t_ete 01.01.18, 23:13 Sasin : 'Jaroslaw Kaczynski nie bal sie rzucic wyzwania imperium komunistycznemu' Beda tego pewnie uczyc w szkole... tete Odpowiedz Link Zgłoś czytaj wygodnie posty
piq to jest to, co mnie w pisizmie... 01.01.18, 23:42 ...chyba najbardziej wqrvvia, sowieckie traktowanie historii, zwłaszcza w stosunku do tego tchórza, kłamcy i zera, z rodziny komunistycznej prominentki i pupilki systemu. Odpowiedz Link Zgłoś
t_ete Re: to jest to, co mnie w pisizmie... 01.01.18, 23:57 piq napisał: > ...chyba najbardziej wqrvvia, sowieckie traktowanie historii, zwłaszcza w stosu > nku do tego tchórza, kłamcy i zera, z rodziny komunistycznej prominentki i pupi > lki systemu. Szczegolnie 'w porownaniu do'. Ludzi, ktorzy faktycznie mieli odwage, nie 'slizgali sie' i mocno za to zaplacili. Byli wywalani ze studiow, tracili prace, siedzieli w wiezieniach. Oni rzeczywiscie rzucili wyzwanie 'imperium' nie baczac na konsekwencje. Troche szaleni byli ... Klopot w tym, ze - nie pasuja do 'aktualnego PiS-owskiego ideologicznego wzorca'. Konsekwencja ? Zero pamieci, zero szacunku. Wylacznie bloto. tete Odpowiedz Link Zgłoś
piq absurd sytuacji opozycjnisty w peerelu... 02.01.18, 01:05 ...polegał na tym, że jak się w grupie zachowywało BHP, to się zwykle nie wpadało i nie szło do pudła. Moje środowisko "Małej Polski" było wyjątkowe i nikt nie wpadł, dzięki Władysławowi Tyrańskiemu, który to poukładał, choć czasami niewiele brakowało. Tyle że ci, co nie wpadli, potem nie mogli się legitymować "męczeństwem", które stanowiło w latach 1990. przepustkę do apanaży władzy. A ci, którzy wpadli przez własną głupotę, potem obnosili się z wyrokami jako bohaterowie i szli do władzy. Kompletny chichot historii. Odpowiedz Link Zgłoś
polski_francuz Droga do dlugiej wladzy 02.01.18, 08:09 prowadzi w Polsce przez bycie przegranym czy bycie ofiara. Narod nie ufa zupelnie ludziom sukcesu. Bo sie nie widzi jako narod sukcesu ale narod porazki i meczenstwa. W taki sposob, przechodzac przez 10-letnia kwarantanne, dochodzila i doszla do wladzy elita Solidarnosci. Zrozumial to Kaczynski, ktory zbudowal swoja wladze na smierci swojego brata. Poza tym, Polacy nie lubia "pchajacych sie na afisz" i tych co dobrze wygladaja. I pod tym wzgledem Kaczynski wszedl w zad wyborcow. Ma wladze manipulatora i jest otylym karlem. PF Odpowiedz Link Zgłoś
ada08 Re: Droga do dlugiej wladzy 02.01.18, 10:14 polski_francuz napisał: > Narod nie ufa zupeln > ie ludziom sukcesu. Bo sie nie widzi jako narod sukcesu ale narod porazki i meczenstwa > Poza tym, Polacy nie lubia "pchajacych sie na afisz" i tych co dobrze wygladaja. Głos PFa głosem narodu? Rozumiem, że piszesz o swoich polskich znajomych, może i o sobie, ale dlaczego to uogólniasz na naród? W samej Polsce żyje obecnie 30 i pare milionów ludzi, to jest kilka pokoleń! Każde pokolenie różni sie od pozostałych, a najbardziej różnią sie pokolenia najmłodsze, masz o nich jakieś pojęcie? Powtarzasz okrągłe stereotypy, które słabo się mają do rzeczywistości. a. Odpowiedz Link Zgłoś
polski_francuz Demony z butelki 02.01.18, 10:55 Kazdy (moj, bo nie wiem jak jest z innymi) wpis ma charakter opinii personalnej. Bazujacej na obserwacjach, przezyciach, dyskusjach, lekturach, itp. Tym niemniej, juz myslalem o poprawieniu precyzji wypowiedzi. Pod uzytym haslem narod polski nalezy rozumiec wiekszosc wyborcza narodu polskiego. Jestes, badz bylas, pewnie z zawodu nauczycielka, stad ten ciag na ocenianie i na wystawianie ocen. Do tego dochodzi pewnie troche zarozumialosci, gdyz sie uwazasz za osobe mogaca oceniac wpisy innych (dosc podobna jest tutaj gini). W koncu, demony wypuszczone z butelki przez dzina z Zoliborza, pchaja ludzi do oceniania negatywnie tych innych, ktorzy nie sa w linii narodu. A osoby z kraju produkujace oszukancze Caracale do FJN na pewno nie naleza. Ja, osobiscie, staram sie akceptowac ludzi takimi jacy sa i zakladac, ze ludzie sa dobrej woli. I trzeba troche dowodow, zeby ich uznac za "powtarzajacych stereotypy". Jako, ze zaczynamy nowy rok, masz szanse na poprawe. Pracujac nad soba. A ze praca nad soba to ciezka praca, wypada mi zyczyc sukcesow w 2018. PF Odpowiedz Link Zgłoś
xiazeluka Re: Demony z butelki 02.01.18, 14:49 "W koncu, demony wypuszczone z butelki przez dzina z Zoliborza, pchaja ludzi do oceniania negatywnie tych innych, ktorzy nie sa w linii narodu." Nadsekwańskiej mądrali do kapusty nie przyjdzie, że negatywne oceny jego politpoprawnego ględzenia nie mają niczego wspólnego z butelkami krwawego dyktatora z Żoliborza. Odpowiedz Link Zgłoś
ada08 Re: Demony z butelki 03.01.18, 07:58 Piszesz na forum - Twoje wpisy podlegają ocenie, która nie musi się pokrywać z dobrą samooceną. Nie wiedziałeś o tym? Ja oceniłam Twój wpis, Ty w odpowiedzi zabrałeś się za ocenianie mnie (zarozumiała, bo uważa, że ma prawo oceniać). Wplątałeś do tego bogu ducha winną osobę trzecią (gini). Przypisałeś mnie do profesji, która nie jest moja (nauczycielka). Na koniec udzieliłeś mi protekcjonalnej porady życiowej, o którą nie prosiłam. Ale rada za radę: jesteś, w przeciwieństwie do mnie, nauczycielem, więc oceń swój swój wpis i wystaw mu uczciwą ocenę. a. Odpowiedz Link Zgłoś
polski_francuz Re: Demony z butelki 03.01.18, 08:21 No coz, moja wizja spraw jest inna. Jesli ktos przedstawia swoje poglady i ja sie z nimi nie zgadzam, to zaczynam przytaczac argumenty ktore popieraja moja a sa przeciwne tego kogos wizji spraw. Nazywa sie to dyskusja i w moich oczach forum sluzy do dyskusji. Jesli wystawiasz komus ocene bez dyskusji, to stawiasz sie w pozycji nauczycielki, tego kto ma wiedze i ja przekazuje innym. To forum nie jest klasa a nikt tu nie ma roli wiedzacej wiecej czy lepiej niz inni. Kazdy ma swoje wyksztalcenie, lektury, doswiadczenia zyciowe, ktore doprowadzily do tego, ze pisze jak pisze i ze pisze co pisze. Forum nie jest od wystawiania ocen. Malo mnie to obchodzi, ze Tobie moje poglady nie leza. Gdybys zaczela dyskutowac z nimi, to by mnie zainteresowalo. Podobnie, poglady jednego z forumowiczow, zwanego przez wielu Kretyn, sie na ogol nie podobaja. Mozna miec cos przeciwko jego pogladom, ale forma ich komentowania poprzez wyzwiska mi nie lezy. Prosisz mnie o uczciwa ocene moich wpisow? Uzylas wlasciwego slowa. Uczciwie pisze co mysle. I odpowiadam na Twoj mentorski wpis. Wolalbym zaczac dyskusje o Polakach i o Polsce. Bo sukces mojego kraju ojczystego lezy mi na sercu. A droga do sukcesu prowadzi poprzez uczenia sie z bledow a nie ich powtarzania. A z racji zawodu i wyksztalcenia szukam zawsze analogii do tego co sie dzieje z tym co sie dzialo kiedys lub gdzies indziej. I jak widze te analogie, to o nich pisze. Last but not least, co robic jesli wpisy kogos az tak Ci nie leza, ze musisz z te emocja cos zrobic? W tym wypadku lepiej je olac i nie odpowiadac. Jesli wielu bedzie mialo podobne do Ciebie odczucia, to forumowicz straci partnerow do dyskusji. PF Odpowiedz Link Zgłoś
dachs Zbastuj, Francuzie! 03.01.18, 09:02 Przypominam wpis Ady, który tak Cię oburzył: "Głos PFa głosem narodu? Rozumiem, że piszesz o swoich polskich znajomych, może i o sobie, ale dlaczego to uogólniasz na naród? W samej Polsce żyje obecnie 30 i pare milionów ludzi, to jest kilka pokoleń! Każde pokolenie różni sie od pozostałych, a najbardziej różnią sie pokolenia najmłodsze, masz o nich jakieś pojęcie? Powtarzasz okrągłe stereotypy, które słabo się mają do rzeczywistości." No, to zanalizujmy, co na prawdę Ada napisała: > Głos PFa głosem narodu? Lekko ironiczne wskazanie na to, że Ada odniosła wrażenie, iż kreujesz się na więcej niż tylko na własny głos na forum. > Rozumiem, że piszesz o swoich polskich znajomych, może i o sobie, ale dlaczego to uogólniasz > na naród? Gdy się odniosło wyż. wym. wrażenie, pytanie takie jest jak najbardziej uprawnione i w niczym Ci nie uwłacza. Wręcz przeciwnie zachęca do precyzyjniejszego wyrażenia Twojej opinii. > W samej Polsce żyje obecnie 30 i pare milionów ludzi, to jest kilka pokoleń! Każde pokolenie > różni sie od pozostałych, a najbardziej różnią sie pokolenia najmłodsze, masz o nich jakieś > pojęcie? Opis (dość banalnego zresztą) stanu faktycznego z pytaniem otwierającym dalszy dialog. > Powtarzasz okrągłe stereotypy, które słabo się mają do rzeczywistości. Prośba o to, by dalszą dyskusję oprzeć w większy stopniu na faktach, i odejść od utartych dróg myślenia. Więc po co zaraz łamać krzesła? Odpowiedz Link Zgłoś
polski_francuz Nex Hercules contra plures 03.01.18, 09:57 No i w porzadku. Wkladam kindzal za pas i licze na to, ze sie Ada nie pogniewala na dobre. Juz chyba tak jest i zawsze bedzie, ze widzimy we wpisach co chcemy widziec a nie co w nich jest. No to juz bez podtekstow Szczesliwego Nowego Roku Adzie, Tobie i innym kolezankom i kolegom z forum. PF Odpowiedz Link Zgłoś
arceszk Re: Nex Hercules contra plures 03.01.18, 10:04 Belferstwo. Ale jednak: nec H. Odpowiedz Link Zgłoś
polski_francuz Re: Nex Hercules contra plures 03.01.18, 10:06 Aha, widze ze zaczyna byc wiekszosc nauczycieli i nie powinienem tak szybko podawac tylow Dzieki za korekcje i pozdro cepku PF Odpowiedz Link Zgłoś
xiazeluka Re: Demony z butelki 03.01.18, 11:18 " to zaczynam przytaczac argumenty" Buahahaha!!! Odpowiedz Link Zgłoś
t_ete Re: Droga do dlugiej wladzy 02.01.18, 22:05 polski_francuz napisał: > prowadzi w Polsce przez bycie przegranym czy bycie ofiara. Narod nie ufa zupeln > ie ludziom sukcesu. Bo sie nie widzi jako narod sukcesu ale narod porazki i mec > zenstwa. W taki sposob, przechodzac przez 10-letnia kwarantanne, dochodzila i d > oszla do wladzy elita Solidarnosci. Cos w tym jest, ze sukces jest 'podejrzany' Zreszta aktualna 'narracja' jest taka, ze ci, ktorzy po 1989 osiagneli sukces (np. w biznesie) - to ten 'gorszy sort', ktory sie upasl na ludzkiej krzywdzie. I nie ma najmniejszego znaczenia, ze ktos budowal swoja firme przez dwadziescia kilka lat - od podstaw - tyrajac swiatek-piatek. Chyba ze ............. ten czlowiek sukcesu 'zapisze sie' do 'dobrej zmiany'. Wtedy bedzie mu sukces - 'wybaczony' A nawet doceniony. To jest strasznie skomplikowane - z tym sukcesem. Bo wlasciwie - najwazniejszy jest 'przydzial' do 'plemienia'. Reszta juz nie jest tak wazna. > Zrozumial to Kaczynski, ktory zbudowal swoja wladze na smierci swojego brata. P > oza tym, Polacy nie lubia "pchajacych sie na afisz" i tych co dobrze wygladaja. Alez nie. Kwestia oceny czy ktos 'sie pcha na afisz' i czy 'dobrze wyglada' - zalezy od tego, do ktorego plemienia nalezy. tete Odpowiedz Link Zgłoś
polski_francuz Re: Droga do dlugiej wladzy 03.01.18, 08:38 Ajajaj, to sa wiec juz tzw. uklady, z ktorymi walczyl juz general Jaruzelski. A na uklady, jak wiadomo, nie ma rady. Ale to jest efekt akcji obecnej wladzy. Wazne pytanie jest jak elektorat przekonac. I Kaczynski uzyl argumentow, ktore przekonaly wielu. I piszac o "dobrze wygladajacym pchajacym sie na afisz" mialem na mysli polityka PO z Gdanska o muskularnej klatce piersiowej i Rolexie na rece, ktorego za cos tam wywalono (teraz chyba jest na Ukrainie). Przypomina mi sie tez ministerka od WF pani Mucha (o ile pamietam) tez piekna kobieta, ale niezbyt kompetentna w temacie. Mysle, ze Tusk wlasnie wyszukal do swego rzadu, atrakcyjnych fizycznie ale niezbyt atrakcyjnych moralnie politykow, i dal tym amunicje, ktora ciagle jeszcze strzela PiS. PF Odpowiedz Link Zgłoś
t_ete Re: Droga do dlugiej wladzy 03.01.18, 09:22 polski_francuz napisał: > Wazne pytanie jest jak elektorat przekonac. I Kaczynski uzyl argumentow, ktore > przekonaly wielu. I piszac o "dobrze wygladajacym pchajacym sie na afisz" miale > m na mysli polityka PO z Gdanska o muskularnej klatce piersiowej i Rolexie na r > ece, ktorego za cos tam wywalono (teraz chyba jest na Ukrainie). Przypomina mi > sie tez ministerka od WF pani Mucha (o ile pamietam) tez piekna kobieta, ale ni > ezbyt kompetentna w temacie. Andrzej Duda - jako przystojne i 'ogladzone' przeciwienstwo jowialnego Komorowskiego. Agata Duda - piekna i nowoczesna, matka jednej (takze uroczej) corki - jako przeciwienstwo Anny Komorowskiej (plus size), mamy pieciorga dzieci. > Mysle, ze Tusk wlasnie wyszukal do swego rzadu, atrakcyjnych fizycznie ale niez > byt atrakcyjnych moralnie politykow, i dal tym amunicje, ktora ciagle jeszcze s > trzela PiS. Rozczuliles mnie z ta 'amunicja' O 'atrakcyjnosci moralnej' politykow PiS - nie bede sie rozpisywac. A co do fizycznej ... tete Odpowiedz Link Zgłoś
polski_francuz Re: Droga do dlugiej wladzy 03.01.18, 10:04 By skonczyc watek "atrakcyjnosci". Jak dla mnie, w polityce, swego rodzaju "atrakcyjnosc" nalezy do rzemiosla. Na ten przyklad, jesli nie potrafisz kontrolowac swojej wagi, to jak mozesz od innych wymagac wyrzeczen? Ludzie sie chetniej patrza i chetniej sluchaja atrakcyjnych politykow czy rozmowcow. Pamietam, kiedy rozmowe z felusiakiem, ktory stwierdzil, ze Al Gore nie bedzie walczyc o prezydenture bo jest za gruby. I otyli politycy sa dla mnie podobni do tych co nie znaja angielskiego: nieprzygotowani do zawodu. Allez wracam do pracy PF Odpowiedz Link Zgłoś
t_ete Re: absurd sytuacji opozycjnisty w peerelu... 02.01.18, 21:50 piq napisał: > ...polegał na tym, że jak się w grupie zachowywało BHP, to się zwykle nie wpada > ło i nie szło do pudła. Moje środowisko "Małej Polski" było wyjątkowe i nikt ni > e wpadł, dzięki Władysławowi Tyrańskiemu, który to poukładał, choć czasami niew > iele brakowało. Tyle że ci, co nie wpadli, potem nie mogli się legitymować "męc > zeństwem", które stanowiło w latach 1990. przepustkę do apanaży władzy. A ci, k > tórzy wpadli przez własną głupotę, potem obnosili się z wyrokami jako bohaterow > ie i szli do władzy. Kompletny chichot historii. Wiesz - to takze zalezalo (i przed 1989, i po) od czlowieka. Jego charakteru, osobowosci. Niektorzy po 1989 - 'po prostu zyli' - nie angazujac sie nadmiernie w polityke. Byc moze mieli satysfakcje z tego, ze 'juz mozna' - i zajeli sie tym - co chcieli ; realizowali pomysly, na ktore nie mieli szansy w peerelu. Niektorzy gorzknieli obserwujac polityczna scene - a na niej kariery kolegow. Bylo wielu peerelowskich opozycjonistow, ktorzy po 1989 - stali sie politykami. Niektorych szanowalam (nie zawsze sie z nimi zgadzajac). tete Odpowiedz Link Zgłoś
arceszk Re: absurd sytuacji opozycjnisty w peerelu... 03.01.18, 11:22 Tak. I: kto dziś odróżnia, gdzie ostre granice pomiędzy wyklętością a bandyterką? Odpowiedz Link Zgłoś
xiazeluka Re: Tak sie buduje mity 02.01.18, 10:23 Tak się buduje mity: "Beda tego pewnie uczyc w szkole... " Odpowiedz Link Zgłoś
dachs Re: Tak sie buduje mity 02.01.18, 12:14 xiazeluka napisała: > Tak się buduje mity: "Beda tego pewnie uczyc w szkole... " A skąd zastrzeżenia do trybu przypuszczającego? Wiesz coś już na pewno z kręgów zbliżonych? Odpowiedz Link Zgłoś
xiazeluka Re: Tak sie buduje mity 02.01.18, 14:47 pewnie jutro spadnie na Warszawę meteoryt -> "tak się buduje mity" Odpowiedz Link Zgłoś
wikul Re: Tak sie buduje mity 02.01.18, 15:34 Profesor sztuk teatralnych przypomniał wywiad z lat 90., kiedy to Jarosław Kaczyński mówił Teresie Torańskiej, że w przyszłości widziałby się jako „emerytowanego zbawcę narodu”. Chciałem zrozumieć (…) dlaczego 45-letni, dojrzały mężczyzna poważnie mówił o takim akurat marzeniu. Czyżby chciał być zbawcą bez względu na wszystko i za wszelką cenę? Nagle zobaczyłem w wyobraźni 60-letniego chłopca, który realizuje to swoje marzenie. Ratuje z opresji jakąś wyimaginowaną księżniczkę i zaraz potem w papierowej koronie z drewnianym mieczem u boku oddala się w jakiś czarodziejski tylko jemu znany świat. Od tego czasu zacząłem się naprawdę bać – tłumaczy Gajos Odpowiedz Link Zgłoś
wikul Prof. Zybertowicz: jeśli nie zbudujemy MaBeNy, ... 02.01.18, 15:44 ..., dobra zmiana może się wykoleić. Największym wyzwaniem Polski w rozpoczynającym się roku jest zbudowanie MaBeNy - Maszyny Bezpieczeństwa Narracyjnego Rzeczpospolitej Polskiej – mówi w rozmowie z Polską Agencją Prasową doradca Prezydenta RP, socjolog, prof. Andrzej Zybertowicz. Bez tego dobra zmiana może się wykoleić – zaznacza. Profesor zauważa niską jakość polskiej narracji państwowej, zwłaszcza w kontekście sporu z UE Wejście w konflikt z UE było dla nas nieuniknione - uważa rozmówca PAP MaBeNa to system instytucji, które początkowo byłyby kierowane ręcznie przez polityków, później zaś przeszłyby w stan samoregulacji - uważa Zybertowicz Według profesora, miałaby zastosowanie zewnętrzne i wewnętrzne - "Maszyna" jest tu, oczywiście, metaforą – wyjaśnia profesor. - Jak wiadomo, maszyna to zbiór elementów, które ze sobą współpracują, by wykonywać wspólną funkcję. Niska jakość polskiej narracji państwowej wynika z braku całościowej synchronizacji różnorodnych zasobów, którymi dysponuje państwo i społeczeństwo – tłumaczy. ... www.onet.pl/?utm_source=wiadomosci_viasg&utm_medium=nitro&utm_campaign=allonet_nitro_new&srcc=ucs&pid=eb527293-d530-47dc-9a25-1172dcda836e&sid=b177a2c9-166f-4113-9b28-185bbe554807&utm_v=2 Odpowiedz Link Zgłoś
t_ete Re: Prof. Zybertowicz: jeśli nie zbudujemy MaBeNy 02.01.18, 22:40 wikul napisał: > Największym wyzwaniem Polski w rozpoczynającym się roku jest zbudowanie MaBeNy > - Maszyny Bezpieczeństwa Narracyjnego Rzeczpospolitej Polskiej – mówi w rozmowi > e z Polską Agencją Prasową doradca Prezydenta RP, socjolog, prof. Andrzej Zyber > towicz. Bez tego dobra zmiana może się wykoleić – zaznacza. Orwell ('dwojmyslenie') : 'Wojna to pokój Wolność to niewola Ignorancja to siła' Nasze 'narracyjne bezpieczenstwo' ... tete Odpowiedz Link Zgłoś
xiazeluka Re: Tak sie buduje mity 02.01.18, 15:45 " Od tego czasu zacząłem się naprawdę bać " Aha. A czego? Odpowiedz Link Zgłoś
t_ete meteoryt 02.01.18, 21:33 xiazeluka napisała: > pewnie jutro spadnie na Warszawę meteoryt -> "tak się buduje mity" > Ale ten 'meteoryt' juz spadl. 'Jaroslaw Kaczynski nie bal sie rzucic wyzwania imperium komunistycznemu' Oto jest 'meteoryt'. Pozostaje kwestia czasu wprowadzenie stosownych tresci do podrecznikow. tete Odpowiedz Link Zgłoś
xiazeluka Re: meteoryt 02.01.18, 23:09 To nie ten meteoryt. Mowa o tym, który wieszczysz, że spadnie. Czyli mowa o tym, że tworzysz mity. Odpowiedz Link Zgłoś
t_ete Re: meteoryt 02.01.18, 23:13 xiazeluka napisała: > To nie ten meteoryt. Mowa o tym, który wieszczysz, że spadnie. Czyli mowa o tym > , że tworzysz mity. Oby sie nie sprawdzily moje przypuszczenia, ze mit o 'Jaroslawie Kaczynskim - rzucajacym wyzwanie imperium' nie zostanie wprowadzony do historii najnowszej. tete Odpowiedz Link Zgłoś
t_ete podwojne przeczenie - korekta 02.01.18, 23:24 > Oby sie nie sprawdzily moje przypuszczenia, ze mit o 'Jaroslawie Kaczyns > kim - rzucajacym wyzwanie imperium' zostanie wprowadzony do historii najnow > szej. > > tete Odpowiedz Link Zgłoś
xiazeluka Re: podwojne przeczenie - korekta 03.01.18, 11:21 To nie przypuszczenia, lecz tworzenie mitu: LiN narzuci wszystkim swoją narrację, ponieważ narzuca wszystkim swoją narrację. Odpowiedz Link Zgłoś
arceszk Re: Tak sie buduje mity 03.01.18, 09:32 > Beda tego pewnie uczyc w szkole... Ale najpierw, zanim, nasycenie przestrzeni publicznej kaczyńskością - tą męczeńską i tą bohaterską. Wszędzie. Niezbędny element rzeczywistości; niezbędny - bez kaczyńskości (ujmowanej pozytywnie czy negatywnie) rzeczywistość traci sens, nie istnieje. Odpowiedz Link Zgłoś
xiazeluka Re: Tak sie buduje mity 03.01.18, 11:22 "Niezbędny element rzeczywistości; niezbędny - bez kaczyńskości (ujmowanej pozytywnie czy negatywnie) rzeczywistość traci sens, nie istnieje. " Rzeczywiście. O czym ględziłaby totalna opozycja, gdyby kaczyńskości nie było? O swoich programach i planach na przyszłość? Odpowiedz Link Zgłoś