oczywiscie PIQ czyli ruska swinia POP-pelni obowiazki Polaka.
            • czuk1 Re: jeżeli nie chcesz, żałosna ruska dziwko męska 30.12.17, 08:40
              .... szkoda, że nie wiem (z wpisu piq) kto jest tym ruskim loginem ?
              Zwalczam takich. Tu wpadam bardzo rzadko.... stąd ta "niewiedza" .
              • czuk1 Re: jeżeli nie chcesz, żałosna ruska dziwko męska 30.12.17, 08:43
                ...domyślam się....qwardian wink
      • piq no cóż, ponad dwa lata... 30.12.17, 01:47
        ...polska armia nie dostała nic od tawariszcza Antona (poza rozszerzeniem Siemoniakowego kontraktu na JASSM o JASSM ER). I nie dostanie, bo albo tawariszcz Anton, albo tawariszcz Warfołomiej Kawantskij coś zepsują, albo Amerykanie nie będą chcieli dać swojej technologii agenturze GRU w polskim MONie.
        www.money.pl/gospodarka/wiadomosci/artykul/mon-homar-polska-zbrojeniowka-modernizacja,72,0,2394952.html

        Muszą chłopaki iść do pudła albo pod ścianę.
Pełna wersja